Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 grudnia 2018

Czy rzeczywiście rośnie ryzyko wojny? (cz.3)


fot. red. Panama

Europa

Ostatnim interesującym nas regionem jest Europa. Tutaj naprawdę zrobiło się ciekawie. Bałkany są znanym ogniskiem zapalnym. Jednak, to Ukraina stała się problemem, który wymyka się spod kontroli. Na Wschodzie kraju trwa brutalna wojna domowa, w której rządzący z Kijowa walczą z rosyjskojęzyczną mniejszością. Dziwnie robi się również na Zachodzie, gdzie kwitnie ukraiński szowinizm ukierunkowany na prześladowanie polskiej i węgierskiej mniejszości narodowych. Naddniestrze jest oazą spokoju, jednak jego status nadal nie jest uregulowany. Jeżeli szaleństwo nie zostanie powstrzymane, to każdy scenariusz jest otwarty. Zwłaszcza, że istnieją poważne powody, żeby twierdzić, że źródłem niepokojów mogą być tutaj czynniki trzecie. Do póki jednak mafia ma możliwość zarabiania na przemycie, to pilnuje porządku. Nie można jednak opierać równowagi na organizacjach przestępczych, jakkolwiek w przypadku Ukrainy te struktury często przenikają się.

Istotnym problemem jest to, co dzieje się w niektórych państwach bałtyckich. Problem z traktowaniem mniejszości rosyjskojęzycznej przez nowe państwa, może przyczynić się do destabilizacji regionu. Istotną rolę mogą tu odegrać czynniki pozapaństwowe np. zorganizowana przestępczość.

Zmienia się również polityka państwo zachodnich. Unia Europejska mówi otwarcie o potrzebie stworzenia własnej armii i planuje przeznaczanie dużych środków na opracowywanie uzbrojenia. Prezydent Francji mówi o zagrożeniu ze strony USA. To samo w sobie jest czymś naprawdę ciekawym. Czynnikiem destabilizującym Unię Europejską będą spory o stosunek do Stanów Zjednoczonych i ich obecności na starym kontynencie. Nie jest powiedziane, że nowe władze Niemiec po przełomie politycznym w tym kraju, nie będą chciały wrócić do pryncypiów własnej polityki kontynentalnej.

Największym niebezpieczeństwem dla pokoju na świecie jest niestety rosnący i niemożliwy do spłacenia dług Zachodu. Zobowiązania państw wobec obywateli, zobowiązania funduszy inwestycyjnych wobec ich udziałowców – wykreowano fikcyjną gospodarkę, w której dokonuje się obrotu nieistniejącymi zasobami. Chciwość Zachodu powiązana zarazem z potrzebą wyzysku innych była głównym czynnikiem napędzającym większość konfliktów, w tym dwa globalne. W tej chwili Zachodowi wyrósł potężny chiński konkurent. To polityka USA wobec Chin i konflikt pomiędzy tymi krajami, który już się toczy – zdecyduje o przyszłości świata.

W jaki sposób możemy się przygotować na problemy?

Jesteśmy małym i biednym krajem z fatalnym położeniem strategicznym dla państwa słabego. Przede wszystkim powinniśmy być przyjacielem wszystkich, ale w sporze pomiędzy Europą Zachodnią i USA – stanąć po stronie Europy, ale bez obrażania się na Amerykanów. Bezwzględnie musimy zmienić politykę wobec Rosji, tak żeby nie być przeszkoda w relacjach Zachodu, głównie Niemiec i Rosji. Ponieważ to będzie dla nas zabójcze. Nie mamy sił pozwalających nam na obronę, a Amerykanie nie dadzą nam broni jądrowej. Problem polega na tym, że Zachód nas po prostu rozegra – wzmacniając jedną ze stron sporu polsko-polskiego do tego stopnia, żeby mogła przejąć władzę i wprowadzić neutralną wobec niego politykę.

Nie traktują nas podmiotowo, co widać w licznych kwestiach, poczynając od dyskusji o Ukrainie, a kończąc na dialogu o przyszłości Unii Europejskiej w ogóle. Z tego względu musimy się tak zachowywać, żebyśmy mieścili się w tych nawiasach, które dla nas wyznaczono. Ponieważ nie mamy alternatywy. Proces odcinania się od relacji gospodarczych ze Wschodem, nie był przypadkowy. To cegiełka w ogólnym planie uzależnienia gospodarczego, militarnego i kulturowo-politycznego Polski od Zachodu.

Postulat przeznaczania 3% na obronność jest koniecznością. Powinniśmy przygotować całe społeczeństwo na możliwość przetoczenia się przez nasze terytorium wojny, w tym na ryzyko kolejnej w historii utraty państwowości. Postulat uzbrojenia i militaryzacji społeczeństwa jest bezwzględną koniecznością.

Jednak najważniejsze zadanie mają politycy, muszą zrobić wszystko żebyśmy nie byli przedmurzem. Jak również, żebyśmy nie weszli do ewentualnej wojny jako pierwsi, błędy które doprowadziły nas od Monachium do Września – nie mogą się powtórzyć. Niestety jednak, to z czym mieliśmy do czynienia w okresie tzw. partactwa wschodniego jest czymś tak niesamowitym, że przekracza zdolności racjonalnej oceny. Niestety takie zło wraca i będziemy mieli do zapłacenia rachunek.

Tags: , , , , , , ,

21 komentarzy “Czy rzeczywiście rośnie ryzyko wojny? (cz.3)”

  1. Inicjator
    15 listopada 2018 at 05:12

    Nawet 3% budżetu na obronność nic nie da, jeżeli będą nami rządzić kretyni kierujący się w polityce emocjami.

    No i to płaszczenie się przed Amerykanami jest przesadne.

    Przecież my im dajemy sporo zarobić, kupując ich bardzo drogi sprzęt wojskowy i końca zakupów nie widać.

    W tej sytuacji nie wypada tego robić leżąc płasko na ziemi przed ich ministrami.

    Może wystarczy klęczeć – to już byłby postęp …

    Amen.

  2. yossarian
    15 listopada 2018 at 05:49

    Zgasdzam się zadłużenie pcha Zachód do resetu.

  3. krolowa bona
    15 listopada 2018 at 07:57

    Utrzymanie pokoju w Europie,w tym w UE ma tylko i wylacznie jedno imie, mianowicie nowa UE od Lizbony do Wladywostoku……

    Do tego musi dojsc do radykalnej reformy UE i jej totalne udemokracyjnienie poprzez przyznanie parlamentowi UE pelnych praw organu ustawodawczego i kontrolujacego rzad i finanse UE oraz utworzenie prawdziwych ministerstw z pelnia ich kompetecja…..

    W moich oczach parlament UE musi sie co 2 lata na wzor parlamentu USA w 1/3 odnawiac poprzez “Midterm”-wybory i nonszalacja Niemiec w odpychaniu problemow wszystkich innych panstw UE w tym Francji i Wloch, ktore po latach blagan na kleczkach o reforme UE rzuca teraz UE tj.Niemcy( “UE to ja..” mysli sobie A. Merkel i masa obywateli Niemiec ) na kolana ,gdyz “zdewastuja” poprzez podpasowanie waluty €uro do wlasnych potrzeb jej wartosc….

    Niemcy od zawsze nie chcialy ani wspolnego ubezpieczenia na wypadek bezrobocia ani na wypadek choroby i wpolnego solidarnego systemu emyrytalno-rentowego oraz faktycznego zrownania szans na rynku pracy w calej UE i odejscie od dumpingu, ktorym Niemcy zdruzgotaly gospodarke Francji, Wloch, Belgii, Portugalii, Hiszpanii i odsysaniem rak do pracy,w tym ludzi wyksztalconych z calej UE kladac w ten sposob podwaliny na podzial UE na “zasobne” (( “bogacenie sie ” na wyzysku innych panstw UE poprzez tanie rece do pracy i wsparcie wlasnych systemow / funduszy socjalnych z pracy najemnej UE-emigrantow ) )
    Niemcy i reszte panstw ze stagnacja i recesja gospodarcza i polityczna prowadzaca na wieki do biedy i nedzy z kompletnie podupadlym systemem ubezpieczen spolecznych……..

    Niemiecki kapital i multikoncerny chcialy by Francja i szczegolnie Wlochy oraz inne panstwa przystapily do €uro, gdyz pozostanie poza €uro bylo by tania i nie dajaca sie pokonac konkurencja dla Niemiec…..rozwoj niemieckiej gospodarki po trupach innych panstw zdaje sie, ze sie konczy….Wlochy wypchna Niemcy i Holandie ze strefy €uro i Niemcy z Holandia beda musialy przyjac inna walute dla siebie ( EuroGulden ), czy to odbedzie sie pokojowo….?

  4. Xun Zi
    15 listopada 2018 at 07:59

    Cywilizacja ludzka od początków zbudowana na chciwości i wyzysku osiąga właśnie swój punkt kulminacyjny i albo transformuje się świadomość ludzka na wyższy poziom, który doprowadzi zniwelowania wszystkich błędów popełnionych przez tysiąclecia, albo cywilizacja ulegnie zagładzie. O Polskę nie trzeba się martwić – po ewentualnej hekatombie kolejnej wojny światowej nikt nie będzie zawracał sobie nią głowy.

  5. wlodek
    15 listopada 2018 at 08:49

    “Elity”nie ulega wątpliwości pchają nas do wojny! Nasze położenie geograficzne przy tak prowadzonej polityce staje się przekleństwem i tu żadne 3 % nie pomoże! A kwestia obecności wojsk Wujka Sama w momencie gdy rozważa się powołanie wojsk E.U przysporzy nam kolejnych wrogów!

  6. Miecław
    15 listopada 2018 at 09:36

    Mądra i zrównoważona polityka Chin i Rosji, nie nastawiona na okradanie państw słabszych, ale na współpracę i obopólne korzyści ze wzmacnianiem gospodarek państw dotychczas zniewolonych przez anglosaski imperializm może być szansą świata na pokój i stabilizację. Tyle tylko, że gospodarki zachodu i wujka sama będę marginalizowane, co oznacza stopniowy ich upadek. Próby wywołania wojen to nic innego jak usiłowanie zachowania dominacji za wszelką cenę i obrona przed dzieleniem się zyskami. Oni mieli “doskonały” plan globalizacji, aby opanować i zniewolić cały świat pod swoim butem, co im się nie udało bo Rosja i Chiny obroniły się po zmianach systemowych swych gospodarek i zarządzania.

    A Polska? No cóż, jeżeli chce przetrwać i zachować własną kulturę oraz odbudować suwerenność polityczno-gospodarczą musi stać się krajem neutralnym. Może być jednak problem, bo zarówno unia jak i wujek sam, prędzej nas zniszczą niż nam pozwolą teraz na wolność. I rzecz najważniejsza, nie jest możliwe odbudowanie suwerenności Polski ze styropianowymi “elitami” i okupacyjną religią w tle. Muszą zaistnieć co najmniej dwa czynniki. Polacy muszą powstać z kolan, czyli przestać się modlić a zacząć myśleć, oraz cały styropian musi zostać odsunięty od władzy i rozliczony za błędy, zweryfikowany. To nastąpi, ale nie prędko. Kwestia dwóch pokoleń, gdy młodzież obecna dojdzie do władzy. Może być jednak już za późno, bo Polski już nie będzie. Następne 15 lat będzie decydujące. Obym się mylił w tych swoich hipotezach.

  7. Wojciech
    15 listopada 2018 at 10:22

    Czytając ten szaleńczy postulat Autora, na tym należałoby zakończyć. “Postulat przeznaczania 3% na obronność jest koniecznością. Powinniśmy przygotować całe społeczeństwo na możliwość przetoczenia się przez nasze terytorium wojny, w tym na ryzyko kolejnej w historii utraty państwowości. Postulat uzbrojenia i militaryzacji społeczeństwa jest bezwzględną koniecznością.”
    Wszystko wskazuje na to, że trzeba przyjąć następujące założenia:
    – Rosja i USA oficjalnie mają po 7 tysięcy pocisków atomowych zdolnych rozsadzić glob na kawałki.
    – Wojnę rozpoczną Stanu Zjednoczone i pierwszy rosyjski atak odwetowy w ciągu paru minut skierowany będzie na wielkie miasta amerykańskie i na Europę.
    – w ciągu pierwszych minut Polska zniknie z powierzchni ziemi, tworząc naturalną radioaktywną zaporę przeciwko resztkom sił US/NATO.
    W tej sytuacji zmniejszyłbym budżet wojenny Polski do 2,9 procenta.

  8. 15 listopada 2018 at 13:55

    Zamiast zwiększania kwoty na obronność o wiele sensowniej wydać dodatkowy procent na stworzenie prawdziwej Obrony Cywilnej. Nawet Rosja gdzie “ludi mnoga” bardziej dba w tej kwestii o obywateli niż Polska!

  9. bob
    15 listopada 2018 at 19:19

    Na szczęście nie weszliśmy do wojny jako pierwsi. Pierwsi weszli Rosjanie i Ukraińcy. Ponadto Rosja wysłała żołnierzy do walki o interesy Gazpromu na Bliskim Wschodzie. Z jednej strony udało jej się zapobiec budowie gazociągu do Europy ale z drugiej strony ponosi w związku z tą wojną straty w sprzęcie i ludziach. Tak więc Rosja ma z tych dwóch powodów związane ręce w sprawie polityki wobec Polski. Zwłaszcza, że znacznie ważniejszym elementem rywalizacji z Zachodem coraz bardziej staje się Skandynawia i Arktyka a zwłaszcza jej bogactwa surowcowe. Nie bez przyczyny Rosjanie pokazali ogromne niezadowolenie z manewrów NATO w Norwegii. Strzelania rakietowe i przelot rosyjskiego samolotu nad amerykańskim okrętem to właśnie wynik tej złości ale i bezsilności. A przez Polskę nie przejdzie nawała wojenna bo po zmianach granicznych w 1945 r. to byłoby bardzo niebezpieczne dla Europy Zachodniej. Paradoksalnie zmiana granic wyzwoliła nas od tego przekleństwa. Dziś miejscem konfliktu w Europie mogą być ziemie polskie ale nie obecne tylko te byłe. Oczywiście nie oznacza to, że powinniśmy zrezygnować z własnych sił zbrojnych. Wręcz przeciwnie. Powinniśmy na poważnie zacząć modernizować polską armię aby wspierać nasze interesy w tym gospodarcze za naszą wschodnią granicą. Zwłaszcza za mniej więcej dziesięć lat gdy obecna struktura wschodniej Europy zawali się. A bez siły militarnej trudno będzie robić biznesy z mafiami na tamtym terytorium aż do Uralu. Za Uralem będą chińskie wpływy a to jednak za wysokie progi dla nas.

  10. wlodek
    15 listopada 2018 at 20:50

    Bob,ty niczym się nie różnisz od Upadlinskiego komentatora który dzisiaj w RT Planeta stwierdził że “w 1944 roku ZSRR napadł na Ukrainę”,a na uwagę prowadzącej “zamknij rot”( mam nadzieję że nauczyłeś się rosyjskiego),opuścił studio! Ja też mam nadzieję że jak powiem”Bob zamknij rot” też opuścisz łamy O.P albo przestaniesz pisać głupstwa o naszej “cudownej przyszłości”!

    PANOWIE KAŻDY MA PRAWO WYRAŻAĆ WŁASNE ZDANIE JEŻELI NIE NARUSZA PRAWA. TO ŻE SIĘ NIE ZGADZAMY Z PANEM BOBEM NIE ZNACZY ŻE MA MNIEJ PRAW. WRĘCZ PRZECIWNIE JEGO GŁOS JEST BARDZO CENNY, ALBOWIEM POKAZUJE NAM Z JAKIEGO RODZAJU PROBLEMAMI MAMY DO CZYNIENIA. NA TYM FORUM KAŻDY JEST MILE WIDZIANY. OWOCNEJ DYSKUSJI PANOWIE WEB. JÓZ.

  11. Miecław
    15 listopada 2018 at 22:45

    @bob. 15 listopada 2018 at 19:19

    Niezłe fantazje. Ale skoro Polska ma być ocalona w twojej wersji predykcji o rzeczywistości, to sobie fantazjuj, dalej. Szkoda tylko, że to wyrabia u Rosjan bardzo złą opinię o Polakach. Jakby co to nikt już nie nadstawi karku za nas, co najwyżej, zrobią z nas radioaktywna pustynię, co by nie mieć w razie czego dodatkowych kłopotów, jak pisze @Wojciech. Ty lepiej @bob posłuchaj tego nestora, naszego Wojciecha, pamiętającego czasy wojny i zacznij myśleć zanim będzie za późno. No chyba, że obce geny i zryty beret już na nic więcej ci nie pozwalają. 🙂

  12. bob
    16 listopada 2018 at 12:02

    @Miecław, ja już od dawna uważam, że straszenie Polaków wizją nowej wojny albo nowych rozbiorów Polski są pozbawione sensu. Nie tylko nie sprzyjają temu obecne granice Polski ale także struktura narodowościowa, kompletnie inna niż w I i II RP. Ponadto nasi odwieczni wrogowie dołują demograficznie i krok po kroku w ich państwach rośnie ludność o wręcz wrogiej ideologii wobec kulturowych i politycznych podstaw Rosji i Niemiec. Ludzi pamiętających wojnę można posłuchać ale tylko w kontekście zaciekawienia przeszłością a nie straszenia przyszłością. Bo naprawdę ani Rosjanie ani Niemcy nie są i de facto już nigdy nie będą w stanie pozwolić sobie na okupację Polski. Jedyne co mogą to próbować ograniczać nas polityką głownie energetyczną jak rosyjski monopol na rynku paliw i gazu czy wzrost kosztów w gospodarce w wyniku polityki klimatycznej UE. Ale tu mamy jednak możliwości skutecznego kontrataku. Jeżeli chodzi o @wlodka to gdyby to była tylko moja wybujała fantazja na pewno nie komentowałby moich opinii tak emocjonalnie. Po prostu facet wie, że jest coś na rzeczy w moich słowach i to go złości.

  13. wlodek
    16 listopada 2018 at 17:11

    Bob,masz rację w twoich komentarzach”jest coś na rzeczy” nazwałbym to po imieniu ale p.Józef nie przepuści!Rosja wniosła na forum ONZ Ustawę o potępieniu odradzaniu się faszyzmu i rasizmu. Wszyscy byli Za oprócz… USA i Upadliny.!Jestem pewien że i ty w swojej rusofobii znalazłbyś w tym towarzystwie! Od czasów konfliktu na Donbasie postanowiłem że nie będę milczał gdy ktoś głosi poglądy które mają tyle prawdy co bajki Andersena,zamach w Smoleńsku i 1000 elektrycznych samochodów!

  14. Miecław
    16 listopada 2018 at 18:37

    @bob. 16 listopada 2018 at 12:02

    Oby tak było, jak piszesz, ale pisz obiektywnie i nie stosuj zakamuflowanej rusofobii. Bo to jest przyczyną polemik i twoim problemem.
    Wiesz doskonale, że na Nord Stream to my powinniśmy zarabiać, a w ogóle na wymianie handlowej wschód-zachód. Pierwszą autostradę jaką Polska powinna samodzielnie wykonać już na początku lat 90-tych powinna być autostrada łącząca wschód z zachodem, czyli z Niemiec via Polska na Białoruś do Rosji i druga północ (obwód kaliningradzki) na południe do Czech. Potem reszta infrastruktury łączącej regiony. Chyba masz odrobinę inteligencji żeby wiedzieć komu zawdzięczamy swoją obecną kiepską sytuację gospodarczą i geopolityczną? Czytasz od dawna OP więc coś w pamięci pozostaje.

    No i najważniejsze, to nie Rosja przejęła i zniszczyła nasz przemysł, zaś ty w komentarzach w zasadzie nie dostrzegasz wpływu destrukcyjnej polityki niemieckiej na interesy i gospodarkę Polski, co @Wlodka i nie tylko jego doprowadza do wściekłości.

    Oto przykład najnowszy, zaś o stoczniach i cukrowniach dawniej nie wspominając:
    http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04468-Ciemny-cel-polityki-klimatycznej-UE.htm
    https://wolnemedia.net/sprzedaz-niemcom-jednej-cukrowni-to-zdrada-stanu/
    https://www.szczesniak.pl/2030
    http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04602-Jak-Niemcy-ignorowali-postanowienie-TSUE.htm

    Pytanie, jaki masz interes w tym, że nie zauważasz prawdziwego zagrożenia idącego z zachodu, ze strony odwiecznego wroga niemieckiego po sąsiedzku i nie tylko z jego strony?
    A może ja czegoś nie wyłapałem i już Polska nie istnieje, a jest tylko landem niemieckim skoro minister niemiecki się tak przejęzycza, albo i nie?, może tylko stwierdza fakty oczywiste?
    http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04576-Niemiecki-minister-do-Rosjan-Jestesmy-sasiadami.htm

    Twój obcy nick może świadczyć o tym komu służysz i jaka kultura cię fascynuje lub wynajmuje? Obym się mylił, i obyś był tylko trochę oczytanym w militariach gimbusem, więc nie jest jeszcze dla ciebie za późno?

  15. bob
    17 listopada 2018 at 08:28

    @Miecław, nie wiem po co mielibyśmy na początku lat 90tych inwestować w autostradę na wschód jeżeli za wschodnią granicą była wtedy taka bieda, że nawet mieszkańcy Moskwy z wyższym wykształceniem jeździli do Polski sprzedawać wódę. I nic nie wskazywało na to, że będzie tam lepiej. Na ruskim gazie nie dało się zarobić nawet wtedy gdy nie było Nord streamu a rura do Niemiec szła przez Polskę. To nie rusofobia to po prostu pragmatyzm. Nawet dziś obroty handlowe Niemiec z Polską są większe niż Niemiec z Rosją. To świadczy słabości rynku rosyjskiego. Przecież nie będziemy całować Putina po rękach z powodu jabłek i kapusty za nędzne kilkaset mln i to złotych. Tak naprawdę więcej zarobiliśmy inwestując w gazoport. Rosjanie stracili monopol i obniżyli ceny gazu. W rezultacie już zaoszczędziliśmy kilkaset mln i to dolarów.

  16. k.t.
    17 listopada 2018 at 10:13

    Rośnie i to widać po zachowaniu Chin

  17. Miecław
    17 listopada 2018 at 11:15

    @bob. 17 listopada 2018 at 08:28

    Oj nic nie rozumiesz jednak. Nie myśl w kategoriach doraźnego interesu. Problemem Polaków jest to, że nie potrafią myśleć i planować perspektywicznie, czyli co najmniej na następnych 50 lat. Tak budowano w PRL, perspektywicznie, może nie zawsze trafnie, ale Polska Ludowa się rozwijała dynamicznie i prowadziła politykę pełnego zatrudnienia, dzięki temu niwelowała patologię i ogniska biedy. III RP otrzymała ogromny majątek państwowy w spadku, ale wszystko styropiany na usługach zachodu zmarnowały. Dawnym komunistom i socjalistom obecni politycy powinni co najwyżej buty czyścić.

    W tym kontekście wracając do autostrad, to nie byłaby zmarnowana inwestycja, teraz byłyby one jak znalazł, tak jak słynna gierkówka, a nawet wtedy gdy Rosja padała w latach 90-tych, byłaby ona potrzebna choćby po to aby ożywiać tamtejszą gospodarkę i prowadzić inwestycje, a komunikacja to znacznie ułatwia. Autostrady podałem jako doskonały przykład tego, jaki poziom był i jest styropianowych elit.

    W perspektywie czasowej Rosja ma szansę stać się prawie drugą Arabią Saudyjską, oczywiście chodzi o gospodarkę i bogactwo, a nie o kulturę. Śpi na ropie i gazie. Bezpieczeństwa strzeże doskonały przemysł militarny, a my nie potrafimy się “podpiąć” pod ich interesy. Przewiduję, że w perspektywie czasowej Rosja będzie bardzo bogatym i nowoczesnym krajem, to już widać po Moskwie i wielu innych dużych miastach. Nawet jak zabraknie Putina, na jego miejsce ich służby kogoś przygotują odpowiedniego, aby dalej rozwijał ich interesy i dbał o dobro kraju. Jeżeli ktoś nie rozumie, że Rosja “to stan umysłu” 🙂 oczywiście w pozytywnym tego wyrażenia znaczeniu, to sam sobie szkodzi. Te głupawe filmiki o Rosjanach służą wielu naszym “debilom” do utrzymywania wyimaginowanego poczucia wyższości, a to tylko margines, jak w każdym kraju.

    Zauważ, że gdybyśmy ogłosili swoją neutralność w latach 90-tych i nie robili głupich reform gospodarczych wyprzedających nasz dorobek, który poszedł na zmarnowanie, mielibyśmy teraz polityczną wolną rękę, bo moglibyśmy być otwarci na każde interesy, zarówno wschodnie jak i zachodnie. A tak mamy związane ręce, bo musimy tańczyć jak nam zagrają Niemcy, wujek sam i ogólnie Anglosasi, nie wspominając o niewielkim pustynnym kraju uzurpującym sobie prawo do dyktowania polityki na świecie.

    Jako neutralnym w perspektywie czasowej czekał nas zrównoważony rozwój, a przy mądrym gospodarzu, nawet względne bogactwo, ala skandynawskie. A tak spotkała nas marginalizacja i dominacja niemiecka, najgorsze co mogło nam się przytrafić, bo Polacy zostali sprowadzeni do przysłowiowego czyszczenia butów (nie wspominając o opiece) dawnym swoim oprawcom i ich potomkom. Nie ma większego upokorzenia dla ludzi honoru niż właśnie to. Czy więc Polacy mają honor? Może to wszystko przez obcego boga, który zniszczył naszą tożsamość kulturową i honor? Gdzie więc jest ten “Bóg-Honor-Ojczyzna”, którym to hasłem tak wycierają sobie gęby narodowcy i wszelkiej maści niewydarzeni politycy. Im mniej ktoś potrafi, tym więcej tym hasłem operuje.

    Teraz czeka nas tylko marginalizacja gospodarcza, bo w interesie Niemiec nie jest wzmacnianie konkurencji polskiej gospodarki, tylko utrzymywanie u nas “skansenu” prowadzącego do wymierania populacji i zasób taniej siły roboczej. Nasza demografia leży a sam polski biznes dokończy dzieła kulturowego i narodowego zniszczenia Polski, bo żąda emigracyjnej taniej siły roboczej. https://wolnemedia.net/lobby-przedsiebiorcow-chce-pieciu-milionow-imigrantow/

    Jeszcze 15 lat i nie poznasz Polski. Czeka nas multi-kulti i nowoczesny feudalizm, a nie rozwój. Będąc w bloku wschodnim politycy PRL zdobywali się na prowadzenie względnie niezależnej polityki gospodarczej od ZSRR, teraz nie są nawet w stanie o tym pomyśleć, z uwagi na ograniczenia narzucane przez UE oraz wpływy światowej oligarchii finansowej. Premier Morawiecki to doskonale kiedyś wyraził, że Polska gospodarka jakby należy do kogoś innego i tak jest w zasadzie. Nie tak dawno mówił też o błędach popełnionych na początku transformacji, które teraz się mszczą na naszej polityce. I takie są fakty. Teraz możesz już tylko jako Polak służyć obcym i swoim panom feudalym i cieszyć się z 10-20 letniego niemieckiego samochodu, że cię na niego stać. Styropiany walczyły o wolność, a wywalczyły zniewolenie i ostatni z nich wymrą na trupie Polski.

    Obym się mylił, ale potrzeba cudu, aby z tego wyjść i żaden bóg tu nie pomoże, ani boskie cuda, tylko ciężka praca i mądra polityka. No ale u nas zamiast budowy przedsiębiorstw i infrastruktury to od lat 90-tych ogromne pieniądze przeznacza się na budowę kościołów i dotacje dla jedynie słusznej instytucji religijnej. To jest budowa i utrzymywanie skansenu, a nie inwestycje w postęp cywilizacyjny.

    Mam nadzieję, że jasno się wyraziłem tą krótką syntezą naszego położenia, które nie jest przekleństwem wbrew pozorom. Korzenie zła tkwią gdzie indziej i o tym wiele razy już tu pisałem.

  18. wlodek
    17 listopada 2018 at 12:04

    Mieclawie, wyraziłeś się nie tylko jasno ale i mądrze! Ostatnia afera w KNF,Amber Gold,prywatyzacja po Warszawsku, pokazują że styropianowe elity skłonne są sprzedać Polskę za przysłowiowe 1 złoty,sami zarabiając miliony. A idą w ślady K.K! Pozdro.

  19. Miecław
    17 listopada 2018 at 16:14

    @wlodek. 17 listopada 2018 at 12:04

    Przeraża mnie ilość pazernych ludzi podpiętych pod wszystkie partie, mających w nosie interes narodowy. To są hieny żerujące na nieświadomym społeczeństwie zniewolonym religią i nowoczesną liberalną kulturą głupoty. I o dziwo współczuję prezesowi, chociaż jego idee to nie moja bajka, ale ze względu na jego swoiście rozumianą “pryncypialność”.
    Bo musi go szlak trafiać na to co jego stado pazernych pozerów wyrabia. 🙂 No ale chyba zasługuje na to, skoro podzielił naród w interesie wąskiej kasty społecznej.
    Pozdrawiam

  20. bona
    5 grudnia 2018 at 15:21

    Na tym portalu Krakauer (jakiś agent ruski) pisze teksty i chyba komentarze do nich….

  21. krzyk58
    5 grudnia 2018 at 16:22

    @bona. Jednak czytasz – ‘kupa ‘ lat, gdzie zgubił/a towarzyszy (tfu)”senior’a’ i atlantyka znanego niegdyś pod nickiem (tfu) “observer48 – 😂
    Ad rem. Goowno prawda! Czemu daję wyraz. – Wasz świat na szczęście kończy się.
    Co daj Boże jak najprędzej i w miarę bezboleśnie ( Wasz Moloch, inaczej Imperium Zła – zanim zdechnie sporo zła może jeszcze uczynić na świecie). Taki nieco ponury prognostyk, oby nigdy nie spełnił się…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up