Aktów terroru będzie więcej – trzeba budować odporność państwa i społeczeństwa

fot 16p MSPO 2014Aktów terroru będzie więcej

Aktów terroru będzie więcej. Piszemy ten tekst mając świadomość dramatu w Monachium, korzystając z uprzejmości relacji naszych niemieckich przyjaciół. Przede wszystkim jak już sobie uświadomimy, że aktów terroru naprawdę będzie więcej, powinniśmy dojść do wniosku, że trzeba budować odporność państwa i społeczeństwa, ponieważ antycypowanie ataków, przy posiadaniu inno-kulturowej sub-społeczności, jak również reakcji na jej poparcie dla aktów terroru i same akty terroru u większości radykalizujących się społeczeństw – jest prawie niemożliwe, a będzie jeszcze trudniejsze. Z tej prostej przyczyny, ponieważ akty terroru będą wymagały jeszcze dokładniejszego i bardziej fachowego przygotowywania. W miarę jak będą doskonaliły się służby specjalne i policyjne, tym bardziej doskonali będą zamachowcy. Podobnie groźne będzie dalsze radykalizowanie się osób ze środowisk inno-kulturowych jak i radykalnych przedstawicieli większości. Niestety szczegółowe instrukcje jak przygotować się do zamachu – można znaleźć w Internecie, doskonale zadbali o to przedstawiciele najbardziej aktywnych organizacji terrorystycznych, bazujących na strategii kulturowego wzbudzania zachowań radykalnych u swoich zatomizowanych zwolenników we wspólnotach kulturowo-religijnych rozsianych po całym świecie. Podobnie jest niestety z literaturą fachową odnoszącą się do psychologicznych i metodycznych aspektów aktów terroru. Jeżeli znamy język angielski, francuski, hebrajski lub rosyjski – w zasadzie bez najmniejszego wysiłku – kupując książki, odwiedzając bibliotekę, czy też ściągając treści z Internetu – możemy mieć wiedzę fachową dotyczącą terroryzmu.

Marketing strachu

Z naszej perspektywy szczególnie istotna jest wiedza z zakresu psychologii tłumu i zachowań zbiorczych jednostek, w obliczu informacji na temat aktów terroru proliferowanych równolegle przez szereg kanałów informacyjnych. To, co media społecznościowe spowodowały w świecie informacji – jej dostarczania, formatowania i percepcji, to rewolucja na miarę Gutenberga. Dzisiaj niestety świadomi agenci wpływu mogą za pomocą odpowiednich narzędzi i pewnej ilości pieniędzy, bardzo skutecznie manipulować opinią publiczną, zwłaszcza jeżeli mają wiedzę na temat możliwych wydarzeń krytycznych – zanim do nich dojdzie, jak i później, gdy już dany dramat się dokonał. Są to niesłychanie niebezpieczne procesy, których dzisiaj nikt nie kontroluje, a wielu tego typu „rozsadników informacji”, nawet mając dobre i szczere intencje, przyczynia się swoim profesjonalizmem do tego, o co chodzi terrorystom zawsze i najbardziej – do budowy strachu w atakowanej społeczności. Nasz dramat polega na tym, że dzisiaj jest to społeczność globalna. Wystarczy efektywnie zabić grupę ludzi i już nazwa organizacji jest na paskach wszystkich telewizji informacyjnych świata. Nie ma dzisiaj lepszej reklamy, nie ma dzisiaj większego magnesu dla wszelkiej maści dewiantów i szaleńców, jak i po prostu marketingowców, specjalizujących się w budowaniu strachu. Trzeba pamiętać, że najpoważniejsze organizacje terrorystyczne po prostu korzystają ze zwerbowanych do swoich szeregów specjalistów – szkolonych na Zachodzie, po zachodnich uniwersytetach, często z praktyką w marketingu. Siła oddziaływania takich ludzi na opinię publiczną na świecie jest szokująco skuteczna. Wystarczy powiedzieć o tym, że nazwę terrorystycznego para-państwa znają już chyba wszyscy na świecie. To się nazywa branding i budowa marki organizacji. Nie ważne, że m ona służyć promocji strachu, branding jest uniwersalny, to klucz do ludzkiej percepcji, jeżeli ktoś tego nie rozumie – lepiej niech się douczy, książki są dostępne w sieci (oczywiście mówimy tylko o legalnych źródłach).

Izrael – wzorzec zachowań

Wzorcem dla nas wszystkich powinien być Izrael, kraj borykający się z terrorem ludzi, którzy wpisuj śmierć w dokonywany akt, już przed jego dokonaniem od lat, w zasadzie od początku swojego nowożytnego istnienia. To, co na co dzień przeżywaj Żydzi w swoim kraju jeszcze nie jest doświadczeniem mieszkańców Europy. W Izraelu zagrożenie jest permanentne, celem jest każdy kto nawinie się zamachowcom w pole rażenia. Jednak zarówno państwo Izrael jak i społeczeństwo nauczyło się żyć, mając implementowaną społeczność, która ich nienawidzi i w wielu przypadkach chce zadawać śmierć. Należy skorzystać z gotowych wzorców, czasami aplikacja na telefon komórkowy oraz odpowiednie przeszkolenie ludzi, żeby reagowali w określony sposób, może przyczynić się bardziej do bezpieczeństwa powszechnego, niż nawet tysiące bramek z kołowrotkami, zapór i kamer. Ponieważ zawsze najważniejszy jest człowiek i jego wyczucie sytuacji.

Nie da się utrzymać europejskiego modelu społeczeństwa otwartego w miastach

Na dłuższą metę nie da się utrzymać europejskiego modelu społeczeństwa otwartego w miastach, w których mieszkańcy cieszą się przywilejem anonimowości. W małych społecznościach, które chroni hermetyczność ich mieszkańców zagrożenie będzie o wiele mniejsze. Jednak w miastach, trzeba się pogodzić z oczywistym faktem, że będzie konieczne monitorowanie społeczności podejrzewanej o sprzyjanie inno-kulturowym terrorystom, dla których ta społeczność w swojej masie stanowi zaplecze. Nowoczesne narzędzia inwigilacji, nadzoru i izolacji, jak również metody wywiadowcze są totalne, nieludzkie i brutalne, jednakże nie ma innej możliwości, tylko oddziałując na źródło aktów terroru, można ograniczyć częstotliwość jego występowania. Oczywiście tylko pod warunkiem przestrzegania prawa i grania fair, ponieważ w przeciwnym wypadku takie działania w istocie policyjne, to nic innego jak najlepszy akcelerator dla postaw radykalnych. W interesie wszystkich tj. państwa, większości społeczeństwa oraz społeczności inno-kulturowych jest dobrowolna współpraca na rzecz informowania, izolowania i zwalczania wszelkich przejawów – nawet sygnalnych, co do zachowań radykalnych. Odpowiednie motywowanie i wspieranie lokalnych społeczności, edukacja, akceptacja oraz współpraca, połączone z totalną inwigilacją, bezwzględnymi represjami i jak trzeba – izolacją, a jeżeli będzie możliwe wobec nie obywateli – nakazem opuszczenia Unii Europejskiej – to zarys metod, jakimi można się posługiwać dla opanowania źródeł tego zjawiska. Bardzo ważną rolę odgrywa tutaj też przejrzenie polityki socjalnej, tak żeby nie wspierać modeli życia w mikrospołecznościach np. prześladujących kobiety, czy też zmuszających je do zachowań zgodnych z ultrakonserwatywnymi wzorcami kulturowymi, sprzecznymi ze standardami praw człowieka w Europie. Każdy doświadczony wywiadowca to powie, że najlepszymi źródłami informacji są kobiety, albowiem przekazując informacje mogą np. chronić członków rodziny, wybierając mniejsze zło – donosząc o ich niezgodnych z prawem zamiarach. Poza tym, mając możliwość oddziaływania na sytuację rodzinną, poprzez udzielenie informacji czynnikom państwowym, mogą czuć się pewniej w swoich mikrospołecznościach. Chodzi o to, żeby przełamywać tabu, zmowy milczenia i wszelkie nieformalne zasady ograniczające wolność i prawa kobiet. Integracja z poszanowaniem autonomii jednostek jest możliwa.

Oczywiście społeczeństwo powinno być szkolone i informowane, zarządcy miejsc publicznych powinni mieć nowe, rozszerzone obowiązki w zakresie bezpieczeństwa – jak monitoring, ochrona bezpośrednia, urządzenia bezpieczeństwa. Być może możliwe będzie nawet wprowadzenie odpowiednich zasad do projektowania miejsc publicznych, tak żeby już na etapie projektu architektonicznego – np. ograniczyć możliwe pole ostrzału, czy rażenia ładunkiem wybuchowym. Do tego konieczne jest wzmocnienie służb, oznacza to więcej pieniędzy, więcej ludzi, więcej uprawnień. Nie da się inaczej – budżety służb specjalnych i specjalnych formacji policyjnych do walki z terrorem w tym wywiadu, powinny być potrojone! Efekty i tak przyjdą dopiero za kilka lat, jednak to jest jedyna możliwość, żeby uniknąć masowej zmiany zachowań ludzi, jako konsumentów, obywateli, członków społeczności lokalnych.

Rozgłos to główny cel aktów terroru

Bardzo ważne jest przemyślenie paradygmatu informacji publicznie dostępnych, zwłaszcza rozpowszechnianych przez oficjalnie istniejące media. Rozgłos to główny cel aktów terroru. Dlatego ideałem byłaby sytuacja, żeby o wydarzeniach terrorystycznych nie informować na bieżąco, na żywo, – jeżeli nie ma takiej konieczności. Państwo mając przewagę informacyjną, może nawet tak izolować miejsce, gdzie dokonywany jest akt terroru (w zależności od jego formy), żeby tylko bezpośredni uczestnicy zdarzeń mieli pełnię informacji. Trzeba zadać pytanie, czy koszt wolnej informacji dla społeczeństwa – w istocie, będącej źródłem strachu nie jest zbyt duży? Przykładowo, co by się stało, jakby informować o aktach terroru z pół rocznym opóźnieniem? W ten sposób zyskano by przewagę informacyjną nad terrorystami, których kanały informacyjne można przekłamać, przesterować i zagłuszyć. W czasie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, Irakijczycy korzystali z informacji, jakie pokazywały zachodnie media dla potwierdzenia skuteczności ognia swoich rakiet. Odcięcie nieprzyjaciela od możliwości przekazu informacji, zwłaszcza dla własnej opinii publicznej to „abc” każdej wojny. W tym wojny informacyjnej, która się toczy.

Media społecznościowe to inna bajka, tam także nie jesteśmy bezbronni – to tylko kwestia odpowiedniego oddziaływania. Zachodnie służby tylko, dlatego nie likwidują profili terrorystów, ponieważ proliferując informacje, mogą po pierwsze monitorować odbiorców, a po drugie moderować przekaz. To potężne narzędzie informacji i zarazem wpływu publicznego. Prawdopodobnie największe, jakie dzisiaj ma Zachów wobec społeczeństw inno-kulturowych w krajach zachodnich i ich ojczyznach.

Zdolność projekcji adekwatnej odpowiedzi – trzy aspekty

Ostatnim bardzo ważnym elementem w wojnie z aktami terroru jest posiadanie zdolności do projekcji adekwatnej odpowiedzi. Chodzi tu, co najmniej o trzy aspekty, dopasowane do charakteru zagrożeń.

Każdy powinien mieć możliwość obrony własnej

Po pierwsze każdy powinien mieć możliwość bezpośredniej odpowiedzi terroryście – oznacza to, konieczność upowszechnienia prawa do posiadania i noszenia broni. Jeżeli społeczeństwo będzie dobrowolnie uzbrojone, wówczas prawdopodobieństwo zabicia terrorysty przez jego potencjalne ofiary jest najskuteczniejszym sposobem podniesienia poziomu bezpieczeństwa. Mówimy oczywiście o broni pod kontrolą, dla ludzi spełniających określone wymogi, po szkoleniach itd. Natomiast w domach, każdy powinien mieć prawo do posiadania broni palnej, tak żeby mógł się skutecznie bronić. To zupełnie zmieniłoby sytuację w relacji społeczeństwo-terrorysta. Ludzie nie byliby bezbronni, każdy miałby prawo do dokonania wyboru możliwości zwiększenia własnego bezpieczeństwa.

Nie ma tu już argumentu o niebezpieczeństwach związanych z bronią, mówimy o odpowiedzialnym jej udostępnianiu. Każdy człowiek powinien mieć prawo do wyboru, tak żeby nie być bezbronnym wobec terrorysty. To poważna sprawa wymagająca dokładniejszych analiz, ale liczy się zmiana kierunku myślenia ponieważ PAŃSTWO NAS WSZYSTKICH, ZAWSZE NIE OBRONI – TO MY MUSIMY BRONIĄC SIĘ SAMI – BRONIĆ PAŃSTWA, CZYLI INNYCH LUDZI.

Dostosowanie odpowiedzialności do kulturowo-religijnych i prawnych standardów sub-społeczności inno-kulturowych?

Po drugie chodzi o możliwość pewnej formy odpowiedzialności grupowej, zgodnej z logiką inno-kulturowych sub-społeczności, które izolują się na Zachodzie od społeczeństwa, uznając inne prawa, gdzie lojalność i podległość ma charakter rodzinno-klanowy. Jeżeli szanujemy te sub-społeczności i pozwalamy im na dowolność zachowań indywidualnych, to dlaczego mielibyśmy nie stosować zasad odpowiedzialności, zgodnie z ich społeczno-religijno-kulturowym sposobem postrzegania i rozumienia odpowiedzialności? Przecież to nic innego, jak tylko wyjdzie naprzeciw dla potrzeb innych ludzi, w pełni szanujące ich wolność i prawa. Ponieważ sami tego oczekują, co więcej – często i nawet zbiorowo się o to upominają. Dlatego można wybrać takie elementy z ich prawa, żeby stosować prawo krajów europejskich, w sposób adekwatny, oczywiście gwarantujący zgodność w głąb systemu. Przykładowo, jeżeli zamachowiec z Nicei dzień wcześniej przekazał rodzinie w Tunezji 110 tys., USD przez posłańca (doniesienia mediów izraelskich), to dlaczego nie ukarać jego rodziny w sposób adekwatny do odniesionych przez nią korzyści? Tylko świadomość, że państwo będzie prześladować jego bliskich, może w jakiejś mierze powstrzymać zamachowca, który wybiera śmierć samobójczą, poprzez zadawanie śmierci i sianie zniszczenia. Sprawa jest prosta, za akt terroru należy odbierać obywatelstwo całej rodzinie, jeżeli to emigranci. Jeżeli to już obywatele z urodzenia, należy ich izolować – chyba, że wykażą że nie widzieli nic o zamiarach członka rodziny, jak również nie mogli niczego zrobić, żeby go powstrzymać i poinformować stosownych służb przed aktem terroru. Takie działanie jest brutalne, ale w rozumieniu prawa i obyczajów przez ludzi innych-kulturowo sprawiedliwe. Proszę pamiętać, w ich kulturze i religii nie ma miłosierdzia, nie ma nadstawiania drugiego policzka! Jest proste postrzeganie siły i dominacji, albo państwo jest silne i dominuje nad zachowaniami członków takich społeczności, albo oni dostosowują rzeczywistość, do swojego modelu społeczno-kulturowego, w którym zadawanie śmierci, przykładowo dla zachowania honoru rodziny – jest kulturowym i zwyczajowym standardem. Oczywiście w zależności od odłamu tejże kultury, wedle szerokości geograficznej.

Terroryści nie działają w próżni

Po trzecie – nie można udawać, że terroryści działają w próżni. Państwa powinny mieć możliwość zaatakowania tam, gdzie mają uzasadnione podejrzenia (tak, to szokujące, ale inaczej się nie da), że istnieje systemowe zaplecze dla terrorystów i dokonywanych przez nich aktów. Mówimy o szerokim spektrum oddziaływania – np. na ideologów i innego rodzaju osoby dokonujące przekazu kulturowego. Poprzez np. zakazy wystąpień publicznych, cenzurę prewencyjną, itd. W ostateczności, dlaczego mamy np. nie zaatakować państwa, które chroni terrorystów? Podejrzenia, jakie są w tym zakresie na Zachodzie, mogą istotnie zmienić mapę Bliskiego Wschodu. Zamachowiec musi mieć świadomość, że państwo, które zostało przez niego zaatakowane, zrobi wszystko, żeby po prostu dokonać zemsty – na tym, co jest dla niego najbliższe, zgodnie z kanonami rozumienia zemsty jego kultury i religii. To nie jest po naszemu, to jest brutalne i okrutne, ale to jest język, który ci ludzie będą rozumieć. Nie ma innego sposobu na to, żeby uniknąć tego typu ataków jak np. ostatnio na południu Francji, gdzie inno-kulturowy mężczyzna zaatakował nożem kobietę i jej nieletnie córki, tylko dlatego ponieważ były jego zdaniem nieodpowiednio ubrane. Co w przypadku, gdyby musiał się liczyć w świadomości z okolicznością, że państwo w ten sam sposób potraktuje jego żonę i jego dzieci, z którymi wypoczywał na tym samym tarasie, w tym samym domu – co jego ofiary!? Boli? Dziwi? Ząb za ząb? A co nam innego pozostaje? Obozy, drut kolczasty lub elektroniczne bransolety? Jeżeli ktoś decyduje się robić innym ludziom krzywdę, musi się liczyć z tym, że ktoś się o ich prawa upomni, w sposób zgodny z jego kulturą. Przykładowo w krajach inno-kulturowych może być odwołana egzekucja, jeżeli uprawniony ich prawem i zwyczajem członek rodziny poszkodowanego (zabitego), wybaczy sprawcy i poprosi Sąd o łaskę. Niestety ci ludzie rozumieją właśnie tymi kategoriami, dlaczego więc nie miałaby być stosowana wobec nich – odpowiedzialność zbiorowa, jak również kara śmierci, którą akceptują zgodnie ze swoim kodek kulturowym, głęboko motywowanym religijnie. Wiadomo, że to jest okrutne, wiadomo że to jest bezprawne i wymagałoby odpowiedniego zmienienia wcześniej prawodawstwa. Jednakże trzeba mierzyć ich miarą, tak jak tego oczekują i jak we własnym mniemaniu – mierzą nas. Inaczej będziemy niesprawiedliwi wobec siebie, ponieważ mordercy, dokonujący czynów z premedytacją, odpoczywają potem na koszt społeczeństwa w więzieniu, dochowując się dzieci, trzymając rodziny na socjalu i stale pielęgnując nienawiść.

To nie jest tak że po drugiej stronie są same owce atakowane przez obce wilki

Zdolność do adekwatnej odpowiedzi ma także bardzo ważny walor dla większości członków naszych społeczeństw, ponieważ w ten sposób pokazujemy ogółowi, że nie jesteśmy bezbronni i że mamy skuteczne metody oddziaływania na tych, którzy mordują niewinnych i przypadkowych ludzi. To bardzo wiele, ponieważ to podstawa do zachowania umowy społecznej w zakresie wyrzeczenia się ludzi prawa do zemsty na rzecz państwa i jego aparatu represji. Proszę pamiętać, nie ma nic czarniejszego i groźniejszego, niż pojawienie się ekstremistów, dokonujących odpowiedzi na sub-społecznościach inno-kulturowych za to, czego na większości tkanki społecznej dokonują ich członkowie. Nie można, bowiem pozwolić na rzeź i mordowanie ludzi. Pogromy i prześladowania mają w Europie bardzo długą historię, naprawdę wystarczy jedna, może dwie noce, a problem inno-kulturowej mniejszości w Europie zniknie! Nie jest tak, że po drugiej stronie są same owce, atakowane przez obce wilki. Wyzwolenie zła w naszych społeczeństwach, byłoby największym osiągnięciem inno-kulturowych terrorystów. To byłby prawdziwy i totalny atak na nasze społeczeństwa, naszymi własnymi rękami.

Wnioski

Wnioski są złożone, przede wszystkim trzeba mieć na uwadze kwestie dostępu do informacji w warunkach wojny informacyjnej, która się toczy. Jest to dla nas sprawa priorytetowa, albowiem to jest główne źródło przewagi. Do tej pory terroryści walczą z nami naszą własną bronią, ponieważ budują strach poprzez media, za których używanie sami płacimy. Zmiana paradygmatu proliferowania informacji spowodowałaby, że akty terroru byłyby o wiele mniej atrakcyjne dla samych terrorystów.

Równolegle musimy zaakceptować wyższy poziom brutalności i okrucieństwa, w tym w ramach zinstytucjonalizowanego przymusu państwowego. W tym należy rozważyć selektywne stosowanie kary śmierci i odpowiedzialności zborowej, wobec społeczności innokulturowej żyjącej na zachodzie, a uznającej właśnie takie instytucje w ramach własnego przekazu religijno-prawno-kulturowego. Chodzi o to, żeby odstraszać terrorystów, którzy wybierają śmierć własną, żeby zabijać niewinnych ludzi i siać zniszczenie.

Bardzo wielu inspiracji i gotowych modeli instytucjonalnych i zachowań nadających się do przeszczepu wprost na nasze podwórko dostarcza nam Izrael, którego trudne doświadczenia w walce z terroryzmem są bezcenne.

17 komentarzy do “Aktów terroru będzie więcej – trzeba budować odporność państwa i społeczeństwa

  • 23 lipca 2016 o 05:50
    Permalink

    Bardzo potrzebny tekst, niezwykle inspirujący. Serdecznie gratuluje i zarazem dziękuję podjęcia się tak ważnego tematu w sposób niezwykle systematyczny. Szkoda, że rząd nie edukuje społeczeństwa w podobny sposób.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 09:19
    Permalink

    Izrael wzorem zachowań? Razem z USA Izrael jest wzorem zachowań eksterminacji narodu, wojny, ludobójstwa, terroru i czystek etnicznych. Naród palestyński praktycznie przestaje istnieć, ginąc na oczach tzw społeczności międzynarodowej. Prześladowany i wyniszczony według ludobójczego wzorca unicestwienia Indian amerykańskich. Wzór zachowań? DO naśladowania w Paryżu, Nicei i Monachium.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2016 o 10:21
      Permalink

      PROSZĘ PANA NIE MA TAKIEGO NARODU O JAKIM PAN PISZE, PROSZĘ NIE POWIELAĆ NIEPRAWDY. MÓWIMY O ARABACH MIESZKAJĄCYCH W HISTORYCZNIE NAZYWANEJ KRAINIE – JUDEII I SAMARII, TRZEBA BYĆ POPRAWNYM HISTORYCZNIE. CZYTAŁ PAN BIBLIE? JEST TAM COŚ O PALESTYŃCZYKACH? WIĘC PROSZĘ NIE POWIELAĆ KŁAMSTW OSMAŃSKICH, FRANCUSKICH I BRYTYJSKICH KOLONIALISTÓW – PALESTYNA JEST WYTWOREM LIGII NARODÓW KTÓRA SANKCJONOWAŁA KOLONIALIZM WIELKICH MOCARSTW PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ. CZEGOŚ TAKIEGO NIE BYŁO, TAK JAK NIE BYŁO TAKIEGO NARODU. MOŻE PAN NP. WSKAZAĆ JAKIEGOŚ PALESTYŃSKIEGO KRÓLA? TO TRADYCJA ARABSKA I ARABOWIE – NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA KŁAMSTWA I PRZEKŁAMANIA Z NIEWIEDZY.

      Odpowiedz
      • 23 lipca 2016 o 20:58
        Permalink

        Biblia nie jest dziełem historii, jest wytworem ludzi nnnnnnn jakimiś nnnnn. Żydów wypędzono z Palestyny równo tysiąc lat temu i praktycznie o nich tam zapomniano. Utworzono Izrael w dowód rekompensaty za zagładę, przez mocarstwa imperialistyczne, nie po to aby stosowali ludobójstwo wobec prawowitych mieszkanców tych ziem. Mogli współżyć

        Odpowiedz
      • 23 lipca 2016 o 21:45
        Permalink

        To nie kłamstwo. To zwykły, stary, Polski antysemityzm. Dzieckiem byłem gdy En-De,cy i wtórujący im pałkarze faszystowscy darli się na całe gardło: Żydy do Palestyny. No to w końcu zrozumieliśmy gdzie nasze miejsce i wynieśliśmy się do Palestyny. I znów wam źle? Co chcecie? Może dobrze wam gdy Żydzi idą bezbronni do pieca?

        My jesteśmy inni. Terrorysta z nożem biegł przez ulicę w Tel Awiwie i szukał kogo zarżnąć. Natknął się na gitarzystę i dostał gitarą po łbie. I na tym się skończyło. A gitarzysta dostał nową gitarę.

        Wojciechowi to się ne podoba. On wolałby widzieć nas idących do pieca w Treblince albo w Jabłonnej.

        Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 09:48
    Permalink

    Bardzo słuszny punkt widzenia, metodologicznie podręcznikowy. Czy autor zna hebrajski, czy rosyjski? Bo w tych językach jest najlepsza literatura…

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 10:49
    Permalink

    Doskonały esej na temat współczesnego terroryzmu.

    Istotne zdanie:”w ich kulturze i religii nie ma miłosierdzia, nie ma nadstawiania drugiego policzka! Jest proste postrzeganie siły i dominacji, albo państwo jest silne i dominuje nad zachowaniami członków takich społeczności, albo oni dostosowują rzeczywistość, do swojego modelu społeczno-kulturowego”.

    I tu Zachód nie rozumiał roli SATRAPII Kadafiego czy Husajna.

    Tam inaczej się nie da zapewnić STABILNOŚCI, niż metodami DOMINACJI aparatu przymusu nad rozemocjonowanym społeczeństwem.

    Bo to są GORĄCE GŁOWY, południowcy, oni muszą się ekscytować i żyć w euforii.

    Obecne ODRODZENIE religijne sunnitów bazuje na tej emocjonalności, opiera się na wielu aspektach KRZYWDY, której doznają, rzeczywistej, czy wyimaginowanej.

    Trudno to nam zimnym Europejczykom zrozumieć.

    Dla mnie niezrozumiałe jest finansowanie tego ODRODZENIA sunnickiego przez wahabitów z Arabii Saudyjskiej, gdzie może ono wymknąć się spod kontroli i obalić istniejący tam feudalny porządek.

    Znowu zarobią globalne korporacje i koncerny zbrojeniowe.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 12:07
    Permalink

    Okoliczności w Monachium dla dobra sprawy,pominę (tym razem) milczeniem.

    Odniosę się jedynie do zaproponowanego “wzorca walki z terroryzmem’ – niezły
    w wykonaniu…. skuteczny (do pewnego momentu),dodam (ponuro) że nie do przebicia
    byli Niemcy walczący/likwidujący skutki akcji ‘polnische banditen” …lecz, czy na pewno ta droga prowadzi do celu????

    Poniżej zapowiadany wywiad z szejkiem Hoseinem – pisze w e-mailu Mariusz B. – Uważam, że jest to dobry materiał, bo szejk Hosein był w Belgradzie; to wywiad dla serbskiej telewizji, dopasowany do naszych realiów. Materiał jest długi, 40 minut.

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/11/co-sie-dzieje-w-europie-i-na-bliskim-wschodzie-11-07-2016/

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/12/zblizamy-sie-do-wielkiej-wojny-12-07-2016/

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 13:15
    Permalink

    Nie jest tak, że po drugiej stronie są same owce, atakowane przez obce wilki.!!!!! Zdanie roku

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 13:41
    Permalink

    Nie jest tak, że po drugiej stronie są same owce, atakowane przez obce wilki.!!!!!

    Gdyby’ż po tej “drugiej stronie” swego czasu było mniej poprawnych (owiec),
    “wilki” w Białej Europie byłyby zjawiskiem jak
    nie przymierzając dddddddd na polskiej prowincji
    np. jeszcze w latach osiemdziesiątych…czyli
    wilk w formie kota(domowego)…albo curiosum,
    do oprowadzania po jarmarkach lub odpustach!
    Niestety – “mleko rozlało się (po płycie kuchni)….

    MÓWI SIĘ AFRO-EUROPEJCZYK – PROSZĘ PANA TAKICH CZASÓW DOCZEKALIŚMY. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2016 o 16:24
      Permalink

      … ffffff,zdaje się zjadający mięso ‘na surowo”
      to także nie fffff, a ffffff. ffffff to “żymianin’
      a może abarotno.Moją(zamierzoną) intencją było położenie nacisku poprzez użycie formy staro dawno – potocznej….afro-europejczyk,afro-amerykanin…
      @krolowa bona napisałaby “Kazik ujął” – całe 12 groszy. 🙂
      Absurdy dna codziennego wyeksponowane przez “Kazika’… POZDRAWIAM

      fffffff

      PROSZĘ PANA Z TĄ MODĄ TO NIE MA ŻARTÓW. JA WIEM I ROZUMIEM. ALE PO CO KOMU KŁOPOTY? WEB JÓZ.

      Odpowiedz
  • 23 lipca 2016 o 22:38
    Permalink

    Szanowny panie Michale z Izraela, odnoszę się z pełnym szacunkiem do Pana wpisów ponieważ szanuję każdy Naród i uważam, że każdemu należy się mała ojczyzna. Ponieważ mam naturę refleksyjną zatem i tym razem przyszła refleksja. Wielokrotnie cytowałam na tym portalu myśli Noam Chomski, co Pan o tym sądzi? ja osobiście odnoszę się z pełnym uznaniem do filozofii Pana Chomsky.

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2016 o 18:57
    Permalink

    … Bardzo ważne jest przemyślenie paradygmatu informacji publicznie dostępnych, zwłaszcza rozpowszechnianych przez oficjalnie istniejące media. Rozgłos to główny cel aktów terroru…NIESTETY to prawda,abstrahując już od
    ostatnich “przypadków” na granicy czy to osobami polskiego parlamentu W Odessie,”kartami” Polaka itp.
    Stara Europa zasobna jest w potencjalnych terrorystów
    jak nigdy dotąd. A MY? Czyżby u Nas było normalnie??Polacy posiadają także nadmiar terr…tzn.
    ukrainca – co (już) widać,słychać i CZUĆ!
    Proszę “przemknąć” po zamieszczonych w ostatnich dniach tematach na
    poniższym forum… Ciesz się – Matko Polsko…?

    https://forumemjot.wordpress.com/2016/07/24/stanislaw-srokowski-hodujemy-weza-na-wlasnej-piersi/#more-52425

    https://forumemjot.wordpress.com/2016/07/23/miliony-ukraincow-sa-juz-w-polsce-czy-czeka-nas-banderowski-terroryzm/

    https://forumemjot.wordpress.com/2016/07/23/ukraincy-zadaja-aby-polska-oddala-im-przemysl-z-okolicznymi-powiatami/

    https://forumemjot.wordpress.com/2016/07/23/czolowy-ukrainski-pisarz-ustanowmy-dzien-pamieci-ofiar-brutalnych-represji-ii-rp-na-ukraincach/

    ….Wystarczy? Pisowiec czy eseldowiec powie,”Polscy
    nic się nie stało’ to przecież nasi bracia,(szatański pomiot!) :)trochę
    rozbrykani…

    Odpowiedz
  • 24 lipca 2016 o 19:32
    Permalink

    Codzienne akty terroru na Zachodzie powoli tracą koloryt wkrótce przejdziemy do porządku dziennego
    nad ‘przypadkami’ – nawet w ułożonych do kantu (??)
    Niemczech. Ostatnie “newsy’ brzmią także tragikomicznie,czarno i ponuro. BO jak informują dziś media
    “• Niemiecki “Bild”: Napastnik uzbrojony w maczetę zabił kobietę
    • Z informacji dziennika wynika, że ranił też dwie inne osoby
    • Sytuacja miała miejsce w mieście Reutlingen na południu Niemiec

    Niemiecka policja na razie nie komentuje tej sprawy. Brak też szczegółów ataku w Reutlingen. Wiadomo jedynie, że do ataku doszło przed wejściem do jednego z lokali gastronomicznych.

    Napastnika z Reutlingen zatrzymano. O jego motywach nic na razie nie wiadomo. Na Według informacji “Bilda” kobieta, która zginęła, była pracownicą tego lokalu.

    “Bild” cytuje naocznego świadka, który powiedział, że “sprawca był całkiem oszalały” i że “nawet gonił z maczetą policyjny radiowóz”. Ten sam świadek powiedział, że przejeżdżający tamtędy kierowca “przyspieszył i potrącił napastnika”.

    Ps. to dobrze że “trzeźwy kierowca’ – przyspieszył
    i potrącił tym samym wykonał dobry uczynek! Napastnik zdecydowany był na “pojedynek” z radiowozem – pewnie nie bez szans,gdy weźmiemy pod uwagę “dziwną” poprawność czy popapranie stróżów…”ciekawe” czasy w których przyszło Nam żyć…podziękować należy
    unijnym,europ pejskim kołchoźnikom rezydującym
    w Brukseli a i ojcom duchowym Watykańczykom!
    (Niech każdy chrześcijanin – katolik weźmie sobie do domu jednego czy więcej(można więcej) :))biednego człowieka). ..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.