Soft Power

Atak na pana Jarosława Kaczyńskiego to przykład szkodliwości mediów zagranicznych w Polsce

 Atak na pana Jarosława Kaczyńskiego, to przykład szkodliwości mediów zagranicznych w Polsce. Być może proponowane podejście do problemu zdziwi wielu Czytelników, jednak nie jesteśmy na wojnie i nie powinno się życzyć nikomu tego, czego by się samemu nie chciało. Jak również zawsze trzeba być obiektywnym. Na tym przypadku skupia się cały szereg obserwowanych przez nas od lat tendencji, zjawisk i zagadnień. Nasza przestrzeń publiczna jest we władaniu mediów zagranicznych, których ośrodki decyzyjne (decydujące o wypłatach), są poza naszym krajem. na przypadku pana Kaczyńskiego widać, że te ośrodki nie realizują naszego interesu narodowego, ani nawet – w dominującej większości, nie starają się zachować nawet pozorów obiektywizmu. Pan Jarosław Kaczyński w istocie został już skazany prze część mediów, chociaż nie są jeszcze znane nawet ekspertyzy nagranego głosu! Nie ma żadnych informacji, a już niszczy się człowieka! Zapewne ten pan ma wiele rzeczy na sumieniu, jednak tak samo jak każdy ma prawo do podejmowania decyzji, które uważa za słuszne i w swoim interesie. Nie można z tego powodu czynić mu zarzutów, a stawianie ich obnaża intencje oskarżycieli. 

Ze zwykłej rozmowy członka rady fundacji z biznesmenem, w ciągu dwóch dni zrobiono w mediach piekiełko. Pana Jarosława Kaczyńskiego oskarżono już prawie o wszystko. Poczynając od oszustwa na rzecz rzekomo pokrzywdzonego, poprzez rzekome podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym a na również rzekomym firmanctwie kończąc. W istocie ten ostatni zarzut jest najpoważniejszy, ponieważ ma swoje istotne konotacje skarbowe, a jak wiadomo nasza umiłowana „skarbonka” nie wybacza w zasadzie żadnych błędów, nawet tych domniemanych (to możliwe w świetle najnowszych przepisów).

Nie ulega wątpliwości, że w jakimś zakresie prawdopodobnie doszło do szeregu publicznych pomówień za pomocą środków masowego przekazu – wobec osoby pana Jarosława Kaczyńskiego i fundacji, jaką reprezentuje. Ilość podmiotów, które dopuszczają się tych czynów jest szokująca. W istocie bowiem mamy do czynienia z sytuacją, w której rzekomo pokrzywdzony obywatel innego kraju, działając przez pełnomocnika składa doniesienie o popełnieniu przestępstwa w Prokuraturze przez swojego krewnego. Zatem, w ramach działalności informacyjno-publicystycznej, można informować i komentować kwestię związaną z pozwem, wystąpieniami publicznymi stron, ewentualnie interesem publicznym jeżeli mógł być tutaj naruszony itd. Jednak stworzenie od razu narracji, w której bezwzględnie miesza się człowieka z błotek i oskarża o cały szereg domniemań i dorozumień – to skandal.

Tym większy, że oto mamy klasyczny przykład niszczenia człowieka przez media, w tym głównie zagraniczne, które koncentrują swoją retorykę na przypadku, działając na zasadzie lawiny kolejnych kul śniegowo-lodowych, którymi zasypuje się przestrzeń publiczną. Media, głównie zagraniczne – błyskawicznie stworzyły sytuację, w której sprawa żyje własnym życiem. Do głównych inicjatorów tematu, dołączają się kolejne tytuły, które wpuszczają do przestrzeni medialnej kolejne komentarze i domniemania. W konsekwencji dominująca wyszukiwarka narzuca wszystkim określoną narrację, zgodnie z doskonale opisanymi algorytmami.

Można się nie zgadzać z panem Jarosławem Kaczyńskim, co więcej można uważać, że ten pan powinien odejść z polityki. Każdy Polak, uprawniony do udziału w życiu publicznym może taką opinię wygłosić, nie ma w tym niczego złego. Po prostu część obywateli popiera tego pana i jego aktywność polityczną, a inni wręcz przeciwnie. W zależności od wyniku wyborów, ten pan jest aktywny w polityce lub nie. Aktualnie tak się składa, że jest. Jednak to nie oznacza, że jest ubezwłasnowolniony jako obywatel. To, że jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej ma zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, nie oznacza, że ma zakaz działalności publicznej. Wręcz przeciwnie, taki zakaz byłby po prosu głupotą. Każdy ma prawo działać publicznie, w tym także Posłowie.

Jedną z form działalności publicznej, jest działalność na rzecz użyteczności publicznej w formie fundacji, stowarzyszeń, stowarzyszeń sportowych i całego szeregu innych podmiotów, które nabywają osobowość prawną po zarejestrowaniu przez Sąd Rejestrowy lub inny uprawniony organ. Takie podmioty tworzą ludzie, w zasadzie każdy z Państwa może u notariusza powołać fundację, jak również w siedmioro możecie stworzyć stowarzyszenie i złożyć stosowne wnioski we właściwym Sądzie Rejestrowym, a następnie działać na rzecz realizacji zdefiniowanych w statucie zadań. To prawo każdego z obywateli Rzeczypospolitej, nie ma w ustawodawstwie żadnych ograniczeń dla Posłów! Co więcej, każda taka organizacja działa poprzez swoje organy – tak stanowi prawo. Również nie ma żadnych ograniczeń dla Posłów na Sejm Rzeczypospolitej, względem zasiadania w organach tego typu podmiotów.

Właśnie z tego względu te wszystkie oskarżenia wobec pana Kaczyńskiego, poza doniesieniem złożonym w Prokuraturze, są sztucznie tworzoną pianą medialną. NIE MA TAKIEGO PRZEPISU, który zabraniałby panu Jarosławowi Kaczyńskiemu zasiadanie w radzie fundacji, jak również bezpośrednie interesowanie się działalnością spółki, którą ta fundacja kontroluje. Wręcz przeciwnie, to bardzo dobrze o nim świadczy, że interesował się działalnością podmiotu zależnego. Nie można się temu dziwić przy ujawnionej skali inwestycji!

Proszę popatrzeć na sprawę w sposób racjonalny. Jesteście państwo członkiem organu nadzoru organizacji, której podmioty zależne prowadzą różną działalność i od wyniku ich działalności zależy dochód organizacji. Czy nie jest w waszym interesie – jak najpełniejsze interesowanie się sprawami, które mają miejsce? Przecież w ostateczności, to rada fundacji zatwierdza sprawozdanie każdej organizacji pozarządowej, czym stwierdza prawidłowe działanie jej zarządu, a w konsekwencji, że organizacja działa zgodnie ze statutem (na rzecz realizacji jego celów). W tym kontekście, posiadanie odpowiedniej wiedzy jest obowiązkiem członków organu nadzoru fundacji. Jeżeli zaś inwestycja jest na poziomie miliarda Złotych (lub trochę więcej), to wyrażenie takiej troski jest elementem zdrowego rozsądku.

Reasumując powyższe, nie można się zgodzić z nagonką medialną na pana Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ to jest działanie nieuzasadnione w tym wymiarze tego problemu. Czym innym są pozostałe wątki sprawy, które powoli zaczynają być ujawniane. Już po samym dawkowaniu mediom kolejnych nagrań, doskonale widać, że mamy do czynienia ze scenariuszem nagonki medialnej. Na to się nie można zgodzić, ponieważ nie taka jest rola mediów. O nic więcej, ale tylko o zasady udziału w życiu publicznym tutaj chodzi. Nie powinno się w taki sposób nikogo traktować, zwłaszcza w wymiarze politycznym, bo jest oczywistością, że media w tej chwili służą innej sprawie, niż po prostu informowaniu społeczeństwa. Duża część z nich od kilku dni kreuje rzeczywistość, zamiast ją relacjonować.

Na tym portalu zawsze będziemy upominać o prawdę, prawo i sprawiedliwość (wszelkie podobieństwa przypadkowe), ponieważ tak po prostu trzeba robić i tak wypada, jeżeli nie chce się psuć na swój własny widok w lustrze. Naprawdę warto być przyzwoitym!

Proszę rozważyć – jak bardzo „jakiejś grupie” interesów zależy na stworzenie w naszym kraju piekła, że są w stanie tak totalnie zmobilizować media. Nie można się zgodzić na to, żeby media kreowały nam rzeczywistość.

Sprawa na pewno będzie miała dalszy ciąg, w tym ten niesłychanie istotny – prawny. To on jest istotą zagadnienia. Bezwzględnie jednak oburzające jest to, że znowu taśmy będą nam układały scenę polityczną. Może dyktafony na spotkaniach należy wprowadzić jako standard?

Niestety, to co w tej chwili obserwujemy, to działania, które nie służą naszemu państwu. Nawet abstrahując od jakichkolwiek sympatii lub antypatii politycznych, realnego stanu tej sprawy, winy lub jej braku (może raczej zamiaru), nie zaakceptujemy stanu spraw, w którym jesteśmy rozgrywani i kreuje się fikcję na poziomie ogólnokrajowym. Życie publiczne musi opierać się na moralności, prawie, szacunku do innych, domniemaniu niewinności, racjonalności i świętej zasadzie, że inne osoby należy traktować tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Polityka jest tylko jedną ze sfer życia publicznego, jest bardzo ważna i to ona decyduje o prawie wszystkich sprawach. Jednak ma jedną słabą stronę – jest nią sposób w jaki relacjonuje się informacje polityczne lub rzutujące poprzez swój kontekst na politykę. Robią to media i widzimy właśnie po raz kolejny, że sytuacja w której większość mediów w kraju ma zagranicznych właścicieli najdelikatniej mówiąc nie jest optymalna.

Zaprowadźmy w tym kraju wreszcie normalność! Jeżeli ktoś działa publicznie, to niech sobie działa. Oceniajmy go, ale nie tolerujmy sytuacji, w której miesza się kogoś z błotem, na podstawie dorozumień i medialnego bicia piany. Jeżeli kogokolwiek dziwi to, że pan Jarosław Kaczyński zajmował się takimi sprawami, to niech zejdzie na ziemię i się rozejrzy. W naszej rzeczywistości na działalność publiczną potrzebne są pieniądze. Jak można komuś robić zarzut, że w zakresie swojej właściwości wyrażał należytą troskę i działał zgodnie z prawem? A nawet, że chciał spowodować korzyści dla swojej organizacji? Przecież każdy racjonalny człowiek zachowałby się dokładnie tak samo, a przynajmniej powinien. W dotychczas ujawnionych nagraniach (i stenogramach) z głosem rzekomo pana Kaczyńskiego, NIE MA NICZEGO, co narażałoby jego osobę na jakąkolwiek odpowiedzialność prawną. Stąd prawdopodobne jest przypuszczenie, że mamy do czynienia z pomówieniem za pomocą środków masowego przekazu (nie mówimy o samym pozwie, bo pozywać każdy może – każdego – o cokolwiek, tylko o działaniu części środowisk medialnych).

Oceniając sprawę już absolutnie poza wszystkim, abstrahując od kwestionowania demokracji, czy wątków, które mogą być odczytywane jako quasi antysemickie, czy też samej koncepcji finansowania inwestycji partyjnej z pieniędzy publicznego banku, jak również tego, że za wykonaną usługę nie zapłacono. To trzeba z najwyższym uznaniem wypowiadać się o tym, jak niesłychanie machiaweliczną strukturę stworzono, żeby przeprowadzić ten, bardzo ciekawy zamysł biznesowy. Jeżeli jego ukoronowaniem miałoby być zniesienie dotacji dla partii politycznych w Polsce, to widać w tym geniusz pana prezesa jako gracza. Jednak jak widać, ta układanka się posypała. Podobnie jak porażką była nowelizacja ustawy o IPN i w zasadzie dominująca większość innych działań tej opcji politycznej. Na tym przykładzie widać, jak wielką wagę dla Polaków ma 500+ i jak to było genialne posunięcie. Kupienie wyborców raz, za ich pieniądze! Władza na zawsze?

Na marginesie rozważań, bardzo proszę mieć na uwadze, że możliwości współczesnych systemów analizy i generowania mowy, pozwalają przy pomocy dobrej klasy komputera, najlepiej korzystającego z usług dedykowanych w dobrej chmurze obliczeniowej – na generowanie każdego głosu, a nawet w połączeniu z widokiem twarzy mówiącego człowieka, jego mimiką i zachowaniem. Stosowne oprogramowanie, jak i dostęp do takich usług, można kupić przez Internet płacąc kartą kredytową, warunkiem jest elementarna znajomość języka angielskiego i wiedza jak podpiąć się pod API. Generalnie przeciętny uczeń liceum, który chodzi na zajęcia z informatyki powinien być w stanie wygenerować dowolny głos (system uczy się z próbek).

 

27 komentarzy

  1. Potrzebny i rozsądny tekst Autora.

    Uspokajajmy nastroje i szukajmy rdzenia prawdy.

    U większości ataków medialnych tkwi zaskoczenie, że jednak Pan Prezes zna się na procesach inwestycyjnych, rozumie co to kredyt i z zysk.

    Poprzednie o Nim opinie, że nie ma konta w banku, nie ma prawa jazdy, nie ma żony, hoduje koty – to okazuje się że były tylko legendy.

    Być może te legendy wytwarzano specjalnie i jeszcze okaże się, że co do kotów to prawda, a reszta jest kreacją postaci samotnego mnicha z Żoliborza, co wszystko poświęca dla rozmyślań o sprawach Polski i Polaków.

    W każdym razie – spokojnie to wszystko oceńmy.

    Tylko Bartłomieja M. – żal!

  2. Jeśli Krakauer chce się bawić w analizę głosu Prezesu to niech nie zapomina że od tego są organy śledcze. Mnie zastanawia i tego nie ukrywam i nie jestem przedstawicielem żadnych zagranicznych mediów gdzie jest granica władzy formalnie zwykłego posła który skupił władzę polityczną, ekonomiczną i chce wmówić nam że jest moralnym ascetą .!

  3. Wielka Polska Katolicka

    Zgadzam się on również ma prawo do prowadzenia działalności gospodarczej. to co zrobiły media to typowy przykład napadu na osobę. swoją drogą zaprezentował się jako bardzo skuteczny biznesmen i myślę że to tak naprawdę dobrze o nim świadczy. Cieszę się że obserwator polityczny podchodzi bez uprzedzeń do pana prezesa. Myślę że to będzie ważne na przyszłość.
    Jeszcze Polska nie zginęła. Tusk powinien być aresztowany. Wielka Polska Katolicka. Łapy precz od prezesa!

  4. – Tajne stowarzyszenia w demokracji. Pan Nikt – Tomasz Gryguć https://www.youtube.com/watch?v=96qTIbw8TJQ&t=8s

    Od Wenezueli po Gdańsk. Niech żyje demokracja. Juan Guaido i Grzegorz Braun

    https://www.youtube.com/watch?v=UxyKd4tWuc0&t=6s

    Włodku, płomienny obrońco demokracji i prawczłowieczych, “Pan
    Nikt” – zwraca się w pierwszym i drugim filmiku – w twoją stronę. 🙂

  5. Obserwator Pisowski!!! Tfu!

  6. Krzyku,twoje linki które kierujesz pod moim adresem, tyle mnie interesują co zeszłoroczny śnieg. Poruszą mnie linki rosyjskich melodii i pieśni i na tym się skup a nie propagandą prawicowej stajni!

  7. Musisz to wiedzieć(400) Kto, gdzie, kiedy i po co wywiózł uran z Polski https://www.youtube.com/watch?v=cfX8ru0oufY ?

    Musisz to wiedzieć(399) Dlaczego tak łatwo opanował nas obcy kapitał? https://www.youtube.com/watch?v=eExwi_AK0PA&t=42s

  8. Bzdury, bzdury. Nie jestem fanem mediów zagranicznych, wiem jaka jest skala ich szkodliwości. Ale trzeba powiedzieć wprost i szczerze, że tak działa wolność mediów w demokracji i oni nie robią nic ponadto, coby do tej pory nie zrobiły media pisowskie. Tyle jadu i fałszu ile się wylewa z gazety niby warszawskiej, kolejnej gazety niby polskiej i wielu innych, jest tym samym lub nawet gorszym, bo operują językiem prymitywizmu intelektualnego. To samo teraz robią w Polsce media zagraniczne a prezes może poczuć na sobie, jak to jest być oplutym i niszczonym pod byle jakim pretekstem.

    Media zagraniczne włączyły się w walkę o władzę w Polsce, to fakt, ale ten scenariusz był do przewidzenia i cały ten pisowski lament jest nie na miejscu, bo przecież kiedyś walczyli o wolność , pluralizm i demokrację na garnuszku zachodnich mocodawców, więc niech jej posmakują, jak miliony Polaków po 90-tym roku wyrzuconych na bruk bez środków do życia. A co wtedy o takich Polakach pisano? Media związane z jedynie słuszną religią miały tylko receptę w postaci modlitwy za duszę upodlonych, a reszta się śmiała, że to nieudacznicy.
    Więc ja polecam prezesowi modlitwę.

    Najważniejszy sukces tych taśm, to zdjęcie kurtyny zasłaniającej prawdziwe oblicze prezesa. Nie ma znaczenia, że z tych taśm nie wynika jakiekolwiek przestępstwo, najważniejsze jest obnażenie hipokryzji. Z ich modlitwami jest podobnie, o czym wprost powiedział nie tak dawno o. Wiśniewski.

    No a teorie spiskowe o generowaniu głosu to już skrajna teoria i zupełnie do tej sytuacji nie adekwatna, oraz niepoważna. Panie Krakauer, co się stało, że pan aż tak odleciał? Niech pan zaniesie prezesowi jakąś chusteczkę na otarcie łez i wystarczy. W końcu trzeba mieć trochę empatii wobec skrzywdzonych przez los. 🙂

  9. Wierny_Czytelnik

    Miecławie nasz autor już wiele razy wyprzedzał inne trendy i wiadomości, podobno zna język ptaków i jak spaceruje po parku Skaryszewskim w Warszawie, to potrafi się z nimi w jakiś sposób komunikować.
    W warstwie praw i wolności w pełni zgadzam się z tezami artykułu to jest napaść na człowieka z powodów politycznych i robią to zachodnie media w Polsce. Celowo, z rozmysłem i premedytacją. Kaczyński tak jak każdy ma prawo zarabiać kasę. Do tej pory wszyscy mieli go za safandułę, co nie ma konta – taki był kreowany wizerunek, a tutaj proszę okazało się że stary lew ma wielkie kły, pazury i wiele potrafi. Pozdr wszystkich. WC

  10. Wierny czytelniku,tylko dlaczego głosi że “Do polityki nie idzie się po pieniądze!”.Jeszcze trochę i wniosą Ustawę o finansowaniu partii politycznych .A co,bogatemu wszystko wolno mając Srebrną, kilka Fundacji i w rezerwie Ojca Dyrektora z jego milionami!

  11. @wlodek „kto nie tęskni za Związkiem Radzieckim nie ma serca. Każdy kto chce jego powrotu, nie ma mózgu”
    Władimir Putin

    Z naciskiem na drugie zdanie WWP, Włodku…uważam że uwaga winna dotyczyć też ‘naszej nostalgii” za PRLem…

    “Krzyku,twoje linki które kierujesz pod moim adresem, tyle mnie interesują co zeszłoroczny śnieg.”

    Jesteś niereformowalny, , pamiętaj, aby zawsze sobie podnosić poprzeczkę Tylko w ten sposób wejdziesz na sam szczyt.
    tak naprawdę – jeśli stoisz w miejscu, cofasz się (do tyłu).

    Максим Трошин. Соловей

    https://www.youtube.com/watch?v=65Rb29yc_5c

    Максим Трошин – Журавли

    https://www.youtube.com/watch?v=wF5wUtSP60k

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A2%D1%80%D0%BE%D1%88%D0%B8%D0%BD,_%D0%9C%D0%B0%D0%BA%D1%81%D0%B8
    %D0%BC_%D0%AE%D1%80%D1%8C%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87

    Тальков Чистые пруды

    https://www.youtube.com/watch?v=qRKKB2TJMMw

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Igor_Talkow

  12. Głos kom. Włodka zawsze – doskonale współgra z opiniami komentatorów ” xxxxxxxxxx gazety dla polaków”. Lewica laicka w pełnej krasie… 🙂
    Na pewno byłby “tam’ doceniany… 🙂

  13. Krzyku,dla prawdziwych Polaków są melodie znanego kraju, reszta to “chłam” który dla maluczkich”.Za pierwsze “spasiba”,drugi olewam.Jest co prawda temat który nas łączy a mianowicie. Demokratyczne Niemcy na terenie Obozu w Buchenwaldzie otwierają Muzeum Kiełbasy!!!! Tu i prawica i lewica powinna zaprotestować!!! Ja z Tobą na pewno!

  14. @Wierny_Czytelnik. 1 lutego 2019 at 13:05

    Ależ to się zgadza. Ma on prawo robić biznes, jak każdy inny człowiek, ale niech się z tym nie kryje. Przecież po to rozwalał PRL żeby kiedyś się ustawić, a nie dla idei, nie dla zwykłych ludzi to zrobili. Gdyby byli uczciwi, jak miliony Polaków, to nie przejmowaliby i nie uwłaszczali się na majątku skarbu państwa po PRL-u. Nie tak dawno czytałem jego wypowiedzi, że oni nie są socjalistami i to jest prawda najprawdziwsza.

    Dodał, że mają jednak dużo empatii dla biednych. Zapytam od kiedy? Na pewno nie po 90-tym roku. Jeżeli tą empatią pałają to tylko od niedawna, gdy się okazało, że trzeba jakoś wybory wygrać a Polska jest na skraju demograficznego wymarcia, więc jak rzucą kasę to wygrają wybory i jeszcze będą się szczycić zbawcami narodu. Gdy kiedyś za ich rządów śp. Lepper proponował ratowanie gospodarki i rodzin, tak jak oni teraz z 500+ to wtedy byli temu przeciwni.

    Gdyby wtedy zamiast dekomunizacją zajęli się współpracą z Lepperem i gospodarką, to dziś Polska nie miałaby tyle długu publicznego, bo PO nie wygrałaby wtedy wyborów i nie byłoby 8 letniego niszczenia gospodarki Polskiej przez rządy PO-PSL.

    Podobnie i jedynie słuszna instytucja religijna, która zaangażowała się w niszczenie PRL-u tylko chyba po to, aby ludzi doprowadzić do biedy, a potem robić na tym biznes i zajmować się pomocą społeczną, a na tym następnie grać zbawców narodu. Nic mnie tak nie wkurza, jak brak honoru, fałsz i hipokryzja.

    “jaśnie państwo” zawsze niszczyło Polskę i poświęcało lud oraz polską kulturę dla własnego interesu. Od I RP nic się w tej mierze nie zmieniło.

    A co do atakowania go przez media, to ma to, na co sobie ciężko zapracował i zasłużył, bo nie jest świętym i robił to samo poniżając wielu uczciwych Polaków pracujących dla PRL-u. Gdyby biznes robili oficjalnie, to nikt nie miałby się czego czepiać. Sądzili, że jak będą pewne rzeczy rozgrywać po cichu i w rodzinie, to wszystko będzie załatwione dyskretnie, a okazało się, że prezes nie może ufać nawet własnej rodzinie. Oni stosują i stosowali kiedyś te same techniki medialnego nacisku, z którymi się teraz spotykają.
    Więc wcale mi ich nie żal, tak jak im nie było żal rozwalać gospodarki PRL-u.

    Smutne jest tylko to, że my uczciwi Polacy musimy patrzeć, jak polityczne mafie po-styropianowe wzajemnie się wykańczają za pomocą swoich i zagranicznych mediów. A wszystko odbywa się tak naprawdę kosztem polskiej racji stanu i Polaków, bo durnie w polityce nie potrafią się porozumieć żeby robić coś wspólnie dla Polski.

  15. Uznaję tylko używanie rzeczowych argumentów ( w szkole uczono mnie logiki).

    Następne: a trzeba było sprzedawać media ?
    Następne: co prawda o pieniądzach się nie dyskutuje, jednak ponieważ pochodzę z prostej rodziny, zatem pytam: gdzie są te pieniądze ze sprzedanych mediów i nie tylko mediów ?

  16. Mam nadzieję, że tekst Krakauera jest ironiczno- sarkastyczny.

    Człowiek zawarł ustną umowę z innym człowiekiem- powinowatym zresztą.
    Nie dotrzymał jej, narażając na koszty których nie chce pokryć.
    I nie ma sprawy?

    Zagraniczni przedsiębiorcy wyciagną z tego wnioski, nie tylko wobec Kaczyńskiego, formacji obecnie rzadzącej, ale i POLAKÓW en masse.
    Nie warto robić z Polakami INTERESÓW, bo robią z gęby cholewę.
    Jak to wpłynie na wizerunek naszego kraju, ile miliardów będzie kosztować?
    Wizerunek poszedł w świat.
    A raczej, poszedł się pieprzyć.

    Kolejny aspekt, to finansowanie partii politycznych.
    Łańcuszek od fundacji, do spółki zarabiającej spore pieniądze.
    Poprzez kilku posredników.
    Nie ma paragrafu?
    Partie polityczne nie prowadzą działalności gospodarczej, zmuszono wszystkie- SLD, SD, do sprzedaży nieruchomości.
    Fundacje PiS to inny grzyb w barszczu?

    Kolejny aspekt, to haracz od pensji pobieranych z etatów obsadzonych z klucza politycznego.
    Migalski mówił chyba o 30% .
    Patologia, czy norma?

    Prawo i Sprawiedliwość, zamienia się w Prywatę i S…syństwo.
    Inne styropianowe bękarty są nielepsze.
    Jedynie mniej bezczelne i słabiej opisane.

  17. @wlodek. 1 lutego 2019 at 15:37 Pro, “te – które olewasz”. 86 tysi. na tak – do 7,600 na nie.
    Prawie 30 mln. “wejść’ TO świadczy o klasie i szacunku zwykłych Rosjan do I. Talkowa, jeszcze komentarz internauty w temacie:
    “Каким же надо быть пидорасом и хуесосом, чтоб поставить дизлайки!!! Wot i wsio.

    @wieczorynka. 1 lutego 2019 at 17:00
    Odpowiadam: ukradli a pieniądze – propili… 🙂 Jak w (starym) dowcipie – “Na pewnej stacji kolejowej zginęła cysterna spirytusu. Policja prowadzi dochodzenie. Wszystkie ślady prowadzą do Malinowskiego. Do jego zagrody udaje się ekipa dochodzeniowa. Malinowski jest kompletnie pijany.
    – Gdzie spirytus?
    – Ukradłem i sprzedałem – przyznaje bez sprzeciwu Malinowski
    – A gdzie pieniądze?
    – Przepiłem… 🙂
    Pozdrawiam

  18. Dzisiaj, dość przypadkowo, rozmawiałem z osobą, która na co dzień zajmuje się podobnymi sprawami do tej, która wypłynęła z nagrania. Pani ta zauważyła, że cała sprawa z ujawnieniem nagrania powinna okazać się bardzo na rękę J.K. Miałem co do tego pewne wątpliwości, i w rezultacie usłyszałem wyjaśnienie, które poniżej spróbuję przedstawić (mając nadzieję, że niczego nie przekręciłem).

    Otóż, według niej, J.K. zachował się tak, jakby wiedział, że zostanie nagrany. Na spotkanie przyszedł z prawnikami, dzięki czemu na bezpośrednie pytania jak załatwić sprawę, wcale nie on odpowiadał. Pomysły podpowiadali prawnicy, natomiast J.K. cały czas potwierdzał, że usługi faktycznie zostały wykonane, i zapewniał, że z całego serca pragnie zapłacić, a jedynie ma wątpliwości jak to zrobić legalnie. Dzięki temu nie można mu postawić zarzutu, że chciał kogokolwiek oszukać, i że działał w złej woli. Nagranie zatem dowodzi, że J.K. jest poza wszelkimi podejrzeniami w kontekście próby oszustwa. Jest ono zatem potrzebne jako dowód niewinności.

    Sugerowanie skierowania sprawy do sądu, żeby to właśnie sąd stwierdził czy i ile należy zapłacić jest, zdaniem znajomej, znakomitym posunięciem. Okaże się tam, że J.K. jest uczciwy – nie kwestionuje potrzeby zapłaty i ciągle chce zapłacić. Sąd natomiast rozstrzygnie, czy, ile i w jakiej formie ma zapłacić. I teraz wyobraźmy sobie, że sąd stwierdzi, że faktycznie zapłata jest konieczna i określi jej wysokość i formę (np. procent od potencjalnego zysku z interesu). Ustalona wysokość zapłaty może okazać się znacznie niższa niż wyobraża sobie zagraniczny “kontrahent”. J.K. zgodzi się z decyzją sądu i dzięki temu będzie miał podstawę do zapłaty PEWNEJ sumy (bezpośrednio, bądź w formie jakiegoś ekwiwalentu). Ile będzie wynosić ta PEWNA suma, to się dopiero okaże, ale znając niezależność sądów, nad czym czuwa stosowny minister, okaże się, że ta PEWNA suma będzie zadawalająca dla J.K., a zapewne mniej zadawalająca dla drugiej strony. Niemniej decyzja sądowa będzie w pełni legalna, a potencjalne odwołania mogą jedynie odsunąć termin zapłaty.
    Ostatecznym rezultatem będzie więc potwierdzenie wielkiej uczciwości J.K., niezależności sądownictwa i skandalicznej napastliwości opozycji i niektórych mediów, przy czym podział na media “nasze” i obce jest bez sensu, bo zysk (finansowy lub inny) jest zawsze wartością nadrzędną, a nie własność.

  19. @krzyk, dowcip jest świetny. Doceniam abstrakcyjne poczucie humoru, które dotyczy Słowian.

    Moje pytanie było retoryczne. Pozdrawiam

  20. Ali, nie tego dotyczy problem.Problem jest polityczny i Etyczny.Kto kogo robi w balona i to w kręgu rodzinnym!

  21. Włodku. Lewaki i “inne Niesiołowskie” (pomijam aspekt prawilnego
    nazwiska) już tak mają, wszystko co złe, śmierdzące, nawet niepogodę zwalają na Kaczyńskiego… na Putina w Rosji , w Ameryce
    winnym wszystkich nieszczęść w opinii lewaków, neokomunistów i złodziei
    jest Trump, na Węgrzech Orban… uważam że należy “ostatecznie
    rozwiązać kwestię” owych kosmopolitów, a PROBLEM rozpłynie się w okolicznościach
    przyrody. I będzie dobrze, zgodnie i będzie miło…. nieprawdaż?
    Jeśli nie oglądałeś – gorąco anonsuję prelekcję JEST W O J N A! – Alex Berdowicz
    https://www.youtube.com/watch?v=oYfjDA46Nvo&t=9s

  22. @wlodek (1 lutego 2019 at 19:57)
    Każdy problem, który dotyczy polityka staje się z automatu problemem politycznym.
    Z kolei polityka to gra o władzę i inne profity. Gracze (partie i ich ludzie, oraz rządy) nie podlegają takiej samej ocenie jak zwykli ludzie. Jeśli ktoś myśli inaczej (kategoriami ludzkimi), to w polityce nie ma czego szukać. Proszę się rozejrzeć wokół (również po świecie). Polityk (z racji piastowanego urzędu) potrafi niszczyć całe państwa i eksterminować ich ludność bezkarnie, bo ma alibi propagandowe, a niekiedy nawet sądowe.

    W rozważanym przypadku, o tym czy polityk jest uczciwy zadecyduje ostatecznie sąd, chociaż wcześniej każda ekipa głosi i wspiera swoje racje, a racje konkurencji określa jako oszustwa lub pomówienia. Sądzę, że w tym przypadku sąd zdecyduje adekwatnie do tego, jakie “długie ręce” mają poszczególne ekipy, a jak wiadomo, ręce rządzących są zawsze ciut dłuższe (do czasu utraty władzy). Tym sposobem problem polityczny zostanie formalnie rozwiązany.

    Problemy etyczne w polityce nie istnieją, a jedynie w propagandzie. Jeśli jednak potencjalny sąd wyda decyzje takie, jak wcześniej (1 lutego 2019 at 19:02) opisałem, to rozwiąże to ostatecznie, i zgodnie z obowiązującym prawem, wszelkie kwestie etyczne. Kto się odważy kwestionować (uprawomocnione) wyroki sądowe ryzykując samemu oskarżeniem o pomówienie lub “mowę nienawiści”? W polityce (jak w mafii), pod pojęciem krąg rodzinny należy rozumieć kolegów partyjnych. Na ludzką rodzinę nie ma tam miejsca.

  23. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    PANIE KRAKAUER

    Ja odnoszę wrażenie, że Pan trochę “narobił” swoją działalnością i obawia się w tych czasach pewnych represji i prześladowań. Zauważam, że regularnie i cyklicznie łaskocze Pan władzę, aby uniknąć pewnych problemów w przyszłości. Kiedyś jeszcze myślałem, że teksty podobnego do w/w są efektem jakiegoś szyderstwa/ironii. Wszystko jednak przemawia za tym, że szykuje sobie Pan, panie redaktorze, grunt pod przyszłe problemy.

    Przepraszam, ale na tak mądrym medium dostaję czasem piaskiem po oczach. Zadaję sobie pytanie jak można bronić tę władzę? Nikczemnika? Przecież jak złodziej okrada dom to nie dywagujemy, czemu w domu żona go nie kocha?

    No ludzie, no redaktorze!

    ZGADZAM SIĘ – ZDRAJCA – !!! WEB. JÓZ.

  24. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

    Raczej niestabilny, wycofany, pełen obaw, ale zdrajcą w życiu bym Pana nie nazwał.

    Bardzo mądre teksty wyszły spod klawiatury tego portalu.

    Pozdrawiam

    TO KOMUCH! POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  25. Ja myślę, że wie co robi. Poza tym to jest naprawdę obiektywne, wiele osób tak myśli. Przeczytajcie to co napisał Ali. W pełni się zgadzam. Nie ma po co się napinać, nadymać, autor nigdzie nie gloryfikuje Jar. K., tylko stwierdza fakty.

  26. To jest bardzo dobrze napisane Myślę że autor wie co robi I co pisze.

  27. Ali,właśnie dlatego polityka to nie zabawa dla grzecznych dzieci. Wyciągną ci wszystko, i nie ma świętych czego krzyk nie rozumie przyklejając “łatki”.A podwójna moralność to dzisiaj ( i nie tylko dzisiaj) to sposób postępowania .To również dotyczy sądów czego dowodem jest los Mateusza Piskorskiego!A pocałunki z psem (chociaż po pijanemu) dotyczą i świętego ascety p.K).

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.