Polityka

Atomowy Iran stabilizatorem Bliskiego Wschodu

 Stawka perskiego pokera w ostatnich tygodniach gwałtownie wzrasta. Stany Zjednoczone zdecydowały się wzmocnić swoją obecność w Zatoce Perskiej wysyłając dodatkowy lotniskowiec, natomiast irański parlament przegłosował blokadę Cieśniny Ormuz, gdyby zdecydowano się na atak prewencyjny lub na zaostrzenie sankcji gospodarczych.

Retoryka i realia

W tle „napinania mięśni”, głównie pod lokalne elektoraty, toczy się subtelniejsza gra negocjacyjna, która może doprowadzić do rozwiązania problemu pozwalając wyjść stronom z twarzą bez konfrontacji.
Historia pokazuje, na przykładzie chociażby Korei Północnej, iż kraj, który jest wystarczająco zdeterminowany do sięgnięcia po zdolności atomowe, nie zaniecha tego celu nawet wobec bardzo restrykcyjnych sankcji.
Rząd w Teheranie udowodnił, że jest zdeterminowany do sięgnięcia po technologię atomową, czyniąc z tej kwestii sprawę wagi narodowej.
Mylą się Ci, którzy uważają Ajatollahów za samobójców, którzy zdecydowaliby się na użycie broni atomowej w momencie jej posiadania.
Odpowiedź Stanów Zjednoczonych, Izraela wraz z krajami Unii Europejskiej byłaby druzgocąca i prawdopodobnie zakończyłaby nowożytny byt Iranu cofając go do epoki kamienia łupanego. Władze w Teheranie doskonale zdają sobie z tego sprawę i pomimo całej retoryki Ajatollahów, na obecnym etapie Iran zachowuje się przewidywalnie.

Trzy punkty widzenia

Amerykański punkt widzenia przekazany ustami prezydenta Obamy jest jasny i czyni posiadanie broni atomowej przez Iran nieakceptowalnym.
Irański punkt widzenia wyklucza rezygnację z rozwijania technologii atomowej twierdząc, że chodzi o cywilne jej zastosowanie.
Izraelski punkt widzenia nie dopuszcza żadnej możliwości opanowania technologii atomowej przez Iran, tyle tylko że nie posiada realnych zdolności do samodzielnej akcji militarnej, która mogłaby temu zapobiec.
Pozycje negocjacyjne Stanów Zjednoczonych oraz Izraela są bardzo różne, co zostało wreszcie zauważone także w samym Izraelu (link 1).
Natomiast pomiędzy opanowaniem technologii atomowej, a posiadaniem broni atomowej jest wiele rozwiązań pośrednich. W tej chwili o to, które z tych rozwiązań pośrednich jest akceptowalne dla stron spierają się Stany Zjednoczone z Iranem.

Dostępne opcje

Przez ostatnie cztery dekady, jedynym krajem w regionie Bliskiego Wschodu posiadającym broń atomową był Izrael, pomimo iż odmawia oficjalnego potwierdzenia posiadania arsenału nuklearnego.
W żadnej innej części świata nie istnieje regionalny monopol na posiadanie broni atomowej. Według coraz liczniejszej grupy obserwatorów w Stanach Zjednoczonych, to własnie monopol Izraela jest jednym z czynników przyczyniających się do eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie.
Zrozumiały jest interes Izraela w utrzymaniu tegoż monopolu, podobnie jak zrozumiały jest interes Iranu w jego przełamaniu.
Na łamach wpływowego amerykańskiego Foreign Affairs (link 2 i 3), ukazało się opracowanie autorstwa Kennetha Waltza sugerujące, iż opanowanie zdolności atomowych przez Iran przyczyni się do ustabilizowania regionu.  Motywując ten punkt widzenia, powołano się między innymi na podobieństwo i precedens sytuacji Pakistanu oraz Indii.
Wydaje się, że Iran ma kilka możliwości wybrnięcia z sytuacji, z czego żadną akceptowalną nie jest oficjalne przetestowanie bomby atomowej i rozbudowa arsenału atomowego.
Pierwsza opcja, to zaniechanie programu, co wydaje się raczej nierealne.
Druga to posiadanie cywilnej infrastruktury wraz z opanowaną technologią produkcji bomby atomowej, ale bez samej produkcji i przetestowania bomby atomowej. Z takiego rozwiązania korzysta Japonia.
Trzecia możliwość to oficjalna rozbudowa arsenału atomowego, co wydaje się nie do zaakceptowania przez Stany Zjednoczone.
Moim zdaniem Kenneth Waltz pominął jeszcze jedną ewentualną opcję dostępna dla Iranu – jest nią opcja z powodzeniem wykorzystywana obecnie przez Izrael, czyli posiadanie broni atomowej przy oficjalnym zaprzeczaniu istnienia takowej.
W razie gdyby politycy Izraela, tak jak do tej pory dążyli do spowolnienia irańskiego programu atomowego, czy to poprzez wywieranie nacisku na Stany Zjednoczone w sprawie militarnej interwencji, czy też poprzez akcje dywersyjne wobec irańskich naukowców, to właśnie ta opcja staje się najbardziej prawdopodobna.
Oczywiście nie można wykluczyć szerokiej akcji militarnej z udziałem Stanów Zjednoczonych i ewentualnego odwetu ze strony Iranu, gdyby któryś z graczy popełnił fatalny błąd w grze.

1)      http://www.haaretz.com/news/diplomacy-defense/regarding-iran-u-s-and-israel-not-on-the-same-page-at-all-1.451796

2)      http://www.foreignaffairs.com/articles/137731/kenneth-n-waltz/why-iran-should-get-the-bomb

3)      http://www.richardsilverstein.com/tikun_olam/wp-content/uploads/2012/06/why-iran-should-get-a-bomb-waltz.pdf

24/07/2012
PZ

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.