Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Demokracja oddolna: zmiana układu sił w polskim systemie politycznym


 Oddolna demokracja, oparta na instrumentach referendum, inicjatywy obywatelskiej i weta obywatelskiego, powinna doprowadzić do długo oczekiwanego przez Polki i Polaków przesunięcia środka ciężkości w procesie polityczno-decyzyjnym na korzyść obywatela. To właśnie obywatel w ramach tego typu demokracji zaczyna pojmować należną mu funkcję w społeczeństwie – funkcję suwerena i (współ)decydenta. Przyjrzyjmy się bliżej zmianie układu sił w polskim systemie politycznym po ewentualnym wprowadzeniu narzędzi oddolnej demokracji.

Pozytywne osłabienie roli organów państwowych

Stosując oddolno-demokratyczne instrumenty, dochodzi do oczekiwanego osłabienia wszechmocnego i partyjnie wybieranego Sejmu, który musi się liczyć z siłą i potencjałem naturalnej opozycji, jaka staje się społeczeństwo/elektorat.

To właśnie społeczeństwo przejmuje po części funkcje decyzyjna, ale wbrew pozorom nie ona jest najważniejsza. Dużo ważniejsza staje się funkcja kontrolna obywateli, którzy reagują w sposób bardzo wrażliwy na wszelkie posunięcia i decyzje parlamentu i rządu. Sejm i Senat nie mogą w tych warunkach odgrywać nadal roli „niekoronowanych królów”. Mają świadomość tego, że każda uchwalona przez te organy ustawa może spotkać się z protestem elektoratu w postaci weta obywatelskiego. Również rząd staje się ostrożniejszy w swoich posunięciach. Społeczeństwo „nie śpi i czuwa” – kontroluje poczynania najwyższych organów państwa. Funkcja kontrolna jest bez wątpienia najważniejszym zadaniem demokracji oddolnej.

Przeciwnicy demokracji bezpośredniej zarzucają często temu systemowi politycznemu osłabienie roli parlamentu. Paradoksem w polskich uwarunkowaniach politycznych jest to, że w istocie o to chodzi – o osłabienie wszechmocnej roli partyjnego parlamentu. Posłowie i senatorowie musza reprezentować interesy swoich wyborców i konsultować się z nimi – w przeciwnym razie „lud sięgnie po swoją broń”: weto lub inicjatywę. Parlament staje się, bo musi się stać, bardziej obywatelski i demokratyczny.

Poza tym, niezadowolenie społeczeństwa lub jego poszczególnych ugrupowań nie musi się przejawiać w demonstracjach ulicznych, marszach i publicznych protestach. Inicjatywa obywatelska i weto obywatelskie to najskuteczniejsze metody protestu – usankcjonowanego prawnie, pokojowego i wchodzącego w skład systemu politycznego. Społeczeństwo, świadome posiadania tych instrumentów w swoim ręku, staje się bardziej odpowiedzialne za sprawy państwa i narodu i bardziej obywatelskie, a jego protesty – bardziej skuteczne.

Osłabienie partii politycznych

W demokracji oddolnej dochodzi również do osłabienia partii politycznych – obywatele nie muszą „stawiać” na którąś z nich, aby się ponownie rozczarować, bo sami współdecydują. Przynależność partyjna przestaje być atrakcyjna, gdyż pojawiają się inne możliwości wpływu na decyzje instytucji państwowych. Dzięki praktyce weta obywatelskiego, inicjatywy obywatelskiej i referendum następuje zdezawuowanie roli wiodących partii masowych typu wodzowskiego. Krótko mówiąc, przywódcze partie tracą monopol pełni władzy, czyli dominacji nad narodem, która de facto należy do społeczeństwa obywatelskiego, a więc rzeczywistego suwerena.

Partie polityczne muszą walczyć o głosy wyborców, proponując im konkretne rozwiązania problemów, a nie „jałmużnę”.

Rola rządu i administracji

Rząd posiada w demokracji oddolnej taki charakter, jaki powinien posiadać, a więc nie władczy, ale wykonawczy. Do jego zadań należy miedzy innymi sprawne i zgodne z obowiązującym prawem przeprowadzanie referendum i wdrażanie w życie decyzji głosowań ogólnokrajowych (ustaw i zmian Konstytucji).

Administracja państwowa traci swoja niekontrolowana i wszechmocną rolę, której dzisiaj nikt nie jest w stanie zrozumieć. W rękach elektoratu znajduje się instrument (weto obywatelskie), dzięki któremu może (i powinno) dojść do redukcji nadmiernej biurokracji w kraju. Kto (współ)decyduje i płaci podatki, ten wymaga odpowiedniego traktowania go w urzędach.

Pozytywna energia

Świadomość współrządzenia wywołuje w społeczeństwie pozytywną energię, a to dzięki poczuciu współodpowiedzialności nie tylko za przyszłe losy kraju, ale także za bieżąca politykę. Zjawisko to sprawia, że dotąd potulna i letargiczna część narodu czuje się doceniana, potrzebna i zainteresowana polityka. Rozwija się społeczeństwo w pełni uczestniczące, a proces politycznej socjalizacji obywateli przybiera pozytywny kierunek. Debaty przedreferendalne są rzeczowe, a nie ideologiczne. Nie może być inaczej, bowiem obywatele głosują we własnym interesie, znając najlepiej swoje problemy i bolączki, a nie w imię partii politycznej. Funkcjonuje to na zasadzie: „ja i tak wiem lepiej, czego potrzebuje”.

Obojętne czy to Szwajcaria, Polska czy jakikolwiek inny kraj, obywatele decydują przy urnie zawsze według następującego schematu:

– głosują „portfelem”, czyli preferują własne, indywidualne korzyści i w zależności od własnego interesu oddają glos za lub przeciw,

– kierują się w glosowaniu sercem, tzn. oddają taki glos, jaki im sugerują ich autorytety: religia, postawa patriotyczna, tradycja, rodzina itd.

– kierują się w glosowaniu tym, co im sugeruje opcja polityczna, z którą sympatyzują.

Problem produkcji ustaw i podziału społeczeństwa

Proces decyzyjny w demokracji oddolnej/komplementarnej jest nieco dłuższy niż, w demokracji parlamentarnej, ale redukowana zostaje ilość „produkowanych” ustaw.

Uchwalone ustawy są filtrowane w ramach całego elektoratu. Poza tym Konstytucja odzyskuje swoje wiodące znaczenie, jako prawo praw i obowiązków. Sztuka efektywnego rządzenia polega bowiem na respektowaniu dobrej Konstytucji i uchwalaniu rzeczowych i „ludzkich” ustaw, po ich uprzedniej konsultacji ze społeczeństwem. W procesie rządzenia liczy się przecież jakość i efektywność, a nie ilość i pospiech.

Instrumenty demokracji oddolnej uniemożliwiają, albo ograniczają korupcję, afery gospodarcze, nieuczciwe bogacenie się polityków, marnotrawstwo i rozkradanie majątku narodowego oraz podział społeczeństwa na „lepszych” i „gorszych”.

Czy wprowadzenie instrumentów demokracji bezpośredniej w Polsce to utopia czy może szansa na lepszą przyszłość dla milionów Polek i Polaków?

No cóż, przykra prawda jest taka, że do stracenia mamy niewiele, a do zyskania ustrój prawdziwie demokratyczny, w którym obywatel przestaje być pionkiem na szachownicy, na której swój mecz szachowy rozgrywają nieudolni gracze.

prof. Mirosław Matyja

Tags: , , , ,

10 komentarzy “Demokracja oddolna: zmiana układu sił w polskim systemie politycznym”

  1. Inicjator
    4 lutego 2019 at 05:32

    Ma Pan rację Panie Profesorze, ale na realizację tych wniosków potrzeba czasu.

    To co Pan pisze jest ciekawą publicystyką w stylu powieści Juliusza Verne’a.

    Tu jest Macondo Nadwiślańskie.

  2. Eustachy Sapiecha
    4 lutego 2019 at 06:16

    świetna analiza naszej rzeczywistości,.

  3. wlodek
    4 lutego 2019 at 09:11

    Pomarzyć dobra rzecz,ale nie w odniesieniu do społeczeństwa żyjącego mitami gdzie ” każdy pan na zagrodzie równy Wojewodzie”A nawoływania do koronacji Jezusa na króla Polski to nie żart umysłowo chorych.Do demokracji trzeba dorosnąć,A do tego trzeba czasu i autorytetów.A my nie mamy ani jednego ani drugiego.

  4. Miecław
    4 lutego 2019 at 11:25

    Racja Panie Profesorze, mądra opinia.

    Czasami Pan w swoich opiniach niezbyt przychylnie odnosi się do demokracji socjalistycznej. Proszę zainteresować się historią początku Polski Ludowej i tworzeniu się Rad Narodowych, jako oddolnej władzy, wtedy także zwykli ludzie uzyskali pozytywną energię, o której tak pięknie Pan pisze, a nie mieli jej podczas dyktatury sanacyjnej w II RP.

    Ten fragment felietonu jest więc szczególnie cenny z punktu widzenia psychologii społecznej, którą się po trosze zajmuję i socjologii. Każdy Polak powinien sobie to kilka razy przeczytać celem nabyci zwiększonej świadomości:
    “Świadomość współrządzenia wywołuje w społeczeństwie pozytywną energię, a to dzięki poczuciu współodpowiedzialności nie tylko za przyszłe losy kraju, ale także za bieżąca politykę. Zjawisko to sprawia, że dotąd potulna i letargiczna część narodu czuje się doceniana, potrzebna i zainteresowana polityka. Rozwija się społeczeństwo w pełni uczestniczące, a proces politycznej socjalizacji obywateli przybiera pozytywny kierunek.”

    A katolikom księża powinni to czytać z ambony na mszy zamiast kolejnego nic nie wnoszącego listu pasterskiego.!!! 🙂
    Oczywiście wiemy doskonale, że jest to wykluczone, bo w interesie tej korporacji religijnej nie jest tworzenie pozytywnej energii tylko umartwianie się, czyli pozbywanie pozytywnej energii. Wiele pisał o tym Stachniuk. Gorąco polecam jego publikacje.

  5. krzyk58
    4 lutego 2019 at 12:10

    @wodek. “”A nawoływania do koronacji Jezusa na króla Polski to nie żart umysłowo chorych.’

    No, no ….

    Tak jak powoływanie się na Marxa (Karola) “to nie jest żart umysłowo chorych”.

  6. wlodek
    4 lutego 2019 at 14:41

    krzyku, wolę nie odpowiadać aby nie zniżać się do poziomu “prawicowej stajni”. Argumentów niet to pozostał K.Marks

  7. krzyk58
    4 lutego 2019 at 16:37

    wlodku, wolę nie odpowiadać aby nie zniżać się do poziomu “lewicowej stajni”. Argumentów niet to pozostał J. Chrystus.
    🙂

  8. krzyk58
    4 lutego 2019 at 17:00

    “…Demokracja Demokracją ale ktoś tym musi rządzić!” 🙂

    ——————————————-

    https://demotywatory.pl/4650029/Demokracja

  9. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    4 lutego 2019 at 20:40

    W czasach “Matura to Bzdura” (polecam na YT tę serie wszystkim mającym nadzieję) ja to bałbym się oddać wszystko w ręce takiego zgłupiałego społeczeństwa. Naprawa powinna odbywać się dwutorowo – na tym drugim torze powinien jechać pociąg z porządną edukacją, na pewno nie opartą na testach szkolnych. Te, z założenia i rachunku prawdopodobieństwa, zda nawet podobno małpa.

    Bez tego, nic tutaj się nie zmieni.

    Kiedyś wspólnie z udzielającym się tutaj użytkownikiem, napisałem to:

    “System Elektorski

    1. W każdej miejscowości w Polsce (miasto i wieś) wybieramy naszego przedstawiciela (elektora). Człowieka zaufanego, znanego w miejscowości, doświadczonego. Mógłby to być człowiek który jest rzemieślnikiem, ekonomistą, nauczycielem, lekarzem, prawnikiem i takiego który ma doświadczenie jako radny, sołtys czy też burmistrz a więc byliby to ludzie z różnych środowisk reprezentujący szeroki zakres wiedzy o funkcjonowaniu ich regionu i państwa jako całości. Wszystko zależałoby od mieszkańców. Elektor już wybrany otrzymywałby zwrot swoich wydatków związanych z funkcją tak, jak to się odbywa wśród radnych gminy.

    2. Tak wybrani elektorzy spotykaliby się na zebraniach w okręgu wyborczym np. w Starostwie Powiatowym. Jeśli więc w powiecie jest 20 miejscowości to siłą rzeczy mielibyśmy 20-stu elektorów reprezentujących cały powiat. Przed elektorami prezentowaliby się kandydaci do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z całym swoim programem czy też propozycjami na zbudowanie ogólnie rzecz biorąc lepszej Polski. Jako że wśrod elektorów znajdują się ludzie z różnych środowisk/zawodów to każdy z nich miałby osobiste oczekiwania dot. właśnie swojego stanowiska. Kandydatów na pewno byłoby wielu i byliby to miejscowi reprezentanci dlatego ich wybór byłby staranny ponieważ każdy z elektorów musiałby z kolei odpowiadać za wybór kandydata przed nami…mieszkańcami/obywatelami a nie władzami partyjnymi.

    3. Wybrany kandydat reprezentowałby już jako parlamentarzysta w wyważony sposób swój okręg wyborczy i interesy całej Rzeczpospolitej i przed wyborcami swojego okręgu a nie przed władzami partyjnymi musiałby się rozliczać ze swojej działalności. Niedługo przed następnymi wyborami ponownie stawałby przed komisją elektorską. Przed komisją mógłby udowadniać iż głosował w zgodzie z interesami lokalnymi i ogółu Polaków. W przypadku niezadowolenia komisji elektorskiej traciłby szansę na następną kadencję. Na jego miejsce mógłby być wybrany inny, lepszy i bardziej doświadczony. Gdyby jednak okazało się, że kandydat spełnił oczekiwania wówczas rosłyby jego szanse w kolejnych wyborach.

    Podsumowanie korzyści:

    Wyborów elektorów dokonywaliby wszyscy wyborcy kierując się osobistą znajomością kandydatów i ich walorami moralnymi i intelektualnymi. Oczywiście byliby to ludzie o lepszym przygotowaniu intelektualnym (niż w przypadku ogółu wyborców), do oceny programów wyborczych i dotychczasowych osiągnięć kandydatów na parlamentarzystów.

    Kandydaci do Sejmu już jako parlamentarzyści na pewno reprezentowaliby nasze interesy ponieważ firmują nazwiskiem swój powiat a ponowny wybór zależałby od jakości reprezentacji swoich regionów. Pensja i wszystko związane z zarobkiem (występy w telewizji, lobby) byłoby dozwolone ponieważ zapewniałoby stabilność na wiele lat. Pod warunkiem konsekwencji w realizowaniu zobowiązań oczywiście.

    Parlamentarzyści nie zawiązywaliby koalicji z innymi w Parlamencie bo zwyczajnie nie musieliby się obawiać prezesów partii, od których zależałby ich los. Ich los zależałby od nich samych i od tego JAK głosują.

    Zwykły mieszkaniec ma wpływ na wybór, ma także bezpośredni dostęp do elektorów którym może zgłaszać pretensje i roszczenia dot. jakości życia w Polsce. Ogół wyborców utrzymuje codzienne kontakty ze swoimi elektorami i ma możliwość bieżącego kierowania swoich ocen, oczekiwań i zarzutów i pochwał. Ma także wpływ na wybór samego elektora w kolejnej kadencji.

    Wg mnie to jedyny i uczciwy sposób na polepszenie.

    pozdrawiam

  10. Miecław
    5 lutego 2019 at 00:49

    @krzyk58. 4 lutego 2019 at 16:37

    Jezus Królem Polski to nie jest zły wybór, w końcu on też był “lewakiem” w swoich czasach. Lewicowy i komunistyczny Król, dlaczego by nie? Inna sprawa czy on chciałby, aby tacy ludzie go intronizowali.:-) Skoro nie znają nawet jego nauki społecznej i się do niej nie stosują!
    https://demotywatory.pl/4157845/Predzej-wielblad-przejdzie-przez-ucho-igielne-niz-bogaty-wejdzie-do-krolestwa-niebieskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up