Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Nie będziemy stresowali pani Angeli Merkel Kanclerz Federalnej jakąś gazrurką?


 Nie będziemy stresowali pani Angeli Merkel jakąś gazrurką? Przecież Niemcy już naprawili swoje błędy i chcą kupować gaz u naszego wielkiego brata, w ojczyźnie wszelkich wartości, demokracji i w ogóle wszystkiego co najlepsze. Nawet, jeżeli to będzie drogi gaz, to Niemcom gazoport się przyda, bo będą mieli więcej gazu, a po zmiksowaniu z tanim rosyjskim, już nie będzie tak strasznie drogi. W konsekwencji spacyfikują amerykańskie dąsy, a zarazem będą ssać bałtyckimi gazrurkami ile się da.

To niesłychanie ciekawe, że publicznie w czasie wizyty pani Merkel w Warszawie, w zasadzie nie powiedziano niczego w temacie gazrurek. Nord Stream stał się tematem tabu, ponieważ Niemcy będą kupować gaz od USA, a to wyłącza ich z możliwości krytyki.

Może więc pan premier upomniał się o drugi sztandarowy projekt w polityce Zachodniej dobrej zmiany? Niestety nie, nie było słowa o reparacjach, chociaż jak wiadomo one się nam należą! Wielkim sukcesem naszej dyplomacji był jakiś komunikat, czy deklaracja w sprawie smoleńskiej. Szczegóły nie mają znaczenia, bo ta sprawa w relacjach międzynarodowych nie ma żadnego znaczenia, poza blokowaniem Polski. O czym doskonale wiedzą Niemcy i mogą nam podpisać dowolną deklarację.

Nie zabrakło słów pokrzepienia dla krwawego hetmana na Dzikich Polach, który skutecznie terroryzuje swoich rosyjskojęzycznych rodaków, chociaż sam jest rosyjskojęzyczny.

Pani Kanclerz odwdzięczyła się ograniczeniem kwestionowania naszej praworządności, jak również nie zajęła negatywnego stanowiska w sprawie amerykańskiej obecności wojskowej w naszym kraju.

Wszyscy zrobili sobie misia, ciesząc się z wymiany handlowej. Jest rzeczywiście imponująca, wszyscy zyskują, ale niektórzy więcej. Jak na dzień dzisiejszy rząd w Warszawie nie widzi zasadności i potrzeby podyskutowania o rozkładzie powiązań kapitałowych i charakterze relacji gospodarczych. Media są pełne propagandy sukcesu, jednak realia są takie, że to oni zarabiają na relacji gospodarczej dużo więcej, niż my. Można to przeliczać na ilość krasnali i palet, które musimy wyeksportować, żeby importować używane samochody. Tylko to jeszcze nie jest najgorsze, najbardziej niebezpieczne jest to, że nie ma perspektywy zmiany. Z tej prostej przyczyny, ponieważ nie mamy kapitału i technologii. Korzystamy z ich kapitałów i ich technologii. Do tego wszystkiego, oni jeszcze mają tańszą energię z Rosji, a my nie – chociaż jesteśmy bliżej! Nie jesteśmy w stanie z nimi dłużej konkurować kosztami pracy, zwłaszcza jak „nasi” Ukraińcy pójdą po rozum do głowy i pojadą pracować za Euro. Przecież niższe koszty u nas, nie biorą się z kosmosu…

Tego, co ustalono w rozmowach za zamkniętymi drzwiami się nie dowiemy. Chociaż w kraju nagrywających kelnerów, nie można być tego tak absolutnie pewnym. W każdym bądź razie byłoby lepiej, żebyśmy się nie dowiedzieli, zwłaszcza z prasy niemieckiej, ponieważ wówczas dobra zmiana straci jakiekolwiek hamulce w powstrzymywaniu się od retoryki reparacji. Swoją drogą, takie lekkie traktowanie tak poważnego tematu jest jego spaleniem. Trzeba mieć bowiem świadomość, że jeżeli Republika Federalna Niemiec – spadkobierca kraju, który na nas bandycko napadł, odmówi wypłaty reparacji, to trzeba z nią zerwać stosunki dyplomatyczne i gospodarcze. Takie roszczenie bowiem zobowiązuje i musi być poparte czymś realnym, a realna w relacjach międzynarodowych jest tylko i wyłącznie SIŁA. Jeżeli nie ma się siły, to nie wysuwa się roszczeń. To prostsze od mechaniki cepa. Niestety nie dla wszystkich naszych polityków.

Zwłaszcza dlatego, ponieważ granie kartą niemiecką na naszym podwórku, może spowodować, że nowa władza w Berlinie sięgnie po tę talię kart. Co wówczas? Proszę mieć świadomość, że nie było traktatu pomiędzy Polską i Niemcami po wojnie. Granice zostały uznane przez Niemcy jako status quo. Dzisiaj nikt ich nie gwarantuje, poza wolą polityczną większości rządzących w Niemczech. Jeżeli ta większość się zmieni, to może być dla nas nową jakością, czy może raczej powrotem do starych i znanych schematów.

Nie będziemy więc stresowali pani Angeli Merkel Kanclerz Federalnej jakąś gazrurką, ona nam odpuści cugle praworządności i jakoś tam będzie. Gaz oczywiście będzie płynął i bardzo dobrze, ponieważ europejska gospodarka potrzebuje dostępu do nieograniczonych zasobów rosyjskiego taniego gazu, którego stabilne dostawy będą podstawą naszej gospodarczej konkurencyjności na długie lata.

Tags: , , ,

19 komentarzy “Nie będziemy stresowali pani Angeli Merkel Kanclerz Federalnej jakąś gazrurką?”

  1. Inicjator
    3 listopada 2018 at 08:04

    Dobre podkreślenie RYTUALNEGO spotkania na szczeblu rządowym.

    Niemcy uważali to za swój obowiązek i go spełnili.

    Kontakty są podtrzymywane, nie zgłoszono wzajemnych roszczeń.

    Wojny nie będzie.

    Nadwiślańskie Macondo może dalej trwać.

    Główny promotor idei REPARIACJI, poseł Mularczyk ma na głowie kłopot z wyborem swojej żony na prezydenta Nowego Sącza, ale to jutro się rozstrzygnie.

    Dlatego chyba ta cisza w tym temacie.

    Amen.

  2. wlodek
    3 listopada 2018 at 08:23

    Na wszelki wypadek Angela spotkała się z liderami”opozycji”.Podwójna moralność to standard w stosunkach “demokratycznego Zachodu”,i wilk syty i owca cała! Jedyny temat w którym jesteśmy zgodni to skierowanie Ukraińców przeciwko Rosji!Podobnie było w Monachium w 1938 i skierowanie Hitlera na Wschód. Czym to się skończyło zarówno dla Polski jak u Niemiec?Merkel jak i Morawiecki muszą odejść! Pytanie tylko kto po nich?Ciekawe tylko dlaczego tym razem nie było spotkanie z Prezesem?

  3. krzyk58
    3 listopada 2018 at 08:34
  4. Miecław
    3 listopada 2018 at 09:34

    Niewykluczone więc, że pani Kanclerz porozumiała się z wielkim bratem i być może została nadzorcą jego polityki w styropianowej republice bananowej, stąd jej włościańska wizyta i witanie w pokłonie przez styropianowych poddanych. Coś mi się zdaje, iż temat reparacji wypłynął na polecenie wielkiego brata, żeby trochę postrofować Niemcy w ich polityce. Bo jeżeli coś się w polityce zaczyna, to trzeba konsekwentnie dążyć do realizacji, a nie działać na zasadzie “i chciałabym i boję się”.

    Wyciszenie tematu reparacji i gazrurki to kolejny dowód na ostateczny upadek styropianu. Oni już nic nie mogą, poza pokornym godzeniem się na prowadzenie polityki uległości i podległości. Posanacyjnemu “jaśnie państwu” pozostała tylko we władaniu zemsta na własnych obywatelach z drugiego sortu i niszczenie pomników wdzięczności za ocalenie od holokaustu. Już tylko tyle mogą, albo muszą wykonać na polecenie wielkiego brata, aby ostatecznie Polakom zniszczyć pamięć historyczną i zamienić ich w mięso armatnie, tak potrzebne do planów “kampanii wschodniej”. Zobaczymy bilans za 15 lat, co z Polski pozostanie?

  5. ELWRO zniszczona potęga
    3 listopada 2018 at 10:19

    Osłabiona Merkel przyjechała się dogadać. co będzie po niej tego nie wiadomo. Może być bardzo ciekawie. mam nadzieję że fabryka w Pionkach będzie produkować amunicję 24 h na dobę a radom tyle karabinów ile tylko jest w stanie…
    Nigdy, przenigdy pod żadnym pozorem i w żadnym względzie nie można nawet na grosz zaufać Niemcom. Chyba żeby chcieli popełnić zbiorowe samobójstwo – to w sumie najlepsze co ten Naród zbrodniarzy, potomków morderców, złodziei i bandytów może zrobić najlepszego dla siebie i świata… Tylko tym razem niech to zrobią sami we własnym zakresie i na własnym podwórku. Jak się tam zacznie wojna domowa z Muzułmanami to będą u nas szukać spokoju. Niestety przyniosą jak zwykle wojne.

  6. wlodek
    3 listopada 2018 at 11:18

    Tak na marginesie”Każdą dupe można posadzić na tronie, ale nie każda głowa zasługuje na koronę”!

  7. jerzyjj
    3 listopada 2018 at 12:00

    Rodzinni potomkowie majątkowi pro-nazistowskich bankierów (Rockefellerowie) przewodzą CFR i tym samym sterują polityką amerykańską. Do CFR przez kilkanaście do kilkudziesięciu lat przynależeli prezydenci Stanów Zjednoczonych, oraz zanim jeszcze “zostali wyniesieni” na owe stanowisko. Media, Departament Stanu, agencje wywiadowcze, centralna bankowość, Biały Dom, siły zbrojne Stanów Zjednoczonych, amerykańska edukacja, przedsiębiorstwa i koncerny są po brzegi wypełnione członkami CFR, włączając w to amerykański kongres, na szczycie potężnej piramidy tego “niewidzialnego rządu” stoi nikt inny jak David Rockefeller – senior rodu finansującego CFR od samego początku jej istnienia: Te same korporacje kontrolują nie tylko Amerykę poprzez CFR, ale również Europę poprzez zbudowaną przez siebie Unię Europejską.
    ———————————–
    Gerd-Helmut Komossa ujawnia niewygodną prawdę o warunkach podyktowanych po wojnie Niemcom przez USA i aliantow.
    Układ z 21 maja 1949 roku, którego treść została zaklasyfikowana przez BND jako ściśle tajna, sugeruje utrzymanie ograniczenia suwerennosci państwowej RFN aż do 2099 roku. Wspomniane restrykcje obejmują m.in. sprawowanie całkowitej kontroli nad mediami niemieckimi oraz środkami komunikacji przez zwycięskich koalicjantów. Poza tym, każdy nowo-wybrany kanclerz musi podpisać tzw. Federalny Akt Kanclerski a na niemieckie rezerwy złota został nałożony areszt.
    W rzeczywistości, wszyscy niemieccy kanclerze, właczając w to obecną Kanclerz Panią Angele Merkel, składali swoją pierwszą wizytę zagraniczną w Stanach Zjednoczonych. Całe spektrum niemieckich partii politycznych znajduje się pod kontrolą specjalnej waszyngtonskiej komisji, a media niemieckie, licencjonowane przez USA, piorą niemieckie mózgi w bardziej skomplikowany sposób niż robiły to ich nazistowskie odpowiedniki. Nie można też zapominać o stacjonujących w Niemczech amerykańskich wojskach okupacyjnych.
    ———————————–
    CZYTAJ:
    http://niepoprawni.pl/blog/rafal-brzeski/kanclerska-lojalka

    NO I WSZYSTKO JASNE…

  8. krzyk58
    3 listopada 2018 at 12:41

    @Miecław. Gdybyś słuchał Mistrza – wiedziałbyś co w trawie piszczy.

    @wlodek. Nareszcie piszesz rozsądnie, niczym konserwatywny
    monarchista… 🙂 ale czy tak do końca? Doope to można posadzić
    w pokrzywach – vox populi… ??, co do drugiej części zdania przychylam się do twoich wątpliwości – należy mieć “łeb jak sklep” co by korona
    nie uwierała zbytnio.

  9. Mikolaj
    3 listopada 2018 at 18:03

    Pytanie: Dla czego Stany zrezygnowały z pomysłu nałożenia sankcji na firmy biorace udział w budowie Nord Stream 2?

    Odpowiedz: Zostały przekonane, że to niczego nie zmieni.

    Pytanie: W jakim sensie?

    Odpowiedz: Gdyby zablokowano budowę Nord Stream 2 to Rosja zbudowały by dodatkową rurę po dnie Morza Czarnego, do Grecji a potem do Włoch. Potem gaz by popłynął do reszy Europy Zachodniej. Bilans wyszedłby na “zero”.

    Pytanie: A co z tranzytem gazu przez Polskę i Ukrainę?

    Odpowiedz: Wcześniej czy później zostanie zakończony. Szkoda pieniędzy jakie utracimy za tranzyt rosyjskiego gazu.

    Pytanie: Czy to jest duża zapłata?

    Odpowiedz: Ostatnio Korea Północna pochwaliła się, że będzie dostawała prawie 150 milionów dolarów rocznie z tranzyt gazu do Korei Południowej.

    Pytanie: A co ze skroplonym gazem amerykańskim?

    Odpowiedz: Z tym gazem to jest tak jak z Człowiekiem Śniegu – Yeti, Żelaznym Wilkiem, czy potworem z Loch Ness. Wszyscy o nich słyszeli ale mało kto te obiekty widział. A tym co mówią, że je widzieli mało kto wierzy.

    Pytanie: Skąd będziemy kupowali gaz?

    Odpowiedz: Do Polski Zachodniej będzie płynął z Rosji, po dnie Bałtyku i przez Niemcy.

    Pytanie: A do Polski Wschodniej?

    Odpowiedz: Z Rosji, przez Finlandię, bałtyckie dno, Estonię, Łotwę i Litwę.

    Pytanie: Czy ta nasza walka z North Stream 2 to była walka polityczna, ekonomiczna,finansowa, .. ?

    Odpowiedz: Chyba występowaliśmy w roli “kija wkładanego w szprychy” możliwego sojuszu Unia- Rosja.

    Pytanie: Przegraliśmy?

    Odpowiedz: Jak to w życiu. Raz się wygrywa, raz się przegrywa. Z potencjalnej utraty pieniędzy za tranzyt rosyjskiego gazu nie powinniśmy się cieszyć.

  10. Miecław
    3 listopada 2018 at 18:07

    @krzyk58. 3 listopada 2018 at 12:41

    Twój “mistrz” to niech sobie spojrzy w lustro i z dyńki strzeli, w ramach pokuty. 🙂

    Koń ma też duży łeb i co z tego wynika? Korony nie wsadzisz?
    Trzeba myśleć, a nie się modlić i zatruwać kadzidłem, to i odpowiednio sieć połączeń neuronowych wzrośnie, a wtedy nawet mały łeb wystarczy, aby być skutecznym i nawet korona nie będzie potrzebna dla wymuszania autorytetu.

  11. Miecław
    3 listopada 2018 at 18:42

    @krzyk58. 3 listopada 2018 at 12:41

    Odbiegnę od dzisiejszego tematu.
    Masz jeszcze jakieś wątpliwości, co do kierunku polityki i jej skutków?
    https://wolnemedia.net/bolsonaro-chce-zamknac-ambasade-palestyny/

  12. Kermit
    3 listopada 2018 at 19:39

    Merkel przegrała przez swoją głupotę niech ponosi konsekwencje.

  13. krzyk58
    3 listopada 2018 at 21:00

    @jerzyjj. “wszyscy niemieccy kanclerze, właczając w to obecną Kanclerz Panią Angele Merkel, składali swoją pierwszą wizytę zagraniczną w Stanach Zjednoczonych.” Przypomnij sobie “jerzyjj” gdzie z pierwszą oficjalną,
    przyjacielską wizytą udawali się pierwsi sekretarze KC PZPR.
    Co do przesłania płynącego z rekomendowanego bloga – i osoby
    dr R Brzeskiego …hmm, podrzucam: Agresywny wirtual Kremla – Dr Rafał Brzeski zaprasza na Zjazd NAI
    https://www.youtube.com/watch?v=KHa8wkBt-74&t=5s
    Więcej materiałów znajdziesz na “NAI Warszawa”…
    Ps. Na pewno wiesz z czym TO się je?
    Na pewno nie jesteś rusofobem?
    🙂

  14. wlodek
    3 listopada 2018 at 21:07

    Dobrze że w Niemczech kapitał rządzi a nie polityka i to on wie ile tracą na restrykcjach z Rosją i ile ich kosztuje Upadlina i emigranci. Dla mnie nie ulega wątpliwości że o lasach Merkel oni decydują jak i o Nord 2.Pewne osłodzenie stosunków z Polską to też wymóg gospodarczy a nie wynik sojuszu politycznego!

  15. krzyk58
    3 listopada 2018 at 21:08

    @Miecław. Czy Bolsonaro doszedł do władzy w wyniku zamachu stanu? NIE! Po prostu zwyciężyła demokracja. 🙂 Czyżbyś uważał
    że demokracja jest spoko, dopóty- dopóki, elektorat wybiera lewicowo? 🙂 Pamiętaj że (dobry) wybór poparła spora część zlewaczałego
    elektoratu. 🙂

  16. Miecław
    4 listopada 2018 at 09:24

    @krzyk58. 3 listopada 2018 at 21:08

    Ależ ja nie podważam demokracji, to nie jest kwestia demokracji i wyborów, a kwestia świadomości społecznej i systemu gospodarczego, z którego ona się tworzy. Takie są fakty. Hitler też doszedł do władzy w drodze demokratycznych wyborów i to w dodatku dzięki głosom katolików, którzy z inspiracji swoich biskupów popierali Hitlera. A potem dostał on jeszcze błogosławieństwo papieskie w drodze na wschód. Wszystko jest doskonale zbadane i opisane w książce: Julian Bartosz, Watykańskie wersety. Co kryją archiwa papieskie, Warszawa 2012.

    Jak to się skończyło wiadomo.
    Demokracja jako system jest zależna od poziomu społeczeństwa, ale to i tak jest postęp w stosunku do monarchii, gdy poddani musieli walczyć w imieniu króla, bo się pokłócił o kochankę z innym, albo w stosunku do dyktatur gdzie idee fix dyktatora może zniszczyć cały naród.

  17. krzyk58
    4 listopada 2018 at 20:58

    @Miecław. “Demokracja jako system jest zależna od poziomu społeczeństwa..”
    Rozumiem – wtedy gdy zwalimy kościoły chrześcijańskie zwłaszcza
    katolickie i prawosławne świątynie. Postawimy na ‘jedynie słuszną religię”, albo w miejsce Boga podstawimy Człowieka. 🙂 (To już było). ‘społeczeństwo obywatelskie” 🙂
    będzie już tak zazombirowane iż głosować będzie wedle rozkazu, jedynie słusznie,
    tzn. na psychopatów, degeneratów patrz lewica europejska..
    wówczas, niczym “drogi bronisław” uznasz że dorośliśmy
    do demo(n)kracji…? Niedoczekanie!….. 🙂

  18. Miecław
    4 listopada 2018 at 23:43

    @krzyk58. 4 listopada 2018 at 20:58

    Jednak tobie to trzeba łopatologicznie neurony wyprostować zaplątane w prawackie fantazmaty, bo inaczej się nie da. 🙂

    Średniowiecze i feudalizm też już był, sądy boże, tortury uświęcone przez kościół, krucjaty itd. to wszystko już było i może faktycznie czas zamienić kościoły na biblioteki i czytelnie, coby ludziska wreszcie mogli biblię sobie przeczytać, bo kiedyś nie było wolno, a i teraz księża jej nie uczą, bo a nóż owieczki się zorientują, że jest coś nie tak z tą religią?

    A więc z demokracją jest jak z chrześcijaństwem, z którego mógłby powstać świetny system społeczno-religijny, gdyby nie wypaczenia katolicyzmu, judaizmu i islamu, bo ludzie nie rozumieją nauk Chrystusa, ba nie są ich nawet świadomi. Podobnie jest z demokracją, bo ludzie kierują się własnym egoistycznym interesem a nie dobrem wspólnym. Tam gdzie świadomość społeczna i inteligencja społeczna jest wysoka, to i demokracja się udaje, a tam gdzie do rządów dzięki demokracji dorywa się ciemnota to wszystko niszczy, jak zniszczyła pierwotne zasady chrześcijaństwa.

    A psychopatów i degeneratów znajdziesz też na prawicy i w kościele tylko bardziej ukrytych. Tak więc jak mam mieć do czynienia z hipokrytą, po którym nie wiem co się spodziewać, to już wolę tych “degeneratów” jawnych, bo przynajmniej mogę ich ominąć z daleka.
    W imieniu boga, kiedyś takie rzeczy robiono: https://demotywatory.pl/4887469/Diaboliczna-reczna-maszyna-do-kruszenia-uzywana-przez-Kosciol
    więc czas postawić na ludzi i doskonalenie ich osobowości, aby zmniejszyć ilość psychopatów w społeczeństwach.

    Na prawicy z rozumowaniem też niewiele się zmieniło od tego czasu:
    https://demotywatory.pl/4886877/Niewiele-sie-zmienilo-w-tej-sprawie
    https://demotywatory.pl/4810052/Nie-jestem-zaden-sapiens-A-juz-na-pewno-nie-zaden-homo
    https://demotywatory.pl/4883878/Po-dzialaczu-Nowej-Prawicy-kolejny-zboczony-oblech-objawil-sie
    https://demotywatory.pl/4879977/Wiadomo-prawdziwy-polak-to-katolik

  19. wmw
    5 listopada 2018 at 13:25

    krzyk58
    4 listopada 2018 at 20:58

    Jeżeli w miejsce demokracji podstawisz termin religia, wszystko będzie dla ciebie jasne.
    W demokracji i religii masz gadaczy rządnych władzy, splendorów, kasy.
    Obiecują gruszki na wierzbie, i ciemny lud to kupuje.

    Ani religia, ani demokracja, nie zapewnia niczego ludowi.
    Sporo natomiast ich głosicielom.
    Na przykład życie w dostatku i bezkarność w przypadku popełniania przestępstw.

    Co do Brazylii.
    Prawicowe dyktatury gwarantujące prymat interesów USA nad polityką i gospodarką danego kraju, będą otrzymywać pełne wsparcie.
    Wojskowe, logistyczne, finansowe, prasowe.
    Po fali zwrotów lewicowych, już w pięciu państwach masz prawicowe rzady, powstałe dzięki manipulacjom przy liczeniu głosów, przewrotom wojskowym i konstytucyjnym.
    Doktryna Monroe wiecznie żywa…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up