Polityka

Amerykańskie sankcje na firmy budujące Nord Stream 2 wyprowadzą Niemcy z NATO (cz.1)

Major_russian_gas_pipelines_to_europe Major existing and planned natural gas pipelines supplying Russian gas to Europe. Germany imports 40% its natural gas from Russia. By Samuel Bailey (sam.bailus@gmail.com) – Own work, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8454588

Amerykańskie sankcje na firmy budujące Nord Stream 2 wyprowadzą Niemcy z NATO. Jeżeli bowiem Amerykanie sobie uzurpują prawo do wskazywania Europejczykom, gdzie nie mogą kupować gazu, to jest to nowa jakość. Jest gorzej, niż w okresie zimnej wojny, ponieważ wówczas nikt nie kwestionował importowania z ZSRR gigantycznych ilości surowców. Każdy rozumiał, że one wzmacniają Europę, a w efekcie wzmacniają NATO – ówczesna Europejska Wspólnota Gospodarza, miała z handlu z ZSRR większe korzyści, niż jak wówczas oceniano – przysporzenie jakie powodowano dla ZSRR.

Gazociąg jest już tak bardzo zaawansowany, że jego budowa będzie dokończona – BEZ WZGLĘDU NA WSZELKIE SPRZECIWY. Brakuje dosłownie małego odcinka. Na pewno firmy realizujące tę inwestycję chciałyby na tym zarobić. Trzeba mieć jednak świadomość, że to nie są firmy, których status ekonomiczny można sobie lekceważyć. To największe europejskie firmy energetyczne. Od ich stabilności zależą dostawy energii dla większej części europejskich odbiorców. W tym także tych przemysłowych. A to z kolei ma znaczenie także dla nas, bo jesteśmy podwykonawcami zachodniego przemysłu. Nie trzeba tłumaczyć, że to co się z nimi dzieje jest w ścisłym zainteresowaniu ich rządów i Komisji Europejskiej, która od europejskich rządów zależy.

Niemcy muszą zrealizować tę inwestycję bo potrzebują więcej gazu, a będą potrzebować jeszcze więcej. Zwłaszcza jeżeli zamierzają odejść od węgla i atomu. Po prostu nie mają dzisiaj i w perspektywie 50 lat INNEJ ALTERNATYWY.

Oznacza to, że rząd niemiecki zrównoważy koszt amerykańskich sankcji, w ostateczności nawet przejmując przedsiębiorstwa, które ucierpią w wyniku amerykańskich działań. Byłoby to pierwsze jawne przeciwstawienie się przez Niemcy wobec USA po maju 1945 roku.

W konsekwencji to spowoduje, że Niemcy będą rozważać nową opcję strategiczną jeszcze intensywniej. Możliwe będzie ich wyjście z NATO i postawienie na własne zdolności obronne w tym z uwzględnieniem strategicznie najatrakcyjniejszej oferty rosyjskiej: stabilizacji całego obszaru od Lizbony do Władywostoku. Jest to koncepcja na której wszyscy zyskują.

Jest oczywistością, że Amerykanie prowadzą swoją własną grę. Zależy im na rynku europejskim dla swojego nie konwencjonalnego i nie ekologicznego gazu (jego wydobycie dewastuje środowisko naturalne). Niemcy to wielki i stabilny odbiorca. Gwarantujący olbrzymie zyski przez kolejne dekady. Dlatego sprawa prawie na pewno skończy się tak, że część gazu Niemcy będą importować z USA. To kwestia kosztów, które przy rozłożeniu na wiele lat nie są groźne dla takiej gospodarki jak niemiecka.

Zaskakuje hipokryzja Amerykanów, albowiem na podstawie czego mieliby mieć prawo żeby zakazywać komukolwiek handlu? Zwłaszcza, że przecież sami równolegle handlują z Rosją. Kupują tam wiele rzeczy, w tym złoto i silniki do rakiet kosmicznych. Dlaczego więc Europa nie może kupować w Rosji gazu, który kupuje w niej od lat 70 tych? USA mogą sprowadzać złoto, a Unia Europejska nie może gazu?

Niemcy nie są bezbronni. Dysponują nastawioną na eksport gospodarką, mają olbrzymie rezerwy finansowe w tym amerykańskie papiery dłużne i najważniejszy oręż – Euro. Poza tym ukierunkowując swoją gospodarkę na współpracę z Rosją, ukierunkowują europejską gospodarkę na tę współpracę. A to ma już znaczenie globalne. Ponieważ Rosja może, ale nie musi wspierać USA wobec Chin. Jest oczywistością, że Rosja korzystająca z niemieckiego potencjału, jest o wiele bardziej niezależna, niż bez. Czyli w konsekwencji, może być mniej skłonna do ściskania amerykańskiej dłoni.

Interesującym wątkiem jest zachowanie się w kontekście NATO – Turcji. Ten kraj uprawia suwerenną politykę. Kupuje uzbrojenie wszędzie, gdzie mu się to tylko opłaca, a jego własny przemysł zbrojeniowy jest imponujący. Jeżeli prawdą jest, że Turcy domagają się od Zachodu koneksji w Syrii, w zamian za poparcie planów obronnych Sojuszu nad Bałtykiem, to mamy do czynienia z zupełnie nową sytuacją. Ponieważ w ten sposób Niemcy mogą mieć dodatkowy pretekst, pokazujący że NATO wymierzone w Rosję nie ma sensu. To niesłychanie złożony aspekt procesu, który czyni układankę ponadregionalną.

Zapraszamy jutro na 2-gą część felietonu.

20 komentarzy

  1. Trochę chaotycznie, ale ciekawie.

    Wniosek: więcej gazu!

    No i ten aspekt NIEEKOLOGICZNOŚCI amerykańskiego gazu z łupek i nieodwracalna dewastacja ich środowiska.

    Czy Amerykanie są na tyle zaślepieni, że nie widzą że szkodzą sami sobie na stulecia?

    Liczy się tam tylko szybki zysk?

    Ciekawe co na to Greenpeace?

    • Tu chodzi o pryncypia.
      Po pierwsze powstanie tyle Nord streamów ile Berlin +Bruksela) i Moskwa zechcą
      Po drugie Ani Niemcy ani Rosjanie nam tego nie odpuszcza bo to dla nich strata kasy.
      Tyle.
      A nato joemcyaja w d. Od dawna.

  2. Też uważam, że nNiemcy na pewno wybudują sobie gazrurkę, nic się na to nie poradzi już… a mogliśmy to mieć na naszym terytorium.

    • No mogliśmy mieć to u nas. Wówczas mielibyśmy jakąś kontrolę i opłaty za przesył. Natomiast nasi politycy z AWS nie chcieli eksterytorialne go światłowodu wzdłuż gazociągu. Jak sobie przypomnę co Żyd…a gazeta gówniana wtedy pisała to k. Mózg staje. Jak mogliśmy tak debilnie sami zrobić się w to gówno. Czy ktoś mógłby zewidencjonować nazwiska polityków i dziennikarzy którzy wówczas tropili spisek?

  3. Rozumiem pana spojrzenie jako geopolityczne. Ja bym położył nacisk na kwestie czysto ekonomiczna. Tu tylko i aż o pieniádze chodzi. Niemcy na biznesie znają się.lepiej od nas. Dużo lepiej.

  4. NATO jest politycznym trupem. Macron miał rację, tylko że on to mówił z pozycji francuskiego potencjału jądrowego. Taka jest różnica w percepcji rzeczywistości.

  5. Do tego jeszcze dodam, że właśnie rezygnujemy z gazociągu jamalskiego. A to było pewne źródło dostaw.

  6. W dłuższej perspektywie stracimy na odejściu od gazu ze wschodu. Pamiętajcie że to też gaz z nad morza Kaspijskiego.

  7. Sytuacja staje się arcyciekawa i bardzo dynamiczna. Amerykańskie firmy sporo zainwestowały w zdewastowanie swojego środowiska naturalnego, więc używają wszystkich środków nacisku by zapłaciła za to Europa. Ta na wschodzie nie ma tyle pieniędzy, a na zachodzie zwyczajnie nie chce. Europejski Zachód chce zarabiać na dobrych stosunkach z Ameryką, ale nie stając się jednocześnie jej zakładnikiem. Amerykanie więc zaryzykowali strasząc Europę wojną gospodarczą. W odpowiedzi Francja i Niemcy sugerują, że są gotowi stanąć po stronie Rosji i ewentualnie Chin, przeciw Ameryce. Pójdą za nimi inni silni i bogaci Europejczycy. Po drodze jest nasza Pomroczna, kierująca się w swojej polityce fobiami i sentymentami. Jest to o tyle smutne, że to to na wewnętrznej niemieckiej ścianie jest wyłącznik polskiej gospodarki. Jeżeli go użyją, to nie będziemy mieli za co kupić amerykańskiego LNG nawet na nasze niewielkie potrzeby. Kto wówczas (i za co) ogrzeje tej zimy Ukrainę? Jeżeli Amerykanie zrealizują swoje groźby, to stanowczo popchną Niemców i Francuzów do realizacji koncepcji Henriego Grossovre’a. Kto wówczas będzie karmił porzuconego między Niemcami a Rosją trojańskiego kucyka? Czy w warszawskich salonach politycznych ktoś się nad tym zastanawia, czy też raczej przygotowuje nowe przemówienie ze starymi słowami Becka: “…w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.” Nie zapominajmy przy tym, że autor tych słów salwował się ucieczką w nieco ponad 3 miesiące od wygłoszenia tych słów.

  8. To nie jest hipokryzja Wujka Sama tylko chęć bezwzględnej dominacji na świecie i podporządkowania sobie światowej gospodarki. Przecież oni na całym świecie uprawiają ekonomiczny i polityczny bandytyzm pod różnymi wygodnymi szyldami. Nie jest wykluczone, że Niemcy zachowają się tak jak pisze autor, ale ich gospodarka jest sprzężona z imperializmem anglosaskim więc dojdą do porozumienia tak czy inaczej. To Rosja musi uważać, aby nie dać się ograć. Bo Polska już przegrała, gdy tylko zmieniono system i oddano rządy styropianowi uświęconemu religijnie.

  9. Tylko patrzeć jak po uruchomieniu Nord Stream 2 wystąpią trwałe awarie na rurach Jamal, Przyjaźń i przez banderowską Ukrainę. I zdechniemy pod satelickim butem Jankesów i w chwale solidarnościowo kościelnej wolności. Dobrze, że we własnym domu i pod łukiem tryumfalnym.

    • @Wojciech:… jak po uruchomieniu Nord Stream 2 wystąpią trwałe awarie na rurach Jamal, Przyjaźń …”
      A nie przyszło Ci do głowy, że podobne “awarie” mogą dotyczyć NS i NS2. Ochrona gazociągu na dnie morza to trudna sprawa:)

      • Przyszło mi do głowy. Do głowy mi przyszła także wojna atomowa. I co z tego? Jak wojna to wojna.

      • Dojrzały (były 50-parolatek)

        Po pierwsze, wydaje mi się, że nieprawidłowo zrozumiał Pan przekaz Wojciecha, raczej nie będą to rzeczywiste awarie, a “awarie”, a po drugie,
        – czy pomyślał Pan o tym, iż sugerowany przez Pana scenariusz, no, nazwijmy to “sabotażu” NS i NS2 byłby równoznaczny z… niszczeniem PRYWATNEJ WŁASNOśCI Rosji i Niemec ?
        Zapewne zdaje Pan sobie sprawę z tego, że w takim przypadku każdy rodzaj ochrony swojego mienia byłby usprawiedliwiony…
        – włącznie z OCHRONą WOJSKOWą !

        Czy Pan naprawdę jest taki “naiwny” i myśli (łudzi się), że Krowopasy są w stanie prowadzić jakiekolwiek działania militarne na Bałtyku ?
        A w dodatku, proszę wziąźć pod uwagę, iż w 1939 armia niemiecka nie mała żadnego (oficjalnego) powodu, by anektować tereny polskie, ale przy takim rozwoju wypadków ?
        – przecież trzeba po pierwsze, wspomóc “sojusznika” przy ochronie wspólnej własności, a po drugie……, trzeba porządnie zabezpieczyć tę własność na przyszłość…
        A chyba najlepszym sposobem byłaby aneksja i pełna kontrola terenów przybrzeżnych i Bałtyku przez które biegnie NS i NS2….

        To tak tylko, moje dywagacje na ten temat…

  10. To prawda, że amerykańskie próby blokowania NS2 (przy wsparciu wasali) mają na celu głównie interes amerykański, a nie europejski. Ale nie tylko to, bo USA zawsze dbały o ograniczenie współpracy i wymiany pomiędzy ZSRR/Rosją i UE. Tak było już w 1982, gdy Reagan próbował zablokować rurociąg z Zachodniej Syberii przez Czechosłowację do Niemiec – zakaz udziału firm amerykańskich i europejskich w budowie, oraz embargo na sprzedaż rur i sprężarek. Europa się nie zgodziła (nawet M.Thatcher) i sankcje pod koniec 1982 zostały odwołane, a rurociąg powstał – więcej na:
    http://mysl-polska.pl/2074

    Właśnie podano, że ABW zatrzymała członków zarządu spółki EuRoPol GAZ SA, którzy zawierali przed prawie 10-laty umowy z Gazpromem.
    Kto jednak faktycznie ponosił za to winę można przeczytać m.in. na:
    http://mysl-polska.pl/2017

    Początkowo (2017) NS2 miał przebiegać przez duńskie wody terytorialne (Bornholm), ale w 2019 wycofano ten wniosek i zaproponowano dwa inne przebiegi – oba przez wyłączną strefę ekonomiczną Danii. W takiej sytuacji Dania nie mogła już blokować NS2 – zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza (Montego Bay, 10.12.1982), a jedynie mogła wybrać wariant korzystniejszy z uwagi na ochronę środowiska – wybrała wariant na południe od Bornholmu. Duńska zgoda została wydana pod koniec października 2019. Tak więc NS2 raczej powstanie (pomimo gróźb sankcji na firmy budujące, w tym norweską). Teraz zaczyna się wojna prawno-finansowa.

    Niedawno (w 2019) zamknięto wydobycie z największego duńskiego złoża na Morzu Północnym, a Holandia znacznie ograniczyła wydobycie Produkcja gazu w strefie norweskiej spada od 2 lat. Nowe złoża są na Morzu Barentsa, ale wydobycie planuje się prowadzić wspólnie z Rosją. Gazociągów z Norwegii do UE jest kilka (od lat 90-tych). Ten dodatkowy, Baltic Pipe, to chyba będzie dostarczał rosyjsko-norweski gaz z Morza Barentsa. Chyba że powstanie gazociąg jedynie Polska – Dania, i do Danii popłynie gaz rurociągiem Jamał. 🙂

    Dodam, że Autor, wspominając o aspektach ekologicznych, pominął kwestię, że każdy gaz łupkowy, to gaz zanieczyszczony (“brudny”), a gaz konwencjonalny jest gazem “czystym”.

  11. Niemcy pragmatyczni aż do bóló, 🙂 planują i budują(energetykę) wielo-wektorowo,
    a to budują elektrownie węglowe, a to zamierzają w niedalekiej przyszłości zamykać (elektrownie węglowe) 🙂 .
    Na pewno korzystają na współpracy z Rosją, co wcale nie znaczy że długoterminowo nie widzą korzystniejszej opcji. I że już nigdy nie pójdą ‘pod Stalingrad…” dziś takie triki robi się w białych rękawiczkach, wystarczy tylko Rosję załatwić od wewnątrz – BO zawsze korzystniej wychodzi nie płacić nic, ewentualnie jakieś drobne zarządzającym w ich imieniu.

    Kalendarium: zczesniak.pl/nord-stream-2-video

    @Inicjator. Gdyby nie upór chłopski, w Polsce też by wiercili zamorskie sojuzniki – patrz Żurawlów. Ktoś kojarzy o co kaman?

    “Liczy się tam tylko szybki zysk?” Dlatego “czynią (dziś) sobie ziemie poddaną”… jutro choćby potop…
    Szybki zysk, wyliczenie procentowe na przykładzie (dialektyki marksistowskiej).
    “Kapitał” https://www.youtube.com/watch?v=gPI07hyrq8w

    @Henryk Ptak “Pamiętajcie że to też gaz z nad morza Kaspijskiego.” To już “trochę” inny
    gaz – konkurencja dla Gazpromu…

  12. Eustachy Sapiecha

    Dobrze trafiliście z tematem, dzisiaj odniosła się do niego sama Merkel

    https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1441800,kanclerz-merkel-reaguje-na-slowa-macrona-utrzymanie-nato-ma-ogromne-znaczenie-dla-niemiec.html

    Pytanie jeżeli ten portal publikuje o 4:05 treści, które około południa na briefingu prasowym prostuje sama kanclerz Niemiec to kto tak na prawdę stoi za tym portalem?

    • Dojrzały (były 50-parolatek)

      Panie Eustachy, czy zawsze musi “ktoś za czymś stać” ?
      Ja wiem, dla większości członków tzw. “zachodniego społeczeństwa” samodzielne myślenie, to właściwie abstrakcja, ale proszę mi wierzyć, że są jeszcze na świecie jednostki (i to wiele!), które potrafią dostrzegać, analizować i wyciągać odpowiednie wnioski…

      Takie jednostki nie potrzebują “prowadzących”, nie potrzebują nikogo, kto nimi steruje…

  13. Uważam, że to problem systemowy o naturze ekonopmicznej, który nasi specjaliści od necgocjacji z Izraelem sprowadzili do poziomu politycznego. Przez co będziemy płacić więcej i o to chodziło…

  14. Do Krzyka “”Na pewno korzystają na współpracy z Rosją, co wcale nie znaczy że długoterminowo nie widzą korzystniejszej opcji. I że już nigdy nie pójdą ‘pod Stalingrad…” dziś takie triki robi się w białych rękawiczkach, wystarczy tylko Rosję załatwić od wewnątrz – BO zawsze korzystniej wychodzi nie płacić nic, ewentualnie jakieś drobne zarządzającym w ich imieniu.”” To niegłupie, ale zważmy, iż w przypadku rozruchów w Rosji wygrają nie Niemcy a Anglosasi. To już zostało policzone, ale to nie znaczy, że się tak stanie.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.