Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2018

Rozpoczął się bój o prasę…


Destruction_of_Leviathan Zniszczenie Lewiatana, grafika Gustave’a Dorégo z 1865 Source: wikipedia.org

Wraz z nagonką na dziennikarzy niektórych portali informacyjnych i jednej z prywatnych telewizji rozpoczął się w Polsce bój o prasę, czy jak kto woli szerzej o media. Władza autorytarna opiera się na propagandzie, a jej podstawą jest eliminacja przekazu alternatywnego. To podstawa wszystkiego, bez mediów władza planująca trwanie w warunkach dominacji politycznej opartej na populizmie – sama stanie się ofiarą swoich własnych obietnic.

W Polsce media nie miały łatwo od początków transformacji. Mało kto pamięta taki twory jak RSW „Prasa-Książka-Ruch” i Fundacja Prasowa „Solidarność”. Warto się zainteresować i poczytać sobie o początkach pewnych przedsięwzięć medialnych (ale proszę nie grzebać głęboko – nie warto ryzykować). W tym jeszcze innego koncernu medialnego, który wykiełkował z „organu prasowego” Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Trzecim ciekawym zjawiskiem na naszym rynku medialnym jest to, co się stało z przejęciem mediów lokalnych i wielu tytułów krajowych przez kapitał niemiecki. Nie mamy nic przeciwko inwestycjom zagranicznym w Polsce, ale czy możecie sobie Państwo wyobrazić, jakikolwiek inny kraj Unii Europejskiej, gdzie większość mediów należy do zagranicy? W ogóle jakikolwiek kraj? Nie mówiąc już o państwie uważającym się za suwerenne?

Transformacja nauczyła nas, że w mętnej wodzie ryby naprawdę lepiej biorą. Mniej więcej tak można podsumować ten okres dla rynku mediów w naszym kraju. Warto zwrócić uwagę, że udało się stworzyć wielkie firmy medialne z niczego, chociaż przez lata szły do nich zamówienia na reklamy i innego rodzaju formy promocji od szeregu państwowych spółek, jak i od agend rządowych.

Rządy para-neoliberalne w Polsce opierały się na dyktacie mediów neoliberalno-lewicowo-parówkowych. Przez lata zaproponowanie innej wizji, innego punktu widzenia, niż oficjalnie promowany w tym konglomeracie kłamstwa i wciskania Polakom kitu, kończyło się oskarżeniami nawet o zdradę. Klasycznym przykładem jest to, jak napadnięto medialnie na nasz portal, tylko dlatego ponieważ pisaliśmy o sprawach, jakie działy się na Wschodzie, inaczej, niż dopuszczała oficjalna narracja. Podobnie były prześladowane inne redakcje, a nawet osoby prywatne piszące blog, w tym głównie z prawej strony poglądów społecznych. Prawdziwą polską prawicę prześladuje się nadal, są podejrzenia że nawet posunięto się do prowokacji medialnej, mającej na celu dyskredytację środowisk narodowych poprzez grę aktorów amatorów, pozorujących neonazistów. Naprawdę dzieją się w naszym kraju rzeczy niesłychane pod tym względem.

Rządząca dobra zmiana dodała swoje do medialnego koszyczka naszego państwa, tworząc koncepcję mediów narodowych. Wprowadzenie jej w życie okazało się projektem, który znamy bardziej z historii początków PRL, niż z tego jak postrzegamy wolność. Ponieważ w mediach chodzi właśnie o wolność, której podstawą jest wolność słowa, czyli wyrażania się w ogóle oraz swoboda wypowiedzi, tj. decydowanie samodzielnie co, jak, kiedy i w jaki sposób chcemy mówić, pisać, rzeźbić, malować, artystycznie wykonywać na lutni lub lepić z Papier-mâché.

Kwintesencją tej wolności są właśnie media, jako zorganizowane formy przekazywania komunikatów w sferze publicznej. Sterowanie nimi, zawsze jest w kontrze do wolności. Właśnie dlatego dobra zmiana tak wiele zyskała, ponieważ przez lata media neoliberalno-lewicowo-parówkowe po prostu okłamywały Polaków lub robiły im wodę z mózgu.

Dzisiaj media narodowe w swojej dominującej części robią to samo, jeszcze bardziej bezpośrednio w drugą stronę. Szczytem wszystkiego była niedawna stylizacja videowall w studio jednej z narodowych telewizji. Sugerowanie związku Rosji z hitlerowskim SS na poziomie prymitywnych skojarzeń semantycznych jest przykładem mediów, które tworzą fakty i je interpretują, a nie relacjonują.

Dobra zmiana wie i rozumie, że nie wystarczy zapchać Polakom usta parówkami i piwem z niemieckich dyskontów, czy francuskich supermarketów. Trzeba jeszcze wykreować wroga, którego mamy się bać, a przez to będzie można nas mobilizować. Ten straszny scenariusz jest realizowany właśnie takimi metodami jak przywołana powyżej. Nie będzie z tego chleba.

Żyjemy w świecie ostrej konkurencji, która dzieje się na wszystkich płaszczyznach interakcji międzyludzkich. O mediach dzisiaj decydują pieniądze, a media dają władzę, więc koło się zamyka – władza daje pieniądze, na te media, które ją wspierają. Gdyby chociaż w mediach narodowych była możliwa obiektywna dyskusja, gdyby prezentowano tam inne punkty widzenia, inaczej niż pośród krzyków i gwizdów studyjnej publiczności. To byłoby inaczej, ale niestety nie jest i nie ma na to szans. W długim okresie władza na tym straci, ponieważ ludzie mają tą wspaniałą cechę, że… w końcu stają się krytyczni. Nawet jak robi się im wodę z mózgów lub w inny sposób się ich przekupuje, to na dłuższą metę zawsze jest to samo – sprzeciw.

Czeka nas bój o prasę – media, na pewno będą ofiary. Jeżeli władzy uda się zniszczyć największe zło medialne w naszym kraju, które zatruwa naszą przestrzeń publiczną od początków transformacji – to dopiero wówczas będzie możliwe wprowadzanie reform i przebudowa państwa. Jaka to będzie przebudowa to niestety robi się przerażające, jak to sobie uświadomimy. Ponieważ jest już aż zbyt wiele podobieństw do sytuacji po 1935 roku. Wówczas władza także uprawiała tromtadrację i zajmowała się sobą, a nie państwem.

Problem polega także na tym, że rzeczywistość nie znosi próżni (poza Kosmosem). Umierający lewiatan jest groźny i na pewno przekaże swoje „geny” nowemu tworowi, który już zresztą został utworzony. Śmieszne jest to, że zarówno dobra zmiana, jak i jej neoliberalno-lewicowo-parówkowi przeciwnicy, odwołują się do tych samych nadziei za wielką kałużą…

Opowiadamy się za bezwzględną wolnością mediów i nieograniczonym prawem do swobody wypowiedzi i wolności słowa. Sprzeciwiamy się ograniczeniom w tym zakresie, w tym ograniczeniom funkcjonalnym, które wynikają z zasad działania tzw. rynku medialnego. Bez pieniędzy nie da się funkcjonować, a na pewno powyżej pewnego poziomu. W konsekwencji nie ma zasięgów, a jak nie ma zasięgów to nie ma się szans na dochody z reklamy. Bez pieniędzy z reklamy nie ma mediów. Tak wygląda rzeczywistość, ten kto ma kasę – decyduje, co Polacy przeczytają na swoich telefonach i komputerach, w gazetach i zobaczą na ekranach telewizorów. Społeczeństwo utrzymuje system, poprzez który jest sprawowana nad nim kontrola.

Biorąc pod uwagę doświadczenia z działania mediów na świecie, warto się zastanowić nad nowymi formami finansowania, które pozwoliłyby działać mediom elektronicznym, jak również delegalizowałyby obniżanie rankingów w wynikach wyszukiwania. Internet jest prawdziwym polem walki XXI wieku, a grupowanie, wyszukiwanie i dostarczanie kontekstowo dobranych informacji, jest najpotężniejszą bronią w tym nowym świecie. Nie oddawajmy swojej broni w cudze ręce, ponieważ może być użyta przeciwko nam.

No, a zaraz będą święta – będzie dużo parówek…

Tags: , , , ,

33 komentarze “Rozpoczął się bój o prasę…”

  1. Ramzes
    1 grudnia 2018 at 06:55

    Taki rozwój sytuacji był do przewidzenia z tego powodu ponieważ oni muszą sięgnąć po media to że mają swoje Media narodowe to jest mało. Muszą mieć wpływ na resztę społeczeństwa Jeżeli go nie mogą mieć to wyłączą i ich media.

  2. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 09:26

    Oficjalne media trudno jest utożsamiać z Mediami Narodowymi jest to mieszanka lewicowo-liberyńska (amerykańska komuna). Cecha charakterystyczna wynikająca z nadreprezentacji etnicznej:
    wrogość wobec naszych wartości i naszej tradycji… także wobec świata Sławiańskiego. To tyle w dużym skrócie i ujęciu bez emocji.
    https://marucha.wordpress.com/2018/11/29/publiczne-zniewazenie-rosji-i-putina-na-antenie-tvp-gdzie-granice/

    W.Sumliński – Wiezienia CIA w Polsce wyrokiem dla Leppera | Czas odsłonić prawdę o Tusku

    https://www.youtube.com/watch?v=ErK9N0RhGG8&t=292s

  3. Xun Zi
    1 grudnia 2018 at 09:48

    Już kupiłem popcorn i piwo, mogą walczyć 🙂

  4. Miecław
    1 grudnia 2018 at 10:06

    Do tego dochodzi cenzura redakcyjna i autocenzura, przez co media lokalne zawłaszczone przez niemiecki kapitał w zasadzie nie poruszają spraw ambitnych, a stały się miejscową tubą propagandy lokalnych kacyków i sprawozdań z parafialnych uroczystości. Nie znajdziemy tam krytyki nowego jedynie słusznego systemu, czy krytyki jedynie słusznej religii. Jest za to dużo miejsca na informacje z różnych poświęceń, od policyjnych radiowozów po uwłaczające czci wiary różne miejsca.
    Dziennikarstwo śledcze na poziomie lokalnym upadło w zasadzie, podobnie jak ambitne eseje, czy reportaże. Wszystko mdłe, prostackie, że aż na wymioty się zbiera.
    Oczywiście piszę o swoich lokalnych mediach, ale podejrzewam, że w skali całego kraju jest podobnie.

    W PRL faktycznie była cenzura, ale ona powodowała też tworzenie ambitnych form medialnego przekazu i przede wszystkim chciano “wychować” społeczeństwo, podnieść intelektualnie na wyższy poziom. Mimo tamtej propagandy, jej się nie odczuwało, bo nie była tak nachalna i banalna. Teraz w mediach komercyjnych i narodowych nie chodzi o ambitne, rzetelne i prawdziwe przekazy, ale o to, aby jak najwięcej zmanipulować ludzi i podporządkować ich swoim interesom bazując na ich najniższych instynktach. Media już w zasadzie nie “wychowują” tylko degenerują.

    W normalnym praworządnym państwie, nie doszłoby nigdy do takiego występu red. Rachonia i znieważenia głowy obcego państwa. A po takim występie wyleciałby gość z pracy z wilczym biletem osoby pozbawionej inteligencji i niegodnej miana cywilizowanego człowieka. Słuszna krytyka, ale i tak bardzo ostrożna:

    To samo z Cejrowskim, który podobno znika z programu Rachonia za krytykę prezesa. Faktycznie już dawno powinien zniknąć z przestrzeni medialnej Polski ten “ałtorytet” wątpliwej klasy (błąd zamierzony) po tym jak się wypowiedział o konieczności oddania Szczecina Niemcom. http://www.mysl-polska.pl/1244

    W PRL chyba się takie rzeczy nie zdarzały, mimo wszystko.

  5. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 10:27

    Prawdziwą polską prawicę prześladuje się nadal, są podejrzenia że nawet posunięto się do prowokacji medialnej, mającej na celu dyskredytację środowisk narodowych poprzez grę aktorów amatorów, pozorujących neonazistów.
    Autor odwołał się do wątku “wafelkowego”, gdzie szumowina lewicowa https://bialyrasizm.pl/wafelki-tvn/
    inspiruje chamsko, jako mają we zwyczaju, prowokują niczym w najlepszych dla nich latach 44-56. – Stwarzają ‘fakty”
    dokonane tam gdzie ich nie ma, i nie byłoby gdyby nie “niewidzialna ręka”.
    Przypomnę dziwne zachowania sytuacyjne związane z tzw. prawicą
    partyjną : ZCh-N, AW”S” czy LPR…jaja jak berety, czy wypowiedzi niektórych pasterzy katolickich, – od których “nóż sie w kieszeni samoczynnie otwiera”… “Umierający lewiatan jest groźny i na pewno przekaże swoje „geny” nowemu tworowi, który już zresztą został utworzony.”
    DO-KŁA-DNIE!! Już przekazał tym biorcą są tzw. “media narodowe” – więc bez złudzeń Damy i Gospoda!

  6. Wojciech
    1 grudnia 2018 at 10:36

    Autor pisze: “Opowiadamy się za bezwzględną wolnością mediów i nieograniczonym prawem do swobody wypowiedzi i wolności słowa.”
    To są już marzenia i czysta utopia. Wolnych mediów nie ma i już nie będzie, dokąd światem rządzić będzie amerykańska neoliberalna doktryna ekonomiczna i jej potężne narzędzie militarno policyjne. Media służą doktrynie do parania mózgów, manipulacji, kłamstwa, propagandy i zapędzenia człowieka do marketów. Stworzenia z obywatela konsumenta. Co im się w pełni udało. Światowe media w ponad 95 procentach opanowane są przez międzynarodowe korporacje, / w Polsce w 100 %/ które trzymają się mocno i nie gardzą nawet gazetką dzielnicową, aby trzymać opinie kiedyś publiczną za mordę. W tym celu wykorzystują powszechnie tajne służby. Pisze o tym niemiecki dziennikarz szpieg, Udo Ulfkotte, wtyczka policji w redakcji niemieckiego dziennika. http://lubimyczytac.pl/autor/4237/udo-ulfkotte. Znany amerykański historyk H. Zinn w swoim dziele o kryminalnej historii USA pisze o tym jak siajej zatrudnia na tajnych etatach znanych myślicieli, którzy za pieniądze piszą pod jej dyktando. Strach więc czytać Chomskiego. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/300952/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-od-roku-1492-do-dzis
    Tak więc człowiek wreszcie pozostaje wolnym pobywając się kontaktu w wolnymi mediami. Chyba, że chce być głupcem, co bardzo wielu wybiera

  7. Inicjator
    1 grudnia 2018 at 10:52

    Doskonały opis stanu w rozpoczynającej się wojnie o media.

    Istotne jest zdanie: “Społeczeństwo utrzymuje system, poprzez który jest sprawowana nad nim kontrola.”

    No i pozamiatane.

    Macondo trwa.

  8. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 10:56

    @Miecław. Kim jest niejaki Cejrowski?
    Kto to jest niejaki Rachoń?
    Pogrzebiesz co nieco, i masz światłość… a jeśli boisz się
    nazywać rzeczy po imieniu – JUŻ JESTEŚ …………………
    NIEWOLNIKIEM!

  9. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 12:34

    Cd. ….. nie tylko w temacie Szczecina – posłuchaj co ma do powiedzenia ten..(opanowałem wściekłość) wróg Polski i Polaków.
    BA! Wróg ludzi cywilizowanych. Wojciech Cejrowski o Rosjanach i literaturze rosyjskiej https://www.youtube.com/watch?v=qc57gjaE7fs&t=20s
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/03/12/pis-dobra-zmiana-a-mialo-byc-dobra-zmiana-zyda-znow-zastapi-zyd/

  10. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 14:03

    Hubert Czerniak TV / Powstanie listopadowe / Odkrywamy prawdę / Kulisy historii #2 https://www.youtube.com/watch?v=U7kuhJAfBxY

  11. Wielka Polska Katolicka
    1 grudnia 2018 at 15:09

    Zgadzam się rynek medialny trzeba w Polsce repolonizować. a Obserwatorpolityczny przetrwał wielki hejt i próbę zrobienia z was rosyjskiej agentury. Bo przecież wiadomo, że to nie prawda, albowiem jesteście po prostu ekspozyturą GRU (więc z tej prostej przyczyny nie możecie być ruską agenturą). He hę!

  12. Lew lechistanu
    1 grudnia 2018 at 15:48

    WPK dawno Cię nie było oszołomie… a ja znam inną teorię, że OP to udana prowokacja polskiego kontrwywiadu wojskowego…

  13. Miecław
    1 grudnia 2018 at 15:50

    @Wielka Polska Katolicka. 1 grudnia 2018 at 15:09

    Coś takiego, nigdy bym cię nie podejrzewał o tak abstrakcyjne myślenie. Na czyim więc żołdzie jesteś? Nick wskazuje, że watykańskim, więc po co wniosek o repolonizację mediów, powinno być Watykanizację. 🙂

  14. Miecław
    1 grudnia 2018 at 15:56

    @Xun Zi. 1 grudnia 2018 at 09:48

    To dlatego wojsko polskie ma problemy z naborem żołnierzy do służby. 🙂 Młodzież woli się przyglądać przy piwie i popcornie, jak inni walczą, albo jest na tyle już świadoma, że nie da się wykorzystać jako mięso armatnie. Efekt, ból doopy władzy i posiadaczy kapitału, bo sami za karabiny nie chwycą, a nie ma chętnych na tanie mięso armatnie, więc z wojen może będą nici. Tak trzymać. Nigdy więcej wojen.

  15. HGW
    1 grudnia 2018 at 16:39

    I PiS ten bój wygra.

  16. Miecław
    1 grudnia 2018 at 16:43

    @krzyk58. 1 grudnia 2018 at 10:56

    Ich genetyka mnie nie interesuje, bo i wśród etnicznych Polaków PI nie brakuje. Idąc twoim tokiem myślenia trzeba by przyjąć, że cały PiS to albo PI albo starsi bracia, a wszystko okraszone religijnym sosem.

    Zastanawiam się tylko kiedy Polacy dojdą do wniosku, że już nie chcą oglądać i słuchać w mediach wszelkiej maści głupków i “debili funkcjonalnych”, jak to @Zbigniew nazywa?

  17. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 16:59

    @WPK. Jeśli sprawy zaszły tak daleko jak zauważasz ( nawet nie agentura, a kadrowa ekspozytura) to by znaczyło ni mniej ni więcej,
    to że twój status przypomina mi funkcję aktywnego współpracownika owej ekspozytury.
    Co powiesz o ekspozyturze i agentach wrogich od zawsze Polsce
    służbach Zachodu i Żymian? https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/11/28/list-otwarty-polskiego-zolnierza-do-mon/#more-14486

  18. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 20:07

    Osoba p. Grzegorza jest za “duża” na obecną Polskę i Polaków, i szczerze wątpię, czy kiedykolwiek będziemy mogli docenić takich ludzi. Z drugiej strony jest to swego rodzaju kropla drążąca skałę i dalej, zastanawiam się, ile czasu potrzeba aby wydrążyć odpowiednie koryto… – uwaga ‘na marginesie” zam. w kom.. 🤔

    Braun – genialny wykład o powstaniu listopadowym (1/3)

    https://www.youtube.com/watch?v=XaWTg-yoWvM&t=11s

    Braun – genialny wykład o powstaniu listopadowym (2/3)

    https://www.youtube.com/watch?v=Sq7_iuQuxv4&t=10s

    Braun – genialny wykład o powstaniu listopadowym 3/3

    https://www.youtube.com/watch?v=s3jhz2F70iA

  19. krzyk58
    1 grudnia 2018 at 21:38

    @Miecław. “1 grudnia 2018 at 16:43” . Religia, zwłaszcza czysta
    forma, (niestety sponiewierana przez tzw. “sobór watykański II”) mnie nie wadzi.
    Wadzą natomiast “te wszystkie” -izmy, wyrosłe nie na naszym gruncie a Nam flancowane, już w drugiej połowie XVIII w.
    “Zastanawiam się…” Słusznie dumasz, odrzuciliśmy już ‘na wieki wieków’, pierwszy sort głupków i “debili funkcjonalnych”
    co to nas uwierali od połowy 90′ czyli postkomunistów, lewicę,
    odrzucimy i aktualne mutacje tych’że – też na wieki – wieków. 🙂
    Pozdro

  20. Xun Zi
    1 grudnia 2018 at 23:58

    @Miecław
    1 grudnia 2018 at 15:56

    Z tą świadomością to nie wiem, ale generalnie dzisiaj młodzież woli imprezować niż walczyć, a jak walczą to w internecie na lajki na Facebooku. To też już lepsze niż prawdziwa wojna.

    “Zastanawiam się tylko kiedy Polacy dojdą do wniosku, że już nie chcą oglądać i słuchać w mediach wszelkiej maści głupków i “debili funkcjonalnych”, jak to @Zbigniew nazywa?”

    Też jestem tego ciekaw.

    @Miecław, @krzyk58

    No po tym co Cejrowski o Szczecinie powiedział to żałuję, że książkę kupiłem i zdjęcie sobie zrobiłem, notabene też w Szczecinie. Lepiej żeby się tam ponownie nie pokazywał, bo ludzie go wykopią na zbity kuper.

    A tak swoją drogą – skąd tylu Żymian wynajdujesz wszędzie? Przecież chyba nawet jakby bardzo, bardzo się starali to nie byliby w stanie napłodzić tylu ludzi, żeby tak świat zawojować. A ze względu na naszą historię to takich Cejrowskich ci u nas dostatek i bez konieczności ich dodawania z zewnątrz. Inaczej ta cała propaganda antyrosyjska nie miałaby się zwyczajnie do kogo się kierować i byłaby bez sensu, bo nikt by tego nie kupił.

    No i mała uwaga – tak jesteś przeciwko Żymianom, a wspierasz religię, która się od nich wywodzi i całą tą ich mitologię, którą stworzyli. Nie zastanawiałeś się kiedyś, czy aby sam nie jesteś PI jako “duchowy Żymianin”? Pytam, bo też kiedyś byłem w twoich okopach, i to wcale nie mniej zaangażowany niż ty obecnie, ale jakoś właśnie takie pytanie zadane sobie, wywaliło mnie z tych okopów – zwyczajnie w pewnym momencie bałem się już otworzyć lodówkę 😉

  21. Miecław
    2 grudnia 2018 at 00:01

    @krzyk58. 1 grudnia 2018 at 20:07

    Pomijając ocenę historyczną co do zasadności powstania oraz jego inspiratorów, to trzeba mieć świadomość, że Watykan nie był zainteresowany niepodległością Polski. Niech więc ten religijny “mistrz” wyjaśni jeszcze stanowisko papieża, bo Grzegorz XVI (1831-1846) poparł cara, a potępił powstańców. W wydanej encyklice „Cum primum”, ogłoszonej 9 czerwca 1832 r., papież, powołując się na św. Pawła, tak uzasadniał swoje stanowisko:
    „Dowiedzieliśmy się o okropnym nieszczęściu, w jakie to kwitnące królestwo (Polska – przy. aut.) pogrążyło się w ostatnim roku; jednocześnie dowiedzieliśmy się, że to nieszczęście zostało spowodowane przez intrygi wichrzycieli, którzy (…) podnieśli się przeciwko władzy prawowitych monarchów i pogrążyli w przepaść swą ojczyznę łamiąc więzy prawowitego posłuszeństwa (…). Posłuszeństwo wobec ustanowionego przez Boga władzy jest zasadą niezmienną i nie można się od niego uchylać, chyba że ta władza gwałciłaby prawa boskie i Kościoła. Niech każdy człowiek, mówi apostoł, będzie posłuszny ustanowionej władzy, ponieważ nie ma władzy, która nie byłaby od Boga. Otóż władze istniejące są ustanowione przez Boga (…). Przypominając wam te zasady, czcigodni bracia (…) jesteśmy przekonani, że będziecie je gorliwie rozpowszechniali (…). Wasz wielkoduszny car Rosji przyjmie was z dobrocią i usłucha naszych wystąpień i próśb w interesie religii katolickiej, którą zawsze obiecywał się opiekować w swoim królestwie”. Źródło: Juliusz Górecki, Rzym a Polska, Warszawa 1936, s. 142-145.

  22. krzyk58
    2 grudnia 2018 at 10:16

    @Miecław. Oczywiście papież miał rację potępiając różnej maści
    warchołów listopadowych, p. Braun w pewnym momencie używa dosadnego języka na określenie profesji ‘kontestujących w ową noc listopadową” – porządni mieszczanie zamykali na głucho okiennice
    na wieść że tak było zawsze także wtedy gdy “szła pierwsza brygada”. Niezadowolenie wobec krytycznej postawy społeczeństwa przejawiały – jeno, różne ‘towarzystwa” demokratyczne, patriotyczne itp. antypolskiej hołoty sterowanej z Prus czy Londynu, o roli masońskiej, “komunistycznyj” Francyi nawet nie wspominam….Miecławie,
    jak przystało na kosmopolitycznego patryjote masz na pewno sporo do

    @Xun Zi. “A tak swoją drogą – skąd tylu Żymian wynajdujesz wszędzie? Panie …kolego, jeśli pan pozwoli… STANISŁAW DIDIER: „Rola neofitów w dziejach Polski”, Warszawa, 1935 r. Nakładem „Myśli Narodowej”.

    Zanosi się bodaj w Polsce na nową szkołę historyczną: badania dziejów naszych pod kątem wpływu na Polskę świadomej polityki żydowskiej. Tezą naczelną tej szkoły staje się stwierdzenie, iż taka polityka i taki wpływ rzeczywiście istniał, a dziełem rozpoczynającym dalsze publikacje — „Zmierzch Izraela” Rolickiego.

    Książka Rolickiego z uwagi na olbrzymi zakres swej treści należy raczej do sfery publicystyki, niż nauki (co wcale nie znaczy, aby twierdzenia jej były błędne). Praca p. Didier stoi na pograniczu wymienionych dziedzin, ale przy jej czytaniu widać że stworzyła ją dłoń fachowego historyka. Autor daje na początku ogólne uwagi, tyczące roli neofitów w świecie chrześcijańskim a specjalnie Marranów hiszpańskich, poczem przechodzi do spraw polskich i zebrawszy szkicowo dzieje żydów i neofitów w w. XVI i XVII, zatrzymuje się dłużej nad Sabbatajem Cwi i Jakóbem Frankiem.

    Rozdział o Franku, uzupełniający wiadomości z analogicznego rozdziału „Zmierzchu Izraela” jest niejako kluczem do właściwej treści książki, dotyczącej okresu dziejów naszych od połowy XVIII w. do początków XX. Wielomówiące są same tytuły rozdziałów: „Frankiści. Insurekcja Kościuszkowska. Wolnomularstwo polskie. Powstanie Listopadowe. Rządy Paskiewicza w Królestwie. Emigracja polska po 1831 r. Przed powstaniem styczniowem. Rok 1863. Emigracja polska po powstaniu styczniowem. Okres „pozytywizmu”. Oczywiście obraz, który daje p. Didier jest jednostronny, ale jest to zgodne z świadomą intencją autora, który przedstawia nie dzieje Polski, lecz dzieje neofitów w Polsce i ich akcji. W tym zakresie rewelacje p. Didier są sensacayjne, czasem wręcz wstrząsające. Szczególnie dotyczy to najlepiej opracowanego okresu lat powstania styczniowego. Czołowe jednostki z obozu Czerwonych (Karol Majewski) i Białych (Leopold Kronnenberg) dostają się tu w ogień straszliwych oskarżeń. Ciężkie zarzuty padają również na rodziny neofickie Wołowskich, Szymanowskich, Chęcińskich, Kaplińskich, Jarmundów, Wolfów, Piotrowskich, Pawłowskich, Rudnickich, Czyńskich, Zwierzchowskich, Blochów… Żaden badacz tego najtragiczniejszego okresu dziejów naszych nie będzie mógł odtąd pominąć książki Didiera i poruszanych przez nią kwestyj. Tezy Didiera należy albo przyjąć za fakty, albo dowieść ich nieprawdziwości (co byłoby bodaj rzeczą beznadziejną). Pominięcie ich i przemilczenie byłoby odtąd dowodem niesumienności jeśli nie nieuczciwości historyków.

    Książka nie jest bez braków, czasami wnioski wyciągane są zbyt pochopnie, czasami przeoczono pierwszorzędne fakty, np. przy opisie powstania listopadowego nie poruszył autor potwornego wymordowania najlepszych generałów polskich, mogących — gdyby żyli — zmienić wynik wojny, ani usiłowanego morderstwa bohaterskiego gen. Sowińskiego. Ale — jak wyjaśnia p. Didier w „Zamknięciu” — książka ma charakter pionierski i jako pierwsze naukowe studjum w dziedzinie niemal dziewiczej, nie rości pretensji do wyczerpania tematu. Zalety książki podnosi staranność opracowania (zestawienie bibljografji i indeks nazwisk).
    „Prosto z Mostu” nr 45 z 1935 r.
    Ps. Książka w internetach jest w zasięgu ręki, panie …

  23. Miecław
    2 grudnia 2018 at 14:45

    @Xun Zi. 1 grudnia 2018 at 23:58

    No właśnie im więcej świadomości Polaków, tym mniej tacy szkodnicy jak różne Cejrowskie będą mieli do powiedzenia. Nigdy już żaden Polak narodowiec nie powinien podać takim ręki, kupować ich książki itd. Nie można karmić wrogów narodu i ojczyzny.
    Co do @krzyka58 to ja mu już dawno wytknąłem “duchowego Żymianina”, ale spłynęła prawda, jak woda po kaczce. 🙂

    @krzyk58. 2 grudnia 2018 at 10:16

    “Oczywiście papież miał rację potępiając różnej maści
    warchołów listopadowych,”

    Ja chyba śnię. Czyli popierasz zabory i zniewolenie Polski, z tego wynika? Chłopie obudź się, bo tu nie chodzi tylko i wyłącznie o interesy wichrzycieli, czy błędną ocenę sytuacji przez Polaków dających się wmanewrować w powstanie. Tu chodzi o zasadniczą rzecz, mianowicie poparcie Watykanu dla rozbiorów Polski i przyczynienie się katolicyzmu do tych rozbiorów.

    Przeczytaj jeszcze raz ten fragment:
    “Posłuszeństwo wobec ustanowionego przez Boga władzy jest zasadą niezmienną i nie można się od niego uchylać, chyba że ta władza gwałciłaby prawa boskie i Kościoła. Niech każdy człowiek, mówi apostoł, będzie posłuszny ustanowionej władzy, ponieważ nie ma władzy, która nie byłaby od Boga. Otóż władze istniejące są ustanowione przez Boga (…).”

    Czyli co, bóg tak chciał, abyśmy dostali się w niewolę zaborców?

    To dlatego Słowacki pisał:
    „O Polsko! (…)
    Krzyż twym papieżem jest – twa zguba w Rzymie!
    Tam są legiony zjadliwe robactwa:
    Czy będziesz czekać, aż twój łańcuch zjedzą?”
    „Beniowski”, Pieśń I.

  24. krzyk58
    2 grudnia 2018 at 16:56

    @Miecław. 2 grudnia 2018 at 14:45″Ja chyba śnię. ” Nie, a może tak! Miecławie ty śnisz,
    mając zarazem oczy szeroko otwarte! 🙂 Taki dziwny przypadek.
    Zawsze byłem zdecydowanym WROGIEM tamtych patryjotów,
    demokratów, socjalistów i tej całej przed/komunistycznej czerwonej zarazy XIX w., mam nadzieję iż WYRAZIŁEM swoje CREDO zrozumiale?? W “tamtych złożonych czasach” Nasze miejsce było
    przy Jego Cesarskiej Mości, z łaski Boga Cesarza(CAR) i Samodzierżcy (i TU następuje wyliczanka….) w nadziei wcale nie czczej, na
    zjednoczenie wszystkich ziem lechickich, włącznie z Serbołużyckimi o Wrocławiu, Szczecinie, czy Gdańsku nawet nie wspominam – i to wszystko , a może nawet jeszcze więcej w niedalekiej perspektywie licząc od około 1820 r. ktoś nam takie
    plany popierd*ił, “w powietrzu czuć zapach prochu……….” itd… !!
    Obcy rasowo nie ponimają, więc PO CO – Piszę Tobie, czego
    i tak NIGDY nie zrozumiesz, gdyż dla was lewicowców,komunistów nie istnieje, nie istniało
    pojęcie/termin Ojczyzna…!! Komunizm i Ojczyzna to zupełny oksymoron!

    “Czyli co, bóg tak chciał, abyśmy dostali się w niewolę zaborców?”
    NIEWYKLUCZONE! 🙂
    Zważywszy wszystkie niecne postępki naszych antenatów,
    szczególną wrogość Zachodu “Miemce”-prusaki”, Anglosaksy,
    libertyńsko-komunistyczna “franca” i pozostała nie wymieniona ‘z
    imienia” swołocz…

  25. Miecław
    2 grudnia 2018 at 18:25

    @krzyk58. 2 grudnia 2018 at 16:56

    Nie mam słów, co do twojego patriotyzmu mam teraz wiele wątpliwości? Mentalność niewolnicza u ciebie wzięła górę, raz w stosunku do caratu, dwa w stosunku do Watykanu. No i ta boska determinacja, szczerze współczuję i nie mam wątpliwości dlaczego Polacy z podobnymi poglądami mogą pożegnać się z prawdziwą dumą narodową i wolnością, czy suwerennością. Zawsze będziecie dążyć, aby komuś podlegać, inaczej nie potraficie żyć.

    Ale ważniejszy jest twój błąd logiczny w myśleniu, tego typu, że:
    “Nasze miejsce było przy Jego Cesarskiej Mości, z łaski Boga Cesarza(CAR) i Samodzierżcy (i TU następuje wyliczanka….) w nadziei wcale nie czczej, na zjednoczenie wszystkich ziem lechickich, włącznie z Serbołużyckimi o Wrocławiu, Szczecinie, czy Gdańsku nawet nie wspominam – i to wszystko , a może nawet jeszcze więcej w niedalekiej perspektywie licząc od około 1820 r. ktoś nam takie plany popierd*ił, “w powietrzu czuć zapach prochu……….” itd… !!”.

    Po pierwsze – cele caratu nie obejmowały zjednoczenia ziem lechickich i nie naruszały interesów pozostałych zaborców, gdyby Prusy nie parły do dalszych podbojów, to współpraca między zaborcami by trwała kosztem wolności Polaków nadal niczym nie zakłócona.
    Po drugie – nigdy Watykan nie pozwoliłby na rozszerzenie wpływów caratu kosztem Prus i Austro-Węgier, dlatego między innymi popierał papież pewne status-quo zaborców, a po cichu kibicował Prusom w ich zamiarach poszerzenia wpływów na wschód. Więc prędzej wywołałby wojnę Watykan stając po stronie zachodnich zaborców, niż pozwolił na zjednoczenie ziem lechickich pod berłem cara, a z tym wiązało się ryzyko rozszerzenia prawosławia.

    Dlatego jak kolejne powstanie styczniowe nie wypaliło to papież czym prędzej zaczął się tłumaczyć carowi, aby tylko ten pozwolił zachować wpływy katolicyzmu, co carowi w zupełności odpowiadało, bo wolał mieć po swojej stronie kler dbający o to, aby owieczki się nie buntowały.

    Tak więc papież Pius IX (1846-1878), po wybuchu powstania styczniowego (z 14 na 15 stycznia 1963 r.) dla asekuracji na wszelki wypadek napisał do cara Aleksandra II:
    „Stolica Apostolska nigdy nie uchybia w najdelikatniejszych względach wobec rządu Waszej Wysokości i Jego Dostojnych poprzedników (…). Wszystko co Wasza Wysokość uczyni dla spokoju Kościoła i honoru naszej świętej religii, odwróci się na korzyść państwa … rozciągając nad Kościołem zdecydowaną opiekę, Wasza Wysokość będzie mogła liczyć na szacunek i wierność całego narodu polskiego”.

    Pius IX jedynie zganił zwolenników powstania, a następnie potępił ich w słowach: „My teraz jak i dawniej potępiamy i gromimy wszystkich wiernych, a zwłaszcza duchownych upominamy i wzywamy, aby bezbożne zasady rewolucyjne odrzucili od siebie i nimi się brzydzili, a byli podlegli zwierzchnim władzom, wiernie ich słuchali we wszystkim, co się nie sprzeciwia prawom Boga i jego Kościoła”.
    (…)
    Aż do upadku caratu episkopat katolicki pozostał lojalny i posłuszny carowi modląc się za Najjaśniejszego Imperatora słowami: „Boże chroń cara!”
    Źródło: Juliusz Górecki, Rzym a Polska, Warszawa 1936, s. 248-249.

    Ale zapewniam cię, że gdyby powstanie wypaliło i Polacy wyzwoliliby się spod zaboru rosyjskiego, to ten sam papież kolejnym listem naplułby na cara i żądał ograniczenia wpływów prawosławia na kresach, podobnie jak kościół w II RP pozwalał na niszczenie cerkwi i przejmowanie wiernych, czyli przymusową konwersję na katolicyzm prawosławnego ludu w granicach RP.

  26. krzyk58
    2 grudnia 2018 at 21:09

    @Miecław.2 grudnia 2018 at 18:25 Najkrócej jak można, wyrzuć na śmietnik
    widzenie świata poprzez “komunistyczne okulary” , a wiele problemów będzie nieistotnymi,
    bądź zgoła – wcale ich nie będzie.

  27. Miecław
    2 grudnia 2018 at 23:45

    @krzyk58. 2 grudnia 2018 at 21:09

    To nie są żadne “komunistyczne okulary” tylko szczera prawda, której prawactwo nie potrafi wytłumaczyć. A wszystko co robicie to tak naginacie historię, m. in. twoi mistrzowie, aby pominąć niewygodne fakty i stosować nadinterpretację innych. I oczywiście zawsze wszystkiemu winni są masoni, komuniści i cykliści, a i Żymianie.

    Tyle tylko, że jak traciliśmy niepodległość w XVIII wieku to o komunistach nikt jeszcze nie słyszał, cyklistów jeszcze nie było, a masoneria była w powijakach, zaś Żymianie świadczyli usługi arendarzowe “jaśnie państwu”. Kto więc zawinił, temu że straciliśmy niepodległość?

    Tylko nie pie-rz mi tutaj o winie oświecenia, a jak nie to kup sobie lampę naftową i przenieś się do średniowiecza na tym swoim Podlasiu, bo jesteś niewiarygodny. Podważacie idee i osiągnięcia oświecenia, a korzystacie z jego skutków technicznych. Wstyd. Marsz na zapiecek odmawiać różaniec przy lampie naftowej i wyrzuć komputer bo to masońska na pewno sprawka, ta cała technika. 🙂 Na pewno jest to wymysł szatana.

    A to co mówi Adam Mickiewicz o stanowisku kościoła względem narodów walczących o wolność, czy nie jest prawdą?:
    “Dosyć przypomnieć osławiony list Grzegorza XVI do biskupów polskich z dnia 9 czerwca 1832 r., list, którego pewne ustępy zostały zredagowane przy pomocy ambasadora moskiewskiego (ob. Bronisław Pawłowski, Grzegorz XVI a Polska po powstaniu listopadowym, Biblioteka Warszawska, 1911 r., II), i w którym papież nazwał powstanie listopadowe „buntem przeciwko prawnie ustanowionej zwierzchności” i wzywał naród polski do posłuszeństwa względem raz „przez Boga ustanowionej władzy”, które to posłuszeństwo jest „przykazaniem bezwzględnie obowiązującym wszystkich” (praeceptum absolutum). Więc władza cesarza rosyjskiego nad Polską była prawnie ustanowioną zwierzchnością, była od Pana Boga ustanowioną władzą? Nie, posłuszeństwo tej „prawowitej” władzy, wszystko jedno czy dzierżył ją w swych złodziejskich rękach Mikołaj, czy Aleksander, czy Wilhelm, czy apostolski Franciszek Józef, który (wstyd powiedzieć) cieszył się nie tylko posłuszeństwem, ale i miłością wielu ze swoich polskich poddanych, posłuszeństwo tej „prawowitej” władzy, które nam przez tak długi czas zalecał Kościół, hołdujący doktrynie legitymistycznej – jest „psu zasługą, człowiekowi grzechem”. Źródło: Wśród zagadnień, książek i ludzi, s. 393-394. Cyt. za: M. Skalski, Przeciw ciemnogrodowi, Wyd. KiW, Warszawa 1949, s. 76-77.

  28. krzyk58
    3 grudnia 2018 at 08:17

    @Miecław. 2 grudnia 2018 at 23:45 “I oczywiście zawsze wszystkiemu winni są masoni, komuniści i cykliści, a i Żymianie.”
    Pójdę dalej o krok w snuciu jak twierdzisz, “spiskowej teorii dziejów”, https://demotywatory.pl/4232851/Teorie-spiskowe
    gdyby nie spiskowanie i intrygi Żymianóf nie byłoby masonów,
    cyklistów, komunistów (i złodziei)! To fakt bezsporny!
    Miecławie zapoznaj się z opiniami ludzi znanych i uznanych jeszcze
    z przed czasów Chrystusa ( z przed naszej ery) co mają do powiedzenia w temacie Żymian – zapewne napiszesz że to byli nienawistnicy…a to by świadczyło o Twojej ignorancji. Tak! Ignorancji.

    Czy uważasz że notoryczne wypędzania z poszczególnych krajów
    były tylko wypadową antyczegostam? Jeśli ‘tak sądzisz” w przypadku ‘twojego dyrektora” zastanawiałbym się nad celowością dalszego zatrudniania takiego osobnika, który ma totalnie
    destrukcyjny wpływ na młode pokolenia!
    Znasz moje stanowisko w temacie KK – ‘tu” nie ma czego bronić
    gdyż ‘tam”, dominują słabo zamaskowani komuniści i złodzieje,
    w sferze obyczajowej pełen nihilizm 🙂 podrzucałem ci “filmiki”
    z wypowiedziami w temacie, gdzie prelegent twierdził iż spotkał
    biskupa czy tez nawet arcy, ‘pełnego ateistę” !! 🙂 Od siebie dodam że jeśli
    nawet – komunista nie byłbym zdziwiony 🙂 wedle powiedzenia
    “żniwo wielkie – robotników mało”. “Coraz więcej przebierańców – coraz trudniej o oryginał” jak śpiewał proroczo (?) swego czasu
    A. Rosiewicz czyniąc aluzję w stosunku do innej grupy zawodowej,
    wtedy, kiedy już wolno było ‘nieco pojechać” po “wadzy”.
    Miecławie powołaj się na np. L. Szczęśniaka czy innym poważnych
    autorów w dziedzinie historii, nie linkuj mi do poziomu matki obecnego guru lewicy laickiej, piszącej niegdyś ( w czasach stalinowskich) podręczniki do nauki historii dla wg. niej, mniej wartościowych tubylców, gdyż to totalna żenada… czasami przeglądam (w internetach) takie śmieszne rzeczy i traktuję niczym curiosum, nadziwić się nie mogę nad indolencją
    umysłową ‘autorów”, zamiarem których było nieoświeconym ludziom robić sieczkę (komunistyczną)
    we łbach. 🙂 i straszno i smieszno. Dobrze że “ten etap” mamy za sobą… co znowu wcale nie znaczy że jest normalnie co to – to nie, jest niestety ciągle – różowo….!!
    więc (dlatego) – “czarno to widzę”!!

  29. Miecław
    3 grudnia 2018 at 19:07

    @krzyk58. 3 grudnia 2018 at 08:17

    Widzę, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem literatury faktu, a takie są fakty historyczne, że Watykan był przeciwnikiem wolności Polski i tą Polskę do upadku doprowadził z pomocą jezuitów robiących wodę z mózgu szlachcie.

    „szczytem niewolnictwa jest sytuacja, w której człowiek, będąc zniewolonym, nadal myśli, że jest wolny” – Mahatma Gandhi.

    U ciebie szczytem niewolnictwa jest bezwzględną obrona okupacyjnej religii i watykańskiej polityki. Prawda boli, więc stosujesz prostackie retoryczne triki zwalając wszystko na komunizm, nawet gdy on jeszcze nie istniał. Odwracasz uwagę i liczysz, że iluś tam głupców da ci wiarę, ale ty chyba z trollowaniem portale pomyliłeś, ten jest dla inteligentnych przypominam. 🙂

  30. krzyk58
    3 grudnia 2018 at 21:43

    @Miecław. 3 grudnia 2018 at 19:07 W temacie maksymy (“miszcza” biernego oporu…) https://demotywatory.pl/4177832/NIKT-NIE-JEST-TAK-BEZNADZIEJNIE-ZNIEWOLONY pozostała radosna twórczość
    to tylko luźne improwizacje/wariacje n/t. dotyczy M. Gandhi.
    Ad meritum:
    1. Watykan w czasach burzy i zamętu oświeceniowych szajb
    niewiele mógł.
    2. Geopolityka i tajne plany odnośnie wykorzystania “zapału rewolucyjnego” Polaków na szachownicy Europy drugiej połowy XIX w.
    3. Gietrzwałd. (1877 r.)
    Wszystko razem , jak i rozebrane na czynniki pierwsze:
    – mówi ci to coś? Myślę że wątpię! 🙂

  31. Miecław
    3 grudnia 2018 at 23:23

    @krzyk58. 3 grudnia 2018 at 21:43

    “Watykan w czasach burzy i zamętu oświeceniowych szajb
    niewiele mógł.” – na szczęście, bo inaczej dalej byś siedział przy lampie naftowej. 🙂

    Florian Znaniecki pisał w swojej “Historii chłopa polskiego w Ameryce” , że głównym przekazem tzw. polskiego kościoła do chłopów-niewolników na temat edukacji było “kto czyta książki, to się będzie w piekle smażył”
    – od tamtej pory – niewiele się zmieniło. Dlatego z takimi deficytami w myśleniu jesteśmy w ogonie Europy we wszystkich obszarach gospodarki…

    Także zastanów się, czy wypada siedzieć przed kompem w internecie, istnieje ryzyko, że w piekle będziesz się smażył korzystając z osiągnięć nowoczesnego cywilizowanego świata.:-)

  32. krzyk58
    4 grudnia 2018 at 08:28

    @Miecław, a’propos wspomnianego piekła, znane jest takie powiedzenie: kto daje i odbiera – ten się w piekle poniewiera.
    Piszę to w kontekście tych co to dawali zrabowane, po to by
    za chwilę odbierać…
    Rozumiem że jesteś szczęśliwy z postępu technicznego jaki dokonał się na naszych oczach, nawet za cenę własnego i bliskich zdrowia? W zanadrzu mamy technologię 5G, więc masz powody do zadowolenia wszak, ‘postemp-postempu” nieubłaganie kroczy (po trupach) niszcząc ‘stare i przestarzałe lamy naftowe”…a jednak ‘czegoś mi żal…”
    Uważasz że kiedyś ludzie byli nieszczęśliwi z powodu braku dostępu do internetów? Nie podejrzewam ciebie brak logiki
    w postach, jednak niekiedy dajesz do zrozumienia brak spójności
    myślowej – na zasadzie gimbazy kiedy równają np. poziomy PRL
    i Zachodu na zasadzie, w komunie to nie było komórek czy internetów, w komunie to były “Syrenki”, czy duże i małe ‘Fiaty” ,
    one nie miały “abeesów” czy “navi” a na zachodzie to ho,ho ..itd.. 🙂
    Pomijam już totalne debilenie ogółu społeczeństwa, upodobnianie się na wzór i obraz Zachodu nie tylko w sensie fizycznym ale i intelektualnym. W początkach nowego Millenium córka z mężem
    mieszkali w NY, zięć robił proste testy na sprawność umysłową
    rodowitych Amerosów (nie pomnę jakiej karnacji) na pytanie,
    w jakim wieku żyjemy, który mamy aktualnie wiek – wiele osób
    miało problemy z prawidłową odpowiedzą, niektórzy nie byli w stanie uporać się z tak trudnym pytaniem, o czymś TO świadczy,
    przypuszczam że na pewno świetnie radzą sobie z najnowszymi gadzetami typu srajtfon, czy buszowanie po sieci…a jednak stawiam tezę że:
    nowe pokolenia (wtórnych) analfabetów, “rosną nam sobie na chwałę….” 🙂

  33. Miecław
    4 grudnia 2018 at 10:50

    @krzyk58. 4 grudnia 2018 at 08:28

    Wiesz, że nie o to chodzi, dałem ci przykład a ty uciekasz od tematu. Każda epoka i technika (lub jej brak) niesie ze sobą jakieś pozytywy i negatywy. A do PRL-u chętnie bym wrócił pojeździć syrenką, fiatem, czy polonezem, poczytać porządną prasę i żyć spokojnie, więc chętnie zrezygnowałbym nawet z internetu. Ale do lampy naftowej oraz władzy pana i plebana już nie, co to to nie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up