Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Zawsze należy szanować Prezydenta Rzeczypospolitej!


 Być może większość z widzów sobotnich wydarzeń w Gdańsku przeszła nad tą sprawą do porządku dziennego, wielu jej w ogóle nie odnotowało. Jest to kwestia delikatna i w istocie dorozumiana, ponieważ nic się nie stało. W zasadzie pan Prezydent i premier – przełknęli żabę i już po temacie. Jednak chodzi o zasady, a te muszą być co do zasady przestrzegane bez wyjątków. W tym przypadku nie było powodu, żeby wyjątek poczynić.

Na pogrzebie organizowanym przez samorząd miasta Gdańsk, najważniejszy człowiek w państwie otrzymał miejsce wskazane przez organizatorów (wedle dostępnych informacji na życzenie rodziny zmarłego) w jednym z kolejnych rzędów (był to piąty rząd) ław kościelnych.

Żeby było śmieszniej, pan Prezydent Duda, stał w piątym rzędzie gdańskiego kościoła ramię w ramię z panem Mateuszem Morawieckim Prezesem Rady Ministrów, który zdaje się dzień wcześniej zgodnie z obowiązującym prawem, powierzył zarząd komisaryczny nad Gdańskiej jednej z osób zastępujących tragicznie zmarłego Prezydenta miasta.

Bezwzględnie to jest problem! Zwłaszcza, że to było celowe i zamierzone, a w pierwszym rzędzie siedzieli byli Prezydenci państwa oraz m.in. były prezydent Niemiec pan Joachim Gauck. Jak również aktualnie sprawujący swój urząd w Unii Europejskiej pan Donald Tusk.  

Tradycja polska nakazuje żeby pierwsze ławy w kościołach w trakcie mszy w ogóle, a w trakcie uroczystych mszy pogrzebowych przeznaczyć dla rodziny zmarłego i jego bliskich. Jak również, żeby uszanować jej decyzje związane z organizacją pogrzebów. TO JEST BEZWZGLĘDNIE SŁUSZNE I POWINNO BYĆ PRZESTRZEGANE. Jednak pewnych rzeczy się nie robi.

Przy czym król Polski, dziedzic, magnat, rajcy miejscy i inni przedstawiciele władzy w Rzeczypospolitej zawsze mieli miejsca wydzielone w kościołach. Zasada jest banalna – najważniejsza osoba, ciesząca się największym autorytetem, nawet jeżeli tylko formalnym. Powinna mieć wskazane miejsce najważniejsze, najdostojniejsze i najbardziej znaczące, zaraz przy najbliższych zmarłemu. Inną kwestią jest to, czy osoba będąca autorytetem z tego przywileju skorzysta (prawdopodobnie przymusi ją ochrona). Jednak chodzi o sam fakt. Wyjątek można zrobić tylko dla dostojnych gości, których obecność na wydarzeniu jest czymś nadzwyczajnym. Przykładowo jeżeli jest to były Prezydent innego państwa, powinien mieć miejsce przy Prezydencie państwa przyjmującego, najbardziej eksponowane.

Prezydent Rzeczypospolitej kimkolwiek by on nie był, to odpowiednik KRÓLA POLSKI. To urząd uosabiający CAŁY majestat naszego PAŃSTWA. Wszystko co jest w państwie najlepsze i wszystko inne też, ma służyć Prezydentowi, zawsze i bezwarunkowo – ponieważ Naród wybrał pana Prezydenta – powierzając mu władzę. W akcie wyborczym miliony Polaków, którym chciało się pójść na wybory, wskazało konkretną osobę jako przywódcę państwa. Trzeba to uszanować lub milczeć. Inaczej każdy, kto uderza w urząd Prezydenta Rzeczypospolitej – uderza w Rzeczypospolitą i jest wrogiem naszego państwa i nas wszystkich.

Jeżeli uznajemy państwo, jeżeli uznajemy prawo i jeżeli chociaż minimalnie i formalnie szanujemy się nawzajem, to również musimy uznawać autorytet (chociażby tylko formalny) urzędu prezydenckiego, a w konsekwencji traktować z należytym (czyli najwyższym i wyrażanym bezwzględnie) szacunkiem osobę, która go piastuje. Dotyczy to wszystkich, także wdów i rodzin tragicznie zmarłych. Ponieważ nie ma niczego i nikogo ważniejszego w naszym kraju, niż sama Rzeczpospolita – nikt i nic, nie może być nad nią wywyższony (chociaż niestety czasami tak bywa).

Wskazanie Prezydentowi państwa miejsca w kolejnym rzędzie na publicznej uroczystości jest nietaktem. Jest uchybieniem jego godności, a zarazem ujmą dla państwa i nas wszystkich. Jeżeli tymczasowe władze Gdańska były jedynie wykonawcą woli i pomocnikiem rodziny, to nie zmienia faktu, że obowiązuje je protokół. Tenże nakazuje określone postępowanie i nie ma od niego odstępstw. Rolą władz samorządowych powinno być przekonanie rodziny, do wyrażenia zgody na zachowanie zasad protokołu. Jeżeli to się nie stało to wielka szkoda. Ponieważ nikt i nic nie może stawiać się przed państwem, a zarazem jego Prezydentem. Nie bo nie. Nie i koniec. Nie ma żadnych „ale” w tej materii. Można to zilustrować w ten sposób, że Prezydent siada do stołu pierwszy, wychodzi i wchodzi kiedy chce, gdzie chce i o każdym czasie, mówi co chce, a inni winni są co najmniej milczeć w jego obecności. Ponieważ jest najważniejszą osobą w państwie. Za nim jest Marszałek Sejmu i dalej pan premier. Te kwestie kolejności „dziobania” reguluje Konstytucja.

Pana Prezydenta jako polityka można krytykować w pełnym zakresie jego politycznej odpowiedzialności, jednakże tylko i wyłącznie w kategoriach odpowiedzialności za czyny i zaniechania, których się dopuścił w wymiarze politycznym. Natomiast jako osobie należy mu się najwyższy szacunek, zawsze i bezwarunkowo, dodajmy – ktokolwiek, by nim nie był!

Sprawa jest w istocie niesmaczna. Nie powinna była się wydarzyć. Ponieważ jeżeli sami sadzamy swojego Prezydenta w piątym rzędzie, to co o nim pomyślą obcy? Co w konsekwencji pomyślą o nas? Właśnie dlatego to jest ważna sprawa. Jakkolwiek należy uszanować wolę rodziny.

Tags: , , ,

8 komentarzy “Zawsze należy szanować Prezydenta Rzeczypospolitej!”

  1. Inicjator
    24 stycznia 2019 at 05:00

    Trudna kwestia, bo smutku i złych emocji było tam wiele.

    Ale rozwiązanie zgodnie z protokołem powinno mieć miejsce.

    Poza tym rządzący ZAWSZE powinni utrzymywać minimalnie poprawne stosunki z nielubianymi politykami z opozycji, bo w razie wypadku – nie wiadomo jak się zachować.

    Błędem jest traktowanie przeciwników politycznych jako WROGÓW.

    Wówczas rodzina zmarłego (kogokolwiek) – nie ma innego wyjścia niż ignorowanie postaci Prezydenta/Premiera/ itp. VIP-ów.

    Z drugiej strony Prezydent i Premier MUSIELI tam być …

    Wnioski:

    Nie należy WDEPTYWAĆ w ziemię i obrzucać błotem przeciwnika, gdy się akurat ma władzę i posłuszne służby oraz media.

    Zaczęło się od “podawania nogi”, potem buczenia na kilku pogrzebach.

    Totalne zdziczenie i brak szcunku dla zmarłych.

    Pora z tym skończyć, skoro uważamy się za Europejczyków w dodatku wcześniej używających widelców od Francuzów …

    Ale tu jest jeszcze Macondo.

  2. Sławomir
    24 stycznia 2019 at 05:21

    Też nie mogłem tego zrozumieć że prezydent Niemiec siedzi w pierwszym rzędzie z protegowanym swojej kanclerz i innymi zdrajcami (w tym komuchem) a Prezydent Niezłomny został usadzony jak ubogi krewny gdzieś z tyłu i to razem z premierem. To skandal za to ta pani co się kreuje na nowego zbawcę Wolnego Miasta Gdańska powinna być usunięta z funkcji.
    Ostatnia kwestia jest kluczowa, nie powinniśmy się sami tak traktować bo inni w ogóle nas nie będą szanować.

  3. wlodek
    24 stycznia 2019 at 08:38

    Widzę że Krakauer przeczy samemu sobie. Miało być ” ciszej nad tą trumną”a jest inaczej. Już odezwał się komentator który jednego nazwał “komuchem”drugiego “protegowanym” a Marionetkę wywyzszył na “Niezłomnego”., a jeszcze chce pozbawić funkcji A to dopiero początek hejtu!

  4. Martin
    24 stycznia 2019 at 09:54

    Inicjator: “Wówczas rodzina zmarłego (kogokolwiek) – nie ma innego wyjścia niż ignorowanie postaci Prezydenta/Premiera/ itp. VIP-ów.”

    Ma wyjście – może po prostu wyjść, co by było gorszym skandalem.

  5. Gh2000
    24 stycznia 2019 at 19:01

    No i co z tego że ma pan rację jeżeli ciemny lud sądzi że prezydent to jest człowiek który zjeżdża na nartach

  6. wieczorynka
    24 stycznia 2019 at 19:34

    Prezydenta Dudy nie będę żałowała, zwłaszcza, że zawładnął imię mego kota, który wabi się Duduś.

    Natomiast pozdrawiam wszystkich “Komuchów” czyli socjalistów. Kocur Duduś przytaknął i przycisnął klawisz enter, czyli koniec mojego pisania.

  7. wieczorynka
    24 stycznia 2019 at 20:19

    Lud nie jest ciemny i wie więcej aniżeli się rządzącym wydaje.

    Jak chodzi o jazdę na nartach, to w tej dziedzinie jestem na średnim poziomie , zatem nie podejmuję się konkurencji z p. Dudą. Choć kto wie może nawet w moim wieku by mi się udało.

  8. Miecław
    24 stycznia 2019 at 22:13

    Na szacunek trzeba sobie zapracować bez względu na pełnioną funkcję, czy zajmowane stanowisko. Jeżeli się firmuje na wielu obszarach skrajnie nieodpowiedzialną politykę jednej partii (oczywiście z wyjątkami), to trudno oczekiwać szacunku od pewnych środowisk i potem takie są właśnie efekty. Jak pamiętam Prezydent miał łączyć naród i po początkowym nawet zachwycie, że wreszcie może będziemy mieli takiego człowieka z sercem po stronie dobra i niezależności, równości i sprawiedliwości, to życie, a w zasadzie prezes szybko zweryfikował nadzieje wielu Polaków.
    Niestety to kolejny “policzek”, który Prezydent otrzymał, a przy okazji całe PiS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up