Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Polexit czyli o potrzebie kozła ofiarnego pod dywanem dobrej zmiany


 Rząd Rzeczypospolitej nie ma spójnego stanowiska w sprawach zasadniczych. Sytuacja jaka wynikła pomiędzy Ministrem Spraw Zagranicznych a Ministrem Sprawiedliwości jest bardziej, niż kuriozalna. To czyta kpina z naszego kraju, ponieważ sami poniżamy się na poziomie Europejskim.

Po pierwsze jest oczywistością, że Trybunał Konstytucyjny nie ma nic, do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, chyba że chcielibyśmy w ten sposób funkcjonalnie wystąpić z Unii! Jeżeli to jest cel, to proszę sobie badać do woli zgodność wszystkiego z Traktatami. Nikt w Brukseli nie uzna tych orzeczeń inaczej, niż za funkcjonalny Polexit.

Po drugie jak to w ogóle jest możliwe, że Minister Sprawiedliwości spuszcza polską politykę europejską w kiblu, a głos Ministra Spraw Zagranicznych jest wyciszany poprzez polityczne przywołanie do porządku?

Po trzecie i chyba najistotniejsze jest to, że to pan Minister Sprawiedliwości jest uznawany za osobę, winną skali zmniejszenia zwycięstwa przez dobrą zmianę w wyborach samorządowych. Ponieważ mieszkańcy miast mieli przestraszyć się jego wniosku, który oznacza funkcjonalny Polexit. Co przełożyło się na upokarzający wynik dobrej zmiany w wielkich miastach.

Pan prezes osobiście zaświadczył, że nie ma mowy o żadnym wychodzeniu z Unii Europejskiej, jednak fakty są faktami. Ludzie rzeczywiście mogli się przestraszyć, ponieważ podważanie rdzenia powiązań europejskich jest szaleństwem, którego nie można tolerować.

Mści się polityka personalna dobrej zmiany, której brakuje ludzi do pracy. Wszyscy pamiętamy jak obecnemu panu Ministrowi Sprawiedliwości wyłączano mikrofon na prawicowych uroczystościach, jak popadł w niełaskę, a nawet jak wypowiadał się w sposób nazwijmy to trudny, z punktu widzenia spójności obozu zjednoczonej prawicy.

Wszędzie gdzie jest władza, pieniądze i ambicje – są konflikty. One również są wśród dobrej zmiany. Generalnie ich nie widać, chyba że pojawią się takie wykwity jak sprzeczność pomiędzy oświadczeniami ministrów. Nie ma problemu, jeżeli dotyczy to jakieś fikcji w kraju, jeżeli jednak dotykają problemów takich jak np. wizerunek zagraniczny kraju (ustawa o IPN), czy polityka europejska jak w tym przypadku. To trzeba się zupełnie poważnie zapytać o co w tym wszystkim chodzi i kto poniesie odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Nie można bowiem udawać, że nic się nie stało.

Od strony wyborczej, również nie przysłużył się pan premier, który co prawda miał szereg wystąpień, jednak wszystkie były kiepskie. Za co zapłacił dwoma wyrokami sądowymi, w wyniku których musiał zamieszczać sprostowania – przeprosiny. W ten sposób przyczynił się do obniżenia prestiżu całego obozu, chociaż część mediów popierających władze przedstawiło sprawę jako dowód na to, jak „źle” działają w naszym kraju Sądy.

Jest oczywistością, że to dobra zmiana wygrała wybory samorządowe, wyniki drugiej tury już nie mają znaczenia, ponieważ to, co mieli do zyskania w województwach jest już ich. Natomiast to, czego nie zyskali można rozliczyć i przekuć w zmiany personalne. Ktoś musi być kozłem ofiarnym systemu.

Jeżeli dobra zmiana chce być wiarygodna, to musi wyciągnąć wnioski z sytuacji. Jeżeli nie wszyscy uznają celowość podporządkowania się pod kluczowe decyzje, kierunkujące sprawy zasadnicze. To znaczy, że podziały są dogłębne i tych ludzi spaja głównie władza oraz może jeszcze bardziej strach przed jej utratą.

Jeżeli w taki sposób będą wygaszać wszelkie spoty jak to, co wynikło ze sprzeczności pomiędzy dwoma ministerstwami, to będą w stanie długo rządzić. Ponieważ to skuteczna metoda pudrowania własnego smrodku. Cokolwiek by się nie stało, było dowolnie głupie, szkodliwe i po prostu złe, będzie wyciszane i sprowadzane do wspólnego mianownika. Proszę odnieść tą sprawę z wnioskiem pana Ministra Sprawiedliwości do problemów jakie wynikły z ze zmiany ustawy o IPN. Ranga obu zdarzeń jest taka sama, chociaż może uderzenie w Traktat jest nawet groźniejsze, bo może mieć natychmiastowe przełożenie na nasze relacje z Unią.

Sytuacja międzynarodowa jest dynamiczna, a trend dla nas jest niekorzystny. Rząd musi mieć zdolność mówienia jednym głosem, we wszelkich sprawach, które mogą chociaż cieniem kłaść się na relacjach międzynarodowych. Kierunek zachodni po zwycięstwie 27 do 1 został uznany za wyklęty. To wielki błąd, bo wysiłki dyplomatyczne w krajach zachodnich powinny być wzmożone. Nie można się jednak tak podkładać jak we wspomnianych powyżej sprawach, bo to jest po prostu samobójstwo polityczne.

To, czy dobra zmiana – czyli pan prezes, zdecyduje się na wskazanie kozła ofiarnego będzie przesądzać o przyszłości obozu zjednoczonej prawicy. Można udawać, że nic się nie stało, można to przemilczeć i mówić o sukcesach, jak również o „złym” działaniu Sądów. Nie da się jednak przemówić do żmij i innych gadów, zagryzających się pod dywanem dobrej zmiany. Oni potrzebują kozła ofiarnego, bo inaczej będą się zagryzać pomiędzy sobą. Jedna ofiara natomiast, pozwoli spowodować, że to kłębowisko na jakiś czas nasyci się jego krwią, podzieli schedą i wszyscy będą usatysfakcjonowani. Poza tym, przecież winy nie może ponosić pan prezes, a jeżeli kozłem ofiarnym nie będzie wskazany pan Minister Sprawiedliwości. To jedynym zderzakiem pana prezesa jest pan premier.

Zobaczymy jak pan prezes to rozegra, jeżeli wyciszy temat to będzie mogło świadczyć o jego słabości. Granice dywanu pokazują granice władzy pana prezesa…

Tags: , ,

13 komentarzy “Polexit czyli o potrzebie kozła ofiarnego pod dywanem dobrej zmiany”

  1. Inicjator
    2 listopada 2018 at 05:48

    Oznacza to koniec kariery Ministra Sprawiedliwości w obecnym rozdaniu.

    Krzywdy mu nie zrobią, bo pojedzie do Brukseli.

    Tam są lepsze pieniądze, a On ma wydatki, żona, dzieci …

  2. ELWRO zniszczona potęga
    2 listopada 2018 at 06:14

    Tak to doskonała okazja do pozbycia się Ziobry, ale Morawiecki jest słabszy bo Ziobro ma poparcie wśród ludu pisowskiego

  3. wlodek
    2 listopada 2018 at 06:47

    Przekonamy się kto rozdaje karty, jest Ojciec Dyrektor, Antoni, Beata. Oni nie złożyli broni. A ci z nowego nadania też. Cierpi prestiż naszego kraju tak że zaśpiewanie Hymnu “Jeszcze Polska nie zginęła” ma wiele podtekstów.

  4. Zanzibar
    2 listopada 2018 at 07:21

    Prezes ma okazję do wyczyszczenia rządu, zbyniu kopię pod Mateuszem. Jednak Mateusz powinien pamiętać los Beaty. To samo może czekaj i jego

  5. CMYK
    2 listopada 2018 at 07:26

    Granicę dywanu… Macie dużą wiedzę albo czułe mikrofony

  6. Miecław
    2 listopada 2018 at 08:55

    Akurat w tym przypadku sądzę, że prezes będzie musiał to wyciszyć, bo nie znajdzie drugiego tak zdeterminowanego MS, aby robił mu czystki zgodnie z jego dyspozycjami, zaś premier jest mu potrzebny dla wiarygodności wobec światowej oligarchii biznesowej, z którą musi się liczyć. Raczej wyciągną wnioski z tych błędów i będą grali dalej na przetrwanie u władzy. Każde zmiany mogą tylko determinować nową walkę buldogów pod dywanem, a w okresie permanentnej kampanii wyborczej nie jest im to potrzebne. Mimo popełnianych błędów będą się trzymać razem, choćby po to, aby wytrwać jak najdłużej i nie stanąć przed Trybunałem Stanu. Aczkolwiek też w TS nie wierzę, bo opozycja jest za słaba na nich, a gdyby nawet wygrała bezwzględnie to zaspokoi się władzą, a z rozliczeń zrezygnuje, po to aby w przyszłości samemu się nie narażać na odwet, no i za PiS-em stoi wielki brat z za oceanu ze swoim przyjacielem biznesowym, któremu żaden styropian nie podskoczy i wiadomo dlaczego. Odpowiednie kwity pewnie zalegają w archiwach i służą do determinowania ich działań.

  7. krzyk58
    2 listopada 2018 at 08:58
  8. Xun Zi
    2 listopada 2018 at 09:04

    Polexit w naszej kiepskiej sytuacji byłby katastrofą polityczno-ekonomiczną. Dopóki jesteśmy w Unii, Niemcy mogą nas strofować, gnębić, ale ogólnie mają ręce związane, podobnie jak Rosja. Natomiast poza Unią to już każdy będzie mógł zrobić z nami co chce, nawet spekulacje walutowe mogą uderzać w nas “spokojnie”, nie musząc obawiać się wpływu na gospodarkę europejską. Wielka Brytania mimo wszystko zachowuje jeszcze resztki swojej potęgi i stać ją na brexit. My, jeśli już jesteśmy w tej Unii, nie mamy teraz wyjścia jak w niej siedzieć i czekać na rozwój sytuacji, robiąc dobrą minę do złej gry (trzeba było do Unii nie wchodzić, być może nie byłoby teraz takich problemów, ale teraz trzeba mierzyć się z rzeczywistością, a nie bujać w obłokach). Problemem jest jednak to, że obóz dobrej zmiany to obóz tzw. “czynu”, niecierpliwego, byle jakiego, mocnego lub słabego, ale “czynu za wszelką cenę, bez zastanowienia i refleksji”. Piłsudczyzna w najnowszym wydaniu (hurra, zdobywamy Kijów, a potem kijów dostajemy co nie miara, bo odsłoniliśmy własne skrzydła i nie pobiliśmy wcześniej przeciwnika). Efekty są jakie widać – San Escobar, które robi politykę zagraniczną na użytek wewnętrzny. A z tego nie może wyniknąć nic dobrego. Do tego ewentualna wojna o władzę wewnątrz obozu rządzącego może doprowadzić do nielogicznych działań. Nadprezes już pokazał, że jest mistrzem polityki wewnątrzpartyjnych i wewnątrzkrajowych intryg, ale w polityce zagranicznej już gubi się jak małe dziecko i byle makrela lub mikron mogą go rozegrać jak chcą, wystarczy tylko sprowokować uderzając w czuły punkt jego własnego ego.

  9. Xun Zi
    2 listopada 2018 at 10:46

    @krzyk58
    2 listopada 2018 at 08:58

    Dobry link, podoba mi się, a zwłaszcza artykuł w linku pod filmem “Jaga”.

    No i ten obrazek: 😀

    https://opolczykpl.files.wordpress.com/2013/07/precz-z-jahwizmem.jpg?w=700&h=

  10. krzyk58
    2 listopada 2018 at 14:54

    @wlodek. “Przekonamy się kto rozdaje karty…? Zonk! 🙂 Jeszcze
    nie zaskoczyłeś? Podpowiadam uprzejmie…
    Sierż. czy też kpr. “Jojne”!
    Zero zdziwień!
    “Ojciec Dyrektor, Antoni, Beata” – gdybyż to wymienieni posiadali
    moc sprawczą. Niestety, jest gorzej niż – źle…

  11. Mikolaj
    2 listopada 2018 at 16:15

    @ Xun Zi
    Jakoś trudno mi dostrzec te “resztki” potęgi Wielkiej Brytanii.

    To dopiero się okaże czy było ją “stać” na brexit.

    Lekcja z brexit-u jest dla wszystkich taka, że żadne inne państwo z Unii wychodzić nie będzie próbowało. Czyli polexit-u też nie będzie.

    Za to pojawi się tendencja do “zwijania” się Unii w celu zmniejszenia liczby źródeł konfliktów między Brukselą (czytaj Niemcami) i członkami Unii.

    “Niesnaski” miedzy Brukselą oraz Polską i Węgrami to “mały Pikuś” w porównaniu z tym co “powiedział” rząd włoski: A powiedział ( nie wprost), że od dziesięciu lat rozwój gospodarczy Włoch jest zablokowany i, że rozwój gospodarczy państw byłego Bloku Wschodniego nie stanowi dla niego żadnej rekompensaty za swoją stagnację gospodarczą.

  12. Mikolaj
    2 listopada 2018 at 18:25

    @ Xun Zi
    Jakoś trudno mi dostrzec te “resztki” potęgi Wielkiej Brytanii.

    To dopiero się okaże czy było ją “stać” na brexit.

    Lekcja z brexit-u jest dla wszystkich taka, że żadne inne państwo z Unii wychodzić nie będzie próbowało. Czyli polexit-u też nie będzie.

    Za to pojawi się tendencja do “zwijania” się Unii w celu zmniejszenia liczby źródeł konfliktów między Brukselą (czytaj Niemcami) i członkami Unii.

    “Niesnaski” miedzy Brukselą oraz Polską i Węgrami to “mały Pikuś” w porównaniu z tym co “powiedział” rząd włoski: A powiedział ( nie wprost), że od dziesięciu lat rozwój gospodarczy Włoch jest zablokowany i, że rozwój gospodarczy państw byłego Bloku Wschodniego nie stanowi dla niego żadnej rekompensaty za swoją stagnację gospodarczą.

  13. krzyk58
    3 listopada 2018 at 17:53

    Zmusimy was do tolerancji! Nowa rezolucja Parlamentu Europejskiego. Koniec wolności!

    https://www.youtube.com/watch?v=r-uflyOgNeM

    Kto spłodził Europę? Dr Leszek Sykulski o tajemniczej postaci: Józef Hieronim Retinger

    https://www.youtube.com/watch?v=1LiAzg5NjYQ&t=1807s

    Polska. Krzątanina mglistych pozorów. Pan Nikt – Tomasz Gryguć

    https://www.youtube.com/watch?v=PMUPTgSeyz4&t=150s

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up