Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 stycznia 2019

Amerykanie nie chcą być już dłużej frajerami to znaczy żandarmem świata (cz.2)


 Osiągnięcie oszczędności na bezsensownych wojnach w Afganistanie i Syrii, przy zachowaniu obecności w strategicznym Iraku – to sposób na oszczędzenie mniej więcej około 30-50 mld USD rocznie. Prawdopodobnie nie jest tak ważna kwota, jak sam fakt, że “Prezydent oszczędza pieniądze podatników”. Nie mówiąc już o stratach w ludziach, które zawsze są trudne politycznie. Dodatkowo, jak kraje południa Zatoki Perskiej poczują presję Iranu, a o to przy ograniczeniu amerykańskiej obecności w regionie będzie bardzo łatwo, to natychmiast rozwiążą sakiewki, a ich zasoby generalnie nadal są nieograniczone w tym znaczeniu, że wydanie 60-100 mld USD rocznie na broń Made in USA przez kraje południa Zatoki Perskiej jest jak najbardziej możliwe i prawdopodobne. 

Mamy więc aspekty polityczne tej redefinicji polityki zewnętrznej USA i związane z nimi kwestie czysto ekonomiczne. Oni doskonale wiedzą co robią, zwłaszcza że mają pełną świadomość, bo przecież nie są naiwnymi dziećmi, że nie są w stanie na terenie Syrii konkurować z legalnym państwem syryjskim i jego sojusznikami tj. Federacją Rosyjską i Iranem. 

Na tym wszystkim właśnie najbardziej zyskują te dwa kraje. Regionalnie Iran umocni swoją potęgę i wpływy, ponieważ bez presji USA w Syrii, będzie o wiele łatwiej zaprowadzić tam taki porządek, jaki jest oczekiwany w Teheranie i Damaszku. Jak również regionalnie i globalnie – Rosja, ponieważ to właśnie ten kraj w świetle amerykańskiej porażki jawi się jako jedyny realny gwarant “usługi”, której zaczyna bardzo brakować na globalnym rynku tj. bezpieczeństwa. Rosja pokazała na przykładzie Syrii, że jest wiarygodnym, pewnym i wartym każdych starań sojusznikiem. Widzą to wszystkie kraje w regionie, jak i inne kraje świata. Ma to swoje przełożenie na wiele spraw, poczynając od eksportu rosyjskiej broni, który rośnie z roku na rok, a na kwestiach geopolitycznych kończąc. W szczególności w wymiarze regionalnym jest to ważne z punktu widzenia Turcji, która jeżeli zostanie sprowokowana przez USA i poczuje się porzucona, może rozluźnić swoje więzy z NATO. Gospodarczo już realizują ostatni kawałek gazociągu z Rosji pod Morzem Czarnym, dodatkowo Rosjanie mają w Turcji zbudować olbrzymią elektrownię jądrową, jak również dostarczyć doskonałe systemy obrony przeciwlotniczej-przeciwrakietowej rodziny S-300/400. Te kwestie zmieniają porządek świata w jakim funkcjonujemy w stopniu totalnym.

Jest jeszcze jeden mały bliskowschodni kraj (i nie jest to Liban), dla którego to co robią właśnie Amerykanie jest nadzwyczajnie ważne. Obecność wojsk amerykańskich pozwalała służbom specjalnym tego kraju, na podejmowanie na terenie Syrii działań o których nie śniło się nawet największym fanom agenta 007. Teraz dalej będą robić swoje, ponieważ mają w tym interes, tylko nieco delikatniej. Poza tym wraz z przejmowaniem kontroli nad kolejnymi częściami terytorium Syrii przez legalny rząd w Damaszku, zmniejsza się przestrzeń bez kontroli, gdzie można było np. znajdywać broń chemiczną, czy też dostarczać prawie on-line transmisję w HD z rzekomego bombardowania sierocińca lub inne podobne zdarzenia. Co ciekawe, nie miały one miejsca tam, gdzie są rosyjskie służby humanitarne i chroniące ich siły pokojowe. Dalsze działania tego kraju w tym teatrze są jednym z tych elementów, których nie mogą przewidzieć nawet Amerykanie. Proszę pamiętać, że w interesie tego kraju jest powodowanie, żeby wojna w Syrii i najlepiej w Zatoce – trwała jak najdłużej, ale w takiej formule i z takim natężeniem, żeby dało się ją kontrolować. Amerykanie nie dali sobie rady z tą kontrolą, pozostaje Rosja i Iran. Nie bez powodu premier tego kraju co najmniej dwa razy niedawno odwiedził Moskwę.

Z naszej perspektywy musimy się tej sytuacji bacznie przyjrzeć. Ponieważ sami ślepo miłujemy Amerykę w sposób jednostronny, oczekując już sami nie wiedząc czego w zakresie bezpieczeństwa.   Sądząc po komentarzach w opiniotwórczych mediach krajów bałtyckich, przynajmniej w Estonii i na Łotwie pojawiły się znaki zapytania odnośnie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Zobaczymy co nam przyniesie przyszłość, na pewno zaś – świat z USA w roli nie frajera, czyli nie żandarma jest bezpieczniejszy. W tym wszystkim jest jednak jeszcze jedna istotna okoliczność, bo o ile Amerykanie są w stanie de facto uznać naturalną wyższość militarną i geostrategiczną Federacji Rosyjskiej, co jest jak najbardziej uzasadnione biorąc pod uwagę rosyjskie terytorium i potencjał militarny Rosji. To nie zgodzą się na bycie numerem trzy na świecie – po Chinach i Rosji. Jeżeli Chińczycy będą chcieli wejść w miejsca opuszczone przez Amerykanów, dostarczając tam – usługę – bezpieczeństwa, w tym przede wszystkim przez Amerykanami, to może nas czekać bardzo szybka seria nieoczekiwanych wydarzeń, na które lepiej być przygotowanym. Żarty się skończyły, Amerykanie mogą opowiadać, że nie są frajerami, jednak doskonale wiedza jak gra się w globalnej grze i nie odpuszczą swojej pozycji. A to oznacza, że będą potrzebowali… zastępczych frajerów, którymi będą mogli pozapychać dziury w regionalnych wymiarach globalnego bezpieczeństwa, najlepiej jeszcze na ich koszt…

W powyższym kontekście powinny się nam zapalić czerwone lampki, ponieważ w zamian za poklepanie po ramieniu lub prawo do przyklęknięcia przy biurku w gabinecie owalnym, nasi przywódcy mogą dać się wmanewrować w sprawy, które nie powinny nas interesować. W tym znaczeniu, że raczej nie w wojnę, takimi szaleńcami nie są chyba nawet nasi najgłupsi politycy! Jednak można sobie wyobrazić taki układ pośrednich celów geostrategicznych, które w zasadzie sami już zaczęliśmy budować w oparciu o fikcję międzymorza, czy trój-morza, w wyniku której wymanewrujemy się sami z Unii Europejskiej, zarazem rozluźniając związki cywilizacyjne i militarne z europejskimi członkami NATO. 

34 komentarze “Amerykanie nie chcą być już dłużej frajerami to znaczy żandarmem świata (cz.2)”

  1. Eustachy Sapiecha
    30 grudnia 2018 at 05:52

    Podpalili pół świata i teraz się wycofają do swojej twierdzy i będa udawać że są demokracją i nic się nie stało ? Czy można sobie wyobrazić bardziej bezczelną hipokryzję ?

  2. jm
    30 grudnia 2018 at 06:53

    Amerykanie nie są w stanie niczego już zagwarantiować zwłaszcza bezpieczeństwa. to co zrobili w Iraku jest dowodem na to jakie mają intencje – agresja na niepodległy kraj bez terrorystów, spowodowała że kraju nie ma ludność jest mordowana i powstało na jego ghruzach państwo terrorystyczne …. horror

  3. Denon
    30 grudnia 2018 at 08:56

    Ja bym nie kładł kreski na USA, oni mają olbrzymi potencjał i najszybciej rozwijają technologię. Big data i AI zmieni wszystko. Nie bez powodu chinole inwestują w mega komputery

  4. wlodek
    30 grudnia 2018 at 09:38

    Tylko czy stać nas na wyciągnięcie wniosków o których pisze Krakauer? Czy rola konia trojańskiego amerykańskiej polityki leży w naszym interesie politycznym?Odpowiedzi udzielił Krakauer!A jak przyjdzie nam zapłacić za “awanturki” z Rosją w cenie amerykańskiego gazu to odczują to nie tylko przeciwnicy obecnej władzy!

  5. Predator
    30 grudnia 2018 at 10:26

    Z ich punktu widzenia to tylko gra, jeżeli ktoś myśli że zrobią to co po I szej wojnie światowej, czyli zamkną się na swoim kontynerncie i ograniczą do okradania sąsiadów z południa i północy jest w błędzie. Ze względu na rozwój technologii to USA staną się największym eksporterem węglowodorów na świecie, a nawet jak nie bęedą ich sprzedawać bo transport jest drogi to sami u siebie rozbudują przemysł na nowo przejmując to co ich chciwe firmy outsouircowały do Azji. NIe wiem czy wiecie ale zmieniły się przepisy podatkowe w zakresie reinwestow3ania dochodów zagranicznych przez ich korporacje w tej chwili one zachęcają do powrotu do USA. Oni prawdziwe działania robią po cichu, a Trump jest po prostu frontmenem wystawionym przez waszyngtoński establishment po to, żeby dotychczasowi sojusznicy i partnerzy ograniczyli swoje racjonalne oczekiwania do już podjętych przez USA zobowiązań. Zrobili z niego oszołoma i go izolują, dziękui temu już wycofali się z realnych gwarancji dla NATO (bo 2%), podobnie wobec Japonii i Koreii Południowej, gdzie administracja ukrywała przed Trumpem umowę którą ten chciał zerwać. Oni naprawdę wiedzą co robią i to nie są przypadki.

  6. Inicjator
    30 grudnia 2018 at 11:00

    Idą duże zmiany w geopolityce.

    A Nadwiślańskie Macondo?

    Trwa.

    Mity się rozpowszechniają i umacniają.

    A Pan Mateusz Piskorski nadal siedzi …

    Amen.

  7. Miecław
    30 grudnia 2018 at 11:22

    @Predator. 30 grudnia 2018 at 10:26

    No właśnie tak jest. Wywód popieram i wczoraj też o tym pisałem. Absolutnie świat już nigdy nie powinien uwierzyć Anglosasom.

  8. Miecław
    30 grudnia 2018 at 12:12

    “Rosja pokazała na przykładzie Syrii, że jest wiarygodnym, pewnym i wartym każdych starań sojusznikiem.”
    Faktycznie, ale Polacy tego jeszcze nie zrozumieli, a przykład takich gwarancji bezpieczeństwa i rozwoju cywilizacyjnego mają z okresu PRL, gdzie w tzw. socjalistycznej wspólnocie gospodarczej mieliśmy szansę stać się 10-12 potęgą gospodarczą świata z własnym przemysłem i kulturą, również przemysł zbrojeniowy i wojsko nowocześnie wyposażone bo Rosjanie po partnersku dzielili się technologiami.

    Pomijam już oczywisty fakt uratowania narodu polskiego przed zagładą biologiczną podczas II WŚ, no ale “jaśnie państwo” po wojnie nie mogło darować bolszewikom utraty majątków, więc zrobili wszystko, aby ten porządek i nowy system wywrócić z pomocą religii dominującej. Czasami odnoszę wrażenie, że to “jaśnie państwo” wolałoby, aby zginął cały polski naród, żeby się tylko ich majątki ostały, nawet pod wodzą III Rzeszy nadal chcieliby żyć, ale jako właściciele niewolników, a nie równoprawni obywatele, czego dowodem jest kolaboracja niektórej arystokracji z hitlerowcami.

    No i świetne wnioski końcowe felietonu. Ale jak nie być zastępczym frajerem z takim poziomem “elit”? Pozbawione intelektu i inteligencji styropianowe modlące się towarzystwo wzajemnej adoracji nie jest w stanie zmienić polityki, bo są determinowani swoim chorym antykomunizmem, chociaż komunizm to już pieśń historii. Niestety być może muszą spłacać dawne zobowiązania więc w najbliższej przyszłości nic się specjalnego zmienić nie może.
    https://ptto.wordpress.com/2014/03/23/sekrety-watykanu-jak-papiez-polak-jan-pawel-ii-zaprzagl-polskich-ksiezy-do-wspolpracy-z-cia-przeciw-prl/
    J. Kossecki: https://www.youtube.com/watch?v=FV3n2Ravdgw

    Chociaż to dziwne, ale nawet “Macierewicz przemówił ludzkim głosem?” i krytykuje ostatnio kolonialne podporządkowanie. Co mu się stało? Zawiedziony zwichniętą karierą, czy co?
    https://wolnemedia.net/macierewicz-przemowil-ludzkim-glosem/

    Wypada chyba w tym miejscu przypomnieć opinię publicysty, mimo że kolaboranta niemieckiego o polityce Anglosasów.
    Jan Engelgard przytacza opinie Skiwskiego w recenzji jego książki:
    Jan Emil Skiwski, „To, o czym się nie mówi. Szkice polityczne z lat 1946-1956”, oprac. M. Urbanowski, Łomianki 2014, ss. 344.
    http://www.prawica.net/40996

    Niestety strona została zamknięta, więc podaję kilka cytatów z powyższej recenzji:
    Jan Engelgard pisze:
    “Ale w jego wywodach pojawia się interesujący motyw – teza, że Polska nie ma czego szukać na Zachodzie, nie może wierzyć takim państwom, jak Francja, Anglia czy USA. Przyszłość Polski ma rozstrzygać się na Wschodzie, a kluczowymi państwami dla nas będą Niemcy i Rosja. Skiwski ostrzegał przed Ameryką. Pisał:

    „Ameryka jest olbrzymią rozpędzoną maszyną, z którą nie może być żadnych „dyskusji” i która jest nastawiona na pożeranie. Dosłownie: na pożarcie świata (…) Wszystkie sentymentalne „ale” popiskujące w jej stalowych kiszkach nie zmieniają ani na włos planu zakreślonej marszruty. Ameryka choruje na przerost mięśni. Jej potęga materialna wylewa się poza brzegi. Podstawą jej potęgi jest technika i mowy nie ma o zwekslowaniu potęgi amerykańskiej na jakieś „inne tory”. Wszystko to prowadzi do wniosku, że Ameryce jest potrzebne przeszkolenie cywilizacyjne europejskie, że natomiast amerykańskie przeszkolenie byłoby dla Europy śmiertelną chorobą”.

    Ostrzeżeniom przed USA i Anglią towarzyszyła niechęć do „demokracji”:
    „Demokracją nazywamy w dzisiejszym świecie taki układ stosunków międzynarodowych, w którym Wielka Brytania ma zapewnione panowanie na rynkach świata. Sprawiedliwością – taki system, który nie pozwala innym narodom dążyć do celów, które osiągnęła Wielka Brytania. Każde wyłamanie się z tej aksjomatyki jest pogwałceniem wszystkich praw boskich i ludzkich.
    Istnieje wprawdzie jeszcze jedna definicja demokracji oparta na doświadczeniach polskich. Demokracja jest to mianowicie taki system, w którym myśl: „Musimy zniszczyć naszego konkurenta handlowego”, wyraża się w słowach: „Obowiązkiem naszego honoru jest wystąpić w obronie narodu, którego niepodległości zagraża potężny sąsiad”.

    I konkluzja:
    „Tragedią dzisiejszego wieku jest to, że demokracja, będąca wcieleniem kłamstwa, podjęła walkę przeciw Sowietom, które są wcieleniem przemocy. Nie Dobro walczy ze Złem, ale Zło rozbite na dwa wrogie obozy prowadzi walkę wewnętrzną. Czy to nie zapowiada zbliżającego się tryumfu Dobra?”.

    Z pozoru Rosja jest dla Skiwskiego wrogiem naczelnym, ale tylko z pozoru. Niechęć, a nawet nienawiść do demokracji liberalnej sprawia, że patrzy na Rosję bardziej realistycznie niż wielu obsesyjnych antykomunistów.

    Wyśmiewa zachodnie złudzenia co do Rosji:
    „Alianci wyobrażają sobie, że cała ludność Związku Sowieckiego znajduje się w położeniu więźnia który tylko nad tym myśli, jak wyrżnąć lub zmylić straże i czmychnąć z więzienia. Pogląd nierealny i prymitywny. Prądy opozycyjne w Sowietach istnieją, ale nie są zwrócone przeciw ustrojów sowieckiemu (takie było stanowisko Białych, praktycznie dziś nie istniejące), ale są wyrazem krytycyzmu lub oporu wobec pewne go kierunku polityki rządowej. „Za Lenina było inaczej”, „Stalin by tę sprawę lepiej rozwiązał” – takie są formy opozycji w Sowietach”.

    Rosja jest więc odporna na wpływy zachodniego liberalizmu i to się Skiwskiemu podoba. Chętnie więc widziałby jakąś formę współpracy Niemiec i Rosji przeciwko Zachodowi. Dlaczego? Bo przeraża go wizja zwycięstwa Ameryki:
    „Co tu owijać w bawełnę. Łatwe i szybkie zwycięstwo Ameryki (takie na „mur”, o którym marzy dzisiejszy Polak) byłoby katastrofą i dla nas, i dla ludzkości. Nie trzeba być mocarzem wyobraźni, aby zrozumieć, w co obróciłaby się Europa wychodząca spod obucha trzeciej, na czysto przez Wielkie Demokracje wygranej wojny światowej. Europa wyzbyta swych najcenniejszych pomników cywilizacji, zdziczała w nędzy i głodzie, nagle stająca się obiektem amerykańskiej dominacji ekonomicznej. Jej schorzały organizm nie tylko przyjąłby wszystkie zarazki tego, co Amerykanie nazywają swoją cywilizacją, ale przyjąłby je jako objawienie. Nowa katastrofa, gorsza od wojennej, przeorałaby narody europejskie. Stalibyśmy się posłusznym stadem „odbiorców”, dzikusów oszołomionych zabawkami dla dorosłych, którymi zarzucałby nas dobry Sam”.

    Co więc ma robić Polska? Pisze tak:
    „Zadaniem polityków emigracji jest pracować nad ułożeniem poprawnych i zgodnych interesem Polski (a nie z polską nieokiełznaną uczuciowością), stosunków z Niemcami, tak jak zadaniem polityków działających w kraju jest analogiczne ułożenie stosunków z Sowietami. Polityka nasza musi być dwuogniskowa, bo naród polski żyje w polu grawitacyjnym dwuogniskowym i musi wyrobić sobie trwale drogi porozumienia z obu sąsiadami. Tylko ulica może taką politykę nazwać „rozbiciem”, bo to odpowiada jej prymitywnym wyobrażeniom o polskiej racji stanu. Ulica nazwała „wspaniałym objawem niezależności i scementowania narodu” to, że odcięliśmy sobie wszelkie możliwości porozumienia ze wschodnim i zachodnim sąsiadem. I przed tym samobójczym gestem spala się do dziś kadzidło niemal w każdym artykule prasowym. Zachowujemy się tak, jakbyśmy żyli między Ameryką a Anglią. Prawdą jest jednak i pozostanie nią na wieki, że żyjemy między Niemcami a Rosją”.

    To jest kluczowa myśl Skiwskiego, jego testament polityczny. Polska ma szukać modus vivendi z obu wielkimi sąsiadami i tylko to daje jej perspektywę na samodzielne istnienie. Dominacja Anglosasów nad Polską to złudzenie niepodległości, to nic nie znaczące chorągiewki na samochodach polskich przywódców, to wreszcie groźba używania Polski jako dywersanta na Wschodzie, w ingresie Anglosasów. Dodaje:
    „Nasze rachuby na przychylność Anglosasów (mimo doznanych i nareszcie uświadomionych zawodów) są wciąż jeszcze przesadne. Czynnikiem, który szczególnie wpływa na ochłodzenie naszych stosunków z Anglosasami i budzi w nich rosnącą do nas niechęć, jest nasza niesforność w normalnym codziennym pożyciu. Jesteśmy w ich oczach ludem, który umie tylko dobrze umierać i który można zawsze pchnąć ku ofiarności, kiedy to będzie i m potrzebne.”

    Skiwski idealizował Niemcy, uważając, że to naród odporny na wpływy liberalnej demokracji, wciąż widział w Niemcach bojowników i mocarzy, a nie to co się z nimi stało naprawdę. Wizja Niemiec jako zapory przed Anglosasami (w sojuszu z Rosją sowiecką zdominowaną wedle niego przez praktycznych Niemców) nie wytrzymała próby czasu.

    Po 1990 roku już nie-komunistyczna Rosja zaproponowała Niemcom wielki układ – budowę Europy od Lizbony po Władywostok. Początkowo ta propozycja Władimira Putina wyartykułowana podczas przemówienia w Bundestagu – wzbudziła entuzjazm. Dzisiaj widać gołym okiem, że przedwcześnie. Ideologicznie Niemcy są integralna częścią Zachodu, ze wszystkimi tego konsekwencjami, Rosja zaś stanęła na gruncie wartości konserwatywnych, wrogich liberalizmowi. To pękniecie ideologicznie jest jedną z największych przeszkód uniemożliwiających sojusz Rosji i Niemiec.

    Po drugie, elity niemieckie wcale nie są tak samodzielne, jak zakładał Skiwski, są „trzymane na smyczy” przez Amerykanów, co unaoczniły nam wydarzenia ostatnich miesięcy. Miał natomiast rację, kiedy przestrzegał przed konsekwencjami dominacji Anglosasów w naszej części Europy. Ta wizja sprawdziła się w całej rozciągłości.
    „Imperializm angloamerykański, najgłębiej amoralny, jest oparty na kombinatorstwie politycznym, które zresztą udaje się od wieków. Ta kombinacja jest jednak zanadto skompromitowana, aby długo się jeszcze mogła udawać. Sugestie stamtąd płynące przestają działać. „Uczniowie” coraz lepiej już wiedzą, co myśleć o „dobrym nauczycielu”. Na oślej ławce zostaliśmy my jedni. Wciąż jeszcze wdychamy narkozę komplementów sprzed dziesięciu laty. Imperializm angloamerykański obraca się na sprycie politycznym jak na sztyfcie. Choć szpic się ułamał, ale sztyft wciąż się kręci. Naturalnie wynajdą nowe maski, nowe sugestie. Kombinacja może się tu i ówdzie udać, ale zasada została jednak już rozpoznana”.

    Przypadek Skiwskiego pokazuje, że najbardziej szaleni reprezentanci naszej myli politycznej z reguły nie mieli racji w swoich czasach, ale po latach ich wizje mogą nabierać nowego wyrazu, nawet wbrew ich zamiarom.”
    “Jan Engelgard”

    Sądzę, że są to niezwykle cenne spostrzeżenia i opinie w kontekście nie tylko historycznym, bowiem są niezwykle aktualne na dzień dzisiejszy i nie tylko w aspekcie tez felietonu.

  9. Xun Zi
    30 grudnia 2018 at 12:56

    Imperium Rzymskie upadało latami, a i jeszcze dwadzieścia trzy lata przed ostatecznym upadkiem potrafili sprać na kwaśne jabłko armię Hunów. Nie spodziewajmy się więc gwałtownego upadku Ameryki. Owszem, państwo to zaczyna słabnąć, ale jest jeszcze numerem jeden na świecie i trzeba się z tym liczyć.

    Prawa istnienia imperiów są zawsze takie same – im dłużej imperium powstaje, tym dłużej upada. Jedynie imperia, które powstały w szybki, gwałtowny sposób, uległy szybkiemu rozpadowi – imperium Aleksandra Wielkiego, imperium Czyngis-Chana, III Rzesza, Związek Radziecki to najlepsze przykłady.

    Imperium Rzymskie, imperium hiszpańskie czy imperium brytyjskie potrzebowały odpowiednio dla siebie dłuższego czasu, a i to pierwsze w postaci Cesarstwa Bizantyjskiego trwało jeszcze 1000 lat zanim ostatecznie padło pod naporem Turków.

    Niemniej jednak prawo narodzin i śmierci nie omija nawet państw i narodów, a tym bardziej cywilizacji. Szeroko rozumiana cywilizacja europejska, która wraz z USA tworzy cywilizację zachodnią, po II wojnie światowej weszła w kulminacyjną fazę swojego rozwoju i obecnie mamy do czynienia z nierozłącznym procesem jest upadku. Tak jak wcześniej imperium Rzymskie, po osiągnięciu kulminacji swego rozwoju, zostało rozdarte przez ludy na niższym poziomie cywilizacyjnym, tak teraz cywilizacja zachodnia ulega podobnej, nieuchronnej erozji.

    Z czego to wynika? Nieustanne podboje powodują wzrost dobrobytu, a dobrobyt w końcu zabija chęć walki i rozwoju, rozpoczyna się faza konsumpcji efektów swojej “młodości”. Chęć zabawy, rozwiązłość seksualna, używki są zawsze konsekwencją dobrobytu – nie po to cywilizacja się bogaci, żeby potem bogactwo zalegało po muzeach i magazynach, a ludzie wiedli cnotliwe, ascetyczne życie. Natomiast ludy na niższym poziomie rozwoju wciąż walczą o byt, tłumią seks, bo tylko stłumiony seks pozwala na aktywną walkę , tłumią chęć zabawy, a na piedestał wynoszą cnoty, honory, religie i inne tego typu pojęcia, nie potrafiąc zrozumieć, że później czeka ich dokładnie to samo.

    Państwo polskie również przeszło przez podobny okres rozwoju. Najpierw gwałtowne walki o rozwój swojego terytorium i ukształtowanie państwowości, później złoty, względnie spokojny wiek za ostatnich jagiellonów, następnie wojny XVII wieku, które były kulminacją naszej potęgi, a po Wiedniu powoli weszliśmy w okres rozpasania i rozpusty, zakończony rozbiorami i ostatecznym upadkiem.

    Życia się nie oszuka, ono zawsze działa na zasadzie koła. Jest jednak mała nadzieja w tym wszystkim – tak jak w przyrodzie wszystko na wiosnę się odradza, tak też i w życiu w końcu na miejscu dawnego drzewa, urośnie nowe. Nie będzie ono już jednak takie samo, jak poprzednie.

  10. wlodek
    30 grudnia 2018 at 13:54

    Miecławie, okazuje się że i Prezydent Putin nie chce być”frajerem”.I wyciąga wnioski wobec “przywódców” krajów którzy go tak traktują. Przesłał życzenia wszystkim oprócz: kraje bałtyckie, Polska, Ukraina.A będzie jeszcze gorzej jeśli nie zmienimy naszej”polityki zagranicznej”.Gaz i ropę można sprowadzać z innych krajów ( dopóki jest kasa) ale co z węglem? Niedługo podzielimy los Upadliny! Pozdro i dzięki za Twoje komentarze które zmuszają do myślenia ( szkoda że nie wszystkich)!!!

  11. Predator
    30 grudnia 2018 at 14:38

    ich kłopot polega na tym, że albo będa nr 1 albo upadną. to ponad 300 mln ludzi, potęga technologiczna, supermocarstwo militarne i olbrzymie zasoby kapitału. Stać ich na zawojowanie świata w dosłownych tego słowa znaczeniu.

  12. Wiktor Kęsyk
    30 grudnia 2018 at 14:49

    Oni się będą wysługiwać pożytecznymi idiotami. A tych jak wiadomo nie brakuje…

  13. krzyk58
    30 grudnia 2018 at 15:25

    Geopolityczne podsumowanie roku. Sekcja zwłok. Pan Nikt – Tomasz Gryguć https://www.youtube.com/watch?v=dcWrW_CVffU

    Geopolityczne podsumowanie roku. Sekcja zwłok. Pan Nikt – Tomasz Gryguć https://www.youtube.com/watch?v=IT7rceky4EE&t=4s

    “Ameryka dostala biegunki po pokazie nowych nowych rakiet wielkiej Rosji. Polska wydala ponad 10 mld USD na stare rakiety Patriot a to tylko badziewie.” …Panie Jacku, jedna z wielu opinii
    nawiązująca do pańskiego upadku, wyartykułowana w części pierwszej rozważań K.

  14. Karny gol
    30 grudnia 2018 at 15:39

    Jestem tu pierwszy raz. Powiem tak, jeżeli taki portal istnieje w Polsce to znaczy że rzeczywiście mamy wolność słowa. Nie zgadzam się z prezentowanymi tutaj tezami, aczkolwiek macie rację co do jednego – nasi politycy powinni odejść, z wyjątkiem nielicznych wyjątków wszyscy. Natomiast co do konfliktu Rosji i Ukrainy, to w ogóle nie jest nasza sprawa – im bardziej wezmą się za łby tym bardziej to ich sprawa…

  15. Miecław
    30 grudnia 2018 at 16:35

    @Xun Zi. 30 grudnia 2018 at 12:56

    Ja dodam do twojego słusznego wywodu, że jest to też dowód na płynność inteligencji ludzkiej, która niestety nie jest elementem stałym, a wyuczonym poprzez określone środowisko w powiązaniu z genotypem. Czyli nic nowego – “Byt określa świadomość”, czyli klasyka Marksa. Ale właściwie po co ja się powołuję na Marksa, skoro znamy to z naszego podwórka, bo nasz Kołłątaj już to napisał zanim tenże Marks się urodził, albo inaczej – gdy jeszcze jako plemnik skakał swojemu ojcu “z jajka na jajko”:-)
    HUGO KOŁŁĄTAJ (1750-1812) – „Byt każdego człowieka zależy od sposobu zaspokojenia jego potrzeb. W miarę, ile im dogodzić zdoła, tworzy się jego charakter moralny”.

    Mam tylko jedno zastrzeżenie. Otóż moim skromnym zdaniem
    Związek Radziecki nie upadł, on zmienił tylko swoje rosyjskie oblicze, na bardziej rynkowe, aby ochronić swoje zasadnicze imperium. Po prostu w ten sposób Rosjanie pozbyli się zbędnego balastu nabytego po II wojnie światowej w postaci demoludów i republik utworzonych z genetycznie i kulturowo obcych nacji, stanowiących dla nich obciążenie gospodarcze i ideologiczne.

    Po co im przykładowo, m.in. 38 mln Polakatolików, którzy nie doceniali wspólnoty socjalistycznej i zamiast kiedyś myśleć to woleli się modlić i knuć z zachodem w imię jakichś tam zachodnich wartości bez wartości?. 🙂 Zobacz jaki teraz dzięki temu mają spokój i jaki potencjał mogą w krótkim czasie rozwinąć. No ale tam nie dotują kapelanów na stanowiskach w administracji i nie wyrzucają pieniędzy w błoto na wydziały teologiczne i badania wykluczonych intelektualnie “naukowców”, tylko inwestują w badania i naukę oraz inteligentnych naukowców, którzy już raczej nie będą uciekać na zachód w poszukiwaniu rozwoju naukowego.

    Baza tej nauki została stworzona w Związku Radzieckim i siłą inercji będzie się rozwijać w kosmicznym tempie, pod warunkiem, że nie wpuszczą tam żadnej scholastyki itd. Cerkiew będzie ostoją dla słabszych mentalnie, czyli takim skansenem dla ochrony części populacji. Ach gdyby tak u nas sprowadzić dominującą religię do tej roli, to mielibyśmy szansę się odbić od dna, a tak czarno to widzę.

    Sądzę, że Trump mówiąc, że USA nie będą więcej frajerem, bierze przykład z Rosji i Putina. Pozbędzie się więc niepotrzebnego balastu, a ludy niżej stojące w rozwoju będą miały dwa wyjścia, albo wziąć się za siebie, albo zostać frajerem któregoś z mocarstw, zabawa się skończyła na tym polu. Tyle, że dzięki naszemu “jaśnie państwu” i post-sanacji my już jesteśmy frajerami.

  16. Miecław
    30 grudnia 2018 at 16:41

    @wlodek. 30 grudnia 2018 at 13:54

    Jak zwykle dzięki za miłe słowa i także twoją obecność, która nakręca naszą dyskusję, nie wspominając o krótkich, ale niezwykle trafnych puentach, podobnie jak @Wojciech. Ja mam niestety straszną wadę, bo nie potrafię krótko, tylko zaraz się rozpisuję na maksa. 🙂

    A co do składanych życzeń to się nie dziwię. Nie było gratulacji to jest vice versa brak życzeń. A poza tym Putin nie jest frajerem. 🙂

    No i zwykle jest tak, że dobrych wrogów siłą rzeczy się szanuje, ale frajerów? Za co niby? 🙂
    Pozdrawiam

  17. Wojciech
    30 grudnia 2018 at 16:44
  18. Miecław
    30 grudnia 2018 at 16:48

    @wlodek. 30 grudnia 2018 at 13:54

    A i jeszcze jedno. Zobacz, że coś się dzieje ciekawego na prawicy. Tak jakby im rozum wracał. Wielomscy zaczynają mówić ludzkim głosem, 🙂 głosem rozsądku a nie monarchistycznym, czy katolickim, jak kiedyś.
    http://www.mysl-polska.pl/1766

    To już ich kolejny mądry tekst, pod którym spokojnie się podpisuję.
    Może OP czytają. 🙂

    Może @WEB. JÓZ. wie coś o tym? : -) Pozdrawiam na koniec roku i życzę udanego kolejnego, czyli tak co najmniej 10000 IP. 🙂

  19. krzyk58
    30 grudnia 2018 at 17:03

    @Karny gol. “Natomiast co do konfliktu Rosji i Ukrainy, to w ogóle nie jest nasza sprawa – im bardziej wezmą się za łby tym bardziej to ich sprawa…” Bzdura.Wszystkim, a zwłaszcza naszym Sławiańskim
    braciom życzmy mirnego nieba nad głową…potępiam tych (wszystkich) sqr*nów co to mordy mają na co dzień wypełnione “demokracją i prawamiczłowieczymi”. AMEN!
    Na pewno jesteś z nowego pokolenia (nowych ludzi plemię…)” tzn. polaków” .”… jeżeli taki portal istnieje…” Durak! Poczytaj w jakim tonie piszą o Rosji i Panu
    Prezydencie Federacji Rosyjskiej na polskojęzycznych portalach,
    polskojęzyczne śmiecia i takież medialne presstytutki, odpadki ewolucji homo…. uważasz że to w ramach wolności słowa? “Te śmiecia” w normalnym kraju
    odpowiadały by karnie za podżeganie i sianie ‘mowy nienawiści”…………….. Poniał?!

  20. Wer
    30 grudnia 2018 at 17:07

    Niech zgadnę kto bę dzie miał wyjątkowy zaszczyt być pożytecznym idiootą ?

  21. wlodek
    30 grudnia 2018 at 17:57

    Mieclawie,ja również zwróciłem uwagę na pewne przewartościowanie na froncie”nowej prawicy”.I wobec tego co dotyczy Rosji jak i stosunku do “Dojnej Zmiany”Wystąpienie jednego z nich na forum Sejmu wzbudził mój podziw wobec liberalnych pomrukiwań opozycji i jawnych kłamstw pisomatołkow!

  22. krzyk58
    30 grudnia 2018 at 18:02

    @Miecław. “Zobacz, że coś się dzieje ciekawego na prawicy. Tak jakby im rozum wracał.”
    Lewacka bzdura.
    Na prawicy rozum zawsze był na swoim miejscu nawet w XIX w.
    czego ZAWSZE brakowało – “na lewicy” NO, BO “tych komunistów
    z przed ‘wojnia jak i tych co to priechali podczepieni” po 44’,
    nie “biere pod uwagie” a to z tego względu że z POLSKOŚCIĄ
    niewiele mieli wspólnego… nie użyje w zaistniałej okoliczności
    nawet – zwrotu – niestety, BO po co?
    Pamiętaj Miecławie że to ci komuniści stalinowscy z takim
    upodobaniem pluli/ plują z zachodu na PRL czy obecną Polskę
    (niech będzie) przyszywają Nam Polakom, łatki i etykiety
    antysemitników…’świnia im morde lizała…” 🙂

  23. Faryna
    30 grudnia 2018 at 19:21

    Myślę że sprawa w sumie jest banalna otóż Amerykanie po prostu zamierzają cudzymi rękami prowadzić kolejne wojny na Bliskim Wschodzie w tej chwili wystarczy osiągnęli już swoje cele rozwalili syrie Arabia Saudyjska kupiła u nich góry uzbrojenia którymi nie może sobie poradzić z góralami w jemenie inne kraje zatoki patrzą krzywo na katar tenże z kolei sprowadził do siebie tureckie wojsko a wszyscy boją się Iranu jest tylko kwestią czasu kiedy Teheran będzie miał bomby jądrową i poradzi sobie z nieprzyjaciółmi. warto zwrócić uwagę na to że na tym amerykańskim manewrze najbardziej stracą ci którzy ponieśli największy wysiłek w walce przeciwko islandzkim terrorystą czyli Kurdowie. Tak pięknie jak Amerykanie zdradzili właśnie kurdów nikt dawno nikogo nie zdradził. widać różnicę pomiędzy tym co robią Rosjanie z Syrią można na nich polegać a tym jak Amerykanie zdradzili sojuszników. powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski bo tak było wszędzie w Korei Wietnamie w Iraku w Afganistanie skąd również się wycofali bez osiągnięcia celów ani politycznych ani wojskowych to taki kraj po prostu w którym media decydują o działaniach politycznych.

  24. Gh2000
    30 grudnia 2018 at 19:27

    Smutno się kończy ten rok

  25. krzyk58
    30 grudnia 2018 at 19:36

    „Podważanie sojuszy” wiecznie żywe.
    http://www.mysl-polska.pl/1767

  26. Zbigniew
    30 grudnia 2018 at 20:26

    Ile lat mogą pływać okręty? Jaka jest skuteczność i koszty budowy nowych? Kto obecnie buduje i jakiego rodzaju bronie?
    Świat się zmienia i potrwa to tak do połowy wieku kiedy “Nowy Porządek” się ustabilizuje. Widać wyraźnie że z obecnego światowego triumwiratu wyłącznie Chiny mają moc stanąć na czele. Zaś pozostała dwójka na miarę możliwości zabezpiecza jedynie rubieże usiłując resztkami sił utrzymać status militarny choć zdecydowanie poza bronią rakietową pozostała cześć żelastwa ma swoje miejsce jedynie w strategiach obronnych. Minione potęgi zaś próbują w tej zmianie wyszarpać coś dla siebie w przyszłym porządku.
    Nie lekceważyłbym świata cyfrowego (bo to biznes i ekonomia) ale tez nie przeceniał. Wojna opiera się na stali i węglu.

  27. Miecław
    30 grudnia 2018 at 22:20

    @krzyk58. 30 grudnia 2018 at 18:02

    Bzdury waść piszesz. 🙂 I to piramidalne, jak ten ks. Zwoliński którego ostatnio linkowałeś “NOWOMOWA KOMUNIZMU” . Wystarczy zmienić u niego perspektywę, a w istocie pisze o 1700 latach zakłamania katolickiego i nowomowie religijnej nijak nie przystającej do prawdziwych nauk Chrystusa i wielu zapisów ewangelii.
    Prawica w XIX wieku to była ciemna masa lub cynicy żerujący na religijnych fantazmatach – także kończ waść i wstydu oszczędź. Lepiej zrobisz, jak się będziesz uczył od Wielomskich, bo ostatnio niezwykle mądrze piszą.

    A zdrajców, którzy uciekli na zachód w czasach PRL-u nie nazywaj komunistami, bo się ośmieszasz. Zresztą nawet w PRL-u tych komunistów prawdziwych betonowych to było tyle co kot napłakał, za to była cała masa ludowców i robotników, która chcąc poprawić swój los uwierzyła w idee socjalistyczne pod auspicjami lewicy laickiej tworzącej w PRL-u system gospodarki mieszanej, czyli państwowo-prywatnej i rynkowej.

  28. Ferdydurke
    30 grudnia 2018 at 23:29

    No zobaczymy co nam przyniesie nowy rok

  29. HGW
    31 grudnia 2018 at 00:31

    osobiście nie wierzę w te wszystkie predykcje kryzysu ponieważ na kryzysie z reguły Zachodnia finansjera zarabiała największe kokosy w tej chwili nie są w stanie tego zrobić ponieważ skala zadłużenia przekracza możliwości spłacania go w przypadku podwyższenia odsetek nikt na to nie pozwoli zwłaszcza człowiek który decyduje o drukowaniu zielonych papierków i morze nadrukować dowolną ilość tyle ile tylko sobie wymyśli a jest to Pan Donald Trump z odpowiednim momencie wymienić szafa rezerwy federalnej na osobę która będzie mu posłuszna i po sprawie…. w dobie luzowania ilościowego nie ma już kryzysów natomiast frajerem jest ten kto pożycza w dolarach. Ta waluta nie ma żadnej realnej wartości poza siłą amerykańskiej armii zdolnej do wymuszania jej akceptacji to dollars największą siłą Ameryki i w zasadzie całego zachodniego świata. Unia europejska straciła swoją szansę wyjście Wielkiej Brytanii jest dowodem na jej słabość.

  30. krzyk58
    31 grudnia 2018 at 09:50

    @Miecław. “A zdrajców, którzy uciekli na zachód w czasach PRL-u nie nazywaj komunistami, bo się ośmieszasz. ”
    ?
    Miecławie to było (i takim pozostało) twarde jądro komunizmu, oni zasilali zachodnie mas-media, uniwersytety, często-gęsto dywersyjne ideologicznie (lewackie) wobec Polski Ludowyj
    rozgłośnie radiowe, ot, choćby pewna towarzyszka pisząca swego
    czasu w organie prasowym KW PZPR w Łodzi (ukłony dla @fly)
    ‘gładko przeszła do Monachium”, takich ‘przypadków” była cała masa
    zauważ pewną prawidłowość, ci, komuniści-kosmopolici z reguły
    jako miejsce docelowe ‘stancjonowania” 🙂 wybierali ‘zgniły Zachód”,
    na który tak uporczywie pluli i obrzydzali Nam Polakom w latach 50′, 60’.
    Ojczyzny światowego proletariatu (robotników i chłopów) z reguły
    unikali jak ognia, może mi podpowiesz – dlaczego? O zmianie
    wiatrów na nieprzychylne dla kosmopolitów-syjonistów po śmierci
    Stalina nie wspominaj to oczywisty fakt, zresztą już po śmierci
    Żdanowa zaczęło iskrzyć – dlatego że łączono pewne fakty w logiczną całość. Tylko proszę nie pisz mi o spiskowej teorii…
    Nie przypominam sobie postaci ks. Zwolińskiego, “którego ostatnio
    linkowałem”. Być może na takie , a nie inne postrzeganie może
    nakładać się nieubłaganie upływający czas, wszak to Nowy Rok
    ( który to już i co przyniesie?) za pasem… “А годы летят…”
    https://www.youtube.com/watch?v=nLya5JKM6PI
    “А годы летят, наши годы, как птицы, летят,”

    Mija rok – Czerwone Gitary
    https://www.youtube.com/watch?v=R27CDGvm_E0
    “Pierwszej gwiazdy dziś zapytaj,
    Co następny rok przyniesie.
    Czekam ja, czekasz ty …
    Północ już – zegar zaczął bić.”

  31. fly
    31 grudnia 2018 at 14:11

    Komentując domniemanie Autora o ewent. wycofaniu wojsk USA z Syrii i imponderabiliach z tym związanych , to dziś , Sputnik doniósł o “spowolnieniu” uzyskanym po “debatach” w jaczejce US agresji – “Połączonym kolegium szefów sztabów”

    W ogóle NIE SPOSÓB zrozumieć hejtu na Trumpa bez lektury artu – ne byle kogo , bo doradcy kilku prezydentów USA i kandydata na jednego z nich . Piękne tłumaczenia dawał portal pracownia.4 .

    Niestety , portal zamilkł jakiś czas temu pewno pod wpływem “argumentów” .

    Piszący to Patrick J. Buchanan . Z jądra tych spraw . Pisze wprost , że Trumpa mogą po prostu … zlikwidować !
    Tu tekst . Radzę przeczytać też inne póki portal wisi w sieci .
    https://pracownia4.wordpress.com/2018/07/21/trump-odwoluje-zimna-wojne-niektorych-perspektywa-pokoju-wpedza-w-szal/

  32. fly
    31 grudnia 2018 at 14:20

    Aby nie kombinować . To jest po prostu IMPERIUM ZŁA ! Wszelkie inne dywagacje są BZDETAMI ! Zabójstwa prezydentów / premierów przez Imperium Zła miały miejsce na całym świecie . Poczynając od USA ( liczne ) przez wiele krajów Am. Płd , aż po Szwecję – O. Palme i Włochy – premier Aldo Moro .
    Co ucieszy @krzyka , Buchanan wprost pisze o decydującym wpływie lobby żydowskiego na Amerykę . I można mu wierzyć , bo nie jest jakimś nawiedzonym antysemitą .

  33. krzyk58
    31 grudnia 2018 at 19:02

    @fly.Wychodzi na to że @krzyk to antysemitnik, a może jednak normalny antysyjonista, powiedzmy…nie przymierzając, niczym sam Generalissmus ?? 😉 Przywołam przeczytaną gdzieś opinię
    w temacie – Dlaczego? Dziwne? Może to być dla kogoś dziwne tylko wtedy gdy ma głęboko we krwi przekonanie, że Polacy to antysemici. Jak się okazuje do wydania zbójeckiej “ustawki” w USA Żydzi szykowali się już od lat 90-tych przypomnę komentarz z portalu “kresy.pl” nawiązujący do tamtej wypowiedzi z połowy 90′ żydowskiego syjonisty -“Zamulony chciwością kłamliwy syjonista,geszefciarz przemysłu holokaustu,(niektóre ‘obrazowe” słowa oddające ducha i charakter poddałem cenzurze) oszołom,na wzór J.Goebbelsa kontynuuje propagandowe ,bezczelne dzieło Israela Singera wyrażone w słowach:”Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki POLSKA SIĘ ZNÓW NIE POKRYJE LODEM. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym.” Israel Singer Dnia 19 kwietnia 1996r. na Swiatowym Kongresie Żydów.” Mieliśmy z nimi do niedawna przyzwoite stosunki i nagle ustawa, która nic szczególnego nie wnosi pokazała po reakcjach Żydów ile Oni noszą w sobie nienawiści do Polaków, jak złośliwie i pokrętnie ją zinterpretowali. Szczerze mówiąc jestem zaszokowany i oburzony ich zachowaniem. Myślę, że jeśli możemy mówić o jakiś przypadkach pojedynczego antysemityzmu w Polsce, to one nie sięgają do pięt antypolonizmu Żydów! W Niemczech, we Francji palą się synagogi, ale oczywiście antysemityzm to Polacy. Pytanie co to jest antysemityzm? Bo oni nawet takie pojęcie zdefiniowali. Jeśli Żyd powie, że Polak to złodziej, to prawda, ale jeśli Polak powie, że Żyd to złodziej to już jesteś antysemitą. Czy jest tu w takim podejściu jakaś symetria i normalność? Ja jej nie widzę!
    Stanisław Michalkiewicz: “Antysemitą nie jest – albo dureń, albo świnia” https://www.youtube.com/watch?v=_T4lBPcA6xE&t=204s
    No i jak tu nie zgodzić się z Mistrzem?
    No i jeszcze uwaga czytam logo: “Sputnik”, myślę – Korejba, no i jak tu wierzyć w czystość intencji Sputnika? Ilu tam ukrytych jest jeszcze “schizofreników”? http://nrt24.ru/pl/gra-jakub-korejba

    Lektura uzupełniająca: http://www.polishclub.org/2018/11/30/i-jak-tu-nie-byc-antysemita/ Motto: Antysemityzm często hodują handlarze, z których każdy dla siebie pewien zysk w nim widzi; kiedy się interesem korzystnym ukaże, ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi
    – Adam Asnyk
    I tak to panie “fly”, ten szwiat – sze krenci… oby nam, Wszystkim,
    chińskie życzenie… ‘życia w ciekawych czasach” z okazji AD 2019 – nigdy nie ziściło się w realu 😏

  34. fly
    2 stycznia 2019 at 20:07

    @krzyku , ja mogę po części zgodzić się z niektórymi tezami głoszonymi przez Twoje linki , ale jednak wybiórczo . Część z tych ludzi widzi żydowski spisek nawet po otwarciu lodówki . Dla nas najgorsza teraz , jest trzymająca nas za cojones ustawa 447 jednogłośnie przyjęta przez obie izby parlamentu USA .
    I przeczytaj Buchanana . To nie jakiś nawiedzony z YT.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up