Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Żeby przesłuchiwać trzeba być przynajmniej tak samo inteligentnym jak przesłuchiwany


 Żeby przesłuchiwać, trzeba być przynajmniej tak samo inteligentnym jak przesłuchiwany. Chodzi o inteligencje ogólną, obycie i zdolności percepcyjne. Co więcej, po prostu trzeba przeczytać wcześniej materiał dowodowy i odnosić się do faktów. Widać, to wyraźnie po wczorajszym przesłuchaniu pana Donalda Tuska przez Sejmową Komisję ds. Amber Gold.

Przesłuchanie należy podsumować w jeden sposób – pan Donald Tusk, nie tylko przejął dyskusję, ale jeszcze po prostu zepsuł spektakl pani Małgorzacie Wassermann. Najlepiej świadczą o tym gierki słowne, jak również wyłączanie mikrofonu, co samo w sobie jest skandalem. Jeżeli bowiem mamy do czynienia z przesłuchaniem, to podstawowym prawem przesłuchiwanego, czy to świadka, czy też podejrzanego jest prawo do swobodnej i nieograniczonej wypowiedzi w temacie śledztwa. Co więcej, organ przesłuchujący, jest zobowiązany świadkowi – przesłuchiwanemu, taką wypowiedź umożliwić, jeżeli tenże tylko ma coś do powiedzenia w sprawie. Zwłaszcza, jeżeli pani przewodnicząca twierdziła, że pan Tusk „wkłada jej w usta” zdaje się swoje wypowiedzi, czy insynuacje. Tą kwestię pan Tusk podniósł bezpośrednio wobec pani przewodniczącej Wassermann, po tym jak mu powiedziano, że jego mikrofon jest wyłączany. Generalnie można tutaj mówić o skandalu, ponieważ wyłączanie mikrofonu to nic innego jak cenzura. Cenzura świadka jest sprzeczna z naczelnym celem postępowania.

O ile pani Wassermann generalnie – poza skandalem z wyłączaniem mikrofonu –  prowadziła przebieg przesłuchania prawidłowo, jak również bardzo trafnie podniosła kilka kwestii kazuistycznych, to niestety reszta członków Komisji z opcji dobrej zmiany, to niestety generalnie smutek, żeby nie powiedzieć mocniej. Pani przewodnicząca stawiała ukierunkowane, ale czytelne tezy, będące oskarżeniami, natomiast pozostali członkowie Komisji nie potrafili nawet podejść pana Tuska w prostym pytaniu – wywołując odpowiedź wprost.

Pan Donald Tusk miał możliwość rozwijania swoich wypowiedzi w taki sposób, jaki mu to pasowało, co prawda dwa lub trzy razy dał się wyprowadzić z równowagi, jednakże za każdym razem wyciszano mu mikrofon jak sam chciał przywoływać szczegóły i odnosić się do kwestii niesłychanie istotnych.

Samo twierdzenie, że pan Tusk nie miał nadzoru nad służbami specjalnymi, czy też insynuowanie, że władze nie informowały społeczeństwa o ryzyku związanym z działalnością Amber Gold, to żenada. Pytanie się o to, jak pan Tusk „się czuje” w zarysowanej narracyjnie sytuacji było po prostu żenujące. Nie na tym polega przesłuchanie. Zwłaszcza w takiej sprawie po latach, kiedy mając dokumentację i znając akta sprawy w tym różne wątki szczegółowe, można przesłuchiwanego przygwoździć faktami. W tym wypadku czegoś takiego nie było, nie było nigdzie, no może pani Wassermann próbowała, jednak bez oczekiwanego do rangi jej roli w Komisji rezultatu.

To jak pan Tusk przeniósł pomostowo retorykę głównej tezy Komisji, że premier ma obowiązki informowania społeczeństwa o możliwym oszustwie finansowym realizowanym przez działające w naszym kraju instytucje finansowe – to mistrzostwo retoryczne. Jest zarazem wielkim znakiem zapytania wobec pana Mateusza Morawieckiego – Prezesa Rady Ministrów w kontekście niektórych „Skok-ów” i innego banku.

Jeżeli już coś się udało, to pytanie – pani Poseł Iwony Arent, o okoliczności poinformowania przez pana Tuska swojego syna. Przy czym pan Tusk nie złamał w żaden sposób prawa, a tym samym takie pytanie jest bezprzedmiotowe.

Linia ataku Komisji dotykała tego jak funkcjonowało państwo pod rządami pana Tuska, jak również czy czuje on wstyd (czy coś podobnego), w związku z tym jak część członków Komisji ocenia ówczesny stan państwa. Odpowiedź pana Tuska warto sobie odsłuchać, przekonać się na własne uszy, jak elity bawią się naszym państwem. Nie chodzi o to, że on nie ma racji. W zaistniałej sytuacji ma pełne prawo się bronić, dowolnie argumentować. Chodzi o to, że przesłuchanie z określoną z góry tezą nie służy państwu.

Siedem godzin przesłuchania przed Komisją świadczy o braku koncepcji przesłuchania, tezy pani przewodniczącej wygłoszone po posiedzeniu. Gdzie pani Wassermann powiedziała o swoim mniemaniu o rzekomym wrażeniu pana Tuska o zarządzaniu państwem. To ją kompromituje jako prawnika (procedury) i Posła (cel polityczny). Pan Tusk odniósł się do tego w swoim komentarzu po posiedzeniu, mówił o tym że linia Komisji legła w gruzach i ma rację. To przesłuchanie to jego wielki sukces, widać klasę człowieka – uwaga można się z nim nie zgadzać, można nie uznawać jego polityki, jednak jako polityk to bezwzględnie pierwsza liga. Dobra zmiana powinna zapamiętać, że nie idzie się na „niedźwiedzia” z widelcem…  Zwłaszcza, że to że pan Tusk nie wiedział lub że mógł nie wiedzieć, tylko źle świadczy o sprawowaniu przez niego władzy. Służby specjalne wówczas spały? Jeden przestępca mógł oszukać tylu ludzi i nikt tego nie zauważył? Smutne…

O wiele ciekawsze od posiedzenia tej Komisji są rzekome rozmowy panów Kwaśniewskiego i Millera wyłowione z Wisły. Jeżeli one są prawdziwe i jest ich więcej, to może być gwoździem do trumny resztek lewicy w sensie wybicia wszelkich personaliów.

Tags: , , , ,

29 komentarzy “Żeby przesłuchiwać trzeba być przynajmniej tak samo inteligentnym jak przesłuchiwany”

  1. Inicjator
    6 listopada 2018 at 05:07

    No to niech się przesłuchują …

    Nasze pojęcie o Państwie i jego służbach otwiera nam oczy.

    A może sprywatyzować wszelki służby specjalne i zatrudnić w nich kelnerów?

    Żenada w stylu wczesnego Macondo.

    Amen.

  2. Wierny_Czytelnik
    6 listopada 2018 at 05:18

    żenujący spektakl porażki smoleńskich dzieci….

  3. ELWRO zniszczona potęga
    6 listopada 2018 at 06:23

    Służby specjalne wówczas spały? Jeden przestępca mógł oszukać tylu ludzi i nikt tego nie zauważył? Smutne…

  4. jerzyjj
    6 listopada 2018 at 07:31

    Jarosław Kaczyński Masakruje Donalda Tuska

    https://www.youtube.com/watch?v=27PUmHP2qBs

  5. Zbigniew
    6 listopada 2018 at 07:39

    Bardzo proszę nie mylić tzw inteligencji z chamstwem i butą. Ten “pan” inteligentny? Dobry żart. Toż to nawet nie średnia przeciętna, a nawet nie mediana populacji, chyba że dziedzinę badania zawęzimy do buców, tępych dzid, alkoholiczek wątpliwych obyczajów, twórców prezentacji na tematu urojone oraz kreatorów zszytego/sklejonego papieru toaletowego w oprawie “nie wiedzieć czemu” zwanego książkami.

  6. wlodek
    6 listopada 2018 at 07:58

    I druga prawda” Jak nie chcesz załatwić sprawę, powołaj komisję”.!

  7. kolom
    6 listopada 2018 at 09:41

    O tusku można powiedzieć wiele z pominięciem tego że ma honor.

  8. wmw
    6 listopada 2018 at 09:56

    W ramach wolnego rynku, wolno wszystko.
    Na przykład golić leszcze za pomocą instrumentów finansowych, giełdy, forexu, sprzedaży cudownych preparatów na wszystko, cen garnków, aparatów do masażu, cudownych kołder.
    Bazując na chciwości, niejeden dorobił sie majątku.

    Czy premier odpowiada za głupote ludzi?
    Powinien wnikać w każdą sprawę osobiście, czy w ramach podziału kompetencji, dobrać sobie współpracowników?
    Ręczne sterowanie dużym państwem jest niemożliwe.
    Czego zdaje się te pajacyki z komisji, kompletnie nie rozumieją.

    Coraz częściej przychodzi mi na myśl, że zamiast wyborów, wystarczyłoby losowanie posłów, premierów, szefów rad nadzorczych.
    Przypadkowi ludzie wylosowani na różne stanowiska, niczym by się nie różnili w kompetencjach, od tych zasiadających obecnie.

  9. krzyk58
    6 listopada 2018 at 10:16

    …dyskusyja się rozwija…Ave Matyja… 😧 zwłaszcza w kontekście
    krakauerowego zagajenia…rzekome treści potencjalnych razgaworów, gierojów lewicy można sobie już wygooglować. 🙂
    Efekty pracy “komisjów” – ilu i kogo powieszono, bądź zastrzelono?
    Nie ma? Tzn. nadal obowiązuje zagowor magdalenkowy.
    Wy nie ruszacie naszych, my…. a cała otoczka to taki tjater dla ubogich …..

  10. Wojciech
    6 listopada 2018 at 10:53

    Wart pac pałaca. Polska znalazła się w erze przedrozbiorowej. Niestety oszukanym tysiącom ludzi nikt nie zwróci utraconych pieniędzy. W nagrodę Pan Tusk wylądował na posadzie za 105 tys/mieś. z zagwarantowaną dożywotnią emeryturą. Pani Wasserman zmierza w tym samym kierunku. I w ten sposób znajdą się już w komunizmie. Gdzie każdemu dadzą według jego potrzeb.

  11. wlodek
    6 listopada 2018 at 13:40

    Zbigniewie, warto czasami popatrzeć w lustro!Masz prawo oceniać Miecława ( chociaż w tym wypadku warto powtórzyć słowa Millera ,ktore odnoszą sie do Ciebie”Panie Ziobro jest PAN zerem”. Ale mimo że nie jest to polityk z mojej bajki Tusk wypadł jak Mistrz i Małgorzata! A jak ocenisz “inteligencję” członków tzw.Komisji,warto czasami być obiektywny!

  12. Zbigniew
    6 listopada 2018 at 15:07

    @wlodek
    Proszę cię przeczytaj zawsze do końca i zastanów się nad treścią a jeśli potrzebujesz objaśnienia bo coś się nie zgadza to zapytaj lub poproś. Temat “Miecław” zamknąłem jako że nie mam zamiaru uczestniczyć w spektaklu nienawiści, przy czym słowo “spektakl” jest tu jak najbardziej zasadnie użyte.

    “Mistrz i Małgorzata” krąży po “memach” (dzisiaj w ciągu niespełna pół godziny wlepił się na różne strony które przeglądałem sześciokrotnie) – takiej narracji dla uboższych duchem i intelektem. Bynajmniej ich tu nie obrażam bo większość ludzi potrzebuje prostego przekazu tyle że opartego na faktach a nie na urojonej narracji która ujmuje im sił potrzebnych do wystarczająco uciążliwego życia.
    Jeśli zaś potrzebujesz kryterium porównawczego to we współczesnym rozumieniu powiedzenie “wart Pac pałaca, a pałac Paca” jest tu według mnie jak najbardziej na miejscu.
    Współczesna “polityka” to jedynie “show” dla gawiedzi. W przekazie publicznym nie ma tego co się dzieje kiedy światła zgasną a kamery zostaną wyłączone, a to dopiero jest warte uwagi, bo wtedy okazuje się że to co tak strasznie zaprząta uwagę to był jedynie teatrzyk, te kwestie, uszczypliwości, marsowe miny, docinki, słowne “wygibasy” – to wszystko to tylko przedstawienie, wymyślone.
    Napisałem już kiedyś że ten spektakl nie ma znaczenia. Żaden ze spektakli nie ma znaczenia. Żadnego z aktorów nie osądzono, nie skazano, nie osadzono i nie wybatożono na rynku a że miejsc jest liczba ograniczona a każdy chce “zarobić” to się “chłopaki” (i “dziewczyny”) czasem na miejscach zmieniają. Ale “sztuka” nadal jest ta sama. Czasem następuje tylko zmiana wariantów albo wewnętrzna albo zewnętrzna w zależności od GLOBALNYCH trendów.
    Jedną tak zmianę mieliśmy całkiem niedawno (kiedy napisałem o “popcornie”) która w świetle “praworządności” była nie do końca “legalna”. Ale tym własnie jest “polityka”, przestawieniem które ma gawiedzi wmawiać że to wszystko jest takie “praworządne” a aktorzy są kompetentni. Owszem, są. Do gry aktorskiej lub jeśli ktoś woli dosadniej do opowiadania bajek za pieniądze.
    W publicznym przekazie nikt, NIKT nie podniósł cztery lata temu tematu że wtedy zajmujący stanowiska CELOWO idą na przegraną w następnych wyborach. Realnie a nie emocjami patrząc, tak właśnie było. przegrali CELOWO i bynajmniej jakoś źle im nie jest strasznie. Właściwie wcale nie jest. Za to ci co, niezależnie od politycznej przynależności, WIERZYLI w teatralne kwestie, w owe bajki, jakoś tak nagle zniknęli ze sceny.
    Jeśli chcemy POWAŻNIE zajmować się polityką to musimy zrozumieć ZASADY gry zwanej “polityka”. Bo to co widzimy i czym najczęściej się zajmujemy to nie jest “polityka” tylko REZULTAT jej działania.

  13. Miecław
    6 listopada 2018 at 15:31

    Co do predyspozycji intelektualnych dobrej zmiany, to już dawno naukowo wykazano, że inteligencja nie idzie w parze z religijnością, więc trudno się dziwić, że widzieliśmy taki spektakl. A wiele wpadek dyplomatycznych jest też doskonałym tego dowodem. Nie wystarczy się modlić ostentacyjnie, trzeba jeszcze myśleć.

  14. wieczorynka
    6 listopada 2018 at 16:38

    @ Zbigniew, nawiążę tylko do wątku, że politykierstwo to teatrzyk.

    Otóż pewien poseł (nieważne jakiej partii) w blasku kamer na sali poselskiej okrutnie krytykował lewicę.
    Dziennikarze i kamery zniknęły, tenże poseł wpada do sejmowej stołówki i wola do posłów lewicy “cześć chłopaki”. Posłowie lewicy zdziwieni, na co poseł ten od awantury ” no wiecie chłopaki startuję z Podlasia, nie mogłem inaczej”.
    Opisany fakt jest autentyczny, czytałam dość dawno temu w papierowych i nie była to GW.

  15. wlodek
    6 listopada 2018 at 16:42

    I tu Zbigniewie się zgadzamy!”Dżuma czy cholera, jak mówią Rosjanie”wsio ryba”Ale obiektywizmu nigdy za wiele! Pozdro.

  16. wlodek
    6 listopada 2018 at 17:06

    Ps,ja co prawda na studiach miałem filozofię marksistowską ale nawet tam nie słyszałem że”Są fakty prawdziwe i są fakty nie prawdziwe” jak twierdzi kandydatka na Prezydenta Krakowa ,Przewodnicząca “Komisji”!

  17. krzyk58
    6 listopada 2018 at 18:12

    @Miecław. Nie wystarczy bezmyślnie – myślenie, po to by myślenie
    miało pozytywny skutek nie zaszkodzi modlitwa w intencji , choćby do Ducha Św. przed wojną w szkołach powszechnych
    obowiązkowa (?) przez zajęciami lekcyjnymi. W kwestii modlitwy
    na pokaz,(ostentacyjna) taka niemiła jest Bogu… “Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
    Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.
    Wy zatem tak się módlcie:
    Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
    niech się święci imię Twoje!
    Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
    Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
    i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
    i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!
    Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.
    Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.”
    Amen, Miecławie. 🙂 …i Bądź Pozdrowion!

  18. Anonim
    6 listopada 2018 at 20:04

    Problem z Amber Gold, a raczej z konsekwencjami jego działalności, pojawia się w mediach szczególnie często gdy jest potrzeba “dokopania” konkurencji politycznej.
    Sama działalność wspomnianej firmy opierała się na obietnicach przyszłych korzyści z sugerowanego zagospodarowania kapitału własnego ludzi.
    Firm takich jest wiele, tyle że najczęściej mają lepsze “umocowanie prawne” (np. banki), co jednak nie oznacza, że nie naganiają też na odpowiednie (korzystne dla nich) zadysponowanie przez ludzi swoimi środkami. Po prostu w razie czego, banki mogą liczyć na wsparcie stosownego funduszu (do pewnej wysokości) lub bezpośrednio państwa (w razie większych wpadek), a Amber Gold jako “nie-bank” lub parabank, takich gwarancji nie miał.

    Ludzie wiedzieli, że nie jest to bank, ale chęć zysku (lub jak kto woli, chciwość) zagłuszyła zdrowy rozsądek. To częste zjawisko, ściśle związane z określonym ryzykiem.
    W tym przypadku znaczna część ryzykantów przegrała, i oczekuje pomocy. Od kogo? Właściciele tego biznesu mają wielkie długi i sporo wierzycieli, a indywidualni klienci (właściciele wkładów) są na końcu kolejki po rekompensatę. Naprawdę, współczuję im – chciwość już niejednego zgubiła. I w taki oto sposób tragedia zwykłych ludzi stała się trampoliną dla polityków szukających winnego (wśród swojej konkurencji). Natomiast sama pomoc dla poszkodowanych jest tu tematem tabu, bo chętnych do udzielenia wsparcia brak.

    Kiedyś zastanawiałem się co by było, gdyby Amber Gold okazał się słowny, i zwrócił klientom zwielokrotnione wkłady. Czy reszta ludzi, korzystająca wówczas z niskich procentów bankowych, powinna domagać się pociągnięcia premiera do odpowiedzialności za słabość systemu bankowego? A czy potencjalni szczęśliwcy (klienci Amber Gold) nie śmialiby się w kułak z prostych ciułaczy, klientów zwykłych banków. Czy podzieliliby się swoimi zyskami z nimi (w ramach wsparcia)? Nie wierzę, bo każdy widzi tylko swoje krzywdy (za które musi się znaleźć winny), a w razie korzyści to uważa, że to jedynie dzięki jego wspaniałemu sprytowi i inwencji, a innym nic do tego.
    Ali

  19. Xun Zi
    6 listopada 2018 at 20:38

    @krzyk58
    6 listopada 2018 at 18:12

    Jak ty pięknie cytujesz bajeczki znad Jordanu. Co jak co, ale ten opolczyk, którego link niedawno zaserwowałeś ma ciekawe artykuły na nim o twojej ukochanej wierze, która wywodzi się wprost od tych, których tak bardzo zwalczasz tu na forum. Masz więc ten ciekawy kąsek, żebyś wiedział do czego się modlisz, bo akurat ten artykuł idzie dosyć mocno w parze z moimi rozważaniami na temat religii jahwistycznych:

    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/03/03/historia-naturalna-religii-monoteistycznych/

    Z kolei Miecławowi może przypaść do gustu ten artykuł:

    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/11/01/zsrr-rosja-usa-banksterzy-prl-komunizm/

  20. wieczorynka
    6 listopada 2018 at 21:35

    @ Xun Zi, z dużą ciekawością przeczytałam link czyli Opolczyka adresowany do Miecława i muszę przyznać, że odzwierciedla on również moje poglądy.

  21. krzyk58
    6 listopada 2018 at 21:44

    @Xun Zi .Dla każdego coś miłego…..widzę że jesteś zainteresowany
    blogiem ‘opolczykapl” gwoli info. dodam że to już trzeci (?) blog,
    poprzednie “musiały zniknąć” czytałem wszystkie, jak domyślasz się zajęło TO trochę czasoprzestrzeni.

  22. Xun Zi
    6 listopada 2018 at 23:09

    @krzyk58
    6 listopada 2018 at 21:44

    A można znaleźć tam naprawdę ciekawe tematy i to nie tylko o “żymianach”, ale także o słowiańskiej kulturze, którą się interesuję. Zajmuje to trochę czasu, ale jak się ma dłuższy dojazd do pracy i w czasie pracy trzy przerwy to nie jest duży problem 😉 W każdym razie dzięki tobie moje poznanie weszło na nowe tory. Oczywiście nie wszystko widzę tak jak opolczyk, ale nie chodzi o to, by we wszystkim myśleć tak samo, lecz o poszerzanie świadomości. Każdy korzysta z różnych źródeł i ma z tego powodu różny poziom wiedzy. Czasami coś się potwierdza, czasami nie, czasami trzeba czekać na nowe dane, by móc coś zweryfikować. Ot, życie.

    ” to już trzeci (?) blog,
    poprzednie “musiały zniknąć””

    Wcale się nie dziwię, bo autor dowala wszystkim monoteizmom. No ale słusznie. Na świecie i tak można zauważyć pewną tendencję do pojawiania się ludzi, którzy mają świadomość jakie zagrożenie niosą religie “objawione”.

    “Judaizm, chrześcijaństwo i islam to trzy największe plagi ludzkości”.
    Gore Vidal
    Pisarz lewicowy, ale jak widać, nie głupi.

    @wieczorynka
    6 listopada 2018 at 21:35

    Moje też gdzieś krążą gdzieś koło tego już od pewnego czasu, chociaż czytając ten blog zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie mam już poglądów, a po prosty pewien stopień znajomości i świadomości spraw, które działy się lub dzieją na świecie. I ulegają one nieustannej aktualizacji w miarę zbierania i weryfikowania nowych informacji. Z tego powodu nie jestem w stanie siebie gdziekolwiek zakwalifikować.

  23. krzyk58
    7 listopada 2018 at 08:17

    @Xun Zi. A TO https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/ znasz? W zakładce, po prawicy 🙂 masz wymienione odnośniki do polskich rosyjskich etc. odpowiedników.
    …Oczywiście nie wszystko widzę tak jak opolczyk, ale nie chodzi… .”
    Dokładnie, wszak nie jesteśmy kopią opolczyka a istotami TEŻ myślącymi
    ba, “niekiedy” wysnuwającymi samodzielnie jakieś wnioski… 🙂
    Warto posłuchać …monologu p. Emila w cyklu tematycznym
    Rody Krwi odc.33 , zwłaszcza że duchowo panowie jesteście
    bliscy sobie. 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=XWHGDm3U7xo&t=25s

  24. Miecław
    7 listopada 2018 at 09:23

    @krzyk58. 6 listopada 2018 at 18:12

    No gratuluję, wreszcie zacząłeś czytać biblię, jest więc nadzieja, że po pewnym czasie zaczniesz ją czytać ze zrozumieniem. 🙂

    Otóż to chyba jest jedyne zalecenie modlitwy płynące z biblii i to jakie? Nie publiczne, w szkołach jak sugerujesz przed lekcjami, tylko samotna modlitwa, w ciszy i skupieniu oraz odosobnieniu swoista medytacja, obcowanie z bogiem w celu doskonalenia osobowości.
    “6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.” http://www.biblijni.pl/Mt,6,5-15

    Tak więc koniecznie zacznij myśleć czytając biblię i zalecając jakieś postępowanie nie kieruj się katolickimi wypaczeniami służącymi zniewoleniu ludzkich umysłów. Stąd zalecam ci przeczytanie tego fragmentu Księgi Ozeasza:

    “Skarga Boga na powszechne zepsucie
    4:1
    Słuchajcie słowa Pana, synowie Izraela, bo Pan ma powód do skargi na mieszkańców kraju: Nie ma w kraju ani wierności, ani miłości, ani poznania Boga.
    4:2
    Jest natomiast krzywoprzysięstwo, kłamstwo, zabójstwo, kradzież, cudzołóstwo, rabunek, morderstwa idą za morderstwami.
    4:3
    Dlatego kraj okrywa się żałobą i mdleją wszyscy jego mieszkańcy wraz ze zwierzętami polnymi i ptactwem niebieskim, nawet i ryby morskie giną.
    4:4
    Lecz niech nikt nie oskarża i niech nikt nie robi zarzutów, gdyż z tobą wiodę spór, kapłanie!
    4:5
    Dlatego potkniesz się za dnia, a wraz z tobą potknie się i prorok w nocy; prowadzisz swój lud do zguby.
    4:6
    Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie, i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem, a ponieważ zapomniałeś o zakonie swojego Boga, Ja też zapomnę o twoich dzieciach.
    4:7
    Im więcej ich jest, tym więcej grzeszą przeciwko mnie, swoją chwałę zamienili w hańbę.
    4:8
    Żyją z ofiar za grzech mojego ludu i pożądają ich winy.
    4:9
    Dlatego stanie się z ludem to, co z kapłanem; ukarzę ich za ich postępowanie i odpłacę im za ich uczynki.
    4:10
    Gdy będą jedli, nie nasycą się; będą uprawiali nierząd, lecz się nie rozmnożą, gdyż opuścili Pana, oddając się wszeteczeństwu.
    4:11
    Wino i moszcz odbiera rozum.
    4:12
    Mój lud radzi się swojego drewna, a jego kij daje mu wyrocznię, gdyż duch wszeteczeństwa ich omamił, a cudzołożąc odstąpili od swojego Boga.
    4:13
    Na szczytach gór składają ofiary, a na pagórkach spalają kadzidła, pod dębem, pod białą topolą i pod terebintem, bo ich cień jest przyjemny. Dlatego wasze córki oddają się nierządowi, a wasze młode kobiety cudzołożą.
    4:14
    Nie będę karał waszych córek za ich nierząd ani waszych młodych kobiet za ich cudzołóstwo; gdyż oni sami odchodzą na bok z nierządnicami i razem z wszetecznicami składają ofiary, a lud nierozumny ginie.
    http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Ozeasza/4/1

    A ten fragment jest najciekawszy, bo doskonale obrazuje zepsucie kościoła i kleru oraz obnaża ich właściwe cele. Aż dziw bierze, że od VIII wieku przed Chrystusem w zasadzie nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o cele zniewolenia religijnego.
    To ten fragment:
    “4:8
    Żyją z ofiar za grzech mojego ludu i pożądają ich winy.”
    http://biblia.deon.pl/ksiega.php?id=35&wstep=1

    Współczuję narodom, które prowadzone są w taki sposób przez kapłanów.

  25. Miecław
    7 listopada 2018 at 09:34

    @Xun Zi. 6 listopada 2018 at 20:38

    Dzięki za link. Czytam Opolczyka w miarę skromnego czasu. Faktycznie jest jednym z niewielu co tak dosadnie piszą prawdę i chwała mu za to. Co do linkowanego tekstu z większością się zgadzam podobnie, jak @Wieczorynka. Mam tylko jedną uwagę dotyczącą potępiania zbrodni komunistycznych w tamtym czasie. Otóż tych zbrodni można było uniknąć, gdyby nie agresywna postawa zachodu i obrona stanu swego posiadania i władzy przez “jaśnie państwo” oraz chęć dalszego trzymania ludu w niewoli. Na to nakłada się jeszcze niska świadomość społeczna i niska inteligencja ludu, brak wykształcenia, co determinowało także przemoc i stąd masa niewinnych ofiar. Nie usprawiedliwiam, tylko wskazuję na właściwą etiologię zbrodni z punktu widzenia nauki kryminologii i socjologii.

    No i z przyjemnością ci gratuluję @Xun Zi, za pisanie świetnych komentarzy. Teraz wiem, że ma mnie kto zastąpić w punktowaniu różnych krzyków na tym forum. Będę mógł sobie trochę odpuścić i odpocząć. Jesteś świetny. Tak trzymaj. 🙂
    Pozdrawiam

  26. Xun Zi
    7 listopada 2018 at 21:45

    @krzyk58
    7 listopada 2018 at 08:17

    Nie znam, ale chętnie się zapoznam, póki co muszę opolczyka dobrze przeżuć. Film z panem Emilem oglądałem, świetny. Masz rację, jest mi duchowo bliski.

    Jestem naprawdę zaskoczony, że takie linki podrzucasz. Czy to aby na pewno “ten” krzyk? 😉

    @Miecław
    7 listopada 2018 at 09:34

    Hehe, zastępować cię w punktowaniu krzyka nie muszę, on chyba sam zaczyna się punktować. Jeśli zaczął czytać Biblię to bardzo dobrze. Wyjdzie mu to na zdrowie. Ja sam nigdy bym się nie wyleczył z chrześcijaństwa gdybym nie przeczytał tej książki. Jest takie powiedzenie – czym się trujesz tym się lecz. W moim przypadku sprawdziło się to doskonale.

    On sam widzę, że zaczyna wkraczać chyba na wyższy poziom zrozumienia skoro wkleja takie świetne linki, więc jest dla niego nadzieja. W zasadzie to tak jak w moim przypadku – nie trzeba nic robić, sam znalazłem, tudzież czasami znalazły mnie same lekarstwa poprzez nieustanne poszukiwania.

    To jeden z najlepszych fragmentów powieści Nikosa Kazandzakisa “Greg Zorba”:

    “Przypomniałem sobie pewien ranek, gdy zobaczyłem uczepioną kory drzewa poczwarkę właśnie w chwili, gdy motyl rozrywał spowijającą go powłokę, przygotowując się do lotu. Czekałem dość długo, ale motyl zwlekał. Niecierpliwie schyliłem się i zacząłem go ogrzewać własnym oddechem. I w moich oczach – szybciej, niż przewiduje natura – zaczął dokonywać się cud. Powłoka opadła i wyszedł motyl, ale kaleki. Nigdy nie zapomnę przerażenia, jakie odczułem, gdy zobaczyłem, że nie może rozwinąć skrzydeł. Drżąc próbował tego dokonać wysiłkiem całego ciała – na próżno – choć pomagałem mu oddechem. Potrzebny był tu cierpliwy proces dojrzewania. Skrzydła powinny wolno rozwijać się w słońcu. Teraz było już za późno. Ciepło mojego tchnienia zmusiło go, aby opuścił poczwarkę przedwcześnie, pomarszczony niby embrion. Drżał rozpaczliwie jeszcze chwilę i umarł na mojej dłoni.Te leciutkie zwłoki motyla spoczęły ogromnym ciężarem na moim sumieniu. Dzisiaj już wiem, że pogwałcenie odwiecznych praw natury jest śmiertelnym grzechem. Nie wolno nam ulegać niecierpliwości, winniśmy z ufnością poddawać się wieczystemu rytmowi wszechświata. Usiadłem na skale, aby przemyśleć to z Nowym Rokiem. O, gdyby ten motyl, którego zabiłem, mógł lecąc przede mną wskazywać mi drogę!”

    Miller z “Komandosów z Navarony” ujął to krócej: “Pozwólmy działać przyrodzie.”

    Nie można popychać dojrzewania ludzi na siłę, bo wywoła to efekt odwrotny. Nikt go lepiej nie wyleczy z zapętlenia, w które się uwikłał, niż on sam. My za to mamy okazję uczyć się cierpliwości.

    Ogólnie cała historia ludzkości to chyba proces naszego dojrzewania jako gatunku. Jedni dojrzewają szybciej, drudzy wolniej, inni nigdy. Ale mozolnie idziemy naprzód, popełniając błędy. Być może Jezus był jednym z tych, którzy chcieli wyplenić błędy, w jakie popadł jego naród, ale ci, którym nie było to na rękę, zabili go, a potem wykorzystali jego nauki do własnych celów. Ale gdzieś tam między wierszami ten duch nadal uparcie drąży skałę niczym kropla.

  27. krzyk58
    8 listopada 2018 at 08:15

    @Xun Zi. Nie chwaląc się – jam ci jest… 🙂
    Zaprawdę, powiadam Wam z niczego nie muszę się leczyć,oby,
    nomem omen, nie wypowiedzieć w złą porę, a “opolczyka” na forum
    podrzucałem wtedy-kiedy – nie był jeszcze opolczykiem.
    “Nie można popychać dojrzewania ludzi na siłę, bo wywoła to efekt odwrotny. Nikt go lepiej nie wyleczy z zapętlenia, w które się uwikłał, niż on sam. My za to mamy okazję uczyć się cierpliwości.”
    Doskonale ujęte, zdaje sobie sprawę że moja forma dialogu z Miecławem nosi wszelkie formy droczenia się, i vice v.
    “Ale mozolnie idziemy naprzód, popełniając błędy.” Miałeś na uwadze pisząc te słowa szersze pojęcie , zawężę do Naszego “tu i teraz”. Nie mamy
    dużego pola manewru (jako Naród) – przed nami przeszkoda nie go pokonania w postaci (zbliżającej się w naszym kierunku) ściany “The Wall” P.Floyd od góry “zabezpieczenie” w postaci sufitu, szklanego sufitu..więc co nam
    pozostaje? Podłoga i sutenera…”mój jest ten kawałek podłogi…”
    Mr Zoob – pozdrawia. 🙁

  28. Xun Zi
    8 listopada 2018 at 19:51

    @krzyk58
    8 listopada 2018 at 08:15

    Dzięki waszemu droczeniu się można się naprawdę sporo dowiedzieć. Tak więc droczcie się dalej 😀

  29. Miecław
    8 listopada 2018 at 22:15

    @Xun Zi. 8 listopada 2018 at 19:51

    Ja już nie mam czasu, wysiadam. 🙂 Poza tym, jak @krzyk58 zaczął już czytać biblię to sam dalej powinien odnaleźć drogę do prawdziwej nauki społecznej Jezusa i komunizmu, którego rolę społeczną nawet docenił Jan Paweł II :-), więc moja rola skończona. 🙂 Swoje zrobiłem, a ile się przez niego natyrałem z tym cytowaniem. Istny koszmar. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up