Polityka

Antypaństwowe mity i bicie piany przy okazji organizacji Euro 2012

 Strasznie się nam nie udało! Nie ma autostrad! Nie ma kolei! Nie ma dworców! Nie ma lotnisk! Nie ma hoteli! Słuchając przedstawicieli opozycji można dojść do wniosku, że w Polsce dokonującej na naszych oczach cywilizacyjnej zmiany – nic nie jest przygotowane z inwestycji przygotowywanych w ramach pakietu inwestycji przed Euro 2012.

Problem polega na tym, że w istocie poza stadionami, żadna z inwestycji nie ma wymiaru ściśle związanego z organizacją mistrzostw. Praktycznie wszystkie ważne inwestycje infrastrukturalne w kraju to zadania wieloletnie, realizowane etapowo – obejmujące jeden z elementów sieci kilku podsystemów infrastruktury. Rząd na początku swojej poprzedniej kadencji, dużo mówił o „zdążeniu na Euro” z inwestycjami, – co wywołało wrażenie, że ich realizacja na dzień otwarcia mistrzostw jest wyzwaniem decydującym o racji stanu. Był to błąd wizerunkowy, podchwycony przez media i opozycję, – dla których wszystkie mniejsze i większe porażki – w tym takie banały jak pękanie nawierzchni dróg w powierzchniach dylatacyjnych itp., drobiazgi – stają się problemami omawianymi w głównych wydaniach wiadomości i najbardziej oglądalnych programach publicystycznych.

Jesteśmy w sytuacji, gdzie z powodu głupoty części dziennikarzy i wielu polityków – bzdury przesłaniają tematy zasadnicze. Nagonka medialna doszła do tego, że nawet minister odpowiedzialny za rozwój infrastruktury transportowej wizytował „wadliwe odcinki”. Wszystko to jest naprawdę żenującym spektaklem, nie wartym czasu antenowego i uwagi widzów. To typowy sposób kreacji faktów medialnych, w interesie mediów i przez media – przy udziale części polityków, którzy nie mają żadnych kompetencji i wiedzy – umożliwiających im zajęcie się sprawami zasadniczymi. A o „pękających” autostradach – wypowiedzieć się każdy przecież może…

Nic się złego nie stanie, nie będzie żadnego dramatu, – jeżeli kibice dojeżdżający na Euro – spędzą w podróży od granicy niemieckiej nie, 3 ale np. 5 godzin w pociągu! To będą przeważnie mężczyźni, w grupach, przyjeżdżający do naszego kraju z intencją dobrej zabawy i wypoczynku. Naprawdę nie ma znaczenia, że autokary i pociągi będą przez kilka godzin stały w korkach itp. Ważne jest żeby wszyscy bezpiecznie i na czas dojechali! Zameldowali się w miejscach pobytu a następnie najedli się, napili, obejrzeli mecz – na stadionie lub w strefie kibica – lub dowolnym innym miejscu a potem po kolejnych litrach piwa – poszli spać. Wszystko to ma być bezpieczne, względnie dostępne cenowo – oraz dobrze zorganizowane. Czas przejazdu od i do granicy państwa i ewentualne perypetie na dworcach w związku z naturalną koniecznością korzystania z toalet – to standard. Wszędzie są z tym kłopoty w razie masowego najazdu gości – a że w Polsce będzie mniej komfortowo niż w nieskończenie bogatych Niemczech, czy równie dobrze zagospodarowanych pod względem infrastruktury Włoszech – to przykro nam jesteśmy tylko Polską, krajem Słowian zachodnich – położonym na rubieży europejskiego imperium.

Nie jest winą rządu to, że „coś się nie udało”, w związku z organizacją ogólnego systemu dotarcia na imprezy Euro 2012. Winą rządu jest – opóźnienie, jeżeli nie zostało odpowiednio opisane w umowie, winą rządu może być ogólne wrażenie naszych gości, jakie wyniosą z naszego kraju. Winą rządu z pewnością jest zmarnowanie szansy rozwojowej i promocyjnej, jaką było zorganizowanie meczów w Krakowie – albowiem jak pokazała praktyka w mieście tym aż 3 reprezentacje zdecydowały o zlokalizowaniu swoich centrów pobytowych, – pomimo, że nie będzie tu żadnego meczu!!! Dlaczego? Bo Kraków jest DOSKONAŁY jedyny i niepowtarzalny! Ma najlepszą bazę turystyczną w kraju, a atrakcje i klimat, jakie oferuje turyście – na każdą kieszeń – biją o kilka klas wszystkie inne miejsca w Polsce – chyba, że ktoś musi widzieć morze lub wysokie góry! Po prostu Kraków jest pod względem turystyki klasą samą dla siebie i tego faktu nie zmieni nic i nikt! Nie uda się tego zepsuć nawet trzem kolejnym rządom, – jeżeli dalej nie będą go zauważać! Co więcej samorząd miasta – licząc na organizację Euro – podjął się realizacji kolosalnych inwestycji w infrastrukturę sportową! Kraków dysponuje trzema profesjonalnymi boiskami – umożliwiającymi rozgrywanie dwóch meczów równolegle i trenowanie na trzecim! Kraków dysponuje bazą turystyczną zdolną do obsługi setek tysięcy gości, – co więcej – to Kraków ma najlepsze doświadczenie w Polsce pod względem organizacji imprez masowych, – o czym świadczą liczne pielgrzymki dwóch Papieży. I Kraków obroni się sam – bez łaski rządów w Warszawie.

Jednakże na tym lista win rządu się kończy. Nie można tolerować bezkarnego realizowania antypaństwowej propagandy przez różnej maści polityków i służących im miłym komentarzem publicystów. Najistotniejszą lekcją dla nas, jako społeczeństwa powinno być nauczenie się – odpowiedniego szanowania samych siebie. Naprawdę świat się nie zawali, jeżeli Niemcy będą jechali do Warszawy 5 godzin a nie 3! A lądujący na warszawskim lotnisku Anglicy doznają szoku kulturowego – wsiadając do taksówki lub środków masowej komunikacji. Nie będzie to ani porażka rządu, ani tragedia narodowa…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

thirteen − 5 =