Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

25 lipca 2017

media w Polsce

O potrzebie dialogu publicznego

Niezwykle trudno jest w naszym kraju doprowadzić do sytuacji, w której byłby możliwy poważny dialog publiczny w sprawach zasadniczych. Nasza bezsilność jest smutnym faktem. Nie da się prowadzić dialogu w którym dwie strony mówią naraz, albo w ogóle nie mówią lub mówią na siebie, ewentualnie mówią w zasadzie o czymś innym. Do tego cały czas

Media wyzwalają nas od prawdy

Współczesne media wyzwalają nas od prawdy. Wizja płacenia na nie podatku, zwanego abonamentem to nic innego, jak dodatkowe opodatkowanie obywateli – świadczenie bezzwrotne i przymusowe jest daniną publiczną. Mediów publicznych – z wyjątkiem kilku wyjątków – powinno nie być. Nie są potrzebne ogólnopolskie telewizje, jak również nie są potrzebne ogólnopolskie radiostacje. Wystarczyłby jeden kanał telewizji

Dojrzewanie tematów – specyfika polskiej przestrzeni publicznej

Dojrzewanie tematów, to specyfika polskiej przestrzeni publicznej. Nic się w niej nie dzieje, jeżeli nie jest dopuszczone do dziejących się wydarzeń w odpowiedniej kolejności. Opóźnienie informacyjne wiadomości zza granicy to standardowo jeden do trzech dni, a opóźnienie w publikowaniu wydarzeń krajowych jest różne. Jeżeli chodzi o politykę, istotą systemu jest takie prowadzenie spraw, żeby wszelkie

O dialektyce działalności propagandowej

W kraju intensyfikuje się działalność propagandowa realizowana na rzecz rządzącego establishmentu przez dominującą część mediów głównego nurtu. Równolegle ta propaganda coraz częściej i w rzeczywistości medialnej i w percepcji odbiorców (na coraz szerszą skalę) bywa konfrontowana z wolnym słowem, jest poddawana krytyce i często zderzana z informacjami jakie dostają się do polskiej przestrzeni kulturowej z

Wyścig lidera i przystawek?

Media głównego nurtu w ślad za dominującą częścią politycznych komentatorów starają się stworzyć obraz przedbiegów do wyborów prezydenckich, jako jednego, głównego kandydata oraz przypadkowych przystawek, wręcz tworów zastępczych wobec właściwych kandydatów, którzy nie mają odwagi stanąć w szranki z już prawie “Ojcem Narodu”. To w sumie byłaby tylko prosta manipulacja, bo przecież tylko i wyłącznie

Dożyliśmy czasów kiedy wyrzuca się dziennikarzy zadających niewygodne pytania

Dożyliśmy czasów kiedy wyrzuca się dziennikarzy zadających niewygodne pytania z publicznej konferencji, podmiotu utrzymującego się z publicznych pieniędzy. Co więcej robi się to z użyciem przemocy – przy pomocy ochroniarzy, a co najważniejsze – przy milczącej aprobacie „braci” dziennikarskiej, która chyba nie rozumie co to znaczy wolność słowa i swoboda wypowiedzi. Więc wyjaśnijmy – pryncypialnie…

Mainstream medialny nie wie co zrobić z Kopacz i Tuskiem ale jest dyżurny kangur

Sposób premierowania pani Ewy Kopacz w znaczeniu stylu sprawowania władzy oraz zakresu medialnego rezonansu jej decyzji zaskoczył chyba wszystkich. Po Donaldzie Tusku, którego część mediów z istoty jego natury obwiniała o wszystko automatycznie, zanim tenże zainteresowany zdążył się nawet dowiedzieć o swojej kolejnej winie, mamy panią premier, która stara się w ogóle nie bywać w

Media w Polsce odkryły „agentów Putina” w Prawym Sektorze!

Czytając niektóre media mainstreamowe w Polsce można czasami zadławić się własnym śniadaniem, ewentualnie rozlać poranną kawę. Jednakże to już nie skala manipulacji, to nie skala kłamstw i podawania nieprawdy. Nie, nie! Wręcz przeciwnie! Otóż, jedna z najważniejszych gazet pozwoliła sobie skrytykować Prawy Sektor, delikatnie sugerując, że z tą organizacją „coś” jest nie tak, np.: że

Sterowanie opinią publiczną jest banalnie proste i trwa od wieków!

Sterowanie opinią publiczną jest banalnie proste i trwa od wieków. To podstawowe zadanie każdej władzy, bez którego żadna władza nie może się utrzymać dłużej niż trwa naturalny rytm zmęczenia jej decyzjami – czyli realnie, tyle ile ludzie są w stanie wyczekiwać zmiany, w zależności od epoki i stanu świadomości społecznej to kilka lub kilkanaście lat.

Scroll Up