Będą prosili żeby Putin “coś” zrobił…

Właśnie na ulicach Kijowa obserwujemy koniec środkowo-europejskiego status quo, który został określony najpierw porozumieniem w Jałcie a następnie protezowany porozumieniem w Białowieży. Władimir Putin ma rację twierdząc, że upadek ZSRR i jego likwidacja to był najtragiczniejsze wydarzenie XX-tego wieku. Do dzisiaj cieszyliśmy się pokojem i współistnieniem w regionie – w oparciu o porządek ustalony przez Józefa Stalina i aliantów zachodnich, a następnie potwierdzony przez Borysa Jelcyna, Leonida Krawczuka i Stanisława Szuszkiewicza. Granice były ustalone, ropo- i gazo- ciągi wyznaczone, wszystko działało może dość pokracznie, ale to właśnie na uspokojeniu regionu przez ZSRR i jego niezłamaną potęgę – zbudowaliśmy stan dzisiejszy.

Niestety stan nieustalony jaki dzisiaj wytworzył się na Ukrainie jest problemem nie tylko dla niej samej, ale przede wszystkim dla całego regionu – od Karpat, poprzez Naddniestrze a na Moskwie kończąc. Jeżeli na Ukrainie wybuchnie pożar i poleje się krew, nic nie powstrzyma jej rozlewu i generalnego szaleństwa, które prawie na pewno stosunkowo szybko może dotyczyć także nas tutaj w Polsce. Miejmy nadzieję, że tylko w postaci fali uchodźców humanitarnych, jednakże nie da się dzisiaj określić – co za typ państwowości wyłoni się na Ukrainie. Trzeba pamiętać, że trzecia siła polityczna na Majdanie, to pogrobowcy Hitlera – jawnie odwołujący się do kultu swoich przodków, którzy walczyli najdzielniej jak mogli w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, ale… po zachodniej stronie frontu…

Jeżeli w wyniku dramatycznego przebiegu wypadków, doszłoby do rozbicia państwowości ukraińskiej, co jest naprawdę bardzo prawdopodobne i pogrążenia tego kraju w wojnie domowej, to byłoby to nie tylko zaprzeczenie ukraińskich marzeń o własnej państwowości, ale przede wszystkim pojawiłoby się naturalne dążenie ciążenia części byłej ukraińskiej państwowości do Federacji Rosyjskiej, jako jedynego gwaranta spokoju, dobrobytu i bezpieczeństwa. Co w przypadku pojawienia się takiej opcji mieliby zrobić Rosjanie?

Przecież Federacja Rosyjska nie będzie mogła biernie przyglądać się jak afirmujące Hitlera „chachły” mordują tą część swoich rodaków, których uznają za narzuconych siłą, rosyjskojęzycznych kolonizatorów świętej ziemi ukraińskiej! Niestety z takimi bredniami ksenofobicznych nacjonalistów trzeba się tam liczyć, to realia dzisiejszej Ukrainy! Szaleńcom nie potrzeba dużo do podpalenia miękkiego podbrzusza Rosji. Władimir Putin okazałby słabość, gdyby pozwolił na wzajemną rzeź na Ukrainie, jednakże nie może ryzykować zaangażowania się w scenariusz wojny domowej, ponieważ jej wydźwięk będzie jednoznacznie antyrosyjski, a docelowo – ukierunkowany przez zachodnią propagandę przeciwko jego władzy. Jednakże Rosjanie nie mogą pozostać bezczynni wobec narzucanego im – wbrew ich woli i jakiejkolwiek logice wariantowi siłowemu. Na ile starczy im zimnej krwi? Trudno powiedzieć, w każdym bądź razie możemy być pewni, że nikt poważny nie pozwoli sobie na rozlanie tego szaleństwa na teren Federacji Rosyjskiej lub Białorusi. Przy czym o ile dla podpalaczy zachodnich będzie to geopolityka, to dla rozsądnych Rosjan, Ukraińców i Białorusinów – będzie to ochrona własnych domów. Tej różnicy nie da się zrozumieć, jeżeli nie było się na gruzowisku naszej cywilizacji rozstrzelanym przez czołgi. Wiele takich miejsc było i jest niestety nadal na terenie b. Jugosławii. Nie można pozwolić na powtórzenie się tego scenariusza, nawet jeżeli trzeba byłoby przeprowadzić wariant siłowy rękami samych Ukraińców. Mają do wyboru – dogadać się na zasadzie dołączenia do silniejszego, albo jedną wielką niewiadomą, na której stracą wszyscy.

Mamy wielkie szczęście będąc w Unii Europejskiej i w NATO, możemy na tej ukraińskiej zawierusze, w której już prawie nikt nie pamięta z czego się wzięła – mocno ucierpieć, albo wykazać się rozwagą, partnerstwem i być istotnym czynnikiem stabilizującym sytuację w regionie. Jeżeli rząd polski powstrzyma się od niepotrzebnych działań i skoncentruje na przygotowaniu do przeprowadzenia scenariuszy, które mogą wyniknąć – korzystając przy tym ze wsparcia zachodu – to nic złego się nie stanie.

Natomiast trzeba powiedzieć to w sposób jednoznaczny i jasny – nie może być zgody, bez względu na to jak źle będzie na Ukrainie, żebyśmy w jakimkolwiek wymiarze – nawet jako błękitne hełmy zgodzili się wziąć udział w ewentualnej wojskowej misji stabilizacyjnej w tym kraju. Nie chodzi tu o resentymenty historyczne i ewentualne animozje, ale o zasadę – sąsiadowi w biedzie podaje się chleb, lekarstwa i okazuje wszelką pomoc – NIGDY NIE WCHODZI SIĘ DO JEGO DOMU Z KARABINEM. Tego życzylibyśmy sobie sami w razie kłopotów i taką postawę wobec sąsiadów musimy wykazywać. Jakiekolwiek zająknięcie – może nas kosztować utratę wiarygodności.

Póki, co Janukowycz może jeszcze reagować, jeżeli odpuści to czeka nas niewiadoma i zbiór wypadków o których oczywiście o całe zło, będzie obwiniania Federacja Rosyjska i jej przywódca Władimir Putin. W naszym interesie jest także zasygnalizowanie Moskwie, że może liczyć na naszą pełną i szczerą współpracę – w celu rozwiązania tego kryzysu, bo jak poleje się krew to bez Kremla na Ukrainie nie wydarzy się nic trwałego, wówczas wszyscy będą prosić, żeby Putin coś zrobił…

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

52 thoughts on “Będą prosili żeby Putin “coś” zrobił…

  • 4 lutego 2014 o 06:46
    Permalink

    Nareszcie doczekałem się poważnej analizy sytuacji na Ukrainie. Jest to też przestroga dla Polski by tak ślepo nie ufała wspaniałościom zachodu. Polska powinna prowadzić swoją własną politykę a jej głównym celem powinny być dobrosąsiedzkie stosunki w tym z Rosją też. Proszę zauważyć, że upadek Układu Warszawskiego to zbyt mało dla zachodu. Chcą jeszcze z Rosjan zrobić żebraków. Zmarginalizują Rosję, przystąpią do marginalizacji reszty słowian. My wybitnie nie pasujemy do ich cywilizowanego świata.

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 08:00
      Permalink

      biedna jesteś. Niech ruskie do twojego domu wejdą i zrobią porządek.

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 13:26
        Permalink

        Z tobą “zrobią porządek”, poza kolejnoscią –
        – obłęd i z oczu “patrzy”.
        Tzn. skierują do pana “dochtora(wiadomej specjalności), na przebadanie…

        Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 13:48
      Permalink

      Popieram w całej rozciągłości…też tak uważam.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
    • 5 lutego 2014 o 00:07
      Permalink

      Jakby nie było tej zachodniej cywilizacji nie mógłbyś publikować swoich bredni dla każdego, kto ma komputer lub smart phone, czas i chęć to czytać.

      Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 07:32
    Permalink

    “Trzeba pamiętać, że trzecia siła polityczna na Majdanie, to pogrobowcy Hitlera – jawnie odwołujący się do kultu swoich przodków, którzy walczyli najdzielniej jak mogli w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, ale… po zachodniej stronie frontu…”

    A może tak szanowny autor najpierw by się zapoznał z historią stosunków sowiecko-niemieckich na przestrzeni lat 1920-1941 ze szczególnym uwzględnieniem okresu od sierpnia 1939 do czerwca 1941 roku.

    “Przecież Federacja Rosyjska nie będzie mogła biernie przyglądać się jak afirmujące Hitlera „chachły” mordują tą część swoich rodaków, których uznają za narzuconych siłą, rosyjskojęzycznych kolonizatorów świętej ziemi ukraińskiej!”
    Piękna próbka poszanowania innego narodu, towarzyszu Webmaster Józefie Wisarionowiczu. Kultura polemiczna cenzorów na świeczniku!

    “(…) nie może być zgody, bez względu na to jak źle będzie na Ukrainie, żebyśmy w jakimkolwiek wymiarze – nawet jako błękitne hełmy zgodzili się wziąć udział w ewentualnej wojskowej misji stabilizacyjnej w tym kraju.”
    Od tego są gwaranci niepodległości i integralności terytorialnej Ukrainy, czyli Anglicy, Amerykanie i Rosjanie (http://unterm.un.org/DGAACS/unterm.nsf/8fa942046ff7601c85256983007ca4d8/fa03e45d114224af85257b64007687e0?OpenDocument).

    Reszta “komentarza” to powtórka poprzednich, histerycznie pro-Putinowskich apokaliptycznych przepowiedni Krakauera. Dla ciekawostki podaję link z informacjami, kto się ostatnio zbroi i w jakim tempie: http://www.bloomberg.com/news/2014-02-03/global-defense-spending-to-grow-after-years-of-decline.html

    Cóż, krakauer przynajmniej daje na co dzień świadectwo wolności słowa, poglądów i opinii dzięki temu, że ulokował się w skorumpowanej Polsce zanurzonej po gałki oczne w unijnej zgniliźnie. Szkoda tylko, że nie może, lub nie ma ochoty na publikowanie na łamach białoruskich, ukraińskich, czy rosyjskich środków musowego przykazu. Czy redakcja tego portalu uważa, ze nikt nie korzysta z innych mediów socjalnych dzięki masowemu dostępoowi do internetu?

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 15:13
      Permalink

      No przecież przed miesiącem przokonywałeś nas Panie Łobserver-Kukliński, jakim to przestarzałym uzbrojeniem dysponują Rosjanie i Was, t.j. Uzurpatorówdopanowanianadświatem, potocznie zwanych Krowopasami nigdy nie dościgną technicznie…
      Czyżby w ciagu tego miesiąca coś się u Rosjan zmieniło…?
      A swoją drogą, dlaczego Pan nazywa kogoś w ten sposób…?
      – Panie Łobserver-Kukliński, zapamiętaj Pan sobie jedną prawdę: choćbyś nie wiem, jak rzezał sobie kija i choćbyś nie wiem jak przy nim manipulował, to kij i tak będzie mieć DWA KOńCE…!
      Więc, weź Pan sobie to do serca kłując kogoś kijem, że również Pan możesz być w każdej chwili kłuty, Panie Observer-Kukliński…

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 22:43
        Permalink

        “No przecież przed miesiącem przokonywałeś nas Panie Łobserver-Kukliński, jakim to przestarzałym uzbrojeniem dysponują Rosjanie i Was, t.j.”

        I nie zmieniłem zdania, bu Putin potrzebuje tych zwiększonych wydatków na modernizację przestarzałej armii, w której ponad 50% sprzętu pamięta czasy Sojuza. Poza tym nikogo nie przekonywałem, bo te informacje są powszechnie dostępne, nawet na portalu Carnegie Moscow Center również w języku rosyjskim. Nie widzę tu żadnej sprzeczności, a Putin musi być naprawdę zdesperowany, że zdecydował się na gwałtownie rosnący deficyt budżetowy, aby tylko nie zwolnić tempa modernizacji armii w obliczu gwałtownie wzrastającego tempa zbrojeń Chin.

        Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 16:29
      Permalink

      I jeszcze jedno, Panie Observer,
      – niedawnoś nas przekonywał, jakie to dobrodziejstwa przyniosą nam Krowopasy, gdy zrezygnujemy z kacapskich dostaw, a zdecydujemy się na ich gaz i ewentualnie rozpoczniemy eksploatację własnego (!?). Jakie to profity osiągną wszyscy Polacy, bo gaz “może” być bardzo tani…
      Widzi Pan, Panie Łobserver, lepszy trochę droższy gaz, ale z wieloletnią ceną stałą, niż “cudnie tani”, który w przeciągu kilku miesięcy może 50x podrożeć…!

      http://wiadomosci.onet.pl/swiat/z-powodu-mroznej-zimy-ceny-amerykanskiego-gazu-najwyzsze-od-4-lat/8sneh

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 23:00
        Permalink

        http://www.bloomberg.com/energy/
        W przeliczeniu na metry sześcienne dzisiejsza cena gazu w USA wynosi około $161 za 1000 m sześc., aa na przestrzeni ostatnich 15 lat waha się między $100 i $180 za 1000 m sześc. Tak się składa, że od 1995 r. pracowałem w bankowości inwestycyjnej zajmując się m.in. organizowaniem finansowania dla firm eksploracyjnych ropy naftowej i gazu ziemnego, choć głównie metali kolorowych i niklu.

        Do tego istnieją tzw. kontrakty terminowe (futures), które pozwalają zamknąć cenę dostaw nawet na pięć lat na n.p. dzisiejszym poziomie. Korzyści z tego są takie, że jak gaz podrożeje koszty ponosi sprzedawca, ale jak potanieje można zawsze sprzedać kontrakt terminowy na giełdzie i odebrać różnicę w gotówce.

        Z tego, co wiem wiele polskich firm prowadzących działalność eksportową, m.in. KGHM Polska Miedź, w której to firmie po studiach na krótko pracowałem i w Kanadzie też współpracowałem (KGHM posiada dziesiątki złóż miedzi i innych metali, m.in. srebra i złota w Kanadzie, USA, Meksyku, Ameryce Środkowej, Argentynie, Peru i Chile).

        Polscy importerzy gazu byliby frajerami kupując gaz w USA i nie kupując jednocześnie kontraktów terminowych, które są bardzo tanie na NYMEX i CBOT.

        Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 08:21
    Permalink

    Jak widać Duch Stalina ciągle żyje w niektórych dinozaurach. Nie wiem czy śmiać się czy płakać… “FR gwarantem spokoju, dobrobytu, bezpieczeństwa”, tiaaa… wystarczy popatrzeć na Białoruś – to miał być artykuł na zamówienie Putina???

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 13:36
      Permalink

      http://www.prawica.net/badura – zmanipulowany chłopcze…
      masz info. napisanie z “aptekarską” dokładnością.W “temacie Białorusi”, w porównaniu z “dokonaniami” III RP.
      A może tobie wystarczy, “wyborcza” i ‘polska”‘
      (gazety, oczywiście), na dokładkę Tel – Awizornia???
      Serdecznie wspólczuję.

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 17:40
        Permalink

        Według danych białoruskiego urzędu statystycznego Biełstat średnia pensja wyniosła w kwietniu 2013 4 888 296 rubli.

        Według oficjalnych danych w 2012 r. średnia pensja na Białorusi sięgnęła zaledwie 447 dol. – prawie dwukrotnie mniej niż w Rosji, gdzie wyniosła 859 dol.

        Inflacja na Białorusi wyniosła w 2013 r. 16,5 proc. – poinformowała w piątek państwowa agencja BiełTA, powołując się na główny urząd statystyczny Biełstat.
        W 2012 wyniosła 21,8 %

        W 2011 roku Białoruś przeszła najpoważniejszy kryzys finansowy od dojścia do władzy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1994 roku. Inflacja roczna wyniosła 108,7 proc., a władze zmuszone były przeprowadzić znaczące dewaluacje, które obniżyły kurs rubla o 187,3 proc. w skali roku.

        Aby zmniejszyć inflację, od listopada 2011 roku ceny podstawowych produktów żywnościowych i towarów przemysłowych są na Białorusi regulowane przez władze.

        Wysokie ujemne saldo handlu towarami zanotowała w 2013 r. Białoruś. Wyniosło ono 5,8 mld dol., podczas gdy rok wcześniej tylko 345 mln – poinformował w poniedziałek główny urząd statystyczny Biełstat.

        Eksport białoruskich towarów spadł w ubiegłym roku o 19,2 proc. i wyniósł 37,2 mld dol. Wprawdzie import także spadł, ale mniej – o 7,3 proc., do 43 mld dol.

        Deficyt handlu zagranicznego towarami był najwyraźniejszy w wymianie z państwami Wspólnoty Niepodległych Państw – wyniósł 2,2 mld dol. Ujemny był także bilans handlu z państwami UE – wyniósł 20 mln dol., choć rok wcześniej Białoruś notowała nadwyżkę wysokości 8,2 mld dol. Eksport białoruskich towarów do krajów Unii spadł w zeszłym roku o 40 proc., a jednocześnie wzrósł o 13 proc. import. W zeszłym tygodniu prezydent Alaksandr Łukaszenka zażądał od rządu rozwiązania problemu zalegania białoruskiej produkcji w magazynach. Obecnie wartość wciąż niesprzedanych towarów wynosi około 70 proc. miesięcznej produkcji przedsiębiorstw.

        A nieoficjalna stopa bezrobocia w Białorusi to ok.30%

        Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 15:33
      Permalink

      A cóż Pan tak, Panie Polkot, chce na siłę innych uszczęśliwiać…!?
      Jeśli już jest Pan takim filantropem, to zwróć się Pan w stronę swoich niedojadających i żyjących w skrajnej nędzy, rodaków…!
      Zainteresuj się Pan biednymi Polakami, którzy, by móc fizycznie przeżyć, muszą codziennie poszukiwać i wybierać odpadki ze śmietników lokalnych blokowisk. Szczególnie w wielkich aglomeracjach. Zainteresuj się Pan, biednymi, niedożywionymi dziećmi, które często nie posiadają nawet drugiego śniadania, idąc do szkoły…!
      Zapamiętaj sobie Pan jedno, czas biegnie prędko i niedługo Pan zniedołężnieje, a wówczas zostanie Pan na łasce i niełasce obecnie wygłodniałych!
      O Białorusinów nie musi się Pan martwić, bo i bez Pana pomocy dają sobie radę. I nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało być inaczej.
      Martw się Pan lepiej o własny Kraj, i o siebie, bo jeśli tempo Jego destrukcji zostanie utrzymane, to nawet, gdy jest Pan jednym z tych, którym się “udało”, to proszę mi wierzyć (bo żyję tutaj od ponad 25 lat), jeśli Pan sobą nic nie reprezentuje, Zachód zniszczy Pana i ten Pana “majątek” w przeciągu krótkiego czasu…

      Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 16:08
      Permalink

      “Sprawdza się to co kiedyś powiedzial Stalin:
      że kiedy umrze, jego grób zasypią brudem, a potem
      podniesie się wiatr historii i zmiecie caly ten brud.”
      Nie będę pisał o tym że, prawosławni hierarchowie
      gruzińscy nosza się z zamiarem wystapienia, o uznanie J.W.Stalina, za co najmniej “błogosławionego”.
      Skończyłem, plujcie jadem nienawiści, do woli.

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 17:24
        Permalink

        Есть множество соплеменников, о которых мы можем говорить, что они не то, что гниды и быдло, а подлецы и подонки.

        Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 13:46
      Permalink

      ” Nasz dziennik”. Dziwne.
      Czyżby “przejrzeli’ na oczy?
      Jak sięgnę pamięcią, zawsze popierali politykę
      “kaczyńską”.Będzie sporo radości w niebie, z “jednego nawróconego”…
      …nie na darmo “krąży”/ło powiedzenie,
      – od Michnika do Rydzyka –

      Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 13:44
      Permalink

      “Jak Polska Ukrainę straciła”
      http://www.polityka.pl/historia/267470,1,jak-polska-ukraine-stracila.read

      “… mało znany, wstydliwy moment w biografii hetmana Jana Tarnowskiego. To na jego rozkaz ścięto 1,4 tys. jeńców rosyjskich, obrońców Staroduba w 1535 r. Hetman jeszcze przed zajęciem miasta uprzedzał, że jeśli będzie musiał zdobyć zamek siłą, nie oszczędzi żadnego obrońcy. W 1596 r. dopuściliśmy się haniebnej rzezi powstańców kozackich, którzy skapitulowali nad Sołonicą na Ukrainie. Zabito wówczas ok. 1 tys. jeńców wraz z rodzinami, a więc kobiety i dzieci. I to tak niemiłosiernie, że jak pisał Joachim Bielski, syn kronikarza Marcina, „na milę albo dalej trup na trupie leżał”. Mimowolny sygnał do rzezi miał dać dowodzący wojskiem polskim Stanisław Żółkiewski.”
      http://media.wp.pl/kat,1022945,title,Rzezie-Polsko-Polskie-haniebne-epizody-w-historii-Polakow,wid,16301105,wiadomosc.html

      “Stara się wyjaśnić – niekoniecznie usprawiedliwić – jak mogło dojść do czegoś takiego, wskazując na kilka czynników. Zaczynając od najmniej istotnych, ale jednak chronologicznie pierwszych, to jest przekonanie Ukraińców (nie tylko nacjonalistów), że powstanie II Rzeczpospolitej było dla nich katastrofą, zwykłym rozbiorem. Panowało przekonanie, że wojna zakończy się wykrwawieniem mocarstw w kolejnym światowym konflikcie, a ostatecznie wrogiem znowu będzie Polska, i że prawdopodobnie o granicach Ukrainy zdecyduje jakaś forma plebiscytu. Druga sprawa to demoralizacja, która jest czymś więcej niż demoralizacją tylko spowodowaną czasami wojny. W 1941-42 roku kilkanaście tysięcy ukraińskich policjantów uczestniczyło w wymordowaniu 200 tys. Żydów Wołyńskich. Nie w komorach gazowych, ale kulą w łeb. Prawie wszyscy zbiegli później do UPA, wiedząc już, jak należy postępować z wrogiem. Trzecia rzecz, to zgładzenie elit. Najpierw przez Sowietów, a później przez nazistów. Jeśli na Ukrainie istniało społeczeństwo obywatelskie lub ludzie z autorytetem, to zostali zgładzeni lub wywiezieni. Gdyby pozostało więcej takich osób jak metropolita Szeptycki te zbrodnie prawdopodobnie udałoby się powstrzymać. Zauważmy, że we wrześniu 1939 r. nie doszło ze strony Ukraińców do żadnej antypolskiej akcji, mimo rozpadu państwa polskiego. Rzeź wołyńska jest częścią tematu faszystowsko- stalinowskiego i konfliktu totalitaryzmów. Nie można jej rozpatrywać wyłącznie jako wojny polsko- ukraińskiej lub samodzielnej inwencji narodu ukraińskiego”.
      http://www.rp.pl/artykul/1028237.html?print=tak&p=0

      “Konflikt pamięci…”
      http://laboratorium.wiez.pl/teksty.php?polskoukrainski_konflikt_pamieci_czy_mozliwy_jest_

      http://www.inst-ukr.lviv.ua/files/17/020Stempnik.pdf

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 15:07
        Permalink

        Elity ukraińskie, państwowość ukraińska,
        naród ukraiński etc…jako żywo, nigdy w historii
        “takiego curiosum” nie bylo.
        To tak jakbysmy się odwoływali do “narodu” ,
        białoruskiego, litewskiego.
        To “divadlo” to eksperymenty i “budzenie
        nacjonalnych upiorów”, w myśl zasady “dziel i rządz.”
        Doprawdy, dziwne lektury “uprawiają”, niektórzy
        “intelektualiści.”
        Co do wydarzen historycznych – “prawie zgoda”
        np. niektórzy Szeptyccy, polecali święcic noze, aby gładko wchodziły w Lachiv, jevei i Moskały.
        Natomiast niektórze osoby z “pnia” Sz. sluzyły Rzplitej. Bywało.
        Nie będę odwoływał sie do analogiczych sytucji
        w kontekscie stosunków II RP i Rosji Sowieckiej.
        (mam na uwadze “stosunki miedzypaństwowo – rodzinne).

        Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 17:05
        Permalink

        … nigdy nie było zatem narodu rosyjskiego, a i polski naród to rzecz – w wykładni “krzyka” – wątpliwa…

        Jeśli “naród to trwała wspólnota ludzi powstala na gruncie wspólnoty losów historycznych” to od kiedy możemy mówić o “narodzie polskim” i kto go tworzył?

        Czy tak jest jak czytamy w preambule Konstytucji 3 Maja – Ustawa Rządowa z 3 maja 1791 r.
        “W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Stanisław August [1] z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski i Czernichowski, wraz ze Stanami Skonfederowanymi, w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi.
        Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu.
        Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkim stosować się mają”.

        Konstytucja, która zmieniła ustrój państwa na monarchię dziedziczną, ograniczyła znacząco demokrację szlachecką odbierając prawo głosu i decyzji w sprawach państwa szlachcie nie posiadającej ziemi (gołocie), wprowadziła polityczne zrównanie mieszczan i szlachty oraz stawiała chłopów pod ochroną państwa, w ten sposób łagodząc najgorsze nadużycia pańszczyzny. Konstytucja formalnie zniosła praktycznie nieużywane od 27 lat (od wprowadzenia w 1764 roku skonfederowanej organizacji pracy sejmu) liberum veto.

        Konstytucji, która obowiązywała tylko 14 miesięcy…

        Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 23:09
        Permalink

        Moje wyrazy szacunku za obiektywna ocenę historyczną stosunków polsko-ukraińskich. Nie możemy tego kontynuować, szczególnie w obliczu wspólnego zagrożenia. Nie stać nas na dalsze rozdmuchiwanie wzajemnych animozji.

        Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 13:56
      Permalink

      No coż… prawdziwi Ukraincy też patrzą na HOŁOTĘ
      z Hałyczyny ze zgrozą i obZYDzeniem. Smiecie
      banderowso – faszystowskie z domieszką syjonizmu.
      Wstrętne kanalie. I pomyśleć, ze ta szumowina ma PEŁNE poparcie kilkunastu co najmniej “polaków?”

      Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 16:24
      Permalink

      Ze też “takich”, POLSKA,SŁOWIAŃSKA, ziemia jeszcze nosi(toleruje) XXXXXXXXXXXXXXX.
      Co jeszcze móglbym dodać?…jakim słowem /zdaniem takie “cos” mógłbym obrazić??

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 23:46
        Permalink

        Oczywiście! Ukraina, nawet banderowska, lepsza dla Polski, niż rosyjska. Trudno z tym się nie zgodzić. Przecież w Polsce pracuje legalnie niemal 200 tys “banderowców” z zachodniej Ukrainy, a drugie tyle nielegalnie i z tego, co wiem nie są dyskryminowani.

        Mój wspólnik w okolicach Tomaszowa lubelskiego zatrudnia co roku przy zbiorach do 100 Ukraińców i lepiej im płaci, niż niektórym Polakom, bo lepiej pracują. Niemal wszyscy co roku wracają do niego do pracy.

        Moją ś.p. Mamą też opiekowała się przez kilka ostatnich lat jej życia mówiąca po polsku ze śpiewnym lwowskim akcentem Ukrainka ze Lwowa. Banderowcy to ekstrema podobna do polskich kiboli i narodowców.

        Odpowiedz
      • 5 lutego 2014 o 00:57
        Permalink

        “Będą prosili żeby Putin „coś” zrobił…”

        Najlepiej pod siebie …

        Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 15:12
    Permalink

    JAK DZIAŁA POLSKI KOŃ TROJAŃSKI USA – W CELU ROZBICIA UE?

    UE powinna „współpracować z Rosją w rozwiązywaniu konfliktu na Ukrainie” – uważa były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. Pisze on o tym w swojej nowej książce „Otwartym tekstem”, którą cytują dzisiaj (dn. 4 lutego 2014r) media.
    Zdaniem byłego szefa rządu RFN, problemy Ukrainy „należy rozwiązywać w kooperacji z Rosją, a nie w konfrontacji”. Z punktu widzenia Schroedera, Europa „nie ma prawa do stawiania Ukrainy przed wyborem”. Były kanclerz uważa, że sukces może być gwarantowany jedynie w przypadku pozytywnego rozwoju „stosunków europejsko-rosyjskich”.
    Natomiast w Polsce wmawia się ludziom, że Lepsza Ukraina banderowska i gejowska od moskiewskiej, może nawet być ona wroga w stosunku, co do Polski!

    http://www.youtube.com/watch?v=V_wJQX7Oh00

    „UPA to duma Ukrainy”, „Michnik obciążył za Wołyń Hitlera i Stalina”, „to NKWD przebrane za UPA napadało na Polaków”. O „polskiej winie” w sprawie Wołynia

    http://niezlomni.com/?p=8829

    Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 16:16
    Permalink

    Izrael planuje w 2014 roku dołączyć się do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu

    Глава МИД Израиля: в 2014 году будет разработано соглашение о зоне беспошлинной торговли между Израилем и ТС
    Читать полностью: http://news.tut.by/politics/382583.html

    cytuję:

    Na swej stronie w społecznej sieci izraelski minister Spraw Zagranicznych Izraela Avigdor Liberman (ultraprawicowy izraelski “jastrząb”, emigrant z ZSRR dążący do napaści na Iran) 9 grudnia 2013 przekazał sensacyjną informację. Według niego w roku 2014 będzie opracowane i podpisane porozumienie o strefie bezcłowej między Izraelem i krajami Unii Celnej R-B-T.

    Czy przypadkiem ta sensacyjna wiadomość nie została wypuszczona pod anty-UCRBK nastroje panujące na kijowskim Majdanie?

    Na portalach rosyjskich nie ma nic na ten temat, a wiadomość przekazał dalej wyraźnie anty-łukaszenkowski, białoruski portal http://www.tut.by/

    Odpowiedz
    • 5 lutego 2014 o 15:50
      Permalink

      re@senior Tu chodzi o grę Izraela – nie można tego poważnie w żadnym razie traktować.

      Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 17:25
    Permalink

    Po co tyle emocji?
    Wiadomo że Prezydent Rosji ma wszystko – bo ma CZAS!
    On po prostu ma na wszelkie działanie czas.
    Żadnego pośpiechu i masę atutów w ręku.
    Zagranicznej zgrai tak naprawdę nie zależy na dobru Ukrainy i jej obywateli.
    Chcą cokolwiek dla siebie ugrać, a przy okazji “dokopać” Rosji – ile się da.
    Tylko że to już nie są czasy Jelcyna, więc im się nie uda.
    Im wcześniej to zrozumieją (już chyba się ten proces zaczyna) – tym mniej stracą w relacjach z Rosją.
    A Rosjanie są pamiętliwi i umieją dbać o swoje.

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 17:46
      Permalink

      … co ty pierdzielisz inicjator – “… bo ma CZAS”…

      Czas ma, jak wszyscy, ograniczony.
      Za chwilę “się minie” – jak wszyscy.

      „Byli chłopcy byli, ale się minęli i my się miniemy po maluśkiej chwili”

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 23:26
        Permalink

        ” Wiadomo że Prezydent Rosji ma wszystko – bo ma CZAS!”

        Niezupełnie! Jak na razie cena mieszanki uralskiej zbliża się do poziomu $100 z baryłkę i nadal spada, udział Gazpromu w imporcie gazu do Unii europejskiej spadł z 80% w roku 2004 do 28% w roku 2013 i też nadal spada, Chiny podpisują kontrakty na dostawy gazu i ropy z Kanadą i USA, więc nie bardzo jestem pewien, że starczy mu czasu i pieniędzy na dalsze ekstrawagancje.

        Odpowiedz
      • 5 lutego 2014 o 17:16
        Permalink

        @Senior!
        Coś zabolało?
        Gdzie i dlaczego?
        Ten kto jest rozgrywającym ZAWSZE MA CZAS na wprowadzenie SWOJEGO ROZWIĄZANIA.
        A Putin nic nie musi robić.
        Ma czas i wiele innych atutów w ręku.
        Dla przypomnienia: jest to Prezydent FR, czyli musi dbać o interesy Rosji, nie Polski ani krajów UE!
        To tak dla porządku, żeby się Pan nie zabełkotał.

        Odpowiedz
      • 5 lutego 2014 o 20:45
        Permalink

        @inicjator…
        Bełkot zostawiam tobie and company.

        Putin “pompuje” Łukaszenkę, Janukowycza… i wielu innych.
        Rosyjskie dotacje wyceniane przez Rosjan na dużo ponad 52 mld dol. w ciągu 16 lat (do 2010) sprawiły, że Białorusini mogli żyć ponad stan.
        W 2011 Rosyjskie dotacje wyceniane przez Rosjan na 52 mld dol. w ciągu 16 lat sprawiły, że Białorusini mogli żyć ponad stan.
        Przy kolejnej pożyczce dla Łukaszenki od Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej(EaWG)Putin postawił warunki “kredyty zostaną wypłacone jedynie pod warunkiem przeprowadzenia reform gospodarczych, a zwłaszcza prywatyzacji na sumę 2,5 mld dol rocznie”.
        Otworzyła się wielka szansa dla Rosji, ale i Polski by coś “kupić”.

        Gra się toczy.

        Odpowiedz
      • 6 lutego 2014 o 02:07
        Permalink

        Errata.
        Powinno być:

        @inicjator…
        Bełkot zostawiam tobie and company.

        Putin „pompuje” Łukaszenkę, Janukowycza… i wielu innych.
        Rosyjskie dotacje wyceniane przez Rosjan na dużo ponad 52 mld dol. w ciągu 16 lat (do 2010) sprawiły, że Białorusini mogli żyć ponad stan.
        W 2011 przy kolejnej pożyczce dla Łukaszenki od Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej(EaWG)Putin postawił warunki: „kredyty zostaną wypłacone jedynie pod warunkiem przeprowadzenia reform gospodarczych, a zwłaszcza prywatyzacji na sumę 2,5 mld dol rocznie”.
        Otworzyła się wielka szansa dla Rosji, ale i Polski by coś „kupić”.

        Gra się toczy.

        Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 17:36
    Permalink

    Na takie “ściemy i pierdoły”, mozesz podywagować
    z @observerem48.
    I na kogo to się powołuje @senior. A fe.
    Jakas wyrocznia(za judaszowe srebrniki) czy co???
    Anty… śmierdzi mi…
    Ten “smród” puszczony był w okolicach, nie przymierzając
    “Trzech Króli.”

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 19:59
      Permalink

      … to potrawka dla gównojadów, wielbicieli “Tzipora Menache”, czyli w sam raz dla “krzyka” and company…

      o krzyk
      3 lutego 2014
      14:07

      Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 18:17
    Permalink

    Pewien komentarz, z pewnego portalu prawicowego,
    który jest jako żywo odzwierciedleniem postrzegania “problemów za Bugiem”.
    Oczywiście nie w taki sposób jak chcieliby ONI, rządzący Polska od ćwierc wieku, wyobcowani ze społeczeństwa.(nawiązanie do ksiązki T.Torańskiej – “ONI”). Tyle ze ci niby “nasi”, bardzo szybko stali sie “onymi”, nie minęło kilka lat…
    Przechodzę do rzeczy…
    “Oglądam relacje polskich mediow z Ukrainy i jest to czysta propaganda. Zero obiektywizmu,pomijanie istoty – z naszego punktu widzenia, faktów niewygodnych dla neokolonii, jaką jest III RP.
    A wszystko w celu obżydzenia Rosji, z która oni “elyty”
    III Rp walczą.
    Patrzenie na Białoruś przez tych”yntelegentów’ wynika
    z takiego samego załozenia wstępnego.
    Poza tym poprawia to im samopoczucie.
    Kraj który jako III RP zlikwidował swój przemysł,wyprzedał za bezcen banki,z którego musiało wyemigrować kilka milionow ludzi w poszukiwaniu pracy
    MUSI atakować “Baćkę” – bo on się obronił, (przed syjonistami i złodziejską szumowiną z Zachodu)
    a tu “noblista “Balcerowicz” pogrązył wszystko gwałcąc
    przy tym,kilka praw ekonomicznych.
    Ale to do zakutych łbów chyba nie dotrze nigdy.
    Tam myślenie nie ma wstępu.
    A popros Ukrainy 30.01.2014r. ukazal sie w “Rzplitej”
    (pisałem) przypominam, wuwiad z Tarasiukiem, jednym z liderów dominujących na Majdanie(obok postbanderowskiej
    “Swobody” – jaka szkoda że w onym czasie radzieckie NKWD
    nie wydusilo tych gnid, na “amen”.)
    “Prawy Sektor” to wielbiciele S.Bandery i A.Hitlera, a
    Tarasiuk wprost stwierdza, ze Polska powinna oddać 19
    powiatów(Bieszczady, Przemyśl) nowej ,etnicznie czystej Ukrainie.
    W tym czasie “polityk” Zalewski(z PiS, potem PO)
    czyli Solidaruch, stwierdza ze to Putin radykalizuje nastroje na Majdanie, i pcha nos w konflikt.
    No i “Jarosław” który wołał na Majdanie -“Swoboda” stojąc pod banderowskimi, bandyckimi sztandarami.
    I Tusk wspierajacy”pokojowych manifestantów.”
    DURNIE albo ŁAJDACY – oto “polskie elyty” politycy
    i dziennikarze.Szambo…

    Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 18:27
    Permalink

    @senior
    Jak zawsze mieszasz g…no z miodem.
    Polska, Rosja – tak bylismy w przestrzeni hietorycznej…
    a tak “naprawde w głębokiem przedziale czasowym,
    stanowilismy JEDNOŚĆ.”
    I mielismy nie tylko wspólne korzenie , język…
    Czas by pomyśleć…

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 20:08
      Permalink

      … w przestrzeni to była Ла́йка (1954 — 3 ноября 1957) — собака-космонавт. Возвращение Лайки на Землю конструкцией космического аппарата не предусматривалось. Собака погибла во время полёта — через 5—7 часов после старта, от стресса и перегрева, хотя предполагалось, что она проживёт около недели.

      ###

      „W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Stanisław August [1] z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski i Czernichowski, wraz ze Stanami Skonfederowanymi, w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi…” – Konstytucja 3 Maja

      Odpowiedz
      • 5 lutego 2014 o 08:50
        Permalink

        W gruńcie rzeczy jestem tzw. “umysłem ścisłym”, a poezja działa na mnie, jak przysłowiowa “płachta na byka”.
        Coś niecoś wywarło kiedyś tam na mnie jakieś wrażenie, więc automatycznie zostało mi to w pamięci do dzisiaj.
        Jeśli się nie myle, był to Asnyk, a “leciało” to w ten deseń:
        “Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia,
        minionych Epok żaden cud nie wróci do istnienia!”

        To se ne vrati Panie Senior i chyba lepiej, jako GOŁODUPIEC być parobkiem bogatego i silnego, niźli BANKRUTA…

        Odpowiedz
      • 5 lutego 2014 o 20:57
        Permalink

        @50-parolatek

        …jak na “umysł ścisły” to rozumowanie aż zanadto dobre.
        Jasne, że gorzej być gołodupcem u bankruta niż bankrutem u gołodupca, a bogaty i silny się śmieje.

        Tenże Asnyk zauważył:
        “Ten ma największe hojności porywy,
        Komu fortuna odmówiła mienia;
        A ten najbardziej bywa gadatliwy,
        Co nie ma właśnie nic do powiedzenia”.

        Odpowiedz
  • 4 lutego 2014 o 19:13
    Permalink

    @senior
    Krótko.
    Życzmy sobie w kraju “nad Wisłą”, takiej biedy,
    stopy bezrobocia, zarobków w odniesieniu do cen.
    No i najwazniejsze, jak najwięcej takich BAĆKÓW
    jakich mają szczęśliwi Białorusini.(korespondenty
    wyborczej , tzw.V kolumna , jest wszędzie , tam gdzie ma byc wprowadzana demokracja i prawa człowiecze),
    Już my to “dobrodziejstwo” odczuwamy na własnej skórze, tyle lat
    … szczęśliwi Białorusini, i pomyśleć, że mogliby żyć
    “kak w Polszy.” Brr.

    Odpowiedz
    • 4 lutego 2014 o 20:32
      Permalink

      W ramach systemu Tax Free 300 tys. podróżnych zza granicy, głównie Białorusinów, wywiozło w ubiegłym roku przez przejścia graniczne w Podlaskiem towary za blisko 1 mld zł – podała Izba Celna w Białymstoku. To o ok. 200 mln zł więcej, niż w 2012 roku.

      W ciągu ostatnich trzech miesięcy 2013 r., Białorusini wydali na zakupy w Polsce 250 mln dolarów – poinformowały «Белорусские новости», powołując się dane Głównego Urzędu Statystycznego Rzeczpospolitej Polskiej.

      “Ważnym powodem jest pogarszająca się wewnętrzna sytuacja na Białorusi, gdzie rośnie inflacja, towary są drogie i jest ich mały wybór”.

      Łukaszenka na razie wycofał się z zamiaru wprowadzenia “karnej” opłaty (100$) dla Białorusów robiących zakupy w Polsce.

      Nie ma to jak wolny handel i braterstwo sąsiadów.

      Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 21:47
        Permalink

        Pracują, mają “dutki” to kupują.Stac ich na zakupy w Polsce. Wiem cos o tym , mieszkam o “rzut beretem
        (z anteną)”, od goroda Brześć
        http://www.prawica.net/badura
        Lektura prostujaca umysł, odrzuć manipulacje i indoktrynacje.
        A swoją drogą, pomyśl, czy aby nie “naduzywasz
        azbuki, cyrylicy”, można pewne myśli wyrazić i przekazać w ojczystym…chyba ze…niemożliwe!?

        Odpowiedz
      • 4 lutego 2014 o 23:57
        Permalink

        Минск. Выступает Президент Лукашенко на сессии национального парламента:
        – Уважаемые товарищи! Хочу сообщить вам о том, что Россия должна нам 2 миллиарда долларов.
        Вопрос из зала:
        – Позвольте узнать, за что?
        – А что же вы думали, я с ними в теннис на фантики играю.

        Odpowiedz
    • 6 lutego 2014 o 17:28
      Permalink

      Prawdziwa Ukraina wytrzyma napór faszyzmu z UE
      , jak i”własnego chowu” zaprzańców syjonistyczno – faszystowskich (moze faszyzm, napisane zbyt “delikatnie”,użyję sformułowania – nazistowskich)
      jako adekwatnego do sympatii “bywających na Majdanie”.

      Odpowiedz
    • 7 lutego 2014 o 07:21
      Permalink

      “Kto i ile otrzymuje pieniędzy na wojnę domową na Ukrainie?”

      Jaką wojnę domową? Gazeta Wyborcza, za którą absolutnie nie przepadam bardzo dobrze przedstawiła obecną sytuację na Ukrainie i w Unii. Wydaje mi się, że opublikowanie rozmów telefonicznych dyplomatów USA z inicjatywy Kremla odniesie skutek przeciwny od zamierzonego, na co wskazują reakcje tak amerykańskie, jak władz unijnych. Chyba wizja z artykułu w Wyborczej stanie się faktem szybciej, niż Rosja tego oczekuje. http://wyborcza.pl/1,75968,15393957,Otworzmy_Unie_na_Ukraine.html

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.