Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2018

Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju przyjęta przez rząd!


 Jak na swoim blogu informuje pan minister Michał Boni nasz fajny rząd najjaśniejszej Rzeczpospolitej przyjął w dniu 4 lutego 2013 roku „Długookresową Strategię Rozwoju Kraju”. Dokument ten o podtytule „trzecia fala nowoczesności” – teoretycznie jest najważniejszym dokumentem planistycznym w kraju. Dla ciekawych warto oprócz samego dokumentu zapoznać się jeszcze z raportem z konsultacji, jakie towarzyszyły powstaniu tego dokumentu, zdaniem niektórych ekspertów biorących udział w tym procesie twórczym – jest to nawet ciekawsze od samej strategii.

Nie będziemy się wdawać w ocenę tego dokumentu – ze względu na rezygnację z modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego rozwoju kraju, tj. oparcia rozwoju państwa na sieci największych metropolii – nie ma, czego komentować ani poddawać krytyce. Ten dokument należy po prostu wyrzucić do kosza, wcześniej przepuszczając przez niszczarkę, albowiem nie może być zgody na kierowanie się przez rząd swoim krótkotrwałym interesem politycznym – kosztem polskiej racji stanu! Dotychczas – od czasu opublikowania pod koniec 2011 roku dokumentu Polska 2030 – idea rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego była nadrzędnym i obowiązującym paradygmatem – forsowanym przez rząd na wszelkiego typu panelach, dyskusjach i w innych dokumentach. Odejście od tej koncepcji na rzecz roztapiania rozwoju w sieci małych i średnich miast to nic innego jak rozmydlanie potencjału – B…..L – SERDEL – PIERDEL, albowiem brakuje innych słów na opisanie. Rząd robi to celowo, albowiem wie, że w ten sposób wytrąca dominującej partii opozycyjnej argument rzekomej ideologicznej ochrony małych wiosek, przysiółków, miasteczek i wszelkiego rodzaju miejsc bez perspektyw – utrzymywanych głownie z transferów socjalnych stanowiących bazę ekonomiczną ludności! Rozwój wymusza koncentrację – a nasz rząd od niej z powodów politycznych – przynajmniej w warstwie doktrynalnej, (bo w rzeczywistości może być inaczej) odchodzi. Nie może być na to zgody i nie można tego w żadnej mierze popierać. Nadrzędne kwestie rozwojowe są zagadnieniami najwyższej wagi – tak pryncypialnymi jak stosunek do mitów smoleńskich lub nawet obecności krzyża na Krakowskim Przedmieściu! Z tego nie można sobie robić żartów – czy też zmieniać koncepcji na rozwodnioną, żeby ludzie z Polski B i C się nie obrazili na Platformę Obywatelską!

Naprawdę nie ma sensu cytowanie pustych frazesów na temat selektywnego angażowania się państwa – stróża nocnego, w obszarach wymagających wsparcia, przy czym to państwo ma wyzwalać energię społeczną i nie blokować inicjatywy. Proszę sobie poczytać samemu (s.24 dokumentu DSRK), nam tutaj szkoda nerwów, albowiem podchodzimy do zagadnień rozwoju kraju w sposób zasadniczy i doktrynalny, z nastawieniem para-religijnym i dogmatycznym. Po pierwsze liberalna papka i tego typu jak przytoczone powyżej bałamutne dyrdymały to nic innego jak dowód na słabość – piekielną słabość wycofującego się ze sfery publicznej państwa, a po drugie – właśnie, dlatego tak i jest i tak będzie, czyli B…..L – SERDEL – PIERDEL a nie rozwój tylko i wyłącznie, dlatego, bo nie można paplać o energii społecznej w kraju, który brutalnie gwałci przedsiębiorczość własnych obywateli od wielu lat – indolencją aparatu skarbowego! Ludzie! Zejdźmy na ziemię! Ziemia jest twarda! Wilgotna! I są w niej kamienie! Naprawdę warto przeczytać ten dokument – poczujecie się państwo tak jakby w innym kraju, patrząc na jego perspektywę – w roku 2020, potem 2030 – przypomnijcie sobie proszę to, co zacytowaliśmy powyżej z Marszałka – B…..L – SERDEL – PIERDEL, co będzie bardziej opisywać rzeczywistość – te frazesy i papka, czy też nieśmiertelne słowa Józefa Piłsudskiego. A trzecia fala nowoczesności nadejdzie jak kupicie sobie drodzy państwo Windows 8! Tyle tytułem nowoczesności, fali, nadchodzenia, zmian. Nie można o tym pisać bez emocji, albowiem życie nam ucieka a tutaj ktoś myśli, że ma do czynienia z idiotami i wsadza nam w oczy takie farmazony i pierdoły, że po prostu serce przestaje pracować w trakcie mimowolnej lektury (jednym okiem) tego zbioru liter! Lepsze od najgorszego horroru, bardziej pouczające od Biblii, o wiele bardziej wizjonerskie od instrukcji obsługi starego radzieckiego odkurzacza!

Niech nam żyje Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju, którą poprzeglądajcie państwo sami – celem wyrobienia opinii. My tymczasem wróćmy do tego, co na swoim blogu napisał jeszcze nasz pan minister cyfryzacji i czegoś tam jeszcze Michał Boni: „W 2004 roku zrealizowaliśmy wielki cel, staliśmy się członkami Unii Europejskiej.” Czcigodny panie ministrze! Jeżeli dalej pan nie dostrzega różnicy pomiędzy celem a środkiem do celu to proszę przynajmniej spróbować ją pojąć. Naszym zdaniem – każdy, kto twierdzi, że celem Polski było wstąpienie do Unii Europejskiej jest idiotą – to był jedynie środek do celu, jakim ma być rozwój cywilizacyjny, na pewno nie był to cel rozwojowy, a w takim kontekście (kolejnego wyzwania rozwojowego) jest to w tekście pana ministra postawione.

Kiedy przestaną nami rządzić tacy ludzie? Kiedy przestaną opracowywać takie dokumenty? Czy ten kraj musi upaść? Chyba tak, albowiem niestety w Polsce rządzonej przez takich ludzi jak pan Michał Boni – nie może być dobrze. Po prostu – zmarnowaliśmy 23 lata transformacji na zapewnianie właśnie takim osobom dobrych pensji, a potem jeszcze będziemy musieli im płacić emerytury. Tymczasem nie można tego ani słuchać, ani czytać, ani nawet wyrzucić na śmietnik!

Nie może rząd robić większego błędu niż opracować głupią strategię, jednakże nie może w tym błędzie tkwić głębiej niż stworzyć głupią strategię, która w swojej istocie ma charakter fasadowej nadbudowy nad sferą realną, zupełnie niesterującą żadnymi procesami – niemającą rzeczowego przełożenia na to, co się dzieje realnie. Naprawdę nie da się tego zrobić gorzej – lub lepszy byłby po prostu brak strategii, aczkolwiek widać tutaj olbrzymi wkład pracy, który po prostu jest skażony skompromitowaną moralnie myślą liberalną oraz oderwanymi od rzeczywistości tezami, których przy odrobinie szacunku do czytelników po prostu nie wypada cytować. Niech ten nieszczęsny dokument popadnie w zapomnienie – nie wywrze on żadnej roli, nie pobudzi do działania, nie wskaże drogi – niczego nowego nie wykreuje w kontekście jakiejkolwiek wartości dodanej. Wielka szkoda, wielka zmarnowana szansa – naprawdę żałosne marnowanie czasu, niestety w swojej istocie szkodliwe, albowiem będą się do tego odwoływać w innych dokumentach.

Wniosek jest jeden, – jeżeli się na ma wizji – nie potrafi się zrobić dobrej diagnozy, a „Polska 2030”, ma tyle wspólnego z całościową diagnozą Polski, co Aleje Ujazdowskie z siecią dróg w kraju – a do tego wszystkiego jeszcze ma się stracha przed opozycją i wycofuje się z własnych dobrych pomysłów – autorstwa wybitnych ludzi wielkiego formatu – to nie należy pisać żadnych strategii. Tu nie chodzi o to, żeby opozycja spuszczała te dokumenty w ministerialnych kiblach – po przejęciu władzy. To naprawdę powinno służyć i być pożyteczne dla ludzi, przynajmniej w takim zakresie, w jakim można mówić o generalnym konsensusie politycznym dla przyjęcia określonej ścieżki rozwoju! Jednakże czy my w tym dokumencie mamy jakąkolwiek wskazania drogi rozwoju? Mniejsza z tym pozostawmy czytelnikom lekturę – warto poświęcić odrobinę czasu, żeby samodzielnie się uświadomić jak ekstremalnie oderwana od problemów zwykłych ludzi jest elita polityczna tego kraju.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

3 komentarze “Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju przyjęta przez rząd!”

  1. Wierny_czytelnik
    7 lutego 2013 at 09:24

    Słowa Burdel – Serdel – Pierdel – oddają pełnię stosunku do tego dokumentu

  2. oświecony
    7 lutego 2013 at 18:34

    Za ten artykuł @autor też może mieć wizytę poranną jak Antykomor …
    Załóżmy Klub Ochrony Krakauera (KOK)!

  3. baca56
    7 lutego 2013 at 21:33

    Dzięki @autorowi za recenzję i rekomendację.
    Dla równowagi polecam raport o stanie samorządności terytorialnej
    http://www.msap.uek.krakow.pl/doki/publ/raport_dysfunkcje.pdf
    W moim odczuciu opracowanie rzetelne, porządkujące obraz,
    mogące stanowić punkt wyjścia do rozważań o naprawie samorządów. Nie pochodzi ze źródeł rządowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up