Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

wiosna

Pan Robert Biedroń = PROBLEM opozycji = SUKCES dobrej zmiany (cz.5)

Syntetyczna analiza szkieletu programowego „Wiosny” pana Roberta Biedronia – rozdział państwa od Kościoła z podsumowaniem cyklu. Bezwzględnie zaś należy się zgodzić z faktem, że Kościół dominujący, raczej nie jest strukturą biedną. Posiada olbrzymie zasoby, jednak równolegle ponosi olbrzymie koszty związane np. z utrzymaniem substancji zabytkowej. Czy pan Biedroń mówiąc o braku powodu, żeby wypłacać Kościołowi

Pan Robert Biedroń = PROBLEM opozycji = SUKCES dobrej zmiany (cz.4)

Syntetyczna analiza szkieletu programowego „Wiosny” pana Roberta Biedronia – rozdział państwa od Kościoła. Pan Robert Biedroń osią swojego programu politycznego uczynił przeciwstawienie się potędze jednego z Kościołów funkcjonujących na żywym organizmie naszego społeczeństwa, w istotnie równolegle z naszym państwem. Już sam fakt, że pan Biedroń odważył się na ten krok zasługuje na najwyższy szacunek i

Pan Robert Biedroń = PROBLEM opozycji = SUKCES dobrej zmiany (cz.3)

Syntetyczna analiza szkieletu programowego „Wiosny” pana Roberta Biedronia Ochrona zwierząt, to zawsze ważny postulat. Trzeba być w tym zakresie jednak realistom i uznawać interesy rolników i producentów hodowlanych. Świat jest piękny, zwierzęta są kochane, jednak kotki zjadają myszy, a wilki potrafią zagryzać sarenki. Natomiast bezwzględnie należy chronić psowate, w tym w szczególności jamniki. Pomysł na

Ja lubię… wrony

Starałem się zapoznać z jak największą liczbą sprawozdań z inauguracyjnego spotkania nowej inicjatywy politycznej. Chciałem porównać autokreację z innymi relacjami. Przede wszystkie by swoje zdanie oprzeć na możliwie największej ilości informacji. Choć nie zawsze nadmiar informacji daje szansę na rzetelną wiedzę. Tym mniej zdany jestem, jak większość obserwatorów, na relacje i opisy innych. Wszyscy nieomal

Pan Robert Biedroń = PROBLEM opozycji = SUKCES dobrej zmiany (cz.2)

Syntetyczna analiza szkieletu programowego „Wiosny”, czyli “umowy” pana Roberta Biedronia – elementy szczegółowe propozycji programowych. Samo wystąpienie pana Roberta Biedronia nie zachwyciło, było poprawne jednak nic poza tym, że było poprawne nie można o nim powiedzieć. Uwaga, to nie jest zarzut w jakikolwiek sposób negatywny, wręcz przeciwnie – na tle dużej części naszych polityków pan

Pan Robert Biedroń = PROBLEM opozycji = SUKCES dobrej zmiany (cz. 1)

W pięciu częściach cyklu poddamy analizie propozycję polityczną pana Roberta Biedronia, jako swojego rodzaju manewru politycznego dobrze nam znanych sił oraz to, co pan Biedroń politycznie zaproponował w ujęciu szkieletu programowego – „Umowa Biedronia”, wymaga przyjrzenia się bliżej, tak żeby chociaż na poziomie haseł wiedzieć z czym mamy do czynienia. Pan Robert Biedroń jako manewr

WIOSNA TA LI

2016.05.06 Poznań zdawało mi się że śnię żem jeszcze nie obudzony że Morfeusz mój los w swej nadal dzierży dłoni ale nie toż to nie sen toż wiosna najprawdziwsza               wiosna piękna niczym kwiat               wiosna rozśpiewana ptakiem               wiosna ziół pachnących               wiosna łąką zielona               wiosna błękitnego nieba               wiosna białych obłoków              

Wiosna ta XLVIX

2016.05.06 Poznań tak ta wiosna ma coś w sobie kubek w kubek jak wiosna do wiosny najpodobniejsza z podobnych kropka w kropkę niczym wiosna żywe odbicie najwspanialszej z wiosen wiosna jota w jotę nic jej nie brakuje wiosna co się zowie z wiosna podać może sobie rękę wstydzić się przed wiosnami nie ma czego              

Wiosna ta XLVI

2016.05.06 Poznań ani chybi mamy wiosnę wiosnę w pełnej krasie wiosnę w rozkwicie w pełni sił mamy wiosnę widać że wie co i jak w małym ma palcu bycie wiosną i wiosna dziś wiosna bez dwóch zdań najpiękniejszą z wiosen jakie wiosną co dnia wiosna pewna swego pewna siebie wie co i jak kiedy i

Wilkiem do lasu XXII

Parne dni Kilka ostatnich dni przyniosło sporo deszczu. Szczególnie padało nocami. Bywały też przepiękne burze. Hałaśliwe, ostre, trwożne, tajemnicze, widowiskowe. Rzadko zdarza się porządna burza w mieście. Miasto zazwyczaj odpycha burze. Poza tym w mieście widać niestety niewiele. Miasto zasłania sobą widok na porządną burzę. Zasłania i osłabia efekt bijących piorunów. Błyskało i grzmiało dobre

Wilkiem do lasu XXI

A tu proszę: ciepło Znów zrobiło się ciepło. Bardzo ciepło. Upalnie wręcz. Co za radość. Szczególnie po tych ostatnich deszczowych dniach. I tych słonecznych, co po nich, lecz także jak poprzednie zimnych. Nie tak, jak podczas deszczu, ale zimnych. A tu proszę. Nagle ciepło pełną gębą. Iście letnia aura. Kurtka ląduje w plecaku. Nie ma

Wiosna ta XLI

2015.05.06 Poznań no taką wiosnę to każdy lubi wiosna że aż się patrzy wiosna od a do zet wiosna pełną gębą wiosna że aż miło o wiosna co za wiosna ta dzisiejsza wiosna wiosna nad wiosny wiosny pełna wiosna wiosna że ho ho tak tak w taką wiosnę to mi graj takiej wiosny dawno mi

A zima XXIV

  2017.02.15 Poznań zima dziś wiosną pachnie zima dziś wiosną śpiewa zima dziś wiosną tańczy   co za słońce co za dnia radość jakie ptasie śpiewy   zima dziś z zimy ma niewiele błękit nieba głęboki a słońce och słońce słońce pełną gębą   i ciepło och jak ciepło ciepło rozkosznie ciepło radośnie wiosennie ciepło

WIOSNA TA XL

2015.05.04 Poznań wiosna nigdy z pustymi rękami ona zawsze jakiś róg obfitości sypie z rękawa darami tak na zdrowy rozum wydaje się że tego wszystkiego za dużo że przepych w nadmiarze marnuje się tylko lecz wiosna rozumu nie słucha za głosem serca chodzi gdy daje zawsze gest szerokim czyni wiosna hojność ceni sobie wielce być

Zwyczajność codzienności

Poranny rytuał Byli właśnie na spacerze. Dokładniej, to byli już po spacerze. Wyszli z domu dość wcześnie ze względu na upały, jakie od kilku dni wzięły we władanie niebiosa i zalewały z góry nieustannym niemal żarem dniem i nocą. Popołudniowe godziny były już całkowicie nie do zniesienia. Nie lepiej było nocą. nie szło zasnąć. nagromadzone

WIOSNA TA XXXVII

2016.05.03 Poznań wiosna pielęgnuje ciszę ptasich śpiewów nie lubi zgiełku porannych aut unika tłumów niedzielnych co niczym lawa zalewa ją od święta leśne ostępy i parkowe aleje śmiecąc niszcząc hałasując brudząc wiosna lubi być cicho nie rozpowiada wszem i wobec o cudach natury rąk swoich chcesz poznać sam musisz się w ciszę zanurzyć naocznie przekonać

Wiosna ta XXXVI

2016.05.03 Poznań dla wiosny wiosnę czynić dookoła taką najprawdziwiej wiosenną to w sumie bułka z masłem ona wie jak co i kiedy tu muśnie tam zaśpiewa przyklęknie chwilę nad forsycji krzewem czeremchę kwiatem obsypie brzozę listkiem młodym oprószy wiosna gdy już weźmie się do pracy gdy zacznie zimy resztki wymiatać to bynajmniej nie pod dywan

WIOSNA TA XXXIV

2016.04.31 Poznań a co począć z taką wiosną co to całkiem nie do życia zupełnie jakby ktoś ją okradł ze snu złotego bez składu i ładu ni to zima ni to lato ni ciepło błogie ni szrony srokate ni mgła dzień cały świat rozmywa ni słońce i wiatr we włosach i ziół aromat co z

WIOSNA TA XXXIII

2016.04.31 Poznań wiosna jak co roku a przecież co rok inna wiosna wiosna rok za rokiem wiośnie wiosen minionych niepodobna choć niemal jednakowa niemal jak tylekroć dotąd a przecież to i owo a przecież wszystko w szczegółach się rozgrywa i czas inny i kolejność zdarzeń odmienna wiosna czasem opieszale z nutką wyraźnej ociężałości innym znów

WIOSNA TA XXXII

2016.04.31 Poznań dziś wiosna na bakier jest z wiosną dziś wiosna chmurne swe oblicze przedkłada nad słońca uśmiech radosny dziś wiosna nie najlepiej się miewa dziś wiosna ciche ma dni choć wieje jakby koni tabun gnał przez bezkresną łąkę dziś wiosna się sroży nie na żarty i szronem dolewa oliwy do ognia a ogień zimnem

WIOSNA TA XXXI

2016.04.30 Poznań wiosna dzień wstaje dzień świta dzień nowy dzień z nocy się dźwiga dzień zrywa się ze snu dzień widnieje już wyzwania nowe wiosną o świcie choćby nawet mroczne chmury niebo nadal kryły słońce przecież może przez nie się przebić słońce może przegnać precz zasłony nieba zajrzy ci w oczy rozkosznie pozwoli ci dzień

WIOSNA TA XXX

2016.04.24 Poznań czujesz wiosny blusa i wiesz że to nie przelewki że drugiej takiej wiosny to choćby ze świecą więc lepiej nie uronić ni dnia z tej rozkoszy bo dziś słońce i ptasie śpiewy jutro zima powrócić może lub rozpada się na tygodnie długie i uwięzi cię aura niepogodna w czterech ścianach tęsknoty pismo wyczuwasz

WIOSNA TA XXIX

2016.04.24 Poznań trzeba przyznać że wiosna ma charakter i potrafi postawić na swoim nie idzie za modą nie podąża za trędami lecz własne przeciera szlaki nierzadko wbrew oczekiwaniom mozolnie podąża pod prąd stawia na swoim gest miewa pański daje pełną garścią lub skąpi zaciskać każąc pasa nie odstępując parasola rękawiczek i czapki zresztą wiosny kaprysów

WIOSNA TA XXVIII

2016.04.24 Poznań ja złakniony wędrowiec pustyń świata łaknę nadejścia jej zbawiennej pory niczym pies na wiosny łakocie skomlę i się łaszę i merda we mnie wszystko do niej byleby tylko byleby nareszcie byleby już ona byleby tu byleby teraz byleby zaraz schnę od świtu w skwarze tęsknoty i usycham złakniony ptasich śpiewów z głodu konam

WIOSNA TA XXVII

2016.04.24 Poznań chwalić Boga udała nam się wiosna tego roku póki co trzyma fason piękna niczym z żurnala wyjęta więc można ochy i achy bez umiaru można zachwyty roztaczać wkoło pod niebo wygłaszać peany bez obaw że zawróci jej to w głowie ona nie z takich na szczęście nasze gdy raz się zaweźmie nic jej

WIOSNA TA XXVI

2016.04.24 Poznań z grubsza rzecz biorąc nawet bez wdawania się w szczegóły nieuzbrojonym w dociekania okiem widać że wiosna jota w jotę z aptekarską dokładnością co do słowa do wiosny podobna a już szczególnie na wiosnę i niczego poza wiosną nie przypomina ta wiosna zatem wiosna i już wszystko i całkiem dookoła zmienia się i

WIOSNA TA XXV

2016.04.24 Poznań wiosna niejedno nosi imię niejedno oblicze w zanadrzu chowa serce ma gołębie i dobrze z oczu jej patrzy nadzieję rozdaje pańskim gestem miłość sadza na nieurodzajach nawet i łaknie słońca niczym dżdżu kania i od nostalgii się wzbrania jak może i nijak jej to nie wychodzi lecz nie zawsze jest taka nie zawsze

WIOSNA TA XXIV

2016.04.24 Poznań wiosna jest wiosna się staje wiosna wszystko zmienia wiosna ciszy rozdziera materię bo któż miał śpiewać po lasach skoro śnieg zalegał dookoła i ogólnie szaro i blado po cóż się starać po cóż gardło zdzierać na mrozie wystawać moknąć w deszczu zimnych strugach dziś jednak inaczej dziś tę ciszę jak makiem zasiał od

WIOSNA TA XXII

2016.04.22 Poznań jakie jeszcze słowo o wiośnie dodać można na koniec tygodnia nim sobota boska nim niedziela złota zaproszą do spacerów oferując błękit nieba oferując ptasie trele i kwiaty jeszcze przy drodze co rusz nowe ziele a w lesie ciszę i pszczoły i rubaszne trzmiele i motyl co znienacka koło zatoczy cóż znaczy tych kropel

WIOSNA TA XXI

2016.04.21 Poznań między snem zimowym a letnim w skwarze letargiem budzi się do życia zawsze żywa żwawa zawsze wiosna czas stęskniony czas wyczekiwany czas wypragniony czas wyglądany wiosny czas nastaje wiosna w posiadanie bierze uśpione lasy rozespane pola tu coś zazieleni tam kwiatem sypnie hojnie z ptaszętami zaśpiewa zatańczy z owadami pogna z wiatrem między

WIOSNA TA XX

2016.04.21 Poznań a tak tak ja wiosna cóż jestem no jestem jestem oto ja wiosna jestem ja już jestem ja wiosna ja a jestem bo już jestem już się nie skradam już nie nadchodzę już mię nie czekaj już nie tęsknij czasem już nie wyglądaj przez okno już nie szukaj co dnia już już się

WIOSNA TA XVIII

2016.04.21 Poznań wiosna tak wiesz o tym czujesz wiosnę każdym skrawkiem swego ciała odnajdujesz wiosnę na każdym kroku każda myśl w tobie ma coś z wiosny każde westchnienie o niej przypomina każde słowo niczym kwiat w twych ustach każdy pocałunek rosa poranna rozbudzona słońca jutrznią promienna wiosna czujesz ją w sobie opowiadasz przekonujesz jeśli ci

WIOSNA TA XVII

2016.04.21 Poznań bo wiosną jest inaczej na wiosnę wiosna w duszy gra i myślisz o wiośnie myślisz z radością myślisz z uczuciem myślisz szczęśliwie tak jakoś niby po staremu a przecież myślisz o wiośnie inaczej bo wiosną jest niebanalnie coś w tobie rozkwita coś się w tobie zieleni coś gra w sercu coś w sercu

WIOSNA TA XV

2016.04.21 Poznań wiosna z fantazją wiosna z rozmachem radosna niczym wiosna ciepła jak na wiosnę słoneczna słońcem wiosennym głośna wiosenną ptasząt pieśnią wiosno wiosno miła wiosno malownicza zachwycaj zachwycaj za serce ściskaj do oczu się wciskaj porwij w ramiona zakręć dookoła zawróć w głowie do ucha szepcz wiosenne słowa i za rękę ciągnij do lasu

WIOSNA TA XIV

2016.04.21 Poznań wiośnie tego roku nic dodać nic ująć bo wiosna na medal zdała egzamin z porządków wiosennych i raczy wiosennym klimatem i syci oczy wiosennie i koi uszy stęsknione ptaków i deszczem czasem skropi lecz nie nachalnie nie zalewa za kołnierz nie tworzy bajor że trzeba kalosze wiośnie tego roku nic zarzucić ani złego

WIOSNA TA XIII

2016.04.21 Poznań wiosna więc po wiosennemu wszystko i całkiem od początku do końca jak trzeba jak należy wiosenne słońce na wiosnę wiosną deszcz wiosenny i trawa w wiosennym kolorze i kwiaty pierwsze wiosenne a nocą o nocą to gwiazdy gwiazdy całkiem już wiosenne i wiosenny księżyc podąża w wiosennym przeglądając się stawie tylko odwilży nie

WIOSNA TA XI

2016.04.21 Poznań jeszcze wczesna młoda jeszcze nawet nie w kwiecie wieku ledwo co dopiero co od niedawna jeszcze co zima jeszcze co nie-wiosna jeszcze co jej nie było ledwo przed-wiośnie ledwo od chwili lecz jest już jest znów jest więc już nie byle do wiosny bo wiosna tu bo wiosna dookoła bo wiosna właśnie bo

WIOSNA TA X

2016.04.15 Poznań wiosna ta wiosna wiosna to nawet jest już jest o jeszcze jak jest no czasem to tak że ho ho ho daje daje że hej że hej ale dziś dziś tak jakoś kaprysi dziś prycha dziś zimną podaje łapę dziś kapie z nosa dziś szron nie odpuszcza pobudki dziś mgła osłania widoki dziś

WIOSNA TA IX

2016.04.04 Poznań żeby tak ta wiosna przedsionkiem była lata bo i trzeba nam słońca w nadmiarze i nieba błękitu w darze niebios hojnych trzeba nam radosnych treli o poranku trzeba i zachwytu nad motylem gdy ten swawoli gdy nam koło nosa przeleci z nagła by zniknąć z oczu już po chwili oderwie od szarości życia

WIOSNA TA VIII

2016.04.04 Poznań zresztą nie ma się co martwić w końcu zresztą i tak nadejdzie zresztą zwykle się spóźnia zresztą rzadko bywa przed czasem zresztą nigdy nie w porę i nigdy zresztą o wyznaczonym czasie zresztą jak już jest to jest i bez znaczenia od kiedy ani dlaczego nie wcześniej zresztą byleby aura dopisała i nieba

WIOSNA TA VII

2016.04.04 Poznań znowu wiosna znowu spóźniona znowu niby jest a niby jej nie ma znowu się skrada opieszale znowu zimy nie umie pokonać oporu znowu nieśmiało w okno puka znowu bezradna w progu stoi znowu nie wie co począć znowu od czego zacząć pojęcia nie ma znowu zagubiona znowu leniwie zwleka znowu w opłotkach się

WIOSNA TA III

2016.04.02 Poznań bliżej coraz – bliżej o krok – o krok o za rogiem – za rogiem tak za płotem – za płotem za tamtym domem – za nim o tam już – już stawia swą stopę już – już czujesz jej woń już – już słońca blask już – już ptaków radosny śpiew zieleń

WIOSNA TA II

2016.04.02 Poznań wiosna nadchodzi wiosna skrada się wiosna już tuż tuż wiosna za rogiem wiosna nieopodal czas najwyższy i pora już w sam raz tu teraz tak teraz tu wiosno oj nie zwlekaj wiosno oj nie ociągaj się wiosno oj nie oddalaj stąd wiosno oj nie chowaj się wiosno oj nie ukrywaj oblicza wiosno oj

A z wiosną to było tak…

Przedsionek wiosny Pamiętam, jak przyszedł luty. Jeszcze ostatniego dnia stycznia było umiarkowanie zimno. Umiarkowanie, bo ogólnie zima tego roku niewiele w sobie z zimy miała. I nagle przyszedł luty. Normalna rzecz. Ot kolejna kartka z kalendarza. Wszyscyśmy spodziewali się raczej ostatniego ataku zimy. Kto wie, czy tym razem, w tych dniach, nie przyciśnie naprawdę solidnie.

Wilkiem do lasu LXXIX

Wilgoć poranna Rano szedłem do sklepu po bułeczki. Niedaleko, kilkadziesiąt metrów drogi zaledwie. Za sąsiednim blokiem w kolejnym jest bowiem punkt spożywczy, a w nim oprócz poczty także spożywczy, warzywniak, apteka no i oczywiście piekarenka. Tam to udałem się rychło świt po wspomniane świeże bułeczki na śniadanko. Ot taki lokalny zakątek handlowo-usługowy. A co najważniejsze,

Wilkiem do lasu LXXVIII

I wyszło słońce… Wyszliśmy na spacer. Pochmurno, lecz ciepławo dość. Zupełnie nie czuć zimy, choć zazwyczaj to właśnie w lutym wypadały jej najostrzejsze ataki. Nie tym razem jednak. W tym roku wraz z nadejściem tego najkrótszego miesiąca w roku zima odeszła w zapomnienie, a na jej miejsce skrada się każdego dnia coraz odważniej zbliżająca się

Wiosna za pasem

2016.02.06 Poznań wszystko zdaje się wskazywać a przynajmniej wiele znaków na ziemi i niebie podpowiada że wiosna być może w tym roku wcześniej zawita do nas dajmy na to takie gęsi nie dalej jak dni temu dwa widziałem jak klucząc nieba szlakiem powracały w rodzinne strony zakończywszy swój pobyt zimowy w północnej części świata a

Czas gniazd III

Walka o terytorium Ptaki wciąż walczą ze sobą. Widać to było szczególnie po jednej z gołębich par zasiadających na gablocie. Niewielka, wpadająca w brąz samiczka siedziała spokojnie niemal cały czas na niepozornym niewielkim gnieździe. Samiec kręcił się nieustannie w pobliżu. Latał tu i tam. Co rusz sfruwał na torowisko, coś tam znajdował i zanosił do

Wilkiem do lasu L

Ołowiane niebo Zimno od samego rana. Zimno nie tylko dlatego, że niebo skrywa ołowiana powłoka chmur i nie dopuszcza żadnego promienia uśmiechniętego słonka. Gdyby tylko to, byłoby co najwyżej ponuro i zniechęcająco. Zimno, owo przenikliwe zimno, pochodzi od poświstów wiatru. Uporczywie wieje i porywa wszelkie skwapliwie zgromadzone pod kurtką ślady ciepła. Porywisty i zmienny wiatr

Czas gniazd II

Gniazda Czekając na tramwaj, który przyjedzie dopiero za dobre trzydzieści parę minut, miałem wyśmienitą okazję poprzyglądać się i samemu miejscu i zamieszkującym je ptakom. Są tu już co najmniej trzy zagospodarowane gniazda. Jedno z nich wciśnięte pomiędzy sterczące pionowo druciane kolce, które z założenia miały ptakom w tym miejscu uniemożliwiać siadanie jako takie. Ale one

Older Posts››
Scroll Up