Polityka

Abonament RTV a idea powszechnego samo-donoszenia na siebie samych przez obywateli

 W jakim wspaniałym kraju żyjemy! Oto pojawił się kolejny świetlisty jak strzała pomysł, jednego z „wybitniejszych” krajowych polityków, chwilowo oddelegowanego na front państwowego biznesu propagandowego. Wedle jeszcze niepotwierdzonych ostatecznie doniesień, mielibyśmy jako obywatele i mieszkańcy naszego wspaniałego kraju dobrej zmiany – sami na siebie donosić, oczywiście do odpowiednich organów, odpowiednio umocowanych – z informacją, że nie posiadamy odbiornika RTV!

Jakie to genialne! Ponieważ nastąpiłoby domniemanie, że wszyscy inni – posiadają, co więcej być może jak krnąbrny obywatel nie zechce wpuścić do domu odpowiedniego kontrolera, to będzie automatyczne domniemanie – posiadania takiego sprzętu! Czy to również nie byłoby genialnie? Zawsze można powołać się na modele brytyjski i niemiecki, gdzie rozwiązania są bardzo zbliżone.

W naszym przypadku, każdy mający chociaż minimum władzy publicznej w tym kraju powinien pamiętać, że „szlachcic na zagrodzie, równy wojewodzie”. Wiele, bardzo wiele jest prawdy w tym stwierdzeniu, a na pewno oddaje ono stan percepcji dominującej części społeczeństwa jeżeli chodzi o kwestie posiadania własności nieruchomości i nienaruszalności miejsca zamieszkania.

Dlatego jakby władza już zupełnie straciła kontakt z rzeczywistością i dla ratowania swojej tuby propagandowej, którą ogląda coraz mniejsza ilość ludzi – chciała rzeczywiście wprowadzić domniemanie obowiązku płacenia podatku generalnie podymnego, to się mocno zdziwi i przejedzie na tym, co przygotuje ludziom. Ponieważ Polacy nie zaakceptują sytuacji, kiedy administracja będzie od nich żądała udowadniania, że nie są wielbłądami. Opozycja będzie mogła to bardzo łatwo wykorzystać i oczywiście zatwierdzić nowe pomysły na wliczanie abonamentu, zwanego dla niepoznaki opłatą lub składką audio-wizualną do innych obciążeń o charakterze podatkowym.

Oczywiście rządzący mogą brnąć w swoje pomysły dalej, przykładowo można wprowadzić podatek od płacenia za sikanie na siedząco. Nie ma znaczenia, że będzie dyskryminował kobiety! Chodzi o to, że z jednej strony – mężczyźni będą zmuszeni zadeklarować w odpowiednim urzędzie, że nie sikają na siedząco, a z drugiej osoby trans płciowe dołożą się do wspólnego budżetu – idiotyczne? Nie trzeba tego komentować, ale na tym samym poziomie jest w ogóle idea podatku dowolnie nazywanego, przeznaczanego na media publiczne. Zwłaszcza w kraju tak biednym jak nasz, gdzie ludzie naprawdę mają ciężko – idea ściągania z nich w formie podatku – haraczu na płacenie komuś po kilkadziesiąt tysięcy Złotych, za czytanie prognozy pogody – jest po prostu skandalem.

Mediów publicznych w zasadzie powinno nie być, a jeżeli już – to tylko jeden kanał telewizji publicznej i jedno radio publiczne, nadające za darmo, dla każdego głównie informacje i przekaz o tym co się dzieje w kraju, co robią politycy – w Internecie i w Eterze. Finansowane to powinno być z budżetu, który właśnie służy do pokrywania potrzeb finansowych państwa. Jeżeli politycy uznają, że media publiczne są potrzebne, to właśnie tam powinni je finansować, dodajmy – również z naszych podatków, ale ściąganych nie wedle skandalicznej zasady podatku podymnego (od dymu z chaty), tylko wedle przyjętych w kraju zasad, sprawiedliwych na tyle na ile można mówić o sprawiedliwości systemu podatkowego w ogóle.

Natomiast idea przymuszania ludzi do składania poronionych deklaracji, zapewne jak należy przypuszczać – uzupełniona zaleceniami kontrolnymi, to nic innego jak kolejny przejaw myślenia przez władzę o społeczeństwie jak o zasobie do drenowania. Niestety politycy w ten sposób myślą, nie chcąc uszczknąć niczego ze swojego tortu, a nie ma odważnego, który zarządziłby całkowitą reasumpcję kwestii podatkowych, chociaż ta jest szykowana na przyszły rok.

Można powiedzieć, że pożyjemy to zobaczymy – bez względu na to, jakie działanie wybierze obecna władza, będzie to miało złe skutki. Chyba że zdarzy się cud i ci ludzie przesuną swoje myślenie, na myślenie kategoriami ludzi, którzy w pocie czoła i znoju, codziennie starają się jakoś związać koniec z końcem. Miejmy nadzieję, że poronione pomysły na samo-donoszenie ludzi samych na siebie, to będzie tylko kiepski żart i władza nie posunie się do takiej skali upokorzenia obywateli. Chociaż może o to chodzi? Ten, kto zgłosił, że nie ma – będzie z gruntu podejrzany?

Niestety coraz więcej przypadków, w istocie drobnych – składa się na obraz smutnej zmiany, jaka następuje w naszym kraju.

No, śmiało – co by tu jeszcze opodatkować? Sikających na siedząco? No, kto się przyzna, że w ten sposób nie korzysta z toalety? Dobrą linię ma nasza władza! Nie ma co!

5 komentarzy

  1. No i jak tu potępiać Pawkę Morozowa (wzorca dla pionierów w d. ZSRR), że doniósl tylko na własnego ojca!

    Po co tyle zamieszania, wystarczy tylko zobowiązać prawnie księży, żeby podczas spowiedzi uzyskali deklaracje, kto co ma i ile odbiorników TV posiada on oraz sąsiad …

    To jest możliwe, jak włączymy stan duchowny do systemu władzy w Polsce.

    To ma być jawne i zapisane w konstytucji, a episkopat byłby 3-cią izbą parlamentu …

    Amen.

  2. Super! Zgłaszanie nie sikania na siedząco! Niech kobiety płacą specjalny podatek na Kurskiego, Szydło i Dobrą zmianę! Po prostu genialne. Zwróćcie uwagę że tych debilizmów wymyślanych przez apologetów abonamentu RTV nie powielają nawet masowo media publiczne z niego żyjące – bo boją się ludzi

  3. No cóż nasze władze nie są pierwszymi które dostrzegają zalety podatku pogłównego. Jego ściąganie jest niezwykle proste, a baza podatkowa najszersza. Może początkowo jako podatek “podymny” od gospodarstwa domowego, ale kierunek jest słuszny. Nic skuteczniej nie napełni kieszeni ludzi władzy jak tego rodzaju podatki. A co do finansowania telewizji, to od lat powtarzam: Jedn państwowy kanał propagandowy, prezentujący stanowisko władz, oficjalne komunikaty, obrady parlamentu, kampanie wyborcze i informacje w wersji wygodnej władzom. Kanał ten podporządkować ministrowi kultury pod względem finansowym i programowym. Natomiast pozostałe kanały zakodować i zaoferować odpłatnie. Przy tym dwa istotne warunki: ustawowy zakaz sprzedaży programów w “pakietach” oraz zakaz dyskryminacji polskojęzycznych nadawców innych krajów . Niechaj każdy odbiorca sam sobie wybierze co chce oglądać i za co chce płacić. Jeżeli ktoś zechce emitować za darmo finansując emisję reklamami (w tym dotacjami innych państw) -proszę bardzo. To tylko poszerzy horyzonty Polaków.

  4. Prosty kruczek prawny i zaniedbania urzędników pozwalają legalnie wygrać z Pocztą Polską, która wysyła wezwania do zapłaty abonamentu RTV za ostatnie 5 lat.
    Wystarczy wysłać do Poczty Polskiej pismo z następującej treści: W związku z otrzymanym pismem z UP nr (tu numer pisma) z dnia (data), na podstawie art. 73 KPA wnoszę o wydanie z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów dokumentów, na podstawie których wysunięto wobec mojej osoby roszczenia zawarte w w/w piśmie. Uwierzytelnione kopie proszę wysłać na mój adres pocztowy.
    PS…
    Rozporządzenie ministra transportu z 25 września 2007 roku, stanowi, że wszystkie rejestracje telewizorów straciły ważność w listopadzie 2008 r. Od tego czasu Poczta Polska miała obowiązek w ciągu roku nadać odbiornikom indywidualne numery identyfikacyjne o czym musiała powiadomić ich właścicieli. W przeciwnym razie, nie ma podstaw ściągać opłat.
    ===== http://www.magazynbusinessman.com/2016/07/kruczek-prawny-pomaga-uniknac-pacenia.html#.V-4oF_mLRdh =====

  5. Autorze, w Szwecji uznano, że kobiety są dyskryminowane gdyż nie mogąc sikać na stojąco i wprowadzono prawo aby takie toalety utworzono (ile w tym prawdy nie wiem, przeczytane w sieci i papierowych). Telewizora, radia nie posiadam od 10-lat są dla mnie niestrawne. Jak chodzi o pogodę to gdy wstaję skoro świt koło południa wychodzę przed chałupę i widzę czy słońce czy deszcz i nie jest mi potrzebny żaden telewizor.
    Ja proponuję podatek od wszystkiego co istnieje w przyrodzie i oczywiście nie życzę rządzącym aby tymi podatkami się udławili. Świetny artykuł.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.