Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2018

Nienawiść i upór czyli jałowość sporu pana Kaczyńskiego i pana Wałęsy?


 Nienawiść i upór? Czy tymi słowami można podsumować dwie strony głośnego procesu, jaki pan Jarosław Kaczyński wytoczył panu Lechowi Wałęsie za jego słowa m.in. sugerujące wpływ pana Kaczyńskiego na jego św. pamięci brata w kwestii decyzji o lądowaniu w Smoleńsku. Pan Kaczyński poczuł się nimi dotknięty i pozwał pana Wałęsę. Linia procesu dotyczy głównie okoliczności na jakich podstawie pan Wałęsa miałby udowodnić swoje opinie. Z tego co ujawniono, nie wynika tam nic innego jak jedynie przeświadczenie pana Wałęsy. Na nim spoczywa ciężar dowodu, albowiem to on wygłosił swoją opinię publicznie. Sprawa jest trudna i będzie się rozkładać na kolejne wątki, kontynuacja w grudniu.

Jednak to nie sprawa jest najciekawsza, chociaż np. kwestie dotyczące rzekomych okoliczności związanych z wdową po św. pamięci Generale Czesławie Kiszczaku – są szokujące. Jeżeli zostaną udowodnione, to należy się spodziewać działania Prokuratury i dymisji politycznych. Nie będziemy w tym zakresie jednak spekulować, chociaż w tym zakresie zdaje się, że bardzo intensywnie ćwierkają ptaki w Parku Skaryszewskim w Warszawie.

Najciekawsze w tym spotkaniu dwóch wybitnych osobowości i postaci politycznych była relacja sytuacyjna, jaka się pomiędzy nimi wytworzyła. Pan Lech Wałęsa zachowywał się w sposób otwarty, był jak ryba w wodzie. Natomiast pan Kaczyński sprawiał wrażenie, które można w jakiejś mierze próbować interpretować jako coś na kształt osaczenia. Było widać, że pan Kaczyński czuje się niekomfortowo w otoczeniu tłumu dziennikarzy, funkcjonariuszy Policji oraz innych ludzi. Pokrzykiwanie oraz nawet bezpośrednie zwracanie się do pana Kaczyńskiego po imieniu wyprowadziły go z równowagi do tego stopnia, że domagał się reakcji funkcjonariuszy Policji. Rzeczywiście pan Kaczyński miał w jednym rację – Sąd nie jest miejscem, gdzie się wyraża protesty. Nie powinno dochodzić do sytuacji naruszenia porządku publicznego, czy wręcz wytworzenia się zbiegowiska i formy sytuacyjnego nacisku.

Mowa ciała mówi wiele o obu politykach. Pan Wałęsa jako pozwany, zwrócił się całą postacią w kierunku pana Kaczyńskiego, który stał bokiem, lekko zwrócony i obrócił głowę, mimika wskazywała emocje. Być może nawet jakąś formę wesołości. W tym momencie zabrakło gestu podania ręki, przywitania się, zwyczajnej wymiany uprzejmości formalnych. To był błąd ze strony obu panów, albowiem żaden z nich tego nie zrobił.

Pan Wałęsa mógł tego dokonać, czym zyskałby jeszcze większą przewagę. Jako osoba starsza ma zwyczajowe prawo do zainicjowania kontaktu poprzez podanie ręki, dodatkowo poza starszeństwem przemawia fakt, że był Prezydentem Rzeczypospolitej. Z tego tytułu dożywotnio należy mu się szacunek i pierwszeństwo w zachowaniach publicznych. W tym znaczeniu, że ukłonienie się Prezydentowi RP, czy ustąpienie mu miejsca i inne zachowania grzeczności formalnej i uprzejmości są oczywistością.

Nic z tego nie nastąpiło ze strony pana Kaczyńskiego. Od pewnego momentu, po wymianie zdań odwrócił się plecami. Na jego usprawiedliwienie można przyjąć okoliczność, która wyartykułował, że nie życzy sobie wymiany zdań przed rozprawą. Ma do tego prawo jak każdy, co więcej ze względu na okoliczność praktyk procesowych, takie żądanie powinno być spełnione. Chociaż oczywiście z drugiej strony pan Wałęsa jako pozwany miał również pełne prawo zapytać pana Kaczyńskiego jako powoda, o to co uznał za ważne. Sytuacja była trudna i złożona, jednak to pan Kaczyński na niej stracił wizerunkowo.

Spór pana Kaczyńskiego i pana Wałęsy jest jałowy, to znaczy chleba z niego nie przybędzie żadnemu z nich. Natomiast widać tam pompowanie nienawiści przez upór. Wzajemne uczucia tych panów nie miałyby znaczenia, gdyby nie to że są drogowskazami dla wielu ludzi. Co więcej tylko oboje na tym wszystkim stracą, ponieważ ludzie nie lubią sytuacji w których ktoś się kłóci. Zwłaszcza jak przedmiot sporu opiera się na domniemaniach napędzających pomówienia, które zdarzają się z „ego”. Powinniśmy być na takie sprawy przeczuleni, ponieważ właśnie tego typu spory były jednym z elementów, który zdecydował o upadku I Rzeczypospolitej. Wówczas, a przynajmniej od okresu wolnej elekcji, zapanowała powszechna moda na procesowanie się. Szlachta procesowała się nieustannie i o sprawy często po prostu głupie i błahe. Znane są przypadki zubożenia całych rodzin, ponieważ nawet jak wygrały sprawę, to nie było czego zabrać równie wyczerpanemu finansowo oponentowi. Co więcej były przypadki ciągnięcia się spraw pokoleniami!

Obaj panowie są osobowościami wybitnymi, bardzo wiele osiągnęli w polityce. Oczywiście pan Wałęsa osiągnął o wiele więcej – był Prezydentem Rzeczypospolitej. Jednak to pan Kaczyński dzisiaj ma wpływ na władzę w naszym kraju. Z tego względu jego czynności prawne, w tym zwłaszcza pozwy skierowane wobec obywateli, powinny być ostateczną – ostatecznością. W istocie pan Kaczyński swoim pozwem przyczynił się do publicznego wywołania sprawy, na której nagłaśnianiu raczej mu nie zależy. Pan Wałęsa nie ma dzisiaj dużego audytorium, ale dzięki temu jakie przedstawienie „się wydarzyło”, jak również dzięki transmisji rozprawy – zyskał wspaniałą możliwość lansowania swoich tez. Można powiedzieć, że dzięki panu Kaczyńskiemu, pan Wałęsa nagle wrócił do centrum sporu polsko-polskiego.

Wnioski, to przede wszystkim uczucie żenady i straconego czasu. Chociaż widok osaczonego pana Kaczyńskiego i jego reakcji w tej sytuacji, będzie na pewno analizowany przez specjalistów od mowy ciała, psychologów poznawczo-behawioralnych i innej maści analityków różnych instytucji wszystkich krajów zainteresowanych naszym losem. To bezwzględnie strata dla nas wszystkich, bo jeżeli wiadomo jakimi schematami myśli konkretna osoba w sytuacji stresu. To jej zachowanie można przenieść na oczekiwania względem podejmowania decyzji w sytuacji stresu powodowanego motywacją polityczną.

Tags: , , , ,

12 komentarzy “Nienawiść i upór czyli jałowość sporu pana Kaczyńskiego i pana Wałęsy?”

  1. DF 2000
    23 listopada 2018 at 05:04

    Zgadzam sie ze Wałęsa wygrał to wizerunkowo ale to była ustawka.

  2. wlodek
    23 listopada 2018 at 07:38

    Starsi Panowie dwaj. Szkoda komentarza, można tylko się pochylić nad starością.

  3. krolowa bona
    23 listopada 2018 at 09:33

    Jak ja widze lub slysze Walesa to wali mna o sciany, jestem juz tak poobijana, ze ma wszedzie siniaki….

    A propos….Walese i Obame, obaj laureaci “Pokojowej Nagrody Nobla” wyslala bym zaraz do Burmy i obozu uchodzcow narodu Raghiga w Bangladeschu, by zaadoptowali pare dzieci urodzonych z gwaltow milicji i zolnierzy burmiskich nad narodem Raghiga oraz pomogli “Amnesty International” przygotowac proces za deportacje i genozid do “Miedzynarodowego Trybunalu Wojennego ” w Hadze……

    Moze Walesa i Obama przeprowadzili by wywiad z ta prezydentka An Sui Ki (?)…..przynajmniej zrobili by cos jednego utilitarnego dla pokoju i ludzkosci i sluzac przykladem jako laureaci” Pokojowej Nagrody Nobla”…..w obliczu takich tragicznych wydarzen trzeba by sie zmobiliziwac a nie w dzisiejszy “Black Freiday” wykupywac domy towarowe w N.J….nieprawdaz panie Walesa ?

  4. Wojciech
    23 listopada 2018 at 10:08

    Według polskiego przysłowia; wart pac pałaca. I od razu należy wyrazić sprzeciw twierdzeniu autora; “Obaj panowie są osobowościami wybitnymi, bardzo wiele osiągnęli w polityce.” Wybitne cechy nigdy nie kojarzą się z prymitywnym, prostackim i mściwym charakterem, jakie cechuje obie te kreatury, które z pomocą obcych służ, kościoła i naiwnych rzesz oszukanego społeczeństwa doszły do władzy i doprowadziły kraj na skraj katastrofy cywilizacyjnej nienawidzących się ludzi. Karczemne oskarżenia, postawy wzajemnej nienawiści, cynizmu, głupoty, cwaniactwa i oszustwa stanowią emanację spontanicznego ruchu społecznego Solidarności. Dziś stały się jego zaprzeczeniem i stanowią wszelkie podstawy do jej prawnej delegalizacji i upaństwowienia zagarniętego majtku. Solidarność jako związek zawodowy praktycznie przestał istnieć, a jego gnijące resztki działają na szkodę klasy pracującej, tucząc się zagarniętym pokaźnym majątkiem. W Krakowie w samym centrum starego miasta zagarnęli wielką luksusową kamienicę z okresu lat 30 tych, którą przezornie zaliczyli jako zabytek. Stąd miasto za frajer remontuje i modernizuje. Wielka forsa płynie do kasy nierobów i cwaniaków, nad którymi dalej powiewa flaga z koślawymi literami

  5. Miecław
    23 listopada 2018 at 10:34

    Hmmmm … “Obaj panowie są osobowościami wybitnymi, bardzo wiele osiągnęli w polityce.”
    Protestuję. Nie można uznać za wybitne osiągnięcia polityczne doprowadzenie stanu gospodarczego kraju i kultury narodu, do obecnej sytuacji, a działania tych panów się do tego przyczyniły. Obaj są żywym dowodem i skansenem styropianu, jego poziomu intelektualnego i kultury osobistej. Cisną się na usta mocne słowa, czy wręcz inwektywy, bo milionom uczciwym Polakom zniszczono życie i zatrzymano potencjał rozwoju polskiego narodu.
    Obecna ich sytuacja w zasadzie jest odbiciem i odzwierciedleniem tego, jak kończą ludzie styropianu – bez honoru i szacunku społeczeństwa. Jeszcze jedno-dwa pokolenia i obecna młodzież u władzy, doświadczona kryzysem i bezrobociem, prekariatem, weźmie ideologiczny odwet na nich, a karty historii będą zapełnione obrazem nędzy intelektualnej styropianowych środowisk.

  6. Zbigniew
    23 listopada 2018 at 11:00

    “Obaj panowie są osobowościami wybitnymi, bardzo wiele osiągnęli w polityce. Oczywiście pan Wałęsa osiągnął o wiele więcej – był Prezydentem Rzeczypospolitej. Jednak to pan Kaczyński dzisiaj ma wpływ na władzę w naszym kraju.”
    Wybitnymi?
    W którym miejscu?
    Może chociaż jedno osiągnięcie DLA Polaków i Polski?
    Szukam, szukam, szukam….
    … no nie ma!
    proponuje wykreślić z tego zdania ( i podobnych) słowa “wybitnymi”, “bardzo” i “wiele”.
    Jedyną “zasługą” jaką znajduję na dzień dzisiejszy jest nadawanie tonu wiecznego konfliktu między stronami a nawet wobec tych co są jak “ciemna materia” pomiędzy stronami.
    Bo czym nazwać dzisiejszą metodę powszechnie stosowaną “jak nie jesteś jak ja/my to jesteś….” (i tu wstawić odpowiednio: trolem np. ruskim, lewakiem, pisorem, katolem, folsdojczem i inne) a z drugiej strony forma powszechna u emocjonalnych “politykierów” mówienia o Polsce i Polakach per “wy” i odkreśleniami “wy to, wy tamto, wy tacy i owacy”.
    Dla mnie ciekawych aspektem sprawy jest sędzia którą już odnaleziono w sieci na zdjęciach w odzieży okraszonej logiem “koń-zły-tur-cja” w której to dzieży BYŁY Prezydent przyszedł na rozprawę.
    Przedstawienie (bo to teatrzyk jest nawet nie teatr) jest mierne a za bilety wszyscy i tak mieliśmy potrącone. A skoro się bawimy to może wyślijmy sprawę od razu do TK i TS bo przecież Art. 30 obowiązującej Konstytucji RP został naruszony i jednocześnie Art. 32 ust. 2.
    Zgadzam się z wnioskami: żenada, starta czasu i dodałbym jeszcze że pieniędzy. A będzie jeszcze więcej tego rodzaju start jeśli zaistnieje to co Autor napisał we wnioskach.

  7. Zbigniew
    23 listopada 2018 at 13:32

    @Miecław
    Nie uwierzysz!
    Zgadzam się z Tobą 🙂

  8. wieczorynka
    23 listopada 2018 at 15:08

    Kolejno dowiadujemy się na co są wydawane pieniądze podatników i to tych najmniej zarabiających, gdyż bogaci nie płacą ..podatków.

    Pytanie, co będzie dalej z Polską ? . Jeszcze można zadawać pytania, zatem to czynię.

  9. wlodek
    23 listopada 2018 at 15:11

    Jak chcę zobaczyć mowę ciała to idę na striptiz!Bardziej mnie interesuje co robi tzw.komisja Smoleńska,co z p.M .Piskorskim,ile będzie nas kosztował gaz made in USA,kto w końcu proponował sędziów do KRS?

  10. Miecław
    23 listopada 2018 at 15:54

    @Zbigniew. 23 listopada 2018 at 13:32

    No widzisz, też nie uwierzysz, że ja się z tobą zgadzam. 🙂

  11. krzyk58
    23 listopada 2018 at 21:38

    Film dokumentalny “Bohdan Poręba – Obronić Polskość”, zrealizowany przez fundację “Polskie Gniazdo” jest podróżą w czasie przez wszystkie epoki życia wybitnego artysty. Śmierć Bohdana Poręby była bardzo bolesnym ciosem dla wszystkich środowisk patriotycznych w Polsce. Odszedł bowiem wielki mąż stanu, człowiek o niebywałej odwadze i wrażliwości, nieustannie walczący o historyczną prawdę i pamięć po bohaterach. Niestety młodym pokoleniom postać Bohdana Poręby nie jest już znana. Po 1989 r. został on bowiem skazany na artystyczny niebyt, a wyrok wykonały “elity” III RP zawłaszczając cały dorobek polskiej kinematografii, telewizję i teatr. Polityczna cenzura trwa do dziś, skazując polskiego reżysera na rzecz gorszą niż śmierć tj. wymazanie z kart historii. A przecież to właśnie Bohdan Poręba przez wiele lat upominał się o pamięć po tych, którzy dla Polski oddali to co mieli najcenniejsze – własne życie. Zatem na złość usilnej propagandzie reżimowych mediów i wszechobecnej cenzurze pytajmy – Kim był Bohdan Poręba? – Odpowiedzią jest powyższy film.
    Kim był Bohdan Poręba? – historia wielkiego artysty i patrioty

    https://www.youtube.com/watch?v=47LnlTsKY9A

  12. Inicjator
    24 listopada 2018 at 07:50

    Zwykłą strata czasu.

    Ale to jest kwintesencja naszej rzeczywistości.

    Kłótnia o nic – jest czymś normalnym i powszechnym w Naszym Nadwiślańskim Macondo.

    A w tym czasie świat pędzi do przodu, gdy my się COFAMY.

    Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up