Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2018

(…) w zasadzie na wszystkie działania (…)


 Jesteśmy gotowi w zasadzie na wszystkie działania, które doprowadzą do zakończenia tego konfliktu. To słowa pana Andrzeja Dudy w kontekście aktualnej sytuacji, jaka została wytworzona przez władze Ukrainy w wyniku prowokacji, której się one dopuściły na wodach terytorialnych Federacji Rosyjskiej.

Co pan Prezydent może mieć na myśli używając zbitki słownej: „(…) w zasadzie na wszystkie działania (…)”? Jesteśmy gotowi „w zasadzie”? Czy „w zasadzie na wszystkie działania”? Co to znaczy gotowi? Do czego? Z tego co dochodzi do nas z Ukrainy, to mamy tam do czynienia ze stanem wojennym, w którym ogranicza się prawa obywatelskie. Mówili o tym ukraińscy politycy opozycyjni np. pani Julia Tymoszenko.

Jeden z działających w Polsce zagranicznych (zachodnich) portali internetowych, przeprowadził wywiady wśród Ukraińców żyjących w Polsce. Rozpytywani twierdzili, że tak naprawdę to nie wiadomo o co w tym konflikcie chodzi i że mogą za tym stać czynniki ukraińskie. Sprawa zaś ma swój wymiar polityczny, ponieważ w marcu tam mają być wybory. Wobec niskiej popularności obecnego Prezydenta, zagrożenie wojną jest czynnikiem pozwalającym na wypracowanie przewagi wyborczej.

Stanowisko Federacji Rosyjskiej jest jednoznaczne, działania służb rosyjskich były profesjonalne i zgodne z prawem. Doszło do naruszenia rosyjskiej granicy morskiej, co wywołało reakcję służb do tego powołanych.

Sytuacja wygląda na ukraińską prowokację. Tego zdania jest wielu Ukraińców w kraju, jednak zdarza się że oni są prześladowani i niszczeni we własnym kraju, ze względu na prezentowaną postawę rozsądku wobec relacji z Federacją Rosyjską. Ci wspaniali ludzie, bardzo często cierpią prawdziwe prześladowania, zdarza się że muszą uchodzić z własnej ojczyzny, ponieważ boją się o życie. Dotyczy to nielicznych ukraińskich dziennikarzy i dość licznych blogerów, którzy nie boją się mówić prawdy. Pamiętajmy o tym, że w warunkach jakie tam są i zostały dodatkowo zaostrzone przez ludzi sprawujących władzę w tym kraju. Każde głoszenie poglądów innych, niż oficjalne może być ścigane.

Pan Petro Poroszenko Prezydent Ukrainy mówi otwarcie w ukraińskim Parlamencie o możliwym zmaterializowaniu się rosyjskiego zagrożenia w formie inwazji lądowej na ich kraj. On i jego stronnicy, rozgłaszają na wszystkie strony, że zostali zaatakowani i możliwa jest inwazja na nich, ze strony Rosji. W tych warunkach zwykli ludzie na Ukrainie zaczynają się bać, podobnie lęk przed niewiadomym pojawia się także w innych krajach Europy Środkowej.

Zareagowały giełdy, Rubel został poszkodowany, Hrywna także. Inne waluty regionu również drgnęły, ponieważ najostrożniejsi inwestorzy po prostu wycofują się z zajmowanych pozycji dyskontując ryzyko.

Nawet media niemieckie zwróciły uwagę na dwuznaczność polityczno-strategiczno-gospodarczą budowy Nord Stream 2. To bardzo dużo jak na niemieckie standardy. Niemcy nie mogą jednoczenie być państwem wspierającym Ukrainę, jak i kupującym rosyjski gaz.

Słowa pana Prezydenta odnoszą się do nieistniejących okoliczności. Nie jesteśmy do niczego gotowi. Twierdzenia przeciwne, to fikcja, mitomania i bardzo smutna rzeczywistość.

W interesie nas wszystkich jest zachowanie odpowiedniego dystansu, do tego co generuje obecna władza Ukrainy. Nie jesteśmy gotowi na żadne działania na tym kierunku. Te trudne słowa pana Prezydenta, to dowód na problemy z podziałem władzy w państwie. Ponieważ wszyscy będziemy ponosić negatywne skutki tak deklarowanej polityki wschodniej. Może jeszcze doczekamy się czasów, kiedy nasze władze będą zdolne do porozumienia, dialogu i szacunku wobec jakże ważnych wschodnich sąsiadów.

Już tak na marginesie, to należy zwrócić uwagę pana Prezydenta na prostą okoliczność. Zamiast bezwzględnie i natychmiast popierać Ukrainę, mogliśmy poczekać z oświadczeniem, zanim byśmy uzyskali od nich interesujące nas kwestie. Niestety do tego nie doszło – straciliśmy szansę. Automatyczne i bezrefleksyjne poparcie dla władz w Kijowie, to nic innego jak wielki błąd. Jeżeli Zachód naprawdę chce dla Ukrainy jak najlepiej, to nie powinien podtrzymywać tamtejszej władzy. Coraz częściej mówią o tym sami Ukraińcy i pojawili się już politycy polscy, którzy rozumieją, że automatyzm, deklaracji i zachować na tym kierunku to działanie na rzecz oligarchów z Kijowa, a nie Polaków, czy Ukraińców…

Tags: , , ,

12 komentarzy “(…) w zasadzie na wszystkie działania (…)”

  1. Wielka Polska Katolicka
    28 listopada 2018 at 05:59

    Duda na Ukraine!

  2. Inicjator
    28 listopada 2018 at 06:03

    W zasadzie to jest słuszny artykuł.

    Pan Prezydent RP powinien lepiej ważyć słowa, bo ne jest już – jak kiedyś był – tylko radnym Miasta Krakowa.

    I to by było na tyle.

    Żal zwykłych mieszkańców Ukrainy.

  3. K2000
    28 listopada 2018 at 06:54

    Zgadzam się, to reżim na Ukrainie jest zły a nie Ukraińcy

  4. wlodek
    28 listopada 2018 at 07:41

    WPK,on tam już był, tylko dlaczego nie został?

  5. Wojciech
    28 listopada 2018 at 11:28

    Szczegóły Ukraińskiej prowokacji znajdują się tutaj. https://sophico21.blogspot.com/2018/11/chronologia-wydarzen-w-ciesninie_26.html
    Tak czy owak wszystkie nici kierujące do wojny z Rosją znajdują się w Waszyngtonie i popierane przez europejskich satelitów. Awantura na morzu Azerskim niewiele zmieni, dokąd nie zniknie walka o dominację imperium nad światem.

  6. SK
    28 listopada 2018 at 17:13

    Do Wojciech…..
    TO MORZE NAZYWA SIE AZOWSKIE a nie azerskie.

  7. Mikolaj
    28 listopada 2018 at 17:40

    Pytanie: Abstrahując od wydarzeń na Ukrainie, czy stan wojenny to dobry pomysł?
    Odpowiedz: Na dwoje babcia wróżyła.

    Pytanie: Jaka jest pierwsza wróżba?
    Odpowiedz: Wprowadzający stan wojenny liczy na pewne korzyści. Zakłada, że osiągnie korzyści ponieważ liczy na lojalność służb specjalnych i wojska. Jeżeli dobrze ocenia sytuację, to ma duże szanse na osiągniecie sukcesu.

    Pytanie: A druga wróżba?
    Odpowiedz: Jak powiedziałem wcześniej, powodzenie stanu wojennego zależy od lojalności służb specjalnych i wojska. A z taka lojalnością bywa różnie.

    Pytanie: Jakieś przykłady.
    Odpowiedz: Kiedyś, u nas, pierwszemu sekretarzowi i premierowi wydawało się, że to oni rządzą państwem. Na początku stanu wyjątkowego obaj wylądowali w więzieniu, co ładnie nazwano internowaniem. Dla nich stan wojenny skończył się szczęśliwie. Obaj wyszli na wolność.

    Pytanie: Bywało inaczej?
    Odpowiedz: Pierwszemu sekretarzowi partii w Rumunii i jego żonie też się wydawało, że służby specjalne i wojsko są po ich stronie. Przeliczyli się.

    Pytanie: Bardzo się zdziwili?
    Odpowiedz: Nie zostawiono im dużo czasu na “dziwienie” się.

    Pytanie: Jakiś inny przykład?
    Odpowiedz: W Turcji, ostatni stan wojenny chyba był sukcesem prezydenta, który go wprowadził.

    Pytanie: Jak opisać w sposób “ogólny” pomysł wprowadzenia stanu wojennego?
    Odpowiedz: Jest to tak jak by się siadało do gry w szachy. Wynik zależy od tego jakim jesteś graczem i jakim graczem jest twój przeciwnik. Trzeba pamiętać, że w prawdziwej grze na wysokim poziomie obaj gracze maja doradców. Od doradców też dużo zależy jaki będzie ostateczny wynik gry.

    Pytanie: A jak by tak zahaczyć na krótko o Ukrainę?
    Odpowiedz: Tam “gra” zaczęła się kilka lat temu. W bardzo, bardzo odległej przyszłości będą istniały obok siebie dwa normalne, pokojowo nastawione państwa, Rosja i Ukraina, które będą miały unormowane stosunki. Przykładem takiego pojednania są Francja i Niemcy. Ale tutaj jest to śpiewka odległej przyszłości.

    Pytanie: A jak to będzie w najbliższej przyszłości?
    Odpowiedz: Obawiam się, że “będzie się działo”.

  8. krzyk58
    28 listopada 2018 at 19:39

    @Mikołaj. Nie ujął pan specyfiki terytorialnej na której to wdrożono
    surowe zakony stanu wojennego… Rumunia, hmmm do dziś (podobnież) na grobie Conducătora stoją świeże kwiaty.. a i ówcześni ‘doradcy” (podobnież)
    GRU i KGB też długo nie pożyli (w Moskwie)…
    https://jozefdarski.pl/4162-zamach-stanu-gru-przeciwko-ceausescu-1977-maj-1990

  9. wlodek
    28 listopada 2018 at 20:15

    Wysłuchałem wystąpienia W Putina.Wniosek jest jeden-Prowokacja! I Rosja będzie odpowiadać na każda prowokację bez względu kto za nią stoi !To nie jest pijany Jelcyn który jak i Gorbaczow ślepo wierzyli Zachodowi w jego demokratyczne intencje. Chcecie wojny będziecie ją mieli! A Polska jeśli chce grać rolę konia trojańskiego to skończy jak Troja!”Tisze budiesz dalsze jediesz”,zapomnieliśmy o sojusznikach z 1939 ?, a później o stosunku Zachodu wobec naszych Ziem Zachodnich i Północnych! A o pretensjach bratniej Upadliny do terenów na wschód od Sanu! A co się dzieje ze Skripalami,co z Mateuszem Piskorskim? Prowokacja goni prowokację i wszędzie tam poparcie Polski! Dobrze że są jeszcze komentatorzy na O.P którzy nie utracili zwykłej uczciwości.

  10. Mikolaj
    28 listopada 2018 at 20:18

    cd.
    Pytanie: Dla czego myślisz, że może coś się będzie działo?
    Odpowiedz: Powiedziałem, że się obawiam. A jak będzie? Znowu przytoczę powiedzenie”. Na dwoje babcia wróżyła”.

    Pytanie: Jaka jest pierwsza wróżba babci, tym razem?
    Odpowiedz: Jeżeli wojsko jest bardzo lojalne to zamiast spędzać zimowe dni w ciepłych koszarach, zaciśnie zęby i będzie karnie wyczekiwało “wroga” na zimnych i ośnieżonych ulicach miast i wielkich drogach. Osobiście widziałem takie obrazki w naszym państwie. Nie wiadomo było czy się bać, czy się śmiać z tych żołnierzy.

    Pytanie: A druga wróżba babci?
    Odpowiedz: Wojskowi mogą dojść do wniosku, że prezydent “używa” ich do wypełnienia swoich, ogólnie mówiąc, “własnych interesów”. Takich jak poprawa swoich notowań przed nadchodzącymi wyborami. Wtedy mogą wykazać pewne niezadowolenie i nielojalność.

    Pytanie: A jak zachowają się sojusznicy Ukrainy?
    Odpowiedz: Było by im łatwiej podjąć jakieś decyzje, gdyby kapitanowie trzech ukraińskich jednostek nawiązali walkę z marynarzami rosyjskim i polegli z honorem.

    Pytanie: A jak wyszło?
    Odpowiedz: Był konflikt. Są ranni ale nikt nie zginął i żaden okręt nie został zatopiony. Troche mało jak na wprowadzenie stanu wojennego. Ale ukraińskie S-300 wjechały do Odessy a Rosja wysłała swój okręt wojenny i system S-400 w obszar konfliktu.

  11. Wojciech
    28 listopada 2018 at 20:41

    SK
    28 listopada 2018 at 17:13
    Masz rację. Wiem. Ale nasi mężowie stanu nazwali go Azerskim.

  12. jerzyjj
    29 listopada 2018 at 19:21

    JEDEN CZYLI DUDA PLECIE BZDURY A DRUGI JE POWIELA…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up