Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Ja lubię… wrony


By Ken Billington – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12342566

Starałem się zapoznać z jak największą liczbą sprawozdań z inauguracyjnego spotkania nowej inicjatywy politycznej. Chciałem porównać autokreację z innymi relacjami. Przede wszystkie by swoje zdanie oprzeć na możliwie największej ilości informacji. Choć nie zawsze nadmiar informacji daje szansę na rzetelną wiedzę. Tym mniej zdany jestem, jak większość obserwatorów, na relacje i opisy innych.

Wszyscy nieomal podkreślają sprawne przeprowadzenie imprezy, scenariusz, reżyserię dobór aktorów. Faktycznie imprezy polityczne są rodzajem inscenizacji, więc lepiej to zrobić dobrze niż robić to źle. Zawsze największa praca powinna odbywać się przed imprezą, która jak teatralna premiera jest zwieńczeniem włożonych w spektakl wysiłków, nakładów pracy i kapitału.

Wiosna to prawdopodobnie jest najlepszy polityczny startup ostatnich lat.

Na pierwszym spotkaniu programowym inicjatywy podano najważniejsze elementy programu.

Najważniejsze… albo takie, które wybrano w nadziei na wzbudzenie największego zainteresowania. Inicjatywa Roberta Biedronia wydaje się być przemyślana marketingowo i nakierowana na te grupy, które nie znajdują swojej politycznej reprezentacji i czują się wykluczone ze sfery politycznego dyskursu.

Swojej reprezentacji politycznej na pewno nie odczuwają środowiska krytyczne wobec hierarchii kościelnej, zarówno wierzący jak i niewierzący. Tradycyjnie kojarzona z laicyzacją lewica albo jest oskarżana o zbytnią uległość w kontaktach z kościołem (SLD), bądź z powodu niskiego społecznego poparcia nie daje gwarancji osiągnięcia celów (Razem). Łączą się z tym postulaty praw reprodukcyjnych, równości seksualnej, aborcji i edukacji seksualnej opartej na wiedzy naukowej. To co, niejako dodatkowo, łączy te postulaty to przede wszystkich negatywne stanowisko polskiego kościoła katolickiego wobec nich wszystkich.

Drugą grupę wydają się stanowić postulaty z zakresu polityki społecznej w Polsce podnoszone przez partie socjaldemokratyczne, ale w Europie stanowiące część standardów polityki społecznej nowoczesnego państwa. Powszechna dostępność żłobków i przedszkoli to europejska normalność. Równość wynagrodzeń bez względu na płeć to może jeszcze nie standard, ale niekwestionowany cel do osiągnięcia. Politykę społeczną uzupełnić ma podniesienie płacy minimalnej co praktycznie jest już wspólne dla wszystkich ugrupowań politycznych oraz korekta programu 500 plus, w czym są zgodni niemal wszyscy oprócz może PiS.

Trzeci obszar to polityka ekologiczna która stanowi kalkę rozwiązań niemieckich, przynajmniej od strony deklaracji. Stanowcze odejście od energetyki węglowej stawia cele o wiele ambitniejsze niż realizowane w Niemczech i widać w tym silne wpływy na program polskich zielonych. 

Całość zamyka grupa postulatów, które łączy polityka wobec PiS. Zakładając wyborcze zwycięstwo proponuje się sposoby pozbycia się osób nominowanych przez PiS z administracji publicznej.

Nie ma tu wielu pomysłów i nie wiadomo, czy będą skuteczne. Speckomisja, odpartyjnienie w znaczeniu pozbyciu się ludzi z PiS-u może okazać się trudne w realizacji.

Nie pojawił się za to postulat otwarcia dyskusji nad konstytucją. A szkoda, bo to byłby naprawdę nowy akcent w debacie o tym jak może być Polska po odsunięciu PiS-u od władzy.

W sumie mamy coś co w Europie składałoby się na umiarkowaną partię środka, np. niemiecką Chadecję. Program, który mógłby być programem Platformy Obywatelskiej, gdyby jej przywódcy mieli odrobinę odwagi i determinacji. W końcu należą razem z CDU to tej samej Europejskiej Partii Ludowej. Mentalnie jednak PO jest dużo bliższe węgierskiemu Fideszowi niż niemieckiej chadecji.

Wiosna Biedronia to nowe ugrupowanie, więc zmuszone jest obiecywać więcej niż inni, nie zawsze dbając o precyzję programu i jego spójność.

Dziwić może, poza brakiem pomysłów konstytucyjnych, całkowite pominięcie problematyki Unii Europejskiej. W wyborach do europarlamentu nowe ugrupowanie zdecydowanie chce startować samodzielnie. Co prawda żadne ugrupowanie polityczne, programu europejskiego na najbliższe wybory nie przedstawiło, ale mogą one czerpać ze swoich wcześniejszych deklaracji.

Być może nowa partia we wszystkim chce we wszystkim naśladować niemiecką chadecję. W takim wypadku pomysłów na nową Europę w wiosennej wersji też należałoby szukać za Odrą.

Jak najkrócej określić deklaracje programowej nowej partii? Cóż moim zdaniem, to najlepszy program Platformy Obywatelskiej, jaki mogłaby sobie napisać, gdyby jej się chciało chcieć i gdyby chciała naprawdę odróżnić się od PiS. Nic dziwnego, że w Partii Biedronia Platforma dostrzega największego wyborczego rywala.

A poza tym uważam, że konkordat należy wypowiedzieć.

Zresztą inaczej postulaty świeckie, równości płci i prawa reprodukcyjne nie będą mogły być zrealizowane.

Również na www.aristoskr.wordpress.com

Tags: , , ,

8 komentarzy “Ja lubię… wrony”

  1. Inicjator
    7 lutego 2019 at 04:43

    Przewiduję lekkie przekroczenie progu wyborczego przez to ugrupowanie i zaistnienie.

    To też dużo.

    Chyba że ruszy się młody prekariat, ale to nie do niego adresowano postulaty.

    Sprawy z Kościołem ułożą się same za 20 lat.

    Obecne 20-30 latki po prostu ignorują tę instytucję jako źródło wpływu.

    Utrzymują z nią kontakt poprzez niezbędne w naszym Kraju OBYCZAJE i obrzędy w życiu rodzinnym, jak chrzciny, śluby i pogrzeby – na których się bywa lub jest aktorem (śluby), ze względu na rodzinę.

    A Kartaginę rzeczywiście należy zburzyć …

  2. krolowa bona
    7 lutego 2019 at 09:11

    Nie “Wiosna” nie jest niemiecka chadecja tj. CDU, wogole nie…

    CDU to stara wyswiechtana szkapa z kupa kobinatorow i karierowiczow chytrych na pieniadze jak lis a z ta cesarzowa i jej zagrywkami to nawet trudno powiedziec dokad zmierza…

    Powiedzialabym raczej, ze “Wiosna” to unowoczesniony program z najlepszego i juz do przeszlosci nalezacego okresu FDP (“wolni liberalowie niemieccy “) z programem “Die Linke” z okresu Oscara Lafontaine’a, mozna niestety obawiac sie, ze ta “Wiosna” to jest spreparowana poza Polska i moze “swoim objektem” poruszac jak chce….moze takze, jak PO nabawic sie pogardy do ludzi i wypierac sie np. tego, ze np. sa ludzie w Polsce, ktorzy gloduja….

    Czy “Wiosna’ cos mowila o potanieniu lekow lub ich bezplatnym dostepem do nich przez emerytow lub rencistow oraz dzieci ? O tym mowil np.prezydent Trump we wtorek w swojej “mowie do narodu amerykanskiego”.. A co z komunikacja publiczna i np.jak w Luxemburgu od 2020 kompletnie bezplatnymi kolejami zelaznymi dla wszystkich oraz pozostala komunikacja publiczna..a to jest bardzo istotne takze z uwagi ba ekologie i niezwykle kosztowne utrzymanie drog i mostow…

    W Luxemburg’u w 2018 wymowiono konkordaty z kk i panstwo nie zamierza dluzej finansowac kk…

  3. krzyk58
    7 lutego 2019 at 09:15

    A ja nie lubię “tej piosenki”, dosłownie i w…..

  4. Wojciech
    7 lutego 2019 at 11:29

    Nic więcej Biedroń na tym wiecu otwarcia powiedzieć nie mógł. Pokazał siebie, otwartość, optymizm i uśmiech. Najważniejsze, to szukanie kontaktu z ludźmi normalnymi i idea pozbycie się zdegenerowanych złogów Solidarności, -katastrofy i nieszczęścia tego kraju. Rzecz w tym ilu Polaków to zrozumie i poprze Biedronia.

  5. wieczorynka
    7 lutego 2019 at 13:46

    Powszechna dostępność żłobków i przedszkoli była w PRL.

    Konkordat oczywiście, że należy wypowiedzieć, zwłaszcza, że nie trudno znaleźć przypadki gdy tenże Konkordat nie był przestrzegany.

    Nie będę analizowała każdego zdania gdyż wyjdzie elaborat.

  6. krzyk58
    7 lutego 2019 at 16:59

    @Wojciech. 7 lutego 2019 at 11:29

    ” “Nic więcej Biedroń na tym wiecu otwarcia powiedzieć nie mógł.”

    Myślę że powiedział wszystko – a nawet więcej! Gdyż “z obfitości serca zwykle usta mówią” – należało uważnie wsłuchać się – TAM, zawarta była jawna groźba stosowania nienawiści i nietolerancji wobec Polaków. Czyżbyśmy mieli powtórzyć (obrzydłe panu Bogu) błędy hiszpańskie i neomarksistowskiej Europy zachodniej?Wopros!
    Więc, przed “ogniem, wojną, głodem pomorem” i – nienawistnikami ubranymi w piórka tolerancji… Zachowaj Nas Panie… 🙂

    https://www.pch24.pl/lewackie-pranie-mozgow-w-hiszpanii,10139,i.html

  7. fly
    7 lutego 2019 at 21:52

    Pierwszy raz ( chyba ) popieram @krzyka ! Jaki program ? Może poza wypowiedzeniem konkordatu , które popieram . Krk też poprawi wizerunek jak zbiednieje .
    Idźmy dalej – równość płac . A to jej nie ma ? Jest , oczywiście . Fakt , że większość pań jest … no wicie , rozumicie i pracują głownie w zawodach prostych i odtwórczych ( no może poza tak “cool” jak filozofki , socjolożki , antropolożki idei – [żart] ) nie upoważnia do kłamstwa !

    Przypomniała mi się jedna dzidzia z Energi bodaj , która to skarżyła się w tv na niższą pensję niż miał doświadczony technik energetyk .
    Dzidzia miała wyższe i pracowała w HR ( kadrówka ) . Pytam k…a !
    Kto jest ważniejszy w firmie energetycznej – doświadczony technik energetyk czy pierdylion kadrówek ?
    A klocki hamulcowe to wam dzidzie zmieniają ? A to prosta czynność !

    Dalej , powala u Biedronia “rezygnacja z węgla do 2035 r.” ! Taki sam shit jak z równością płac ! Nie będę się rozwodził , ale to holokaust Polaków ( z zimna ) . Niemcy robią zupełnie inny dil . To takie brednie jak z tą kadrówką z Energi .

    Tyle wystarczy . Bo , po wprowadzeniu tych obietnic i tak przestalibyśmy istnieć .

  8. Miecław
    7 lutego 2019 at 23:58

    Biedroń może nieźle namieszać na polskiej scenie politycznej, i @Wojciech może mieć dużo racji.

    Ile mógł ujawnić, to ujawnił, bo to polityka przecież, a nie spowiedź. Program z kosmosu to fakt. Ale jego wrażliwość społeczna i szacunek do historii PRL, to też fakt!!! A może tylko taktyka? Pożyjemy zobaczymy, ale ten odważny głos faktycznie trzeba podkreślić. Cytuję więc jego wypowiedź dla Przeglądu z ub. roku.

    “Polityk, który może namieszać”
    (…)
    „Jest miasto wojewódzkie, w pewnym momencie przestaje być miastem wojewódzkim i nagle ludzie zostają sami…
    – Ja to znam z autopsji! Dlatego kiedy słyszę polityków, którzy mówią, że trzeba odbierać np. 500+ tym, którzy tracą pracę, nie zgadzam się z tym. Bo moi rodzice stracili pracę w latach 90., kiedy zlikwidowano szkołę w Krośnie. Nas była czwórka i myślę, że gdyby wtedy było 500+, gdyby rodzice je dostawali, to pewnie nie musieliby wyjeżdżać do Stanów Zjednoczonych do pracy. I w którymś momencie znaleźliby pracę, tak jak później się stało. Wiem też, jak 500+ pomogło mieszkańcom mojego miasta.
    W Słupsku…
    – Niedawno spotkałem na ulicy w Słupsku panią, która powiedziała mi, że 500+ bardzo jej pomaga. Ona ma dzieci. I te dzieci wreszcie, po raz pierwszy w życiu, mogą wyjechać na wycieczkę. Powiedziała, że już więcej nie musi wypisywać zwolnienia, usprawiedliwienia, że dziecko jest chore. Bo do tej pory musiała oszukiwać… Ona to powiedziała, a mnie się przypomniało! Ja tak miałem w domu. Nie byłem na studniówce nie dlatego, że się rozchorowałem, chociaż moja matka takie usprawiedliwienie napisała, tylko dlatego, że nie mieliśmy pieniędzy. I wstyd było do tego się przyznać. Wszyscy z całej klasy byli na studniówce oprócz mnie. Do dzisiaj to pamiętam. I nie chcę, żeby ktokolwiek przechodził coś takiego, jak my przechodziliśmy. Ja wiem, jak się żyje w jednopokojowym mieszkanku w szóstkę i śpi na materacu, bo tak mieszkałem. I wiem, co to znaczy, kiedy rodzice tracą pracę, wiem, co to znaczy degradacja społeczna, kiedy mieszka się w mieście, które jest pozbawione wsparcia kraju.

    Jesteśmy między dwoma mitami – mitem zielonej wyspy i krainy szczęśliwości oraz mitem Polski w ruinie. Z jednej strony, parametry mamy niezłe, z drugiej – milion ludzi, którzy nie mają pracy, i jeszcze więcej takich, którzy nie mogą związać końca z końcem, mimo że pracują.
    – Plus 3 mln, które musiały wyjechać z Polski.

    Do której Polski bardziej pan adresuje swoje posłanie? Tej, której się udało, czy tej drugiej? U pana też pobrzmiewają wątki programu społecznego PiS.
    – Jest mi bardzo daleko do PiS. Ale dzisiaj polityk musi łączyć. Uważam, że naszym wyzwaniem jako polityków jest mierzenie rozwoju państwa nie średnią PKB, lecz tak jak pisał prof. Bauman – najsłabszym ogniwem. Bo gdy jeżdżę na spotkania podczas burz mózgów i pytam ludzi, kto z was zarabia średnią, to praktycznie nikt nie podnosi ręki. Wszyscy zarabiają mniej niż średnia krajowa! Lepiej więc rozwój kraju mierzyć najsłabszym ogniwem. Patrzeć, kto jest zostawiony z tyłu, i wyrównywać szanse. Nie wszyscy są w stanie równo biec. A ten opuszczony, sfrustrowany, później zagłosuje na Kaczyńskiego. I dopiero jako społeczeństwo za to zapłacimy! Oczywiście trzeba także tworzyć przestrzeń dla tych, którzy chcą rozwijać skrzydła, budować wielkie biznesy, dawać pracę. Dlatego państwo musi być dobrze skrojone, musi dobrze funkcjonować.

    Już nie bronili tamtej Polski
    Czyli jest pan za silniejszym państwem?
    – Oczywiście! Państwo nie może skapitulować. Nieprawdą jest, że wolny rynek wszystko ureguluje. Skutki tego widać nie tylko w Polsce. Wielkie firmy przejęły kontrolę nad naszymi państwami. Budżet Walmartu, wielkiej sieci handlowej w USA, jest większy niż budżet Węgier. A nie mamy instrumentów, które pozwoliłyby w partnerski sposób podchodzić do wielkich korporacji, złapać je za rękę, gdy wyprowadzają pieniądze do rajów podatkowych. Oto słabość państwa, które zostało podkopane przez neoliberałów wołających: wolny rynek! To wolny rynek sprawił, że 40 najbogatszych osób ma tyle bogactwa, ile biedniejsza połowa ludzkości. Że najbogatszy 1% ludzi posiada 82% światowego majątku. Pozostałe 99% posiada tylko 18% majątku. To obłęd! A klasa średnia i klasa ludowa płacą za to cenę. Nie tylko tę, że na coraz mniej nas stać, ale także cenę szkód klimatycznych. To my jemy mięso, które jest zatrute, to my oddychamy powietrzem, które jest zatrute, a nie oni.
    (…)
    Mówi pan, że patrzy w przyszłość. Ale w Polsce nie da się uciec od przeszłości.
    – Mój tata był w PZPR, a mama w Solidarności. Na pewno nie byłoby mnie przy tym stole, gdyby nie państwo tworzone po 1945 r. To państwo dało szansę, żeby moi rodzice mogli się kształcić i pracować, żebym ja skończył szkołę. To dzięki temu państwu, na które dzisiaj tak wielu narzeka, choć są jego beneficjentami, zrobiliśmy ogromny skok cywilizacyjny. Można to wyśmiewać, można tego nie dostrzegać, ale taka jest rzeczywistość. Masową edukację, walkę z analfabetyzmem, zwalczanie chorób, zwalczanie ubóstwa, awans społeczny, rozwój miast, rozwój Słupska, Krosna, zawdzięczamy temu, co się działo po roku 1945. I o tym trzeba mówić. Wielkim zaniedbaniem moich starszych przyjaciół na lewicy było to, że nie potrafili tego obronić po roku 1989 w dostateczny sposób. Tak bardzo uwierzyli w neoliberalizm, wolny rynek, podatek liniowy i trzecią drogę Tony’ego Blaira, że już nie bronili tamtej Polski. Nie bronili historii lewicy, nie bronili dąbrowszczaków, nie opowiadali o Kościuszce, o tych, którzy walczyli za naszą i waszą wolność. Dzisiaj płacimy za to ogromną cenę.”
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/polityk-ktory-moze-namieszac/

    Sądzę, że SLD i PSL dostało tym wywiadem prztyczka w nos. Bo to oni po 90-roku nie zadbali o naród pozwalając na wprowadzenie dzikiego liberalnego kapitalizmu, a mogli to blokować na tyle, na ile było możliwe. PSL-wi przydała by się też taka karna ławka poza parlamentem, jak teraz SLD. Wtedy może by oprzytomnieli.

    A wracając do Biedronia, to z jego wypowiedzi wynika, że biedę przeżył w III RP. Jest więc z tego młodego pokolenia, które może zechcieć zamieść cały ten wypaczony styropianowy świat na śmietnik historii. Sądzę, że rozpoczyna się proces o którym kiedyś pisałem, że młode pokolenia ciężko doświadczone biedą w III RP i korporacjonizmem, w końcu zechcą wziąć odwet na styropianie za ich nieudolność i sprzedajność.
    Zobaczymy, czy to deklaracje i opinie z wywiadu były to szczere intencje, czy też tylko polityka na zlecenie jakichś mocodawców?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up