Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 stycznia 2019

PPK szansą na wyższą emeryturę


 Pracownicze Plany Kapitałowe skierowane do ponad 11 milionów osób zatrudnionych wejdą w życie już 1 stycznia 2019 roku. PPK zapewnia bezpieczeństwo finansowe umożliwiając pracownikom wypłatę oszczędności po zakończeniu kariery zawodowej, jednocześnie wprowadzając rewolucję w systemie emerytalnym.

Pracownicze Plany Kapitałowe należą do rządowego projektu dotyczącego prywatnego systemu długoterminowego oszczędzania. Osoby zatrudnione zostaną automatycznie dołączone do programu, jednakże ze względu na dobrowolny charakter projektu w każdej chwili będą mogły z niego zrezygnować. Dodatkowo, pokrywanie wpłat do PPK będzie również obowiązkiem zarówno pracownika będącego uczestnikiem projektu, pracodawcy, jak i budżetu państwa. Środki zgromadzone w ramach PPK będą stanowić dodatkowe zabezpieczenie emerytury, które następnie zostanie wypłacone uczestnikowi programu w momencie ukończenia przez niego 60 roku życia.

– Zmiana systemu na bardziej powszechny oraz regularny jest bardzo istotną kwestią. Niestety biorąc pod uwagę naszą demografię, nie należy spodziewać się wysokich emerytur z systemu państwowego, ZUS-owskiego. Pracownicze Plany kapitałowe będą stwarzały szansę na godną emeryturę. W przyszłości, za 20 – 30 lat, emerytura z ZUS będzie na poziomie 1,5 – 2 tys. zł, należałoby wtedy dodać drugie 2 tys. zł z PPK i kolejne 2 tys. zł z programów III filarowych, takich jak IKE czy IKZE. Dopiero wtedy moglibyśmy mówić o godnym życiu – mówi Adam Gola, prezes Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Pocztylion-Arka.

Nowy obowiązek pracodawcy

Przedsiębiorcy będą zobligowani do utworzenia PPK przeznaczonego dla swoich pracowników. Podstawowa wpłata do programu stanowić będzie element wynagrodzenia, do którego z kolei nie zostaną naliczane dodatkowe składki ubezpieczeń społecznych. Dodatkowo koszty związane z prowadzeniem PPK stanowić będą równocześnie koszty uzyskania przychodu. Obowiązkowa wpłata podstawowa będzie liczyć 1,5% wynagrodzenia brutto osoby zatrudnionej (jeśli dany pracownik zdecyduje się wejść do programu PPK), natomiast dodatkowa wpłata finansowana przez pracodawcę będzie mogła wynieść maksymalnie 2,5% oraz pełnić funkcję benefitu dla pracowników.

Budowa kapitału

Dodatkowa forma zabezpieczenia emerytury jest głównym powodem wzbudzającym zainteresowanie społeczeństwa tematem PPK. Gromadzenie dodatkowych środków poza systemem ubezpieczeń społecznych, dopłaty z funduszu pracy, a także dbałość o bezpieczeństwo bliskich, ze względu na dziedziczenie oszczędności nieobejmowanych podatkiem spadkowym – jest tematem wielu dyskusji. Pracownik po ukończeniu 60 roku życia ma prawo do jednorazowej wypłaty do 25% środków, następnie pozostałą część funduszu w kolejnych latach wypłaca w postaci renty terminowej. Dodatkowo uczestnik projektu w ciężkiej sytuacji rodzinnej – takiej jak choroba bliskiej osoby, ma możliwość wypłaty części zaoszczędzonych środków.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzezone dla podmiotu: “Pocztylion-Arka Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A”, wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , ,

13 komentarzy “PPK szansą na wyższą emeryturę”

  1. Inicjator
    23 grudnia 2018 at 08:24

    Szykuje się nam Nowe OFE.

    Po symulacji, obecny 20-to latek będzie miał za 45 lat emeryturę wyższą o ok. 220 – 240 zł, licząc w “dzisiejszych” złotych, bez inflacji.

    Warunek – musi cały czas być zatrudniony i jego firma/firmy muszą istnieć oraz się rozwijać.

    Gdzie tkwi haczyk?

    W miliardach, którymi rząd zapłaci za swoje księżycowe pomysły, jak Mega Lotnisko Baranów (120 -150 mld zł), kanały morskie (Mierzeja) i rzeczne (Dniestr-Wisła, z hubem w Garwolinie! (jakieś 300 mld zł), samochody elektryczne i promy morskie (jakieś 200 mld), Baza na Księżycu (na początek) o nazwie “Lech” i potem na Marsie – o nazwie Jarosław!

    No i oczywiste 1000 zł plus na każde dziecko od jego Komunii Świętej.

    Amen.

    I to by było na tyle w naszym Nadwiślańskim Macondo.

  2. mm
    23 grudnia 2018 at 10:02

    Kolejne oszustwo jak wszystko

  3. krzyk58
    23 grudnia 2018 at 11:10

    W reklamie, w nawiązaniu do kultowych już, ‘czterech wielkopomnych reform”, winni uwzględniać choćby jedną palmę jako symbol przyszłej nirwany po dłuuugim czasie odkładania.
    Nie wymieniam godności owego ojca przemian
    z przełomu Millenium – dlaczego?

  4. Miecław
    23 grudnia 2018 at 15:55

    @krzyk58. 23 grudnia 2018 at 11:10

    Ależ trzeba to nazwisko przypominać aż do bólu, ku pamięci, aby nikt nie śmiał mu pomnika wystawić kiedyś, niezależnie od jego rodowodu.
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/krotka-pamiec-buzka/

    W Olsztynie nadali mu nawet doktorat honoris causa.
    http://www.uwm.edu.pl/uniwersytet/fotogaleria/doktoraty-honoris-causa/jerzy-buzek

    Więc wybitna pani prof. Leokadia Oręziak obnażająca prawdę o skoku na państwową kasę w ramach OFE oraz teraz z PPK na podobne zaszczyty raczej nie ma szans. Nigdy raczej takim doktoratem naukowcy bez inteligencji jej nie uhonorują.
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/nowa-pulapka-emerytalna/
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/finansisci-zacieraja-rece/
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/druga-pulapka-ofe/
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/system-ofe-jest-irracjonalny/

  5. wmw
    23 grudnia 2018 at 18:25

    Inwestowanie długookresowe wymaga walorów które nie są podatne na wahania związane z wyceną, aktywa które będą istnieć w długim horyzoncie czasowym, niepodatne na koniunkturę czy spekulację.

    Takich aktywów jest niewiele.
    Ale, można je dobrać na terenie własnego kraju.
    -kopaliny
    -energetyka
    -sieć transportowa
    -system bankowy i ubezpieczeniowy
    -telekomunikacja

    Bez wzgledu na zawirowania, te dziedziny zawsze będą generować zyski.
    Bo są niezbędne dla funkcjonowania zindustrializowanego kraju.

    Przypuszczam, że fundusze z PPK w ilosci teoretycznej kilkunastu miliardów rocznie, maja napędzić wyceny giełdowe, a nie służyć REALNYM inwestycjom.
    Nadmuchać bańkę spekulacyjną, na której nie my zarobimy.
    Czyli, kolejny raz jelenie dostaną w poroże, a zarzadzający tymi funduszami otrzymają realne profity za “zarządzanie”…….

    Ps.
    Wielu poważnych ludzi przypuszcza, że obecny system finansowy świata zmierza do krachu.
    Więc należy się poważnie zastaowić nad lokacją tych niebagatelnych sum.

  6. Adam
    23 grudnia 2018 at 19:41

    “Dopiero wtedy moglibyśmy mówić o godnym życiu-mówi Adam Gola, Prezes Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Pocztylion-Arka”. Skąd my to znamy Panie prezesie? Nie wszyscy zatracili jeszcze pamięć o reklamach propagujących Otwarte Fundusze Emerytalne oraz zarządzające nimi PTE i co się potem stało. Ludzie już czegoś doświadczyli i dzisiaj są w dużo większym stopniu uodpornieni na propagandę sukcesu i poprawność polityczną. Chociaż mnie, sprawa Pracowniczych Planów Kapitałowych bezpośrednio nie dotyczy, to jednak swój rozum i wiedzę w tym temacie posiadam. Przeczytałem wystarczająco dużo artykułów wybitnego znawcy tej problematyki, jakim niewątpliwie jest Pani Profesor Leokadia Oręziak i dlatego mam wyrobione, negatywne zdanie w tych sprawach. Jej fachowe i rzetelne informacje nie dotarły do większości społeczeństwa, ponieważ nie miała odpowiedniej siły przebicia w mediach. Jakie będą emerytury i system emerytalny za 20-30 lat, to w przeciwieństwie do Prezesa Pocztylionu-Arki, nie wie chyba nikt- nawet sam Stwórca i
    znany polski jasnowidz. Mówienie o ich wysokościach dzisiaj, mija się z prawdą, ale bajdurzyć można. Godne życie należy zapewnić ludziom już teraz, a nie obiecywać jego spełnienie na podstawie jakichś wyimaginowanych przypuszczeń za 30 lat. Z informacji prasowych wiadomo jest jaką kasą dysponowały w przeszłości PTE i jak kształtowały się wynagrodzenia zarządców tymi funduszami pochodzącymi ze składek przyszłych emerytów. Delikatnie mówiąc, były zbyt wysokie do wkładu pracy urzędników. Trochę pokory i refleksji by się przydało.

  7. krzyk58
    23 grudnia 2018 at 20:11

    @Miecław. “Ależ trzeba to nazwisko przypominać aż do bólu…”
    No, to przypominajmy (sobie a Muzom) wdzięczny lud…też pisowski a głównie
    śląski, 🙂 po udanym premierostwie wybierał pana/towarzysza (niepotrzebne skreślić) Buzka do jewroparliamenta, BA! Od 09′ już nie jest zwykłym reprezentującym, a jest wierchuszką w brukselskim sielsowiecie, co TU by jeszcze na szybko “wrzucić do pieca, bez dokładania” może TO że był w składzie delegacji z hołdem pokłonno – dzękczynnym u “doski-pamiatnika” pierwszego komunisty Jewropy, znanego z
    Manifesut z Ventotene. Być może był obecny w Trewirze swego
    czasu? Nie wiem czy był obecny,( nie chce mi się sprawdzać ) ale jeśli weźmiemy pod uwagę mocne inklinacje neokomunistyczne u wierchuszki “Solidarności”
    to myślę to niewykluczone.

    Redakcji , Komentatorom, Czytelnikom
    miłego świątecznego odpoczynku
    w gronie najbliższych – z okazji świąt
    (dopowiedzmy) Bożego Narodzenia.

    Ps. Życzę j/w. zaglądającym służbowo “korektorom’
    umysłu i świadomości – niech mają na uwadze
    że ‘Bóg się rodzi moc (ciemna) truchleje….”

  8. jerzyjj
    24 grudnia 2018 at 05:48

    KOLEJNY PRZEKRĘT…

  9. pilot
    24 grudnia 2018 at 15:35

    Wszystko na temat emerytur zostało już wymyślone w innych krajach. Wystarczy postudiować i wybrać najlepsze i najefektywniejsze elementy emerytur. Polecam Holandię.
    Holenderski system emerytalny składa się z trzech filarów – emerytury państwowej zależnej wyłącznie od czasu zamieszkiwania w kraju, funduszy emerytalnych i prywatnych instrumentów emerytalnych (odpowiednik kanadyjskiego RRSP).
    Emerytura państwowa w Holandii ustalana jest w relacji do minimalnej płacy. Osoby samotne otrzymują świadczenie w wysokości 70 proc. minimalnej pensji (obecnie ok. 1600 euro miesięcznie), a małżonkowie po 50 proc. (ok. 800 euro). Emerytury państwowe są finansowane, podobnie jak w Polsce, ze składek osób obecnie pracujących.
    Drugi filar to emerytury kapitałowe. W Holandii objętych jest nim ponad 90 proc. pracowników. Fundusze emerytalne działają w Holandii na zasadzie organizacji non profit od ścisłą kontrolą rządową. Obserwator Finansowy przedstawił w grudniowym wydaniu dane na temat wpłat i wypłat w Holandii i w Polsce. Wpłaty są prawie identyczne, ok 20% miesięcznych dochodów. Wypłaty wynoszą średnio 100% pensji w Holandii i 30% w Polsce. Znam wiele osób które po 40 latach pracy w jednej firmie osiągnęły emerytury rzędu 130% ostatniej pensji, tj około 10k Euro.
    W czym tkwi „sekret” holenderskiego systemu? Składki są inwestowane a nie zakopywane jak w Ewangelicznej przypowieści. W Polsce po przewrocie 1989 roku były plany inwestowania składek w budowę płatnych autostrad i innych obiektów przynoszących konkretne zyski (ale nie przekopu Mierzei). Drugi element systemu emerytalnego to opodatkowanie emerytur. Np. zerowe w Portugalii (co wzbudziło niezadowolenie w niektórych krajach Unii z powodu emigracji do Portugalii). W Polsce plan zerowego opodatkowania emerytur jest właśnie na sejmowym stole, z nikłą szansą na uchwalenie a przecież mamy wielomilionowy wyż demograficzny na emigracji wchodzący w wiek emerytalny.

  10. krolowa bona
    25 grudnia 2018 at 09:58

    @pilot…. owszem system emerytalno-rentowy w Holandii jest w moich oczach wzorowy, choc znam nieco inne detale niz komentator podnosi.

    Takze system emerytalno-rentowy w Szwajcarii i w Austrii jest bardzo dobry, za wzor moze takze sluzyc system emerytalno-rentowy w Australii i Nowej Zelandii oraz w Kanadzie, choc co do systemu kanadyskiego nie sa znane mi szczegoly lecz opinie ogolne i wnioski roznych naukowych dociekan.

    W Holandii,Australii i N. Zelandii jest zupelnie inne ideologiczne zalozenia i de facto taka organizacja, by nie bylo kosztow administracyjnych siegajacych cos ok.70 % funduszy, co jest niezwykle istotne, system ma emerytow i rencistow nie obrazac i nie ponizac i ma rzadko dochodzic do skarg sadowych z tego zakresu……

    Min. w Holandii ( takze w Austrii i Szwajcarii, co ma fundamentalne znaczenie praktyczne oraz jest wyrazem rownosci obywateli wobec prawa i znosi antagonizmy klasowe tak strasznie masowe w Niemczech ) placa comiesieczne skadki wszyscy aktywnie zawodowi od robotnika niewykwalifikowanego poprzez managerow z super dochodami az do absolutnie wszystkich urzednikow (“funkcjonariuszy “) panstwowych w tym sedziow i ministrow i szefow rzadow i panstw,ambasadorow i UWAGA poslow do parlamentu….

    Jak juz wspomnialam owa obligatoryjnosc placenia skladek na fundusz emerytalno-rentowy wszystich klas spolecznych jest wyrazem bardzo wysokej solidarnosci spolecznej i rownosci wszystkich obywateli wobec prawa co w porownaniu z Niemcami daje bardzo ostry kontrast gdy w/w: poslowie, managerowie, ministrowie i ci inni co maja superwysokie dochody wogole nie placa skadek lub do prywatnych towarzystw ubezpieczeniowych …ktore sa tak zasilane kapitalowe,ze prawie pekaja w szwach, podczas gdy fundusze emerytalno-rentowe dla “szarej masy” majacej male lub przecietne dochody to maja “dziury” i wielka grupe emerytow, ktorym musza regularnie wyplacac emerytury i renty a niezwykle niskie zasoby funduszy z comiesiecznych skladek owych niskozarabiajacych nawet jak panswo sie niby dorzuca….

    Otoz w Holandii,Australii i N. Zelandii to z chwila nabyciem wieku emerytalnego okreslonego w ustawie np.65 roku zycia otrzymuje sie emeryture skladajaca sie: z emerytury podstawowej ( minimum ),ktora zapewnia panstwo i np.w/w panstwach jest to suma, ktorej w wypadku zajecia komorniczego byla by wolna od egzekucji sadowej /komorniczej/, w Holandii jest to obecnie suma 998,00€, ktorej nie wolno ruszyc komornikowi, gdyz ta suma to zupelne minimum na zycie /miesiac/, nastepnie osoby,ktore byly zawodowo czynne i pracowaly gdziekolwiek.np.jako sprzedawczyni czy salowa w szpitalu czy pielegniarka lub na wysokim stanowisku otrzymuja emeryture z tytulu swiadczonej pracy i zgromadzonych comiesiecznie skladek i jest to ok.70 % przez ostatnie 3 lata pobieranego wynagrodzenia, nawet jak ktos np.jakas kobieta z uwagi na wychowanie dzieci pracowala tylko w wymiarze godzinowym lub na 1/4 czy na 1/2 etatu otrzymuje emeryture z tytulu pracy zawodowej, gdyz w Holandii “kazdy ciec i kazdy ambasador” musza placic skadki na fundusz emerytalno-rentowy a wiec do tego minimum socjalnego w wysokosci € 998,00( w tej chwili ) dochodzi ta emerytura, ktora sobie ktos wysluzyl wlasna praca np.sprzedawczyni z 1/2 etatem i ok.10 latami pracy otrzymuje ok.300-400,00 € , nastepnie w rozmaitych zakladach pracy, ale nie we wszystich, glownie na specyfike danej branzy sa tzw.emerytury zakladowe ( fundusz danego pracodawcy, ktory korzysta z przywileji podatkowych itd.) np. dla praconikow zakladow chemicznych, czy pracy na zmianach czy z uwagi na niebezpieczenstwo pracy w porcie czy nauczyciele czy gornicy ( bylo tez w PRL ) otrzymuja dodatkowa emeryture z funduszu bylego pracodawcy ..jak ktos ma wyzsza emeryture niz chyba 2.500,00€ jest pulap i bedzie przez panstwo” czesc zabierana lub jesli ktos nie osiagnie ,w tej chwili €1.298 to panstwo ( ichni ZUS ) automatycznie dorzuca sie by kazdy mial przynajmniej € 1.298,00 bez zadnych wnioskow do urzedow socjalnych..takze nie wyrzuca sie na bruk lub zmusza jak w Niemczech do przeprowadzki bo np. malzonek umarl i jakies mieszkanie czy nawet domek jest troche za duzy, panstwo dorzca do czynszu czy innych oplat za mieszkanie jak ktos zostal wdowcem @/wdowa i ma tylko 1 emeryture ,gdyz emeryci /starsi ludzie zle znosza przeprowadzki (“starych drzew sie nie przesadza..”), nie moga sie przywyczajic do nowego miejsca i wtedy zaczynaja chorowac i kosztuja panstwo bardzo duzo…W Holandii rozpowszechnia sie postulaty i praktykuje, zeby emeryci nie zamykali sie w 4-ech scianach gdyz wtedy izoluja sie od spoleczenstwa i zaczynaja chorowac a nawet uwaza sie ze izolacja i patrzenie caly dzien w sciane wywoluje uwiad starczy (“Alzheimera “) i tak to zacheca sie by wyjedzali ,najczesciej grupowo lub z rodzina na wakacje /urlop, chodzi np.1x /tydzien do fryziera czy.klubu czegos tam np.dziergania swetrow dla sierot czy na kursy/ hobby np.gotowania czy majserkowania czy tanca czy gymnastyki..dlatego daje sie im pieniadze do reki i jest to w sumie wielokroc mniej niz jak to ma miejsce w Niemczech karmieniem psychofarmaka ludzi z mala emerytura, ktorych nie stac ani na mieszkanie ani na wyzywienie i leki i przymusowym ich wsadzaniem do domu seniora lub opieki..bo tak to sie konczy, zreszta Niemcy zaraz po Japoni i Korei ( ida leb w leb ) zajmuja 2 miejsce w samobojstwach seniorow…

    W Austrii i Szwajcarii placa skladki na fundusz emerytalno-rentowy wszyscy obywatele i jest emerytura minimalna po uzyskaniu w ustawie okreslonego wieku i maksymalna, w Szwajcarii jest jeden filar renty kapitalowej …

    Oczywiscie, ze osoby ,ktore mialy dobre zawody i szczescie, ze nie mieli np.dzieci sorcjalnej troski czy sami nie chorowali lub byli bezrobotni i sa osobami majetnymi to maja rozmaite dodatkowe extra zabezpieczenia czy to w bizuterii, czy w akcjach czy w nieruchomosciach czy w kosztownych dzielach sztuki i moga sobie zapewnic dodatkowy luxus poza otrzymywana emerytura, jest to jednak grupa ludzi bardzo znikoma, siegajaca ok.1 %

    W Niemczech system emerytalno-rentowy jest fatalny o czym juz pare razy tu na lamach OP pisalam, panstwo chce “nalozyc ” rozne reoressalia na ludzi starszych lub chorych i tak to sa w Niemczech renty 3,00€
    ( trzy euro /miesiac ),18,00€ ..prawie nikomu na minimum zycia nie starcza…takich nedzarzy,jak wlasnie przed 3 dniami opublikowano jest przynajmniej 14 mln, skladki placa na fundusz emerytalno-rentowy tylko ludzie majacy umowe o prace i zarobki brutto 4.000,00€/miesiac, co jest rzadkoscia wszyscy prowadzacy jakakolwiek dzialnosc gospodarcza czy to lekarz czy aptekarz czy Architekt i wszyscy poslowie, urzednicy panstwowi,managerowie z milionowimi poborami nie placa na fundusz emerytalno-rentowy…co wielu od lat wq**wia ale to sa “swiete krowy” a szary obywatel jest tu poddanym… i funduje klasie panujacej cale zycie i emerytury…

  11. krolowa bona
    25 grudnia 2018 at 09:58

    @pilot…. owszem system emerytalno-rentowy w Holandii jest w moich oczach wzorowy, choc znam nieco inne detale niz komentator podnosi.

    Takze system emerytalno-rentowy w Szwajcarii i w Austrii jest bardzo dobry, za wzor moze takze sluzyc system emerytalno-rentowy w Australii i Nowej Zelandii oraz w Kanadzie, choc co do systemu kanadyskiego nie sa znane mi szczegoly lecz opinie ogolne i wnioski roznych naukowych dociekan.

    W Holandii,Australii i N. Zelandii jest zupelnie inne ideologiczne zalozenia i de facto taka organizacja, by nie bylo kosztow administracyjnych siegajacych cos ok.70 % funduszy, co jest niezwykle istotne, system ma emerytow i rencistow nie obrazac i nie ponizac i ma rzadko dochodzic do skarg sadowych z tego zakresu……

    Min. w Holandii ( takze w Austrii i Szwajcarii, co ma fundamentalne znaczenie praktyczne oraz jest wyrazem rownosci obywateli wobec prawa i znosi antagonizmy klasowe tak strasznie masowe w Niemczech ) placa comiesieczne skadki wszyscy aktywnie zawodowi od robotnika niewykwalifikowanego poprzez managerow z super dochodami az do absolutnie wszystkich urzednikow (“funkcjonariuszy “) panstwowych w tym sedziow i ministrow i szefow rzadow i panstw,ambasadorow i UWAGA poslow do parlamentu….

    Jak juz wspomnialam owa obligatoryjnosc placenia skladek na fundusz emerytalno-rentowy wszystich klas spolecznych jest wyrazem bardzo wysokej solidarnosci spolecznej i rownosci wszystkich obywateli wobec prawa co w porownaniu z Niemcami daje bardzo ostry kontrast gdy w/w: poslowie, managerowie, ministrowie i ci inni co maja superwysokie dochody wogole nie placa skadek lub do prywatnych towarzystw ubezpieczeniowych …ktore sa tak zasilane kapitalowe,ze prawie pekaja w szwach, podczas gdy fundusze emerytalno-rentowe dla “szarej masy” majacej male lub przecietne dochody to maja “dziury” i wielka grupe emerytow, ktorym musza regularnie wyplacac emerytury i renty a niezwykle niskie zasoby funduszy z comiesiecznych skladek owych niskozarabiajacych nawet jak panswo sie niby dorzuca….

    Otoz w Holandii,Australii i N. Zelandii to z chwila nabyciem wieku emerytalnego okreslonego w ustawie np.65 roku zycia otrzymuje sie emeryture skladajaca sie: z emerytury podstawowej ( minimum ),ktora zapewnia panstwo i np.w/w panstwach jest to suma, ktorej w wypadku zajecia komorniczego byla by wolna od egzekucji sadowej /komorniczej/, w Holandii jest to obecnie suma 998,00€, ktorej nie wolno ruszyc komornikowi, gdyz ta suma to zupelne minimum na zycie /miesiac/, nastepnie osoby,ktore byly zawodowo czynne i pracowaly gdziekolwiek.np.jako sprzedawczyni czy salowa w szpitalu czy pielegniarka lub na wysokim stanowisku otrzymuja emeryture z tytulu swiadczonej pracy i zgromadzonych comiesiecznie skladek i jest to ok.70 % przez ostatnie 3 lata pobieranego wynagrodzenia, nawet jak ktos np.jakas kobieta z uwagi na wychowanie dzieci pracowala tylko w wymiarze godzinowym lub na 1/4 czy na 1/2 etatu otrzymuje emeryture z tytulu pracy zawodowej, gdyz w Holandii “kazdy ciec i kazdy ambasador” musza placic skadki na fundusz emerytalno-rentowy a wiec do tego minimum socjalnego w wysokosci € 998,00( w tej chwili ) dochodzi ta emerytura, ktora sobie ktos wysluzyl wlasna praca np.sprzedawczyni z 1/2 etatem i ok.10 latami pracy otrzymuje ok.300-400,00 € , nastepnie w rozmaitych zakladach pracy, ale nie we wszystich, glownie na specyfike danej branzy sa tzw.emerytury zakladowe ( fundusz danego pracodawcy, ktory korzysta z przywileji podatkowych itd.) np. dla praconikow zakladow chemicznych, czy pracy na zmianach czy z uwagi na niebezpieczenstwo pracy w porcie czy nauczyciele czy gornicy ( bylo tez w PRL ) otrzymuja dodatkowa emeryture z funduszu bylego pracodawcy ..jak ktos ma wyzsza emeryture niz chyba 2.500,00€ jest pulap i bedzie przez panstwo” czesc zabierana lub jesli ktos nie osiagnie ,w tej chwili €1.298 to panstwo ( ichni ZUS ) automatycznie dorzuca sie by kazdy mial przynajmniej € 1.298,00 bez zadnych wnioskow do urzedow socjalnych..takze nie wyrzuca sie na bruk lub zmusza jak w Niemczech do przeprowadzki bo np. malzonek umarl i jakies mieszkanie czy nawet domek jest troche za duzy, panstwo dorzca do czynszu czy innych oplat za mieszkanie jak ktos zostal wdowcem @/wdowa i ma tylko 1 emeryture ,gdyz emeryci /starsi ludzie zle znosza przeprowadzki (“starych drzew sie nie przesadza..”), nie moga sie przywyczajic do nowego miejsca i wtedy zaczynaja chorowac i kosztuja panstwo bardzo duzo…W Holandii rozpowszechnia sie postulaty i praktykuje, zeby emeryci nie zamykali sie w 4-ech scianach gdyz wtedy izoluja sie od spoleczenstwa i zaczynaja chorowac a nawet uwaza sie ze izolacja i patrzenie caly dzien w sciane wywoluje uwiad starczy (“Alzheimera “) i tak to zacheca sie by wyjedzali ,najczesciej grupowo lub z rodzina na wakacje /urlop, chodzi np.1x /tydzien do fryziera czy.klubu czegos tam np.dziergania swetrow dla sierot czy na kursy/ hobby np.gotowania czy majserkowania czy tanca czy gymnastyki..dlatego daje sie im pieniadze do reki i jest to w sumie wielokroc mniej niz jak to ma miejsce w Niemczech karmieniem psychofarmaka ludzi z mala emerytura, ktorych nie stac ani na mieszkanie ani na wyzywienie i leki i przymusowym ich wsadzaniem do domu seniora lub opieki..bo tak to sie konczy, zreszta Niemcy zaraz po Japoni i Korei ( ida leb w leb ) zajmuja 2 miejsce w samobojstwach seniorow…

    W Austrii i Szwajcarii placa skladki na fundusz emerytalno-rentowy wszyscy obywatele i jest emerytura minimalna po uzyskaniu w ustawie okreslonego wieku i maksymalna, w Szwajcarii jest jeden filar renty kapitalowej …

    Oczywiscie, ze osoby ,ktore mialy dobre zawody i szczescie, ze nie mieli np.dzieci sorcjalnej troski czy sami nie chorowali lub byli bezrobotni i sa osobami majetnymi to maja rozmaite dodatkowe extra zabezpieczenia czy to w bizuterii, czy w akcjach czy w nieruchomosciach czy w kosztownych dzielach sztuki i moga sobie zapewnic dodatkowy luxus poza otrzymywana emerytura, jest to jednak grupa ludzi bardzo znikoma, siegajaca ok.1 %

    W Niemczech system emerytalno-rentowy jest fatalny o czym juz pare razy tu na lamach OP pisalam, panstwo chce “nalozyc ” rozne reoressalia na ludzi starszych lub chorych i tak to sa w Niemczech renty 3,00€
    ( trzy euro /miesiac ),18,00€ ..prawie nikomu na minimum zycia nie starcza…takich nedzarzy,jak wlasnie przed 3 dniami opublikowano jest przynajmniej 14 mln, skladki placa na fundusz emerytalno-rentowy tylko ludzie majacy umowe o prace i zarobki brutto 4.000,00€/miesiac, co jest rzadkoscia wszyscy prowadzacy jakakolwiek dzialnosc gospodarcza czy to lekarz czy aptekarz czy Architekt i wszyscy poslowie, urzednicy panstwowi,managerowie z milionowimi poborami nie placa na fundusz emerytalno-rentowy…co wielu od lat wq**wia ale to sa “swiete krowy” a szary obywatel jest tu poddanym… i funduje klasie panujacej cale zycie i emerytury…

  12. jerzyjj
    25 grudnia 2018 at 14:35

    PPK=OFE
    Nie jestem wrogiem inwestowania w kopalnie diamentów na plutonie, ale niech każdy robi to na własny rachunek – a PPK w założeniu będzie robić to jak OFE znowu na rachunek państwa I NAIWNYCH. Emerytura z założenia ma być pewna. Żaden rynek kapitałowy tego nie gwarantuje bo z definicji nie może – a gwarantuje cykliczne kryzysy, każdy z kolejnych potencjalnie większy niż poprzedni.
    ps…
    Najpierw mała podróż wehikułem czasu. 18 lat temu rząd Buzka wdrożył zmiany w systemie emerytalnym. Były niezbędne, bo finansom państwa groziło bankructwo. Dlatego zamiast systemu ze zdefiniowanym świadczeniem (po osiągnięciu odpowiedniego wieku dostajesz tyle i tyle emerytury) wprowadzono system zdefiniowanej składki (odkładasz określony odsetek swojej pensji i na koniec dostaniesz tyle emerytury, ile pieniędzy uzbierasz). System ten miał skłaniać ludzi do dłuższej pracy, czyli dłuższego oszczędzania. Aby był bardziej efektywny, część składki miała trafiać do funduszy inwestycyjnych (OFE), a te miały pomnażać oszczędzane pieniądze, lokując je w akcje i obligacje. Przy okazji OFE miały rozruszać polską giełdę i ogólnie gospodarkę.
    Co z tego wyszło? Giełdę udało się OFE rozruszać. Ale kiedy po kilku latach obowiązywania nowego systemu pojawiły się pierwsze prognozy emerytur kapitałowych, okazało się że zamiast obiecywanych w reklamach luksusów pod palmami część przyszłych emerytów dostanie grosze. I nic to, że nie w pełni było to winą OFE. Owszem, pobierały drastycznie wysokie prowizje za swe usługi, ale przecież ktoś im na to pozwolił. Ktoś, czyli politycy. Poza tym system emerytalny nigdy nie został w pełni domknięty. Mundurowi, górnicy, sędziowie, prokuratorzy mają przywileje emerytalne – wysokie świadczenia mimo wcześniejszego odchodzenia na emeryturę, czasami też składki finansowane przez państwo.
    W czasie globalnego kryzysu finansowego rząd PO-PSL zaczął gmerać przy emeryturach. Trzeba oddać premierowi Donaldowi Tuskowi, że podniósł wiek emerytalny do 67 lat (co miało zdjąć nieco ciśnienia z finansów ZUS), ale systemu nie uszczelnił. Zamiast tego postanowił poskrobać OFE – obniżył funduszom prowizje (i słusznie), obniżył składkę do OFE (z 7,3 do 2,92 proc.), a w końcu zabrał to, co fundusze zgromadziły w obligacjach skarbu państwa, czyli mniej więcej połowę majątku. Argument ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego był prosty: obligacje to dług państwa i to bez sensu, że państwo musi się teraz zadłużać, żeby finansować prywatne towarzystwa inwestycyjne. Dlatego rząd część zgromadzoną w obligacjach (ok. 150 mld zł) umorzył. To co przyszli emeryci uzbierali w obligacjach, dopisał im wirtualnie na subkontach w ZUS. Na te subkonta zaczęła też wpływać część pieniędzy, jaka wcześniej trafiała do OFE (przed obniżką składki). Słowem: rząd przesunął dług, który trzeba byłoby spłacić za kilka lat na znacznie odleglejszy termin. Należność wobec emerytów niby wciąż jest, ale nie widać jej w bieżących statystykach. Stąd w danych za 2014 r. widać spory spadek zadłużenia skarbu państwa – z 922 do 864 mld zł.
    150 mld zł „leżące” na kontach w OFE nie mogło nie kusić nierządu PiS, który wdraża programy socjalne na potężną skalę. Dług skarbu państwa przekroczył już w zeszłym roku bilion złotych. Skąd takie zadłużenie? Z życia na kredyt – sam Morawiecki przyznał, że kosztujący ok. 25 mld zł rocznie program 500+ jest finansowany wzrostem długu. Rosną też potrzeby ZUS, któremu co roku rząd musi dorzucać kilkadziesiąt miliardów złotych. Na dodatek od jesieni wchodzi w życie obniżka wieku emerytalnego, bo nierząd PiS postanowił zrealizować jedno ze swoich haseł wyborczych (by Polacy „nie musieli pracować do śmierci”) i cofnął słuszną reformę Tuska. Efekt? Jeszcze w tym roku może przybyć ponadplanowo nawet 280 tys. emerytów.
    Morawiecki już kilka miesięcy temu zapowiadał swój pomysł na zmiany w systemie emerytalnym. Jeden z jego elementów to pracownicze plany emerytalne – w każdej firmie liczącej powyżej 19 pracowników ma powstać taki fundusz, na który będą zrzucać się zatrudniony i jego zakład (to ekstra 2 lub 4 proc. pensji jakie zapłaci pracownik oraz 1,5 lub 2,5 proc. jakie zapłaci pracodawca; państwo dorzuci do tego 0,5 proc. w formie obniżki składki na fundusz pracy). Resort rozwoju optymistycznie wylicza, że przy średniej pensji (4,3 tys. zł) po 40 latach może się zebrać z tego 1400 zł miesięcznie (przy składce 4 proc.) a nawet 2400 zł (przy 7 proc.). I byłaby to tylko część emerytury, bo przecież część wypłaci jeszcze ZUS, a część będziemy mieli z dobrowolnego oszczędzania w III filarze. O ile ktoś go ma.
    Mówiąc oględnie, dobrowolne oszczędzanie na emeryturę nie cieszy się w Polsce nadmierną popularnością. W zasadzie poza wizją głodowych świadczeń na starość jedyną zachętą do takich oszczędności jest ulga w podatku dochodowym. O ile oczywiście nie wypłacimy pieniędzy z takiego konta przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
    Nierząd szykuje nowy zastrzyk motywacyjny. Morawiecki proponuje w swojej strategii likwidację OFE, a raczej – jak sam zachwala – oddanie zgromadzonych tam pieniędzy obywatelom. Jak miałoby to wyglądać? Ano OFE zmienią się w normalne fundusze inwestycyjne, a nasze zapisane składki przejdą na konta w tych funduszach i sami będziemy mogli decydować jak je inwestować – czy bardziej ryzykownie, czy bardziej zachowawczo. Ale na tym nasz wpływ na te fundusze się skończy. Bo pieniędzy nie będzie można ot tak sobie wypłacić. Jeśli zrobimy to przed emeryturą – zapłacimy karny podatek. A nawet po przejściu na emeryturę jednorazowo wypłacić będzie można tylko 25 proc. (podobne ograniczenia dotyczyć będą też pieniędzy zgromadzonych w programach pracowniczych).
    I jeszcze wisienka na torcie: na konta w funduszach inwestycyjnych nie dostaniemy całości zgromadzonych pieniędzy – 25 proc. na dzień dobry zabierze państwo, a konkretnie Fundusz Rezerwy Demograficznej, czyli finansowa kroplówka dla ZUS. Tak się składa, że owe 25 proc. w zasobach OFE to gotówka, obligacje i akcje zagranicznych firm. W ten sposób państwo może po raz kolejny „ostrzyc” OFE i nie doprowadzić do zapaści na polskiej giełdzie (która musiałaby nastąpić, gdyby OFE zaczęły wyzbywać się akcji).
    O zmiany w OFE trwał zażarty bój w rządzie. Rafalska, nadzorująca m.in. ZUS, najchętniej zabrałaby po prostu wszystkie pieniądze z OFE, by zasypać coraz większą emerytalną dziurę. Morawiecki chciał, by część tych pieniędzy posłużyła do rozkręcenia gospodarki i wzmocnienia finansów publicznych. Wygląda na to, że to starcie wygrał Morawiecki.
    Prawdziwą wisienką na torcie będzie program 500+ dla emerytów, który – według doniesień „Dziennika Gazety Prawnej” – wytargowała Rafalska. Emeryci, być może już od przyszłego roku, mieliby dostawać jednorazowy dodatek przed świętami Bożego Narodzenia. Takie 500+ pod choinkę. Koszt: ok. 2,5 mld zł rocznie. Z punktu widzenia partii PIS: świetna inwestycja, bo na kogo zagłosuje potem emeryt jeśli nie na świętego Mikołaja z PiS? Pytanie jak długo będzie się kręciło to finansowe perpetuum mobile i czy wystarczy do KOLEJNYCH WYBORÓW.

    „Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze” – napisał w połowie XIX wieku francuski Alexis de Tocqueville obserwujący z bliska rozwój demokracji w USA.

    Prawo i Sprawiedliwość zachowuje się jak ten baca z dowcipu, który piłuje unijną gałąź, na której siedzi. Nie zważa na głos przechodzącego turysty: „Baco, spadniecie”. A kiedy już spadnie, będzie się dziwić: „Prorok jakiś czy co?”

  13. darusia
    28 grudnia 2018 at 19:23

    we mnie też wzbudza małe kontrowersje te całe ppk, ale trzeba poczekać i zobaczyć jak to wszystko będzie działało. Krytykować każdy potrafi, ja jestem ciekawa jak to będzie. Myślę, że ja będę uczestniczyć, skoro nie ma żadnych obaw i nikt nie czyha na moją kasę to czemu nie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up