Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Kraje które nie chcą zniknąć z mapy świata ciągle modernizują swoje armie…


 Kraje, które nie chcą zniknąć z mapy świata ciągle modernizują swoje armie. Kraje nizinne, które nie chcą być rozjechane gąsienicami czołgów przeciwnika, same inwestują we własne czołgi i cała gamę środków ich zwalczania. Kraje, które mają dostęp do morza – inwestują we flotę, najlepiej w podwodną, ponieważ daje największy stosunek zwrotu w znaczeniu strategicznym, do nakładów. Natomiast wszystkie kraje inwestują ZAWSZE w dwa komponenty: kadry i lotnictwo. Bez obydwu komponentów w ogóle nie ma co mówić o armii i prowadzeniu wojny.

Wojsko opiera się na Żołnierzach. To może trywialne, jednakże absolutnie prawdziwe, warto to sobie powtórzyć. Bez Żołnierzy nie ma wojska. Żeby Żołnierz, mógł być Żołnierzem potrzebuje trzech elementów: żołdu, zabezpieczenia emerytalno-rentowego (w tym dla wdów) i niezwykle ważnego elementu jakim jest mądre zarządzanie (rozkazy).

Dzisiaj bez lotnictwa nie ma mowy o tym, żeby w ogóle myśleć o prowadzeniu wojny na serio. Obecność w powietrzu jest fundamentalna dla możliwości rażenia przeciwnika, zwiadu i obrony przed jego napadem powietrznym. Nowym aspektem w tym zakresie jest pojawienie się latających dronów bojowych, w tym wyposażonych w sztuczną inteligencję. To kierunek rozwoju współczesnego lotnictwa bojowego, który musi być podejmowany przez każdy kraj, który na serio myśli o obronie. Należy pamiętać o tym, że to właśnie lotnictwo jest najskuteczniejszym i najbardziej elastycznym i uniwersalnym sposobem na przeciwdziałanie wobec przeciwnika.

W naszej sytuacji oba powyższe komponenty są zaniedbane, niedoinwestowane i nie ma jasnej polityki na oby kierunkach. Jest to tym bardziej aktualne, ponieważ już jest znany generalny zarys budżetu MON na 2019 rok.

W zakresie polityki kadrowej popełniono błąd kanibalizacji kadrowej Wojsk Operacyjnych przez Wojska Obrony Terytorialnej. To wielki błąd, tworzenie armii w armii, zamiast zwykłego komponentu wspierającego Wojska Lądowe. Ten błąd przekłada się na życiorysy Żołnierzy, wiele karier złamano! Szkoda, że nikt nie policzył ile nas kosztowało kształcenie tych wszystkich oficerów, którzy odeszli do cywila w wyniku ruchów kadrowych za czasów na szczęście już poprzednika obecnego pana Ministra Obrony Narodowej.

Rozwój lotnictwa stanął w martwym punkcie, ostatnim ważnym aktem był zakup F-16 zainicjowany przez rząd SLD. Jak to jest możliwe, że przez tak długi okres czasu nie byliśmy w stanie kupować chociaż 4 samolotów tego typu rocznie? Mówimy o zwykłych uzupełnieniach, jednak przy naszej ilości tego sprzętu, w ciągu już 6 lat, mielibyśmy o połowę lotnictwa więcej. Jak to jest możliwe, że nie zrobiono niczego, żeby zastąpić nieperspektywiczne samoloty z rodzin Mig/Su – używanymi konstrukcjami zachodnimi? W ciągu ostatnich lat wiele samolotów np. z holenderskiego demobilu kupiły kraje arabskie. Nie mówimy, że trzeba było kupić akurat te F-16. Mówimy o tym, że lepiej byłoby kupić jakiekolwiek sprawne i nadające się do eksploatacji samoloty, które pozwolą nam chociażby na szkolenie pilotów, niż inwestować w samoloty do których nikt nam już nie sprzeda silników. A jeżeli je sprzeda, to w takich cenach, o których nie ma nawet co wspominać, bo to jest po prostu trudny temat i życie wielu ludzi od tego zależy.

Nie jest tajemnicą, że jedne z Wojskowych Zakładów Lotniczych żyją głównie z modernizacji poradzieckich konstrukcji, jednakże  co szkodzi w przekwalifikowaniu się na „klepanie” F-16? Oczywiście byłoby drożej, ale używany F-16 ma o wiele większe możliwości bojowe od Su-22, jakkolwiek ten ostatni samolot nie jest po prostu piękny i przy odpowiedniej taktyce to nadal groźna broń. Nie można jednak kierować się sentymentami.

Dobrze, że drgnęło i usłyszeliśmy o modernizacji czołgów T-72 i może nawet BWP-1. Obie konstrukcje mają jeszcze swoje możliwości, te drugie na pewno po przezbrojeniu i remoncie ogólnym – nadawałyby się doskonale dla wojsk WOT! Mamy możliwości remontowania, modernizacji i rozwoju konstrukcji T-72, warto z tych szans wykorzystać. Ponieważ na inne czołgi nie mamy szans, więc lepiej jest mieć takie, niż żadne. Warto pamiętać, żeby w działaniach operacyjnych na szczeblu pododdziałów, dostały one wsparcie ze strony nowoczesnych niszczycieli czołgów wyposażonych w doskonałą broń rakietową. Wówczas można byłoby mówić o istotnym skoku jakościowym, nie mogą być to jednak tylko wyrzutnie Spike, przenoszone ręcznie. Kraj 35-cio milionowy powinien być w stanie skonstruować i wyprodukować pojazd wsparcia, zwłaszcza jak ma dostępne kilka gąsienicowych podwozi. Jednak integracja kadłuba z uzbrojeniem nie jest naszą mocną stroną, jeżeli weźmiemy pod uwagę epopeję pocisków Spike i pojazdów Rosomak. Osoby odpowiedzialne za to, że jeszcze nie doszło do integracji tych systemów powinny ponieść odpowiedzialność.

W podsumowaniu będziemy powtarzać, tak długo jak długo starczy nam sił. Każdy Żołnierz musi mieć TERMOWIZOR osobisty. Dodatkowo potrzebujemy nowoczesnego, ręcznego i masowego środka zwalczania pojazdów opancerzonych i czołgów. Nowoczesny granatnik z wieloma typami głowic bojowych (to jest bardzo ważne), to FUNDAMENT jakiejkolwiek obrony lokalnej. Dlaczego pomimo tylu lat, my nadal nie potrafimy zapewnić naszym Żołnierzom elementarnego bezpieczeństwa biernego w postaci wspomnianych termowizorów, czy aktywnego w postaci wspomnianych granatników – to wielka niewiadoma.

Warto pamiętać, że proces modernizacji armii, to proces ciągły. On nie kończy się nigdy, w zasadzie już byłoby warto zainwestować w modernizację naszych F-16, tak żeby miały poprawione możliwości w zakresie najważniejszych komponentów.

Żołnierze oprócz podwyżek potrzebują realnego ubezpieczenia, pozwalającego na leczenie w przypadku utraty zdrowia, realne odszkodowanie w wypadku utraty życia, jak również rentę, jeżeli utraci się zdolność do pełnienia służby. Dotychczasowy model wspierania weteranów jest ledwo wystarczający. Oczywiście świadczenia i pomoc są, jednak skala potrzeb jest olbrzymia. Poza tym wojsko opiera się gotowości do ponoszenia ciągłego ryzyka. Kaleką można wrócić z ćwiczeń, nie tylko z misji. Warto o tym pamiętać, dbajmy o naszych Żołnierzy i ich rodziny. Szczególną ochroną i wsparciem otaczajmy weteranów i rodziny poległych Bohaterów, którzy oddali swoje życie działając na rozkaz Rzeczypospolitej.

Ps. Apel o opracowanie polskiej broni masowego rażenia i środków jej przenoszenia oraz o powszechny dostęp do broni, w tym maszynowej jest jak zawsze aktualny!

Tags: , , , , , , , ,

43 komentarze “Kraje które nie chcą zniknąć z mapy świata ciągle modernizują swoje armie…”

  1. Rozdziobią nas kruki wrony
    4 listopada 2018 at 08:20

    Po pierwsze – nie mamy inżynierów.

  2. Pozorovatel
    4 listopada 2018 at 08:35

    Jako były podwładny Generała miewam straszne obawy, że współczesne polskie siły zbrojne to po prostu wielka pompa wysysająca środki z budżetu by wtłaczać je do “okołowojennych” prywatnych przedsiębiorstw. Wiedzę w tym zakresie mam wprawdzie tylko fragmentaryczną, ale każdy znany mi fragmencie działa to podobnie. Nie potrafię sobie tylko wyobrazić jak, w przypadku ewentualnej wojny, niewielka polska armia zabierze na Moskwę olbrzymie tabory cywilnych ochroniarzy, sprzątaczek, gastronomów, naprawiaczy uzbrojenia i środków transportu. Nawet gdybym chciał wyobrazić sobie ich ewentualną mobilizację, to w ogromnej części zatrudnieni są tam lidzie w wieku emerytalnym. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Walki powinny odbywać się pomiędzy godziną 8 a 16. W weekendy wolne.

  3. Predator
    4 listopada 2018 at 09:07

    Pos scriptum jest już cooltowe 🙂

  4. Inicjator
    4 listopada 2018 at 09:19

    Ciekawe.

    Ale nie zapominajmy o maskowaniu.

    Maskowanie – przede wszystkim.

    Amen i Macondo!

  5. wlodek
    4 listopada 2018 at 09:51

    Każdy z nas ma swoje fobie. Krakauer nie jest wyjątkiem ( post scriptum tego dowodem). Rosja kolejny raz potwierdziła w swojej doktrynie”Zwycięzców i Pokonanych nie będzie”.Będzie jedna Czarna Dziura!

  6. Wojciech
    4 listopada 2018 at 09:58

    Kolejne szaleństwo Autora. Trzeba mieć na uwadze, że wszystkie te bezsensowne przedsięwzięcia zbrojeniowe sprowadzają się do zakupu amerykańskiej broni i realnie przeznaczone są na pierwsze pół godziny wojny. Dalsze minuty w tej sytuacji stają się bezsensem.

  7. Rozdziobią nas kruki wrony
    4 listopada 2018 at 10:23

    @Wojciech
    Ja przyznaję częściowo rację Krakauerowi, z tym, że optowałabym nie za myśliwcami i kałachami, a za dronami bojowymi i karabinami snajperskimi z osprzętem termo- i noktowizyjnym. Taniej i skuteczniej, jeśli odpowiednio użyte.
    Oczywiście z tym zastrzeżeniem, że nie mamy inżynierów.

  8. krzyk58
    4 listopada 2018 at 12:06

    @Rozdziobią… Braki rekompensujemy kolejnymi falami (?) wypustników,
    socjologów i innych magików od “zarządzania i maketingu”.
    @wlodek.
    Włodku, bez możliwości posiadania stosownych środków odstraszania
    (potencjalnego – n-pla) ,będziemy niczym -dlatego że ‘wszystko płynie”,
    i dzisiejszy przeciwnik ‘jutro” może być naszym sojusznikiem…
    nic(nawet noc) nie może wiecznie trwać…Bartosz Bekier o wizycie Falangi na Krymie i w Czeczenii
    https://www.youtube.com/watch?v=vbueBLLq6o4

  9. wieczorynka
    4 listopada 2018 at 13:34

    Moim zdaniem Autor przesadza z tym uzbrojeniem. W latach 80-tych XX wieku był jeden taki co stwierdził, że pobiegnie w trampkach na Moskwę.
    Mam nadzieję, że zdania nie zmienił. Polecam tylko wybrać odpowiednią porę roku, czyli zimę.

  10. Miecław
    4 listopada 2018 at 15:17

    No i znowu to samo:
    “Ps. Apel o opracowanie polskiej broni masowego rażenia i środków jej przenoszenia oraz o powszechny dostęp do broni, w tym maszynowej jest jak zawsze aktualny!”

    Polacy nie są przygotowani na posiadanie broni, a już maszynowej to na pewno, zwłaszcza na Podlasiu:-)
    Wyguglać we wiadomościach na gazecie.pl
    “Szedł z Supraśla do Białegostoku z pistoletem maszynowym. Przy sobie miał bagnet”
    Mały cytat:
    “Okazało się, że ma on przy sobie pistolet maszynowy, a także magazynek, blisko 50 sztuk ostrej amunicji oraz bagnet z ostrzem o długości 30 centymetrów. Policjanci zabezpieczyli także około 5 gramów suszu roślinnego, który po przebadaniu okazał się być marihuaną. Mężczyzna był pijany – miał około 1,5 promila alkoholu krwi.
    Zatrzymany mężczyzna to 43-latek, który ma pozwolenie na broń. Według lokalnych mediów jest instruktorem strzelectwa. Trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za posiadanie środków odurzających i przenoszenie broni w stanie nietrzeźwości.”

    Przepraszam, ale jeżeli już w Polsce wydaje się zezwolenia na broń ćpającym i pijącym matołom, to gdzie my jesteśmy? To co byłoby przy powszechnym dostępie?
    Toć to strach będzie na ulicę wyjść na spacer, chyba, że ktoś ma zamiar się “kulom nie kłaniać”.

    Dostęp do broni tylko dla wojska i służb. Za to im płacimy, aby nas chronili, a nie jakieś dziwne organizacje strzeleckie z nawidzonymi gośćmi, co to nic innego nie potrafią robić tylko bawić się w strzelanki i szkoły przetrwania, takie duże dzieci. Chodzi też o bezpieczeństwo służb policyjnych, dobrze że ten matoł z Podlasia nie otworzył ognia do Policjantów, a przy powszechnym dostępie do broni, takich krytycznych sytuacji będzie więcej i zabitych Policjantów w tych akcjach również.
    Absolutnie służby w swoim interesie nie powinny się godzić na powszechny dostęp do broni. Kto ma ochotę sobie postrzelać, to na płatną strzelnicę i to prowadzoną najlepiej przez wojsko, a nie cywili, którym za chwilę może coś odpalić, jak temu z Podlasia.

  11. wlodek
    4 listopada 2018 at 18:38

    Krzyku, czyli można zarówno na prawicy( jeśli p.B.Bekier wyraża ich stanowisko) jak i na lewicy mieć podobny i tożsamy stosunek do polityki zagranicznej uprawianej od 30 lat przez styropian i niedobitki lewicowych liberałów.

  12. bob
    4 listopada 2018 at 19:08

    Generalnie z lotnictwem to nie byłoby źle gdybyśmy zamiast Migów 29 posiadali nie szesnaście ale z setkę znacznie starszych Su 22. Jest to typowo uderzeniowy samolot i przenosi polskie bomby termobaryczne. I o ile Migi 29 nie mają żadnych szans na wypełnienie swojej roli czyli roli myśliwca to Su 22 lecąc na niskim pułapie byłyby skutecznym samolotem uderzeniowym. A te 48 posiadanych F 16 powinny przejąć na siebie zadania myśliwców oraz nosicieli rakiet manewrujących JASSM ER. Na nasze problemy z lotnictwem odbiły się dziadowskie oszczędności za czasów rządów SLD. Przejęto bowiem wtedy migi z Niemiec(a kilka lat wcześniej chyba też za lewicy dziesięć migów z Czech). Te migi spowodowały zmniejszenie liczby kupionych F 16. A początkowo planowano kupić nawet prawie setkę samolotów produkcji zachodniej. Wtedy naprawdę można byłoby przebierać w ofertach offsetowych. Dziś wszystkie migi są uziemione bo z jednej strony badane są przyczyny wypadków a z drugiej coraz trudniej kupić silniki do tych samolotów. Nasze zakłady remontujące samoloty są bardziej samowystarczalne w remontowaniu silników Su 22 konstrukcji z początku lat 60 tych niż migów konstrukcji końca lat 70tych. Dlatego właśnie lepiej gdybysmy zamiast migów posiadali Su 22. Wracając do błędów sprzed kilkunastu lat z ograniczeniem liczby F 16. Dziś aby to naprawić będziemy musieli kupić przynajmniej jedną eskadrę czyli 16 samolotów F 16. I to nie używanych bo tych w dobrym stanie za stosunkowo małe pieniądze na rynku nie ma. Będziemy więc musieli kupić maszyny nowe w lepszej wersji niż posiadamy. Ale ponownie z powodu małej ilości bez większego offsetu. Innego wyjścia nie ma bo patrząc na problemy z Migami to raczej nie dociągną one w stanie nawet nie do walki ale do latania do połowy lat dwudziestych gdy planowano zastąpić je samolotami nowej generacji f 35. To jednak oznacza, że kasa zostanie przesunięta z innych programów modernizacyjnych. Pod topór pewnie pójdzie modernizacja Marynarki Wojennej i zamiast nowych okrętów w tym podwodnych przejmiemy coś używanego. Choć i to chyba wersja zbyt optymistyczna. A tak naprawdę pod topór powinna pójść koncepcja wojsk obrony terytorialnej. Za pieniądze z OT lepiej już byłoby zbudować Fort Trump.

  13. gall anonim
    4 listopada 2018 at 20:37

    Co do lotnictwa, to co nam po nim skoro każdy potencjalny nieprzyjaciel może zaskakującym uderzeniem rakiet operacyjno-taktycznych wyłączyć je z użytku(zwłaszcza F-16, które wcale nie są jakimś cudem w porównaniu do MiGów-29 jako myśliwce ani do Su-22M4 jako samoloty uderzeniowe, a są bardziej wymagające pod względem infrastruktury i z takiego drogowego odcinka lotniskowego sobie nie polatają). Najbardziej palącą potrzebą jest budowa zintegrowanego, wielowarstwowego systemu obrony powietrznej. Jak to się robi wzorem są Rosjanie. A tymczasem Polska ma pod względem obrony powietrznej mniejsze możliwości niż pogrążony w wojnie domowej kraj trzeciego świata jakim jest Syria(i to przed otrzymaniem zestawów S-300PMU-2 i S-300WM). Ma Polska kupić zestawy Patriot. Są to zestawy takie sobie, w ich rozwoju praktycznie nie przejmowano się zwalczaniem celów aerodynamicznych skupiając się na balistycznych, do dziś nie mają dookólnego radaru, dalsza granica strefy ognia przy strzelaniu pociskami PAC-2 ledwo 160 km, wyrzutnia pochylna wydłużająca czas reakcji przy strzelaniu do celów na różnych azymutach, ale i tak znaczny postęp w stosunku do tego co mamy. Ale takich zestawów powinno być co najmniej 30 dywizjonów, do tego jeszcze zestawy artyleryjsko-rakietowe w stylu rosyjskich Pancyrów do ich osłony, a także w wojskach lądowych do bezpośredniej osłony pododdziałów, nie tylko przed lotnictwem ale i np. przed zwiadowczymi bsp. Całość musi być połączona zautomatyzowanym systemem dowodzenia z radarami wczesnego ostrzegania i systemami walki radioeletronicznej. Ale wogóle na co to komu, lepiej inwestować w naramienne wyrzutnie spięte w 4 naraz, o zasięgu 3 razy niż ppk wystrzeliwane ze śmigłowca. Obecnie Wojsko Polskie w razie jakiejkolwiek wojny konwencjonalnej skończy jak armia Iraku, tj. jako kolumny spalonych przez lotnictwo wraków

  14. bob
    4 listopada 2018 at 21:20

    @gal anonim Tylko, że Polska kupiła najnowszą wersję Patriotów z radarem dookólnym i ICBS. Ruskie samoloty jak pokazała wojna w Gruzji mogą niszczyć nawet stare sowieckie systemy, które jeszcze długo będą na wyposażeniu naszej armii nawet gdy będzie już w Polsce system Patriot. 160 km to i tak wystarczająco jak na wyrzutnię lądową. Na krzywiznę ziemi nawet nie ma mocnych co pokazały ruskie radary podczas “rajdu“ tomahawków po syryjskich bazach. Nam tak naprawdę brakuje samolotów AWACS, które są w stanie wykryć samoloty i rakiety na dużej odległości bez ograniczenia krzywizną ziemi. Wtedy szybka komenda do F 16 znajdujących się w powietrzu i rakieta AIM 120 zrobi porządek. A jeżeli chodzi o F 16 to jak najbardziej operują one z dróg. Np. na Tajwanie. Tylko, że nasze f 16 będą operować z bazy Ramstein, tankować gdzieś nad Niemcami lub południową Polską i robić swoją robotę bez narażania się na zniszczenie podczas używania lotnisk w regionie operowania wrogiego lotnictwa.

  15. krzyk58
    4 listopada 2018 at 21:30

    @wlodek.4 listopada 2018 at 18:38 Kanieszno… !! Nie inaczej.

  16. Zbigniew
    5 listopada 2018 at 07:29

    “Wszystko fajnie świetnie” tylko mamy XXI wiek, nie mamy głębi strategicznej do operowania lotnictwa a termowizory i sporą cześć elektroniki oraz komunikacji można w dość nieskomplikowany wyłączyć na długie tygodnie w pierwszych godzinach potencjalnego konfliktu. Modernizować należy, a przynajmniej remontować choćby po to by jak przystało na XXI wiek mieć sprawny szybki transport dla esencji naszej obrony czyli żołnierzy. Tymczasem park maszynowy nawet zwykłych samochodów terenowych Sił Zbrojnych RP “troszeczkę” woła o “pomstę do nieba” a istota obrony (początku) XXI wieku – obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa czy nawet przeciwpancerna idzie naprzód niczym arden pod K2.
    @Miecław, musisz się zdecydować: czy chcesz, jak to rzekomo utrzymujesz, by ludzie byli mądrzejsi, czy też jednak “pitolisz” “farmazony” a tak faktycznie uważasz wszystkich da głupków. To nie jest problem “broni” tylko problem ogłupiania przez humanizm urojony. Ci urojeni humaniści wciąż utrzymują że “broń zabija”. Tak, tak … a łyżka powoduje otyłość. Zakażmy łyżek! 😀
    Ludzi niezależnie od ich umiejętności czy stanu umysłu należy nauczać. To jest najważniejsza rzecz w Świecie który za kilkanaście lat już nie będzie taki sam. Nauczać nie znaczy dawać certyfikat “profesora” każdemu “debilowi funkcjonalnemu” tylko sprawiać by ludzie coraz więcej rozumieli z tego co ich otacza i skąd te zmiany tak nagłe i gwałtowne które wokół nich następują a których nie kontrolują.
    Może (wciąż “może”) dzięki temu nauczaniu, Świat “pójdzie w piach” dużo później.

  17. jerzyjj
    5 listopada 2018 at 12:18

    Kukiz o stanie polskiej armii
    https://www.youtube.com/watch?v=2cV-gHsa2z0

    Rafał Wójcikowski (Kukiz’15) mamy ARMIĘ URZĘDNIKÓW utrzymywanych z BUDŻETU!
    https://www.youtube.com/watch?v=hSoHG7VmXT8

    PS1…
    Polecam dwie publikacje, najpierw to: „Victory, czyli zwycięstwo” Peter Schweizer. — Z niej dowiecie się, dlaczego jest jak jest w kraju nad Wisłą.
    Jaka była w tworzeniu tego bajzlu rola wadowickiego pa…cha i jego świty, kto — i w jakim celu powołał KOR i Solidarność — i ile go to kosztowało.
    PS2…
    PiS rękoma ministra obrony w kilkanaście miesięcy zniszczył polską armię – grzmiała opozycja na posiedzeniu sejmowej komisji obrony podczas debaty nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o wotum nieufności dla Antoniego Macierewicza. To haniebny atak na dobrego ministra – odpowiadali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie komisja negatywnie zaopiniowała wniosek.

    PS3…
    Demontaż sił zbrojnych, obniżenie ich zdolności operacyjnych, niszczenie morale oficerów i żołnierzy – to po prostu skutki uboczne procesu tworzenia partyjnego wojska.
    http://wiez.com.pl/2017/02/18/macierewicz-niszczy-armie-narodowa-buduje-armie-pis/

  18. gall anonim
    5 listopada 2018 at 15:38

    @bob Te radary dookólne jeszcze nie istnieją realnie, pierwsze zestawy mają być ze starymi a później się zobaczy. W Gruzji został zestrzelony cały jeden rosyjski samolot, zestawem Buk który o lata świetlne wyprzedza wszystko co jest użytkowane w Wojsku Polskim. 160 km to za mało, zestawy rakietowe op mają zwalczać nie tylko samoloty bojowe, ale także samoloty wczesnego ostrzegania i walki radioelektronicznej(“zły putin” też je ma), one latają z konieczności na tyle wysoko że horyzont radiolokacyjny nie ma tu znaczenia, ale zasięg rakiety tak i dlatego np. taki AWACS nie podleci bliżej niż 400 km do stanowisk ogniowych zestawów S-400. A i w powietrzu ew. nieprzyjaciel będzie miał dyżurujące samoloty z kpr dalekiego zasięgu lepszymi od naszych AIM-120, i radarami lepszymi niż na naszych małpich F-16. W Syrii akurat Rosjanie nie strzelali to żadnych Tomahawków, ale o tym że lecą dobrze wiedzieli. Nie strzelali bo nie leciały w nich a po co jeszcze bardziej zaogniać, ale strzelali Syryjczycy zestrzeliwując 71 rakiet różnych typów ze 120 wystrzelonych łącznie, 6 lotnisk(bronionych przez zestawy Pancyr-S, Buk, Osa-AK, zmodernizowane Kuby i S-1252 Peczora 2M) nie oberwało wogóle bo lecące na nie rakiety zestrzelono, zniszczono jedynie niebroniony magazyn pod Homs i niebroniony instytut naukowy w Damaszku, obydwa obiekty opróżnione ze wszystkiego co wartościowe bo Rosjanie przed atakiem dostali cynk co i czym będzie atakowane… Co do bazowania samolotów, ew. najazd Rosji na Polskę będzie oznaczał wojnę światową, a ze względu na brak sensownego systemu opl lotniska w Niemczech też są wystawione nawet na ataki Kalibrów wystrzeliwanych z okrętów Floty Bałtyckiej, stąd szybkie przebazowanie maszyn na lotniska polowe jest koniecznością. Intensywność lotów w wojnie na pełną skalę też wyklucza tankowania w powietrzu na masową skalę, zresztą tankowiec to też bardzo łatwy cel. Dlatego też popełniono błąd kupując F-16 gdy Szwedzi za tą samą kasę oferowali dwa razy tyle Gripenów, samolotów może nieco gorszych na papierze ale znacznie lepiej przystosowanych do naszych realiów. Wogóle tak jak proponujesz to mogli sobie postępować Amerykanie, atakując z przewagą liczebną Irak, którego lotnictwo posiadało sprzęt generację-dwie do tyłu, do nowoczesnych maszyn(MiG-29) nie było nawet połowy katalogowego uzbrojenia(np. rakiet R-27 czy R-77) a wyszkolenie nie istniało. Ewentualna wojna z Rosją to wojna z nieprzyjacielem o takim samym potencjale technicznym jak nie lepszym potencjale technicznym, zmotywowanym i wyszkolonym, a nie z krajem trzeciego świata. Sprzęt zachodni wcale nie jest lepszy, a z armii NATO jakieś realne zdolności bojowe ma jedynie amerykańska i turecka(z tym że dowódców mają idiotów). Tymczasem takie Niemcy, Francja, Włochy i tak dalej to umundurowani urzędnicy i spędy jakichś tranwestytów i feministek strzegących niesprawnego sprzętu, wyprzedawanego co jakiś czas do trzeciego świata, bez zdolności mobilizacyjnych bo nie ma kogo(zasadnicza służba wojskowa zła jest) ani czego mobilizować

  19. krzyk58
    5 listopada 2018 at 17:11

    @jerzyjj. 5 listopada 2018 at 12:18
    Ad.1. Stan świadomości przy wyrażaniu opinii , wbrew pozorom,
    ma znaczenie…bywa że niektórzy (posłowie) w odmiennych stanach mówią co wiedzą…
    Ad2. Ameryki (R.Wójcikowski) nie odkrył, zapytam co konkretnie zrobił by
    odchudzać naszą stonkę? Mówić, tak jak śpiewać, każdy może…
    mowa-trawa…
    …kto — i w jakim celu powołał KOR….” To, oczywiste, rewizjoniści
    PZPR-owscy, przy sporym współudziale “aktywnych
    towarzyszy”,jaskółki ćwierkają że nawet tych z górnego gremium.Paradoks? NIE!
    “PiS rękoma ministra obrony w kilkanaście miesięcy zniszczył polską armię ” O czy my mówimy? To co obserwujemy to już tylko łabędzi śpiew,
    po nieudolnych reorganizacjach LWP w drugiej połowie 80″.
    Pamięć rodaków już tak daleko nie sięga, najwyżej “jedną kadencję”.
    Pamięć jest zawodna, z perspektywy czasu i pewnej (bezpiecznej) odległości nawet błoto nabiera swoistego uroku… 🙂
    “Jerzyjj”. Bacz na kogo powołujesz się,BO, uznam że że jesteś
    trockistowskim komunistą, kościółkowym modernistą, czy innym
    (euro)lewakiem. 🙂 Taka uwaga w temacie ostatniego “źródła”. 🤔
    …nie boli!

  20. wlodek
    5 listopada 2018 at 20:04

    krzyku,czy ty przypadkiem nie byłeś”ofiarą”reorganizacji LWP.?Ze względu na dzisiejsze poglądy boję się że i Antoni by ciebie “zreorganizował!

  21. Miecław
    5 listopada 2018 at 23:49

    @Zbigniew. 5 listopada 2018 at 07:29

    Nic nie poradzę, że masz schizy w temacie humanizmu urojonego i nie zrozumiałeś kontekstu mojej wypowiedzi. 🙂
    Kiedyś dość szeroko już się wypowiedziałem w temacie dostępu do broni i zdania nie zmieniam, zawłaszcza po doświadczeniach w czynnej służbie wojskowej, gdzie 30% poborowych było typowymi “ofiarami losu” i zawsze na strzelnicy i poligonach były z nimi problemy. Sporo czasu musiało upłynąć, gdy zrobiono z nich żołnierzy względnie bezpiecznie posługujących się bronią. Jeżeli przeniesiesz to na grunt cywilny i dasz takim dostęp do broni to tragedie gotowe. Broń sama w sobie temu niewinna, tylko człowiek ze swoimi wadami. Skutków nie odwrócisz, a ten narąbany spacerowicz z Podlasia i tak miał dużo szczęścia bo w USA pewnie od razu zostałby odstrzelony. Nasza Policja nie sięga po broń z byle powodu jak amerykańska, na szczęście jeszcze nie jest tak źle.

    Ja natomiast widzę inny problem w pragnieniu niektórych grup, osób, czy wręcz środowisk szerszego dostępu do broni. Z psychologicznej diagnozy wynika, iż jest to często leczenie kompleksów, a koledzy psycholodzy badający osoby występujące o zezwolenie na posiadanie broni, mają nieraz dylemat, czy dać pozytywną opinię takiemu napalonemu gościowi, dla którego bywa, że broń jest traktowana jak przedłużenie penisa, podobnie jak wypasione i stuningowane samochody.

  22. Zbigniew
    6 listopada 2018 at 07:56

    @Miecław
    Wiemy że jesteś dddddfm (funkcjonalnym) któremu inny dgggg funkcjonalny) dał tytuły (przynajmniej tak utrzymujesz) ale nie musisz mierzyć innych swoją miarą.
    Nie odwołuj się do “zrozumienia” bo dehhhhhh (jakichkolwiek) nikt nie ma zamiaru rozumieć a już na pewno słuchać. Mam nadzieję że ta nienawiść którą tak rozdzielasz ochoczo jednak ostatecznie da pozytywne rezultaty (bo życzę ci jak najlepiej tak jak każdemu człowiekowi), bo jeśli nie to skończysz szybko z wylewem i lub zawałem tudzież najbliżsi ci w pomogą w odejściu o ile w ogóle są jacyś najbliżsi, jako że sądząc po ilości i jakości publikacji, to raczej nie (albo najbliżsi są jedynie z definicji). Po prostu widać w analizie jak bardzo smutne i samotne jest twoje życie, a frustracje wyładowujesz tutaj, i co znamienne okazując dojrzałość na poziomie co najwyżej 12 latka a nie (jak utrzymujesz) człowieka dorosłego i dojrzałego.
    @WEB. JÓZ
    Mam nadzieję że “bez kropek pójdzie” mój komentarz (ten jeden raz) bo choć łamie pewne pisane i niepisane zasady są granice impertynencji którą można tolerować a puszczanie inwektyw, choćby najbardziej inteligentnych od jednych a cenzurowanie innym odpowiedzi na nie “nie jest fair”. Dla mnie @Miecław jest taki inicjatorem podziałów który żeruje na emocjach (tych słabszych) a swoje brednie udowadnia teoriami i cytatami pedofilii, zboczeńców i gwałcicieli, nawet czasem znanych jednak akurat nie z dziedzin o których te teorie i cytaty, a zupełnie innych.
    Dlaczego akurat postanowiłem się jak na mnie “odciąć” w ten sposób? Bo czasem trzeba tam “po męsku”, albo “metodą szafy”.

    nie można tak. Pozdr. WEB Józef.

  23. Zbigniew
    6 listopada 2018 at 08:29

    @WEB Józef
    A @Miecław może? No cóż… “Nie mój cyrk nie moje pchły”.

    przeoczyłem. Będzie ban. Gdzie ? Proszę wskazać. Web.j.

  24. Zbigniew
    6 listopada 2018 at 10:50

    @Miecław
    Rzeczowe pytanie: W jaki sposób LEGALNIE dano uprawnienia na pistolet MASZYNOWY cywilowi?
    Ktoś tu chyba coś zmyślił.
    @WEB Józef
    Ja nie chcę “banów”. “Prawo nie powinno działać wstecz” (bo można tak np. całą historię/faktografię przepisać na “urojoną”) więc nawet jeśli już coś zostało napisane to niech pozostanie jako świadectwo.
    Tu konkretnie odniosłem się do miecławowego “masz schizy” (acz po wielu podobnych zwrotach ad persona) które jest dalej idącym zwrotem niż niż uknute przeze mnie przez analogię do analfabetów funkcjonalnych – debil funkcjonalny, który (co już tłumaczyłem kiedyś) nie jest debilem de facto, acz przyjętą narracją i zestawem falsyfikatów w kategorii dowodów, staje się nim de nomine. Moja wzmianka o “inteligentnych inwektywach” miała na celu wskazanie pewnego procederu który jest dość powszechny: nie tolerujemy miękkich poglądów(!) za to akceptujemy twarde inwektywy w nowomowie. Sam, jako istota niedoskonała, pozwalam sobie czasem na takie “wycieczki” jednak mimo wszystko nie jako inicjator “wycieczek” (choć znalazłbym wyjątki i tu “biję się w pierś” – ale jak się widzi publicznie głoszone niedorzeczności to czasami “człowiek musi”).
    Oczywiście dokładna analiza wypowiedzi powodowałaby że choćby najłagodniejsze sito cenzury wprowadzałoby komentarze po najmniej dwóch dniach, stąd jednak, jako mimo wszystko ludzie inteligentni (defincję inteligencji zostawiam na boku) sami powinniśmy dbać o względną czystość i szacunek wzajemny a nie obrzucać się “memami z internetów”, bo “coś tam ktoś tam kiedyś tam powiedział i to jest prawda objawiona i dogmat oczywisty”.
    Pozdrawiam. Zbigniew.

  25. Miecław
    6 listopada 2018 at 14:48

    @Zbigniew. 6 listopada 2018 at 10:50

    No i sam zacząłeś, a ja już dałem ci spokój i nie krytykowałem twoich postów, aby cię nie wyprowadzać z równowagi emocjonalnej. A teraz kolejny raz jesteś obrażony i zachowujesz się jak “stara baba”.
    Nie zaczynaj i nie pisz bzdetów to nie będę ci tu neuronów prostował. 🙂 CZY TWÓJ STAN NIE WYMAGA LECZENIA CZASAMI? Weź przykład z @krzyka58. Co by nie mówić o nim trzyma poziom i nie boi się krytyki, nie zachowuje się jak “stara baba”. Dlatego ma mój pełen szacunek, mimo że się z nim w wielu kwestiach nie zgadzam. Gdybym miał iść na przysłowiową wódkę to poszedłbym z nim w ciemno, a nie z kimś tak niezrównoważonym, jak ty. Do dyskusji trzeba dorosnąć @Zbigniewie i trzymać emocje na wodzy, a ty zbyt łatwo wpadasz w złość, masz niestabilną osobowość, jeszcze coś bym tam znalazł jako psycholog. 🙂

    Skoro nie rozumiesz rzeczowej opinii do której mam prawo, to nic nie poradzę. Nie zgadzasz się z moją opinią, masz do tego prawo. Ale jeżeli zaczynasz dyskusję i krytykę, to licz się z tym, że zwykłem odpowiadać adekwatnie i symetrycznie.

    Natomiast mój ostry ton wypowiedzi w poście wynika z pewnych doświadczeń życiowych, konkretnie z wojska, bo mało co, mógłbym zginąć przez takiego właśnie matoła, który na strzelnicy nie radził sobie z bronią. Kula dość blisko mnie przeleciała, więc miałem dużo szczęścia.
    Co do mojego życia osobistego i rodzinnego, towarzyskiego i zawodowego nie musisz się martwić. Jest nadzwyczaj udane.:-)

    A i jeszcze jedno. Mnie nie można obrazić, więc @WEB. JÓZ. nie musi wygumkowywać twoich bredni. Ale w sumie to już lepiej być debilem funkcjonalnym, (a to pojęcie ukułeś jako pierwszy i posłużyłeś się nim na forum obrażając Polaków) i żyć w nieświadomości błądzenia intelektu, niż być z frustrowanym człowiekiem z brakami w wiedzy z tzw. nauk społecznych. Polecam ci dobrą książkę z 1837 roku prof. Michała Wiszniewskiego, “Charaktery rozumów ludzkich” (wydanie w PRL, PWN 1988), na pewno znajdziesz w niej klasyfikację stanu twojego intelektu i w ten sposób odrobisz lekcje z “humanizmu urojonego”.

    A co do pytania – “Rzeczowe pytanie: W jaki sposób LEGALNIE dano uprawnienia na pistolet MASZYNOWY cywilowi?
    Ktoś tu chyba coś zmyślił.”
    Nie mam pojęcia, czy jest to możliwe. Opierałem się na informacji prasowej. Kiedyś czytałem, że byli wojskowi zakładają różne takie stowarzyszenia i mają pozwolenia na broń maszynową. Chyba nawet jakiś program w TV był na ten temat, gdzie taki instruktor strzelectwa prowadził też szkołę przetrwania.
    BYĆ MOŻE TO BYŁY WOJSKOWY WŁAŚNIE, ALE TEGO NIE PODANO.
    Ustawy o wydawaniu zezwoleń na broń nie znam, nie miałem takiej potrzeby, bo nie zamierzam posiadać broni. Z natury jestem pacyfistą.
    No i nie zapominaj, że królową wszystkich nauk i podstawą rozwoju humanizmu jest filozofia, zaś nauki ścisłe to nie pępek świata, zwłaszcza życia społecznego.
    BYWAJ ZDRÓW.

  26. krzyk58
    6 listopada 2018 at 15:19

    @Miecław. 5 listopada 2018 at 23:49 Miej na uwadze że określona procedura (surowy reżim) na strzelnicy wzmaga nieokreślone zachowania Szwejków (Jaś-‘zielone ucho”) począwszy od
    potwierdzenia: ‘otrzymałem x ‘patronów!” po “Baczność! Na rubież otwarcia ognia – Marsz i kolejne, postępujące po sobie komendy…!
    “Broń sama w sobie temu niewinna…” Znawcy w temacie powiadają,
    iż raz do roku sama z siebie – strzela” 🙂 zwłaszcza w stanie podwyższonej gotowości bojowej, na poligonach, gdy “śpimy z kałachem pod poduszką” :)…do rzeczy! Rozbierzmy więc temat na czynniki pierwsze…„Raz do roku każda broń sama strzela.” – to zdanie słyszał chyba każdy, nie do każdego jednak dociera jego oczywista niedorzeczność. Równie dobrze można zacząć wierzyć w kije samobije i tysiąc innych bajek. Osoby, które coś takiego pozwoliły sobie wbić do głowy, zdają się traktować broń jak nieokiełznany żywioł, mogący w każdej chwili wyrwać się spod kontroli i spowodować tragedię. Tymczasem rzeczywistymi przyczynami wypadków z bronią są brak znajomości budowy i zrozumienia zasad działania broni, lekceważenie jej stanu technicznego, nieumiejętna obsługa, rutyna i bezmyślność, w tym działanie pod wpływem środków odurzających. Widać z tego, że w układzie człowiek – broń, to nie maszyna jest źródłem zagrożenia, ale jej operator. Broń nie wystrzeli w sposób niekontrolowany, o ile człowiek nie popełni błędu. Nie wolno jej traktować jak magicznego przedmiotu. Należy nad bronią panować – z uwagą, ale bez bojaźni. Jest to narzędzie pracy na pewno bezpieczniejsze niż np. samochód, o czym łatwo można się przekonać poznając codzienne wiadomości. Goniąc absurdy można pójść jeszcze dalej, i wtedy
    uświadomimy sobie jak niebezpiecznym narzędziem może być
    nóż kuchenny, dezodorant..jako np. podręczny miotacz ognia,
    czy nawet ‘zwykła” kartka papieru, stosownie ułożona…tak,tak, a ‘stąd” już blisko do pełnej paranoi. 🙂 Czego nie życzę! Amen. 🙂

  27. Zbigniew
    6 listopada 2018 at 15:26

    @Miecław
    Reakcja przewidywalna i dziękuję za świadectwo. Życzę dużo zdrowia.

    Z tą “filozofią” toś “pojechał” :))))) Są Nauki nie “nauki” i warto z tego wyciągnąć naukę ;-). “Ścisłe” zaś to dość nieścisłe pojęcie stworzone chyba na potrzeby podniesienia rangi nauk do Nauk jak również nieścisłe jeśli chodzi o to co jest ścisłe a co nieścisłe. Nie ma również królowych i królów, jak i gońców, skoczków czy pionków tudzież innych figur urojonych z “humanizmem” włącznie bo te właściwy ludziom pojawił na długo wcześniej zanim zdefiniowaliśmy Nauki i jeszcze wcześniej zanim nauki zaczęto definiować jako nauki. Ważne by Nauka (i nauka) nie poszła w las no i czego Jaś się nie nauczył tego Jan nie będzie umiał ;-P

  28. krzyk58
    6 listopada 2018 at 16:26

    @Miecław. “Ustawy o wydawaniu zezwoleń na broń nie znam, nie miałem takiej potrzeby, bo nie zamierzam posiadać broni. Z natury jestem pacyfistą.”
    Załóżmy że udajesz się np. do (wysokiego) sądu, właśnie “skończyły” się twoje argumenty, i co dalej? 🙂 Jesteś na straconej pozycji (Tu jest sąd. Tu nie ma żadnej sprawiedliwości!). Sami Swoi – Sad sadem, a sprawiedliwosc…https://www.youtube.com/watch?v=faPFQq8Od4I 🙂
    Następny argument za posiadaniem broni osobistej, czy innych nośników ostatecznego argumentu ( posiadam broń krutkom – osobista adnotacja funkc. UB) 🙂 są różne nieprzewidziane sytuacje życiowo-losowe – których niestety jest coraz więcej na widnokręgu, i wówczas zgodnie z pierwszym punktem o ‘prawie użycia broni”
    mógłbyś być pożyteczny, BA zostać nawet bohaterem…bez broni
    skazany jesteś na bycie przestraszonym kibicem, bez możliwości
    wpływania na bieg wydarzeń/ istniejące bezpośrednie zagrożenie..

  29. Miecław
    6 listopada 2018 at 18:32

    @Zbigniew. 6 listopada 2018 at 15:26

    Co by nie mówić rozwój wszelkich nauk ma swoje źródło w starożytnych początkach rozważań filozoficznych o świecie i ludzkiej w nim egzystencji, stąd filozofia jest nazywana królową nauk. Wróć więc do szkoły średniej i odrób lekcje, no może jak kończyłeś jakieś technikum, to możesz o tym nie wiedzieć, podobnie jak ja kiedyś nie wiedziałem, bo pierwsze moje wykształcenie jest techniczne. W sumie twoje wpisy idealnie pasują do filozofii, tej takiej nowoczesnej, gdzie naukowe tuzy prowadzą filozoficzne spory na jakiś temat i coś mówią tak żeby nic nie powiedzieć i ciągle im się tylko coś wydaje. Kiedyś już ktoś z forumowiczów zwrócił ci uwagę na ten twój pogmatwany język, więc też się obraziłeś jak pamiętam. Więc w sumie jesteś filozofem. 🙂

    Dla przykładu moja psychologia wywodzi się ze scholastyczno-filozoficznej nauki o duszy. Długo rozważano czym jest dusza, aż nastąpiło oświecenie i pierwsze eksperymenty laboratoryjne badające fizjologię mózgu i naszej pamięci stanęły u podstaw nauki psychologii, jako odrębnej dziedziny naukowej, która w zasadzie ze swoimi technicznymi narzędziami badawczymi i w związku z używaniem narzędzi statystyki matematycznej do obliczeń aspiruje nawet do tzw. nauk ścisłych, w odróżnieniu od twojego “humanizmu urojonego”. 🙂

    Generalnie wyluzuj, strzel sobie setkę pod śledzika, to ci się humor poprawi i neurony się oczyszczą.:-)

  30. Miecław
    6 listopada 2018 at 18:39

    @krzyk58. 6 listopada 2018 at 15:19

    No niestety takie są fakty, pełna zgoda. Z racji że byłem kierowcą miałem na wyposażeniu Raka, ale niektórzy nie byli w stanie z tego dobrze strzelać. A ilu sobie krzywdę fizyczną zrobiło, gdy odrzutem kolby pod oko dostali. 🙂 Ach dużo by wspominać, no ale dobrą stroną było to, że te “ofiary losu” ubarwiały, na swój zabawny sposób wojskową rutynę i było się z czego nabijać i było kogo przeczołgać. No ale cóż kapitanie, znacie to lepiej ode mnie. Całe szczęście, że u nas nie było tragicznych wypadków.

  31. krzyk58
    6 listopada 2018 at 21:48
  32. Miecław
    6 listopada 2018 at 23:20

    @krzyk58. 6 listopada 2018 at 16:26

    Tak ten na Podlasiu, pewnie też szedł wymierzyć sprawiedliwość po swojemu, niczym Pawlak. 🙂

    Daj spokój z tą obroną osobistą, chłopie jak cię napadną profesjonaliści to się nie zdążysz obronić, jak kiepscy to wystarczy sztuka samoobrony, więc pozostanę przy swojej koncepcji i dotychczasowym wytrenowaniu. A przedłużenia penisa nie potrzebuję. 🙂

    Z tego co kiedyś podawano w Polsce jest dość duża ilość osób posiadających broń osobistą, podobno kilka tysięcy nie licząc myśliwych, i co? Zdarzyło się, aby prasa donosiła, że ktoś musiał jej użyć w obronie własnej czy kogoś. Nie znam takiego przypadku w Polsce, nie trafiłem na informacje prasowe. Więc granie na strachu i emocjach Polaków po to, aby upowszechnić dostęp do broni jest tylko w interesie lobby zbrojeniowego, które zarobi na tym, a wzrośnie tylko ilość nieszczęśliwych wypadków. Jestem przeciwny, bo dopiero przy powszechnym dostępie do broni faktycznie wzrośnie nasze zagrożenie życia i zdrowia. Wtedy dopiero będzie się czego obawiać.

  33. Zbigniew
    7 listopada 2018 at 07:09

    @Miecław i @krzyk58
    Proszę skończcie tą “rozmowę psów o kolorach”.
    Posiadam kilkanaście sztuk broni palnej. Poruszam się swobodnie w przepisach jak i rzeczywistości w której operują oficjalne służby mundurowe. Mam kontakt z kilkoma klubami i stowarzyszeniami o profilach strzeleckich jak również z wieloma myśliwymi.
    Większość tego co jest wypisywane i wygadywane przez media ogólne i niespecjalistyczne to nawet nie jest propaganda (propaganda jest tylko w mainstreamie niezależnie od strony), tylko zwykłe bajeczki. Statycznie (dane za zeszły rok) ok 43% informacji w prasie pierwszego obiegu i popularnej to informacje ZMYŚLONE (nieprawdziwe), ok 37% to informacje niepełne (w rodzaju dzwonią i wygląda na kościół ale nie wiadomo który), Pozostaje jakieś 20% które jest w części nadal jest obarczone jednostronnością albo nieuprawnionymi ocenami (przez brak kontrastu i/lub perspektywy lub brak kompetencji to oceny).
    Jeśli przejdzie wam “przez klawiaturę” napisanie przy stwierdzeniach sentencji w rodzaju “moim zdaniem ale równie dobrze mogę się mylić” to nie będę miał z tym problemu.

    @Miecław
    Jak napisałeś o tych “twoich królowych” to bacząc na konwencje, dobór słów i np. wydźwięk odnoszę wrażenie że masz jakąś formę zespołu Aspergera ale do zdiagnozowania musiałby zaprosić cię do “gabinetu” albo raczej “na żywo” ;-). Ja nie uważam zespołu Aspergera jako chorobę, wręcz przeciwnie. Tacy ludzie zwykle mają jakieś szczególne uzdolnienia rekompensujące wynikające z zespołu braki i mimo tego że są bardzo uciążliwi dla otoczenia to można z nimi spokojnie żyć choć trzeba brać poprawkę na ich egzystencję.
    Pozdrawiam

  34. krzyk58
    7 listopada 2018 at 07:58

    @Miecław. Przestępcy zwykle są uzbrojeni, w dodatku mają przewagę/komfort psychiczny związany z tym że małe jest
    prawdopodobieństwo iż “kosa trafi na kamień”, więc nie muszą
    wkalkulowywać związanego z “robotą” ryzyka. Wniosek: na dziś
    są generalnie panami życia i śmierci.
    “Daj spokój z tą obroną osobistą, chłopie jak cię napadną profesjonaliści to się nie zdążysz obronić,” Tak, ale – uzbrojony”Jaś Kowalski” pomoże rozwiązać mi problem. http://www.realpolitik.pl/rozbrojony-narod/ , http://fakty.plportal.pl/node/8581

  35. Miecław
    7 listopada 2018 at 09:52

    @Zbigniew. 7 listopada 2018 at 07:09

    No to skoro tyle broni posiadasz, to zapewne jesteś myśliwym a w dodatku kolekcjonerem. Kiedyś zachęcano mnie do wstąpienia do koła łowieckiego, ale nigdy na to nie miałem czasu ze względu na “wieczną” naukę i zmiany profilu pracy. Poza tym nie chciało mi się wchodzić w to środowisko, zwłaszcza że u mnie w okolicy było bardzo rozmodlone i rozpite, a i w sumie nieciekawe. Wolę się pobyczyć z książką w ręku.

    Ale to też oznacza, że znasz środowisko myśliwych i wiesz doskonale ile tragicznych wypadków się zdarza, więc moje tezy i obawy nie są pozbawione podstaw.

    Co do królowej nauk to powinieneś był o tym widzieć. Wskazujesz słusznie że można mówić o prawdziwej NAUCE i nauce, bo to nie to samo. Ja powiem ci tak, można być STARANNIE I WSZECHSTRONNIE WYKSZTAŁCONYM CZŁOWIEKIEM lub tylko wykształconym. To też jest znacząca różnica i też nie to samo. A niestety niektórym się wydaje, że skoro są wykształceni, to już wszystko wiedzą, a tu fakty są takie, że całe życie trzeba się uczyć.

    Ostatnio przechodziłem badania okresowe w pracy, nic nie stwierdzono. No to chyba zdrowy jestem? 🙂

  36. Zbigniew
    7 listopada 2018 at 14:32

    @Miecław
    Z punktu widzenia Nauki, znacząca większość jest zdrowa co nie przeszkadza że wedle “praworządnych” przepisów mamy w kraju ok 4,7 mln ludzi oficjalnie niepełnosprawnych (http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/116886). Wspomniany przeze mnie zespół Aspergera (o który Ciebie posądzam 😉 ) nie jest bynajmniej chorobą podobnie jak większość tego co uznaje się za niepełnosprawność, ale “takie czasy”. Większość tego co zostało wpisane w katalog chorób “psychicznych” to są zwykłem bzdury które u podstaw mają zupełnie inne niejawne założenia.
    Ludzie są bardzo różni co w swojej samodzielności i indywidualności a kategoryzowanie ich, dziś zapisane przepisami i regulacjami to zwykły objaw tyrani. Tyrani w swoich antyludzkich pomysłach nie są ogarnąć kryterium jakościowego wobec kryterium ilościowego któremu chcą wmawiać jakiś “perfekcyjny” czy “idealny” Świat. Kto nie pasuje do wizji ten chory, niepełnosprawny albo “psychiczny”.
    Jeśli spojrzeć na przeszłość to ludzkość naprzód poszła jednak dzięki nie “wszystkim równym” ale tym którzy dziś jak szczególnie niebezpieczni i psychiczni osadzeni byli na oddziałach zamkniętych w szpitalach “psychiatrycznych”. Według współczesnej nomenklatury schizy miał Kopernik, Da Vinci, Tesla, Budda i Jezus. Dziś Ci wymienienie są tylko “pop ikonami” a o ich faktycznych osiągnięciach niewiele się wie, za to hołduje się jakimś wyidealizowanym albo surrealistycznym obrazkom na ich temat, tudzież na piedestały wynosi ludzi którzy raczej zatrzymali (albo cofnęli) ludzkość w rodzaju Churchilla, Stalina, Hitlera czy nawet ich względnie współczesnych mentalnych i ideologicznych potomków.
    Istny festiwal kultów, iluzji i urojeń.
    Możesz roztaczać wizje na temat nauk i Nauk ale dla mnie to są jedynie spekulacje. Dowodów po prostu brak. Jest jedna Nauka spięta uniwersalnym językiem który staramy się odkryć, zrozumieć i nawet zapisać. Podzieliliśmy ją na Nauki pomniejsze jedynie dla wygody ze względu na jakościową i ilościową różnorodność. Z Nauki wyciągamy nauki które czasem wiodą nas na manowce i póki nie wrócimy, nie cofniemy się by uzyskać kontrast i większą perspektywę nie będziemy nawet w stanie stwierdzić że jesteśmy w błędzie.
    Nie wnikając w szczegóły przy moim dorobku, doświadczeniu, dziełach, tytułach i “orderach”, ja mam świadomość że w zakresie Nauki i jej języka pewna malutka grupa ludzkości ledwo sylabizuje choć nie do końca rozumie semantykę a pozostali jednie bełkoczą, każdy na swój sposób pozorując zajmowanie się Nauką, a prościej odkrywaniem Świata, “tego skąd jesteśmy i dokąd idziemy”.
    Rozumiejąc jednak naturę człowieka i zdając sobie z odmienności każdej jednostki, i aby nie uciec od rzeczywistości, staram się egzystować pośród ludzi, szanując odrębności nawet jeśli ta druga strona w swojej odmienności jest agresywna i bez szacunku wobec mnie. Wtedy jako człowiek ostatecznie na agresję odpowiem agresją, ale ostatecznie. Idealnego Świata nie ma i co paradoksalne ten który mamy właśnie jest idealny (w jedności miejsca i czasu). Pewnie stąd też nie deklaruję się jako pacyfista czy militarysta, generalnie się nie deklaruję bo ocena czy tego chcę czy nie (i dotyczy to każdego) należy do innych z potrzeby kontrastu oraz mnogości (kryterium ilościowej) i zróżnicowaniu (kryterium jakościowe) tych ocen.

  37. Miecław
    7 listopada 2018 at 16:46

    @Zbigniew. 7 listopada 2018 at 14:32

    No i wreszcie piszesz do rzeczy. Zdarza się, że uczę młodzież z aspergerem, czy innymi problemami. Tego akurat nie uważam za jakąś niepełnosprawność tylko swoistą dysfunkcję. Zresztą u każdego z nas można znaleźć jakieś dysfunkcje organizmu, podobnie jak i predyspozycje. Więc pozostańmy na tym, że niepełnosprawność nie dyskwalifikuje człowieczeństwa, tylko co najwyżej może nieco utrudniać życie w społeczeństwie, zwłaszcza opanowanym przez głupotę, egoizm itd.

    Co do mojego pacyfizmu, to on ma swoje granice. 🙂 Nie nadstawiam drugiego policzka i ta informacja powinna wystarczyć. W przypadku zagrożenia bardzo szybko mogę odrobić lekcje ze strzelania, a byłem całkiem niezły. 🙂

    A co do twojej twórczości to już kiedyś apelowałem, abyś podał chociaż obszar tematyczny, abym mógł poznać twoje osiągnięcia, chyba, że się ich wstydzisz? 🙂
    Co do zasług i orderów to wybacz, ale mam swoje zdanie na ten temat. Ja w III RP od razu zastrzegłem swoim przełożonym, że medali nie przyjmuję i mam spokój. To nie mój system, nie moja władza, a pracować muszę, aby przetrwać i nie oczekuję tego rodzaju “nagród za wiernopoddańczą postawę”, bo zwykle do tego się to sprowadza. Wielu teraz otrzymuje “ordery” za to, że kiedyś niszczyli PRL. Czy ci ludzie nie widzą przyjmując “order”, jakie skutki wynikają dla młodych pokoleń z ich destrukcyjnej działalności? Nie mógłbym więc stanąć w jednym szeregu z nimi i wypinać pierś do medali, bo to dyshonor. Mogą cię więc tylko usprawiedliwiać “ordery” z okresu PRL, ale też tylko za rzeczywiste osiągnięcia, a nie “zasługi” np. trwania na stanowisku myśli przewodniej partii. 🙂

  38. Miecław
    7 listopada 2018 at 17:08

    @krzyk58. 7 listopada 2018 at 07:58

    Myślałem, że jako były żołnierz masz trochę więcej wyobraźni. Załóżmy, że masz broń osobistą, masz zezwolenie i co swobodnie możesz iść z nią na dyskotekę, balety itd.? No i najważniejsze, ile razy zdarzyła ci się w realnym życiu sytuacja, że ta broń była konieczna do użycia w obronie koniecznej, czy stanie wyższej konieczności? Sądzę że nigdy, podobnie jak w moim przypadku.

    Albo co, sądzisz, że kobiety będą chodzić nocami uzbrojone, aby nie paść ofiarą gwałtu, jak te dziewczyny zaatakowane w Gdańsku przez psychopatę gwałciciela? Czy jak w linkowanym artykule podaje prawactwo przykład zabójstwa w Łodzi, sądzisz, że ta dziewczyna nawet gdyby była uzbrojona to nie padłaby ofiarą. Wam na tej prawicy całkowicie odbiło już na punkcie posiadania broni. Może bardziej viagra wam jest potrzebna niż broń, wtedy wszelkie napięcia szybciej rozładujecie i będzie spokój. 🙂

    Ja załączoną w linkowanym materiale mapkę obrazującą poziom uzbrojenia społeczeństw w Europie odbieram zgoła inaczej.
    Polacy to pokojowo nastawiony naród i nie chcą broni, bo z nią tylko kłopot. Ot leżałaby bezużyteczna i tyle. To dowód wyższości naszej kultury i inteligencji odziedziczonej po Prasłowianach, którzy byli z reguły pokojowo nastawieni. Jak będzie trzeba to Polacy-Słowianie staną do walki, nie ma obawy, ale nie jako agresorzy, tylko jako obrońcy swoich wartości. Dlatego uważam, że dzięki ograniczonemu dostępowi do broni stanowimy też najbezpieczniejszy kraj w Europie, gdzie praktycznie nie występuje terroryzm, a fani broni mogą swoje zainteresowania realizować pożytecznie w kołach łowieckich, jako myśliwi i w stowarzyszeniach strzeleckich. Polska zawsze się wyróżniała na tle Europy i świata swoją tolerancją i prawną specyfiką. A więc mam tylko jeden postulat do prawicy – nie spieprzcie tego i nie zniszczcie naprawdę wyjątkowego narodu okupowanego religijnie od ponad 1000 lat.

  39. krzyk58
    7 listopada 2018 at 20:04

    @Miecław. 7 listopada 2018 at 17:08 Miast strzępić języki niczym babuszki (базар) proponuję dobre kino (Dziobiąca lubi (?) klimaty ‘afgańskie”) 🙂
    “9 kompania” z lektorem, jak się patrzy – kiedyś oglądałem w oryginale, niekiedy musiałem wstrzymywać dialogi – celem rozpoznania języka,a tu, masz luz na full wypas 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=Nd35Ahqt2ng&t=1488s
    Miecław, ja nie prawica, ani lewica – ja tutejszy… 🙂

  40. Zbigniew
    7 listopada 2018 at 20:59

    @Miecław
    Zawsze pisze do rzeczy tyle że przekaz nie zawsze trafia do odbiorcy. “Ordery” to przenośnia stąd cudzysłów i nie wiążą się z “systemem”. Równie mógłbym napisać “nagrody”. A w zwyczaju mam nie afiszować się z dokonaniami bo to przysparza jedynie więcej wrogo nastawionych z dość niskich lotów przyczyn, ludzi. Dysproporcje są na tyle duże że lepiej jest być oficjalnie nikim. Wystarczy że posługuję się tu swoim oryginalnym imieniem 😉

  41. Miecław
    7 listopada 2018 at 23:47

    @krzyk58. 7 listopada 2018 at 20:04

    Oglądałem 9 kompanię, ale dzięki za link.

    ” ja nie prawica, ani lewica – ja tutejszy” – to dobrze, czas najwyższy też opuścić okupacyjną religię i stać się prawdziwym słowiańskim patriotą. Zapewne to znasz od Opolczyka, ale nie zaszkodzi jeszcze raz przestudiować ze zrozumieniem:
    https://opolczykpl.wordpress.com/2014/11/26/chory-falszywy-szkodliwy-antypolski-patriotyzm/

    Opolczyk pisze m. in,, że przebudził się w 2010 roku. Trochę późno, ale lepiej niż wcale, tak jak wielu dawnych opozycjonistów, którzy tkwią w okowach absurdu i zdrady. Może i czas na ciebie, bo jeszcze całkowicie z poddaństwa religijnego nie wyszedłeś. A Polsce potrzeba ludzi charakternych, słowiańskich przewodników do kultury przodków.

    @Zbigniew. 7 listopada 2018 at 20:59

    Ok rozumiem. Ale w takim razie nie chwal się swoją twórczością, skoro nie można tego zweryfikować. Na mnie to nie robi wrażenia. Bo dzisiejsza “twórczość” naukowa sprowadza się, aż nazbyt często do streszczania poglądów i opinii już kiedyś opublikowanych. Nie twierdzę, że robisz tak samo, ale w naukach tzw. społecznych jest to praktycznie norma i trudno spotkać oryginalną pracę z wysiłkiem twórczym autora.

  42. Zbigniew
    8 listopada 2018 at 07:09

    @Miecław
    Dla porządku tedy nikt włącznie z Tobą nie powinien niczym się chwalić “skoro nie można tego zweryfikować”. Bo jakie mamy dowody na to że to co kto napisał, w tym o sobie, jest prawdą? Żadnych! 😀
    I tu wrócę do Naukowego podejścia. To że ktoś coś napisał nie oznacza od razu że istnieje fakt i/lub desygnat, a już na pewno że tym zapisem ten desygnat/fakt stworzył. To oznacza dokładnie tyle że jedyny faktem jest powstanie takiego zapisu. 😀
    Nie dotyczy to tu tylko naszych rozważań, analiz czy też zwykłej deklaratywnej kreacji, ale całej przestrzeni medialnej. Stąd właśnie ogólne wyniki badań które przytoczyłem które również należy z pewną poprawką przyjmować bo mimo że próbka obejmowała długi okres czasu i kilkadziesiąt tysięcy publikacji i przekazów to jednak dziedzina była ograniczona do przekazów stosunkowo krótkich aby nie rozciągać badania w czasie (i nie wpaść np. w definicję zasady nieoznaczoności Heisenberga) a kilkadziesiąt tysięcy próbek to jest jakiś marny promil promila w wielki szumie rzekomy informacji.

  43. Miecław
    8 listopada 2018 at 22:09

    @Zbigniew. 8 listopada 2018 at 07:09

    No tak, ale to przecież oczywiste. Wielu forumowiczów udaje kogoś kim nie jest i tego nie zweryfikujemy.

    A co do naukowej twórczości to też wiadomo, że czasami taka kompilacja daje po prostu tzw. inne spojrzenie na problem, ale nie tworzy nowych faktów/desygnatów itd.

    No i tym samym zamykamy dyskusję panie łowczy. 🙂
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up