Ekonomia

Banknot o nominale 0 zł

 Narodowy Bank Polski powinien rozważyć wprowadzenie banknotu o nominale 0 zł, tak dokładnie zero złotych! Chodzi o to, żeby banknot nie przenosił żadnej wartości, nie można było za niego niczego kupić, ani wymienić na nic innego niż inny banknot również o nominalne 0 zł. Chodzi o zupełnie bezwartościowy nominał, w żadnej mierze niczego nie próbujący udawać.
To byłaby proszę państwa ziszczenie marzeń neoliberalnych kapitalistów – mogliby nam wypłacać za pracę, nie ponosząc kosztów! Prawdziwe ziszczenie utopii głoszonej przez kilku filozofów proponujących likwidację pieniądza.
Fantastycznie na tym pomyśle wyszedłby rząd – mógłby płacić ludziom pieniądze, nie przekazując żadnej wartości – to idealny sposób do indeksowania rent i emerytur oraz dawania podwyżek budżetówce. Po prostu jednym niewinnym banknotem 0 zł rozwiązalibyśmy prawie wszystkie problemy tego kraju. Nikt nie udawałby przed nikim, że 700 zł renty ma wystarczyć starszej schorowanej osobie na utrzymanie siebie, mieszkania, lekarstwa i być może żywność. Po prostu mielibyśmy zupełny real, wszystko dzięki banknotom 0 zł byłoby takie jakie powinno być – prawdziwe, rzeczywiste i realne.
Z punktu widzenia ekonomii i wszelkich teorii związanych z monetaryzmem, tenże banknot byłby idealny, jego wartość nie podlegałaby inflacji ani oprocentowaniu, albowiem wynosiłaby zero, jednakże banknot jako środek płatniczy mógłby być użyty w znaczeniu ilościowym – wielości banknotów. W ten sposób państwo miałoby absolutną kontrolę nad podażą pieniądza, która to podaż nie miałaby w istocie żadnego znaczenia ponieważ tenże i tak nie miałby żadnej wartości uprawniającej do wymiany na dobra lub usługi.
Oczywiście nasi umiłowani władcy wcale nie musieliby zaprzestać swojej fenomenalnej twórczości ekonomicznej na banknocie 0 zł. Przecież można pójść krok dalej, można potraktować pieniądz negatywnie – drukując banknoty o wartości ujemnej. Mielibyśmy zatem banknoty o wartości minus 10 zł, minus 20 zł itd. Te to dopiero byłyby użyteczne! W zasadzie państwo mogłoby się na nich opierać, prawie na pewno zapanowałby powszechny dobrobyt. Ludzie pracowaliby zupełnie jawnie w zamian za zobowiązania, albowiem czymże innym jak nie zobowiązaniem jest pieniądz o ujemnej wartości? Sama konstrukcja takiego systemu byłaby po prostu cudowna, ludzie chcieliby zarabiać jak najmniej, emeryci dostawać jak najmniejsze emerytury – proste rozwiązanie wszystkich problemów ekonomicznych kraju.
Powstaje natomiast inny problem, rzeczywistej rangi i o znaczeniu strategicznym. Mianowicie – byłby to problem typowo polski, możliwy do zaistnienia tylko u nas, jako temat do publicznej dyskusji ogólnonarodowej. Czyją podobizną ozdobilibyśmy banknot 0 zł? Oto jest proszę państwa problem, którego rozwiązanie jest warte tego banknotu! Władza może zrobić na złość opozycji i umieścić na banknocie np. jej lidera. I co? Wstyd być politykiem uwiecznionym na banknocie o zerowej wartości! Na szczęście pewnego kandydata na banknot o wartości mniejszej niż zero – już mamy!
Jakie to byłoby wspaniałe! Moglibyśmy codziennie oglądać, dosłownie w każdej chwili – twarze naszych najbardziej nielubianych polityków, a następnie w pełni wyluzowani wykorzystać banknoty o nominalne zero złotowych, do jedynego celu do jakiego można je wykorzystać, oczywiście jednorazowo – format jest akurat do tego celu dobry. Oczywiście papier musiałby być miękki – stosunkowo niskiej jakości, ponieważ inaczej – nawet w tej zasadniczej roli, nasze banknoty zero złotowe nie sprawdziłyby się.
Wszystko po to, żeby władza była szczęśliwsza a ludziom żyło się dostatniej! W banalny sposób moglibyśmy dokonać konwersji na Euro, chyba nie byłoby przeciwników przyjęcia wspólnej waluty?
Dla zwolenników pieniędzy o zerowej wartości – pozostałyby jeszcze monety…

2 komentarze

  1. Takie nominały, za “całokształt pracy twórczej”
    “zadedykowałbym” do “pitera”, @sysynka.
    Z uzasadnieniem – “lubuje się w przetrawianiu, przerobionego.”

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.