Wojskowość

Akademia Błędnych Rycerzy!

Grazer_zeughaus Von Der ursprünglich hochladende Benutzer war Friedrich.Kromberg in der Wikipedia auf Deutsch – Übertragen aus de.wikipedia nach Commons.(Originaltext: Grazer Zeughaus, Photograph: Friedrich Kromberg, Copyright Status: GNU Freie Dokumentationslizenz, Originalversionen auf Anfrage erhältlich), CC BY-SA 3.0

To się nazywa dobra zmiana! Precz z parszywą i zakłamaną postkomunistyczną instytucją, która służyła głównie do robienia wody z mózgów wszystkim wojskowym! Na istnienie takiej organizacji nie mogło być zgody w kraju rządzonym w realiach dobrej zmiany!

Kraj podążający ścieżką dobrej zmiany musi mieć wojsko przygotowane na najgorsze, zwłaszcza na to, że mogą się pojawić siły, dążące do powstrzymania zmiany na lepsze! Nic tutaj bardziej nie pomoże jak zideologizowana Akademia Błędnych Rycerzy! Bowiem tylko i wyłącznie przesyceni ideologią straconej i beznadziejnej sprawy – pogrążeni w obłędzie Rycerze, będą w stanie nie mieć tyle honoru dla siebie, munduru i państwa, które reprezentują, żeby pokazywać się publicznie z przełożonym podejrzewanym o chorobę psychiczną, jak również hołubić morderców swoich rodaków, jak również afirmować ich czyny.

Kształtowanie kadr rycerstwa to podstawowe zadanie Akademii Błędnych Rycerzy! Będzie władanie szpadą, rapierem, będzie rzucanie dzidą. Jednak kluczowe zajęcia taktyczne, to prawdopodobnie – walka partyzancka w lesie. Z obowiązkowym zaopatrywaniem się na miejscowej ludności, jeżeli nie będzie chciała się podzielić kaszą, mąką i kiełbasą, to można skorzystać ze sprawdzonych wzorców Rycerzy przeklętych, którzy zapisali się w historii niektórych regionów w sposób bardzo krwawy, jednakże jakby to powiedzieć – przelewali krew ludności gorszego sortu, – więc to w ogóle załatwia sprawę, nie ma, czego badać i nie ma, po co się upominać o ewentualną sprawiedliwość dla ofiar, nawet jak były tylko kobietami i dziećmi. Dlatego właśnie, bardzo ważne będą szkolenia polityczne, tak żeby przygotować Rycerzy do bicia chłopstwa po pysku, jeżeli tylko nadal bezczelnie zamieszkuje na terenach postkomunistycznej reformy rolnej. Jak bowiem wiadomo, ziemia powinna wrócić w ręce prawowitych właścicieli tj. panów magnatów, szlachty oraz Kościoła. Kto to widział, żeby chłopstwo miało ziemię?

Jakby brakowało pieniędzy, zawsze można przeprowadzić akcję przeciwko ludności gorszego sortu w miastach, albo podróżującą pomiędzy miastami. Nie trzeba się martwić o to, kogo się napada, bowiem od tego będzie powołana w przyszłości państwowa policja historyczna, żeby konieczne ofiary nazwać zbrodniarzami, doszukać się czegoś w ich metrykach, ewentualnie wykazać, że po prostu stali tam, gdzie nie powinni stać w określonym momencie.

Jednakże najważniejszym zadaniem w kształceniu pokoleń błędnych Rycerzy będzie zmiana podstawowych nawyków żywieniowych, albowiem nie może być tak, jak jest do tej pory, że rycerstwo jest tuczone na ruskim gazie a do swoich zmechanizowanych rumaków wlewa ruską ropę! Te podstępne sposoby upokarzania Narodu, to nic innego jak bezwzględne wykorzystywanie nas i kolonizacja. Od teraz błędni Rycerze mają spożywać posiłki tylko i wyłącznie przygotowane w kociołkach opalanych drewnem, jakie wcześniej zostanie wyrąbane w Parkach Narodowych! Właśnie w ten sposób damy ludziom pracę, a kwiat Narodu będzie spożywał słuszne narodowo potrawy, niezmącone przez podstępny “neobolszewicki putinizm”. Przecież nie wiadomo, co „ruscy” do tego gazu dodają, może tam jakaś błona magnetyczna jest? Może jakieś mikro organizmy, które na elektromagnetyczny sygnał z satelity mogłyby przejąć kontrolę nad naszymi błędnymi Rycerzami?

Ponieważ jeszcze w kraju mamy sporo post-sowieckiego uzbrojenia, będzie można na jego niszczeniu szkolić błędnych Rycerzy, tak żeby byli w stanie zniszczyć i samoloty i czołgi, bo zdaje się łódź podwodną to już popsuliśmy ostatnio sami. Przecież hańbą byłoby dla pełnego wartości narodowych błędnego Rycerza, gdyby musiał wziąć do ręki broń ze wschodu! Nie może być o tym więcej mowy! Z tym trzeba skończyć raz na zawsze i wszelkie przejawy powrotów do złego należy karać. Przez tysiąc lat nasi przodkowie walczyli z użyciem mieczy, szabli i przede wszystkim koni! Konie jak wiadomo mamy bardzo dobre, bo arabskie, a właśnie przeprowadzana dobra zmiana w narodowych stadninach zapewni nam uniwersalny środek transportu, ekologiczny i po założeniu zbroi – niewidzialny w termowizorach, a przez to doskonale nadający się do działań dywersyjno-partyzancko-powstrzymujących w lasach Europy Środkowej!

Wszystko oczywiście po celebrowaniu uroczystości religijnych, wzorem przodków i przy masowym udziale błędnych Rycerzy w wydarzeniach religijnych, zawsze o charakterze patriotycznym.

Niestety jednak sytuacja nie jest śmieszna, albowiem wszystko na to wskazuje, że to od błędnych Rycerzy, przesyconych narodowo-bogoojczyźnianą ideologią, pełną relatywizacji jak również i nie wolną od przekłamań historycznych, będzie zależało nasze bezpieczeństwo.

Są pewne elementy państwa, których psucie jest groźne dla państwa, jako systemu w ogóle. Niestety dobra zmiana dotknęła tych kwestii właśnie w pierwszej fali swoich działań. Ma to tylko ten niewielki plus, że w takiej sytuacji to już nie ma się chyba czym przejmować, ponieważ wszyscy wiedzą i rozumieją, że to pic na wodę i fotomontaż.

Jest oczywiste, że każdy wojskowy przed pasowaniem na błędnego Rycerza, będzie musiał przejść choćby krótki kurs w Akademii, jeżeli odmówi, to wiadomo że rynek pracy czeka na niego z otwartymi rękami!

7 komentarzy

  1. Obłędne! Widzę obłęd! Obłęd widzę w oczach ministra!

  2. Póki co, prócz ‘obłędu w oczach”(ministra) nie widzę oznak i chęci machania szabelką. Uważam że niebezpieczni
    są zawsze neofici, w tamtym przypadku szafujący polską
    krwią po to by przypodobać się Bratu(zasłużyć na poklepanie).Jewropejczycy…

    Ps. Cierpiącym na “pamięć krótką lub wybiórczą”
    proponuję wrócić do początków millenium – kto zacz…
    Dla nich już tylko podzwonne.Solennie zasłużyli.

  3. Krzyku, jeśli nie widzisz to proponuję do okulisty,stan paranoidalny u ministra widzę bez okularów,zieje nienawiścią do Rosji ,aż się amerykanie boją , a ty tego nie widzisz. Co z tą Ukrainą?

    • Włodku – “Niektórzy” potrzebują więcej(kilka ?) 🙂
      Dziesięcioleci, by zrozumieć oczywistą prawdę.
      Muszą zatoczyć ‘duże koło’ by powrócić do punktu
      wyjścia – paka, ich nie skreślam…a boys zza wielkiej
      wody maja powody do co najmniej niepokoju, gdyż wedle powiedzenia, kto sieje wiatr – ten zbiera burzę..
      A “ukra,ina’? Taż to m.in. “naszych” postkomuchów,
      realizowany projekt,tow.”Alka” i s-ki,
      w okolicach 2004’byłem na tzw.ukrainie,aż 2(dwa)
      razy,do dziś czuję niesmak i zażenowanie… byłem
      ‘tuż za granicą”,prawda,spotykałem również bardzo
      szczerych,sympatycznych ludzi….

      Ps. Okulary – głównie leżą przed monitorem, taka tam, rezerwa na wypadek sytuacji nadzwyczajnych…
      Włodku…dlaczego widzę tak – a nie inaczej???
      Może dlatego…jakby “tu” napisać….ZAWSZE
      (jeszcze) w PRL-u, byłem więcej CHAMEM niż….
      oszczędzę “roboty’ WEB.JÓZEFOWI… 🙂

      Pozdrawiam

      • krolowa bona

        @krzyk58
        Wiem , ze byc moze to za osobiste, za prywatnr pytanie ale czy mogl by mi komentator @krzyk58 chiisz ogolnie napisac czym czul sie tak zazenowany i dlaczego czuje do dzis niesmak myslac o swojej wizycie cos o ok.2004 na Ukrainie ….czy to wielka niechec czy wtecz nienawisc Ukraincow w stosunku do Polakow byla powodem tych prywatnych rozterek ? Wie Pan, ja wogole nie poznsje Polski…mowie w jej jezyku , niby znsm jej kulture i tradycje a ciagle lapie sie na tym, ze cos sie wydarzylo, ludzi wyalienowalo i ze Polska ma jakies dziwne pragnienia czy cele ..,do tego sa one zawsze jak ” ruchome piaski “, bylo , nie ma , nie potrzeba…z uwagi na te wariactwa z kolei ja czuje sie zazenowana , a nawet mam niesmak jaj odwiedzam Polske, 2 razy to ja dostalam w Poksce tzw. “Syndromu Jerozolimskiego ” ( turysci w Izraelu maja napad syrachu czy jakues glebokie zalamanie emicjonalne, a nawet mysla, ze za chwile umra …mnie po takim “zazeniwaniu ” , pi ktorym mam niesmak do dzis bylam reanimowana …czy to pidobne zjawiska. ? I co to “je”…, ze czlowieka dopadaja takie emocje …
        Help my, please !

  4. Krzyku,dobra zmiana powinna zakończyć ten korowód rzeczywiście rozpoczęty przez kolegę Kuczmy tow.Olka! I co,i nic? Ja oczywiście mniej więcej znam Twój stosunek do tego co dzieje się wokół Ukrainy,ale bez zmian wtym zakresie ze strony PISU to dla mnie 500 plus za mało ,żeby mówić o dobrej zmianie!Wiosenne pozdrowienia!

  5. Doskonała satyra, ale ONI w MON-ie, a ostatnio obowiązuje tam nazwa: RON (RESORT ON, stąd są zapewne ślepi jak “Resortowe dzieci”, m.in. jak bardzo dyspozycyjni nowi podsekretarze, itp.) – ONI wszyscy żyją w świecie BAŚNI, BUZDYGANÓW, szyszaków, szkalperzy, proporców, itp. ozdobników.
    Ilość znaków oddziałów i pododdziałów w Siłach Zbrojnych przekroczyła już wielokrotnie przedwojenne zdobnictwo, ale wówczas mieliśmy ponad 100 pułków piechoty …

    Wystarczy popatrzeć na okładki Polski Zbrojnej.

    To są naprawdę BŁĘDNI RYCERZE.

    A że niektórzy mają obłęd w oczach – to tylko to potwierdza.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.