Religia i państwo

Ataki na ludzi Kościoła, Kościół i Wiarę

 Niestety stało się i się dzieje, gangrena zła postępuje z każdym dniem krok dalej, taktyką małych kroczków osiąga swoje wielkie złe cele. Ataki na ludzi Kościoła, którzy zbłądzili w istocie okazują się atakami na Kościół, jednakże celem ostatecznym tych ciosów jest Wiara – uderzenia w Krzyż, mające zwalić go z podstaw! O nic innego nie chodzi w zachowaniu różnego rodzaju rzekomych ofiar i pokrzywdzonych, zanim zgłoszą roszczenia i przedstawią swoją krzywdę – już znają wyroki, a właściwie już chcą kary, kara może być tylko jedna – odebranie wiary, uderzenie w najczulszy punkt Kościoła w wiernych, doprowadzenie ich do zwątpienia w wiarę, a przez to osłabienie Kościoła i pokrzywdzenie jego funkcjonariuszy. Czymże jest bowiem pasterz bez owiec? Po co miałby istnieć Kościół bez wiernych? To jest cała logika ataków na osoby duchowne, Kościół, hierarchię i Wiarę, która jest siłą, podporą i opoką zwykłych ludzi.

Dokonując oceny ujawnianych czynów niemoralnych, czynów przestępczych, często lubieżnych – musi zważyć, jak głęboko ma sięgać krzywda przez nie wyrządzona. Jeżeli odpowiedzialność za popełnione przestępstwa ma sięgnąć sprawcy – to niech tak się stanie. Jeżeli odpowiedzialność za popełnione przez sprawcę przestępstwa ma spocząć na Kościele, w tym na jego majątku i dobrym imieniu, jako instytucji zaufania publicznego na której opiera się porządek i ład społeczny – to powstają problemy. Po pierwsze dlaczego Kościół – wspólnota wszystkich wiernych ma odpowiadać za zło wyrządzone przez jednego z funkcjonariuszy, jeżeli już spadło na niego odium zła, grzechu i występku? Czy chodzi tylko o pieniądze? Czy to one są celem? Jeżeli tak, to ostrożność nakazuje przyjrzeć się naturze i treści oskarżeń, zwłaszcza jeżeli formułowane są po latach. Dlaczego bowiem Kościół miałby płacić, zarazem będąc oskarżanym o bycie najgorszym? Albo – albo, pieniądze za milczenie, jednakże jak udowodnić zło sprzed lat i zapłacić za milczenie, tak żeby ze sprawy uciszonej za porozumieniem stron nie zrobiło się jeszcze większe zło? W erze mikro podsłuchów i mikro kamer – to nie jest możliwe. Po drugie – sednem sprawy jest dobre imię Kościoła jako instytucji. Nie ma fizycznej możliwości bez złamania autonomii Kościoła dokonać ingerencji w jego strukturę mającej na celu oczyszczenie! Państwo tego nie dokona, albowiem to już nie będzie Kościół po jego ingerencji. Jest to dowód na to, że nagłaśnianie wszelkich grzechów Kościoła wbrew pozorom – tej instytucji nie służy, ponieważ najpierw się ona broni, tak jak każda struktura administracyjna broniłaby się gdy jest atakowana. Nie ma przy tym znaczenia, kto ma rację i czyja jest krzywda, gdy jesteś atakowany – to się bronisz. Kropka. Takie są zasady. Jednakże ponieważ ludzie Kościoła i sam Kościół nie może stać ponad prawem, musi do eliminowania ze swojego stanu czarnych owiec posługiwać się państwem. Nie ma innego wyjścia niż pełna współpraca na linii Kościół – państwo chroniące interesy pokrzywdzonego.

Co jednak jeżeli stwierdziliśmy, że zawsze za każdym takim zgłoszeniem roszczeń kryje się atak na wiarę? Dla każdego wierzącego jest przy tym oczywistym, kto za nim stoi! Zawsze jest jeden i ten sam sprawca – książę kłamstwa. Z punktu widzenia doktrynalnego dokonuje on ataku już w momencie zbrukania umysłu osoby duchownej dokonującej czynu niegodnego, który to czyn po latach przynosi zagrożenie duchowe i karne doczesne dla tejże osoby i dla Kościoła – niszcząc jego wizerunek, jak również nadszarpując jego zasoby.

Czy nie jest zatem zadaniem wiernych bronić Kościoła za wszelką cenę, albowiem tylko w Kościele mogą znaleźć ochronę przed prawdziwym i rzeczywistym nieprzyjacielem, dokonującym rozmyślnego, celowego i dobrze przygotowanego ataku?

Czy nie jest obowiązkiem wiernych powstrzymać się od osądzania tych z funkcjonariuszy Kościoła, którzy zbłądzili i poprzez swoje niegodne czyny zgrzeszyli sprowadzając niebezpieczeństwo – na wszystkich wiernych, albowiem wszyscy wierni tworzą Kościół?

Czyż nie jest obowiązkiem państwa roztropne i wyważone działanie, tak żeby nie stać się narzędziem złego w walce z Kościołem?

Przypadki zła atakującego Kościół będą się powtarzać. Trudno wymagać od ofiar, żeby nadstawiły drugi policzek lub przynajmniej trwały w milczeniu. Sama obrona Kościoła będzie zawsze uchodzić za natarczywą i agresywną, albowiem jest to starcie ze złym i jego sprawkami, które wymaga z jednej strony wewnętrznego rozprawienia się a z drugiej odparcia zewnętrznych ataków, celujących prosto w podstawy Krzyża, a na takie ataki Chrześcijanie nigdy nie mogą się zgodzić.

7 komentarzy

  1. Towarzysze w Watykanie myślą już nad zniesieniem celibatu, bo to nie jest DOGMAT, tylko ZWYCZAJ.
    Za 50 lat wszystko wróci do normy, a KK ma 2000 lat, więc to się musi udać.
    Viva Papa Francesco!

  2. trudno się dziwić uderzeniom w podstawy Krzyża, jeżeli służy on za osłonę i obronę przed odpowiedzialnością za popełnione czyny.

  3. trudno się dziwić uderzeniom w podstawy Krzyża, jeśli stanowi on ochronę i daje możliwość ucieczki przed odpowiedzialnością za popełnione czyny.

  4. trudno się dziwić atakom i uderzeniom w podstawy Krzyża, jezeli stanowi On ochronę przed odpowiedzialnością za popełnione czyny. chowając się za Niego, świadomie narażamy i wystawiany Go na publiczne ataki. Kto jest więc tu Jego wrogiem?

  5. Od kilku tygodni daje się zauważyć ogromny szum medialny
    wokół pedofilii w polskim kościele i jak zwykle w takich sytuacjach głosy Kościoła i mediów są różne.Uważam jednak,
    że to nie tylko pedofilia pogrąża Kościół,a media,które
    dotychczas milczały o tych sprawach(oprócz”Faktów i mitów”)
    nagle poczuły wiatr w żaglach i wyczuwając koniunkturę na
    tanią obecnie odwagę,gdy mleko się rozlało-pławią się w tym
    mleku i w tym temacie.Hierarchia kościelna natomiast,a
    szczególnie arbp Michalik wygłasza opinie o rzekomej nagonce na Kościół ze strony środowisk libertyńskich,
    masońskich i ateistycznych.W homilii wygłoszonej w Kalwarii
    Pacławskiej w dniu 14 sierpnia b.r.arcybiskup powiedział,
    że”przez naszą ojczyznę idzie pochód pogaństwa”,nie
    pamiętając o tym,że to nikt inny jak Kościół zaadoptował
    niektóre zwyczaje i obrzędy pogańskie do swoich potrzeb.
    Przykładowo jest to pogański śmigus-dyngus,święto wiosny
    zamienione w Zielone Świątki,czy wywodzące się z myślenia
    magicznego krzyże na rozstajach dróg odpędzające złe moce,ale nie tylko.Kard.Stanisław Dziwisz podczas tegorocznych obchodów święta Bożego Ciała przypuścił
    natomiast atak na konstytucyjny porządek Rzeczypospolitej
    mówiąc o nadrzędności prawa bożego nad prawem stanowionym
    przez prawodawcze instytucje świeckie.Wbrew zapisom
    Konstytucji,Kościół rzymskokatolicki próbuje nieustannie
    włączać struktury państwa do własnej misji religijnej,
    zapominając o tym,że Polki i Polacy są społeczeństwem
    światopoglądowo zróżnicowanym i że ustawa zasadnicza
    gwarantuje im wolność sumienia i wyznania.Do chóru tego
    wczoraj i dzisiaj dołączyli bp drohiczyński Antoni Dydycz
    i bp Adam Lepa z komisji episkopatu do spraw środków
    społecznego przekazu.Ten pierwszy nawiązując do pedofilii
    w kościele powiedział,że prawo kanoniczne dysponuje
    wystarczającymi sankcjami,aby zapobiec tym zjawiskom,a
    przedstawiciele Kościoła nie mają obowiązku donosić na
    grzesznych księży,ponieważ obowiązuje ich tajemnica
    spowiedzi(sic!).Drugi z biskupów mocno skrytykował media
    za nagonkę na Kościół,gdyż jak mniemam stały się one
    ostatnio mniej serwilistyczne w stosunku do tej instytucji.Krakauer słusznie zauważył,że ataki takie
    nastąpią,gdyż jak mówią znawcy-najlepszą obroną jest atak.Trzeba jednak pamiętać,że przedstawiciele państwa
    kościelnego zamieszkują,chociaż nie wszyscy,na terytorium
    RP i jako obywatele polscy podlegają prawu polskiemu.Nie
    mogą więc zasłaniać się prawem kanonicznym,które ich
    obowiązuje,a jakże,ale w przypadku popełnienia przestępstwa na terytorium Polski,podlegają jak każdy
    obywatel prawodawstwu polskiemu.Z tego względu wszelkie
    negacje faktu odpowiedzialności Kościoła za przestępstwa
    seksualne swoich podwładnych są po prostu naiwne.Z relacji ofiar wynika,że stanowisko księdza jest przez
    niego zawsze wykorzystywane do aktów pedofilskich.
    Przestępstwo wiąże się więc nieodłącznie z misją kanoniczną powierzoną księdzu przez biskupa i kurię.Za
    błędy lekarskie płacą biedne szpitale,podobnie jak za
    wypadki kolejowe nie obciąża się maszynistów czy dyżurnych ruchu,tylko kolej jako instytucję.Należałoby też przypomnieć biskupom o tajnej instrukcji”Crimen
    sollicitationis” z 1962 roku,adresowanej do biskupów
    całego świata przez “dobrego papieża”Jana XXIII(dostępna
    w internecie na stronie http://www.racjonalista.pl).Mówi ona o
    bezwzględnym wykluczeniu z Kościoła każdego,kto wiedząc
    o przestępstwie seksualnym księdza,upowszechni tą wiedzę.
    Z powyższych faktów wynika więc,że to nie Kościół jest
    atakowany,a stroną atakującą jest on sam.Kto miałby atakować Kościół?Bezwyznaniowcy,ateiści,których według
    ostatniego spisu powszechnego jest w Polsce ok.9-10%,nie
    posiadający nawet regulacji prawnej organizacji laickich
    lub skupiających osoby wyznające światopogląd niefideistyczny?Uważam,że nikt nie walczy u nas z wiarą i
    Kościołem,wytykane są tylko nieprawidłowości w dzialalności tej instytucji.Nie zauważyłem,żeby ktoś
    zabraniał wierzącym uczestnictwa w mszach,ślubach kościelnych,czy pogrzebach wyznaniowych,albo wpływał na
    nie przystępowanie do komunii,spowiedzi czy bierzmowania.
    To raczej państwo,nie szanując swej autonomii jest zbyt
    serwilistyczne w stosunku do Kościoła.Jak można,biorąc
    pod uwagę rozmiar i rangę Kościoła tolerować sytuację,w
    której jakiekolwiek obowiązki informacyjne,regulacyjne
    (zgłaszanie przepływów pieniężnych Głównemu Inspektorowi
    Danych Finansowych o równowartości złotowej przekraczającej 15 tys.euro)czy też rozliczeniowe i podatkowe z tytułu darowizn i zbiórek publicznych(w tym
    tradycyjnej kolekty),albo nie obowiązują,albo są z premedytacją lekceważone?Przywileje podatkowe,celne muszą
    być sukcesywnie likwidowane,bo w przeciwnym razie niezależnie od ilości wiernych,wpływ kościoła na instytucje państwa nie ulegnie zmianie.Warto tu przypomnieć za Janiną Barycką,autorką książki”Stosunek
    kleru do państwa i oświaty”-Fakty i dokumenty wydanej we
    Wrocławiu w 1999 roku,że obiektywnie istniejąca,
    zasadnicza i nieusuwalna sprzeczność interesów państwa i
    kościoła wynika nie tylko z odmienności interesów politycznych i społecznych,ale przede wszystkim z irracjonalnego przekonania,że kościół jest społecznością
    wyższą od wszelkiej społeczności ludzkiej-jak ujęte to
    zostało w Kodeksie akcji katolickiej księdza Guerry-
    z uwagi na”(…)fakt,że cel do którego zmierza kościół
    jest najszlachetniejszy ze wszystkich,tak i jego władza
    przewyższa wszystkie inne i nie może być uważana za niższą od władzy świeckiej,ani jej podległą”.Kościół ma
    cieszyć się pełną i całkowitą wolnością i nie może podlegać żadnej władzy ludzkiej.W ostatnim wątku komentarza przytoczyłem fragment z artykułu mecenasa,
    historyka doktryn politycznych i prawnych,doradcy organizacji pozarządowych Mirosława Woronieckiego
    “W stronę państwa świeckiego”,zamieszczonego na stronie
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9361.Pozdrawiam.

    • Śmingus dyngus to nie jest święto. Twoja wypowiedź to zlepek niedopowiedzen i kłamstw.

    • Sążnisty felieton albo rozprawę wyartykułował @Adam,
      przeczytałem “po łebkach”,i cóż my ‘widziem -proszie
      Państwa’? CO EKSPONUJE p.Adam? Główny zarzut postawiony
      KK w tekście to ‘pederastia i inne odchyły sexualne”
      nie przeczę ważny watek lecz czy najważniejszy?
      Moim zdaniem NIE! KK gubi – europejska otwartość
      na wszelakie “nowinki”- rozwadnianie wiary wśród wierzących na palcach ręki można policzyć hierarchów myślących kategoriami dobra Kościoła i Państwa, myślących NARODOWO – stąd prosta droga do protestantyzmu skąd już
      tylko rzut beretem do synagogi – judeochrześcijaństwa!!! Za “taki KK” – dziękuję…
      postoję z boku – w oczekiwaniu na ODNOWĘ KK!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.