Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Nord Stream 2 będzie ponieważ Europa potrzebuje gazu (cz.1)


Nord_Stream_pipe_in_Kotka By Vuo – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71382268

Nord Stream 2 będzie ponieważ Europa potrzebuje gazu, a ściślej potrzebuje bardzo dużo, stosunkowo taniego gazu z absolutną pewnością stabilności dostaw. Odpowiedzią na te kwestie jest wielka europejsko-rosyjska inwestycja w infrastrukturę transportu nośników energii, jaką jest kolejny gazociąg na dnie Bałtyku.

Wszelkie próby prowadzące do storpedowania tej unikalnej technologicznej inicjatywy, rozbiły się o interesy Niemiec i kilku innych krajów europejskich, w tym Francji, której zdanie okazało się kluczowe. Co nie powinno nikogo dziwić, bo zawsze tak było i to wynika z siły tego państwa w Unii. W efekcie podjętych ustaleń na poziomie europejskim udało się wyeliminować nieudolne próby blokowania samej dyskusji, jak również innego rodzaju obstrukcji urzędniczej, której prowadzenie można dostrzec w postępowaniu części wysokich urzędników pochodzących z naszego kraju.

Dyrektywa – jakakolwiek nie będzie, to będzie bezzębna, albowiem o tym co się dzieje z gazem, który będzie tłoczony w gazociągu, który będzie się kończył na wybrzeżu Niemiec, będzie decydował tylko rząd Niemiec.

Musimy sobie uświadomić jedną prostą, banalną okoliczność, która wynika z naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Otóż, nikt nie zabrania nam sprowadzać gaz, nawet z asteroid przelatujących na krańcach naszej galaktyki. Jeżeli byśmy się uparli, naprawdę moglibyśmy go sprowadzać z kosmosu. Równie dobrze, możemy go sprowadzać z USA. W obu przypadkach będzie drogi, ponieważ koszty transportu z orbity, czy z zza Atlantyku muszą być wysokie. Dlaczego więc z taką ślepą furią i wściekłością robimy tak wiele, żeby przeszkodzić Europie w sprowadzaniu taniego gazu z najstabilniejszego i najzasobniejszego źródła, a zarazem najkorzystniejszego geograficznie – jakim jest Federacja Rosyjska?

Co nam Polakom tutaj nad Wisłą daje prawo do zakazywania Niemcom, Austriakom, Holendrom, Francuzom, Czechom, czy Włochom – sprowadzania gazu lub czegokolwiek skądkolwiek? Proszę się zastanowić nad tym, jak byśmy się czuli i jak wyglądałyby nasze realia, gdyby to Niemcy i Francja zaczęły otwarcie mówić o zakazie sprowadzania gazu do Polski z USA np. ze względów ekologicznych. Nie jest tajemnicą, że amerykańskie zaawansowane – niekonwencjonalne technologie wydobywcze najdelikatniej mówiąc nie są neutralne dla środowiska naturalnego. Warto uszanować argumenty drugiej strony! Niemcy są największą gospodarką w Unii Europejskiej, potrzebują olbrzymich ilości gazu. Skąd mają go importować? Czy ktokolwiek potrafi wskazać inny kierunek dostaw tak olbrzymich ilości – w tak niskiej cenie, a zarazem z taką pewnością dostaw? Właśnie do tego sprowadza się istota problemu.

Biorąc pod uwagę, to że Niemcy chcą odejść od węgla, będą potrzebowali jeszcze więcej innych źródeł energii. Ponieważ nie chcą energetyki jądrowej, a energetyka odnawialna długo jeszcze nie będzie na tyle efektywna, żeby zabezpieczyć niemieckie potrzeby – należy się spodziewać jeszcze większego zapotrzebowania na gaz ziemny. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeżeli będzie to ekonomicznie opłacalne, możliwe jest powstanie trzeciej nitki gazociągu. Alternatywą jest powrót do węgla lub atomu. Proszę się zastanowić, tak odrzucając wszelkie dywagacje kosmologiczne – co jest lepsze z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa? Scenariusz w którym Niemcy importują gigantyczne ilości rosyjskiego gazu? Czy jakby rozpoczęły zakrojony na szeroką skalę własny program jądrowy?

Jutro zapraszamy na część 2-gą.

Tags: , , , , , , ,

17 komentarzy “Nord Stream 2 będzie ponieważ Europa potrzebuje gazu (cz.1)”

  1. jerzyjj
    11 lutego 2019 at 04:23

    NAWET ŚWIĘTY BOŻE NIE POMOŻE…
    “Pioneering Spirit” to należący do szwajcarskiej firmy Allseas największy na świecie statek przeznaczony do układania rurociągów podmorskich. Liczy 382 metrów długości (z urządzeniami do układania rurociągu – 477 metrów) oraz 124 metry szerokości. Przedwczoraj przepłynął cieśniny duńskie. Po co? W przeciągu czterech najbliższych miesięcy ma on ułożyć na dnie Bałtyku kluczowy (pełnomorski) fragment 500 kilometrów gazociągu Nord Stream 2. I to chyba na tyle, jeśli chodzi o pogłoski jakoby władze Niemiec chciały wstrzymać jego budowę.
    ps…
    Niemcy zrezygnują w przyszłości z węgla i atomu, kraj potrzebuje gazu, dlatego Berlin wspiera projekt Nord Stream 2, powiedział na antenie stacji ARD pełnomocnik rządu RFN ds. współpracy z Rosją Dirk Wiese.
    „W 2038 roku zrezygnujemy z węgla i atomu. Potrzebujemy 100-procentowego zaopatrzenia w energię, gazu ziemnego na okres przejściowy. Rosja zawsze była stabilnym dostawcą i pozostaje nim po dziś dzień. Właśnie dlatego wspieramy Nord Stream 2″ — powiedział Wiese dodając, ,,że żądanie odnośnie zachowania tranzytu gazu przez Ukrainę po 2019 roku jest cały czas aktualne”.
    TRANZYT PRZEZ UPADLINĘ POWIEDZIAŁ PUTIN JEST MOŻLIWY TYLKO WTEDY JEŚLI ROSJI BĘDZIE TO ODPOWIADAŁO EKONOMICZNIE !!!

  2. Inicjator
    11 lutego 2019 at 04:50

    Uspokaja się atmosfera wokół rur z gazem.

    Zupełnie podobnie sprzeciwiano się przed lokomotywami parowymi.

    Zwyciężył rachunek ekonomiczny i przekonanie opóźnionych cywilizacyjnie Europejczyków (Macondo i San Escobar), że to Niemcy będą dbać o dobrostan polskich krów, gdyby zaprzestały dawać mleko z powodu tych lokomotyw …

    A banany i tak będą sprowadzane i to w niższej cenie niż jabłka.

    Biedne małpy.

  3. Kardynał
    11 lutego 2019 at 06:26

    Dokładnie o to chodzi o niemiecką, francuską i euroopejską logikę, oni potrzebują gazu i nie mają skąd go brać, a tak się składa że Rosja jest rzeczywistym dostawcą energii – pewnym, sprawdzonym i niezawodnym. Czas najwyższy otworzyć oczy na prawdę i rzeczywistość. Koniec bzdur i polityki konika i szabelki

  4. krolowa bona
    11 lutego 2019 at 06:58

    Problem z dostawa gazu z Rosji do Niemiec jest nieco bardziej zlozony.

    Sa rozmaite, narosle historyczne RESERVATIO MENTALIS dostaw gazu i ropy naftowej z Rosji do UE i to nie tylko ze strony Polski lecz bardzo mocno zarysowane takze ze strony Litwy, Lotwy i Estoni i lek, totalnego uzaleznienia sie od Rosji….

    Mysle, ze odgrywaja tu, glownie w Polsce mocne rusofobiczne tendecje i takze koncepcja przeszkodzenian kooperacji i przyjazni pomiedzy Rosja i Niemcami, co stanowi doktryne Usa…
    Z ubolewaniem trzeba przyznac, ze sluzby specjalne wujka kierowane interesem gospodarczym i politycznym dazyly i daza do oslabienia a nawet do zniszczenia konkurenta jaki jest Rosja….szkoda, gdyz w ukladzie pozyskiwania surowca ze zrodlem energi przez tak wiele panstwa UE od Rosji uzaleznilo by tez politycznie sama Rosje, gdyz sprzedaz surowcow to jej jedno z glownych zrodel dochodu, co w postawie Polski wogole nie bylo rozpatrywane, takze to,ze sluzeniem swoim terenem jako transferem dawalo by nie tylko przychody natury materialnej ale i politycznej, gdyz Polska zasiadala by w rozmaitych gremiach decyzyjnych i kontrolnych i miala by dosyc stabilna pozycje, gdy tymczasem sama wyzula sie z posiadania takiej pozycji i co nabiera pikanterii bedzie kupowala gaz na antypodach za zawyzone ceny i z pelna swiadomoscia niszczania ekologicznych zasobow w tym wody pitnej dla tylu ludzi,ktorych koncerny wydobywcze w kraju wujka wyrugowaly z domostw i dobytku…
    Wlasciwie nalezy wyrazic ubolewanie, ze UE z uwagi na niezwykle wrecz ekologiczne spustoszenia i skazenia wody pitnej przy wydobyciu gazu lupkowego nie zabronila Polsce importu takiegoz gazu, co na obowiazujace UE normy bylo by zupelnie mozliwe…moze wtedy ktos by zastanowil sie nad caloksztaltem tego procederu, w tym politycznym manipulacjom…

    Szkoda, ze UE nie powolala dla wzmocnienia swojej pozycji gospodarczej w stosunku do wielkich konkurentow czegos takiego jak Agentury Energii, co w swoim czasie proponowal Donek i poprzez ktora to agenture np.z zastosowaniem przetargow mogla by UE kupowac gaz i rope w przystepnej cenie i brac pod uwage aspekty ekologiczne przy pozyskiwaniu tego surowca…widze tu najwyrazniej braki w politycznej konstrukcji UE i swoistego rodzaju konkurencje pomiedzy panstwami-czlonkami UE, co winno byc zastapione wspolna polityka energetyczna….wtedy konkurenci UE jak Chiny, Usa czy Indie oraz inne jak Indonezja czy Brazylia mialy by inna pozycje wyjsciowa i przypuszczam, ze swiat nabral by nieco rownowagi i politycznej i gospodarczej oraz coraz waznieszej rownowagi ekologicznej….

    Brak wody pitnej to niebywaly problem i beda prowadzone wojny o dostep do wody pitnej…nie chcialabym miec ani jedngo czlowieka na sumieniu, ktory by z uwagi na moja decyzje zostal pozbawiony dostepu do wody pitnej, co niestety w obecnie zaistnialej sytuacji.ma miejsce….

  5. krolowa bona
    11 lutego 2019 at 07:07

    Chce uzupelniajaco, niejako na marginesie nadmienic, ze nie tylko ONZ ale i inne miedzynarodowe gremia w tym naukowe wyrazily opinie, ze ludzkosc w szczegolnosci dzialajaca gospodarczo nie moze calkowicie zrezygnowac z energi atomowj i decyzje Merkel odnosnie calkowitgo odejscia od energii atomowej w moich oczach beda cofniete…

  6. Xun Zi
    11 lutego 2019 at 07:55

    A czym jest w ogóle Polska w polityce zagranicznej, żeby mówić Niemcom, skąd gaz mają brać? Gdybyśmy mieli np. trochę głowic atomowych i silną marynarkę wojenną, wspartą morskim lotnictwem szturmowym to moglibyśmy coś znaczyć, ale tak jesteśmy tylko vvvvv, który startuje do owczarka… niemieckiego 😀

    SZANOWNY PANIE ZOOMORFICZNE PORÓWNANIA W TYM ZAKRESIE SĄ NIEDOPUSZCZALNE. WEB. JOZ.

  7. wlodek
    11 lutego 2019 at 08:00

    Polska szabelką macha w obronie Upadliny i obawiam się że z tego machania będziemy płacić, płacić albo Wujkowi z za oceanu, albo Frau.!

  8. Pozorovatel
    11 lutego 2019 at 09:06

    Polskie rachuby byśmy w imieniu USA nadali sobie prawo energetyczno-surowcowej reglamentacji niemieckiej i zachodnio-europejskiej gospodarki są szkodliwe i niebezpieczne, nie tylko dla Niemiec, ale całej Unii Europejskiej a w niej i Polski. Zamysł szkodzenia gospodarce i polityce Niemiec jest dla nas niebezpieczny zarówno ekonomicznie jak i politycznie. Otóż Niemcy posiadają potężny przemysł chemiczny oraz energetykę odchodzącą od elektrowni jądrowych i węglowych. Gaz więc jest im potrzebny zarówno do syntezy chemicznej, jako paliwo i energetyczny bufor umożliwiający uzyskanie ciągłego zasilania z coraz liczniejsze elektrowni wiatrowych. Jeżeli nawet udało by się nam odciąć Niemcom dostęp do surowców oraz wschodnich rynków zbytu, to najbardziej ucierpimy na tym my sami. Po prostu polski rząd podpiłowuje gałąź materialnych podstaw bytu polskiego narodu. Polska już stanowczo odżegnała się od zaopatrzenia w tani gaz rosyjski. Pewnie dlatego że nosom polskich decydentów śmierdzi i wybucha wypuszczony z nieszczelnych instalacji. My wybieramy więc gaz skroplony dostarczany przez Amerykanów. Wprawdzie złe języki mówią że Amerykanie zatankują go w rosyjskiej Ust-Łudze , lecz przejściu przez wyczarterowane przez Amerykanów gazowce traci swoją rosyjskość. Ponadto mamy kontrakty z demokratycznym Katarem i norweskie koncesje na Morzu północnym. Oczywiście w warunkach otwartego rynku oznacza to dobicie resztek polskiego przemysłu chemicznego, wzrost kosztów przemysłu szklarskiego, ceramicznego i metalowego. Nasza gospodarka skurczy się jeszcze bardziej do prostej obsługi niemieckich technologii ulokowanych na naszym terytorium, wyrębu lasów i przetwarzanie ich na palety i inne proste wyroby przemysłu drzewnego. Ratunkiem przed tym będzie pospieszne sprzedanie gazochłonnych instalacji kapitałowi niemieckiemu bądź rosyjskiemu.
    Zapewne ważnym motywem polskich władz jest kwestia ukraińska (zachęcam do przeczytania coraz aktualniejszej “Kwestii Ukraińskiej” R. Dmowskiego). Oczywiście miło jest Ukraińcom corocznie za nic kasować 4 miliardy dolarów nie ponosząc przy tym żadnych nakładów. Ponadto, w razie mroźnej zimy upuścić trochę gazu na własne potrzeby. Przy okazji mogą zebrać trochę grosza od Amerykanów świadcząc im usługi łapy gotowej do zakręcania kurków Europie, gdyby ta zanadto się rozbrykała. Jednak to nie jest nasza sprawa, niechaj Ukraińcy i Amerykanie załatwiali te sprawy pomiędzy sobą, bo w naszym położeniu geograficznym to śliski interes. Cieszę się z unijnego kompromisu dotyczącego NS II, bo i znów polski rząd odniósł “moralne zwycięstwo” w którym wyjątkowo szczęśliwe zwykli Polacy nie zapłacili tragicznej ceny. Pomimo szkód wyrządzonych przez polskie rządy (od Buzka do dzisiaj) będziemy bowiem mieli możliwość kupowania tanich i dobrych produktów niemieckiego przemysłu chemicznego. Szczególnie dotyczy to producentów (i konsumentów) żywności, bowiem ten gazociąg zapewni niemieckim chemikom kontynuację taniej produkcji nawozów rolniczych. Ważnym też jest, że w 2022 roku, po zakończeniu kontraktu jamalskiego i zamknięciu gazociągu po stronie rosyjskiej, będziemy mieli możliwość importu rosyjskiego gazu z Niemiec. Choć tłoczony drogą okrężną (Nord Stream i Opal), lecz i tak tańszego od Amerykańskiego LNG, czy też tłoczonego z kończących się złóż norweskich. Może więc uda się polskim władzom “i rubelka zarobić i cnoty nie stracić”.
    Mój punkt widzenia opiera się na rodzicielskiej trosce o bezpieczną i dostatnią przyszłość swoich dzieci i wnuków. Natomiast punkt widzenia ludzi sprawujących w Polsce władzę sięga horyzontu czasowego jednej czy dwóch kadencji oraz doraźnych korzyści, przywiezionych choćby w kartonach. Mimo wszystko gorąco kibicuję Rosjanom i Niemcom, by pomyślnie dokończyli gazociąg oraz uruchomili morskie szlaki (omijającego Polskę i Ukrainę) importu rosyjskich i chińskich surowców oraz eksportu produktów niemieckiego przemysłu. Bezpieczniejsze bowiem jest dla Polaków zepchnięcie państwa na margines Unii Europejskiej, niż pozwolenie mu na sprowokowanie kolejnej wojny w Europie.

  9. krzyk58
    11 lutego 2019 at 11:10

    Musisz to wiedzieć(408) Drugi stopień zagrożenia….

    https://www.youtube.com/watch?v=qvQzmdX6B7I

    Mowa nienawiści https://www.youtube.com/watch?v=_Iip3IKhvQM

  10. wlodek
    11 lutego 2019 at 13:38

    Pozorovatel,100 procent racji,Polak mądry po szkodzie jak i przed szkodą! Mogliśmy stać się głównym habem gazu z Rosji, i na Zachód i na Południe a tak szkoda gadać. Jamal w perspektywie czasu będzie zamknięty “Chciałeś Chamie złoty róg” to go będziesz miał.Dzisiaj rozmawiałem z mieszkanką S.Petrsburga i do tej pory wspominają “polskuju kartoszku,ług i jabłoki”,tak jak my będziemy wspominać cenę gazu i prądu w oparciu o rosyjski gaz i węgiel.Gdzie są granice rusofobii?

  11. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    11 lutego 2019 at 20:38

    Wy sie tak martwicie, moi drodzy, o tani gaz dla Polski. A po co nam tani gaz? My będziemy mieć tani prąd. Na tyle tani, że będziemy nim ogrzewać domy, gotować nim zupy i zasilać auta.

    Nasz minister energetyki był na Jasnej Górze i ten prąd wymodlił u Matki Boskiej Jasnogórskiej.

    Ludzie, trochę wiary.

    PANA KOMENTARZ UZNAJEMY ZA KOMENTARZ MIESIĄCA LUTEGO 2019! WEB JÓZ. POZDRAWIAM 🙂

  12. bob
    11 lutego 2019 at 22:47

    Generalnie to będzie ciekawie. Kupując gaz poprzez Nord Stream Niemcy otwierają Putinowi drzwi do aneksji Białorusi i otwartej agresji na Ukrainę. Putin wciąż marzy o odbudowie ZSRR a bez połknięcia tych dwóch państw imperium odbudować się nie da. Z drugiej strony kasa za gaz to trochę za mało aby kupić spokój w tych państwach. To nie mała Czeczenia, która jednak zmusza Moskwę do płacenia haraczu. Ostatnio nawet sąd w Czeczenii ot tak sobie anulował czeczeńskie długi wobec Gazpromu. 2 milionowa Czeczenia robi Moskwę w balona jak chce. A teraz wyobraźmy sobie 40 milionową Ukrainę. Może nawet Białorusinom przyjdzie Moskwie płacić więcej niż obecnie Łukaszence. Aby mieć kasę na taką zabawę Rosjanie będę musieli walczyć z każdym kto potencjalnie może zagrozić ich biznesowi gazowemu. A więc nadal będą musieli ginąć na Bliskim Wschodzie a za jakiś czas może dojść do wali z bogatymi, wyposażonymi w nowoczesną broń państwami arktycznymi. No i my posiadając gazoport i rozbudowując infrastrukturę do przesyłu gazu w naszym regionie wbrew pozorom stanowimy ogromne zagrożenie dla Rosji. Nawet gdyby amerykański gaz był droższy to istnienie alternatywy w dostawach nie pozwala Rosjanom na podbijanie cen nie tylko dla Polski ale i dla innych państw Europy Centralno-Wschodniej. A to sumują będzie oznaczało setki milionów dolarów mniej dla Putina i brak narzędzia do szantażu politycznego.

  13. stp
    12 lutego 2019 at 03:26

    @ Bob
    Twoje komentarz są nacechowane religijna niechęcią do rzeczywistości. Wydaja się być nadawane z małego kraju na BW, dużego kraju zza wody lub po prostu z Polski…..

  14. Miecław
    12 lutego 2019 at 13:04

    @bob. 11 lutego 2019 at 22:47

    Opętanie rusofobią szkodzi zdrowiu, pamiętaj. 🙂
    Nie zostawiasz sobie w ogóle alternatywy, bo co zrobisz, jak twoje scenariusze padną razem z jankesami? Jak się wtedy będziesz czuł w polskim trzecim świecie bez szans na rozwój i normalne życie? Kiedy wrogami naszymi będzie zarówno wschód, jak i zachód, a wielki brat przestanie się liczyć i pozostanie nic nie znaczącą ruiną z przestarzałymi technologiami? Co najwyżej będzie z nas wysysał siły życiowe, aby do ostatniego Polaka walczyć i utrzymanie swojej wątpliwej już dominacji na świecie, a raczej utrzymanie się na powierzchni. No chyba, że nadajesz bezpiecznie z za oceanu ciesząc się, jak to nas Polaków ekonomicznie obecna polityka dobija. Wtedy jest to zrozumiałe.

  15. krzyk58
    12 lutego 2019 at 18:51

    SKANDAL! “Eskimosi” chcą wyłudzić od Polski 400 mln rocznie na “walkę z antysemityzmem”? Gdzie MSZ? 🤣

    https://www.youtube.com/watch?v=u13SJt3MH0k

    I TO nadaje się do zamkniętego leczenia psychiatrycznego,
    w domach bez klamek – łapmy więc chore, skrzywione
    mózgi “eskimoskie”! Waryatów, należy eliminować ze zdrowej
    tkanki Aryjskich Sławian…. 😂

  16. Miecław
    12 lutego 2019 at 21:18

    @krzyk58. 12 lutego 2019 at 18:51

    Takie działania oznaczają jedno, że świat się od nich odwraca i ludzie nabywają wyższej świadomości. Najgorsze co mogą zrobić to walczyć za pomocą prawa karnego. Przyniesie to odwrotne skutki nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Jeżeli nie będą inwestować w pokój na świecie, to źle się dla nich skończy. Wtedy będzie zasadne pytanie, kto jest synonimem hitlerowca faszysty? W cywilizowanym świecie walka na argumenty, krytyka i polemika bez ograniczeń jest podstawą rozwoju krytycznego myślenia, inteligencji i pluralizmu, jeżeli tego nie rozumieją to jest już z nimi bardzo źle. Tracą inteligencję.

  17. krzyk58
    13 lutego 2019 at 07:59

    @Miecław. 12 lutego 2019 at 21:18. “Najgorsze co mogą zrobić to walczyć za pomocą prawa karnego.’
    Miecławie, dedukujesz w tym momencie z poziomu “chabadowca’
    czy innego (zatroskanego) syjonisty – “giewałt, co z namy bedzie, zmieńmy taktykę podchodzenia goi na z pozoru, neutralną”.
    Z naszego Aryjsko-Sławiańskiego punktu widzenia, nie ma powodu
    rozpaczać, maski i łuski spadną z oczu i “OGONA” 🙂 zobaczymy kto jest kto – pośród
    najbardziej zagorzałych filosemitów, szabesgoi jacy występują
    w przyrodzie, wówczas wszyscy zauważymy że rzyt jest nagi – bowiem białe kalesony (rytualne rajstopy i mycki!) opadną z pod czarnego chałata aż ‘do piet”. 😁
    Henryk Pająk: Idą po Polskę – nowa okupacja Polski będzie gorsza od nazistowskiej
    https://www.youtube.com/watch?v=7JmFzb3XCZw

    “W cywilizowanym świecie…” Kłania się F. Koneczny

    “Tracą inteligencję…” Ażeby stracić należy TO uprzednio posiadać.
    Posiadają “hutzpa’h” – ot, i wsio!

    Jeszcze raz – Mowa nienawiści.
    https://www.youtube.com/watch?v=_Iip3IKhvQM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up