Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

14 grudnia 2018

Wzrost PKB o 100% w 8 lat! Niech z komunizmu śmieją się już tylko idioci!


 Hu Jintao na 18-tym zjeździe Komunistycznej Partii Chin wyznaczył cele do osiągnięcia w najbliższym czasie dla państwa Chińskiego, w przemówieniu przywódcy była mowa o jedenastu wskazaniach: rozwój nauki, ograniczenie korupcji w kręgach rodzin najwyższych urzędników państwowych, powstrzymanie się od kopiowania zachodniej drogi reform politycznych, porozumienie pokojowe z Tajwanem, walka z wszelkimi przejawami korupcji, poprawa zarządzania strukturami partii, Chiny mają prowadzić pokojowy rozwój, potrzebne jest przyśpieszenie modernizacji potencjału wojskowego, przy czym szczególnie istotne będzie rozwijanie IT do zastosowań militarnych, całość rozwoju państwa ma zwracać uwagę na wymiar ekologiczny, wskazany jest rozwój potencjału morskiego. Jako generalny cel strategiczny państwa wyznaczono podwojenie PKB do roku 2020 i to z uwzględnieniem, jakości życia ludności wiejskiej.

Jest oczywistym, że chiński komunizm uległ bardzo dalekiej modyfikacji, to nie jest klasyka w wydaniu Marksa i Lenina, ich droga do równości i sprawiedliwości społecznej okazała się zupełnie inna. Na obecnie trwającym zjeździe Komunistycznej Partii Chin siedzą obok siebie ubodzy rolnicy z północnego zachodu Chin i miliarderzy z wybrzeża. Nie mamy żadnego prawa oceniać tego systemu i wymądrzać się na temat praw człowieka i innych tym podobnych istotnych kwestii, gdyż oni mają inne priorytety. Chiny to gigant, trwający bezustannie ponad 5000 lat! Kilkadziesiąt lat mariażu z komunizmem zmodyfikowanym na własną potrzebę jest tylko małym epizodem w ich historii. To po prostu najbardziej efektywna forma zarządzania tym wielkim państwem, posiadającym własną cywilizację, która okazała się bardzo przydatna w chwili wielkiej próby, jaką była ostatnia wojna światowa i prawie skuteczna próba Japońskiej kolonizacji. Zgodnie z wielkim japońskim planem – Chiny miały stać się tym dla Japonii, czym była Australia dla Wielkiej Brytanii – rezerwuarem. Obecnie np. Tybet pełni tą rolę – albowiem ma pecha mieć strategiczne znaczenie dla Chin, więc jest skolonizowany. Nie mamy prawa, – jako osoby z zachodu wytykać Chińczykom tego, że kogoś krzywdzą, albowiem wyglądamy śmiesznie, jako potomkowie imperiów kolonialnych. Z perspektywy Pekinu zachodni bełkot o prawach człowieka nie jest niczym innym niż kłamstwem wykorzystywanym przez soft power do osiągnięcia istotnych celów politycznych, – jakimi są wszelkie próby rozmiękczenia chińskiego systemu od zewnątrz. A na to nie będzie w Pekinie zgody. Już nigdy.

Chiny z kraju, który u progu lat 50 tych miał zupełnie na serio problem głodu! Awansowały do roli globalnego mocarstwa numer jeden, z którym wszyscy muszą się liczyć, czy to im się podoba czy nie. Chińska strategia na rozwój to licencjonowany kapitalizm pozwalający na produkcję wszystkiego, co tylko można sprzedać. Jednakże to jest tylko środek do osiągnięcia celu jakim jest akumulacja kapitału – finansowego, ludzkiego, technologicznego – innymi słowy modernizacja państwa i społeczeństwa, ale realizowana w sposób odpowiadający chińskim założeniom strategicznym! Podstawą wszystkiego w ich strategii jest zachowanie kontroli nad własnym systemem, albowiem tu jest właśnie ich najsłabszy punkt – Chiny są największym problemem dla samych siebie. Dlatego idea państwa środka zakłada przede wszystkim stabilizację, a do tego zmierza zarówno cel generalny jak i wszystkie z 11 przytoczonych punktów. Problemem świata może być jedynie niezrozumienie prostej zależności – im ważniejsze i bogatsze stają się Chiny, tym dalej sięgają ich pola bezpieczeństwa, których będą strzec za wszelką cenę. Nie planują rozbudowy marynarki wojennej żeby kogoś atakować, ale zrobią to, jeżeli zostanie naruszona przestrzeń ich interesów, które jawnie i uczciwie komunikują. Takie są prawa imperium rosnącego w siłę, trzeba to zawczasu zrozumieć zwłaszcza, że sami je budujemy outsoursując do Chin nasze miejsca pracy i kupując ich produkty – utrzymując je! Póki Chiny akumulują kapitały – nic nam nie grozi, jednakże nie ma pewności co będzie dalej celem ich aspiracji – jak już osiągną poziom rozwoju technologicznego zachodu lub go przekroczą co jest wielce możliwe. Trzeba zrozumieć, że tak jak w pewnym okresie historii nie dało się powstrzymać rzymskich legionów, w jeszcze innym brytyjskiej Royal Navy a obecnie nie da się pokonać US Army, tak właśnie jesteśmy świadkami wzrostu potęgi Chin, które zaczynają swoją nową drogę, z której nie da się ich zawrócić ani powstrzymać. Być może uda się z nimi prowadzić dialog, co samo w sobie będzie już sukcesem, pozwalającym na jakikolwiek udział w procesie a przez to jakąś formę sterowania nim. Jednakże już samo uświadomienie sobie tego faktu jest tak trudne, że prawie na pewno dojdzie do konfliktu.

W pogrążonej w oparach post-smoleńskiego absurdu Polsce chyba nikt nie zauważył jak wygląda określanie celów strategicznych. Idioci śmieją się z Komunistycznej Partii Chin i centralnego sterowania, ale zupełnie przemilczają fakt skuteczności tamtego uporządkowanego „na górze’ systemu np. w porównaniu ze sparaliżowaną Unią Europejską lub obrośniętymi w tłuszcz Stanami Zjednoczonymi. Jakież to „dziwne” – ustępujący przywódca kraju mówi, że celem rozwoju państwa przez kolejne 8 lat będzie podwojenie dochodu narodowego, a nikt nie uderza się w głowę mówiąc, że to nie możliwe. Ciągłość władzy zapewnia utrzymanie priorytetów, nikt nie próbuje podważać wyznaczonej drogi, albowiem wskazany cel jest po prostu dla wszystkich korzystny. Całość dyskusji ma charakter jawny, a że moderowany? Proszę wskazać system, który nie ma wewnętrznych czynników zarządczych i organów sterujących? Nawet jeżeli to możliwe, to taki system jest w stanie entropii – jak np. zepsuta przy porodzie Unia Europejska.

Warto uczyć się od lepszych. Nie mamy szans na budowę tak skoncentrowanego systemu jak Chińczycy, albowiem pamiętajmy, że ceną, jaką płacą jest wolność. Jednakże nasz model też ma swoje zalety, które w sprzyjających okolicznościach i po nadaniu im odpowiedniego znaczenia mogą przynieść nie gorsze efekty i stworzyć nam możliwości o jakiś inni mogą tylko marzyć. Prędzej czy później nawet chiński system uderzy w barierę entropii, a będzie to stosunkowo szybko sądząc po prędkości ich rozwoju. Tym razem nie da się ich nabrać na dżinsy i popularne napoje gazowane. Co więcej, nie da się ich przerobić żadnym „-izmem”, bo mają już komunizm. Wniosek? Chin nie da się pokonać. Z zewnątrz to bardzo trudne, prawie nie możliwe. Działając od wewnątrz – poprzez propagandę konsumpcjonizmu i wolności też, dlatego trzeba nauczyć się z nimi żyć. Nawet jeżeli niezwykle trudno będzie nam zaakceptować, że od pewnego dnia to my będziemy pracować dla nich… To tylko kwestia przyjęcia przez ich kierownictwo odpowiedniej strategii, wskazania celów i dążenia do nich. Jednakże, czy my w Polsce wiemy, co to strategia? Czy ktoś dostrzega potrzebę jej sformułowania?

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

One Response “Wzrost PKB o 100% w 8 lat! Niech z komunizmu śmieją się już tylko idioci!”

  1. PZ
    9 listopada 2012 at 11:23

    Wladza jest komunistyczna (choc i to jest prawdziwe calkowicie tylko na szczeblu centralnym), gospodarka jest kapitalistyczna (na pewno bardziej niz to co jest w Unii Europoejskiej, czy USA), a polityka jest merkantylistyczna.
    Taka azjatycka mentalnosc przeszczepu na wlasny grunt tego co jest skuteczne. Ponadto o tym kto w Chinach zainwestuje i w jaka branze i na jakich zasadach decyduja oni sami, a nie mityczni inwestorzy. Nie ma sie wiec co dziwic, ze w Chinach majtek i podkoszulek juz raczej nie produkuja, natomiast sa liderem w produkcji paneli slonecznych i turbin wiatrowych.
    Po Japonii, Tajwanie, Korei Pld., Singapurze, w kolejce do skutecznej transformacji stoja Chiny.
    W czasie kiedy Chiny wyciagaja ludzi z biedy, circa 300 milionow do tej pory sie udalo, w Polsce jako reakcje na wzrost liczby zyjacych ponizej minimum socjalnego, GUS zmienia definicje liczenia biedy. Są trzy rodzaje klamstw: klamstwa, bezczelne klamstwa i jest statystyka.
    Jak sie dorobimy strategow w Polsce to moze i strategia bedzie, chwilowo jest strategia “jakos to bedzie”.
    Pozytywne jest juz samo to, iz dostrzega Pan (nawet na niszowym portalu), ze strategii nie ma, no i daje sygnaly co powinno sie w niej znalezc. Energia atomowa oraz bomba atomowa to priorytet, ktory powinien w takim dokumencie figurowac na samej gorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up