Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 kwietnia 2017

kobieta

Rozdarta dusza

Miała to być historia Wielkiej, Dozgonnej, Bezgranicznej miłości. O tym, jak wspaniale może wyglądać życie, gdy trafimy na tą właściwą osobę. O cieszeniu się najdrobniejszą chwilą, jakby była nadzwyczajnym cudem oraz radości płynącej z każdej milionowej części sekundy bycia – Razem. Wspólne plany, cele, wizjonerskie marzenia o świetlanej przyszłości, dzielenie się sobą, bliskość i siła,

Niepokonana

Potrafię wspinać się po wyznaczone cele Moją dziką determinacją pokonuje niemożliwie wiele Umiem panować nad własnym ciałem i umysłem Idąc  przez życie z pewnością siebie i twórczym rozmysłem   Nie dam się zdominować, przekupić, na wszystko mam odpowiedz Cele mam wyznaczone, nie dla mnie obłudna spowiedź Patrzę bez strachu w oczy słońca, bez sztucznych barier

Kobieta… a kobieta…

W zestawieniu kobiet z mężczyznami różnic jest wiele. Cechy charakterystyczne płci omawiane są od wieków. Pewne płaszczyzny zarezerwowane są dla panów, w innych bezkonkurencyjne są damy. Dla obu płci sukces, pieniądze, miłość znaczą co innego i obie przywiązują do nich inną wagę. Inaczej definiują emocje, odmiennie definiują przestrzeń, czy logikę. Mimo, że do poczęcia potomstwa

DE PROFUNDIS CLAMAVI

Julia siedziała od godziny pod monopolowym paląc papierosa za papierosem. Chciało jej się rzygać, ale nie mogła przestać. Wcisnęła połowę camela do studzienki, wstała i otworzyła drzwi sklepu 3 razy. – Tym razem cytrynowego pieska proszę. – Nie masz dość? Spytała ekspedientka, która widziała za wiele – w swojej karierze open 24 h. – Nie.

Pewność

strumyk życia obmył mi twarz zanim księżyc uśpił słońce zniecierpliwiona czekałam na twój głęboki oddech snu   chłonąc przytulenie innych światów bardzo delikatnie wsunęłam umysł w twoje wrażliwe skryte wnętrze   przywitały mnie nasze wspomnienia uczucia pragnienia tajemnice szczera i ufna nadzieja zatopiona w symetrii emocji   w mijanym ogrodzie namiętności majestatyczna miłość pielęgnowała kwiaty

ZŁAMANA PRZYSIĘGA

Nie opuszczaj mnie, proszę   mając ciebie czułam się bezpieczna, spokojna, spełniona odgrodzona  od świata taflą miłości chciałam z tobą doświadczyć wszystkiego dni wypełnione namiętną bliskością pozwalały nam na odczuwanie niemożliwego…   Nie odchodź…   tylko razem byliśmy wyśniona jednością gotowi na największe poświęcenie i oddanie szczęśliwi Wybrańcy, silni i odważni wierząc w przeznaczenie pragnęliśmy

Moja Droga

Życie porównuję do krętej, zaskakującej i nieprzewidywalnej drogi. Miejscami łatwej i szerokiej, jednak miejscami poprzeplatanej trudnościami, licznymi przeszkodami i rozdrożami. Czasem jest smutną wędrówką w samotności, czasem wspólną wyprawą wielu bliskich sobie osób, które idą w zrozumieniu, spokoju i zaufaniu. Kiedy nadchodzą monotonne i przytłaczające odcinki, wtedy kroczy się po drodze mozolnie i z trudem. Wleczemy się zrezygnowani, żeby kolejny raz

Co zmieni świat?

„Okazujcie współczucie […]. I przyjmijcie na siebie odpowiedzialność za innych. Gdybyśmy tylko przestrzegali tych zasad, świat byłby lepszy. […]. Bez miłości zginiecie.” Albom Mitch Od kilku godzin chodziłam po klifie słysząc oddech przepaści, która przyglądała się moim myślom z zaciekawieniem. Czas poganiał zaspane chmury – nie mogąc w żaden sposób przewiać słów amerykańskiego pisarza pochodzących

my

Wyrzucam popielniczkę przepełnioną czarnym żalem i śmieciami rzeczywistości   intymne wspomnienia odbierają chęć życia marzenia rozpaczliwie się przekrzykują   w tym wszystkim my   zagubieni w osobnych istnieniach rozdzierani pragnieniami upodleni odległością absurdalnie cierpiący broniący przed  uczuciami nienasyceni my…

Kroki na niebie

Kiedy dosiada konia To właśnie wtedy Czuję się najbardziej Sobą   Wolną Doskonałą Niedoścignioną   Wielu twierdzi, że Jestem jedynie kolejną Dziewczynką pozbawioną ambicji Dzieciakiem   Głupim Beznadziejnym Niedojrzałym   Kiedy dosiadam konia To właśnie wtedy Odnajduję swój wyśniony Horyzont   Wirujemy Upadamy Latamy Tańczymy   Tylko My tak delikatnie potrafimy stąpać po niebie…

Love com…

Pośród miliardów samotnych Ślepym trafem odnaleźliśmy się Sam najwyższy pokazał Nam Drogę   Skrzyżował losy Połączył dusze Rozpalił serca   Dwa zagubione istnienia Połączył w niezachwianą całość Scalił w jeden doskonały Byt   Rozkochał Ją Uwrażliwiła Go   Połączyło Ich   Wspólne życie, plany, przyszłość i ta maleńka fasolka…

Nieśmiertelność…

Na drogę, która zaprowadziła mnie do Ciebie weszłam przez przypadek. Długotrwały mrok i nieprzyjemny chłód, w jakim błądziłam zrezygnowana – postawił mnie w miejscu, w którym na mnie czekałeś. Czekałeś w przenośni, bo podobnie jak ja – nie spodziewałeś się tego spotkania… Byłeś podobnie zdezorientowany. Przenikliwy wzrok wskazywał na twoją dziką i introwertyczna naturę. Zaskoczyło

Zachwyt

zamykam oczy uspokajam podekscytowany oddech zaczynam otulać się kiełkującymi uczuciami każde niespieszne brzmienie jest ciepłym dotykiem rozbudzającym we mnie nieokreślone spełnienia   wsłuchuję się boleśnie mocno chcę zapamiętać każdy ton, nutę, oddzielającą je ciszę… naprzemiennie tańczę myślami po magicznej bieli i czerni głaskana delikatnie dźwiękami – staję się muzyką   wibruje we mnie nadzieja, radość,

Czy paternalizm jest lewicowy?

Wielu publicystów zastanawia się nad percepcją działań PiS (programem nie bardzo da się to nazwać) przez różne środowiska polityczne. Dość często padają konkluzje, że na zupełnym bezrybiu (bezlewicu?) PiS może wyglądać jak ekonomiczna lewica, choć przy uważnej obserwacji raczej przypomina niewystarczającą kontynuację interwencjonistycznych działać rozpoczętych przez PO. Problem w tym, że większości obserwatorów umyka w

Bezradność

ubrana w strach nie potrafię rozgrzać dłoni histeryczny smutek żegna gasnące uczucia   zalana lawą goryczy miłość znika wstyd zamyka oczy świadomości kłamstwo staje się jedynym dźwiękiem   krzyk pokonanej miłości przenika zhańbione ciało grzech rozdaje owoce zniszczenia nieakceptowalne przejmuje panowanie   nienawiść trawi oczekiwania bolą zawiedzione emocje, pragnienia sny… poddaje się spalana  bezradnością…

Dożywotnia kara śmierci

Kiedy podstarzałe dłonie Pokryte licznymi plamami Oszpecone przez artretyzm Naznaczone upływem czasu Szare, brzydkie, słabe Obce   Z bezsilności upuszczą Ostatnie rozpaczliwe pióro Na tle śnieżnobiałej Kartki powstanie jedynie Czarny bezsensowny kleks Ostatni ślad mojego Panowania   Zostanę odnaleziona samotna Opuszczona przez wszystkich W jakimś bezosobowym Obskurnym przydrożnym moteliku   Nikt nie zdoła Poznać miażdżącej

Zakochana bez pamięci

Z żadnym mężczyzną Nie czułam się tak kobieco ani zmysłowo Jak z Tobą   Nie sądziłam Że kiedykolwiek znów poczuję do kogoś Całkowite oddanie   Nie wiedziałam Iż namiętności może towarzyszyć Również szacunek   Żaden z mężczyzn Nie potrafił równie dobrze słuchać Jak Ty   Jesteś jedynym, który widzi We mnie kogoś więcej Niż dziewczynę

Granica między niebem, a ziemią…

Wysoko w koronach drzew uwił sobie gniazdo ptak obdarzony doskonałą parą skrzydeł. O piórach mieniących się wszystkimi kolorami tęczy. Był stworzony do swobodnego unoszenia się i szybowania w przestworzach. Swoją gracją oraz majestatem wzbudzał podziw i zazdrość u tych, którzy mieli okazję podziwiać jego skomplikowane powietrzne ewolucje, lecz tylko nieliczni słyszeli zachwycający śpiew tego anielskiego

O krok od paranoi

Ty nie wiesz Kompletnie mnie nie rozumiesz!   Że jestem jedna Że są nas dwie Że zabijamy się wzajemnie Kochamy Jedna! Dwie! Sto!   Wciąż krzyczę Ciskam w świat wyzwiska Płaczę A Ciebie nie ma To szaleństwo, choroba, obłęd!   Nigdy nie będę zbawiona Bo morderczyni Bo opętana Bo jest mnie jedna, a czasami dwie

ŹRÓDŁO SPOKOJU

w towarzystwie rezygnacji i smutku szłam drogą przyszłości nie spodziewając się niczego odporna na otaczającą przestrzeń nie słysząc, nie czując, nie pragnąc kroczyłam bez celu w krainie mijającego czasu niespełnionych nadziej, podeptanych marzeń zawiedzionych emocji, straconych bliskości zachodzące słońce zgasiło ostatni promień gdy rzeczywistość nieoczekiwanie zastygła zrzucając na spragnione ciało krople z niewidocznego źródła spokoju

Chce być chuda w ciąży!

Wczoraj była wigilia, jeszcze tylko 2 dni i nie będę musiała udawać, że jem. Święta to przedziwny dzień. Musiałam się z moimi psiapsiółkami przygotowywać do nich od tygodni. Jeziuuuu, czy mężczyźni zdają sobie sprawę z tego jak wiele pracy kosztuje mnie to, żeby on z dumą posadził mnie przy wigilijnym stole – poświęcając mi kilka

W szponach szaleństwa

Jedni mówią, że obłęd To choroba obejmująca ludzki umysł Inni nazywają go chwilowym zachwianiem równowagi psychicznej Dla mnie jest przypadłością osób samotnych Odrzuconych, wyklętych, szykanowanych przez społeczeństwo   Nie mogących odnaleźć się w prężnie rozwijającej rzeczywistości Nie żyjących w zgodzie ze sobą Nie radzących sobie z kłębiącymi ich emocjami   Wywołująca pokrętne, niesamowite, irracjonalne myśli

Szanowny Aniele Stróżu

Od mojego ostatniego listu minął ponad rok. Prosiłam Cię w nim gorąco o pomoc, wsparcie… chociaż stanie po wspólnej stronie… Miałam nadzieję, że zmienisz podejście, odbudujemy zaufanie i nasz rozejm przyniesie pozytywne zmiany… Znów pokazałeś się z nie najlepszej strony. Kolejny rok minął na Twoim lenistwie i złośliwościach. Czasem mam wrażenie, że mam Cię po

Granica wolności

krwawa droga w obecności grzechu dobiegła końca pokonana bezradność została po drugiej stronie słońca kłamstwa oszukujące umysł zniknęły Stan hibernacji zwieńczony został błogim szaleństwem granice zła i dobra wspólnie rozświetliły mrok dziś nadwrażliwość będzie moim sprzymierzeńcem ból, wstyd, żal, strach – spłonęły najskrytsze tajemnice łączą się w całość ciało jednoczy się z wszystkim dookoła uwiezione

Tęsknota

Każdego poranka punktualnie o 8.05 Mówisz swojej uciążliwej sąsiadce – Dzień dobry A ja o 9.30 witam się ze zgrzybiałym staruszkiem spod 4   Wychodzimy z naszych domów i zaczynamy kolejne Starcie na ringu zwanym – życie Na ulicach mijamy setki nieznajomych twarzy Jedne są uśmiechnięte inne smutne, złe lub zawiedzione Nie zwracamy na nie

Zaufaj mi

  zaufaj mi… inaczej już nigdy nie zobaczymy tęczy uwierz w szczerość moich słów nie widzisz jak wyblakły marzenia? pozbądź się wątpliwości tylko razem wygramy z demonami zła jesteś dla mnie wszystkim zostaw za sobą słabości, bezsilność złość… przytul mnie wtedy poczujesz wyjątkowość naszej bliskości zapomnij o zazdrości to sprytna, samotna prowokatorka nie depcz mojego

Potęga strachu

Boje się zasypiać Bo wtedy wszystkie demony odżywają Czuję za uchem odór ich oddechu Nie dają mi spokoju Dręczą nieustannie koszmarami przeszłości Chce zapomnieć, nie pamiętać o tym, co było Wyzwolić się od tych wizji Zamykam oczy i wspomnienia wracają   Widzę jak znęcasz się nade mną Rzucasz obelgami, lżysz, pastwisz się nad ciałem Które

Zew krwi

Wielokrotnie wołałam o pomoc A mój niemy krzyk Odbijał się echem od pustych ścian Natrafiając jedynie na mur Obojętnych spojrzeń   Pozostawiona sama sobie wariowałam Z rozpaczy i samotności Niemocy, żalu oraz tęsknoty   Nie chcę już rozmawiać Za późno – poddałam się Mieliście rację jestem słaba   Teraz nie potrzebuję nikogo Rozbijam kolejną szklankę

Utracone…

Opętany podejrzliwością zaprzepaściłem wszystko To, co ona chciała mi dać Oślim uporem codziennie niszczyłem świat Który budowała dla nas Zaślepiony chorą zaborczością zatrułem najczystsze uczucia Jej miłość do mnie Owładnięty paranoiczną zazdrością każdego dnia Szukałem najdrobniejszych dowodów zdrady Lżyłem, wyzywałem, poniżałem ukochaną kobietę W amoku miotałem się po mieszkaniu Byłem ciągle zły i niezadowolony Teraz

W pogoni za życiem…

Zjawisko przemocy nie jest niczym nadzwyczajnym w zbyt wielu domach. Za zamkniętymi drzwiami, tuż obok nas, jakaś kobieta, dziecko, mężczyzna codziennie przeżywają niekończący się dramat. Będący niestety ich chlebem powszednim, prozą rzeczywistości, koszmarem na jawie. Egzystują pod dyktando samozwańczego tyrana, który postanowił zamienić ich świat w istne piekło na ziemi. Z biegiem czasu stając się

I że Cię nie opuszczę

Przyrzekałam Na dobre i złe W zdrowiu oraz chorobie Dostatku i biedzie Ślubowałam Na zawsze będę Twoja Póki śmierć nas nie rozłączy… Przysięga Stała się świętością Były srebrne obrączki Obietnica złożona przed ołtarzem Królewski początek Na drodze żyli długo i szczęśliwie Ukochany Zamienił się w tyrana Odbierającego po kawałeczku moje Prawo do wolności Potem Pamiętam

Zdobywając szczyty… Samotnie

Po tym piekle we dwoje Kiedy przestałam być kobietą Gdy zatraciłam swoje człowieczeństwo Brutalnie zdegradowana do rangi Domowego inwentarza… Zbuntowałam się… Powiedziałam w końcu Dość! Ostatni raz pogrążyłam się w melancholii Wyglądając przez plastikowe szkło Będącym przez lata moim jedynym oknem na świat Po raz ostatni pozwoliłam zagubionej łezce Swobodnie spłynąć po policzku… Wychodząc, nie

P.S. Kocham Cię

Kochanie, To niesamowite, ale wiesz, że jesteś dopiero trzecim mężczyzną, do którego zwracam się w taki sposób… Wiedz, również, iż z każdą z tych osób łączyło mnie coś szczególnego: nieme porozumienie, bliskość, akceptacja własnych zalet oraz wad, fascynacja, ciekawość, pożądanie, zrozumienie, miłość … To wyjątkowi ludzie, którzy zrobili małą – wielką rewolucję w moim dotychczasowym

Kobieta samotna – prosimy wykorzystywać do woli!

Coraz częściej się zastanawiam, czy kobiety samotne mają wytatuowane piętno na czole?? Czy świecą jakąś niewytłumaczalną aureolą, która sugeruje światu, że są doskonałymi osobami do wszelkiego rodzaju wykorzystywań? Czy rozsiewają fluidy, które zachęcają innych ludzi do oszustw, kłamstw i niezrozumiałych manipulacji? Kobieta samotna zamiast być „pod ochroną” i wyzwalać w innych osobnikach – chęć niesienia

Spacer

idąc pustą, ciemną  drogą mijam podeptane myśli byłych kochanków niebo przypatruje mi się uważnie trawa kładzie swoje źdźbła ze wstydu czuję na ciele języki złowrogiego wiatru zapach hańby zdradza moją obecność łapczywie wypełniam się powietrzem niewidzące oczy błądzą w poszukiwaniu ratunku poruszam się nie pragnąc celu zimne serce popycha tylko krew w ustalonym kierunku idę

Głupie serce

Czy można kogoś kochać zbyt mocno…? Nie… Tak… Możliwe… Nie wiem… Zdania w tej kwestii są podzielone. Sporom nie ma końca. Mądrych wciąż przybywa, a konflikt nabiera rumieńców. Jedna słuszna odpowiedź nie istnieje. Każdy przypadek, każda miłość pomiędzy dwojgiem ludzi jest unikatowa, dlatego nie powinno się jej pod żadnym pozorem szufladkować, nadmiernie przyglądać pod lupą,

Moje Skrzydła

Po ciężkim roku – pełnym kłopotów, zobowiązań i nieprzewidzianych wydatków przyszedł czas na krótkie wakacje. Wybór padł na Turcję – krainę licznych pasm górskich, stanowiących umowną granicę pomiędzy Wschodem a Zachodem. To tutaj, na wschód od Ankary – Juliusz Cezar powiedział słynne: veni, vidi, vici. Tutaj tworzyła się historia świata, która miała kluczową rolę w

Niecodzienne historie – czyli na psim patrolu

Wieczorny patrol z psem, trochę inny niż zwykle… Jak pisałem już krótko, w ubiegły piątek, jak co wieczór byłem z Aką na psim spacerze. W okresie „zimowym” jeździmy nad rzeszowski Zalew, – czyli jezioro powstałe w wyniku przegrodzenia Wisłoka zaporą. Brzeg jest na całej długości wybetonowany. Tam gdzie dochodzą fale – beton ten jest niezwykle

Stracone marzenia egoistki

Ciepłe promyki słońca spacerują po naszych uśmiechniętych twarzach, przy śniadaniu. Piękny, ciepły dzień, więc jemy w ogrodzie. Dziewczynki uwielbiają biegać z psem, po miękkiej trawie, więc szybko uciekają od stołu. Patrzę na to, co kocham i czuję spokój. Paweł siada obok. Tylko on potrafi mnie tak przytulić. Po chwili wstajemy i ganiamy z dzieciakami za

Życie bez wstydu

Nieakceptacja swojego wyglądu fizycznego dotyka coraz więcej i coraz młodszych osób. Nie tylko przewrażliwionych nastolatków, ale kobiet i mężczyzn w każdym wieku. Niska samoocena prowadzi do błędnej i nieobiektywnej kreacji poczucia własnej wartości. Wpychając niepewnych siebie ludzi wprost w ramiona obłędu. Skazując na społeczną alienację i niepotrzebną samotność, którą wypełniają jedynie ból oraz cierpienie. Osamotnienie,

Jestem… Byłam… Będę… Nie wiem…

Intelekt jest przereklamowany Czułe pełne ciepła zaloty zbędne Magia delikatnych gestów niepotrzebna Czar wyczekiwania nieistotny Nutka tajemniczości zbyt czasochłonna   Liczą się jedynie   Ponętne fizyczne walory Kunszt obfitości wyrafinowanych pieszczot Mnogość i zróżnicowanie pozycji Intensywność przeżyć oraz rozkoszy Sprężystość młodego ciała   Euforia tuż po   Dopiero w blasku nocy znika przeźroczysta dziewczyna…

Odpowiedzialność, a poświęcenie…

Dorosły świat zdecydowanie różni się od wyobrażeń, jakie miałam o nim w liceum, czy na studiach. Ten wspaniały rozdział, jakim miał być czas od osiągnięcia pełnoletności – od dnia ostrego celebrowania tego faktu, do teraz, pikuje. Spada niebezpiecznie w dół, zadziwiając mnie głębokością dna, jakie mogę osiągnąć. Miało być cudownie, beztrosko, bajecznie, wprost idyllicznie. Miałam

Szanowny Świecie

Moje szczęście, że lubię pisać listy i wiem, że ta forma komunikacji ciągle może sporo załatwić. Zatem smaruję kolejny „letter”, – bo mam dość! Korespondencja do Anioła Stróża – jak wiesz – przyniosła zamierzony efekt i mam już przy sobie Skrzydlatego. Może nie sprawdza się, w 100%, ale poprawa jest i docieramy się obustronnie, –

Dom

Dom   To pokoje wypełnione pamiątkami To ściany znające najskrytsze tajemnice To kuchnia nasycona wspaniałymi zapachami To łazienka znająca każdy centymetr mojego ciała To salon będący świadkiem największych dramatów To sypialnia, w której wszystko się zaczyna To zapomniany przez czas i ludzi strych I ten czerwony dywan   Wielka – mała przestrzeń Cudowny wszechświat zamknięty

Szept ziemi

SZEPT ZIEMI Przywołała mnie w deszczowy dzień Ułożyła w zielonych, miękkich dłoniach Uspokoiła wiatr Zatrzymała kapiące z nieba krople Głaszcząc delikatnie Szeptała… Mówiła powoli Uważnie dobierając każde słowo Zawiedziona władczyni życia Ogrzewając smutnym oddechem Rodziła kolejne myśli Skażone cierpieniem Szeptała o ludzkiej podłości O nadchodzącym końcu O Bezsilności, niemocy, krzywdzie Śmierci bez pożegnania Nieuchronnej zagładzie

Naiwność

Naiwność pozwala wierzyć w spełnienie marzeń. W istnienie lepszego świata, dobrych ludzi, wartościowych doświadczeń. Rysuje w naszych sercach niemożliwe i pcha niestrudzenie na spotkanie z upragnionym szczęściem. Odgradza nas od marazmu, swoją magiczną umiejętnością – dodawania sił, kiedy ich brakuje. Otula ciepłym ramieniem i każe wierzyć, że to tylko incydent, sporadyczny przypadek, czy niefortunny zbieg

Kiedy kobieta przestaje być kobietą? (cz.2)

Mam kilka koleżanek w podobnym wieku, które wiodą życie samotnych ofiar losu. Jesteśmy skrajnie różne, mamy inne charaktery, kierujemy się innymi zasadami, jednak wiele życiowych sytuacji przypomina „po kserowane” schematy. Temat dotyczy głównie naszych nieudanych związków z mężczyznami, którzy teraz doskonale dają sobie rade, przeważnie z młodszymi, fantastyczniejszymi, bystrzejszymi i wreszcie – rozumiejącymi! Ich kobietami.

Kiedy kobieta przestaje być kobietą? (cz.1)

Przeglądam dzisiaj na YouTube, teledyski czarnych asów. Wczoraj patrzyłam na to pod kątem muzycznym, teraz gapię się na obrazki. Scenariusz wszędzie właściwie taki sam. Wraz z kolejną odsłoną, zaczynam się coraz poważniej denerwować. Z ekranu monitora wyłania się, oprócz wokalisty, składzik, za który można spokojnie uznać gołych, napalonych, żeńskich obiektów różnej nacji. Łączy je przeogromna

Nieuchronny bieg czasu

Każdy z nas ma świadomość, jak czas pędzi do przodu. Nie ogląda się za siebie. Wymyka przez palce. Wciąż i znów ucieka. Zawsze będąc o jeden krok do przodu. Chociaż potrafi też być niespotykanie przewrotny i w najmniej odpowiednim momencie stanąć w miejscu. Tak po prostu – zatrzymać się. A wtedy, nieprzyjemne chwile, ciągną się

Za późno na miłość

Jestem zwykłym facetem. Wstaję rano, jak każdy normalny człowiek i zmagam się z milionami codziennych, przyziemnych spraw. Przelewami, płatnościami, zamówieniami, fakturami, kontrahentami, ta lista zdaje się nie mieć końca… Zgadza się, prowadzę własną firmę, z której jestem niezmiernie dumny, ale ciąży nade mną zarazem wielka odpowiedzialność. W tygodniu pracuję średnio 100 godzin a mój telefon,

Older Posts››
Scroll Up