Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 października 2018

wiersze

Stój! Ani kroku!

2018-10-19 Poznań Eli i Marcie Ordyniec stój – nie idź dalej nie dawaj kroku znieruchomiej tu zaraz tragedia się stanie tu zaraz się wydarzy rzecz nie do przewidzenia głosu mego jeśli nie posłuchasz zginiesz – więc proszę – stój – nieruchoma czekaj jeno nie bój się nie lękaj niczego czuwam nad tobą ja Anioł Stróż

Strofy dla żony XV

2008-08-25 Poznań Marzence – mojej żonie strofy mężowskie słowa rozpalone z nutką orzeźwienia chwile radości zrozumienia chwile dobieram słowa serca podbierakiem

Strofy dla żony XIII

Z tomiku „Krok po kroku” – Kraków Miniatura 2011 2008-08-21 Poznań Marzence – mojej żonie jesteś niczym kwiat co nie opanował jeszcze sztuki kwitnienia                         dlatego jawisz się             w rzadkich przebłyskach przyćmiewającego piękna skrywasz się pod opończą cienia             kręta ku tobie ścieżka             pochowałaś drogowskazy serca                         kluczę na oślep                         błądzę między

Audio-Poezja

Jak jest wiersz? Chciałem napisać kilka słów o mojej audio poezji. Po raz kolejny kasuję cały tekst i zaczynam od zera. Sam pomysł na taką prezentację wierszy spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Zadziwiające, jak potrafi zmienić się percepcja liryki, gdy zaczynamy ją słuchać miast ją czytać. Każdy z tych sposobów jest ważny. Każdy inny.

W Maciejowcu cisza

2017.09.26 Poznań noc kosz gwiazd rozsypała obficie świecą skrzące się iskry radości wieś spać się kładzie z wolna ostatnie gasną zabiegane światła zajechali nowi goście   noc gwiazdami świetlista niebo tęczą zachwycone tylko księżyc spłoszony rześkim powietrzem zachodu goście przybyli z daleka   oszalałe serce w zachwycie oniemiałe ustaje w pół bicia pierś zapomina o

Od samego rana

2017.09.28 Poznań od samego świtu słonce radosne promienieje nawet wiatr co sili się i uwija dziś za trzech pośród liści nieco zarumienionych choć bardzo chce żadnej nie zdołał namówić chmury żadnego nagonić obłoku słońce od świtu rozpromienione dziś na niebie świętuje słonce radosne w błękit ubrane króluje jesień radosna jesień słoneczna jesień z wiatru nutką

Wybieram się na wiersz

2017.10.01 Poznań z samego rana ledwo świt zawitał na niebie ledwo nocy zasłona pęknięta nim jeszcze jutrzenka pochwałę dnia nadchodzącego wyśpiewa wybieram się na wiersz w porze ciszy po nocy przespanej różnie z głową pełna pomysłów strapień i niepokojów wybieram się na wiersz jak wybiera się na grzyby z nadzieją że powrócę z pełnym koszem

Dalej niż śmierć

jestem pielgrzymem słowa w krainie życia podążam w stronę wieczności powracam z daleka   błądzę nie raz nie dwa nie siedmiokroć nawet bywa że w drodze ustaję zawracam zniechęcony daję sobie spokój   lecz spokój nigdy na stałe powraca pragnienie zrywam się do lotu słowa we mnie nabrzmiałe   pozostawiam ślady wierszy przebrzmiałe radości i

Już czas

2017.07.15 Poznań         Julii Hartwig już czas księgę zamknąć wierszy zapisane każde słowo nie zamilknie przez wieki już czas już nic więcej jeszcze trochę wersów z ostatniej chwili to i owo zagubione odnalezione po czasie coś tam z dna szuflady skrywane skrycie już czas już czas zamknąć księgę wierszy nie zamilkną zapisane

Older Posts››

Scroll Up