Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

wałęsa

Nienawiść i upór czyli jałowość sporu pana Kaczyńskiego i pana Wałęsy?

Nienawiść i upór? Czy tymi słowami można podsumować dwie strony głośnego procesu, jaki pan Jarosław Kaczyński wytoczył panu Lechowi Wałęsie za jego słowa m.in. sugerujące wpływ pana Kaczyńskiego na jego św. pamięci brata w kwestii decyzji o lądowaniu w Smoleńsku. Pan Kaczyński poczuł się nimi dotknięty i pozwał pana Wałęsę. Linia procesu dotyczy głównie okoliczności

Wymazywanie pana Lecha Wałęsy z podręczników to po prostu głupota

Wymazywanie pana Lecha Wałęsy z podręczników to po prostu głupota. Tym większa i tym bardziej przerażająca im bardziej prymitywna. Do historii trzeba podchodzić obiektywnie, inaczej zawsze robi się politykę. Rola historyczna pana Lecha Wałęsy jest bezdyskusyjnie niepodważalna! Można ją różnie oceniać, jak również można pytać o źródła inspiracji dla aktywności Tego pana w tamtym okresie.

Jak nisko upadliśmy jeżeli tak ważny jest zwykły uścisk dłoni?

Jak nisko upadliśmy jako system polityczny, jeżeli tak ważny jest zwykły uścisk dłoni? Co prawda to prawice dwóch Prezydentów naszego państwa, w tym jednego będącego żywym symbolem narodowej mitologii, a drugiego będącego aktualnym gestorem tego stanowiska. Jednak to tylko uścisk dłoni. Obaj panowie spotkali się z okazji uroczystości w Gdańsku i pan Duda, najwidoczniej jako

Gdyby tylko chcieli uzupełnić Panteon Etosu – można byłoby to zaakceptować bez sprzeciwu!

Obecnie rządzący chcą dokonać wymiany „bóstw” oficjalnej „państwowej religii”, na swoich „bożków”. Świat zna bardzo wiele takich przypadków, najbardziej doświadczone było w tym zakresie Cesarstwo Rzymskie, którego religia państwowa wręcz popierała synkretyzm, zwłaszcza jeżeli świątynie nowych „bogów” były obficie zaopatrywane w złoto i inne kosztowności, to nie było problemu z ich budowaniem nawet w samym

Brakuje nam Mazowieckiego, Kuronia i Geremka?

Brakuje nam już dzisiaj Tadeusza Mazowieckiego, człowieka symbolu – tego, który porozumiał się z Helmutem Kohlem. Brakuje nam Jacka Kuronia – najwspanialszego z najwspanialszych trybunów ludowych, jakich polska naszych czasów do tej pory wydała. Brakuje nam Bronisława Geremka – człowieka, który jak mało, kto potrafił rozmawiać ze wszystkimi zawsze o rzeczach najważniejszych. Brakuje nam tych

Kres mitu Lecha Wałęsy to największa porażka polskiej polityki historycznej

Lech Wałęsa jako symbol Solidarności walczącej o wolność ludzi od tyranii mógł być symbolem uniwersalnym. Żywą, chodzącą, mówiącą reklamą – prawdziwym pomnikiem spiżowym – polskiej mądrości, niezłomności i dojrzałości. Niestety tak się nie stało, co jest prawdopodobnie największa porażką narodowej, państwowej i w ogóle jakiejkolwiek polityki historycznej. Z tego i tylko z tego powodu, bo

Lech Wałęsa ostrzega przed wojną domową?

W ostatnich dniach publicznie w jednej z mainstreamowych telewizji były prezydent – symbol polskiej Solidarności pan Lech Wałęsa przestrzegał rodaków przed niebezpieczeństwem wojny domowej. Ma to być negatywny skutek dojścia do władzy Prawa i Sprawiedliwości. Wiele można powiedzieć o osobie pana Lecha Wałęsy i o jego sposobie postrzegania rzeczywistości, ale jedno z pewnością będzie prawdziwe –

Wszyscy mamy jednakowe żołądki!

Miałam okazję obserwować „Solidarność” w moim zakładzie pracy – centrali handlu zagranicznego. Związek „S” powstał w 1981 roku. Zapisało się od razu kilkanaście osób. Być może były to przyczyny ideologiczne – obalić „komunę”, ale następni „solidarnościowcy” zgłaszali się do Związku z bardzo przyziemnych powodów. W moim dziale były dwie takie panie, które regularnie obchodziły imieniny

Demokracja zamurowana

Ostatnia wypowiedź pana Lecha Wałęsy odnośnie miejsca homoseksualistów w parlamencie jest symboliczna i na tyle sprzeczna z poczuciem godności i przyzwoitości, że nie nadaje się do cytowania. Sam pomysł, żeby fizycznie posadowić posłów homoseksualistów za murem oddzielającym ich od innych posłów, ponieważ stanowią mniejszość i powinno się im przydzielić fragment przestrzeni adekwatny do ich znaczenia

Czy można ufać ludziom, którzy nie musieli rano wstawać?

Jedna z najnowszych publicznych wypowiedzi jego ekscelencji pana Lecha Wałęsy odsłania pewien niezwykle istotny z perspektywy klasowej problem. No, bo czy można ufać ludziom, którzy nigdy nie musieli rano wstawać do pracy? To, że pan prezydent nie obdarza ich zaufaniem, a przynajmniej jednego z nich, którego wskazał to już wiemy, jednakże warto podchwycić tkwiący w

Scroll Up