Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2018

Zmartwienie prezesa…


 Pojawiły się widoczne rysy na teflonowej warstwie ochronnej dobrej zmiany. Pan prezes przed tym ostrzegał wielokrotnie. Oczywiście uznał, że możliwy jest pewien zakres „zdarzeń”, ponieważ w takim mrowiu ludzi zdarzają się czarne owce i po prostu złodzieje. Jednak chyba nie przeszło mu przez myśl, że ludzie którym dał dostatnie i wygodne życie na talerzu okażą się tak niewdzięcznymi szkodnikami.

Trudno sobie wyobrazić wygodniejszy fragment polskiej administracji, niż bank centralny i współdziałające z nim jednostki nadzoru finansowego (Rada Polityki Pieniężnej, Komisja Nadzoru Finansowego, Bankowy Fundusz Gwarancyjny i pewien wielki bank komercyjny). Po pierwsze to nie może zbankrutować, a po drugie ma się w ręku władzę przyzwoleń i zakazów, jest się w sytuacji, że najpotężniejsi ludzie w naszym kraju i obcy, chcący robić tu interesy stają się naszymi klientami. Zmarnowanie takiej sytuacji poprzez prosty mechanizm korupcji i szantażu jest dowodem na podłość określonej jednostki ludzkiej, ponieważ będąc w takim miejscu i nie rozumieć swojej roli, to naprawdę trzeba mieć coś nie tak z psychiką, albo przerośnięte „ego”. Przecież do budowania własnej pozycji można było po prostu tylko milczeć i działać zgodnie z przepisami, które jak wiemy zaplecze polityczne jest w stanie szybko dostosowywać do bieżących potrzeb. Idealna sytuacja do rozwoju osobistego i własnego zaplecza finansowego.

Dzisiaj znany biznesmen, który zadysponował rzeczonymi podsłuchami ma być przesłuchiwany w Prokuraturze. Zobaczymy co będzie dalej, w jaki sposób sprawa będzie rozprowadzona przez rządzących i podległe im służby. Jeżeli jednak nadal będziemy świadkami kręcenia kota ogonem, to dobra zmiana na tym straci. Ponieważ Polacy nie są idiotami, ludzie doskonale potrafią sobie dopowiedzieć kontekst tego typu zdarzeń na podstawie dostępnych przesłanek. Prawda nie ma już znaczenia, ponieważ w percepcji ludzi ocena i wyrok już zapadł. Co ciekawe, jest to także widoczne przynajmniej w części jeszcze przytomnych publikatorów prawicowych.

Najważniejszym widzem i czytelnikiem tych wszystkich przekazów jest oczywiście pan prezes i tenże na pewno również już wie o co w tym chodzi, człowieka z takim doświadczeniem w grze politycznej i rozgrywaniu ludzi nie da się oszukać na dłużej. Wyciągnięcie konsekwencji mogłoby mieć jednak konsekwencje polityczne w postaci głębokiego szukania odpowiedzialnych i czyszczenia szeregów. Ponieważ mentorzy polityczni ludzi, którzy ustawili kadry polskiej bankowości mają trochę trupów w szafie i nie mają najmniejszej ochoty rezygnować z przywilejów i aspiracji.

W praktyce oznacza to, że w tej chwili nie dzieje się walka kłębowiska żmij pod dywanem. To był standard. W tej chwili spod dywanu wytacza się wielka struga zgniłej ropy i zaczyna toczyć się krew. Pan prezes właśnie przeżywa wielki dylemat, jego problemem nie jest już to, co się stało. To jeszcze załatwi propaganda dezawuując bankiera, który ujawnił nagranie. Problemem pana prezesa jest to, kiedy ujawni się taka kolejna afera.

Dobra zmiana oparła swoją propagandę na dwóch filarach: rozdawnictwie i czystości moralnej, odwołaniu się do prawa i sprawiedliwości, wprost przywołanemu w najważniejszej partii zjednoczonego obozu. Do tej pory słyszeliśmy o zalewaniu opozycji oskarżeniami za afery z okresu jej rządów, jeszcze tydzień temu widzieliśmy żałosną próbę umoczenia byłego premiera. Niewiele im zostało tematów, którymi skrzętnie przysłoniono skandaliczne tezy na temat katastrofy smoleńskiej. W tej chwili w praktyce w trakcie przygotowań do ważnej kampanii wyborczej dostali strzała, którego pan prezes mógł nawet nie brać pod uwagę. Ponieważ jeżeli się komuś płaci 30 tyś. zł miesięcznie, za w istocie nic nie robienie, należy oczekiwać lojalności.

Najciekawsze w tej sprawie jest to, że w sprawie pojawiają się najważniejsze nazwiska rdzenia obozu dobrej zmiany, które od zawsze były przy prezesie, przetrwały najczarniejsze i najchudsze lata. W tej chwili wszyscy ci ludzie myślą o swoich emeryturach i o zabezpieczeniu dzieci. Nie ma takiej siły, która byłaby w stanie kontrolować ludzką chciwość.

Takich afer będzie więcej, kolejne się ujawnią – to tylko kwestia czasu, erozja obozu trwa od jego pierwszego dnia funkcjonowania. Prezes może bardzo wiele, ale nie jest w stanie zapanować nad każdym słupem, przekrętasem i karierowiczem, który chciałby osiągnąć swoje cele… Mści się problem kadr dobrej zmiany. Niestety budując na wykluczaniu i podziałach, jest się skazanym na konsekwencje takiej metody.

Tags: , ,

10 komentarzy “Zmartwienie prezesa…”

  1. Inicjator
    19 listopada 2018 at 04:53

    WNIOSEK: tylko Prezesa żal!

    A miało być tak pięknie.

    Minister Spraw Zagranicznych – znalazł kiedyś kraj o nazwie: San Escobar.

    Wiceminister Sprawiedliwości (były kandydat w stolicy) – tak napisał projekt ustawy o GODNOŚCI NARODU, że aż musiały interweniować Stany Zjednoczone, które do tego nakłonił Izrael.

    Referendum Prezydenckie – nie wypaliło.

    I tak wiele innych porażek, jak 100 000 aut elektrycznych, czy śmigłowce dla armii …

    Jedynym sukcesem okazał się ORP Ślązak, który już pływa i wbity kołek geodezyjny w miejscu kanału na Mierzei Wiślanej.

    Ci prawda kołek zaraz ktoś ukradł, ale taki jest los artefaktów ze śladami dotyku Prezesa.

    Dlatego w pobliżu tego nowego kołka geodezyjnego może powstać Fort Trump, gdzie żołnierze US Army zapewne go już upilnują, bo to wszystko jest niedaleko Suwalskiego Przesmyku.

    W tych Suwałkach to mamy Polski Biegun Zimna.

    Przychodzi tam do lekarza Facet (nie Baba).

    Co panu jest pyta lekarz?

    Panie Doktorze – jestem bezpłodny, odpowiada pacjent.

    Dlaczego jest Pan bezpłodny, pada pytanie lekarza?

    No bo Ojciec był bezpłodny i matka była bezpłodna …

    No to skąd Pan? – pyta lekarz.

    A ja z SUWAŁK! – odpowiada pacjent.

    I tym optymistycznym akcentem kończymy rozważania nad trudnym losem Prezesa Naszego Nadwiślańskiego Macondo.

    Amen.

  2. Ronin
    19 listopada 2018 at 06:13

    Następne będzie coś z polityką zagraniczną chociaż nie trzeba boi będziemy więcej płacić za dług po tym g. które zrobili i będzie mniej piniądzów dla suwerena

  3. wlodek
    19 listopada 2018 at 07:45

    A sondaże chyba ani drgną .Co musiałoby się wydarzyć? Ciekawa jest aktywność Glapińskiego zgodnie z zasadą “Najlepszą obroną jest atak”.Szkoda że selekcjoner polskiej kadry tego nie stosuje. No tak ,on nie jest z PISU!

  4. Zbigniew
    19 listopada 2018 at 08:01

    Przestrzegam przed używaniem słów “znany biznesmem”, bo ani on “znany”, ani “biznesmem”. Podobnie jak po drugiej ( każdej innej) stornie nie stają “politycy”, “specjaliści”, “eksperci” a tylko samozwańcy tudzież “grupozwańcy” któzy przez pryzmat pejoratywnego zabarwienia słów manipulują rzeczywistością ubierając ją w pozbawione desygnatów pojęcie wywodzące się rzekomo z “Nauk” i to aby było śmieszniej nazywając je “humanistycznymi”. Wracaj do wymienionego na wstępie, to właściwie niczego wspomniany nie zbudował, niczego nie dał, dosłownie i w przenośni, za to wiele zabrał. Tak jak cała sytuacja jest nieco bijąca sarkazmem i groteską zwłaszcza jeśli spojrzymy na publikę która staje (i wzbiera emocjonalnie) po stronie którejś ze stron konflikty w którym udział biorą jedynie złodzieje i oszuści – tu również zastępczo używając słów pejoratywnie zabarwionych bo lepszych w słowniku po prostu nie ma.

  5. jakub
    19 listopada 2018 at 08:06

    Przypomnijmy reklamy pewnego banku bardzo zbliżonego do naszego premiera, które masowo zapelniały przerwy reklamowe wszelkich telewizji przed wyborami samorządowymi. “bank JAKI CHCESZ”, “kredyt JAKIEGO POTRZEUJESZ”. Czy to przypadkiem nie drastyczny przykład korupcji na styku polityki i bankowości???

  6. Miecław
    19 listopada 2018 at 08:39

    Prezes ma to co stworzył i na co zasłużył dzieląc społeczeństwo tworząc drugi sort ludzi. A jaki jest ten gloryfikowany pierwszy sort ludzi, to widać, słychać i czuć ….. 🙂 Poczucie wstydu i honoru jest im obce. Dla opozycji to dar “niebios” przed wyborami. Czyżby prezesa Pan Bóg opuścił?

  7. Fura
    19 listopada 2018 at 11:09

    Powinni za to beknąć złodzieje

  8. Honor
    19 listopada 2018 at 18:11

    Dokładnie tak. Co kolejnego odpalą. He he. H. Z nimi

  9. krolowa bona
    19 listopada 2018 at 22:46

    Tak, tak…..”krowa to ladny ptak…

    Byla taka stara anegdota, ze podobno w Moskwie na Placu Czerwonym daja za darmo rowery….. tylko po 1° nie w Moswie tylko w Rzymie, po 2° nie na Placu Czewonym tylko na Placu Sw. Piotra i Pawla i po 3° nie daja, tylko kradna….tak oto wyglada transformacja ustrojowa a la Carte’ i PiS dla zaawansowanych
    ***
    A propos, ciekawi mnie do jakiego sortu nalezalabym ja osobiscie w /g polityki prezesa….czy moze mi ktos tu jakies zasady wyluszczyc….

    #######
    Prosze WebMaster @WEB.JOZ. czy komentatora @krzyk58 gdzies wywialo, bo nic nie publikuje od paru dobrych dni czy dostal zolta kartke i jest “na resocjalizacji” i robi kursy integracyjne w kibuzzu czy z “nielegalnymi emigrantami” ? NIC NIE WIEM, NIE CENZURUJEMY NIKOGO TYLKO NIEZGODNE Z PRAWEM WYPOWIEDZI. WEB. J.

  10. Żeby mi tutaj ktokolwiek podskakiwał
    20 listopada 2018 at 00:04

    Realia są takie że oni nie wiedzą co zrobić ponieważ nagle się okazało że w dobrej zmiany są Poziomki a jak wiadomo Poziomki mają to do siebie że kwestionują przywództwo które dawały im chleb. Jeżeli oni tego nie wyczyszczą to się na tym przekręcone ponieważ to jest za duża sprawa się mnie czy mama przez zagranicę której pieniądze są w Polsce zaangażowana i nic sobie nie pozwoli na to Żeby mi tutaj ktokolwiek podskakiwał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up