Społeczeństwo

Bezmiar sprawiedliwości czy „może” zdrowego rozsądku

 Ciężko jest opisywać sytuację elementarnej niesprawiedliwości państwa, zwłaszcza jeżeli doskonale zna się pragmatykę służbową instytucji, przepisy oraz sposób rozumowania ludzi podejmujących decyzję. Trudno jest być w takich realiach obiektywnym – jednakże to w jaki sposób nasze polskie sądy skazały a nasza polska prokuratura i policja oskarżyły i postawiły w stan oskarżenia a następnie Służba Więzienna przyjęła pod swoją opiekę – człowieka z silnym zaburzeniem tożsamości, niezdolnego do posiadania rozeznania i świadomości szkodliwości realizowanych czynności – jest fenomenem.

W sprawie skazanego człowieka interweniował poseł, a jedna z telewizji pokazała materiał z więzienia – z kompletnie nieporadnym człowiekiem o umyśle kilkuletniego dziecka, albo z totalnym geniuszem aktorstwa – naturalnym talentem w dziedzinie symulowania niedorozwoju psychicznego. Ten dylemat powinni byli rozstrzygnąć biegli, prokuratura i sąd. Nie można się tłumaczyć automatyzmem przepisów. Nie można się tłumaczyć procedurami. Państwo policjanci, prokuratorzy i sędziowie – decydują o najważniejszej kwestii jaka jest – ludzkiej wolności.

Ta okoliczność determinuje charakter realizowanego przez tych ludzi władztwa państwa nad obywatelami. Tylko to – decydowanie o ludzkiej wolności lub zamknięciu człowieka w miejscu odosobnienia. Dla nich to jest zwykła czynność jakich dokonują setki lub tysiące w swojej karierze, dla człowieka potraktowanego w ten sposób jest to zawsze szok.

Kodeksy są tylko zapisami farby drukarskiej na papierze, posiadającymi swoją moc z woli nadrzędnego suwerena – Narodu, który poprzez swoich przedstawicieli zdecydował się na przyjęcie na siebie ograniczeń w nich przewidzianych. Wspomniani policjanci, prokuratorzy i sędziowie – są jedynie operatorami aparatu państwowego stosującego zgodnie z prawem przemoc państwową. Jednakże przed prawem – musi być wzięty pod uwagę element zdrowego rozsądku.

Uwaga nie chodzi tutaj o zaprzeczanie zasadzie „ślepej sprawiedliwości” – ale o zakwalifikowanie, czy dany człowiek w ogóle nadaje się do tego, żeby państwo wchodziło z nim w tak specyficzną relację jak pozbawienie go wolności. Choroba psychiczna – wyłączająca świadomość, zaawansowana ciąża, podeszły wiek, ciężka śmiertelna choroba, czy też nawet sytuacja osobista – rodzinna podejrzanego/podejrzanej muszą zawsze powodować refleksję. To znaczy – zawsze osoba decydująca o wcieleniu w życie przymusu państwowego musi zdecydować czy jest w stanie uzasadnić powód dla którego daną osobę należy pozbawić wolności – nie ma znaczenia czy na chwilę, tymczasowo czy na czas dłuższy. Liczy się bezwzględnie przekonanie, że podejrzany/-ana nadaje się do odosobnienia. Trudno jest bowiem wsadzić do więzienia kobietę w 8-ym miesiącu ciąży! Podobnie trudno jest zrobić to samo z 97 latkiem! Ewentualnie osobę z nowotworem, w stanie beznadziejnym lub przeciwnie – wymagającą leczenia! Do tego dochodzą „jedyni żywiciele” – to wszystko to są nie tylko okoliczności łagodzące, ale zmuszające do refleksji. Czy dany konkretny podejrzany – prawie na pewno przestępca może w tym stanie w jakim się tu i teraz znajduje znaleźć w więzieniu? Jaki to będzie miało dla niego skutek?

Zastanówmy się zatem. Kobieta w 8-ym miesiącu ciąży natychmiast będzie wielkim problemem dla Służby Więziennej, a poddana stresowi może poronić – uszkodzić płód itd. Dlatego lepiej nie ryzykować – dać sankcję, ostrzeżenie, ale niech urodzi w zwykłych warunkach. Sprawiedliwość może poczekać – uwaga – nie na matkę będącą przestępcą, ale nowego człowieka, którego interesów jest zobowiązane chronić a jego interes to – bezpiecznie się narodzić! Osoby w bardzo zaawansowanym wieku to problem stary jak świat dla humanitarnego więziennictwa. Oczywiście wiek nie może być czynnikiem łagodzącym, albowiem przestępstwo to przestępstwo, ale może nakaz meldowania się na policji – byłby wystarczającym nieudogodnieniem dla takiej osoby? Osoba z nowotworem – umrze jeżeli nie będzie miała szans na leczenie, a jeżeli chodzi o leczenie nowotworu w szpitalu więziennym – to lepiej jest już nie wiadomo co, przecież pozbawianie wolności chorego na raka w istocie jest w warunkach naszej opieki zdrowotnej – wyrokiem śmierci. Tutaj na nic nie zda się udzielenie przepustki – każdy tydzień nie powstrzymywania rozwoju choroby to ryzyko. Jedyny żywiciel to nadzwyczajny przypadek podejrzanego – a zdarzają się liczne przypadki! W niektórych apelacjach nawet bardzo liczne! Więc jeżeli wypuszczamy (nie zamykamy) „na jedynego żywiciela” to dlaczego mamy wsadzić kogoś kto jawnie jest chory psychicznie albo jest mistrzem aktorstwa? W obu przypadkach zdrowy rozsądek powinien powstrzymać w ostateczności sędziego przed osadzeniem skazanego. Można przecież wydać wyrok a warunkowo zawiesić wykonanie powołując się na „kwestie humanitarne”, czy też „ład społeczny” – bo postępując humanitarnie Sąd Rzeczpospolitej daje najlepszy dowód na to że nasze państwo jest państwem prawa – a nie statystyk sądowych i ludzi w togach, którzy chcą wyjść do domu o 15:31.

Niestety – zapamiętajcie państwo – na adwokata nie można nigdy oszczędzać pieniędzy, warto jest jakiegoś zapoznać zawczasu, tak żeby w razie potrzeby był dyspozycyjny i przeszedł się kilka razy do prokuratury i sądu. To raczej nie powinno zaszkodzić, a jego obecność daje wam możliwość upominania się o swoje prawa po ścieżce proceduralnej. Miejmy nadzieję, że za niedługo w naszym kraju będą powszechne usługi prawników abonamentowych, czyli dostępnych dla osób opłacających specjalne ubezpieczenie – na telefon.

Jak to dobrze, że nie ma w tym kraju kary śmierci! Jej statystyki nasze sądy i prokuratury także musiałyby wypełniać!

One Comment

  1. System wymiaru sprawiedliwości jest w Polsce dla bogatych i ustosunkowanych. Dla pozostałych wyrokowanie to loteria, zwłaszcza że poziom Sędziów (głównie Pań) – spada od paru lat. Smutne, ale o tym piszą sami prawnicy.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.