Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

95-ta czy 51-sza rocznica niepodległego istnienia San Escobar ze stolicą w Macondo?


 Zbliża się 95-ta rocznica lub 51-sza rocznica niepodległego istnienia San Escobar ze stolicą w Macondo! Tubylcza ludność wierzy, że to 100-tna rocznica niepodległego istnienia San Escobar, bo tak nakazują wierzyć przywódcy plemienia i czarownicy. Jednakże każdy, może bardzo łatwo sobie sprawdzić, że w okresie ostatnich 100-u lat San Escobar nie istniało przez co najmniej 5 lat, jeżeli nie łącznie 49 – co jest możliwe do udowodnienia jeżeli weźmie się pod uwagę aktualną wykładnię polityki histerycznej, sanescobarskiej policji historycznej! Jednak nie nam orzekać, nie jesteśmy ekspertami w zakresie tak tajemnej wiedzy, której wykładnie mają jedynie słuszne prawo wykładać tylko wtajemniczeni.

Mało kto to pamięta, ale San Escobar było okupowane 5 lat przez jednego z sąsiadów, który zlikwidował państwo San Escobar i zburzył Macondo. Co więcej – pryncypialnie na podstawie swojej doktryny państwowej uważał, że tubylcy w San Escobar, to podludzie lub nawet zwierzęta i należy zrobić z nich niewolników – w konsekwencji eksterminować. Prawie by mu się to udało, gdyby nie był tak głupi, żeby zaatakować innego sąsiada San Escobar, który okazał się jeszcze potężniejszy i wyzwolił San Escobar spod ludobójczej okupacji. Co więcej, doprowadził do odbudowania San Escobar, w tym jego zniszczonej stolicy – Macondo, w której przywódcy San Escobar nakłonili ludzi do ataków na czołgi i bunkry z karabinami maszynowymi prawie z gołymi rękami. To tylko taki szczegół z trudnej historii sanescobarskiej ziemi.

W San Escobar nie chcą pamiętać o tej nawet dłuższej, niż 5-io letniej okupacji, ponieważ była ludobójcza, a dzisiaj ten sąsiad-ludobójca jest nazywany sojusznikiem! Przykładowo marzeniem przeciętnego Sanescobarczyka jest wejście w posiadanie 10 letniego samochodu z tego kraju! Natomiast drugi sąsiad, który – pomimo wszystkich okoliczności w tym historycznych – jednak wyzwolił terytorium San Escobar spod ludobójczej okupacji. Zastępując ją swoimi rządami determinowanymi klasowo, z silnym udziałem elementu narodowego związanego z nad reprezentatywnością jednej z mniejszości narodowych w aparacie terroru. Dzisiaj jest uważany w San Escobar za okupanta. Okresu 45 lat funkcjonowania San Escobar w tej formie zależnej również nie uznaje się za okres niepodległości. Chociaż Sanescobarczycy się rodzili, wybudowali sobie nawet 1000 szkół na 1000-lecie swojej państwowości, ale już mało kto o tym dzisiaj pamięta.

Na jakiej więc podstawie przywódcy plemienia mówią o 100-tnej rocznicy niepodległości San Escobar? Patrząc wstecz z perspektywy 2018 roku, San Escobar było niepodległe może przez 51 lat. Dlaczego więc dzisiaj przywódcy plemienni mówią o 100-u – latach? Jeżeli zarazem mówią o 44 letniej okupacji ze strony jednego z sąsiadów i milczą o wcześniejszej 5 letniej okupacji przez drugiego?

Chyba tylko mianowany głównym formalnym wodzem się zorientował, że coś nie tak. Ponieważ przez długi okres czasu zapraszał na wspólny marsz rocznicowy w Macondo – w trakcie centralnych uroczystości. Jednakże od kilku dni odżegnuje się od udziału w tymże wydarzeniu. Jest to swoiście ciekawe, a na pewno nie może być dowodem na to, że Sanescobarczycy są zjednoczeni w obliczu tak ważnej rocznicy.

W San Escobar jest tak, że ostatnie zdanie należy do faktycznego wodza plemienia, to on decyduje. Ma fascynujący wpływ na wszystkich innych przywódców plemiennych, którzy za nim prawie ślepo podążają. Bardzo istotny głos należy do czarowników, oni mają sprawdzone metody wpływu na ludność tubylczą i pomagają jedynie prawowitym przywódcom plemiennym w krzewieniu kultu ich wodza. Warto pamiętać, że jak czarownicy w zamierzchłych czasach byli jeszcze czarnoksiężnikami, to walnie przyczynili się do upadku I-szej Republiki  San Escobar, którą pomiędzy siebie podzielili sąsiedzi. O tym również dzisiaj w San Escobar nie można mówić publicznie, ponieważ można być natychmiast nazwanym oszołomem lub kimś gorszym i zostać pozwanym za obrażanie uczuć religijnych najbardziej uczuciowych pod tym względem Sanescobarczyków!

Nie ma co ukrywać, że San Escobar ma problemy z trwaniem. Nie ma ciągłości państwowej, głównie ze względu na słabość swoich instytucji i ogólną niewydolność struktur państwowych, publicznych i prywatnych. Ponieważ elita plemienna w San Escobar ma tą szczególną cechę, że kieruje się zazdrością, zawiścią i nienawiścią, co sprzyja reprezentowaniu przez nią obcych interesów.

Jakbyśmy nie popatrzeli na historię ostatnich 100 lat San Escobar, pamiętają co męczeństwie jego ludności tubylczej, to niestety zwłaszcza ze względu na charakter jej elit nie można być optymistycznie nastawionym na przyszłość. W zasadzie trzeba istotnie lękać się o teraźniejszość.

Może z tą rocznicą chodziło o „100 lat samotności” Gabriela Garcii Marqueza?  Warto tę książkę przeczytać, żeby zrozumieć fenomen Macondo. Bardzo pomaga, ale jej właściwym dopełnieniem jest studium duszy Sanescobarczyków, którym jest wielka – narodowa – powieść o Chłopach. Tamże jest słynna scena z chocholim tańcem, warto ją zestawić w swojej percepcji z przesłaniem Marqueza. Proszę jednak uważać, ponieważ dla większości naszych czytelników wnioski na temat San Escobar po takiej subsumpcji mogą być porażająco pesymistyczne. Ciekawe, czy będzie kolejne „100 lat” niepodległego San Escobar i ile razy w tym czasie Sanescobarczycy będą odbudowywać zburzone Macondo?

Prawda jest taka, że bez przepędzenia osadzonych w ich kraju czarowników, nie mają szans na zmianę rzeczywistości i przebicie się przez swoje słabości. Ponieważ, to czarownicy są podstawą sposobu postrzegania rzeczywistości przez większość w San Escobar. Tylko powrót do ich prawdziwej tożsamości może spowodować zmianę. Jednak jak zrzucić kajdany z umysłu, które nosi się 1000 lat?

Tags: , , , , ,

27 komentarzy “95-ta czy 51-sza rocznica niepodległego istnienia San Escobar ze stolicą w Macondo?”

  1. Tatanka
    1 listopada 2018 at 05:11

    Przejaja. Wybitnie prześmiewcze. Zgadzam się że najlepsze jest przypomnienie roli czarowników.

  2. ELWRO zniszczona potęga
    1 listopada 2018 at 06:06

    Dobrze napisane dajcie na wykop będzie hit sieci 🙂 kilka procent dla pizdzielców mniej. Natomiast ja bym zwrócił państwa czytelników uwagę na okoliczność jaką autor przywołał o czarownikach a ściślej o czarnoksięznikach. Rzeczywiście tak było że czarnoksiężnicy w XVIII wieku przyczynili się do upadku I szego San Escobar i to przyczynili się wybitnie. Nie wszyscy ale najwyższi hierarchowie przyczynili się wyjątkowo wybitnie, zresztą lud warszawy wieszał portrety tych zdrajców. Warto o tym pamiętać i bardzo za to dziękuję panu autorowi.

  3. wmw
    1 listopada 2018 at 06:50

    “Polska jest jak postaw czerwonego sukna”…..
    Słynny cytat dalej jest odbiciem rzeczywistości.
    Dawnych magnatów, zastąpili tylko nowi- partyjni.
    Zasada rozszarpywania Państwa dla prywatnych benefitów, przetrwała.

    Powojenne, komunistyczne elity, miały skromne wymagania.
    Z narodowego kotła czerpały łyżeczką.
    Kwestia ascezy i doktryny.
    Obecne elity używają dużych chochli.
    To tez kwestia doktryny- kapitalistycznej dla odmiany.
    Greed is good…..
    Społeczeństwu zostaje w kotle tyle co na dnie….
    Więc zgodnie z radami może:
    “zmienić pracę, wziąć kredyt, wyjechać”
    Społeczeństwo “wolnych najmitów” nam zbudował styropian.
    Zgodnie z doktryną pana Buzka- “NAM będzie dobrze”.

  4. Inicjator
    1 listopada 2018 at 07:08

    Świetne i w duchu 1-go listopada, gdy większość tubylców idzie na miejsca spoczynku przodków.

    Te miejsca nasycone są obecnością ich Duchów, dlatego palone są znicze i składane kwiaty – ażeby ich udobruchać i prosić o opiekę z Zaświatów, jak to 1000 lat temu bywało.

    Proszenie o opiekę lub przynajmniej – nie szkodzenie obecnie żyjącym mieszkańcom San Escobar.

    To są tysiącletnie tradycje i nawet sprawujący obecnie władzę duchową czarnoksiężnicy dopasowali swoje wierzenia do tych obrzędów, nazywanych Zaduszki i obchodzonych 2-go listopada.

    Nie ma co prawda na grobach spotkań z alkoholem, jak bardziej na wschód od San Escobar i może dlatego dychy przodków nie sprzyjają już tak mocno żyjącym tu tubylcom.

    Ale ciągłość jest.

    Potęga tradycji jest wielka jak San Escobar długie i szerokie.

    Amen i Macondo trwaj!

  5. Xun Zi
    1 listopada 2018 at 07:27

    Dobry, kpiarski felieton, pokazujący rzeczywistość naszego sanescobarskiego snu. Tak, snu. Bo Polacy śnią, ciągle śnią. A to za dawną potęgą Chrobrego, a to za dawną potęgą Unii Jagiellońskiej, a to znów za jakimś zwycięskim Grunwaldem czy Wiedniem, później o pomocy z Zachodu albo o Andersie na białym koniu. Ale najbardziej śnią o Matce Boskiej i jej synu, którzy zjawią w dniu czarnej godziny i ich ocalą. Cóż, w 1920 roku Matka Boska dokonała cudu, ale w 1939 już gdzieś się zapodziała. A tak, czarownicy znajdą jak zawsze, typowe dla każdej religii, wyjaśnienie – w 1920 roku sanescobarczycy byli bogobojni, a w 1939 grzeszni i spotkała ich za to kara! Hahaha

  6. bob
    1 listopada 2018 at 07:30

    Gdyby liczyć według tej metodologii to żaden naród w naszej części świata nie był dłużej wolny niż my. Łącznie z Niemcami i Rosjanami. Z drugiej strony chocholi taniec jest z Wesela. Oczywiście chłopów tam nie brakuje ale w tym utworze chodzi raczej o szlachtę. A raczej o przekroczenie pewnej granicy w relacjach między dwoma warstwami społecznymi. Powieść zaś Chłopi to trochę inna bajka. Tam zamiast dążenia do wspólnoty mamy walkę o las i słowa dziedzica do Antka“Wara Ci chamie od panów“.

    SZANOWNY PANIE WSZELKIE PODOBIEŃSTWO O KTÓRYM PAN PISZE JEST ABSOLUTNIE PRZYPADKOWE. AUTOR NIE MÓGŁ NAPISAĆ NAZWY DZIEŁA Z LITERATURY KRAJU KTÓRY PORÓWNUJE DO SANESCOBAR PONIEWAŻ TO POZWALAŁOBY NA 100% IDENTYFIKACJĘ, A NA TEJ PODSTAWIE ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM W SANESCOBAR PRAWEM MOŻNA JUŻ CIĄGAĆ DO ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ. STĄD W TYM WYPADKU ODNIESIENIE DO CHŁOPÓW (KLASA SPOŁECZNA XIX I XX WIECZNEJ EUROPY), KTÓRZY W SŁYNNEJ SCENIE W CHACIE W JEDNEJ Z OBECNYCH DZIELNIC PEWNEGO MIASTA NA POŁUDNIU SANESCOBAR W TRAKCIE WESELA PEWNEJ PARY PRZEŻYWAJĄ TO CO PRZEŻYWAJĄ. A NA INTERPRETACJACH LITERATURY LUB HISTORII SIĘ PAN PO PROSTU NIE ZNA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  7. wlodek
    1 listopada 2018 at 08:05

    Śmiać się czy płakać?, A sprawa jest poważna jak nasze losy.Nie stać nas na wspólne powtarzam Wspólne Obchody,to oprócz Hymnu powinno nas stać nas na chwilę zadumy i wyciągniecia wniosków z losów kraju w Środkowo-Wschodniej Europie!

  8. Dobra zmiana
    1 listopada 2018 at 09:01

    Bob prawda w oczko kole?

  9. Jan Bereza vel Kamiński
    1 listopada 2018 at 09:03

    Faktycznie jeżeli odliczyć okupacje niemiecką to co najmniej 5 lat a zgodnie z wykładnią IPN-u jeszcze 44 lata komuny. Zdaje się pan premier mówił coś w kontekście braku naszej suwerenności w okresie PRL? Ha ha ha ha ha Świetny prześmiewczy artykuł.

  10. DF 2000
    1 listopada 2018 at 10:41

    Co fakt to fakt 100 minus 5 to 95

  11. Wojciech
    1 listopada 2018 at 10:47

    wlodek
    1 listopada 2018 at 08:05
    Płacz, płacz! Aczkolwiek możesz też kląć. Śmiać to się możesz tego pggggggo ggggga.

  12. Krystian Chojnicki
    1 listopada 2018 at 10:48

    Najpierw się uśmiałem, jednak po chwili objął mnie głęboki smutek. Porównanie do macondo i Chocholego tańca wyjątkowo oddaje naszą rzeczywistość

  13. RGM
    1 listopada 2018 at 12:27

    Załamać się można gdy tak poważny felietonista nie wie jaką mamy w tym roku rocznicę.
    Otóż mamy “stulecie ODZYSKANIA niepodległości” a nie 100 lat niepodległości.
    🙁

  14. Predator
    1 listopada 2018 at 12:34

    Wręcz przeciwnie to celowa manipulacja dla wyśmiania nieudolności naczelników San Escobar. Moim zdaniem udana beka z rządzących. Tak czy owak pokazuje, że realnej niepodległości mieliśmy 51 lat w ciągu 100 lat, z czego jeszcze 44 lata wolności wewnętrznej bo w PRL rządziliśmy się sami ale podlegaliśmy w polityce zagranicznej. I nie 5 ale prawie 7 lat niemieckiej okupacji to fakt niezaprzeczalny.

  15. krzyk58
    1 listopada 2018 at 13:05
  16. Wojciech
    1 listopada 2018 at 14:32

    RGM, Może byś coś napisał jak i dlaczego tę niepodległość tracono. I porównał z dniem dzisiejszym.

  17. wieczorynka
    1 listopada 2018 at 15:03

    Pewien pan, będący swego czasu premierem Polski a obecnie zajmujący wysoko płatne stanowisko w Brukseli stwierdził, że Polska odzyskała niepodległość w 1989 roku.

    Nijak nie pasuje mi z tym 100-leciem odzyskania niepodległości.
    Jednak ci będący na garnuszku Brukseli lub innych takich co dają przysłowiową miskę ryżu widocznie używają innej matematyki.

    Odnośnie tekstu, uznanie dla Autora.

  18. dobaku.pl
    1 listopada 2018 at 17:26

    No wiem że to jajo jest…

  19. wieczorynka
    1 listopada 2018 at 18:27

    Krzyku, Jan Sebastian Bach jak najbardziej, natomiast przykro mi ale podrzuconych linków na ileś tam ekranów nie czytałam.

    Wystarczył mi krótki zwięzły felieton Krakauera, który uważam za bardzo dobry.

    Zaglądając na różne strony w internecie zdajesz sobie sprawę, że większość zamieszczanych linków nie jest czytana.

  20. krzyk58
    1 listopada 2018 at 19:52

    @wieczorynka. … No właśnie, i dlatego jako naród kręcimy się
    ciągle w chocholim tańcu, totalnie bez cienia nadziei na… może
    o to chodzi by tylko gonić króliczka?

  21. wieczorynka
    1 listopada 2018 at 20:32

    @ Krzyk, chodziło mi o to, że wszystkich informacji z internetu nie przeczytam, zatem muszę wybierać wiadomości.

    Jako autorytetu posłużę się Ryszardem Kapuścińskim. W jednej ze swoich książek napisał: będąc w USA na ogół słuchałem bieżących wiadomości przez 10-15 minut. Któregoś dnia doszedł do wniosku, że przeznaczy na to więcej czasu. Co się okazało, że wiedział jeszcze mniej, gdyż wśród wiadomości było strasznie dużo zbędnych rzeczy.
    Zapamiętałam i staram się stosować tę metodę.

  22. Pozorovatel
    1 listopada 2018 at 22:29

    Niestety, ale to państwo odzyskiwało niepodległość chyba częściej niż jakikolwiek inny kraj w Europie. Niestety, ale obserwując jego dzisiejsze stosunki zewnętrzne, przejawów jego niepodległości ani suwerenności nijak dostrzec nie potrafię. Czyżbym miał przyłączyć się do chóru śpiewającego “ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”?
    A może by tak, w imię narodowej zgody, zorganizować jednoczesne obchody rocznic ODZYSKANIA (bo nie trwania) niepodległości: 224, 188, 172, 155, 100, 74, 73, 28 i 3-cią.

  23. Miecław
    1 listopada 2018 at 23:38

    Można jeszcze dodać, że w Bronowicach podkrakowskich ukazanych w Weselu Wyspiańskiego wypracowano niekwestionowaną nauczkę ozdobioną legendarną melodią „Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg hula po lesie, ostał ci się ino sznur”.
    Smutne to przypomnienie. Smutne, ale istotne i prawdziwe tak jak i to, że bez narodowej mądrości odrodzenia nie będzie. A tej mądrości nie widać na horyzoncie, bo masa została zamieniona w stado walczące o przetrwanie, gdzie czarownicy zaczynają już sprzedawać odpusty i uprawiać egzorcyzmy. Wątpię więc, czy masa będzie kiedykolwiek zdolna do przegnania czarowników?

  24. krzyk58
    2 listopada 2018 at 08:08

    Miecławie – Nie tylko kadry decydują o wszystkim, na przykładzie
    końca lat 80′ widzimy że masy, czerń sporo może, wszak pognaliśmy magów i czarowników – w temacie obietnic…
    z dnia na dzień, po pognaniu oszustów , na pewno przypominasz sobie,otworzył się zamknięty dotychczas na cztery spusty róg obfitości.
    Inna sprawa że przyszło Nam zapłacić wysoką cenę, o wiele za wysoką. TO było wpisane w układ ‘naszych” komunistów i (współpracowników) dysydentów 🙂
    z Zachodem….. o tym że system pierdyknie, zadecydowano jeszcze w latach 70, i to nie w Polsce…NO,BO po co i komu
    miałby służyć jeśli “ony” już nie grali generalnie ‘pierwszych skrzypiec, więc w systemie dałoby się żyć. Przygotowali następną mądrość etapu – prigotowką (w ZSRR i nie tylko zastosowano ten sam manewr)
    były szare i smutne lata 80’. Niestety tak było Miecławie, jestem
    szczery aż do……. wiesz dobrze że racja jest przy mnie…
    i wcale nie mam z tego tytułu satysfakcji.

  25. wmw
    2 listopada 2018 at 11:44

    Poniżej znajduje się lista 101 powodów dlaczego Rezerwa Federalna powinna być zamknięta, która jest zaktualizowaną wersję wcześniejszej listy z jednego z moich poprzednich artykułów …

    # 1 Lubimy myśleć, że mamy rząd „ludu, przez lud i dla ludu”, ale prawda jest taka, że niewybranego, unaccountable grupa centralnych planistów ma znacznie większą władzę nad naszą gospodarką niż ktokolwiek inny w naszym społeczeństwie .
    http://endoftheamericandream.com/archives/trump-is-right-the-federal-reserve-is-crazy-and-here-are-101-reasons-why-it-should-be-shut-down
    ========

    Niezły jest ten tekst Snydera…..

    Macie świetny tekst tyczący problemu znacznie istotniejszego niż władza nad Macondo.
    Kto rządzi USA?
    W czyim imieniu i dla czyich korzyści?

  26. Miecław
    2 listopada 2018 at 12:56

    @krzyk58. 2 listopada 2018 at 08:08

    Uznajesz ich za aż tak wszechmocnych? Bo ja nie. Ale założeniu twoich racji, to ja mam pretensje przede wszystkim do bezmyślności Polaków, że na to pozwolili i dają sobą manipulować poprzez okupacyjną religię i nie tylko.

  27. krzyk58
    2 listopada 2018 at 16:42

    @Miecław. Z przykrością, napiszę – tak. Patrz: “krzyk58
    2 listopada 2018 at 14:54″, w temacie ‘Polexit czyli …”
    ……to ja mam pretensję przede wszystkim do bezmyślności Polaków, że na to pozwolili i dają sobą manipulować poprzez okupacyjną politykę i nie tylko, po 89 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up