Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 września 2018

transformacja

Nie ma dyskusji o państwie i nie ma dyskusji o jego przyszłości

Nie ma w naszym kraju dyskusji o państwie i nie ma dyskusji o jego przyszłości. Dlatego z wielką nadzieją trzeba patrzeć na to, co zostało wypowiedziane z okazji rocznicy pamiętnych wyborów z 4 czerwca. Prawie każdy z liczących się aktorów sceny publicznej chciał zabrać głos. Rządzący lansowali się na antykomunizmie, opozycja porównywała rządzących do władz

Zamiast słuchać ludzi wmawiano im to czego rzekomo chcą

Od początku transformacji zamiast słuchać ludzi wmawiano im to, czego rzekomo chcą. Rzekomo chcieliśmy transformacji dla samej transformacji, bo rzekomo odrzuciliśmy Socjalizm. Rzekomo chcieliśmy integracji z Zachodem, która okazała się czymś więcej, niż fikcją. Rzekomo chcieliśmy liberalnej-demokracji, a to co w Polsce stworzono okazało się chyba najbardziej cynicznym oszustwem w historii. Tyle lat transformacji, tyle

Polska – słabe państwo biednych ludzi degradowane przez rządzących

Zbliża się pierwsza rocznica rządów dobrej zmiany i co? Dosłownie nic, a w zasadzie dalej jest gorzej – bo nie było dobrze, co do tego chyba nikt nie ma w naszym kraju wątpliwości. Wszyscy pamiętamy słynne „kamieni kupa”, które dzisiaj zastąpiły prezentacje pana Morawieckiego, o tym jak to Polska będzie rosła w siłę, a ludziom

Nasza strategia musi być zarazem prosta i wyrafinowana – skuteczna strategia przetrwania

Woda w Wiśle płynie, telewizje nadają przeważnie te same ogłupiające programy, a sytuacja międzynarodowa naszego kraju się zmieniła, czy też będąc bardziej precyzyjnym – została odarta z fikcji i wreszcie mniej więcej widać, jak wygląda ona naprawdę. Jeżeli ziszczą się przypuszczenia odnośnie wyniku wyborów w USA, a polityka nowego włodarza Białego Domu będzie na tyle

Zachód jest naszym sojusznikiem dla zachowania status quo

Zachód jest naszym sojusznikiem we własnym interesie, dla zachowania status quo. To znaczy, że nie musi być nam lepiej w wyniku sojuszu, byle byśmy tylko nie sprawiali kłopotów, zanim wyludnimy się do tego stopnia, że już nie będziemy stanowili problemu, jako zbiorowość, nad którą nie da się łatwo zapanować metodami administracyjnymi. Polska wchodziła w mariaż

Nasze problemy sięgają pokoleń, nasze plany też muszą mieć taką perspektywę

Początki transformacji, pamiętny przełom roku 1989 i 1990, nowe nadzieje, pojawiający się strach, świadomość nowego, poszukiwanie nowego sposobu na życie przez miliony Polaków i Polek. Narastający lęk o byt materialny, bardzo szybko zastąpiony przez przerażenie, dramat, często upadek i łzy. To był początek naszej transformacji, ludobójczej, bezwzględnej, bezlitosnej, totalnej, zupełnej, za którą zapłaciła milcząca większość,

Czy władza wygra z roszczeniowością społeczeństwa?

Pieniążki z kastracji reformy emerytalnej się kończą, za niedługo osiągniemy pierwotny poziom długu. Nasze państwo jest pogrążone i przygniecione przez paradygmat zadłużania się. Niestety zadłużamy się zarówno na rozwój jak i na konsumpcję, dużo pieniędzy idzie na wydatki socjalne, których nie jesteśmy w stanie finansować z bieżących dochodów, ponieważ te są zbyt niskie w ujęciu

Po czynach ich poznacie… uzasadnienie krytyki generalnej wobec systemu

Po czynach ich poznacie… znany cytat, wiadomego autora (w zależności od tłumaczenia przyjmuje różne konteksty), ale zawsze ma to samo znaczenie – to w wyniku działania decyduje się ocena. Ocena dotyczy zawsze skutków jak i samego działania jako procesu – jest to szczególnie ważne w demokratycznym państwie, gdzie żadna grupa lub klasa nie może tytułować

Ukraińców ktoś musi ostrzec o niektórych doradcach z Polski

Naszych sąsiadów Ukraińców ktoś musi ostrzec o niektórych doradcach z Polski, których ściągają sobie ich oligarchiczni władcy-miliarderzy. Nie chodzi o to, że krytykujemy czyjeś kompetencje do doradzania, wręcz przeciwnie – jeżeli tak Ukraińcy sobie życzą wsparcia, to należy im go w postaci ekspertów dostarczyć, nawet pokrywając koszty ich usług, żeby pogrążone w problemach państwo ukraińskie

Jak to jest możliwe, że tyle wytrzymaliśmy bez buntu?

Jak to jest możliwe, że tyle wytrzymaliśmy bez buntu? Jak to jest możliwe, że 25 lat transformacji nie skończyło się jedną wielką rewolucją społeczną? Przecież wystarczy pójść do lekarza, żeby się człowiekowi ode chciało kochać ten kraj nawet śladową miłością. Wystarczy skorzystać z komunikacji miejskiej, albo w zasadzie innego dowolnego styku zobowiązań publicznych państwa z

Chyba tylko społeczny bunt może nas uratować przed przeznaczeniem do zniknięcia

Doświadczenia protestów górniczych dowodzą ostatecznie, że jedynie groźba społecznego buntu na masową skalę, może uratować polskie społeczeństwo przed zniszczeniem w wyniku polityki błędów i zaniechań, jaką realizuje rządząca w kraju elita. Jeżeli rząd był w stanie zmienić strategię negocjacyjną dotyczącą kilku miliardów złotych – co stanowić miało koszt „reformy” górnictwa w zakresie kilku kopalni przeznaczonych

Ukraina już jest postrzegana jako „niewiadoma” a będzie jako „problem”

Ukraina już jest postrzegana na Zachodzie jako „niewiadoma”, a będzie stanowiła „problem”, a nawet dla niektórych „wielki problem”, wywołujący pozornego kaca moralnego, albowiem to, co spotkało ten kraj to jeden z największych dramatów we współczesnej Europie. Dotychczasowy entuzjazm Ukraińców dla reform wynikał z propagandy, tymczasem sami widzą, że minął rok rządów nowej-majdanowej elity i nic

Nie, nie, Wy tę Polskę już spieprzyliście!

Aktywizuje się ostatnio w mediach pewien mąż opatrznościowy dawnej opozycji w Polsce, „wybitnie” zasłużony dla rozwoju polskiego dziennikarstwa jak i życia publicznego (dyktafonem). Można tego pana nie darzyć szacunkiem, jednakże nie można mu odmówić wpływu społecznego, który posiada, w końcu to on jest Ojcem w samym oku systemu! To co obserwujemy na co dzień, to

Dlaczego Rosja po prostu nie podzieli swoich bogactw pomiędzy zachodnie koncerny?

Dla wielu przeciętnych zjadaczy chleba obecnie obserwowane wydarzenia w telewizji wyglądają jak konflikt zbudowany na tradycyjnym modelu walki dobra ze złem. Filtrowanie informacji z Ukrainy i przedstawianie ich w sposób jednoznacznie czarno-biały: źli terroryści wspierani przez krwawe zbrodnicze mocarstwo i dobrzy żołnierze prawowitego rządu robi swoje. Proste powtórzenie schematów znanych z „Gwiezdnych Wojen” zawsze działa,

Winni zaniedbań gospodarczych nie są w stanie naprawić swoich błędów

Wiele się zaczęło mówić o reindustrializacji naszego państwa, co więcej zaczęło przeciekać do mainstreamu, że transformacja neoliberalna zaaplikowana Ojczyźnie przez klasowych sługusów tej wrogiej człowiekowi ideologii spowodowała straty i koszty, których nie jesteśmy w stanie odrobić, ze względu na trwałe ograniczenie potencjału. To bardzo dobrze, że tak się dzieje, jednakże nie może być tak, żeby

Małpowanie Zachodu to ślepa uliczka

Małpowanie Zachodu, czy jak kto woli rozwój poprzez naśladownictwo w uznaniu kluczowych dogmatów i celów rozwojowych, tożsamych lub głęboko naśladujących dogmaty i cele rozwojowe Zachodu to ślepa uliczka. Już to widać, na podstawie dotychczas zdobytych doświadczeń. Trzeba to sobie wyraźnie powiedzieć, My nie jesteśmy Zachodem. Przez 300 lat z nielicznymi przerwami byliśmy kolonią, półkolonią lub

Trzeba odbudować wiarygodność państwa

Trzeba odbudować wiarygodność państwa wobec – własnych obywateli, inwestorów oraz publicznych partnerów zagranicznych, w tym najbliższych sąsiadów. Dotychczasowa polityka rządzących doprowadziła do tej sytuacji, którą właśnie mamy przed oczami. Prawie rozkład państwa, w którym wpływowe grupy interesów są silniejsze niż rząd! Coś naprawdę niesamowitego jeżeli chodzi o kwestię legitymizacji mandatu publicznego. Nikt nie spodziewa się,

Wizja dla Polski: przede wszystkim potrzebujemy stabilizacji i sprawności

Pytanie o wizję dla Polski jest zarazem banalne jak i skomplikowane, w zasadzie niemożliwe do spełnienia, przy pomocy jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko, co mamy dotychczas, to kontynuacja poprzednich okresów, ewentualnie koncepcja nadążna, wręcz małpowanie od bogatszych. Skończyło się tak, że budujemy neoliberalny kapitalizm, bez własnych kapitalistów. Skutki „szału nie robią”. Dlatego dla wielu jest o wiele

Czy Polacy mogą czuć się oszukani przez system?

Jakie to naiwne, zawarcie tylu kłamstw w jednym stosunkowo krótkim tytule, to już nawet nie jest wymysł propagandystów, to po prostu wyrafinowana manipulacja. Jeżeli ktoś z państwa czytelników nie chce być nawet przypadkiem manipulowany – to proszę dalej nie czytać, cała reszta przekona się że zbliżanie się do prawdy może być bardzo bolesne. Dlatego czasami

Nie ma wzrostu gospodarczego bez rozwoju społecznego

Nie ma wzrostu gospodarczego, bez rozwoju społecznego, a na pewno już nie jest możliwy trwały wzrost gospodarczy bez troski o rozwój społeczeństwa. Jeżeli pomija się element społeczny w planowaniu strategicznym rozwoju społeczno-gospodarczego, to dokonuje się samoograniczenia, które po wyczerpaniu przez społeczeństwo prostych czynników rozwoju, a potem przetrwania – odbije się mocną czkawką na rozwoju ekonomicznym.

Potrzebujemy nowej umowy społecznej, nowego generalnego konsensusu…

Potrzebujemy nowej umowy społecznej, nowego generalnego konsensusu ogólnonarodowego, a ten może powstać jedynie wokoło jasno i wyraziście określonych celów, które będą uznane za wartość – przewyższającą poświęcenia przez większość społeczeństwa. Jak na tą chwilę jest dramatycznie. Jesteśmy w 25 roku transformacji, której generalnego pozytywnego wyniku w odniesieniu do punktu startu – nie można zaprzeczyć, jednakże

Neoliberalni wyznawcy kultu Cargo

To Wy drodzy czytelnicy, jesteście a prawie na pewno byliście mimowolnymi wyznawcami neoliberalnego kultu Cargo, który przyszedł do Polski po 1989 roku. Nasze społeczeństwo uwierzyło w to, że może zbudować wydajny i egalitarny kapitalizm bez posiadania kapitału z pominięciem drogi jaką wybrały liczne kraje na dorobku – kapitalizmu państwowego. My poszliśmy w prywatyzację, wchodząc do

Szycie na miarę? Czy wizjonerstwo i aspiracje?

Każdy kraj na dorobku, każde społeczeństwo w okresie transformacji – stale boryka się z problemem, czy „szyć na miarę” swoich możliwości? Czy też wykazywać się wizjonerstwem i ciągle doskonalić swoje aspiracje? Problem należy do tych trudniejszych, które mało kto dostrzega, niewielu rozważa i prawie nikt nie jest w stanie zrozumieć jak wielkie koszty ponosimy, jeżeli

Wiara w egalitarny rozwój w neoliberalnej gospodarce to skundlenie intelektualne!

Wiara w egalitarny rozwój w neoliberalnej gospodarce to skundlenie intelektualne, wynikające z fascynacji THE AMERICAN WAY OF LIFE, a w szczególności tym co uczyniło Amerykę północną wielką po II Wojnie Światowej. Jednakże nic bardziej mylnego, to co udało się w Stanach Zjednoczonych – skazanych na sukces dzięki zasobom, kulturze białego protestantyzmu, etosowi pracy i rzeczywistemu

Polska w 2022 roku – czy rzeczywiście w gronie najbogatszych?

Pan premier naszego rządu, pan Donald Tusk uprawia bardzo sugestywną propagandę, w którą chyba niestety już sam uwierzył, – co jest szczególnie smutne i wymaga sprostowania, gdyż polityk nie może popełnić większego błędu. Premier przedstawił konkretną wizję – do roku 2022 Polska powinna uzyskać 80% średniej dla UE, jeżeli chodzi o PKB na głowę, a

Informacja to władza

Informacja to władza, a władza to pieniądze, pieniądze to posłuch, pieniądze plus władza to możliwość zmiany rzeczywistości na taką, która spowoduje, że ma się do dyspozycji jeszcze więcej pieniędzy i jeszcze więcej władzy, a od pewnego momentu można nie dbać o posłuch, od tego jest propaganda, czy też jak kto woli PR lub szerzej soft

Rząd chce pomóc swoim lemingom w spłacaniu kredytów we frankach?

Skandal i hańba! Rząd chce pomóc swoim lemingom w spłacaniu kredytów we frankach, jakie nieświadomi podobno ryzyka walutowego zaciągnęli masowo do 2008 roku, kiedy to banki dawały na prawo i lewo prawie każdemu kto chciał nawet powyżej wartości nieruchomości. Prawo nie działa wstecz, a państwo nie może ingerować w swobodę umów, nawet jeżeli te umowy

Jeżeli oni są elitą to niech Bóg ma nas w swojej opiece!

Narzekanie na jakość naszych polityków jest uzależniające jak palenie tytoniu, a może i nawet jak używanie narkotyków. Można jechać brzytwą jak po mydle – idealnie się kroi, gdzie nie przyłożysz tam coś utniesz. Po prostu są byle jacy, niemrawi, brakuje im profesjonalizmu, nadrabiają cwaniactwem i najczęściej kłamią jak już muszą coś powiedzieć lub jeszcze częściej

Zacznijmy dostrzegać problem ludzi zbędnych w gospodarce

We współczesnej gospodarce mamy problem z nadmierną ilością ludzi zbędnych, jednakże jest to problem pozorny, albowiem ludzie są zbędni jako uczestnicy rynku pracy – nie ma dla nich pracy w ogóle, albo nie ma dla nich pracy odpowiadającej ich kwalifikacjom. Natomiast są pożądani na rynku jako klienci generujący popyt. Przynajmniej byli do tej pory, aczkolwiek

Wojna trwa

Wojna trwa, jesteśmy w jej trakcie, ona się nigdy nie skończy. Czasami jedynie przechodzi do innej fazy zwanej konfliktem zbrojnym, jednakże globalna wojna gospodarcza o zasoby i dochody trwa i ma się w najlepsze. Wygrywają ją kraje posiadające zasoby stworzone na kolonializmie, dołączyły do nich kraje, które były w stanie stworzyć własne zasoby technologii i

Nie ma prostych recept, nie można dać prostych odpowiedzi!

Nie ma prostych recept dla naszego państwa i nie można dać prostych odpowiedzi na pytania jakie codziennie stawiają sobie miliony Polaków i Polek. Odpowiedzialność za całokształt spraw spoczywa na rządzących, to oni muszą zapewnić ciągłość państwa i jego funkcjonowanie w takich realiach jakie są obecnie. Nie da się tutaj przenieść w nadrzeczywistość, ponieważ to co

W perspektywie czasu stracimy na integracji z Zachodem

Już dzisiaj widać poważne tendencje, wskazujące na to że w perspektywie czasu – nawet średniookresowej – stracimy na pełnej i bezkrytycznej integracji z Zachodem. To co się dokonało pod hasłem wolnorynkowej transformacji to wydarzenie bez precedensu, którego nie można nawet nazwać auto-kolonializmem, poddaństwem, wydaniem się, sprzedaniem. Ponieważ skala naszego zawierzenia w integrację przekroczyła wszelkie możliwe

Żyjemy w ciężkich czasach

Żyjemy w ciężkich czasach, dlatego trzeba sobie nawzajem pomagać – na tyle na ile się da i na tyle na ile jesteśmy w stanie. Niestety państwo nas nie rozpieszcza i to pomimo olbrzymich środków pomocowych jakie otrzymuje od Unii Europejskiej, której jesteśmy członkiem. Zwykli Polacy praktycznie nie odczuwają tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej nie

Rosja 2050 – mały i biedny kraj między Chinami i Unią Europejską

Obserwując rozwój społeczno-gospodarczy Federacji Rosyjskiej trudno nie ulec podziwowi dla dokonań naszych sąsiadów, które zostały zapoczątkowane mniej więcej w połowie drugiej kadencji pana Władimira Putina – Prezydenta Federacji Rosyjskiej, konsekwentnie kontynuowane za czasów prezydentury pana Dmitrija Miedwiediewa i obecnie dochodzi do ich finalizacji. Rosjanie zrobili bardzo wiele, żeby zmodernizować swój potężny i bogaty kraj, w

Koniunktura czy nie, zawsze tutaj jest źle lub gorzej

Polska to zadziwiający fenomen, w okresie podobno najlepszej od wielu dziesiątek lat koniunktury wyjechało z kraju 2 mln obywateli a kilka milionów się nie narodziło, ponieważ ich rodziców nie stać na założenie rodziny i jej utrzymanie. Obecnie podobno mamy spowolnienie gospodarcze lub nawet już kryzys, dla większości społeczeństwa jest to nie odczuwalne, ponieważ nie widzą

Liberalny przekładaniec w Polskiej Rzeczpospolitej Liberalnej

Żyjąc w krainie szczęśliwości wszystkich liberałów i neoliberałów nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jacy jesteśmy szczęśliwi. Ileż to, bowiem trosk, problemów, zmartwień, kłopotów i najzwyczajniejszych przykrości nam jest oszczędzone, tylko dzięki temu, że oddaliśmy swój los w ręce liberalnych specjalistów od wszystkiego. Liberałowie firmowali rozpoczynane w naszym kraju reformy, krzyczeli o wolnym rynku

Ludzie jeszcze się boją…

Ludzie jeszcze się boją, boją się o swoje rodziny – rodzina to dla Polaków sprawa najważniejsza, boją się rzecz jasna o siebie, boją się o pracę, o mieszkanie o to żeby przysłowiowego wstydu nie było jak trzeba będzie „dziadować”. Dlatego Polacy siedzą spokojnie i czekają – podobno miało być lepiej tak zapewniali politycy – wszyscy

Białystok to Londyn, Gdańsk to Bergen

Polacy wyjechali, każdy, kto miał zdrowy rozsądek uczył swoje dzieci obcych języków, przez parę lat na zachodzie było bardzo łatwo o pracę, jak również pierwsi się załapali na tamtejszy socjal. Dzisiaj osoby z Białegostoku łatwiej odnajdują się w Londynie niż w Warszawie, dla wielu wylot na wyspy okazał się rozwiązaniem optymalnym – wyznaczającym nowe standardy

Pułapka zadłużenia zmieni naszą cywilizację

Nie można słuchać bzdur powielanych przez nieodpowiedzialnych dziennikarzy! Nie ma darmowych obiadów! Jeżeli ktoś twierdzi, że dobrym sposobem na wyjście z kryzysu jest wydawanie pieniędzy, których nie mamy, jest po prostu szkodliwym szarlatanem pseudo-ekonomi. Dotychczasowy model rozwoju państw rozwiniętego cywilizacyjnie zachodu opierał się na finansowaniu potrzeb rozwojowych długiem. Problem pojawił się, kiedy nawarstwiły się rachunki

Cicha ofensywa polityczna czy ucieczka do przodu?

Czy to, czego cienie obserwujemy na ekranach naszych telewizorów to zbiór przypadków, czy też rządzący postanowili wreszcie pokazać swoją potęgę? Skuteczność? Totalność? A przede wszystkim zacząć inteligentnie działać przeciwko chaotycznej ofensywie opozycji? Tylko czekać, aż momentem koronującym chwilę zwycięstwa będą decyzje premiera o likwidacji IPN i CBA, jako ostatnich twierdz „pisowskiej obłudy”! Warto odnotować, że

Sztuka przetrwania słabszych opiera się na podstępach

Polityka międzypaństwowa ma wiele wspólnego z atawizmem, to rywalizacja w grze o wszystko, w której słabsi mają mniejsze szanse, silniejsi są uprzywilejowani, a wygrywają najsprytniejsi i najbardziej zdeterminowani. Silne państwa same wyznaczają kierunki swojej polityki i biorą udział w podziale najlepszych części globalnego tortu, najadają się, jako pierwsi z najlepszych kawałków i dzięki temu mają

Świat rozwija się bez pozwolenia Polaków

Uwaga, treść tego artykułu może być przerażająca, a wnioski powalające dla części czytelników. Dlatego osoby o pogłębionej wrażliwości na tradycyjnie rozumianą polskość proszone są o nie czytanie dalej. Otóż, jest wielka szansa, że w którąś wigilijną noc mówiący raz do roku ludzkim głosem anonimowi naukowcy jednego z polskich pro-rządowych Think tanków ze zdziwieniem odkryją, że

Musimy wygospodarować własne fundusze na rozwój

Dramat nieotrzymania funduszy unijnych jawi się nad horyzontem niczym widmo ostatecznego zniszczenia „fajnej-polski”. Myślenie grantowe czyli, na co wydać ile funduszy unijnych to prawdopodobnie najgorsza rzecz jaka mogła spotkać nasze nieprzywykłe do myślenia na zapas post-sarmackie umysły. Liczy się, co prawda „tu i teraz”, ale pasowałoby, żeby na „tu i jutro-pojutrze”, coś zostało, bo bez

Czy kiedyś skończymy okres transformacji?

Jak to jest obudzić się z ręką w nocniku najlepiej wiedzą nasi post styropianowi politycy, których najwyższą polityczną ambicją przez cały okres transformacji było dołączenie Polski do struktur zachodu. Bezustannie od przełomu na progu lat 90-tych XX-tego wieku słyszymy o konieczności wyrzeczeń, reform, wytrzymywania i tolerowania sytuacji przejściowej – albowiem dokonujemy transformacji. Transformacja jest totemem

Polska polityka jednego dziecka – cena nienarodzonego pokolenia

Slogan o polityce prorodzinnej jest już tak abstrakcyjnie wyświechtany, że w ogóle nie może być mowy o jakiejkolwiek ocenie procesu wspierania “produkowania dzieci” przez państwo. Zacznijmy od tego, czy państwo w ogóle powinno się czymś takim jak odtwarzanie się pokoleń zajmować? Owszem robi to, ale dlaczego? Co daje mandat publiczny administracji państwowej do stymulowania porodów

Dylematy wynikające ze wzrostu zainteresowania obronnością

Coś musi być na rzeczy, albo zapaść w dziedzinie obronności była już tak abstrakcyjna, że nasze państwo wzięło się za strukturalne modernizowanie posiadanych sił zbrojnych. Odejście ze stanowiska Ministra Obrony Narodowej – lekarza psychiatrii pana Bogdana Klicha stało się cezurą czasową porównywalną do klęski wrześniowej, a tym samym odtwarzania państwa i wojska po wojnie. Wiele

Dokąd zmierzamy?

Zadziwiająco mało osób zadaje sobie pytania generalne. Dokąd zmierzamy, jako cywilizacja, państwo, społeczeństwo, jednostki? Co jest naszym celem? Po co tak naprawdę zadajemy sobie codzienny trud? Czy naszym celem jest poprawa losu człowieka? Czy chodzi o zwiększenie populacji? Supremację państwa nad innymi państwami? A może przetrwanie narodu? Przecież te wszystkie wysiłki muszą czemuś służyć, nie

Musimy dać pracę ludziom „tu i teraz”!

Prawdą jest, że nasze społeczeństwo to klub wiecznych „narzeka czy”, pesymistów, niezdolnych do cieszenia się z najbardziej pozytywnych rzeczy, których nie zauważają. Polska jest coraz częściej oceniania pozytywnie, ze względu na wysiłek i mobilizację rozwojową, które to powoli owocują. Jakiekolwiek próby mówienia przez rząd, że jest dobrze albo, chociaż że nie jest tak dramatycznie jak

Older Posts››

Scroll Up