Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

wiersze

Audio-Poezja

Jak jest wiersz? Chciałem napisać kilka słów o mojej audio poezji. Po raz kolejny kasuję cały tekst i zaczynam od zera. Sam pomysł na taką prezentację wierszy spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Zadziwiające, jak potrafi zmienić się percepcja liryki, gdy zaczynamy ją słuchać miast ją czytać. Każdy z tych sposobów jest ważny. Każdy inny.

W Maciejowcu cisza

2017.09.26 Poznań noc kosz gwiazd rozsypała obficie świecą skrzące się iskry radości wieś spać się kładzie z wolna ostatnie gasną zabiegane światła zajechali nowi goście   noc gwiazdami świetlista niebo tęczą zachwycone tylko księżyc spłoszony rześkim powietrzem zachodu goście przybyli z daleka   oszalałe serce w zachwycie oniemiałe ustaje w pół bicia pierś zapomina o

Od samego rana

2017.09.28 Poznań od samego świtu słonce radosne promienieje nawet wiatr co sili się i uwija dziś za trzech pośród liści nieco zarumienionych choć bardzo chce żadnej nie zdołał namówić chmury żadnego nagonić obłoku słońce od świtu rozpromienione dziś na niebie świętuje słonce radosne w błękit ubrane króluje jesień radosna jesień słoneczna jesień z wiatru nutką

Wybieram się na wiersz

2017.10.01 Poznań z samego rana ledwo świt zawitał na niebie ledwo nocy zasłona pęknięta nim jeszcze jutrzenka pochwałę dnia nadchodzącego wyśpiewa wybieram się na wiersz w porze ciszy po nocy przespanej różnie z głową pełna pomysłów strapień i niepokojów wybieram się na wiersz jak wybiera się na grzyby z nadzieją że powrócę z pełnym koszem

Dalej niż śmierć

jestem pielgrzymem słowa w krainie życia podążam w stronę wieczności powracam z daleka   błądzę nie raz nie dwa nie siedmiokroć nawet bywa że w drodze ustaję zawracam zniechęcony daję sobie spokój   lecz spokój nigdy na stałe powraca pragnienie zrywam się do lotu słowa we mnie nabrzmiałe   pozostawiam ślady wierszy przebrzmiałe radości i

Nieistnienie

Idąc dzikim pustkowiem odzieram się z ostatnich emocji walka z samym sobą – dobiegła końca kłamstwo poniosło klęskę   stara samotność spala ostatnie fragmenty wrażliwości zmęczone niezrozumienie wykłuwa niewidzące oczy   nie ma więcej szans jutro – zatrzasnęło przede mną drzwi…

Już czas

2017.07.15 Poznań         Julii Hartwig już czas księgę zamknąć wierszy zapisane każde słowo nie zamilknie przez wieki już czas już nic więcej jeszcze trochę wersów z ostatniej chwili to i owo zagubione odnalezione po czasie coś tam z dna szuflady skrywane skrycie już czas już czas zamknąć księgę wierszy nie zamilkną zapisane

Witajcie wakacje

  2017.06.25 Poznań witajcie wakacje przygoda za pasem już wzywa witajcie wakacje wiersze radosne na końcu języka witajcie wakacje serce słońcem skąpane witajcie wakacje chwilo wytchnienia upragniona witajcie wakacje nocy świerszczem śpiewająca witajcie wakacje niebo gwiaździste bezsenne

Older Posts››
Scroll Up