Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Nord Stream 2 będzie ponieważ Europa potrzebuje gazu (cz.2)


Nord_Stream_pipe_in_Kotka By Vuo – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71382268 CC BY-SA 4.0

Oczywiście można przyjąć za dogmat bajkę o bezpieczeństwie Ukrainy, uzależnionym od możliwości transferu gazu przez jej terytorium. Na pewno jest w tym sporo prawdy, jednak zły jest adresat. Rosja nie jest zagrożeniem dla Ukrainy w sensie militarnym, nie napadnie na ten kraj jak tylko przestanie tłoczyć przez niego gaz! Problemem jest to, co się stanie na samej Ukrainie, gdy skończą się dochody z transferu rosyjskiego gazu i nie będzie się dało go „znikać” z systemu przesyłowego. Zmiana stanu uwarunkowań będzie czynnikiem destabilizującym dotychczasową równowagę i tego rzeczywiście należy się obawiać, zwłaszcza że rządzący Kijowem, nie wahali się szastać bezpieczeństwem swoich poddanych, dla zrobienia odpowiedniego klimatu w światowych mediach.

Zestawienie rzekomego zagrożenia dla Ukrainy ze strony Rosji z wizją Niemiec jako potęgi jądrowej, powoduje że układanka nie jest już ani taka prosta, ani jednoznaczna. W zasadzie to można o niej powiedzieć na pewno, że jest wieloznaczna i to na wielu różnych poziomach odniesień, z których większość mediów głównego nurtu pokazuje nam tylko warstwę prymitywnej rusofobii. Tymczasem jakby ktoś nie pamiętał, już w Niemczech jest tańsze paliwo (nominalnie), niż w Polsce! jeżeli uwzględnimy siłę nabywczą społeczeństw, to w ogóle nie ma czego porównywać, nawet jakby paliwo u nich było dwa razy droższe, niż u nas. 

Niemcy działają zawsze metodycznie i w długiej perspektywie czasowej. Możemy być pewni, że poniesiemy konsekwencje za przeszkadzanie im w zapewnieniu podstawowych interesów własnych, mających dla nich znaczenie fundamentalne dla funkcjonowania państwa i gospodarki. Zwłaszcza, że dopuściliśmy się sytuacji, w której wspieramy obce mocarstwo, którego przywódca – Prezydent jawnie twierdzi, że Unia Europejska jest konkurentem i nawet wrogiem.

Dogmatem naszej polityki jest dążenie do zapewnienia nam bezpieczeństwa ze strony rzekomego wschodniego zagrożenia. Wedle naszych elit, to zabezpieczenie ma nam zagwarantować specjalny rodzaj stosunków z USA, bo na Unię Europejską nie możemy liczyć. Na rzecz obrony tego dogmatu jesteśmy w stanie zrobić wszystko, nawet publicznie się upokorzyć przed pewnym małym bliskowschodnim krajem (nie jest to Liban), żeby tylko utrzymywać fikcję „specjalnych stosunków”. Jaki one mają charakter doskonale pokazuje to, w jaki sposób odnosi się do naszych władz Ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie. O trudnej do jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia konferencji w sprawie Bliskiego Wschodu w Warszawie, to już nawet nie ma po co wspominać.

Nord Stream 2 będzie ponieważ Europa potrzebuje gazu i trzeba nie rozumieć podstaw funkcjonowania gospodarki, zwłaszcza w dobie potrzeb troski o ekologię, żeby przeciwstawiać się logice rynku.

Chyba najważniejsze jest to, że oto widzimy jak Niemcy i inne kraje europejskie postrzegają interes unijny, poprzez pryzmat własnego interesu narodowego. Wyciągnijmy z tego wnioski. Jak również i z tego, że Rosja osiągnęła swoje strategiczne cele w relacjach z Europą, pomimo próby wmanewrowania jej w wojnę na Ukrainie. Czasami warto pewne rzeczy powiedzieć wprost, otóż dla Zachodu ważniejsze od tego, co się dzieje na terytorium położonym pomiędzy Noworosją, Białorusią a Polską, relacji z Polską, a nawet relacji z USA – istotniejsze są strategiczne relacje z Federacją Rosyjską. Z tej prostej przyczyny, bo to z nich są pieniądze w Europie.

Obrażajmy się na rzeczywistość, wiążmy fikcyjnymi sojuszami o charakterze zamorskim, żyjmy nadzieją, że wielki sojusznik nie pozwoli nas skrzywdzić. Co więcej i to jest największą z możliwych fikcji, twórzmy sobie alternatywną rzeczywistość, w której uważamy, że jesteśmy w stanie zbudować system bezpieczeństwa w Europie, nie tylko bez Rosji, ale przeciwko niej. Właśnie Zachód pokazał nam jak widzi nasze relacje i jak przekłada je na bezpieczeństwo. Rozumienie bezpieczeństwa w Warszawie, Paryżu, czy Berlinie jest zupełnie rozbieżne, odmienne i skrajnie inne. Tylko, że najważniejszym celem układania drogich magistral gazowych na dnie mórz jest zabezpieczenie ich, przed możliwą niestabilnością na ich odcinkach. Proszę sobie zadać pytanie – dlaczego? W tym wszystkim pewne jest tylko jedno, otóż czas dostaw taniego-drogiego gazu do Polski już się właśnie kończy. Teraz czas na drogi-drogi gaz, a przed nami drogi i bardzo drogi. Nasi decydenci to wybrali i będziemy ponosić konsekwencje, problem polega na tym, że ich będzie stać na rachunki, a większości społeczeństwa nie.

Tags: , , , , , , ,

17 komentarzy “Nord Stream 2 będzie ponieważ Europa potrzebuje gazu (cz.2)”

  1. Inicjator
    12 lutego 2019 at 04:42

    A co, bogatemu nie wolno kupować drożej?

    Tu mamy Nasze Nadwiślańskie Macondo (NNM), sąsiadujące z San Escobar.

    Stolicą NNM ma stać się wkrótce wieś Taplary, sfilmowana przed laty w “Konopielce”.

    No i wielka wygrana Piotra N,

    Amen.

  2. Koala
    12 lutego 2019 at 06:20

    Dokładnie tak jest jak napisaliście!

  3. Xun Zi
    12 lutego 2019 at 07:51

    Nie wiem czemu obecnie żaden z polskich polityków nie dostrzega tej możliwości, jaką daje nam teraz obecnie członkostwo w UE, na to, żeby być z Niemcami i Rosją w jednej drużynie, co automatycznie wymusiłoby na tych państwach zrewidowanie swojego stosunku do naszego kraju i poważne wzięcie pod uwagę naszej racji stanu. Nie musielibyśmy wtedy brać obu przeciwników na klatę, by dostać kolejny wp..ol tysiąclecia (zaiste ciekawy sposób prowadzenia polityki i wojen! Ale mało skuteczny).

    Odważę się zaryzykować tezę, że rozszerzenie UE o Białoruś i Rosję, znacząco wzmocniłoby ten organizm, a zarazem wymusiło zmianę jego funkcjonowania. Chcąc bowiem włączyć Rosję do swojego grona, UE musiałaby zrezygnować ze swojej obecnej antynarodowej retoryki i praktyki i zacząć organizować się na zasadach akceptujących istnienie narodów. Dla brukselskich urzędników pierdzących w stołki, dbających o to, by kasa na koncie się zgadzała – jest obojętne jaką politykę prowadzi Unia. Natomiast po wyjściu UK, włączenie tak prężnie rozwijających się państw jak Rosja i Białoruś, mających do tego broń atomową i dobre kontakty z Chinami, byłoby dla UE istotnym wzmocnieniem, a Polsce otworzyłoby dodatkowe rynki. Nie muszę mówić chyba, że i USA musiałyby zmienić swoje nastawienie do UE, a ta mogłaby spróbować odgrywać rolę arbitra między tym mocarstwem a Chinami. Dodatkowo wspólna europejska armia, wsparta doświadczonymi żołnierzami rosyjskimi, mogłaby skutecznie zabezpieczyć kraje zachodniej Unii przed potencjalnym wykorzystaniem napływowej mniejszości jako rolę destabilizującą.

    Trzeba iść do przodu, a nie cofać się do XIX, XVI wieku czy dalej do średniowiecza.

  4. bob
    12 lutego 2019 at 08:17

    Rosjanie zrobią wiele głupstw aby zniszczyć obecny porządek ale nawet oni będą przeciw wejściu Niemiec w posiadanie broni atomowej. Z drugiej strony dziś posiadając arsenał rakiet cruise można sparaliżować przeciwnika nie gorzej niż za pomocą broni atomowej. I to bez skutków typu skażenie radioaktywne. Niewątpliwie Nord Stream 2 zmieni sytuację w Europie. Białoruś zniknie z mapy, Ukraina zostanie europejską Syrią gdzie będą mieszać nie tyko Rosjanie i Amerykanie ale także Turcy a nawet Węgrzy, Rumuni i my. Na pewno czeka Europę w ciągu najbliższej dekady eksodus ludności ze wschodu na znacznie większą skalę niż dotychczas. Zobaczymy jak to zmieni Europę.

  5. Gazrurka
    12 lutego 2019 at 08:25

    Oczywiście że tak. przecież, to jest oczywiste i nikt rozsadny z tym nie będzie dyskutował. Osobiście bardzo mi się podoba to że piszecie państwo wprost. niemcy i Europa potrzebują bardzo dużo gazu i mogą go mieć głównie tylko z Rosji, to go mają i kropka. Po prostu kropka!

  6. wlodek
    12 lutego 2019 at 08:26

    Warto przy okazji wspomnieć o gazociągu “Turecki Potok”, którym popłynie gaz przez M.Czarne do południowej Europy. Turcja nie uległa wpływom USA,a Bułgaria która miała szansę zarabiać na tranzycie po zmianie władzy na kolanach przyszła prosić o zmianę planu.Ale nic nie zyskała,z nami będzie to samo.Zamiast korzystać z położenia geograficznego staliśmy się koniem Trojańskim polityki USA.Ukraina już za to płaci ,kolej na nas!

  7. Pozorovatel
    12 lutego 2019 at 09:05

    Kto uważnie słuchał na lekcjach historii ten pamięta jak polski minister spraw zagranicznych, ten znany ze słów “w życiu narodów najważniejszy jest honor” i “nie oddamy nawet guzika”, budował egzotyczną koalicję przeciwko “Sowietom” i Niemcom. Nie skończyło się to dobrze. Cat-Mackiewicz w swoich rozważaniach o sojuszach “naturalnych” i “egzotycznych” przestrzegał nas przed tymi “egzotycznymi” opartymi nie na wspólnocie interesów i niebezpieczeństw, lecz na papierowych gwarancjach: “Sojusze zawarte pomiędzy państwami zbyt daleko od siebie położonymi i nierównie silnymi są często sojuszami egzotycznymi.” Niestety “historia uczy żeśmy się niczego z niej nie nauczyli”. Czynami przyznajemy słuszność Bocheńskiemu twierdzącemu, że “jeżeli na Polaków spada jakieś wielkie nieszczęście, to znaczy że już takiego wcześniej doświadczyli”. Wnioski nasuwają się same.

  8. Miecław
    12 lutego 2019 at 09:52

    @Xun Zi. 12 lutego 2019 at 07:51

    Racja, podpisuję się pod tym.
    Już na początku lat 90-tych mądrzy ludzie chcieli takiej polskiej Szwajcarii. Niestety polityczne dna na usługach obcych interesów zwyciężyły i teraz mamy to co widać. Kiedyś cały ten styropian się rozsypie z jego polityką, ale my zostaniemy już na dnie w trzecim świecie. Czy młodym pokoleniom uda się to wszystko pozbierać i wyjść na prostą?

    @bob. 12 lutego 2019 at 08:17

    Kiedy ty zmądrzejesz? My tu o interesach ekonomicznych a ty o rakietach. Komu to potrzebne? Im więcej problemów na Ukrainie, tym gorzej dal nas. Powinniśmy być zainteresowani tym, aby tam powstały ludzkie rządy, a nie banderowskie, aby tam był pokój i rozwój a nie wojna. Wtedy mamy szansę na rozwój, inaczej pójdziemy na dno razem z nimi.

  9. wieczorynka
    12 lutego 2019 at 17:58

    Tak, tak, takie tam różne sobie Ukrainy i kraje Europy środkowej “Komuna” się skończyła jak powiedział pewna aktorka, nazwiska jej nie pamiętam.

    Najwyższa pora zacząć pracować na korporacje.
    Socjalizm to już historia i se ne wrati.

  10. bob
    12 lutego 2019 at 18:33

    @Miecław, o interesach ekonomicznych już dawno pisałem na OP. A mianowicie Niemcy chcą używać gazu do produkcji towarów, które eksportują w sporych ilościach do Ameryki. Ale Amerykanie uważają, że to kiepski dla nich biznes jeżeli Niemcy do tego będą używać rosyjskiego gazu zamiast amerykańskiego. I mają prawo tak myśleć zwłaszcza, że pozwalają Niemcom więcej sprzedawać niż importować z Ameryki. A jeżeli chodzi o Ukrainę to na pewno Rosji nie pasuje aby to był kraj rozwijający się, bez korupcji i zamożny. Bo wtedy Rosjanie widząc dobrobyt u sąsiadów, których uważają za bliską nację po prostu pogoniliby obecną klikę rządową na Kremlu, która mimo sprzedawania ogromnych ilości bogactw naturalnych za granicę nie potrafi zapewnić dobrobytu mieszkańcom Rosji.

  11. Wierny_Czytelnik
    12 lutego 2019 at 18:49

    powiem od siebie że Niemcy mają głęboko w d. nasze lęki. Oni potrzebują 10 razy tyle gazu co my. On się nie zmaterializuje z kosmosu…

  12. wlodek
    12 lutego 2019 at 20:22

    Miecławie,w maju na konferencję w Krakowie przyjedzie prof.W.Biełous i przywiezie program przedmiotu który jest wprowadzony do szkół w Rosji pod nazwą “Podstawy chrześcijańskiej kultury”prowadzą nauczyciele świeccy.Reszta co dotyczy kapelanów nie na telefon, są traktowani jak oficerowie odbywają normalną służbę wojskową w bojowych jednostkach a dla potrzebujących czynią prawosławną posługę np. w Syrii.Pozdro.

    PROSZĘ O WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW NA EMAIL OBSERWATORPOLITYCZNY@OBSERWATORPOLITYCZNY.PL WEB. JÓZ.

  13. wieczorynka
    12 lutego 2019 at 21:12

    Co znaczy dobrobyt ? dla różnych ludzi jest to inne rozdanie.

    Wczoraj obejrzałam film o NY. Pokazano warstwy najbogatsze jak i te zdecydowanie biedne.
    To nie jest kraj w którym chciała bym mieszkać , należąc nawet do warstwy bogatej. Widocznie mam prymityw we krwi, wolę lasy, jeziora i wszelkie inne stworzenia. Mam też piękne widoki za oknem.
    Jak ktoś woli NY jego sprawa.

  14. Miecław
    12 lutego 2019 at 21:38

    @bob. 12 lutego 2019 at 18:33

    Ok co do polityki amerykanów wobec Niemców masz rację. Ale jaki my mamy w tym interes, aby pchać palce w zamykające się drzwi i je sobie przytrzasnąć? Sądzisz, że Amerykanie są takimi altruistami i nas będą ratować? To się grubo mylisz.
    Popatrz na zależne republiki bananowe Ameryki Łacińskiej, jakie są tam skutki ich polityki, zresztą popatrz na samą gospodarkę stanów i sytuację społeczną połowy ludności. Gdyby Polacy mieli świadomość tego, jak trzeba tam żyć bez ubezpieczenia społecznego i żywić się na kartki, to nigdy nie zrobiliby w kraju rewolucji styropianowej, tylko partyjnych całowaliby po nogach za godne życie, jakie mają.
    https://wolnemedia.net/amerykanie-biednieja/
    https://wolnemedia.net/skonczmy-z-mitem-american-dream/

    Dziś czytam w Przeglądzie 7/2019, s. 29. Roman Kurkiewicz powołuje się na wspomnienia Karola Modzelewskiego, cyt. słowa opozycjonisty: “Gdybym wiedział, że cała ta walka jest o to, żeby w Polsce był kapitalizm – nie siedziałbym w więzieniu ani godziny.”
    No po prostu ręce opadają, gdy czytam takie opozycyjne wypociny. Przecież to dowodzi kompletnego braku inteligencji.
    Jeżeli podobni niezbyt rozgarnięci ludzie z tytułami naukowymi mają wpływ na politykę Polski, to czeka nas tylko tragedia.

    Zacznij myśleć @bob. My nie mamy w tym żadnego interesu. Mielibyśmy prawdziwy interes, gdyby była prawdziwa dywersyfikacja, czyli gdyby rurki szły zamiast po dnie Bałtyku to przez Polskę i do tego byłby wybudowany gazoport. Wtedy możemy negocjować ceny ze wschodem i z zachodem, jak nam pasuje, a nie jak nam szatany dyktują. Tyle w temacie.

  15. wlodek
    12 lutego 2019 at 22:05

    P.Jozefie szczegóły w maju jak Wołodia Biełous wraz że swoim doktorantem które zajmuje się problematyką stosunków państwo cerkiew odwiedzi Kraków ( a byłoby ciekawie i Krakauera)!.Pozdro!

  16. bob
    13 lutego 2019 at 09:02

    @Miecław, będziemy kupować amerykański gaz to i Ameryce będzie zależało na obronie Polski. Niektórzy straszą, że Amerykanie dogadają się z Rosjanami przeciw Chinom a ceną będzie oddanie Europy Wschodniej w rosyjskie ręce. Tylko problem w tym, że Chińczycy uznaliby to za śmiertelne dla nich zagrożenie i na drugi dzień zaczęliby nie tylko wspierać przeciwników Rosji poza jej granicami ale i rozpoczęliby grać na rozsadzenie Rosji od środka. A biorąc pod uwagę wieloetniczność Rosji i genetyczną korupcję władz to Chiny za pomocą tylko środków finansowych skutecznie osłabiłyby Rosję. Tak więc nawet porozumienie Waszyngtonu i Moskwy nie oznaczałoby katastrofy dla nas i kilku naszych sąsiadów.

  17. Miecław
    13 lutego 2019 at 10:11

    @wlodek. 12 lutego 2019 at 20:22

    Dzięki za info. Ok czekamy do maja na wizytę profesora.

    Co do kapelanów, to znalazłem już info w necie:
    “Już od 1 grudnia 2009 r. w szeregu zagranicznych baz armii rosyjskiej wprowadzono etatowe stanowiska dla duchownych. Początkowo będzie tam służyć 13 duchownych. W ciągu 2010 r. przewidywane jest rozszerzenie tego na całe siły zbrojne Rosji. Duchowni będą pełnić funkcję pomocnika dowódcy jednostki ds. współpracy z wierzącymi. Na swym posiedzeniu 25 grudnia 2009 r. Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego udzielił błogosławieństwa dla 13 pierwszych duchownych, którzy po wydaniu odpowiedniego rozkazu Ministerstwa Obrony Rosji podejmą służbę w jednostkach wojskowych.”

    Na podstawie: patriarchia.ru; baltinfo.ru
    http://www.psz.pl/162-wschod/w-rosji-wprowadzono-duszpasterstwo-wojskowe

    Miejmy nadzieję, że nie zmuszają tam ateistycznej młodzieży w wojsku do brania udziału w religijnych szopkach, jak ma to miejsce w Polsce. Ale jak znam życie to i tam zechcą sobie poszerzać władzę. Wszystko zależy od poziomu ich dowódców oficerów, którzy powinni kapelanów, jeżeli już są to sprowadzić do właściwego poziomu. Natomiast jeżeli jest jak piszesz, że tamtejsi kapelani odbywają normalną służbę wojskową, to jest trochę więcej w tym sensu niż u nas.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up