Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Neoliberalizm niszczy cywilizację zachodnią czy Donald Trump ją uratuje?


1978_dollar_rev Lic. PD, cource; Wiki

Neoliberalizm niszczy cywilizację zachodnią szybciej i skuteczniej, niż ktokolwiek i cokolwiek kiedykolwiek wcześniej. Nic tak skutecznie nie podważyło koła napędowego samego wzorca cywilizacji, którym była samoodtwarzająca się klasa średnia! Neoliberalizmowi udało się doprowadzić do jej zubożenia, utraty źródeł dochodu, wiary we własne możliwości, a poprzez poboczne ideologie obyczajowo-moralne do relatywizacji lub nawet utraty kośćca moralnego. W konsekwencji skończyło się zastępowanie pokoleń, bo te się nie rodzą i nie pójdą w ślady rodziców stając się oficerami, menadżerami, czy w inny sposób uwalniając swoją kreatywność. Ewentualnie nawet jak się narodziły, to się im nie udało, ponieważ nie było zasobów, zabrakło wzorców, co więcej pojawiła się konkurencja z zewnątrz, która w wyniku chciwości najbogatszych zastępuje pracę na Zachodzie – tanią i nie szanującą środowiska naturalnego pracą na Dalekim Wschodzie. Konsekwencje są opłakane.

Ostatecznym dowodem na długofalową szkodliwość globalizacji jest zmiana polityki amerykańskiej. Elity USA decydujące o kierunku działania tego potężnego kraju zdecydowały, że jeżeli nadal będzie kontynuowany model relacji, w którym oni się zadłużają, żeby kupować chińskie zabawki to skończy się ich totalną pauperyzacją. Ponieważ Dolar pomimo swojego znaczenia, ma siłę opartą już tylko na dwóch filarach: sile US Army i konsensusie powszechnego akceptowania go jako waluty. Przy czym ten konsensus w dużej mierze zależy od Chińczyków, którzy rozumieją w jaką pułapkę wpadli i stopniowo starają się uwolnić od Dolara, dywersyfikując swoje zasoby.

Europa również otworzyła oczy z długiego transatlantyckiego snu. Niemieckie dążenia do dywersyfikacji dostaw energii, to nic innego jak lokalna wersja „America first”. Niemcy nie mogą jednak tego tak nazwać z powodów historycznych. Wszelkie dążenia nacjonalistyczne, które są jawne, natychmiast są negowane. Jednak ten okres kończy się na naszych oczach. Kluczem do europejskiej pozycji w świecie wielkich potęg, dysponujących olbrzymią skalą możliwości jest zabezpieczenie dostaw surowców, najlepiej w postaci partnerstwa strategicznego na poziomie gospodarczym i co najmniej neutralności militarnej. Każdy analityk, który jest minimalnie uczciwy wobec swoich odbiorców uznaje, że jakikolwiek konflikt na linii Wschód – Zachód w Europie będzie oznaczał wzajemne zniszczenie się. Nawet bez broni jądrowej osłabimy się wzajemnie tak bardzo, że skorzystają na tym inni.

Chiny zawczasu zorientowały się o co toczy się gra i jaką mają rolę do odegrania, to przykład jedynego kraju na świecie, który przyjął zachodni kapitał, ale mu nie uległ. Wykorzystał go, przejął technologię, naukę o organizacji produkcji i wdrożył to na masową skalę. To Chiny są największymi wygranymi globalizacji, to oni pokonali Zachód jego własną bronią, przeciwstawiając zachodniej chciwości własną cierpliwość. Podziw dla tego kraju, mądrości jego przywódców i pracowitości Chińczyków wymaga opracowania naukowego, ponieważ można się od nich bardzo wiele nauczyć. Chiny nie popełniły błędu ZSRR, nie odrzuciły doktryny Komunizmu, tylko adoptowały ją jako sposób zarządzania całością spraw państwowych w sposób zcentralizowany i nowoczesny.

Podstawową różnicą pomiędzy imperializmem zachodnim, a imperializmem wschodnim jest stosunek do treści zależności jaka powstaje pomiędzy metropolią i podległym jej obszarem. Zachód pomimo swojego okrucieństwa, nawet na zgliszczach podbitych terytoriów oferował swoją kulturę (i religię). Chiny oferują tylko kredyty i konsumpcje, ich kultura jest wspaniała, ale nie jest i nigdy nie będzie uniwersalna (język). Czyli posługują się podstawową bronią neoliberalnego imperializmu. Jest jeszcze czas żeby ich zbliżającą się dominację powstrzymać, trzeba jednak zmienić zasady światowego handlu, co zresztą robi pan Donald Trump.

Na dzień dzisiejszy jeszcze mamy elity przesiąknięte neoliberalną głupotą i kłamstwami. Póki co, neoliberalna maszynka kreowania kredytów i życia na kredyt, pozwala na funkcjonowanie w ryzach globalnego kapitału. Tylko to długo nie potrwa, ponieważ w przypadku wzrostu inflacji nastąpi wzrost kosztów utrzymania długów. W konsekwencji dojdzie do załamania zachodniego modelu ekonomicznego, ponieważ te kraje nie są w stanie bez wyrzeczeń obsłużyć swoich zobowiązań. My się nie mamy z czego cieszyć, ponieważ będziemy jeszcze w gorszej sytuacji. Ponieważ my musimy wymienić Złotego na waluty, w których jesteśmy zadłużeni za granicą.

Jeżeli Stany Zjednoczone będą dalej nakładać cła na importowane produkty, w tym europejskie, to skutki długoterminowe będą odczuwać wszyscy. Cena ropy i gazu jest bronią w globalnej wojnie handlowej. Manipulowanie nimi już odczuliśmy, ceny surowca spadały, ale my tego nie odczuwaliśmy na stacjach benzynowych. Jak tylko ceny wzrosną, natychmiast odczuje to cały świat, zwłaszcza kraje, które obciążyły paliwa wysokimi podatkami.

Zmniejszenie się zainteresowania Ameryki wobec Europy stwarza istotną próżnię, a rzeczywistość nie znosi próżni…

Tags: , , ,

24 komentarze “Neoliberalizm niszczy cywilizację zachodnią czy Donald Trump ją uratuje?”

  1. Inicjator
    5 listopada 2018 at 05:24

    Doskonale przenikliwy artykuł.

    Nie ma co komentować.

    Neoliberalizm zdycha, ale to jeszcze potrwa i będą tego ofiary.

    Nie ma bowiem nic za darmo.

  2. Kermit
    5 listopada 2018 at 06:03

    idą emigranci….

  3. bob
    5 listopada 2018 at 07:05

    W grze mocarstw już wkrótce nie będzie chodzić tylko o zabezpieczenie sobie dostępu do tanich surowców ale przede wszystkim będzie szła gra o odcięcie potencjalnych rywali od tych surowców. Np. Chińczycy uderzając w dolara będą jednocześnie starali się upchnąć swoją produkcję na innych rynkach. A to oznacza, że będą musieli pokonać konkurencję nie tylko z Azji ale i Europy. To zaś z kolei oznacza, że będą musieli jakoś zablokować Europie głównie Niemcom dostęp do surowców rosyjskich. Ponadto przejęcie kontroli nad rosyjskimi surowcami to dla Chińczyków jedyna szansa na uniezależnienie się od US Navy. Ironią losu będzie gdy rura bałtycka będzie służyła do eksportu amerykańskiego gazu na wschód. Niemcy powoli zaczynają brać możliwość problemów z dostępem do rosyjskich surowców na poważnie bo niedawno podjęli decyzję o budowie gazoportu.

  4. Xun Zi
    5 listopada 2018 at 07:48

    No właśnie, obecnie zagrożeniem są kapitałossący neoliberalizm i dziki kapitalizm , a nie jacyś komuniści, którzy w zasadzie istnieją jedynie w prawicowej propagandzie, która ma za zadanie ogłupić ludzi, bo u nas ani socjalizmu, ani komunizmu już nie ma – tzn. jest w chorych głowach, które mają na tym punkcie fiksację, zresztą specjalnie w tym celu implementowaną, żeby wzmagać zamieszanie i odwracać uwagę od prawdziwego problemu. Zresztą tzw. lewica, która jest już tylko popłuczyną dawnej lewicy pełni tę samą rolę, tylko w odwrotnym kierunku. Niczego nieświadomy ludek poluje na współczesne czarownice (lewaków, gejów, żydów, nazioli, kiboli), kłóci się między sobą, a kapitaliści zacierają ręce.

    “Chiny nie popełniły błędu ZSRR, nie odrzuciły doktryny Komunizmu, tylko adoptowały ją jako sposób zarządzania całością spraw państwowych w sposób zcentralizowany i nowoczesny.”

    Doktryna komunizmu to istnieje tam jeszcze dlatego, żeby nie pogłębiać ideologicznego zamieszania, a Chiny adoptowały komunistyczny SYSTEM, nie doktrynę, do zarządzania państwem. Taka mała, aczkolwiek znacząca różnica. Ale adoptowali też dobre dla siebie rozwiązania z państw zachodnich. Efekty – Zachód słabnie, tygrys Wschodu się rozwija.

  5. Miecław
    5 listopada 2018 at 08:29

    Walka z komunizmem i jego zniszczenie w demoludach to był największy błąd zachodu. Świat był bardziej zrównoważony dzięki tym dwom systemom opartym na demokracji socjalistycznej (komunistycznej) na wschodzie i demokracji burżuazyjnej na zachodzie. Dzięki temu wielki kapitał był trzymany w pewnych ryzach państw narodowych z koniecznością dzielenia się zyskiem ze społeczeństwem. To powodowało też dobre ożywienie gospodarcze w krajach demokracji socjalistycznej, które konkurencyjnie dążyły do polepszenia życia swoich społeczeństw, w których tzw. bogaty zachód był wzorem rozwoju gospodarczego.

    Gdy hamulce puściły to wielki kapitał zniszczył społeczeństwa z których się wywodził i na koniec przegrał z komunizmem państwowym Chin. Nawet jeżeli nastąpi odwrót od neoliberalizmu, to naprawa szkód wynikających z tej okrutnej polityki zniszczenia i zysku będzie trwała cały wiek. Wcześniej nie da się odbudować społeczeństw i demokracji, a i to już nic nie będzie tak samo, przez multi-kulti, które sobie kapitalizm zachodni zafundował, jako skutek destrukcyjnej polityki niszczącej gospodarki państw słabszych i niszczącej w konsekwencji własne społeczeństwa. Kapitalizm to największe zło tego świata.

    Przywołam tu opinię naszego JP II, który co prawda za późno, ale jednak chyba się zorientował się, że udział kościoła w niszczeniu PRL było wielkim błędem, za co tenże kościół zapłaci swoją cenę i nawet jeżeli nie przestanie istnieć, to będzie miał znacznie mniejszy wpływ na życie Polaków.

    ZATROSKANY PAPIEŻ – Rakowski o wywiadzie Jana Pawła II z 1993 roku dla włoskiego dziennika „La Stampa”:
    „Komunizm – zauważył Jan Paweł II – odniósł w naszym stuleniu sukces, gdyż był reakcją na pewien, ogólnie znany rodzaj dzikiego i wynaturzonego kapitalizmu (…) Reakcja na tę rzeczywistość stała się powszechna i zyskała szeroki consensus nie tylko w klasie pracującej, lecz również wśród intelektualistów (…)
    Oczywiście, słuszne było zwalczanie totalitarnego, niesprawiedliwego systemu, definiującego się jako socjalistyczny i komunistyczny. Jednak prawdą jest również to, co mówił papież Leon XIII – że nawet w programie socjalistycznym są <>. Naturalnie te ziarna prawdy nie powinny być zniszczone ani stracone (…)
    Zwolennicy kapitalizmu w jego skrajnej postaci mają skłonności do zamykania oczu na to, co KOMUNIZM ZROBIŁ DOBREGO: NA JEGO WYNIKI DLA ZAPOBIEŻENIA BEZROBOCIU, TROSKĘ O UBOGICH (…).
    W KOMUNIZMIE BYŁA TROSKA O WSPÓLNOTĘ, PODCZAS GDY KAPITALIZM JEST RACZEJ INDYWIDUALISTYCZNY (…). Oczywiście dzisiejszy kapitalizm nie jest kapitalizmem czasów Leona XIII. ZMIENIŁ SIĘ W DUŻEJ MIERZE DZIĘKI WPŁYWOWI MYŚLI SOCJALISTYCZNEJ.”
    ŹRÓDŁO: M. F. Rakowski – „Zatroskany papież”, dziś Przegląd Społeczny 1994, nr 1, s. 39-43.

  6. 50-parolatek
    5 listopada 2018 at 11:18

    Całość artykułu doskonale uzupełnia poniższy tekst:

    https://pl.sputniknews.com/opinie/201811049126093-pentagon-chiny-usa-armia-przemysl-produkcja/

    Cyt. z “Bobka”
    “Ponadto przejęcie kontroli nad rosyjskimi surowcami to dla Chińczyków jedyna szansa na uniezależnienie się od US Navy. Ironią losu będzie gdy rura bałtycka będzie służyła do eksportu amerykańskiego gazu na wschód”

    Bobek, jeśli Ty nie jesteś tzw. “sztuczną inteligencją”, inaczej zwaną “botem”, to gorzej dla Ciebie….
    Już lepiej gdyby wydawało Ci się, że jesteś Hitlerem, czy innym Napoleonem…
    – wówczas przynajmniej wszystko byłoby jasne…

  7. bob
    5 listopada 2018 at 14:38

    @50 latek, podejrzewam, że rzeczywistość przerośnie nawet moją wyobraźnię. Z drugiej strony gdyby Chińczycy przejęli kontrolę nad rosyjskimi surowcami to nie tylko Europa ale także i Rosja zostałaby pozbawiona dostępu do nich. Po co Chińczycy mieliby wspierać rosyjską gospodarkę? Np. w handlu bronią Chiny są konkurentem Rosji na wielu rynkach. Zwłaszcza tych objętych zachodnimi sankcjami. Gdyby udało się zmniejszyć konkurencyjność rosyjskiej broni to automatycznie Chińczycy zdobywają nowych klientów.

  8. 50-parolatek
    5 listopada 2018 at 16:42

    @bob
    – i tym postem w końcu potwierdziłeś, że jesteś realną postacią. OK, więc będę, jak do Człowieka…

    Co do przyszłych losów Chin, Rosji i tamtejszych regionów, już kiedyś tam snułem podobne rozważania. Kolega “gdyba”, a ja śmiem przypuszczać, że tak się w końcu stanie.
    Tylko to nie nastąpi ani poprzez obecne polityczne światowe “gierki”, ani poprzez załamanie się, czy upadek rosyjskiej gospodarki, a tym bardziej za pomocą chińskiej ekspansji militarnej.
    To nastąpi naturalną drogą…
    – chińskie Społeczeństwo jest co najmniej 10-krotnie liczebniejsze od rosyjskiego.
    Po prostu, Rosja, wraz z ludnością i wszystkimi swoimi bogactwami naturalnymi zostanie WCHŁONIęTA przez Chiny. Prawdopodobnie za zgodą coraz bardzie słabego i biednego rosyjskiego społeczeństwa.
    Już teraz można obserwować te procesy na dalekich syberyjskich granicach….
    – coraz więcej spotyka się tam mieszanych, chińsko-rosyjskich par (najczęściej Rosjanka i Chińczyk) zakładających i prowadzących wspólne domowe ognisko…

  9. Anonim
    5 listopada 2018 at 16:51

    Po przeczytaniu artykułu, mam kilka uwag, bo (jak mi się wydaje) Autor w kilku miejscach podążył za obecnie popularnymi poglądami, co okazało się nieco zwodnicze.

    Liberalizm to pewna ideologia, która uwypuklała wolność jednostki jako wartość nadrzędną, była przeciwieństwem kolektywizmu. Krach jej położyły wielkie kryzysy gospodarcze, które dowiodły, że tak rozumiana wolność ekonomiczna prowadzi do katastrofy. W kontrze pojawiły się rozwiązania bardziej społeczne – np. (w ekonomii) w formie keynesizmu. Ponieważ i to nie rozwiązywało problemów kapitalizmu, ponownie zaczęto wracać do liberalizmu w formie współczesnego neoliberalizmu, wierząc że jest to panaceum na problemy ekonomiczne.

    To, że stopniowo, w poszczególnych państwach, zanika klasa średnia, to nie efekt neoliberalizmu lecz globalizacji, która jest raczej nieunikniona. Kapitalizm wykreował klasę średnią w poszczególnych państwach, ale wobec globalizacji gospodarczej (w tym również transportu i komunikacji) nie ma już żadnego uzasadnienia do zachowania takiej klasy w tych państwach. Nowa klasa średnia ma już charakter globalny, a dawna lokalna klasa średnia jest zastępowana przez potrzebne administracyjne ogniwa pośrednie, pośredniczące między globalną klasą średnią a organizacjami zarządzającymi społeczeństwami.

    Globalizacja nie jest w żadnym wypadku szkodliwa. To właśnie ona powoduje, że ludzi (jako całość) stać na lepsze życie niż dawniej, w odrębnych gospodarkach państwowych. Można sobie spróbować wyobrazić ile kosztowałyby telewizory, gdyby były wytwarzane w każdym państwie oddzielnie. Dla dużych państw nie byłoby wielkiego problemu, a małych państw nie byłoby na to stać, albo byłby to kosztowny luksus.
    W dawnych czasach to komunikacja (jej koszty) nie pozwalała na globalizację, a teraz mamy tanią komunikację rzeczywistą i komunikację wirtualną (łączność). Teraz wygrywa produkcja odpowiednio tania (koszty) i odpowiednio dobra (jakość) – przecież nikt nie kupi wspomnianego telewizora tylko dlatego, że wytwarza go lokalny kapitalista. Tacy lokalni kapitaliści (klasa średnia) nie doprowadzą do wyższego poziomu życia na całym globie, ani w oddzielnych swoich zaściankach, a ludzie staliby się biedakami z mozołem walczącymi o lepsze życie.

    Prawie każde państwo kombinuje jak lepiej się ustawić względem wyzwań przyszłości. Widać to teraz chociażby po Donaldzie T., który widząc skutki globalizacji, wrócił do zasady “każdy sobie rzepkę skrobie” z nadzieją, że zawsze znajdzie się ktoś do oskubania po przekonaniu go kijem lub marchewką. Ponieważ stać ich na coraz mniej z zakresu finezyjnych rozwiązań, to pozostaje nachalne wciskanie droższych surowców energetycznych, a niekiedy również drogiej broni (sankcje za zakupy u kogoś innego). Kto na to się zgodzi, to z czasem obudzi się “z ręką w nocniku”. Jeśli koszt surowców i energii rośnie, to musi spadać koszt robocizny, żeby dało się zachować swoją konkurencyjność. Całe “ideologiczne” uzasadnienia dlaczego warto to robić (strach przed jakąś agresją, dywersyfikacja itp.), to współczesne metody naciągania i wyzysku głupich. No bo jak to, mamy dywersyfikować źródła energii, a Windows 10 już nie trzeba dywersyfikować, bo nie zależymy? Zależymy, i to w o wiele większym stopniu niż się nam wydaje, więc gdzie jest UOKiK, gdzie tu dywersyfikacja?

    Jak ceny surowców i energii ruszą w górę, to będzie to szczęśliwy dzień dla Ameryki (bo tego mają dostatek). Niskie ceny surowców energetycznych u nich, a wysokie w Europie, to powód dla którego spora część przemysłu z Europy sama się stąd zwinie i tam przeniesie. My, jako niemieccy podwykonawcy, zostaniemy z niczym, ale za to weseli, że oto daliśmy UE popalić w rewanżu za dawne upokorzenia. Pięknie pracujemy na tę swoją przyszłość, ale zawsze może być lepiej (bo może uda się nam prześcignąć naszego południowo-wschodniego sąsiada).

    Na koniec odniosę się do jednego z komentarzy: #bob (5 listopada 2018 at 07:05).
    Kiedyś generał Wesley Clark (były dowódca sił NATO w Europie) tak scharakteryzował swoich kolegów, generałów: “Jeśli ktoś ma do dyspozycji wyłącznie młotek, to rozwiązanie wszystkich problemów widzi na poziomie gwoździa” (to cytat z pamięci).
    Ali

  10. wmw
    5 listopada 2018 at 17:14

    bob
    5 listopada 2018 at 14:38

    Chinom zależy na kontroli źródeł surowców, bo chcą rozwijać własną gospodarkę, podnosić poziom zamożności WŁASNEGO społeczeństwa.
    Nie interesuje ich ekspansja militarna, czy polityczna, ani kulturowa.
    Chiny zawsze były zainteresowane jedynie sobą.

    To całkiem inna cywilizacja, z innym systemem wartości, zestawem celów.
    Jest królowa- cesarz czy obecnie sekretarz, i rój…
    Dbają o swój ul, i nic więcej.

  11. leming
    5 listopada 2018 at 18:00

    Zrozumiałem że to koniec “Zachodniej cywilizacji” pewnego pięknego dnia gdy na jakimś portalu informacyjnym czytałem dywagacje niejakiego Junckera, komisarza nad komisarzami UE, który znalazł rozwiązanie problemów finansowych nękających niektóre kraje UE, którym po prostu zaczęło brakować na obsługę socjalu tzw.”uchodżców”. Otóż ten Juncker proponował tym krajom branie kredytów by nadal wypłacać pełny socjal,nie przyszło mu nawet do głowy by zaproponować obcięcie wydatków na ten cel.I właśnie wtedy pomyślałem,to koniec, problemy już tylko będą się mnożyć.Co następuje…

  12. krzyk58
    5 listopada 2018 at 19:56
  13. krzyk58
    5 listopada 2018 at 21:25

    Dr Stanisław Krajski: marksizm i masoneria niszczą Kościół zepsuciem obyczajów
    https://www.youtube.com/watch?v=snc8DLWSEWA

  14. Xun Zi
    5 listopada 2018 at 23:26

    @krzyk58
    5 listopada 2018 at 21:25

    Podroczę się z tobą trochę, więc nie bierz tego na poważnie, ale ostatnio zapodałeś jakiś link od tego pana 😀

    https://opolczykpl.wordpress.com/wartosci-poganskie-i-wartosci-chrzescijanskie/

  15. Miecław
    5 listopada 2018 at 23:34

    @krzyk58. 5 listopada 2018 at 21:25

    Skąd ty bierzesz takich “mistrzów”? No już większych bzdetów dawno nie słuchałem, bo przypisywanie masonerii wprowadzania pedofili do kościoła w celu jego niszczenia, to już jakaś paranoja. Kto mu nadał doktorat, może jakaś katolicka uczelnia? Dawno już psycholodzy, seksuolodzy się na ten temat wypowiedzieli, że winę ponosi głównie celibat i niedojrzałość seksualna, zatrzymany rozwój w okresie dojrzewania, gdy chłopiec jest wychowywany na księdza w rodzinie, często odcięty od rówieśników i dziecięcych uciech oraz odcięty od pierwszych doświadczeń seksualnych w okresie dojrzewania, bo czas musi spędzać tylko na modlitwach i nauce.
    Ech, chyba sam w to nie wierzysz co on wygaduje.

  16. krzyk58
    6 listopada 2018 at 08:17

    @Miecław. No, właśnie, 🙂 twój problem polega m.in. na tym , że
    jesteś mocno monotematyczny, “jednostronny” . Znać należy
    dwie strony medalu po to by móc wyciągnąć obiektywne w miarę
    wnioski.
    Przy okazji, odpowiedziałem również kom. Xun Zi. Tak myślę.
    Nie jestem fanatykiem religijnym w tym także wyznania marksistowsko-
    komunistycznego. -:)

    “bo przypisywanie masonerii wprowadzania pedofili do kościoła w celu jego niszczenia..” Miecławie, wystarczy posłuchać co mają do przekazania wiernym owieczkom twoje “autorytety” w sukienkach, – by z “tyłu głowy” zajarzyła czerwona lampka.

  17. wmw
    6 listopada 2018 at 10:12

    Anonim
    5 listopada 2018 at 16:51

    Cały dobrobyt zachodu oparty jest na papierze.
    Kraje rozwijające kredytują kraje bogate, dostarczając w zamian za skrypty dłużne realne dobra, lokując w zachodnim systemie finansowym swoje nadwyżki.

    Poza kilkoma dosłownie krajami zachodnimi, posiadającymi trwałe nadwyżki handlowe, reszta jest od dziesięcioleci na minusie.
    Zarówno handlowym, jak i budżetowym.
    Czy ten stan utrzyma się dłużej?
    Przecież to jest domek z kart….

    Jedyną rzeczą która trzymała w kupie ten chory system, była do niedawna amerykańska armia i służby, zmieniające rządy w krajach które nie akceptowały status quo jak rękawiczki.
    Dodatkowym czynnikiem był fakt, że większość skorumpowanych przez zachodnie koncerny oficjeli, posiadała konta w zachodnich bankach, więc stali się zakładnikami na własne życzenie.

    Inną rzeczą, jest monopol zachodu na kreację waluty światowej, której można nadać dowolną wartość w stosunku do walut lokalnych.
    Utrata tego elementu kontroli świata, będzie ostatnią kroplą przelewającą czarę.

    Neoliberalizm jest wspaniałą teorią.
    Proszę pomyśleć o skutkach społecznych.
    Zyski z niego, i tak trafiają do 1%….

  18. Miecław
    6 listopada 2018 at 15:26

    @krzyk58. 6 listopada 2018 at 08:17

    Mylisz się, ja patrzę na wszystko z różnych perspektyw, ale jak coś się kłuci ze zdrowym rozsądkiem i faktami, to wybacz, nie można nad tym przejść do porządku dziennego i uznać za fakty. Obecnej masonerii można wiele zarzucić, ale bez przesady. Kościół sam się niszczy odchodząc od nauki społecznej Jezusa i zapisów Biblii. Gdyby postępowali tak, jak zaleca Tomasz Kempis w swoim przewodniku duchowym prawdziwego chrześcijanina “O naśladowaniu Chrystusa”, to mieliby szansę na tworzenie pozytywnej energii społecznej, a tak funkcjonują w okowach destrukcji i zła determinując ograniczenia poznawcze swoich owieczek. Poza tym swoim prozelityzmem antagonizują społeczeństwo świeckie.
    Wyguglaj sobie przykład na gazecie.pl:
    “Bóg, Honor, Ojczyzna” od teraz w każdym paszporcie. MSWiA pokazało nowy wzór”.
    Narzucając na siłę swoje wartości, nie mają szacunku do etyki niezależnej. To jest wbrew naukom Chrystusa, nie wspominając o naruszeniu Konstytucji III RP, jako państwa świeckiego.

    „Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności” – Marie von Ebner-Eschenbach

  19. Wojciech
    6 listopada 2018 at 17:34

    Zapominana już polska rewolucjonistka Róża Luksemburg pisała kiedyś; ” Kapitalizm się kończy. Koniec zaś będzie albo przejściem do socjalizmu, albo powrotem do barbarzyństwa..” Wizje świata po kapitalizmie przedstawia w niewielkiej książce Peter Frase. https://ksiegarnia.pwn.pl/Cztery-przyszlosci,746988059,p.html
    Przedstawia cztery możliwe warianty:
    Komunizm – równość i dostatek
    Rentyzm – hierarchia i dostatek
    Socjalizm – równość i niedobór
    Ekstremizm – hierarchia i niedobór.
    W realiach dzisiejszego świata chciwości i nierówności wyróżnia 70 milionową kastę “1 procenta” władającego połową majątku świata, która żyje już w komunizmie. Wydatki na codzienną egzystencje stanowią niezauważalny fragment ich zasobów, żyją w ogrodzonych enklawach, w niebywałym luksusie, latają własnymi samolotami, szczelnie odgrodzeni od pospolitego tłumu “99 procent.”

  20. krzyk58
    6 listopada 2018 at 20:06

    @Wojciech. Polska rewolucjonistka? 🙂 A niech tam… 🙂 Ta towarzyszka Polski nie przewidywała, BO, na ch*j im była Polska? “Róża Luksemburg przed wojną przez szereg lat wcielała Polskę (a raczej Królestwo, bo o inne zabory wcale się nie troszczyła) do Rosji, „naukowo oczyszczała” socjalizm polski od „naleciałości niepodległościowych”. Gdy w toku wojny Królestwo haniebnie zdradziło swój organizm-matuszkę, że aż oderwało się od tegoż, zwolennicy Róży Luksemburg, którzy zawsze mają rację i wszystko z góry wywróżyć potrafią z talmudu komunistycznego, tym razem wpadli w konsternację. Bo czymże zastąpić autonomię? I wpadli na genialny pomysł, diabelnie maksymalistyczny: precz z granicami!

    Tak zbankrutowała teoria Róży Luksemburg.” Pisze na łamach
    tzw. “Robotnika” w 1919 r. następny “polak” 🙂 Jan Maurycy Borski (właśc. nazw. Essigman) . Gdzie nie rzucisz okiem, “zawsze i wszędzie “polaki”. Stwierdzam – zawsze była nadreprezentacja “tego polactwa” i w ziazku z tym NIGDY nie będzie normalnie. Link:http://lewicowo.pl/roza-luxemburg/

  21. krzyk58
    6 listopada 2018 at 20:21

    Mam nadzieję WŁODKU, że będziemy monitorować sprawę, na pewno nie omieszka głośno zaprotestować Słowianin – Miecław.
    Gorący temat. https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/11/06/w-obronie-prof-olega-a-platonowa/#more-14302 + komentarze

  22. Anonim
    6 listopada 2018 at 21:06

    krzyk58
    6 listopada 2018 at 20:06
    Niestety nie na temat.

  23. krzyk58
    6 listopada 2018 at 21:46

    @Wojciech. 6 listopada 2018 at 21:06. Oj tam, oj tam… 🙂

  24. wlodek
    7 listopada 2018 at 07:23

    krzyku,będziemy jak każda sprawę gdzie karze się za poglądy!Cisza wokół p
    Piskorskiego,setki osób na Upadlinie a Trybunał Sprawiedliwości zajmuje się odszkodowaniem dla twórcy Amber Gold!To jest sprawiedliwość po europejsku! A EU przyznaje nagrodę Sołżenicyna terroryście !To jest “kur…” obrona praw człowieka i obywatela!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up