Polityka

Amerykańskie sankcje na firmy budujące Nord Stream 2 wyprowadzą Niemcy z NATO (cz.2)

Major_russian_gas_pipelines_to_europe Major existing and planned natural gas pipelines supplying Russian gas to Europe. Germany imports 40% its natural gas from Russia. By Samuel Bailey (sam.bailus@gmail.com) – Own work, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8454588

Gra toczy się na wysokim poziomie odniesienia strategicznego. Dlatego Niemcy, w których polityce nie dzieje się nigdy nic przypadkowego, mogą zagrać najpierw kartą neutralności. Już od lat mają w parlamencie partię, która przy istotnym poparciu mówi wprost o potrzebie wyjścia z NATO i ogłoszenia neutralności. Wzrost poparcia jest tylko kwestią marketingu politycznego. Jeżeli taki będzie niemiecki interes, to te działania się nasilą. Kto będzie krytykował ekologów? Kto się odważy?

Proszę zwrócić uwagę, że mówimy o kraju, w którym opozycja łączy się z rządzącymi po wyborach i wspólnie tworzy rząd. Z naszej perspektywy ten fenomen jest niemożliwy do zrozumienia, ale tam jest to w standardzie od bardzo dawna. Podziały polityczne w Niemczech, poza partiami skrajnymi, dotyczą różnego rozłożenia akcentów na sprawy szczegółowe, w zasadniczym kierunku polityka niemiecka, jest po prostu polityką niemiecką, tj. mającą na celu zapewnienie i realizację niemieckiego interesu państwowego i narodowego. Nawet jak tego drugiego nie widać, to nie znaczy, że go nie ma – wręcz przeciwnie, ma się doskonale. Oni wiedzą co robią i co jest najważniejsze dla ich polityki, realizują cele średnio i długookresowe, a nawet cele pokoleniowe.

Musielibyśmy być naiwnymi dziećmi, żeby uwierzyć w niemiecką neutralność. Dziećmi, które po prostu nie znają i nie rozumieją własnej historii. Właśnie dlatego jest to tak bardzo niebezpieczne. Jakby ktoś bowiem nie pamiętał, to jednym z dwóch powodów dla których powołano NATO, było właśnie nałożenie kagańca na odradzającą się niemiecką potęgę militarną. To był taki sam cel NATO jak przeciwstawienie się Układowi Warszawskiemu.

Po upadku ZSRR i sojuszu wojskowego, który tworzył i przyjęciu państw buforowych do NATO. Ten sojusz stał się dla Niemców zbędny, oto zyskali to, co chcieli – zjednoczyli mniej więcej 3 / 4 swojego kraju. Po czym, żeby móc odzyskać resztę, nie potrzebują już NATO. Ono jest dla nich kosztem, przeszkodą i po prostu pozornym zobowiązaniem.

Za plecami mają dryfującą w stronę konfliktu rasowo-klasowo-religijnego Francję, a przed sobą mają wielką wyludniającą się Mitteleuropę, w której przyczynili się do „błękitnych” przemian, wojen domowych i co jest najważniejsze – likwidacji przemysłu i DEPOPULACJI. Ponieważ biednych Polaków, Węgrów, czy Litwinów nie jest stać na zakładanie rodzin i posiadanie dzieci w ich własnych krajach. To są realia niemieckich porządków w Europie, a działają tylko za pomocą Euro i mediów, które wykupili. Po maju 1945 roku, nie musieli oddać ani jednego strzału, wręcz przeciwnie – sami dali nam swoje czołgi! My nie potrafimy ich nawet skutecznie wyremontować!

Trzeba mieć świadomość potęgi Niemiec i konsekwencji w realizacji przez ten kraj, korzystnej dla niego polityki. Niemcy byli lojalnym sojusznikiem w NATO, do póki to była jedyna opcja na obronę przed konfliktem z ZSRR. Niemcy byli promotorami idei europejskiej, tak długo jak długo to było dla nich opłacalne. Co więcej, grzecznie dostarczali Amerykanom swoje super luksusowe samochody, do póki to się im opłacało. Pamiętajmy jednak, to nie są naiwne dzieci. To kraj stawiający na suwerenność od Lasu Teutoburskiego (9 rok n.e.). Wystarczy to zrozumieć, żeby pojąć ich politykę i nie dać się omamić ich pieniądzom.

Dla nas wniosek jest prosty. Niemcy będą mieli gazociąg, jak zechcą to nawet Nord Stream 3 lub 4 i 5 i 7, ponieważ mają pieniądze, mają technologię, a na Bałtyku bezkonkurencyjnie panuje Flota Bałtycka Federacji Rosyjskiej, mającej interes w tłoczeniu do Niemiec, takiej ilości gazu jaką Niemcy zapłacą. To jest tak niesłychanie proste, że każdy powinien to być w stanie zrozumieć, zwłaszcza, że jest to opłacalne dla WSZYSTKICH.

Proszę pamiętać, że dużą część środków na inwestycje w nasz gazoport dała nam Unia Europejska! Niemcy nie blokowali naszej „kreatywnej” wizji pozyskiwania najdroższego gazu ziemnego, w formie płynnej z drugiego końca świata! Dlaczego ktokolwiek miałby im blokować możliwość sprowadzania najtańszego gazu jaki jest, z najbliższego zaufanego źródła w Rosji?

Drugie pytanie – jeżeli gaz z Norwegii jest tak opłacalny, to dlaczego Niemcy w niego nie inwestują, tylko w strategiczną relację z Rosją? Czyżby złoża w Norwegii były na wyczerpaniu, a nowych odwiertów tam nie można robić bo prawo chroniące ekologię na to nie pozwala?

Naprawdę, jeżeli ktoś chce – niech sprowadza gaz w słoikach, nawet z komety mijającej Ziemię! Co to kogo obchodzi? Jeżeli my chcemy importować najdroższy gaz na świecie z najdalszego zakątka świata i jeszcze płacić za jego regazyfikację i przechowywanie – to potem, nie dziwmy się, że np. przemysł stalowy się zwija, a przemysł chemiczny rozpaczliwie prosi o prawo do budowy własnej elektrowni jądrowej, bo też będzie się musiał zwinąć!

31 komentarzy

  1. Gaz jest problemem który odbije nam się czkawką.

  2. Doskonały artykuł, do poczytania przez delegacje krajów członkowskich na obchody 70 rocznicy utworzenia NATO.

    Wszystko w nim tchnie przenikliwością oceny Niemiec, jednocześnie obawą o skutki polskiej naiwności, polskie “chciejstwo” i polską “tromtadrację” …

    Choćby to zdanie: ” Po czym, żeby móc odzyskać resztę, nie potrzebują już NATO. Ono jest dla nich kosztem, przeszkodą i po prostu pozornym zobowiązaniem.”

    Ta “reszta” to Nasze Ziemie Zachodnie i Północne, a Rosja może zacząć głosić, że to ZSRR podpisywał traktaty w Jałcie i Poczdamie, nie Federacja Rosyjska. Chociaż dopóki tam są tacy poważni politycy jak Putin – to się nie powinno wydarzyć.

    Ale Rosja nie ma już wobec Polski żadnych zobowiązań historycznych, poza zwrotem wraku Tu-154 …

    A spory o terytoria na Wschód od Bugu – to już niech sobie “polaczki” rozstrzygają z nowymi sąsiadami: Litwą, Białorusią i Ukrainą – tak moga powiedzieć – w tonacji mrzonek “rombu” Międzymorza, “trapezu” Śródmorza, “prostokąta” Grupy Wyszehradzkiej, “odcinka” Osi Paryż-Berlin-Warszawa i innych medialnych figur i pojęć geometrycznych.

    Amen i Macondo.

    Tylko Magia z Macondo może nas uratować oraz zespoły czarowników w czarnych szatach przemawiających do tubylców w oparach dymu kadzideł.

    Choćby były polityk PiS (minister ON) i PO (minister Spraw Zagranicznych) oddawał POWTÓRNIE Europę pod opiekę Niemiec – to nic już się nie zmieni.

    Niemcy bez okupowania Europy, co zawsze wiązało się z koniecznością patrolowania terenu, utrzymywania garnizonów, wywożenia ludności tubylczej “na roboty do Niemiec” i innymi “kosztami” – osiągnęli pełną kontrolę nad tym terytorium. Bez jednego wystrzału …

    I kto tak naprawdę wygrał II wojnę światową?

    Co do jednego Autor się myli.

    Pisze, że “sami dali nam swoje czołgi”, co nie jest prawdą, bo Oni nam je sprzedali. Nie pamiętam już po ile je wycenili. Było do albo 1 DM za czołg Leopard 2, albo już 1 Euro, ale SPRZEDALI, nie DAROWALI.
    Taki u nich ORDUNG!

    Reszta doskonała i pasująca na 70 lecie NATO w sam raz.

    Teraz to już naprawdę AMEN w Naszym Nadwiślańskim Macondo z MILIONEM ELEKTRYCZNYCH aut pana Premiera RP!

  3. Urszula Bębenek

    Myślę, że rosyjski gaz był bezpieczną opcją w długiej perspektywie. Nie rozumiem dlaczego mamy z tej opcji nie korzystać.

  4. Skończy się drożyzną. Jak mam ogrzewać dom gazem ludzie wy nie znacie cen?

    • @Roman 88:” Jak mam ogrzewać dom gazem ludzie wy nie znacie cen?”
      Ja znam (bo ogrzewam:). To zależy jaki masz dom. Wszystkie nowoczesne (wiek 10 lat lub mniej) są tak ocieplone, że ogrzewanie czym innym niż gazem (lub prądem) jest bez sensu. Mam przykłady. Ja mam “stary” dom (20 lat) o powierzchni ~120 m2 i płacę stosunkowo dużo . Ale znam dom wybudowany 3 lata temu (190 m2) i właściciel ma rachunki 2x mniejsze od moich. On się o mało co mieści w taryfie przeznaczonej do gotowania i ogrzewania wody. Fakt: ma zamontowaną rekuperację i w jesieni trochę dogrzewa kominkiem. Ale na ścianach ma 20 cm styropianu a na dachu 30 cm wełny.

      • “Ale na ścianach ma 20 cm styropianu ….” 🙂 Dramat! odszukaj se na YT
        filmik z p. Sulimą tytuł “zakłamanie w nauce i technologii” 🙂

      • Dojrzały (były 50-parolatek)

        @naiwny
        Twoja odpowiedź nie należy raczej do precyznych:
        “Ja mam “stary” dom… i płacę stosunkowo dużo…, Ale znam dom…, właściciel ma rachunki 2x mniejsze…” !?
        No kurcze, to podobnie, jak w którymś z afrykańskich dialektów:
        – “dużo” oznacza dużo, a bardzo wiele to (oczywiście w tłumaczeniu): “dużo, dużo, dużo”…
        A może i więcej 😉

        • Dojrzały (były 50-parolatek)

          Oczywiście, miało być:Twoja odpowiedź nie należy raczej do precyzyjnych…
          – “przeklikanie”…

  5. Uważnie przyjrzałem się ilustrującej artykuł mapie. Wniosek jest jeden: podbałtycka trasa wschód-zachód jest najlepszym i najtańszym sposobem zaopatrzenia Europy w gaz ziemny. Lądowe lokalizacje przez Polskę i Ukrainę trzeba z założenia odrzucić, no chyba że wrócilibyśmy do zarzuconej przed 80 laty koncepcji “Polnischer Korridor”. Zapewnienie Europie ciągłego dopływu energii, surowców chemicznych i ciepła w domach; to zbyt poważna sprawa by uzależnić je od kaprysów nieobliczalnych krain typu Macondo. Jako Polak ze smutkiem stwierdzam, że jesteśmy coraz dalsi od stworzenia elit zdolnych pokierować sprawami naszego państwa w długotrwałym interesie naszego narodu. To dlatego nasi sąsiedzi nie mogą potraktować nas poważnie, a ewentualne poważne inwestycje na naszym terytorium musieli by uzależnić od całkowitego podporządkowania. Najlepszym więc dla nas rozwiązaniem będzie przygotowanie techniczne do importu gazu z Greifswaldu. Nasze mrzonki o zaopatrzeniu Europy ze świnoujskiego gazoportu są tylko propagandą zapewniającą tymczasowe społeczne poparcie dla absurdalnych utrudnień jakie nasze rządy robią Niemcom i Rosjanom. Skoro nie zgodziliśmy się na budowę Jamału II, to zostaliśmy pominięci i musimy zostać ominięci. Teraz to już nam trzeba myśleć o minimalizacji strat. Musimy sobie uświadamiać, że gro produkcji syntezy organicznej potrzebuje trzech surowców: wody, powietrza i gazu. O ile 2 pierwsze są za darmo, to gaz trzeba kupić. W przemyśle chemicznym koszt robocizny nie ma znaczenia, a o koszcie produkcji decydują koszty gazu i amortyzacji. Jeżeli nasz przemysł chemiczny dostanie gaz droższy niż niemiecki, to zabraknie popytu na jego produkty. Pozostanie nam te fabryki sprzedać Rosjanom albo Niemcom, bo tylko oni będą mogli zapewnić dla nich tani gaz.

    • Trafne ale i ponure refleksie. Kiedyś skończyło się to rozbiorami zatwierdzonymi przez własny sejm. Później klęską w 39 roku. Dziś staliśmy się kolonią i bazą wypadową Jankesów na Rosję. I wstydem dla Europy.

      • “I wstydem dla Europy.” E, tam -Europa TEŻ gra w “te klocki”…

        • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

          @krzyk58

          Niemcy trzęsą Unią. A to najbogatszy kraj europejski. Dogadują się z Rosją. Wbrew jankesom. Kiedy Trampek miał przyjechać do Polski Merkel odmówiła, ale Trump nie mógł, no to Merkel przyjechała.

          Prawdziwe pieski to niestety jesteśmy MY. I tego nie przeskoczysz choćby twoje życzenia były straszniutko mocne 🙂

          • Johann Frey (Ahasver) napisał w kwietniu 1917 roku w Zurychu memoriał, który odkryto w 1919 roku i opublikowano w Gazette de Lausanne w dniach 30 września, 2 i 4 października. Tekst ten pochodzi ze zbioru Adolfa Nowaczyńskiego „Mocarstwo anonimowe”, które ukazało się w Polsce w 1921 roku. Poniżej jego fragment dotyczący Europy wschodniej
            (…)
            A faktem jest niewątpliwym, że z owych dwunastu milionów żydów świata aż siedem milionów żyje na równinie sarmackiej między Niemcami a Rosją, o jednej kulturze i mowie, że nie da się ich stamtąd wysadzić; następnie, że nieprzebrane bogactwa Rosji może eksploatować tylko niemiecka pilność i niemiecka energia na korzyść gospodarki całego świata: wreszcie że tylko żydzi mogą pomóc ekspansji niemieckiej na wschód, jak i wszędzie. Bo nie tylko język żydowski, jako język niemiecki (Mittelhochdeutsch) łączy żyda i Niemca; pokrewieństwo duchowe obu narodów sprawia, że przy zdobywaniu ekonomicznym całego świata wzajemnie się absolutnie uzupełniają. Bez agentów żydowskich niemieckie towary nie byłyby zdobyłyby rynku światowego. To samo poczucie rzeczywistości, ten sam duch przedsiębiorczy, ta sama zdolność przystosowywania się i ujmowania klienta, stare zrozumienie wielkiej wartości wciąż rosnącego obrotu, gdyby nawet chwilowo koszty produkcji przewyższały ceny sprzedaży, ta sama łatwość kredytu, to samo zrozumienie konieczności unieszkodliwienia konkurencji – oto, co żydów robi naturalnymi sprzymierzeńcami Niemców w ekonomicznym podboju świata.

            Gdziekolwiek rośnie wpływ żydowski, tam automatycznie rośnie wwóz niemiecki; nawet w Rosji, która barbarzyńskimi rogatkami chciała się zabezpieczyć przeciwko temu prawu natury. Niemcy zawdzięczają wzrost swego wwozu agentom żydowsko-niemieckim, pochodzącym przeważnie z rosyjskiej Polski. Bez fabrykantów niemieckich świat nie mógłby istnieć, a bez żydowskich sprzedawców fabrykaty te nie byłyby sprzedane. Gwałtowne ograniczenie niemieckiej produkcji pozbawiłoby żydów najważniejszego środka utrzymania. I na odwrót, oddanie żydów pod panowanie obce, nie niemieckie, pozbawiłoby Niemców ich najlepszych agentów i ich najruchliwszych pionierów.
            https://bb-i.blog/2019/11/
            Daj znać jeżeli zauważyłeś że na przestrzeni minionych sta la zaszły jakieś poważne zmiany w postrzeganiu Rosji przez w/w. eksploatorów rosyjskiego Klondike 🙂

  6. “Jakby ktoś bowiem nie pamiętał, to jednym z dwóch powodów dla których powołano NATO, było właśnie nałożenie kagańca na odradzającą się niemiecką potęgę militarną. To był taki sam cel NATO jak przeciwstawienie się Układowi Warszawskiemu.”

    Należy takoż pamiętać, że  Układ Warszawski powstał  dopiero  przez 6 lat po utworzeniu NATO jako reakcja na przyjęcie RFN.

    NATO – 4 kwietnia 1949.
    U.Warszawski – 14 maja 1955.

    Oczywiście wielu uważa że było odwrotnie.

  7. @Autor:”Dlaczego ktokolwiek miałby im blokować możliwość sprowadzania najtańszego gazu jaki jest, z najbliższego zaufanego źródła w Rosji?”
    To źródło nie jest DLA NAS najtańsze. Może dla Niemców. Dla krajów postkomunistycznych(typu: Polska, Białoruś, Ukraina, …) to raczej “kaganiec polityczny”. Bo cena nie jest najważniejsza. Czasem liczy się bezpieczeństwo i ciągłość dostaw. A jak wiadomu “u Ruskich” zawsze może się “coś zepsuć” (albo zanieczyścić;). I to jest całkowity przypadek.

    • ” A jak wiadomu “u Ruskich…”
      Za to bez obawy ale i dywersyfikacji wybraliśmy oferty z pakietu – “kup pan cegłę…”
      Zadowolony? Po szczegóły odsyłam do n/z. videorolika pt. Rosja.

    • W “którymś’ poście zauważyłem twoje jojczenie że drogo kosztuje ogrzewanie, zarazem
      odrzucasz najtańsze źródła, zdecyduj się i bądź konsekwentny.
      Napisz wyraźnie! – Na złość Ruskim odmrożę sobie… xxxxx!
      Dołącz do tradycji wariatów i prowokatorów z ‘nocy listopadowej”
      (spójrz na kalendarz).

    • Bądźcie tak uprzejmi, mój “naiwny” postkomunistyczny przyjacielu, chociaż jeden przypadek kiedy “u Ruskich” coś się zepsuło przez cały czas eksploatacji Jamał, Przyjaźń i itp.
      Chociaż jeden, please.

    • @naiwny (28 listopada 2019 at 12:47)
      Podałeś zaskakujące stwierdzenia, które są w rzeczy samej nieprawdziwe. Nie pytam skąd one, bo domyślam się, że z oficjalnej propagandy. Pozwól jednak, że bardzo skrótowo ustosunkuję się do niektórych z nich poniżej.
      1.
      Cytat: “To (tzn. rosyjskie) źródło nie jest DLA NAS najtańsze”.
      Gaz z Rosji jest najtańszy. Konkretnie zależy to od poziomu cenowego sprowadzanego LNG (ciekły gaz naturalny) z USA lub Kataru. W ciągu ostatnich dwóch lat, gaz sprowadzany w stanie ciekłym był od 30% do 60% droższy (w zależności od okresu dostawy).
      Najdroższy jest gaz z Kataru, obarczony formułą “bierz albo płać” (“take or pay”), która już dawno w umowie z Gazpromem nie obowiązuje.
      Jeśli chodzi o ceny gazu rosyjskiego w RFN i RP, to faktycznie ten niemiecki jest kilka procent tańszy, ale to wynika z formuł cenowych kontraktów, wolumenu dostaw i upustów wynikających z zaangażowania w jego wydobycie. Zamiast inwestować w Norwegii, mogliśmy to robić w Rosji (przynajmniej byłaby jakaś korzyść).
      Należy pamiętać, że cena zwykłego gazu na giełdzie w USA to tylko część ceny gazu w Świnoujściu – trzeba doliczyć niegiełdowe koszty: opłatę dla hubu (15%), wysoki koszt “upłynnienia” gazu, koszt jego transportu (z ewentualną opłatą dla pośrednika), a potem jeszcze koszt regazyfikacji. Tym samym LNG NIGDY NIE BĘDZIE KONKURENCYJNY względem gazu rurociągowego, tym bardziej, że wydobycie amerykańskiego gazu łupkowego jest również zawsze droższe od tradycyjnego wydobycia.
      2.
      Cytat: “to raczej “kaganiec polityczny”. Bo cena nie jest najważniejsza”.
      W aktualnym świecie pozycja państwa wynika z jego bogactwa. Jeśli myślisz, że kupując cokolwiek znacznie drożej będziesz bardziej niezależny, to się mylisz, bo po prostu będziesz biedniejszy, aż staniesz się zwykłym popychadłem. Wielki to możesz być jedynie we własnej propagandzie. 🙂
      3.
      Cytat: “Czasem liczy się bezpieczeństwo i ciągłość dostaw”.
      Dostawy z Rosji są wyjątkowo stabilne na tle tego jak zmienne jest wydobycie z szelfu norweskiego, co zależy od sezonu (pory roku) i pogody (sztormy) – istna huśtawka. Nie warto za dużo wierzyć propagandzie, bo skrzywia nawet zdrowy rozsądek. 🙂
      4.
      Cytat: “u Ruskich zawsze może się coś zepsuć (albo zanieczyścić)…”.
      Wyczuwam w tym pewien sarkazm wynikający z propagandowo zaszczepionych uprzedzeń. To ogranicza odbiór rzeczywistości, która może być jednak zasadniczo inna. Czy wiesz, jak kształtowała się “sytuacja z gazem” w USA poprzedniej zimy? Jak ratowali się dostawami LNG z Rosji?

    • do naiwnego: pseudonim Pana nie kłamie. Jeżeli kupuję zapalniczkę za dwa zł (ruski gaz) to ona jest tańsza od zapalniczki za 3 zł (norweski gaz). Tak będą nadal w przyszłości reagować Polacy pomimo podobnej naiwnej propagandy, bo kaganiec polityczny obecny będzie trza zdjąć, jeżeli życie będzie za drogie. To dla Polaków będzie obojętne tak samo jak dla Czechów i Słowaków, kto będzie rządzić w Europie: USA, żyd czy Niemcy, czy Rosja, z naiwnych prybałtów nie bierzmy przykładu, bo oni nigdy nie mieli własnej państwowości.

  8. Rosja. https://www.youtube.com/watch?v=k8QbEYWAwRE

    Merkel, podobnie jak nasza lewica postkomunistyczna
    była (jest i będzie) proamerykańska, pronatowska, prounijna…LIBERALNA.
    Nie po to jeszcze za Gierka młodzi rokujący funkc. PZPR kształcili się w “różnych fundacjach” największej demonkracji na Ziemi -w Ameryce,
    by teraz wierzgać czy stawać okoniem, więc Ameryka może liczyć w swoich koloniach na wiernych janczarów demoliberalizmu
    Nie inaczej zachowuje się Merkel tak jak przystało na neofitkę, myślę że
    reprezentuje godnie interesy Ameryki, i będzie w dalszym ciągu świętsza od p. papieża. 🙂 Tzn. pali Ameryce – świeczkę a Rosji (tylko)…ogarek.
    Merkel z racji przeszłości politycznej na pewno nie pójdzie drogą socjaldemokraty Gerharda Schrödera.
    “Kanclerz Niemiec Angela Merkel broniła w niemieckim parlamencie NATO, mówiąc, że utrzymanie tego Sojuszu ma ogromne znaczenie dla Niemiec.

    Utrzymanie NATO dzisiaj leży jeszcze bardziej w naszym własnym interesie, niż w czasach zimnej wojny, a przynajmniej jest to tak samo ważne, jak wtedy, gdyż, jako to powiedział niemiecki minister spraw zagranicznych (Heiko Mass-PAP), Europa obecnie nie może się sama bronić. Jesteśmy zależni od Sojuszu Północnoatlantyckiego, ważne jest, abyśmy pracowali na jego rzecz i wzięli na siebie większą odpowiedzialność – powiedziała kanclerz w Bundestagu.

    Przypomniała, że NATO “chroniło przed wojną”, od 70 lat gwarantując “wolność i pokój”, częściowo dzięki “naszym amerykańskim przyjaciołom”. Podkreśliła też wkład Sojuszu w stabilizację sytuacji na Bałkanach i w Afganistanie.

    Merkel obiecała jednocześnie, że Niemcy od początku trzeciej dekady tego wieku zaczną przeznaczać na cele obronne 2 proc. swojego PKB. “

    • do krzyka: tutaj myli się pan, Europa ma już na tyle zasobów plus broń atomową, że sojusz tylko trzech państw: Niemiec, Francji i Polski byłby nie słabszy niż rosyjsko chiński. Sanacja też była tak głupia, że nie potrafiła przed aneksją Czechosłowacji sporzymierzyć się z Francją. Wiedzą o tym jankesi i ameryccy agenci wpływu pilnie działają przeciwko tej triadzie, podsuwając naiwnym polaczkom wyszegradzkie i trójmorskie pomysły. To byłaby dla nas szansa, Rosji trudno wierzyć a Jankesom to wogóle niebezpiecznie.

      • Nie ma ‘w geopolityce” takich (niezależnych) tworów jak Niemcy, Francja, czy Polska itd. są za to zarejestrowane w NY – owe
        korporacje… bez zgody USA, TU nie ma prawa nic wydarzyć się co byłoby sprzeczne z interesami Hegemona – po to na straży interesów stoją proamerykańscy namiestnicy.
        “że sojusz tylko trzech państw: Niemiec, Francji i Polski ” to już było
        – “za Kwaśniewskiego”. 🙂

  9. 1 stycznia kończy się kontrakt na tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy.
    Chłopcy za wszelką cenę chcą podpisać nowy kontrakt z “agresorem”, który (“agresor”) w tym samym czasie jest jednym z największych inwestorów w gospodarkę “ofiary”.
    Co więcej, “ofiara”  wystawia warunki – kontrakt na 10 lat, 110 bln.  m3 gazu rocznie według schematu “dawaj albo płać”.
    Jasne, że umowę na takich warunkach Gazprom nie podpisze nigdy.
    Więc jeśli nie zdarzy się cud (a my ludzie już dorośli i wiemy, że każdy cud wymaga przygotowania i czasu), to 31 grudnia 2019 gdy kurant na wieży Spasskiej moskiewskiego Kremla wybije północ, towarzyszu Miller przykręci zawór.

    Dziesięć lat temu już to przerabialiśmy.
    Ale wtedy przyjechała “pani z kosą” (Julia Tymoszenko),   zrobiła parę selfie z WWP i jakoś udało się ten konflikt rozwiązać.

    #Niebracia/#nieniewolnicy zrobili swój wybór.
    Życzę im jak najszybciej ostatecznie zerwać wszelkie stosunki z Mordorem i wejść w zgraną rodzinę cywilizowanych narodów.
    Już 1 stycznia 2020 roku.
    Żegnajcie, moi drodzy.

    • Dzisiaj podpisano przedłużenie tranzytu na kolejne 10 lat, ja też w tą ruską propagandę jeszcze wczoraj wierzyłem, ale po prostu jednak Rosja jest słaba przede wszystkim z jednego powodu: nie umie wykorzystać swej siły militarnej do ciągnięcia korzyści ekonomicznych. Obawiam się, że dojdzie też do podpisania w przyszłości jakiegoś wspólnego porozumienia między Rosją a jankeslandem o wspólnym (czytaj głównie ameryckim) wykorzystywaniu zasobów Arktyki. Właśnie oni tak futurystycznie opisują przemiany na świecie, a potem komentują: wyszło jak zawsze.

  10. Autor opisuje rzeczywistość, ale odnosi ją do utartych szablonów sprzed stu (lub więcej) lat, które są ciągle i systematycznie wpajane do głów od lat szkolnych. Szablony te konserwują pewne idee, które może kiedyś były słuszne, ale teraz ocierają się o anachronizm. Resztę robi propaganda, która ma za zadanie pokazać, że im kto teraz głośniej trąbi o zagrożeniach, zbrojeniach i patriotyzmie, ten jest lepszym Polakiem, i powinien zostać wybrany do rządzenia. W rezultacie, w oparciu o te dawne, a współcześnie anachroniczne idee, próbujemy działać jako państwo, a wychodzi jakaś enklawa pełna historycznych uprzedzeń, gdzie rządzący i tumanieni przez nich obywatele żyją w warunkach wirtualnej przeszłości.

    Świat się zawsze zmieniał, ale teraz dzieje się to o wiele szybciej niż w przeszłości. My zatrzymaliśmy się na etapie idei narodowych, które we współczesnej hisorii pojawiły się u schyłku Oświecenia, i królowały na świecie przez ponad 200 lat, kiedy to uwarunkowana rozwojem technicznym globalizacja stopniowo wypchnęła te idee do lamusa. Jeśli jednak okopiemy się i nadal będziemy trwać w stworzonym historyczno-narodowym zaścianku, to stopniowo przegramy wszystko. Otoczenie bowiem nie dostosuje się do nas, bo jesteśmy za mali i słabi aby narzucić mu swoją wolę. To my musimy się dostosować do ogólnych tendencji aby móc dalej istnieć i się rozwijać. W przeciwnym razie czeka nas los rezerwatu historii lub skansenu przeszłości.

    Sięgnę może teraz do historii, żeby pokazać, na dwóch przykładach, jak dawniej reagowaliśmy na nowe idee i uwarunkowania.

    Pierwszy przykład, to rozwój feudalizmu wraz z wprowadzeniem chrześcijaństwa.
    Wcześniejsza “demokracja wiciowa” może i była dobrym rozwiązaniem ze współczesnego punktu widzenia, ale nie była wówczas w stanie konkurować z feudalizmem o sztywnej (dziedzicznej) hierarchii. Mieszko i Bolesław (wychowany na dworze niemieckim) krwawo zmienili poprzedni ustrój na feudalny, gdzie władza pochodziła od Boga, i już nie wynikała z uzgodnień podejmowanych wspólnie. Ostatecznym rezultatem była władza zwierzchnia (korona) i zabetonowana hierarchia zależności ludzi.

    Drugi przykład, to rozwój kapitalizmu w Polsce.
    Tym razem nie znalazł się nikt, kto dostosowałby polskie, feudalne realia do nowych, europejskich idei. Rządząca szlachta zamiast stać się awangardą zmian, okopała się na dawnych, wygodnych dla niej zasadach, a nawet zabroniła swojej klasie parać się działalnością przemysłową i handlową. Państwo stawało się powoli zacofanym skansenem, aż wreszcie znikło zupełnie z map. I nie była to żadna wina sąsiadów, bo oni zachowali się racjonalnie jak na ówczesne standardy. Przecież taka mała Brandenburgia (Prusy, po zmianie nazwy) rosła, a wielka Rzeczpospolita odchodziła w niebyt. Zawsze można szukać przyczyn zewnętrznych, ale te rzeczywiste tkwiły w samej (sztywnej i antyrozwojowej) organizacji państwa.

    Miałem zamiar (początkowo) napisać o rozumieniu idei państwa przez Polaków i Niemców. Dla nas państwo to idea sama w sobie, wyposażona w pozorne i historyczne atrybuty istnienia, podczas gdy dla Niemców to raczej forma organizacji obywateli, ukierunkowana na pragmatyzm i efektywny rozwój.
    Rozpisałem się nieco zbyt ogólnie, więc kończę, a skutki różnego pojmowania idei państwowości Czytelnicy mogą ocenić sami, przy czym proszę nie zrzucać winy na innych, tylko poszukać przyczyn u siebie i w naszych własnych “idee fixe”.

    • Mam nadzieję, że przytoczenie na Obserwatorze pięknego i mądrego wiersza J. Tuwima nie zostanie poczytane za naruszenie praw autorskich. A więc przypomnijmy go sobie, bo znów staje się coraz aktualniejszy:
      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy “do ludności”, “do żołnierzy”
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić “historyczną racją”,
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę – bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab – kwiatami
      Obrzucać zacznie “żołnierzyków”. –
      – O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z panami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: “Broń na ramię!”,
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      “Bujać – to my, panowie szlachta!”

  11. Konfederacja apeluje rządu o obronę dobrego imienia Polski i walkę z antypolską propagandą.
    https://www.youtube.com/watch?v=f-6Xx4CvqK8

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.