Armia Nowego Wzoru czyli „jak młócić Rosjan”! (cz.1)

Autorstwa User:Natrij – Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2304060

Armia Nowego Wzoru czyli „jak młócić Rosjan”! Tak można by było syntetycznie podsumować wielowektorową koncepcję strategiczną pana Jacka Bartosiaka i zespołu działającego pod szyldem fundacji „Strategy and Future”. Jednak, to byłoby bardzo prymitywne, ta koncepcja strategiczna broni się sama przed spłyceniem, do roli kolejnego pandemonium rusofobicznego naszych elit. Ten element jest niestety kręgosłupem prezentacji i całej koncepcji, jednak – racjonalnie spogląda na Zachód. Czemu autor nie pójdzie krok dalej w swoim logicznym myśleniu? Przecież sam nie wierzy w sojusz ze Szwecją, Rumunią i Turcją! To samo w sobie jest ciekawe, ale odpowiedź na to jest pytaniem o to, kto za tym panem stoi? Przy czym uwaga – on może nie wiedzieć, że jest narzędziem i to czy nim jest zupełnie, ale to naprawdę – w najmniejszym stopniu nie ma znaczenia. Głównie dlatego, bo nasza elita polityczna przeważnie jest zbyt ograniczona percepcyjnie, żeby zrozumieć i wysnuć wnioski, z tego co mówi i pokazuje. A mendia (tu nie ma błędu), nie są w stanie tego przekazać inaczej, niż przez percepcję swoich mocodawców. W konsekwencji przekaz pana Bartosiaka będzie spłycony, wypłukany z głębi i ośmieszony, chyba że stoi za nim taka siłą, dla której będzie nową treścią?

Warto się z tą koncepcją strategiczną zapoznać, jest bardzo ciekawa i bardzo profesjonalnie przygotowana – zakłada prawie całe spektrum odpowiedzialności i wrażliwości państwa poza jednym w istocie technicznym z punktu widzenia przyjętej logiki prezentacji – aspektem służb specjalnych, co oczywiście zapewne jest przypadkowe i niczego nie sygnalizuje, ale to bardzo dobrze. Tego dokumentu i jego prezentacji poza tą jedną uwagą nie należy krytykować, ponieważ to jest propozycja komplementarna. To jest propozycja, którą można wdrożyć – na pewno z pewnymi poprawkami szczegółowymi jak np. niezrozumiałe lekceważenie przez autorów siły pancerza i kwestii ilościowych w tym zakresie. Jednak naprawdę warto się z tym zapoznać – to wielogodzinna prezentacja pana Bartosiaka i jego współpracowników, to nie będzie czas stracony. Naprawdę warto – gorąco polecamy!

Należy jednak przyjrzeć się trzem zagadnieniom w tej strategii, które są bardzo ważne ze względu na jej istotę – jaką ma być przetrwanie państwa w czasach narastającej turbulencji. Pan Bartosiak ma rację – pauza geostrategiczna się skończyła, ale skończyła się już z początkiem kadencji pana Trumpa – dzisiaj już jest nowy porządek, granice są zatarte – dzieją się, czasami koło historii się cofa, liczy się jednak tu i teraz.

Zagadnieniem pierwszym, a zarazem kluczowym dla absorpcji tego fenomenu jakim jest ta wielowektorowa koncepcja strategiczna jest zadanie sobie pytania – dlaczego nasi politycy, dlaczego nasze ośrodki analityczne utrzymywane za miliony Złotych – nie były w stanie nawet się zbliżyć do czegoś tak komplementarnego, jak pan Bartosiak z zespołem za pieniądze zebrane na “portalu zrzutkowym”? Uwaga – pomijamy już samą treść tej strategii, to kwestia wtórna – o tym możemy dyskutować! Chodzi o poziom spojrzenia wyżej – dlaczego nasze państwo nie jest w stanie myśleć na tym poziomie i w takim zakresie? Za co ci wszyscy ludzie biorą pieniądze? Czym się zajmują? Wiadomo, że „żołnierzami przeklętymi”, martyrologią i kropidłami bojowymi! Jednak właśnie dlatego pan Bartosiak będzie miał pod górę, bo jednoznacznie i bezdyskusyjnie wykazał, że wszystko co się dzieje w naszej sferze publicznej, to „paździerz” i zadał pytanie, które zadaliśmy już przed laty – czy jesteśmy państwem sezonowym? Rządzonym w istocie feudalnie – w oparciu o relacje klient-pan? Co ciekawe, nawet trafnie scharakteryzował nasz spór polityczny i działania mendiów (tu nie ma błędu). Za samo to, należy się już temu panu wielki szacunek, albowiem mało kto ma ochotę stanąć przeciwko systemowi, w tym jego kacykom, czarownikom i propagatorom. Ta odwaga to kwestia odpowiedzi na pytanie, kto stoi za panem Bartosiakiem, ale to już inna problematyka.

Drugim zagadnieniem, niesłychanie istotną kwestią systemową w tej strategii jest coś, co można określić jako “realistyczną rusofobię”, jakby nie było innych realnych zagrożeń. Cały pomysł opiera się na tym jak obronić się przed Rosją, równolegle odnajdując się w świecie bez Amerykanów i z dominacją Chin. Ma się to stać w czasie, którego nie mamy. O czym nawet mówi sam pan autor – w jednej z części swojej wypowiedzi, sugerując, że może ten jego wysiłek będzie użyteczny już na “po resecie”. Jest tam wiele o perymetrach, o sprawach kosmicznych, o cytowanym młóceniu Rosjan w strefie wyrysowanego trójkąta dookoła Warszawy itd. Fantastycznie brzmią słowa o „chęci użycia Amerykanów”. Całość jednak jest na tyle szokująca w kontekście świadomości autora, co do sedna naszych problemów mających znaczenie kulturowo-cywilizacyjne, że należy poglądy autora uszanować. Są wspaniałą pigułką świeżości w naszej paździerzowej rzeczywistości!

Autor ma rację w głębi swoich prognoz, a to co tak pięknie pokazuje wraz ze współpracownikami, że NATO jest przeżytkiem koncepcyjnym – już bezzębnym, a rosyjska oferta dla Europy – bezpieczeństwo w zamian za kapitał i technologię, ale bez USA – powinno go skłonić do głębszej refleksji.

Zapraszamy jutro na cz. 2 tekstu.

18 komentarzy do “Armia Nowego Wzoru czyli „jak młócić Rosjan”! (cz.1)

  • 27 grudnia 2021 o 07:39
    Permalink

    Mocny komentarz jestem ciekaw dalszych części a określenie “realistyczna rusofobia” wejdzie na stałe do naszego języka. Dziękuję.

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 08:00
    Permalink

    Mniej optymistycznie patrzę na pracę pana Bartosiaka bo diabeł tkwi w szczegółach, ale rzeczywiście dokonali systemowego ujęcia problemu.

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 09:22
    Permalink

    No kurde, jak tu znaleźć czas, aby się z tym zapoznać?
    Ale jedna uwaga w ciemno. Bartosiak pływa po tematach a jego analizy strategiczne nie uwzględniają czynnika psychologiczno-kulturowego, który może w sytuacji “W” zmienić wszystko. Już wiele razy w Polsce wyrzucano pieniądze w błoto bo jakimś decydentom podrzucono prymitywne analizy. Od lat jesteśmy rozgrywani i ogrywani, aby zniszczyć nasz potencjał obronny i przemysł. Pytanie więc, jakie intencje ma Bartosiak, skoro mamy “młócić Rosjan”?
    Sam fakt sytuowania nas poza jednością Słowiańską podważa zaufanie do jego intencji.

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 09:32
    Permalink

    Pan Bartosiak to nie Cromwell a jego Armia Nowego Wzoru ma wnioski że państwo jest z paździerzu i zanim ją osiągnie i zreformuje to musiałby zmienić całe państwo. Szkoda że taki gość nei jest premierem, chociaż by go raczej zabili i zadusili niż pozwolili rządzić.

    Odpowiedz
    • 28 grudnia 2021 o 09:24
      Permalink

      @Wiktor Czyż

      Chciałbyś kolejnego premiera na usługach hegemona? I wojny z Rosją?

      Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 09:46
    Permalink

    Nadal pozostajemy strefą zgniotu, co jest bardzo wygodne dla Zachodu, mieć taki BUFOR, gdzie jeszcze furmankami konnymi jeżdżą.

    Ten stereotyp Polski jest bardzo silnie ugruntowany na Zachodzie i jego Okolicach.

    Wszelkie koncepcję, jak ta zaprezentowana przez Pana Bartosiaka są cenne – ale tylko na NASZ WEWNĘTRZNY UŻYTEK, co też jest cenne.

    No bo częściowo rozwiewa to mgły i opary jakie roztaczają Magowie Polityczni Naszego Nadwiślańskiego Macondo nad naszą świadomością i rozumieniu REALIÓW.

    Ale mało kto przeczyta analizy zespołu Pana Bartosiaka.

    Nadal JEDNSK będzie dominował przekaz o wyjątkowości Polski, co ma wynikać z CIERPIEŃ Narodu – zagnieżdżonych w WIERZE.

    Po prostu Chrystus, ogłoszony Królem Polski – nas nie opuści.

    Wobec takiej opieki – można dalej kraść i robić wszelkie łajdactwa, lekceważąc m.in. narastającą ilość zgonów na Covid-19.

    Wobec tych rosnących liczb ofiar pandemii w Polsce, maleją wszelkie liczby ofiar martylologii naszego jakże doświadczonego przez los, Narodu.

    I nikt tego nie zauważa …

    Amen.

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 11:22
    Permalink

    Tacy panowie jak „Jacek Bartosiak & Zespół” bawią się wojną jak mali chłopcy ołowianymi żołnierzykami albo (bardziej nowocześnie) grami komuterowymi, robiąc na tym sławę medialną i pieniądze. Zamiast WIELKIMI strategiami Wschodu czy Zachodu zajęli by się lepiej opracowaniem strategii obrony narodu polskiego przed odbywającym się zakamuflowanym ludobójstwem.

    Odpowiedz
    • 27 grudnia 2021 o 16:38
      Permalink

      @BSC. Dokładnie, z naciskiem na drugą część zdania wieńczącego!

      Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 11:34
    Permalink

    Bartosiak? Nie, dziękuję – “wole” posłuchać wizji, Pana Nikt nb. na p. B. nie pozostawia suchej nitki. 🙂

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 13:05
    Permalink

    Niejaki Jacek Bartosiak jest US jurgieltnikiem! To każdy powinien wiedzieć, ( od jahre geld ). Jakichś Atlantis , srantis think tanków. Ergo – działa za pieniądze i wg. woli USA . Poświęciłem kiedyś parę godzin na słuchanie jego BREDNI na YT . Bredni ZABÓJCZYCH dla nas! To kopia Big Zbiga !
    Mówienie o nim, to lansowanie zwyrola !!!!

    Najlepszy komentarz do w/w ( wypikane przekleństwa) dał @Inicjator! pzdr.

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 13:18
    Permalink

    Przy okazji, CAŁA nasza rządząca “elita” od czasów Mazowieckiego poprzez WSZYSTKIE (wypikane) larwy rządzące była na szkoleniach w USA w instytucjach mających w deklaracjach założycielskich zdanie “reprezentacja interesów USA” . O CZYM WIĘC MOWA! Amen !

    Odpowiedz
    • 27 grudnia 2021 o 17:34
      Permalink

      @fly. Cofnij się w czasie…to tak jak w PRLu czy w ZSRR. Ci co służyli wiernie komunistam,
      sami będąc ”tego samego komunistycznego wyznania” uciekali zawsze na “zgniły zachód” i do USA – oni reprezentowali interesy USA.
      Poczynając od ppłk Izaaka Fleischfarba po Kuklińskiego.
      W ZSRR takimi orłami był np. https://pl.wikipedia.org/wiki/Oleg_Ka%C5%82ugin, czy jeden z wielu ojców “glasnosti i pierestrojki” niejaki Jakowlew, że nie wspomnę o “gensekach” Andropowie czy Gorbaczowie …

      @Inicjator.
      ….lekceważąc m.in. narastającą ilość zgonów na Covid-19.

      Wobec tych rosnących liczb ofiar pandemii w Polsce, maleją wszelkie liczby ofiar martylologii naszego jakże doświadczonego przez los, Narodu.

      I nikt tego nie zauważa …

      Zauważam, i momencie kreślenia ‘tych słów” kiwam głową (z politowaniem) nad p. percepcją poznawczą. 🙂 🙂

      Mimo wszystko ….

      Zdarowia żełajem Waszej Wielmożności!

      Ps. Śmiej sie pan z tego (Wiech-Wiechecki) – oni (ci od św. szczypana) udający się w świetlistą przyszłość…. naiwnie i lekkomyślnie zaufali (niejednokrotnie zmuszani pod presją) wierząc w “postęp i oświecenie”… http://www.takniewiele.pl (@Dojrzały podrzucił skondensowany zbiór…).

      Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 13:28
    Permalink

    Mówiąc krótko – wypróżnienia Jacka B. mają wartość wypróżnień dowolnego urzędnika Dep. Stanu USA !

    Odpowiedz
  • 27 grudnia 2021 o 18:35
    Permalink

    Każda organizacja, a w szczególności taka, której zamiarem jest wpływ na otoczenie polityczne (i nie tylko) musi się czymś wykazywać. Przede wszystkim tym “czymś” jest jasne i czytelne przedstawienie aktualnej sytuacji, i na tej bazie wiarygodne prognozowanie przyszłości tak, aby przekonać do siebie wspomniane wcześniej otoczenie. Zwykle prawdziwe i w miarę solidne (chociaż tendencyjne z uwagi na “sprzedawany towar”) przedstawienie przeszłości, pomaga w przekonywaniu odbiorców również co do prawdziwości swoich przewidywań. Im bardziej fachowa jest analiza przeszłości, tym większa jest szansa na przekonanie innych do podsuwanego im rozwoju wypadków w przyszłości. Na pewno jest to zwodnicze, ale nieodzowne.

    Wobec powyższego, każdy “think tank” jest więc pewnego rodzaju organizacją lobbystyczną, która ma swoich sponsorów i swoich klientów (niekiedy tych samych), i która stara się realizować oczekiwania jednych i drugich. Jasne, w miarę jak oczekiwania się z czasem zmieniają, to i przedstawiane recepty na przyszłość ulegają zmianom, czyli “think tank” stara się dostosowywać swoje (niekiedy długofalowe) scenariusze do bieżącego zapotrzebowania. Jeśli to umiejętnie czyni, może długo być “na fali” i z tego korzystać.
    Wspomniany w artykule Jacek B. ma spore doświadczenie jako “geostrateg” lub “geoekspert”. Jest m.in. właścicielem firmy “Strategy & Future”, dyrektorem Programu Gier Wojennych i Symulacji w Fundacji Pułaskiego, Senior Fellow w Potomac Foundation w Waszyngtonie, a nawet szefował (przez pewien czas) budowie CPK.

    Przed kilku laty wysłuchałem jego wystąpienia, i raczej się rozczarowałem. We wspomnianym wykładzie przekonywał do korzyści płynących z Jedwabnego Szlaku, i trudno byłoby się z tym nie zgodzić. Uważał przy tym, że ma to sens jedynie jeśli jednocześnie rozczłonkuje się Rosję na kilkadziesiąt pomniejszych państewek, a to wskazywało na zwykłe chciejstwo oderwane od rzeczywistości. Czas zweryfikował tamte imaginacje, ale wiele spraw jeszcze czeka na weryfikację.

    Pewnym niebezpieczeństwem wynikającym z prognoz formułowanych przez Jacka B. (i innych geostrategów) jest ich nieadekwatność do sytuacji Polski. Z naszych rzeczywistych możliwości (na tle świata) wynika dość jasno, że nie możemy być podmiotem geopolityki, a jedynie przedmiotem. To należy sobie uświadomić. Tęsknota za dawno (przed wiekami) minioną “wielkością” może stać się uwerturą do własnej zguby (niczym efekty powstań). Nasz czas geopolityczny przeminął, i snucie marzeń nieadekwatnych do własnych możliwości, a potem ich ewentualna realizacja, może prowadzić do kolejnej katastrofy.

    Moja konkluzja: należy zająć się sobą (a nie próbami sterowania innymi), bo tylko to może nas wzmocnić i przynieść nam większe znaczenie. Zajmowanie się sprawami wielkich nie uczyni z nas wielkich, a co najwyżej zniszczy materialnie i uzależni bardziej.

    Odpowiedz
    • 27 grudnia 2021 o 21:51
      Permalink

      @Ali

      Święte słowa. Zwłaszcza ostatni akapit w punkt.
      Kiedyś dawno temu słuchałem trochę co ma do powiedzenia niejaki Bartosiak, ale się podobnie rozczarowałem. Czuć na kilometr służbę w czyimś interesie. Tej analizy nie miałem jeszcze czasu wysłuchać, aby ocenić. Może za kilka dni dam radę. Zarobiony jestem, niestety.

      Odpowiedz
  • 28 grudnia 2021 o 00:08
    Permalink

    Wysłuchałem trochę, szkoda czasu na ten bełkot paranaukowy z kosmicznym językiem. Rosjanie po analizie pewnie się śmieją do rozpuku.
    Cel tego wykładu, jak wielu innych wiadomy. Propagowanie wojny z Rosją na różnych poziomach i torowanie w umysłach Polaków przekonania o permanentnym rosyjskim zagrożeniu.

    Można obalić jego tezy bez problemu, ale trzeba byłoby poświęcić zbyt dużo czasu na polemikę z tym w gruncie rzeczy prymitywnym i imperialnym projektem.

    Aczkolwiek jedną prawdę powiedział, że armia polska jest pomocnikiem sił zbrojnych USA. Jednym słowem wstyd dla armii i polityków RP.

    Za stwierdzenie, że Polska jest ograniczona w rozwoju, gdy Rosja jest siłą w Europie Bartosiak powinien sieknąć sobie z dyńki, bo w taki fałszywy obraz może uwierzyć tylko kretyn, nie mający pojęcia o tym w jaką faktyczną siłę zbrojną urośliśmy w PRL przy boku ZSRR w Europie.

    Ogólnie wygląda na to, że Bartosiak został rzucony na ratunek rozpadającemu się NATO, dla wzmocnienia interesów USA celem podburzania do wojny z Rosją.
    Na to chyba jest odpowiedni paragraf w kodeksie karnym i w przyszłości w razie wybuchu konfliktu wszyscy stosujący retorykę wojny powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Jest to otwarte nawoływanie do wojny.

    Odpowiedz
    • 28 grudnia 2021 o 19:59
      Permalink

      dzięki Miecławie za to, że ty to przeczytałeś. ja już nie muszę, bo mam zaufanie do twych ocen. pozdrawiam, zaoszczędziłem czas.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.