Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Istota przyszłej rewolucji (cz.1)


Barricade à l’angle des boulevard Voltaire et Richard-Lenoir pendant la Commune de Paris de 1871. Cliché pris à l’occasion de l’exposition “La Commune 1871, Paris capitale insurgée” à l’Hôtel de ville de Paris le 5 avril 2011. By Bruno Braquehais – BHVP/Roger-Viollet, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=14841641

Sytuacja we Francji robi się trudna do pojęcia nawet kategoriami chaosu. Dzieje się tam rewolucja społeczna, ludzie rozumiejący bezsens egzystencji w warunkach zakłamania neoliberalnej gospodarki, upominają się o inny podział tortu.

Protesty trwają już od dawna, mają regularny charakter. Dziesiątki tysięcy ludzi komunikuje się poprzez media społecznościowe. Zarazem w nich szukając prawdziwych informacji. Ponieważ większość medialnego mainstreamu służy systemowi i przekaz jaki oferuje bywa zmanipulowany.

Cechą nadzwyczajną tego zjawiska jest niewyłonienie reprezentatywnych liderów, ale to nie jest przypadek. Istnieją bardzo wiarygodne przypuszczenia, wskazujące że stoją za tym fenomenem bardzo potężne i sprawne francuskie struktury tajne. Ponieważ władza nie może sobie pozwolić na spersonifikowane alternatywy wobec własnej polityki. Czy raczej braku zdolności do wyrażenia potrzeby zmiany przed nadchodzącymi problemami.

W ostatnich dniach pan Jerome Rodrigues, pacyfista jeden z liderów protestów został raniony w oko w ten sposób, że grozi mu jego utrata. Generalnie od początku rozruchów we Francji zginęło już około 10 osób (w różnych zdarzeniach). Media są pełne przerażających scen z Francji, gdzie Policja „nie bawi się w Wersal” z demonstrantami. Następuje eskalacja zdarzeń, nic dziwnego że liderzy są eliminowani w sposób fizyczny. Wizja utraty oka nie jest warta żadnej demonstracji.

Problemy Francji są strukturalne, wynikają z bardzo wielu czynników. System jest skonstruowany w ten sposób, że koszty funkcjonowania państwa ponosi tzw. klasa średnia – czy może bardziej to, co z niej zostało. Obniżenie wielkości dochodu rozporządzalnego dla przeciętnego Francuza jest szokiem i końcem świata, który zna. Pokolenie dzieci ma mniejszą siłę nabywczą, niż rodzice. Tymczasem wszystko drożeje, bo państwa żyjące z podatków pośrednich nakładanych na konsumpcję, mają coraz mniejsze możliwości pozyskiwania finansowania. Ograniczenie wytwórczości doprowadziło do podobnych skutków w całej Europie. Nie da się budować bogactwa, nie produkując niczego. Za import zabawek i gadżetów z Chin trzeba płacić, Arabowie również nie sprzedają ropy za darmo. To przekłada się na relacje społeczne, bo tort się zmniejsza, a z mniejszego tortu jest mniej okruszków. Zwłaszcza jak przez pół życia pracuje się, tylko na przeżycie i nie wykształciło się kompetencji pozwalających na swobodę funkcjonowania na rynku pracy, czy człowieka nie jest stać na świadomą prokreację.

W uproszczeniu we Francji nawarstwiła się sytuacja, w której społeczeństwo nie może zarabiać zgodnie z oczekiwaniem wobec modelu życia opartego na wzorcach cywilizacyjnych z bliskiej przeszłości. Dzisiaj definiuje ją konsumpcja, a tutaj francuska elita ma się doskonale.

Bogaci Francuzi nigdy nie byli jeszcze tak bogaci. Wąska grupa ludzi dysponuje tam olbrzymim majątkiem oraz co jeszcze ważniejsze, tymi składowymi majątku narodowego, które generują źródła dochodów. To jest chyba najbardziej bardziej drażliwe i bolesne dla większości ludzi, że różnice pomiędzy bogatymi, bardzo bogatym oraz resztą społeczeństwa w zasadzie już biedną (jak na francuskie standardy), są nie do wyrównania. Właśnie z powodów systemowych – nożyce dochodowo-kosztowe się rozszerzają.

Nie da ukryć się rozwarstwienia, ponieważ nigdzie tak nie widać bogactwa jak w Paryżu i na bardzo bogatej francuskiej burżuazyjnej prowincji. Różnice pomiędzy dzielnicami miasta w których mieszkają bogaci ludzie, a blokowiskami gdzie wegetują emigranci na zasiłkach są szokujące. Pomiędzy tymi skupiskami ludności jest francuska zwykła i przeciętna prowincja, gdzie żyją zwykli Francuzi, którym ograniczyły się źródła dochodów. Natomiast koszty wzrosły. To co obserwujemy w tej chwili na ulicach, to jest właśnie bunt tej grupy ludzi.

Te podziały będą się nasilać, jak postęp nauki i techniki, zwłaszcza w wymiarze rozwoju nauk o zdrowiu człowieka umożliwi przedłużanie życia i eliminacje chorób u osób bogatych. To kwestia kolejnych 20 lat, będzie to problemem całego Zachodu.

Widać, że władze francuskie nie mają koncepcji jak odnieść się do problemu, nie mówiąc o rozwiązaniu. Ono wymagałoby ograniczenia np. podatkowych przywilejów najbogatszych. Na to nie ma zgody, bo władza chroni ich interesy, traktując społeczeństwo jako zasób.

Protesty chciano stłumić, dorabiano im różnego rodzaju inspiracje. Posunięto się nawet do próby wmanewrowania w sterowanie nimi Rosji. Chociaż nie zabrakło również interesujących teorii spiskowych na temat działań struktur tajnych z pewnego kraju położonego za wielką kałużą, którego Prezydent uważa Unię Europejską za konkurenta. To naprawdę szaleństwo, jednak zachodnie społeczeństwa w swojej masie są bardzo naiwne i wierzą w większości w to, co słyszą i widzą na ekranach swoich telewizorów.

Zapraszamy pojutrze na część 2-gą felietonu.

Tags: , , , , ,

37 komentarzy “Istota przyszłej rewolucji (cz.1)”

  1. ELWRO zniszczona potęga
    31 stycznia 2019 at 05:14

    Francja jest krajem olbrzymich kontrasów, a co zrobić z Muzułmanami i innymi obcymi wie tylko Marine Le Pen

  2. Inicjator
    31 stycznia 2019 at 05:36

    Już w pierwszym akapicie swego niezłego artykułu Autor wraca do starych skojarzeń z Francją przedrewolucyjną, wspominając o “torcie”.

    Z tamtych czasów pochodzi anegdota, jak hrabina powiadomiona że tłum wykrzykuje “chcemy chleba” – powiedziała, że jak nie mają chleba, to niech jedzą ciastka – tak jak teraz Autor proponuje “dzielić tort”.

    Po prostu uważam te protesty we Francji za przesadzone, bo pracujący Francuzi zostali “rozpieszczeni” nadmiarem przywilejów, do tego te silne związki zawodowe. Zgroza!

    Dlatego jest mowa o sprawiedliwym podziale tortu, a nie bochenka chleba.

    Istotę sprawy Autor słusznie oddaje w paru zdaniach: “Nie da się budować bogactwa, nie produkując niczego. Za import zabawek i gadżetów z Chin trzeba płacić, Arabowie również nie sprzedają ropy za darmo.”

    I to powinno zakończyć nasze rozważania o współczesnych problemach – dziś we Francji, a jutro w reszcie Europy.

    Ponad 200 lat temu też tam się zaczęło.

    Rozwalono w krwawy sposób odwieczny porządek oparty na “prawie naturalnym”, nie tylko “wyłupując oczy, ale wręcz ścinając głowy i to nawet koronowane …

    Po latach widzimy, że bezczelność tumów nie ma granic.

    To są wszystko owoce Rewolucji Francuskiej, wykształcenia tłumów i zgubnej roli Internetu.

    Zalecam powrót do korzeni.

    Konny transport, osobista uprawa ziemi, żadnej chemii i energetyki jądrowej oraz powstającego z niej prądu

    Co najwyżej młyny na rzekach.

    No i reaktywacja roli religii.

    A elity muszą być, bo tak hierarchicznie Pan Bóg stworzył Świat.

    Jeśli temu zaprzeczymy – to czeka nas powrót do Komunizmu, ale już pilnowanego przez “usieciowione” społeczeństwo.

    No bo nawet trochę bardziej sprawiedliwszy “podział okruszków” znowu może wywołać protesty, że dalej są nierówności.

    Ktoś dostanie większe, drugi brudniejsze “okruszki” – jak to w życiu.

    I protestom nigdy nie będzie końca.

    Czy jedynie powrót do Systemu Dyktatury Prekariatu (bo Proletariatu już nie ma) może nas uszcześliwić?

    A co wówczas z ujemną wydajnością pracy, czego zaznaliśmy w realnym socjalizmie?

    Nie będzie wówczas tortu i okruszków, czyli nie będzie problemów z podziałem – bo nie będzie czego dzielić.

    Pozostaną tylko KARTKI na wszelkie dobra.

    Czy o to chodzi autorom protestów we Francji?

  3. Martin
    31 stycznia 2019 at 07:37

    Inicjator “Francuzi zostali “rozpieszczeni” nadmiarem przywilejów,
    … Nie da się budować bogactwa, nie produkując niczego. Za import zabawek i gadżetów z Chin trzeba płacić, Arabowie również nie sprzedają ropy za darmo.”

    Rozpieszczeni i rozleniwieni. Dlatego wyprowadzili produkcję do Chin, wbrew protestom właścicieli.

    Polacy też są rozpieszczani i żyją w luksusie, jak twierdzą w Burkina Faso.

  4. wlodek
    31 stycznia 2019 at 07:52

    Kolejny sen liberalizmu się kończy .Stary Marks już dawno stwierdził “Podstawowy konflikt kapitalizmu to konflikt między pracą najemną a kapitałem”Francuzi uwierzyli w cudotwórcę Makrona który po paru miesiącach pokazał że orkiestra gra temu kto płaci. A płaci kapitał żeby państwo ochraniali ich interesy.

  5. Miecław
    31 stycznia 2019 at 11:33

    Biedni Francuzi! Może by im tak Polscy rolnicy jabłka i ziemniaki wysłali, jak nie mają co jeść?

    Nigdy nie zapomnę ciekawej opowieści kolegi, który w stanie wojennym był akurat we Francji. W tamtejszej TV propaganda pokazywała Polskę, jako zniewolony trzeci świat, gdzie rolnik tylko w chudą szkapę jeździł przypiętą do woza a mieszkał w chacie pod strzechą, gdy tymczasem po złotym okresie gierkowskim, większość rolników miała już własne ciągniki i narzędzia rolnicze, w miarę nowoczesne obory, i żadnej klasycznej biedy nie było. Francuzi podobno do ambasady przynosili nawet dary, aby wysyłać do Polski, bo tu się podobno głoduje.

    Dlatego ja zwyczajnie będę się przyglądał co z tego wyniknie, tak jak oni zwyczajnie przyglądali się, jak rozwalano PRL i jak Polska była rozkradana w okresie transformacji.

    A rewolucji żadnej nie będzie, bo już można obserwować tam zmęczenie materiału tego niby rewolucyjnego. Bogaci coś tam w końcu rzucą i część zostanie w ten sposób przekupiona, a reszta spacyfikowana i do więzienia wsadzona. Nic nadzwyczajnego, jak to w kapitalizmie liberalnym, który powoli ewoluuje w kierunku nowoczesnego feudalizmu. Muszą się przyzwyczaić do ekonomicznego zniewolenia, jak my Polacy. Nie można przecież podnosić ręki na władzę, która zawsze pochodzi od boga, za wyjątkiem socjalistycznej i komunistycznej wg jedynie słusznej interpretacji namiestników boga w jedynie słusznej dominującej religii. Więc rządząca kasta bogaczy, jest pod boską pieczą, bóg tak chciał. 🙂

  6. Bible Freak
    31 stycznia 2019 at 13:02

    Miecław “A rewolucji żadnej nie będzie, bo już można obserwować tam zmęczenie materiału tego niby rewolucyjnego.”

    Rewolucje są napędzane przez zmiany metod produkcji. W naszych czasach tą zmianą będzie pełna automatyzacja, która wyeliminuje większość miejsc pracy.

    “Rządząca kasta bogaczy” stanie się przeżytkiem, tak jak to się stało ze średniowieczną arystokracją opartą na pracy chłopstwa.

  7. krzyk58
    31 stycznia 2019 at 13:51

    Europie (Francyji tyz) nie jest potrzebna rewolucyja, potrzebna jest KONTRREWOLUCJA. Czas kończyć przymiarki (neomarksizm kulturowy)
    do nowej tyranii. Uratować Nas może TYLKO powrót do odwiecznych
    zasad i Dekalogu. Zanotowano w “dzienniku gajowego” – “Amerykański dwumiesięcznik „Foreign Policy” umieścił Donalda Tuska w gronie 100 najważniejszych intelektualistów ubiegłego roku. Wśród wcześniejszych wyróżnionych znalazła się m.in. Barbara Nowacka za wkład w organizację „czarnych protestów”’ oraz za „uczenie Warszawy pokory”. St. Michalkiewicz powiedział, że to „jakieś ch…we towrzystwo jest”. I Trudno nie zgodzić się z opinią Mistrza. 🙂
    Jak TU żyć kiedy ‘wokróg Frankfurt i Trewir”, w USA tyz, dlatego oazą normalności wydaje się być Federacja Rosyjska… ? A Michalkiewicz i tym razem – praw… 🙂

    Контрреволюция – Спит Россия Матушка

    https://www.youtube.com/watch?v=QTUR2rbLAuk

    КОНТРреволюция – Грянет русский гром!

    https://www.youtube.com/watch?v=gG5mAcaqDxA

  8. krzyk58
    31 stycznia 2019 at 14:02

    @Bible Freak.
    “Rządząca kasta bogaczy” stanie się przeżytkiem, tak jak to się stało ze średniowieczną arystokracją opartą na pracy chłopstwa.”

    Kasta przygotowana jest na każdą ewentualność. To motłoch
    zostanie wyeliminowany, już to się dzieje od kilku dziesięcioleci.
    Na planecie Ziemia pozostanie kilkaset mln. (motłochu) do obsługi,
    i na części zamienne – reszta do “dołów z wapnem”!
    Tak będzie jeśli słuchać będziemy fałszywych Mojżeszów, – propagatorów nihilizmu.

  9. Ali
    31 stycznia 2019 at 15:42

    Francuskich zamieszek nie nazywałbym rewolucją. Nie chodzi tam o nowe idee, lecz o wyrażenie swojego sprzeciwu wobec stopniowego obniżania poziomu życia, a na to nie ma rady, tj. prostej i łatwej możliwości zatrzymania tego procesu. W realnej, ekonomicznej sytuacji Francji i UE, a nawet w ogóle państw bogatych, jest to proces stopniowy i nieuchronny. Nie spowoduje to powszechnego wyrównania poziomu życia na świecie, ale na pewno doprowadzi do mniejszego zróżnicowania, a więc bogaci (w tym wypadku, przeciętni Francuzi) muszą stracić.

    Tak w ogóle określanie poziomu życia jako wysokiego lub niskiego (z uwzględnieniem wszelkich poziomów pośrednich) ma charakter relacyjny w danym czasie. Jeśli obecnie określamy poziom życia pewnej grupy (klasy, narodu) jako niski, to może się okazać, że jest on wyższy niż grupy żyjącej przed 100 laty, uznawanej wówczas za żyjącą na wysokim poziomie. Po prostu, obecnie daną grupę ludzi (na niskim poziomie) stać na dobra, na które przed 100 laty nie mogła sobie pozwolić grupa uważana za zamożną. Przykładami mogą być: dostęp do nauki, możliwość kupna samochodu, czy wyjazd na wczasy zagraniczne. Po prostu, średni poziom życia ludności jest obecnie wyższy niż kiedyś.

    I teraz dochodzimy do relacji poziomów życia poszczególnych grup (“klas”) ludności. Dotyczy to zarówno relacji pomiędzy państwami oraz w ramach poszczególnych państw. Są to dwie różne sprawy, ale wzajemnie ze sobą powiązane. Najpierw więc o poziomach zamożności w relacjach międzynarodowych. Wyższy dobrobyt w jednym państwie niż w innym jest na ogół skutkiem takich czynników, jak np.: wcześniejsze nagromadzenie kapitału, wyższy poziom techniki, produkcji i organizacji, korzystna wymiana handlowa, czy nawet lepsze uzbrojenie. Przed kilku wiekami, Chińczycy (per saldo) żyli na wyższym poziomie niż Europejczycy, ale pod wpływem wymienionych czynników, to się zmieniło, i od XIX wieku (jeszcze do teraz) jest odwrotnie. Amerykanie również mieli kiedyś niższy poziom życia niż w Europie Zachodniej, ale w ostatnim wieku te poziomy się wyrównały. Teraz reszta świata uczestniczy “w pościgu” za Europą i Ameryką Północną, i część tej reszty robi to szybko i skutecznie. Stopniowa utrata rynków zbytu i utrata udziału w produkcji, musi (wcześniej czy później) skutkować relatywnymi zmianami w poziomie życia, tj. ich poziom będzie się (względnie) podnosił, a nasz (względnie) opadał. Niestety, to nie dociera do przeciętnych ludzi, którzy wcale nie pragną utracić swojego uprzywilejowania, ale przy zmniejszającej się różnicy w technice i wydajności pracy, jest to niemożliwe. Rządy więc kombinują jak mogą, żeby utrzymać (chociażby pozornie) standard życia ludności, ale pomimo wyzysku krajów zależnych i oszukiwania ludności własnej, prawda wyłazi, a z utratą władzy (“koryta”) pogodzić się trudno. Zresztą od powolnego zrównywania się standardów życia (na świecie) ucieczki nie ma, więc bogata Europa ubożeć będzie, a w szczególności kraje najbogatsze. Ostatnio niektórzy próbują się ratować sami (np. USA), i na swój sposób wciskają Europie “koraliki”, tj. drogą broń i drogi LNG, oczywiście w oparach odpowiedniej atmosfery i nacisków.

    Druga sprawa to zmiany poziomu życia w obrębie poszczególnych państw. Jeśli ogólny poziom zamożności spada, to dotyka to prawie wszystkich, ale każdy, np. każda grupa społeczna, chce się ratować, a nikt nie chce tracić. W sytuacji, gdy się nie mówi wprost, że będzie gorzej, to nie można się spodziewać niczego innego, jak zamieszek i utraty władzy. Z kolei nie mówi się prawdy o sytuacji z obawy, że zawsze znajdzie się ekipa, która więcej obieca byle tylko dorwać się do władzy (“teraz k… my”).

    Patrząc na UE, można obserwować jak w tym kontekście radzą sobie poszczególne rządy. Najwcześniej problem sobie uzmysłowili Niemcy (Schroeder), którzy mocno “dokręcili śruby” obywatelom, ale po kilkunastu latach widać, że efekty to dało, np. w porównaniu do Francji. Teraz Francja ma wielki problem jak chyłkiem obniżyć poziom życia obywateli, ale nieudolne podwyżki skutkują zamieszkami i rewoltą części społeczeństwa. Przeglądając hasła “żółtych kamizelek” widać, że są często sprzeczne i nie zawsze realne. Rozumiem, ludzie nie chcą ponosić większych ciężarów, a więc kto ma je ponosić? Trzeci świat? A może “bogacze”? Ale ci bogacze, wobec utraty konkurencyjności przez swoje firmy, są pseudo-bogaczami, bo wprawdzie żyją na znacznie wyższym poziomie, ale ich firmy są często na garnuszku państwa – potrzebują ukrytego wsparcia (gimnastyki rządu). Czy rząd ma powiedzieć: padajcie i zaczynajcie od zera? A co wtedy z pracownikami? Nie zawsze i nie wszędzie jest takie zaczadzenie, jak było przy transformacji w Polsce, że ludzie nie podnieśli rewolty. Jednak wejście do UE uratowało w pewnym sensie sytuację, bo udało się przeżyć przy mocno ograniczonej produkcji, dzięki wspólnotowemu współuczestnictwu w rynku. Bo czy można sobie wyobrazić jaki standard życia byłby w PRL przy spadku produkcji prawie o połowę? A w ramach UE jakoś ten nasz poziom życia się całkiem nie zawalił. Przynajmniej do czasu, aż UE padnie, a nad tym dzielnie pracujemy (wspólnie z naszymi nowymi, wielkimi przyjaciółmi) w oparach marzeń o powstawaniu z kolan. Niestety, inaczej wybić się na cokolwiek nie umiemy. Pewnie “taki mamy tu klimat”.

  10. Bible Freak
    31 stycznia 2019 at 16:01

    krzyk58: “Czas kończyć przymiarki (neomarksizm kulturowy)
    do nowej tyranii. Uratować Nas może TYLKO powrót do odwiecznych
    zasad i Dekalogu.”

    Nonsens. “Neomarksizm kulturowy” jest skrótem “myślowym” dla tych co nie wiedzą o czym mówią.

    Odwieczne zasady jak Dekalog, i WYŻEJ stojące zasady Ewangelii (ciekawe, że pseudokonserwatyści wolą Stary Testament), stosują się do różnych systemów, zarówno antycznego opartego na niewolnictwie, feudalizmu, kapitalizmu i socjalizmu. To znaczy słowo “odwieczne” czy raczej “ponadczasowe”.

    Ten pseudokonserwatyzm czy pseudotradycjonalizm, ma się tak do epoki sztucznej inteligencji i automatyzacji, jak sarmackie rojenia XVIII wiecznej szlachty do rewolucji przemysłowej.

  11. wlodek
    31 stycznia 2019 at 17:07

    Ali ,w “Ziemi obiecanej” wystarczył Żyd, Polak, Niemiec i wielki rynek Rosyjski,i oczywiście położenie Łodzi. Zamknęlismy granice z Kaliningradem nie zarabia Pomorze i Mazury, w okresie ferii górale nie widzą “babek” bo “politykom” śmierdzą ruskie money.O jabłkach, kosmetykach, meblach itp pozostała “czarna dziura”.Pozdro!

  12. wieczorynka
    31 stycznia 2019 at 17:56

    Polak buntuje się gdy mu brakuje chleba. Francuz gdy mu brakuje wina. Ta teza jest powtarzana od wielu lat.

    Francuzi buntują się gdyż im zabrakło przysłowiowego wina i to raczej Francuzi mają rację. Jest taki moment, że buntowanie się przynosi tylko straty.

  13. wlodek
    31 stycznia 2019 at 18:46

    Jak dba się o dobro wspólne pod hasłem sprawiedliwości najlepiej świadczy afera podsłuchowa Prezesa. Dojnej Zmianie prezydentura Warszawy była potrzebna aby załatwić geszeft na Srebrnej a nie dobro mieszkańców.! I tak jest w kapitalizmie”Kasa misiu kasa”a reszcie 500+ czy biedny czy bogaty!Maska opadła!

  14. krzyk58
    31 stycznia 2019 at 18:57

    @Bible Freak. 31 stycznia 2019 at 16:01.
    “Nonsens”.
    ?
    Spinelli – ‘tyz” jest skrótem, dla tych co nie…. 🙂
    No i NIGDY nie było “Szkoły Frankfurckiej”.
    No i Lejba Bronstein i IV Międzynarodówka
    Przyśniła mi się (kom. jerzyjj będzie miał pewne
    pole, używanie, niech ma “chop radochę!) – podczas
    bezsennej, bezksiężycowej nocy. 😀

  15. wieczorynka
    31 stycznia 2019 at 20:27

    Autorze, trochę zwiedzałam Paryż . Przed jedną z restauracji w bogatej dzielnicy Paryża widniało nazwisko jednego z polskich reżyserów (niestety już nie żyje a stworzył kilka bardzo dobrych filmów). Zatem różnice w poziomie życia istnieją wszędzie i w Polsce też.

    Pozwólmy tylko aby biedni nie byli aż tak biedni a bogaci aż tak bogaci.

  16. wlodek
    31 stycznia 2019 at 20:34

    Krzyku,gdybyś oprócz “dzieł p.M( nie będę mu robił reklamy, dlatego M) to byś wiedział że Szkoła Frankfurcka jak i Euro komunizm,powstała jako przeciw waga myśli marksistowskiej i praktykom między innymi stalinizmu.Oczywiście czerpali z dorobku Trockiego i mżonkach liberalizmu.Stąd krytyka socjalizmu,przeciwstawienie “młodego i starego Marksa”itd itp.Pamiętaj że nie może ktoś uczyć religii ktoś kto nie przeczytawszy ze zrozumieniem Biblii, Starego i Nowego Testamentu!

  17. Bible Freak
    31 stycznia 2019 at 20:36

    krzyk58: “No i NIGDY nie było “Szkoły Frankfurckiej”.
    No i Lejba Bronstein i IV Międzynarodówka”

    Było, ale nie wystarczy o tym tylko słyszeć od jakiegoś ks. Guza czy innego Karonia. Radzę poczytać co te Lejby i Habermasy napisały, a nie co o nich mówią pseudoeksperci.

    Albo chociaż poszukać mądrzejszych omówień.

  18. krolowa bona
    31 stycznia 2019 at 20:45

    @Ali
    Coz Pan tu wypisuje ???…
    Propagandowa glupote dla maluczkich i “innych ubogich krewnych z Qayu “( film “Most na rzece Quay …”)….

    Jest Pan tu sluzbowo? Toz to hymny pochwalne dla ultra neoliberalizmu i wszystko kompletnie obok tematu,pomija Pan thacheryz i schröderyzm, ktory na o1000-ce razy przesunal ustroj polityczny w strone KOMUNIZMU DLA BOGACZY” z tworzeniem wirtualnych miliarderow i rwzultatem tego odbijajacym sie skrajna nedza i glodem….a o tragizmie wprowadzenia waluty €uro to nawet nie ma Pan zielonego pojecia…..juz Pan sie pare tygodni wczesniej popisywal dylentatyzmem i mi trocine o Schröder’ze wciskal……….
    Jak znajde chwile to rozpisze ten temat…
    Dwoja !!! Linijja po lapach i do kata na grochu kleczec a potem na dluzsty czas do oslej lawki…. i tylko, ze jestem laskawa u nie mam czasu….
    Pobiera Pan honoraria z Fundacji Konrada Adenauera ?
    A to sie apologeta tyranii znalazl !!! Tfu !!!
    ****
    Komentatorzy, co wy wypisujecie o Francji i zoltych kamizelkach ?
    Np. co do wywodu@Incjator to nawet mi tu rasizmem zajedza …cytowal cos ( przed )wczoraj jeden komentator Stalina,ktory na wiesc o tym ze jakis polityk sypia z primabelerina powiedzial:”zazdrosc”,”nic tylko zazdrosc” (zawisc…) no wlasnie…..”nie wiem o co chodzi ale jestem kontra i nienawidze….”
    No ladne kwiatki…

  19. wlodek
    31 stycznia 2019 at 21:06

    Królowo, boję się że nie zrozumialaś do końca wywodów Alego.Z zainteresowaniem czytam jego komentarze!Każdy może mieć słaby dzień.Twoje komentarze to powiew mądrości i doświadczenia ( może z jednym wyjątkiem kiedy poparłaś Boba),ale jak mówi p Józef ” wolność słowa”.Pozdro!

  20. krzyk58
    31 stycznia 2019 at 21:20

    @Bible Freak. 31 stycznia 2019 at 20:36 Panie “kolego”, jeśli “mas cas”…. proponuję odsłuchać 😉 ciekawą rozmowę z (niewątpliwie)
    fachmanem w temacie…. może wy (euro)komuniści nie podzielacie przedstawionych niżej opinii? Wasze dieło! 🙂
    Debata zamieszczona na falach Радио России: Гость – российский историк спецслужб Александр Иванович Колпакиди.

    Temat: Александр Колпакиди: неоконы, как это работает?! 30.01.19

    https://www.youtube.com/watch?v=9PIriSaSDR0&t=532s

    Potrafisz myśleć (logicznie), analizować, wyciągać wnioski ,
    niewykluczone ze krzykniesz “Eureka”! – Jeśli nie – twój problem.
    Dużo kręci się TU na forum różnych komunistów (i złodziei) NIC
    nie wiedzących o “Bożym Świecie”. (Eurobolszewiki)… 🙄

    “Albo chociaż poszukać mądrzejszych omówień.”

    Noooo taaak – p. ‘kolego” tyle że (wedle powiedzenia) mądrej
    głowie dość DWIE SŁOWIE – A ile JA JUŻ “kopię się z koniem’?

    ” Radzę poczytać co te Lejby i Habermasy napisały.”

    Sam – sobie wystawiasz świadectwo ….żałosnej konduity!

    Dalszą dyskusję uważam za bezprzedmiotową.

    Amen’t!

  21. krzyk58
    31 stycznia 2019 at 21:25

    @wlodek. …. Pozwolisz że z’ignoruję (totalnie) twój wpis zamieszczony pod godz: 20:34. Ograniczę (się) do tego
    tylko zdania – by nie robić Tobie przykrości….
    Z Bogiem! 🙂

  22. krzyk58
    31 stycznia 2019 at 21:35

    @krolowa bona. Pisze sobie ..i Nam (niech-by już raczej Muzom)!
    Cytuję: “nie wiem o co chodzi ale jestem kontra i nienawidze…”

    Dziękuję…tyle mi wystarczy, aż nadto! 🙂

    Czy trzeba rozbierać “krolową”… na czynniki pierwsze?

  23. Miecław
    31 stycznia 2019 at 21:35

    @Bible Freak. 31 stycznia 2019 at 13:02

    Obyś miał rację, że: “Rządząca kasta bogaczy” stanie się przeżytkiem, tak jak to się stało ze średniowieczną arystokracją opartą na pracy chłopstwa.”

    Wymaga to jednak zmiany na poziomie świadomości zwykłych ludzi, inaczej czarne scenariusze @krzyka58 mogą stać się realne, bo bogaci nie ustają w indukowaniu prymitywizmu intelektualnego (m. in. poprzez media) i religii biednym masom, a automatyzacja produkcji sama w sobie nie zmieni myślenia mas ludzkich. Potrzebna jest rewolucja, ale świadomości i naszych paradygmatów egzystencji twórczej po nadchodzącej rewolucji automatyzacji produkcji.

    @krzyk58. 31 stycznia 2019 at 13:51

    Odrób wreszcie lekcje u Wielomskich:
    http://www.mysl-polska.pl/1632
    http://www.mysl-polska.pl/1756

    No i zacznij myśleć, bo stajesz się coraz bardziej śmieszny ze swoimi tezami o marksizmie kulturowym itd., podobnie jak twoi wsteczni “mistrzowie”, co to się rozminęli z logicznym myśleniem, nie wspominając o inteligencji.

  24. wlodek
    31 stycznia 2019 at 22:15

    Krzyku, a co ty oprócz “totalnej ignorancji” masz do powiedzenia. Za Ciebie mówi wspomniany M a działa R(“nowy pseudonim Oświęcimski).Przepisuj linki i dla duszy nie zapominaj o melodiach Wielkiej Rosji.

  25. Mikolaj
    31 stycznia 2019 at 22:59

    @Ali. Nic dodać, nic ująć

    To co zrobił w Niemczech Schroeder będzie musiała zrobić Polska i wszystkie inne państwa.

    Włącznie ze Stanami, Wielka Brytanią i Kanada. To nie ominie nikogo.

    P.S.

    Rosja już to zrobiła i nie kwapi się z podwyżkami wynagrodzeń. Pewnie wie co nas wszystkich czeka i nie pcha się na grzbiet “wysokiego konia”?

  26. Bible Freak
    1 lutego 2019 at 00:02

    Miecław: “Wymaga to jednak zmiany na poziomie świadomości zwykłych ludzi, inaczej czarne scenariusze @krzyka58 mogą stać się realne, bo bogaci nie ustają w indukowaniu prymitywizmu intelektualnego”

    Oczywiście, że taka faza reakcjonizmu zwykle następuje.
    Stara elita będzie reagować lękowo i resentymentalnie wobec
    nowych czasów. Dlatego może nastąpić okres indukowanego chaosu i represji.

    Ale nie musi. Geniusz angielskiej arystokracji przejawił się w tym,
    potrafiła się przestawić na nowe reguły gry, ratując część swoich
    przywilejów, także dookoptowując utalentowanych potencjalnych wrogów i rywali.

  27. krolowa bona
    1 lutego 2019 at 01:59

    @Mikolaj… hmmm ?

    No co zrobil w Niemczech Schröder, no co ?
    Po tej wyliczance, ze “musi to zrobic Polska, Stany, Wielka Brytania itd. dedukuje, ze komentator nie ma pojecia co Schröder “zrobil” !!!
    Schröder “zrobil” dokladnie “toczka w toczke” to, co “zrobila” przedtem juz Maggi Thucher w W. Brytanii i dzis widoczne sa rezultaty tego…. z “Mega Wirtualna FinanzCity” , zniszczeniem kompletnie Zwiazkow Zawodowych i przemyslu gorniczego, gdyz to byla bardzo mocna i zjednoczona sila proletariatu z miedzynarodowymi pojaczeniami na calym swiecie, ktore mogly by obalic system kapitalistyczny i wyprowadzic np socjalizm…,prywatyzacja i kompletna komercjalizacja Sluzby Zdrowia, komercjalizacja szkolnictwa i absolutnie wszystkuego, wszystkiego….znany rezyser angielski KEN LOACH po smierci Maggi Thucher publicznie zakomunikowal, ze na jej pogrzeb ( to produkt w neoliberalizmie ) trzeba zorganizowac globalny ( na calym swiecie ) przetarg nieograniczony i ten przetarg wygra najtansza oferta….dzis skutki thucheryzmu zwala sie niby na UE a ONZ nakazuje W. Brytanii dokarmienie 60 % dzieci, ktore sa niedozywione jak w zacofanych krajach tzw.3-ego swiata…… to tylko fragment z wiekszej calosci ….. to co “zrobila” Maggi Thucher w W.Brytanii “zrobil” wczesniej Ronald Regan i Billy Clinton w Stanach….. ze sprzedaza fikcyjnych papierow wartosciowych, prywatyzacja i komercjalizacja absolutnie wszystkiego lacznie z wiezieniami ………ale komentator powtarza zaslyszana wroga propagande z fundacji “Mostu PolnocnoAtlantyckiego”/”NirdAtlantische Brücke”…..a miedzynarodowe GAT umowy o globalnym handlu i produkcji to obowiazuja wszystkie panstwa na swiecie i tu nic nie trzeba “robic”….wlasnie Donald Trump probuje cofac te wariactwa neoliberalnej wcieklizny, bo ludziom nedza i grulica zajrzala w oczy przy jednoczesnym cos 6-krotnym wzroscie kapitalu swiatowego i cos 100 czy juz 1000-krotnym wzroscie zadluzenia panstw, ktore nie decyduja o swoich losach poprzez wlasne banki waluty narodowej lecz kupuja pieniadze, (ktore sa towarem) na gieldzie i ktore to pieniadze sa potrzebne do prowadzenia interesow wewnatrzpanstwowych danego panstwa i w zamuan za pieniadze “sprzedaja” obligacje panstwowe ( “swoich obywateli” ), ktore sa towarem… a panstwa sa ratingowane przez 3 prywatne agentury( “wyrocznie delfickie”…….) DOOPA W KRATE komentatorze @Mikolaj i wyszlo z worka, ze nic Pan nie wiesz….
    …………..
    PYTANIE ????
    Skad czerpisz Pan swa wiedze ????
    ODPOWIEDZ ????
    A z wykopalisk lub z rekawa…
    A no to “viel Glück “/”duzo szczescia”….

  28. krolowa bona
    1 lutego 2019 at 02:48

    @wlodek…
    Tu prezentowane przez@bob mysli i tezy to w 100 % tresci polityczne i propagandowe z licznych fundacji i tzw. “fabryk mysli ” (‘Think Tank”,”Think Factory” …”Think WorkNet”…itd ) “NORDATLANTISCHE BRÜCKE”/”POLNOCNO-ATLATYCKI MOST “, ktore sa ogniwem propagandy i lobbyizmu i “robia” polityke oraz urabiaja swiadomosc ludzi az do szpiku kosci….. to taka wielka wszechfundacja to “NordAtlantische Brücke “/”Polnocno-Atlantycki Most”…..

    @bob multiplikuje mysli w /w fundacji i doslownie niemieckiego polityka z partii cesarzowej i bylegi federalnego ministra srodowiska i energii atomowej ,niejakiego Norberta Röttgen’a….nawet uwazalam dluzszy czas, ze @bob to” robot” tego N. Röttgen’a i trzeba lapiac sie wrecz nieustanie za glowe brac pod uwage, ze sa tycy politycy i lobbisci, ktorzy takie tezy lansuja i czesto realizuja…..

    A zawsze w swojej prezentacji zawieraja jakas prawdziwa i frapujaca teze i “lapia” ludzi, jak rybak swoja zdobycz na wedke….

    Takze @Ali jest z bezposredniego kregu fundacji “NordAtlantische Brücke ” i przekazuje 1:1 tezy neoliberalnych przywodcow z Bankow w LondonCity, HongKongu i Panamy…1:1 a to wsypa…i ktos tu sledzi OP i probuje poddac czytelnikow i komentatorow neoliberalnej hypnozie…. Tfu !!!

    Komantatorze @wlodek niech komentator uwaza, gdyz mozna sie pod dzialaniem takich lobbyistow i “nosicieli idei”… na takim glownie posliznac i zlamac sobie kark a ten@Ali to inteligetna bestia….podaje teze a potem ja falszywymi argumentami rzekomo udawadnia…czysta demagogia, zadnych dowodow, zadnej wiedzy…podskakiewicz…. ja czuje smrod padliny na odleglosc….

    A drugie wcielenie Mikolaja Rey’a (“Rozprawa miedzy panem,wojtem i plebanem”….) w osobie @Mikolaj to albo niedojrzaly czlowiek, ktory ma ‘myslowki” i chce “zaistniec” ale jak tak troche przycisnac to leci zawsze woda i “wiem, ze nic nie wiem”….”no na dwoje babka wrozyla” itp……. jak cyganka w parku: “powiedz mi jak sie nazywasz a ja ci powiem na jaka litere koczy sie twoje imie …”

    Hoppla ! Co to za mistyfikacja….

  29. krolowa bona
    1 lutego 2019 at 03:49

    @Incjator …oj !!! Cos komentator zaczyna kiepsciec…

    O jaka to anegdote chodzi i o jaka hrabine ???

    To fracuzka krolowa Maria Antonina jak jej doniesiono, ze caly Paryz objety jest protestami i glodny lud domaga sie chleba, ktorego brakuje… rzekla:” jesli nie maja chleba, niech jedza ciastka…” co nie jest zadna anegdota a faktem historycznym opisywanym w dokumentach historycznych i archiwalnych i uwazane za poczatek rewolucji francuskiej…..

    Wyglodzony tlum nie widzac zadnej reakcji ze strony dworu na glod i nedze pospolstwa i okradanie go z wszelkuego dobytku najpierw zgilotynowal krola a potem i sama Marie Antonine, ktorej nie udalo sie zbiec w przebraniu z Paryza…te wydarzenia daly poczatek rewolucji francuskiej…

    Niestety neoliberalizm utworzyl nowa arystokracje, finansowa, ktora okrada i wysysa cale wspolczesne francuskie pospolstwo a Macron zabiera im kazdy kes i obklada daninami na rzecz bogatych, ktorych segmentowo pozwalnial z prawie wszystkich podatkow a tymi oblozyl ludzi pracy, oni maja przynajmniej placic 51-53% swoich dochodow na utrzymanie bogaczy…. mocne francuskie zwiazki zawodowe rozbilo CIA i to juz w latach 70-tych… o czym to komentator mowi….o jakim to rozpieszczeniu…. widze, ze jeszcze dziala propaganda zachodnich sluzb specjalnych z lat PRL-u……o arcytragicznych, gospodarczych konsekwencjach wprowadzenia waluty €uro we Francji slyszal Pan czy nie slyszal ?
    Waluta €uro pasuje do sytuacji gospodarczej i politycznej tylko Niemcom i Holandii i dopoki nie wycofa sie tej waluty z obiegu moze wkrotce dojsc do tragedii…..Niemcy powinny opuscic €uro..czy to trzeba 3WS by cesarzowa to zrozumiela …widze, ze bez Marine Le Pen tu sie nie obedzie …..Niemcy bali sie jak diabel swieconej wody konkurencji z Wloch i z Francji i przymusili ich do przyjecia €uro a to ni tak ni siak nie pasuje ani Francji, ani Wlochom ani Portugalii czy Hiszpanii, rewolucje zmierzajace do obalenia lub wyscia z €uro sa krwawo tlumione…

    Co tu dzisiaj pod tym felietonem ja czytam….. salwy zawisci i niekompetencji oraz nabijanka z ludzkiej niedoli…..a we Francji globalizacja i neoliberalizm na 102…..a cesarzowa zatyka sobie uszy i oczy az bedzie za pozno….

    Komentaroka @wieczorynka…z tym winem to doprawdy “niewypal”….

    Pokoj duszom 20-tu zabitym podczas protestow zoltych kamizelek i ponad 1700 ciezko poranionym policyjnymi kulami “flash”,ktore miazdza kosci i oczy oraz wyrywaja “mieso” spod czaszki….

  30. Bible Freak
    1 lutego 2019 at 10:44

    królowa bona: “Niestety neoliberalizm utworzyl nowa arystokracje, finansowa, ktora okrada i wysysa cale wspolczesne …”

    Nadmierna koncentracja bogactwa w rękach mniejszości, musi doprowadzić do zubożenia większości, destabilizacji gospodarki i katastrofy.

    Jak to pokazuje historia na licznych przykładach, uprzywilejowane kasty oraz służebne wobec nich warstwy (np pracownicy mediów i intelektualiści), są krótkowzroczne i oderwane od rzeczywistości.

  31. Miecław
    1 lutego 2019 at 10:59

    @Ali. 31 stycznia 2019 at 15:42

    Uwaga do ostatniego akapitu. Otóż gdyby nie dzika prywatyzacja i wrogie przejęcia naszego przemysłu w celu jego zniszczenia, wcale w Polsce nie musiałoby dojść do obniżenia dochodów. Wręcz przeciwnie, bo po lekkim uwolnieniu prywatnej działalności gospodarczej w drobnej wytwórczości, która już istniała, ale poszerzając to dalej, przy zachowaniu własności przedsiębiorstw państwowych i ochrony ekonomicznej pracownika, mogliśmy być prawie samowystarczalni i robić to co Chiny, czyli powoli ściągać kapitał i technologię. Ale musielibyśmy mieć oczywiście zamknięte granice i walczyć cłami z zachodnim imperializmem.

    PGR-y też przynosiły zyski, nie musiały być z przyczyn politycznych wykończone, a dziś wiemy, że były to decyzje polityczne i Wałęsa będzie się smażył w piekle za zniszczenie milionom ludzi życia. To samo rolnicy. Naprawdę w latach 1988-1990 zaczęło im się super powodzić, moi rodzice wiele zyskali na gospodarstwie rolnym samowystarczalnym przy 15 ha i gdyby to trwało dalej, to nasz przemysł zasilając rolnictwo w technologię, a mieliśmy praktycznie wszystko mógłby się rozwijać. To samo z innymi gałęziami. No ale przyszedł rozkaz od zachodnich mocodawców i zdrajcy musieli wszystko zniszczyć.

    Oni doskonale wiedzieli, że jeżeli przetrwalibyśmy 10 lat, to potem już mogliby nam nagwizdać. Można było iść tzw. trzecią drogą, ale do tego musielibyśmy mieć zaplecze intelektualne na uczelniach wyższych, a tam niestety była tylko postszlachecka inteligencja bez inteligencji plus trochę nowej niby inteligencji chłopskiego pochodzenia, ale pod wpływem tych pierwszych “autorytetów”. Zresztą w praktyce w PRL-u ta inteligencja post-szlachecka wpuszczała do swego środowiska w tzw. naukach społecznych, humanistyce, tylko tych, którzy byli spolegliwi. Bardziej myślących się bano, bo nie chcieli robić sobie konkurencji. Nepotyzm był ogromny, i tak już pozostało do tej pory. Selekcja negatywna na uczelniach wyższych ma miejsce od czasów sanacji. Tylko czasami udaje się przez to sito nepotyzmu przedostać jakiejś wyjątkowo inteligentnej osobie, ale ona wtedy ginie w tłumie indolencji umysłowej.

    Więc nie mieliśmy szans ma ratunek, gdy padł ZSRR, bo nie mieliśmy odpowiedniego zaplecza intelektualnego i elit, które potrafiłyby zrobić to co zrobiono w Rosji od czasów Putina lub w Chinach. Aczkolwiek uznaję, że rządy Jelcyna miały na celu uśpienie czujności zachodu, więc tak naprawdę ich elity wiedziały co zrobić, żeby nie stać się kolonią zachodu.

  32. wlodek
    1 lutego 2019 at 11:10

    Królowo, poszłaść po całości, chaos się pogłębia. Ja że swoimi skromnymi komentarzami stawiam sobie zadanie zabrać głos wtedy gdy niektóre komentarze stwarzają wrażenie że ceniony O.P zamienia się w rusofobiczną tubę, lub są świadectwem że średniowieczne idee są wiecznie żywe! Pozdro!

  33. Bible Freak
    1 lutego 2019 at 12:29

    “są krótkowzroczne i oderwane od rzeczywistości”

    I nie panują nad swoją żarłocznością 😉

    “Dyskretny Urok Burżuazji”, kluczowy moment od minuty 2:55:

    https://youtu.be/YOsobfjQt7k?t=2m55s

  34. fly
    2 lutego 2019 at 15:59

    Najpierw wyjaśnienie – ktoś napisał , że Francja niczego nie produkuje , co jest WIERUTNĄ bzdurą ! Francja produkuje WSZYSTKO ( prawie )
    w takim stopniu , w jakim Polska NIGDY nie będzie !

    Wymieńmy – największy koncern samochodowy , wraz z Nissanem , elektrownie atomowe , samoloty – wojskowe i cywilne np. A380 , broń , największe stocznie , szybkie pociągi , high tech też , wielkie rolnictwo , gigantyczny przemysł turystyczny . Łatwiej NIE wymienić niż wymienić !

    Te protesty zaczęły się głownie od diesli , które kiedyś były promowane , a Macron chciał z początku iść szaloną drogą RFN i promować elektryki , co jest drogą do nikąd ! Od tego się zaczęło .

    Swoje robi wspólna waluta , promująca najsilniejszego – Niemcy .

    Ale największy DIL zrobiła polityka przenoszenia ONGIŚ przez kapitalistów swojej produkcji do Chin ! Bo to NIEPRAWDA co mówią o światowym handlu niektórzy (!) tzw. ekonomiści , że globalny jest dobry . Kiedy jest to jest ! Zachód urósł w siłę z barierami celnymi ! Zachodowi było dobrze , kiedy eksportował swe dobra do Chin , ZSRR , PRL itp. – czyli krajów , które MUSIAŁY to kupować !

    Chiny ( teraz Indie ) miały robić rzeczy “brudne” – typu przemysł ciężki , którym łapek nie chciało się brudzić “francuskim pieskom” Zachodu . Ale Chińczycy poszli dalej , wykorzystali WSZYSTKO co mogli ( w przeciwieństwie do Polski ) i opanowują coraz to nowe gałęzie produkcji . Nie chcą tylko kopać węgla !
    Więc na tej zasadzie , że na małej uliczce nie mogą przeżyć dwie cukiernie , tak i Zachód z wieloma swymi produktami musiał się zwinąć kosztem Chin . Stąd nie produkują wielu rzeczy i stąd bezrobocie !

    A teraz jest już ZA PÓŹNO , jak wszyscy wiedzą . Chiny są głównym ( praktycznie ) graczem na rynku dóbr i każdego dnia gigantyczne kontenerowce wiozą ich dobra do Europy i USA .

    Więc o tyle ( może trochę mniej ) dóbr wytworzonych Zachód jest do tyłu ! Proste !
    Więc Ali ma rację z powściąganiem apetytu , bo to co było “SE NE WRATI ” ! ( przykro mi Królowo Bono )

    Najbogatsi zaś , na całym świecie bogacą się głównie i często na papierze , tylko dzięki spekulacjom giełdowym . Miał być na to szlaban , ale gdzie tam ! Więc słyszymy , że np. Amazon “zyskał” x miliardów $ ” . Zyskał ? Ten paczkomat o chorej kapitalizacji ?

    Oczywiście w danym momencie przekłada się to na Bentleye , jachty i prywatne jety , o czym przeciętny człek może tylko pomarzyć !

    To fundusze hedżingowe włożyły płynną gotówkę ( świat jest zas…ny luźną kasą ) i dana firma “zyskała” .

    Być może więc żółte kamizeli będą musiały powściągnąć apetyty , o ile Macron nie zrobi głupstwa ( nie sądzę żeby zrobił ) i nie wyśle swoich wojsk np. do Wenezueli .

    Dużym krajem w UE , który mało co produkuje jest GB czyli UK jak kto woli . Zarabiają głównie dzięki City – czyli cyrkom finansowym .

  35. fly
    2 lutego 2019 at 17:23

    Królowo Bono , Twój mądry komentarz z 1.02 godz.1.59 .

    Masz rację , od tego się zaczęło . Właśnie zaczął upadać ZSRR i kapitał podniósł głowę .
    Tylko pytanie – czy dziś , kiedy lwią część produkcji przejęły Chiny ( “dzięki” kapitalistom ) i zaraz Indie , da się wrócić do “dawnych dobrych czasów ” ?

  36. fly
    2 lutego 2019 at 17:53

    Królowo B. , Twoje wpisy niosą najwięcej wiedzy . Tak jak opodatkowanie diesla przelało czarę goryczy we Francji , gdzie indziej może też przelać !

    We Francji , podobnie jak w III Rp polikwidowano masę połączeń publicznych – kolej/autobus . Więc ludzie chcąc pracować MUSZĄ czymś jeździć ! Jak dostali kolejnego kopa to się zbuntowali !
    Słusznie !

    Porównam sytuację polską . Zewsząd słyszycie , że Polacy kupują stare auta z Zachodu . W tym diesle ( po szaleństwach RFN ) .
    Oczywiście w mediach jest pełno reklam nowych samochodów . Ściema . Większość nowych kupują floty !

    Teraz dalej – coś jak we Francji . Otóż 1/3 (!!!) terytorium Polski NIE MA komunikacji publicznej . Prywatnej zbiorowej też , bo im się nie opłaca . Podkreślam oficjalne dane – JEDNA TRZECIA ( 33%)

    Więc fakty : żyjesz w POWIECIE ( to są nawet duże ośrodki ) , jeszcze gorzej w gminie i masz dojechać do roboty …
    Czym ? Zlikwidowano od PRL ca 30 tys. km. linii kolejowych !!!
    Owszem , pojedziesz Pendolino z kompem na kolanach z W-wy do Krakowa . WOW ! Spotkasz nawet posła !
    I tu wiedza ludzi z wielkich miast się kończy …

    Ze wsi do gminy lub powiatu NIE POJEDZIESZ ! Chyba , że swoim autem za 3-5 tys co ci miastowi wypomną , że kupujesz starocie , albo liczysz na sąsiada ( możesz liczyć ) .
    Co mają zrobić ludzie starzy , bez środków na auto lub umiejętności ???
    Zasnąć w nieogrzewanej chałupie . Tyle im liberalny kapitalizm proponuje . Po jakimś czasie gmina sprzeda grunt pod jakąś (?) inwestycję miejscowych bonzów .

  37. Miecław
    2 lutego 2019 at 18:13

    @fly. 2 lutego 2019 at 15:59

    Słuszne uwagi. A dla zachodu nadszedł czas odwróconej kolonii i to jest dopiero początek, bo coś mi się wydaje, że prawdziwa inteligencja przesunęła się na obszar euroazjatycki.:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up