Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Straszenie agresywną polityką Rosji to projekcja pożądanego stanu rzeczywistości


Военный парад на манёврах Восток-2018 (полигон Цугол, Забайкальский край) Министерство обороны Россий Source: интернет-портал Минобороны России доступны по лицензии Creative Commons Attribution 4.0 http://мультимедиа.минобороны.рф/multimedia/photo/gallery.htm?id=60539@cmsPhotoGallery

Straszenie agresywną polityką Rosji, to nic innego jak projekcja pożądanego stanu rzeczywistości. Pożądają jej niektórzy politycy, którzy nie rozumieją pryncypiów nie tylko naszej racji stanu, ale po prostu polityki. W większości przypadków tych ludzi, co ciekawe zarówno z opozycji jak i opcji rządzącej – trzeba byłoby się zapytać, czyje interesy tak naprawdę reprezentują?

Od pewnego czasu, mniej więcej dwóch miesięcy propaganda antyrosyjska uległa szokującemu nasileniu. Media narodowe i większość mediów zachodnich w Polsce są pełne informacji o tym, jakich to złych i niecnych czynów dopuszcza się Rosja. Na ekranach telewizorów widzimy kompilację okrętów, samolotów, czołgów i nacierającej piechoty. Do tego bardzo dużo, naprawdę groźnych rakiet, w tym zdolnych do przenoszenia broni jądrowej. Słyszymy o groźbach z Kremla, adresowanych wobec NATO i Ukrainy, czy też państw skandynawskich. Na dokładkę otrzymujemy zdjęcia z Syrii, Ukrainy czy nawet stare odgrzewane z Gruzji. Wszędzie Rosja jest przedstawiana jako zagrożenie, a wisienką na torcie są informacje o groźnych i uzbrojonych po zęby rosyjskich Żołnierzach zajmujących Arktykę.

Obraz Rosji jaki nam jest serwowany to wizja krwiożerczej bestii, która już nas atakuje poprzez media, wpływ na opinię publiczną, próbuje dokonywać zamachów stanu w krajach aspirujących do Zachodu. Co więcej rozbija spójność państw Zachodu poprzez grę na Niemcy, którym sprzedaje bardzo tanio energię w celu uzależnienia tego kraju.

Tymczasem to Prezydent Stanów Zjednoczonych chcę wycofać się z porozumienia zawartego jeszcze z ZSRR w 1987 roku przez Ronalda Reagana i Michaiła Gorbaczowa w sprawie rakiet średniego zasięgu.

Czy w ogóle jesteśmy sobie w stanie wyobrazić jakie to przyniesie nam konsekwencje? Tego typu pociski posiadają Stany Zjednoczone i Rosja, pozostałe kraje NATO kupują głównie amerykańskie lub inne wersje pocisków przeważnie manewrujących. Rosja posiada wdrożone do wojsk operacyjnych baterie różnych wersji pocisków Iskander, które są nieskończenie groźną bronią. NATO nie ma na nie ma adekwatnej odpowiedzi, ani środków przeciwdziałania.

W momencie jak Amerykanie wypowiedzą to porozumienie, to natychmiast będziemy w sytuacji, w której Rosjanie wdrożą rakiety analogiczne do klasy Iskander, ale zasięgu nie około 500 km, tylko przekraczającym 2000 km. Wówczas zwalczanie ich przy pomocy lotnictwa, jedynego sposobu przeciwdziałania będzie praktycznie niemożliwe, ze względu na głębie strategiczną terytorium Państwa Związkowego Rosji i Białorusi.

Mechanizm jest banalny – oni mają rakiety, mają technologię i mają głębie strategiczną terytorium, mają pełną przewagę. My mamy tylko lotnictwo, dodajmy nieliczne, które musi mieć pasy startowe, żeby mieć gdzie wrócić. To nas stawia na gorszej pozycji. Realnie nie mamy się czym bronić, chyba że elementem naszej strategii jest atak prewencyjny?

Proszę wziąć pod uwagę, że te wszystkie niuanse Rosjanie doskonale rozumieją i wiedzą, że mają przewagę, a ewentualne wycofanie się Amerykanów tylko wzmocni ich pozycję. Jest oczywistością, że Rosja będzie dążyć do zdyskontowania swojej przewagi. Trudno oczekiwać, żeby robiła inaczej.

Jeżeli więc nasza władza chce straszyć nas Rosją, to po pierwsze trzeba sobie uświadomić fakty. Najważniejszy jest ten, kto jest rzeczywistym agresorem. Po drugie trzeba mieć świadomość, że NATO jest słabsze od Rosji, a warunki geo-strategiczne powodują, że ich przewaga jest niepodważalna. Po prostu nie da się znaleźć wszystkich wyrzutni typu Iskander na przestrzeni 200-300 km od granicy, nie mówiąc już o ponad 1000 km czy 2000!

Być może więc to wszystko co obserwujemy nie było przypadkowe? Przez długi okres czasu opinia publiczna na Zachodzie jest straszona, a w Polsce szczególnie. Dowiadujemy się, że pan Donald Trump zamierza wycofać się z fundamentalnych dla naszego kontynentu porozumień rozbrojeniowych. A na to wszystko nakłada się kwestia rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Polsce, wyjątkowo silnie lansowana i to z polską wielomiliardową dopłatą!

Nie ma przypadków! Nie ma w takich kwestiach! Wyindukowano sytuację, w wyniku której będziemy ponosić olbrzymie koszty i żyć pod ryzykiem konfliktu jądrowego, w którym to ta druga strona ma przewagę. Czy naprawdę tego chcemy? Straszenie agresywną polityką Rosji to projekcja pożądanego stanu rzeczywistości, na której ktoś bardzo sprytnie chce opierać swoją legitymację do rządzenia. Nic tak nie mobilizuje jak strach.

Tags: , , ,

37 komentarzy “Straszenie agresywną polityką Rosji to projekcja pożądanego stanu rzeczywistości”

  1. Anonim
    31 października 2018 at 05:17

    Słuszne wnioski Autora artykułu.

    Nic tak nie mobilizuje jak strach.

    Strach pozwala rządzić przestraszonym narodem.

    Wobec wyimaginowanego zagrożenia bardzo łatwo jest tłumić krytykę i w pełni kontrolować społeczeństwo.

    Dochodzi podział: patrioci i zdrajcy.

    Zdrajcy to ci, co nie chcą nakręcania tej spirali strachu.

    A nasza władza ma już opanowany aparat przymusu i sprawiedliwości.

    Pan Piskorski bez aktu oskarżenia nadal przebywa w areszcie, chyba “wydobywczym”.

    To przestroga, żeby nie myśleć samodzielnie o sprawach Państwa.

    Jedynym, który tak robił i z którego zrobiono bohatera to nieżyjący już płk Kuklinowski.

    Jemu było wolno, bo zbuntował się w obecnie “słusznym kierunku.

    My pozostali musimy uważać.

    Fort Trump i stała obecność US Army w Polsce mają nas wzmocnić.

    Idą niestabilne czasy, a my własnie przeżywamy koniukturę jak Polska w latach 1937-1939 …

    Amen i Macondo.

    Chwilo (i Macondo) trwaj!

  2. JK
    31 października 2018 at 05:53

    Zobaczcie na to zdjęcie ono jest dowodem że Rosja to potęga. Błoto na dalekim wschodzie, parada i co ? sygnalista stoi na postumenciku ….

  3. krolowa bona
    31 października 2018 at 07:04

    @Anonim ( vel @Inicjator ),31.10’2018,05:17

    A to Piskorski jeszcze zyje ?

  4. wlodek
    31 października 2018 at 07:53

    Na postumenciku to staje Prezes w trakcie “mszy Smoleńskiej! Krakauerze nic dodać nic ująć! Jesteśmy świadkami nagonki na Rosję w skali którą można porównać z hitlerowska machiną propagandową, która niestety była skuteczna! Trzymam kciuki za Rosję, prawda musi zwyciężyć tak jak w 1945!

  5. Xun Zi
    31 października 2018 at 08:44

    To, że wszystkie proamerykańskie media straszą Rosją mnie nie dziwi. Mają w tym swój interes. W Polsce USA chcą wbić klin między Rosję a Niemcy, przy czym chyba bardziej ten klin wymierzony jest w Niemcy i ich Unię, niż w samą Rosję, ale Polakom najlepiej uzasadnić to zagrożeniem ze wschodu. Ale to, że niemieckie media w Polsce powielają tą retorykę to albo zwykłe ściemnianie przed wujem Samem albo głupota. Przecież jeśli Niemcom zależy na gazie z Rosji i dobrych z nią kontaktach to w końcu muszą zdać sobie sprawę z tego, że lepiej mieć Polskę w swoim (rosyjsko-niemieckim) obozie. Jest jeszcze trzecia opcja – nikt nie ma co do Polski złudzeń, nasz kraj tak czy inaczej wystawiony jest do odstrzału bo nikt nie wierzy, że u nas znajdzie się choć odrobina zdrowego rozsądku. Polak jak zawsze do wojaczki pierwszy, ale w polityce głupi.

    USA myślą cały czas w kategoriach paliw płynnych, na których chcą trzymać swoją łapę, podczas gdy Chiny inwestują w technologie elektryczne:

    https://www.youtube.com/watch?v=rdr1MSz8jds

    Z powyższego filmu wynika, że Europa zostaje daleko w tyle w rozwoju nowych technologii i wkrótce nie będzie nic znaczyć na światowej planszy do gry. USA też powoli zostają w tyle przez pazerność paliwowych potentatów. Robi się ciekawie.

  6. bob
    31 października 2018 at 09:25

    Ale właśnie o to chodzi aby nie szukać tych wyrzutni Iskanderów tylko niech Rosjanie szukają naszych. Wtedy zostanie przywrócona równowaga nawet nie militarna ale psychologiczna bo żadna ze stron nie będzie miała pewności, że wyrzutnie strony przeciwnej zostały całkowicie zneutralizowane. Rosja złamała traktat więc Amerykanie mają prawo go wypowiedzieć. Oczywiście mogliby zrobić to jak Rosjanie. Np. ustawić tomahawki na wyrzutniach lądowych i wciskać kit, że to wersja o ograniczonym zasięgu. Ale Ameryka to Zachód i tam jednak cenią procedury więc na rosyjskie kłamstwa Trump zareagował tak jak powinien. Z drugiej strony Rosjanie są naprawdę naiwni jeżeli wierzą, że mogą wygrać ten wyścig zbrojeń. No chyba, że to też zasłona dymna i tak naprawdę oni złamali traktat nie dla rywalizacji z Zachodem ale z obawy przed rosnącą potęgą Chin. Te rakiety krótszego i średniego zasięgu świetnie nadają się w ograniczonym konflikcie na terenie Azji Centralnej lub Rosji na wschód od Uralu. Można je przewieźć na pokładzie samolotu transportowego, który często zwłaszcza rosyjskie transportowce są przystosowane do używania prymitywnych lotnisk a nawet trawiastych polan. Biorąc pod uwagę niezbyt gęstą sieć transportową Rosji zauralskiej to łatwiej reagować tam na wtargnięcie wrogich jednostek za pomocą właśnie wyrzutni rakietowej i samolotu transportowego niż za pomocą wojsk lądowych. Po prostu wysłanie większej ilości pojazdów bojowych i żołnierzy trwałoby stosunkowo długo a w tym czasie przeciwnik byłby w stanie zając dogodne miejsce do obrony lub dalszej agresji. Ale obojętne jakie mają Rosjanie powody do rozwijania takich rakiet my powinniśmy skupić się na rozbudowie własnego potencjału odstraszającego. Powinniśmy posiadać zdolności do zaorania Kaliningradu, zniszczenia Nord Stream a także likwidacji ważnych obiektów militarnych i gospodarczych stosunkowo głęboko na terytorium Rosji. Np. kupując dodatkowe samoloty i rakiety manewrujące JASSM ER. Wtedy te rosyjskie łgarstwa i pogróżki będą dla nas kompletnie obojętne.

  7. Miecław
    31 października 2018 at 09:36

    Najgorsze jest to, że żadna licząca się partia w Polsce tego zagrożenia nie dostrzega i temu nie przeciwdziała aktywnie. SLD poza sejmem, ale też przyjęło postawę zachowawczą, bojąc się zapewne delegalizacji?

    PO-PiS wiadomo, że nie zrobią nic co podważyłoby ich status beneficjenta tej polityki, nawet jak Polska przestanie istnieć, to oni nadal będę marzyć od odzyskaniu majątków na kresach i latyfundiach na wschodzie. “jaśnie państwo” już tak ma, że nie myśli odpowiedzialnie i społecznie.

    PSL jest nic nie warte skoro nawet będąc w sejmie nie zdobyło się na protest wobec ustawy dekomunizacyjnej w ubiegłym roku tylko ją poparło, co w efekcie antagonizuje stosunki polsko-rosyjskie. Chłopi najwięcej zyskali w PRL-u, bo wyszli z lepianek i czworaków z dnia na dzień stali się uwłaszczonymi rolnikami na “pańskiej” ziemi, a teraz odwracają się plecami od tych, którym to pośrednio i bezpośrednio zawdzięczają, a o czym ich pradziadowie marzyli już w XIX wieku i wcześniej. Ba zachowali nawet swoją ziemię w III RP, w przeciwieństwie do robotników, którzy najwięcej strajkowali w PRL-u i bezpowrotnie utracili swoje fabryki dające im miejsca pracy i bezpieczeństwo ekonomiczne, ochronę przed degradacją.

    Pozostałe grupy społeczne podobnie straciły pamięć pokoleniową, dzięki komu Polska jest w ogóle na mapie.

    Powstaje więc pytanie zasadnicze. Czy takie społeczeństwo, które jest bezmyślne do granic możliwości i rozmodlone do granic mistycyzmu, zasługuje na bezpieczeństwo? Przecież zawsze będziemy rozgrywani przez imperialistów zachodnich, jeżeli nie zaczną “elity” myśleć. Zamiast prowadzić retorykę pokoju i rozwoju gospodarczego to prowadzi się politykę antagonizowania.

    Kiedyś to musi się zemścić, nie ma siły. Mam tylko nadzieję, że Rosja zachowa zimną krew i będzie postępować rozważnie, nie dając się wmanewrować w wojny. Przez to będą oni rośli w siłę i się gospodarczo rozwijali, a my niestety będziemy na minusie, bo żaden biznes nie będzie inwestował na obszarze potencjalnego konfliktu militarnego. Przyjęcie pozycji kraju frontowego może tylko zniszczyć naszą gospodarkę i perspektywę rozwoju. Póki co nie widzę innej możliwości. No i obym się mylił w swoich hipotezach i scenariuszach.

  8. krzyk58
    31 października 2018 at 09:43

    Rosja nie musi zajmować Arktyki – Rosja POSIADA na wyłączność
    tłusty kąsek Arktyki, TO wynika z położenia geograficznego.
    Posiada również środki mające na celu wybicie zębów tym którzy
    ‘ostrzą je sobie”…wątpiących i niedowiarków zapraszam na portal
    “sdielanounas.ru”, można zawęzić tematycznie do wątku “armia i fłot”. Mała próbka rosyjskich możliwości:Новейший российский атомный ледокол “Лидер”
    https://www.youtube.com/watch?v=xYaJdQUhI4w

  9. wlodek
    31 października 2018 at 10:35

    Bob,zaorać to ty możesz pole( jeśli je masz)!Ty dalej brniesz w rusofobie i to w agresywnej formie która świadczy że stan się pogarsza! Co ty tu jeszcze robisz? Ruszaj na Donbas tam jak dobrze poszukasz może znajdziesz Rosjanina który ci pokaże gdzie jest twoje miejsce skoro Tworki ci nie pasują!

  10. krolowa bona
    31 października 2018 at 10:55

    Alez bez straszenia Rosja koncerny arsenalu wojennego nie mogly by nic zarobic i dac zatrudnienie milionom ludzi od wydobycia surowca poprzez wzornictwo przemyslowe az do wyrobu i zbytu wszyskiego wraz z lekami i prowiantem z woda pitna…do tego przy takiej projekcji: wiecznego drapieznego wroga to sie podnosi podatki i daniny i ludzie nie protestuja przeciw takim praktykom,gdyz wiadomo, ze trzeba bronic kraj przed “bestia”…a to przeciez kosztuje….. ale nomens omens…”nie wywoluj wilka z lasu”…….

  11. wmw
    31 października 2018 at 12:08

    Retoryka militarna ma wzmóc zakupy w USA- to działa.

    Czy wypowiedzenie traktatu ma dać USA okazję do rozmieszczenia w Europie rakiet?
    Niekoniecznie.
    Rosyjska doktryna wojskowa zakłada atak bronią jądrową w razie zagrożenia militarnego.
    Atakowanie kupców którym sprzedaje się surowce, jest bez sensu.
    Jaki interes miałyby Niemcy w ataku na Rosję- na przykład?

    Moim zdaniem, chodzi raczej o osaczenie Chin.
    Rozmieszczenie w Japonii, Korei, rakiet średniego zasięgu, by szachować Pekin.
    Amerykańska doktryna jednoznacznie określa przecież, kto jest największym konkurentem Hegemona.

  12. Wojciech
    31 października 2018 at 12:26

    Osią światowej polityki, kierowanej przez przestępczy militarny kartel US/NATO jest zniszczenie Rosji. Wszelkie działania, na wszystkich polach są temu podporządkowane, z kosmosem włącznie. Polityka dominacji USA podporządkowana jest wojennym doktrynom Brzezińskiego i Wolfowitza, jest ściśle kontrolowana przez kompleks militarno przemysłowo policyjny i administrowana przez marionetkę Trumpa. Stąd budżet wojenny USA wynosi ponad 750 miliardów dolarów rocznie, czyli tyle ile kolejnych 65 państw na globie. Wystarczy spojrzeć na rozmieszczenie ponad 1000 amerykańskich baz na ziemi, aby dostrzec rzeczywisty cel ich istnienia. Celem zawsze okaże się Rosja. W tym samobójczym współzawodnictwie Polska wychodzi na skundlonego ratlerka szczypiącego nogawki przechodniom. Nie warto ani jednego słowa. Ogarnia pusty śmiech, wstyd i cisną się przekleństwa.

  13. Wojciech
    31 października 2018 at 12:34

    A tak to wygląda z punktu widzenia niezależnego amerykańskiego publicysty. http://www.informationclearinghouse.info/50531.htm

  14. bob
    31 października 2018 at 12:58

    wlodek, nie interesują mnie Rosjanie w Donbasie. To problem Ukraińców. Ale w Kaliningradzie już tak. Ale na razie Ci Rosjanie w Kaliningradzie nie robią bajzlu po naszej stronie granicy więc niech sobie tam siedzą.

  15. Lech
    31 października 2018 at 14:11

    “Realnie nie mamy się czym bronić, chyba że elementem naszej strategii jest atak prewencyjny?” Krakaurze to zdanie jest najlepiej demaskującym naszą głupotę w polityce z Rosją. Gratuluję geniuszu satyrycznego!

  16. wlodek
    31 października 2018 at 15:43

    Bob,przeczytaj i przemyśl komentarz wmw i Wojciecha bo zachowujesz się jak dziecko z zapałkami a może i gorzej!

  17. wmw
    31 października 2018 at 16:21

    „W tym kontekście podstawowe znaczenie ma to, jak Ameryka ‚radzi sobie’ z Eurazją, największym kontynentem globu mającym kluczowe znaczenie geopolityczne. Mocarstwo dominujące w Eurazji kontrolowałoby dwa spośród trzech najbardziej rozwiniętych i produktywnych ekonomicznie regionów świata. Rzut oka na mapę pokazuje także, iż kontrola nad Eurazją oznaczałaby również prawie automatyczne podporządkowanie Afryki; półkula zachodnia i Oceania stałyby się wówczas geopolitycznym marginesem wobec największego kontynentu świata. W Eurazji mieszka około 75% ludności świata i znajduje się tam również większość fizycznych bogactw globu, zarówno w postaci przedsiębiorstw, jak i bogactw naturalnych. Eurazja wytwarza około 60% PNB świata i dysponuje 75% znanych światowych zasobów surowców energetycznych.” [strona 31]
    https://exignorant.wordpress.com/2014/07/28/szara-eminencja-i-marsz-ku-wojnie/
    ===========

    Jeżeli nie przeczytaliście “Wielkiej szachownicy”- garść cytatów rozświetli wam mroki.
    To oficjalna doktryna USA, realizowana konsekwentnie od lat.
    Agresywność Rosji?
    W świetle tych tekstów?
    Lemingi jedynie uwierzą w taką narrację.

  18. Mikolaj
    31 października 2018 at 16:35

    Pytanie: I o co ten cały wrzask z rosyjskim zagrożeniem?

    Odpowiedz: Najpierw trzeba by przypomnieć pewne fakty, które maja znaczenie dla zrozumienia problemu?

    Pytanie: Jaki będzie fakt pierwszy?

    Odpowiedz: Fakt naiwaznieszy. 92% broni atomowi jest w rękach Rosjan i Amerykanów.

    Pytanie: 50-50?

    Odpowiedz: Nawet jak podział nie jest dokładnie 50-50, to i tak żadna strona nie ma tutaj przewagi. Jest równowaga.

    Pytanie: A jak to wygląda w broni konwencjonalnej?

    Odpowiedz: I tutaj trzeba przypomnieć układ prezydentów Gorbaczowa i Reganem o likwidacji rakiet krótkiego zasięgu.

    Pytanie: Co to były za rakiety?

    Odpowiedz: Amerykańskie Pershingi stały w RFN, rosyjskie SS 20 w NRD. Ich najgroźniejszą cecha było to, że były w stanie szybciej dolecieć do celu niż czas zaobserwowania ich startu, zlokalizowaniu lecącej rakiety, przygotowanie obrony, wystrzelenie antyrakiet … za długo aby ją “zatrzymać”.

    Pytanie: Czy była jakaś metoda aby z takimi rakietami walczyć?

    Odpowiedz: Była. Trzeba było wcześnie wystrzelić swoje rakiety; jako pierwszy. Ten sposób “zabezpieczenia” powodował, że była to broń bardzo “niebezpieczna”.

    Pytanie: Czy likwidacja tych rakiet zachwiała równowagę?

    Odpowiedz: Tak. Początkowo Rosjanie nie zdawali sobie sprawy z faktu, że popełnili błąd. Obie strony zlikwidowały rakiety startujące z ziemi ale układ pozwalał Amerykanom na zachowanie takich rakiet na ich dużych oktetach wojennych. Nazywają się Tomahawk.

    Pytanie: Czyli Amerykanie uzyskali przewagę?

    Odpowiedz: Tak. Jakie zagrożenie dla potencjalnego przeciwnika przedstawiają te rakiety świat przekonał się obserwując wojnę Stanów z Irakiem. Rosjanie nie mieli dużych okrętów wojennych i technologii do produkcji rakiet tego typu.

    Pytanie: I co dalej?

    Odpowiedz: Rok, dwa lata temu Rosjanie dogonili Amerykanów. Wystrzelili rakiety z małych okrętów pływających po morzu Kaspijskim, czyli zgodnie z traktatem, które przeleciały nad Iranem, nad amerykańskimi pozycjami w Iraku i precyzyjnie wylądowały w Syrii. Nazwali je Kalibr.

    Pytanie: Czy potencjały konwencyjne wyrównały się?

    Odpowiedz: Tylko teoretycznie. Bo miesiąc temu pojawienie się amerykańskiego lotniskowca z 60 samolotami na pokładzie u wybrzeży Syrii radykalnie zmieniło, w ciągu jednego tygodnia, układ sił na tym obszarze na ich korzyść.

    Pytanie: Co się dzieje teraz?

    Odpowiedz: Rok temu prezydent Putin przedstawił własne projekty nowego uzbrojenia, delikatnie sugerując rozpoczęcie rozmów z prezydentem Trampem na temat ograniczenia wyścigu zbrojeń. Głownie w celu “zaoszczędzenia” pieniędzy przez ograniczenie wydatków na zbrojenia.

    Pytanie: I co?

    Odpowiedz: Myślę, że ostatnia wizyta pana Bolta w Moskwie miała na celu omówienie tego problemu.

    Pytanie: Czy zakończyła się sukcesem?

    Odpowiedz: Nie wiadomo. Mogły pojawić się trudności ze strony rosyjskiej. Rosja mogła postawić warunek wstępny do takich rozmów – zniesienie sankcji. Nie jest pewne czy prezydent Trump ma kompetencje do prowadzenia rozmów z takimi warunkami wstępnymi.

    Pytanie: Czy istniej zagrożenie ataku rosyjskiego na jakiekolwiek państwo europejskie?

    Odpowiedz: Nie ma takiego ryzyka. Warto przypomnieć sobie ilu żołnierzy, ile czołgów, dział, samolotów itp., potrzebował ZSRR aby dojść i zdobyć Berlin. Dzisiaj Rosja nie ma takiego potencjału wojskowego.

    Pytanie: Coś jeszcze?

    Odpowiedz: Od Wietnamu i Afganistanu strategie wojenne się zmieniły. Dzisiaj ani Stany ani Rosja nie są skorzy do wysyłania własnych żołnierzy na pole walki. No może za wyjątkiem żołnierzy sił specjalnych, którzy we krwi mają ochotę na ryzykowaniem swoim życie. Oglądałem taki film, oparty na autentycznych faktach, o snajperze, który “pozycję” z karabinem na dachu zdemolowanego miasta w Iraku przedkładał nad spokojne życie z żona i dzieckiem w bogatej Ameryce.

    Pytanie: Tak więc, skąd ta histeria u nas o zagrożeniu rosyjskim?

    Odpowiedz: Jeżeli mają się pojawić rakiety krótkiego zasięgu, to będą ustawione w państwach Nadbałtyckich, w Polsce, Bułgarii, Rumunii lub na Ukrainie. Najbardziej prawdopodobnym miejscem jest Polska. Trzeba wiec naszemu społeczeństwu “wytłumaczyć” potrzebę wydania przyzwolenia na instalowanie takich rakiet.

    Pytanie: Czy myślisz, że takie rakiety zostaną zainstalowane?

    Odpowiedz: Myślę, że nie. Myślę, że obie strony blefują aby uzyskać lepszą pozycję w negocjacjach. Stany blefują rakietami krótkiego zasięgu, Rosja typami nowego uzbrojenia. Od końca II WŚ Stany i Rosja “walczą”, ale też co pewien czas dogadują się.

    Pytanie: A Polska?

    Odpowiedz: To co pokazano na ostatniej paradzie woskowej pozwala myśleć, że opowieści o “modernizacji” i wzmacnianiu naszej armii to także jeden wielki blef.

    Pytanie: Czy to jedyny nasz blef?

    Odpowiedz: Obawiam się, ze nie jest to jedyny nasz blef.

  19. krzyk58
    31 października 2018 at 18:24

    Aleksander Jabłonowski, Maciej Poręba, NORMALNI NARODOWCY ALTERNATYWĄ DLA POLSKI
    https://www.youtube.com/watch?v=j7D41JJLb0s&t=1010s

    Nowe świata tworzenie? O schzimie, rakietach i demonach
    https://www.youtube.com/watch?v=03RYFxQc_W0&t=29s

  20. wmw
    31 października 2018 at 19:41

    kraje Europy Wschodniej lepiej by wyszły, gdyby po upadku komunizmu przystąpiły do EFTA. Tyle tylko, że na życzenie Waszyngtonu rozszerzenie NATO miało iść na wschód, poszło więc w parze z rozszerzeniem UE. Przy okazji Zachód mógł się oprzeć na skorumpowanych elitach postkomunistycznych, które z radością zamieniły RWPG na Brukselę. Poza tym UE miała pieniądze, fundusze strukturalne, których EFTA nie ma. I choć te pieniądze to tylko drobny deszczyk, smarują tryby korupcji, napełniają kieszenie nowobogackim elitom politycznym i uzależniają je od brukselskiej biurokracji, która lubi posłusznych.
    https://www.cxo.pl/news/Euro-czyli-system-uludy,411169.html
    ========

    Nie jest to co prawda na temat, ale poszerza wiedzę i kontekst obecnych zdarzeń.

  21. krzyk58
    31 października 2018 at 21:43

    @bob 31 października 2018 at 09:25 Rosjanie wcale nie muszą czuć się zobowiązani do zabawy w wojnę na podwórku akurat wskazanym przez Amerykanów. Świadczy o tym coraz bardziej globalna aktywność Rosji, w tym jej głośny ostatnio powrót na Kubę. I znowu – jest to, chyba jak najbardziej świadome przywołanie świata do porządku przypomnieniem najgłośniejszego kryzysu prawie-wojennego doby Zimnej Wojny. – Jeśli wycelujecie z bliska w Królewiec, Petersburg, Moskwę, Niżny Nowogród, to nie tylko z Obwodu Kaliningradzkiego wycelujemy w bazę w polskim Redzikowie. Możemy także spod Hawany wymierzyć znów we Florydę… – zdają się mówić Rosjanie.

    A ponadto przypominają, że nie mają powodów, by zgadzać się na koncepcję „wojny ograniczonej” – bo wroga, który już zacznie należy po prostu unicestwić. I cały czas jest to przecież wezwanie do opamiętania – bo przecież dla wszystkich (w tym zwłaszcza dla Polaków, Ukraińców i innych) lepiej, gdyby jednak niczego nie zaczynano.

    To tak, jakby Rosja pokazywała, że nie da się nawet klepnąć zaczepiającemu, ale jeśli ten się nie opamięta – to od razu wybije mu zęby. Być może razem z całą głową.

    Deklaracja prezydenta Władymira Putina na Klubie Wałdajskim nie pozostawia w tym zakresie złudzeń. Rosyjski przywódca mówi jasno: „Jeśli zaczniecie kolejną wojnę światową – to Rosja znowu ją skończy”. Opublikowano na: “x-portal.pl”

    Ps. ‘Rosja złamała traktat więc…” ? TO, jakieś jajca? Videorolik wyżej z Jabłonowskim i Porębą – wysłuchaj z uwagą.
    “Z drugiej strony Rosjanie są naprawdę naiwni jeżeli wierzą, że mogą wygrać ten wyścig zbrojeń”.
    Mogą?Też pytanie! Rosjanie JUŻ ‘wszystko mają w kieszeni”.
    Durak, (albo…) ten co nie dostrzega oczywistych faktów.
    “Powinniśmy posiadać zdolności do zaorania Kaliningradu, zniszczenia Nord Stream a także likwidacji ważnych obiektów militarnych i gospodarczych stosunkowo głęboko na terytorium Rosji.”
    Masz koleżankie, w gimnazjumie? NO, to możesz spróbować “orki”,
    i to by było na tele. W akcie łaski dedykuję ci do przemyślenia
    w poduszce – odpowiedni ustęp 🙂 pod rozwagie 🙂 “To tak, jakby Rosja pokazywała, że nie da się nawet klepnąć zaczepiającemu, ale jeśli ten się nie opamięta – to od razu wybije mu zęby. Być może razem z całą głową”. Poniał?!! A!

  22. Miecław
    31 października 2018 at 21:49

    @krzyk58. 31 października 2018 at 18:24

    Biedny Jabłonowski, już nawet faszyzujących prezydentów zaczął popierać, nie bacząc na skutki dla świata. Już z kilku podobnych fascynacji się chyłkiem wycofał i usprawiedliwiał, zobaczymy kiedy zacznie bluźnić na Bolsonaro?
    https://businessinsider.com.pl/jair-bolsonaro-chce-zniszczyc-amazonie-komentarze-naukowcow/3p8fpyp?utm_source=fb&utm_medium=social&utm_campaign=tw_bi
    https://wolnemedia.net/apologia-dyktatury-i-wizja-zniszczenia-indianskiej-brazylii/

    Prawica prędzej wykończy świat niż zrozumie, że droga do poprawy życia na ziemi prowadzi poprzez edukację i egalitaryzm. Brak inteligencji społecznej u oligarchii jest totalny, a potem zdziwienie, że historia poprzez rewolucje społeczne ich geny kasuje.

  23. krzyk58
    31 października 2018 at 22:00

    Nomen omen (?) ,zważywszy na datę powstania piosenki? 🙂 песня группы Любэ, написанная на стихи поэта Александра Шаганова и музыку композитора Игоря Матвиенко в 1990 году, на тему возврата Аляски России. Хит 90-х годов….
    Любэ Не валяй дурака, Америка! 1991
    https://www.youtube.com/watch?v=GE_WdvNuIIQ

  24. wmw
    1 listopada 2018 at 08:07

    https://kresy.pl/publicystyka/the-national-interest-ameryce-nie-jest-potrzebny-fort-trump/

    Logiczny wykład……
    Zawiera wszystkie istotne elementy.
    Po tamtej stronie Kałuży, nie brak takich głosów.
    Ale, media kierują uwagę lemingów w inną stronę.
    Ważna jest sprzedaż, ogladalność, nie prawda.

  25. krzyk58
    1 listopada 2018 at 09:01

    @Miecław. 31 października 2018 at 21:49
    Wcale nie taki biedny – skoro nawet zdegenerowane lewactwo
    udzieliło poparcia, patrz: całkiem ‘przyzwoity wynik” jak na “skrajnego prawaka” i b. wojskowego, i TO w demokratycznych wyborach 🙂 – nareszcie
    (być może) będzie jakaś namiastka normalności i GODNY
    partner do rozmów w ramach BRICS z WWP. Nieprawda’ż? Dlaczego by nie??
    Jeśli skręci w stronę “Ameryki”, oznaczać będzie iż nie jest wcale taki prawicowy za jakiego chciałby uchodzić – BO, Miecławie
    dożyliśmy czasów gdzie lewactwo, (neo)komuniści i złodzieje (co na jedno wychodzi) trzymają z “Ameryką”, Zachodem – natomiast ci co cenią
    wartości konserwatywne, PRAWICOWE,
    z Federacją Rosyjską…zdaję sobie sprawę, iż ‘niektórych” kom.
    w związku z moim postem spotka dziś ‘ból doopy” – przypominam że konstrukcja ideowa świata już dawno temu uległa
    prze-biegunowaniu – o czym niejednokrotnie dawno temu w swoich
    felietonach wspominał Mistrz… 🙂
    ………………………………………………

    Musisz to wiedzieć!(340)Kim jest Daniels dowiemy się u Jacka Międlara od Łukasza Bugajskiego
    https://www.youtube.com/watch?v=gbqHsYuy2PI&t=139s

  26. Miecław
    1 listopada 2018 at 22:33

    @krzyk58. 1 listopada 2018 at 09:01

    Źle mu z oczu patrzy i raczej wątpię w jego dobrą współpracę z WWP, zaś BRICS może być dla niego tylko narzędziem bogacenia się jego oligarchii, co ludności Brazylii żyjącej w biedzie wiele nie pomoże. Z tego powodu ból doopy może mieć WWP. Oby im się nie posypała ta układanka, aczkolwiek nie wiem, jak jest zabezpieczona i odporna na takie polityczne perturbacje.

  27. Miecław
    2 listopada 2018 at 19:34

    @krzyk58. 1 listopada 2018 at 09:01

    Oto poziom prawicowej kultury i praworządności:
    https://wolnemedia.net/podejrzanych-o-przestepstwo-beda-zabijac-snajperzy/

    Współczuję autorytetów.

  28. krzyk58
    3 listopada 2018 at 07:43

    @Miecław. Generalnie lewacki hejt. Cytat: “Jeśli jest pięciu przestępców, którzy strzelają w kierunku policji, wszyscy powinni zostać zabici”
    Jestem ZA!

  29. wmw
    3 listopada 2018 at 09:20

    http://www.informationclearinghouse.info/50552.htm
    ==========

    świetny wywiad z Hudsonem.
    Konkluzja- wszystko przejmą banki i ich właściciele.
    Neofeudalizm przed nami.
    Co prawda ze względu na wiek, nas już to nie obejmie, ale nasze wnuki z pewnością…..

    Miecław
    2 listopada 2018 at 19:34
    Nieprzypadkowo krąży wypowiedź:
    “tak daleko do Boga, tak blisko do USA”

    Historia wspierania prawicowych dyktatur przeciwko ruchom lewicowym, ma długą historię.
    Będą zabijać, i nikt palcem w bucie nie kiwnie.
    Kontrolowanie mediów to zapewnia.

    Obecnie kontrola społeczeństwa jest łatwiejsza niż dawniej.
    Każdy ma przy sobie szpiega.
    Więc inwigilacja lewicy, identyfikacja, lokalizacja i odstrzeliwanie, będzie zdecydowanie łatwiejsze.
    Wystarczy namierzyć komórkę…..

  30. Miecław
    3 listopada 2018 at 12:25

    @krzyk58. 3 listopada 2018 at 07:43

    A o prewencji kryminalnej poprzez edukację społeczną, równość społeczną i bezpieczeństwo ekonomiczne to ty pewnie nigdy nie słyszałeś? To porównaj sobie statystki przestępczości z II RP, PRL-u i obecne, a może zrozumiesz czym się te systemu różnią. No ale czego oczekiwać od modlącej się prawicy? Fakty są takie, że gdziekolwiek na świecie dominuje religia i prawica w jej tle, tam masz jedno wielkie społeczne bagno, niezależnie od tego jaka jest to religia, bo tworzy podziały klasowe i pozwala na żerowanie na ludzkiej krzywdzie garstce bogaczy. Tam też masz najwyższą przestępczość i rozbicie społeczne.

    W perspektywie czasowej nawet Rosja sobie to zafunduje, czyli zlatynizuje się, jeżeli będzie tak dopieszczać religie zamiast tworzyć podstawy egalitarnego i laickiego systemu. WWP jeszcze nad tym jakoś panuje i gwarantuje swoimi rządami ochronę najsłabszym, bo jest wychowany w ZSRR, ale jeżeli kiedykolwiek do głosu w Rosji dojdzie religijna prawica, to wtedy będzie się działo, a zachód będzie zacierał ręce i ostrzył zęby na zasoby. Kraje skandynawskie słynące z dobrobytu i laickości, z poprawności politycznej popełniły wielki błąd wpuszczając do siebie rzesze religijnych imigrantów. Wkrótce, tj. w perspektywie 20 lat ich dobrobyt będzie tylko wspomnieniem, jeżeli nie uda im się w krótkim czasie tej ciemnoty wyedukować na wyższy poziom świadomości i egalitaryzmu.

  31. Miecław
    3 listopada 2018 at 12:36

    @wmw. 3 listopada 2018 at 09:20

    Świetny wywiad. Dzięki za link.
    Po dziennikarzy przyjdą na końcu, kiedy już im nie będą potrzebni. 🙂 Wtedy dopiero zrozumieją, co oznacza zniszczenie państwa świeckiego, laickiego i demokracji socjalistycznej.

    A swoją drogą to ja już współczuję obecnym dziennikarzom, którzy aby zarobić na życie muszą się presstytuować. Niektórzy już nawet z sentymentem wspominają cenzurę z PRL, bo to był pikuś wobec obecnej cenzury redakcyjnej i feudalnego właściciela danego medium. Do tego dochodzi z konieczności autocenzura, bo jeden z drugim dziennikarzyna nie może napisać prawdy, tylko musi ją zamienić na post-prawdę, aby nie stracić pracy. Sprawę ratują jeszcze tyle o ile niezależne media internetowe, ale z kolei w tym gąszczu głupoty i atawizmów, trafić na coś dobrego jest trudno. Ja na nasz OP trafiłem chyba w 2016 roku przez przypadek, bo ktoś coś gdzież zalinkował na jakimś blogu.

  32. krzyk58
    3 listopada 2018 at 14:20

    @Miecław. 3 listopada 2018 at 12:25″ A o prewencji kryminalnej poprzez edukację społeczną, równość społeczną i bezpieczeństwo ekonomiczne to ty pewnie nigdy nie słyszałeś? To porównaj sobie statystki przestępczości z II RP, PRL-u i obecne, a może zrozumiesz czym się te systemu różnią.
    Co – nieco , słyszałem… 🙂 BA! Wiem jakie klasy społeczne
    dominowały pośród osadzonych i ta. (tymczasowo aresztowany)
    w latach 70 i 80 (wcześniej było analogicznie) a więc słuchaj
    uważnie – robotnicy i chłopi. 🙂 Zapewne, na usprawiedliwienie systemu napiszesz dlatego BO – “czerni było
    najwięcej” w PRLu… 🙂 znasz takie obiegowe powiedzenie rodem
    z Polski Ludowej? “winien nie winien – siedzieć powinien” 🙂

  33. krzyk58
    3 listopada 2018 at 20:22

    Соловьев и гости в ШОКЕ! Жириновский сделал СТРАШНЫЙ прогноз! https://www.youtube.com/watch?v=A7nILzQ8oDE
    ….a Żirik praw…

    Путин может поплатиться жизнью – враг внутри Садового кольца
    https://www.youtube.com/watch?v=nqJ1Xi7KjP8&t=754s
    Kto to jest Prochanow czy gazeta “Zawtra”…. wszyscy wiedzą. ))

    Сталин и 1937 год: Политические реформы или Большой террор https://www.youtube.com/watch?v=m2CoXx7SccA&t=21s
    Jasny punkt? Historyk J. Żukow.

    Гозман, Гельман и Немзер решили, как должны умереть русские https://www.youtube.com/watch?v=ToIcnuyp2Wg&t=110s
    A, TU – wszystko jasne. 😉

  34. Miecław
    3 listopada 2018 at 21:11

    @krzyk58. 3 listopada 2018 at 14:20

    No człowieku, przecież to jasne, że najwięcej wśród osadzonych stanowili robotnicy i chłopi, z tą różnicą, że w II RP więziono ich systemowo, a oni kradli bo żyli w nędzy, a w PRL bo nie potrafili uszanować nowego systemu, ale nie tylko. Przecież po zagładzie inteligencji w czasie II WŚ i pozostaniu na zachodzie burżuazji oraz części ziemiaństwa, można spokojnie przyjąć, że 95 % społeczeństwa w PRL to byli chłopi i robotnicy z odziedziczonym po feudalnej II RP analfabetyzmem społecznym i atawizmami. Walka z patologiami społecznymi wtedy, obecnie śmiesznie wygląda jak się ogląda stare kroniki z PRL. Ale fakty są takie, że przestępczość w PRL, dzięki bezpieczeństwu ekonomicznemu znacznie spadła w porównaniu do II RP.
    Porównaj sobie początek II RP i początek PRL przy relatywnie prawie tej samej liczbie ludności w tych okresach z tendencją wzrostową, bo dzieci się rodziły na potęgę zarówno w II RP, jak i w PRL.
    http://statystyka.policja.pl/st/historyczne/statystyki-z-lat-20-ty/47670,Statystyki-z-lat-20-tych.html
    http://statystyka.policja.pl/st/historyczne/statystyki-z-lat-50-ty/47678,Statystyki-z-lat-50-tych.html

    Statystki nie możesz kwestionować, zaś w II RP “jaśnie państwo” było praktycznie bezkarne. To kto miał siedzieć w więzieniach?

    Przeczytaj sobie “Epokę milczenia” Janickiego, to włos ci na głowie stanie na bezkarność i demoralizację klas rzekomo “wyższych”. 🙂
    https://aros.pl/ksiazka/epoka-milczenia
    Z wywiadu autora – wyguglaj gdyby link był zakazany: “Kamil Janicki: „Napisałem tę książkę nie po to, żeby udowodnić jakimi grzesznikami byli nasi dziadkowie czy pradziadkowie”

    Cytuję:
    “Jeden z ówczesnych adwokatów, Alfred Lutwak, przyznał, że Polska to kraj, w którym można zgwałcić dowolną kobietę i w 99 proc. przypadków pozostać bezkarnym”. (…)
    “Znalazłem pełno przypadków z przedwojennej Polski, że pracodawcy, właściciele fabryk, majstrzy, mężczyźni którzy mieli jakąś władzę nad kobietami, mogli z nimi zrobić wszystko. A jeśli cieszyli się odpowiednim prestiżem i pozycją towarzyską, to nie musieli się obawiać absolutnie żadnych konsekwencji.
    W książce sporo miejsca poświęcił Pan losom służących w przedwojennych polskich domach. Były traktowane niewiele lepiej niż prostytutki.
    Nawet nie jak prostytutki, ale jak narzędzia. Mówiono wtedy, że służąca powinna być „od wszystkiego” i traktowano ten termin bardzo dosłownie. Pan domu mógł o każdej porze dnia i nocy przyjść do służbówki i zgwałcić swoją pracownicę, a ona nie miała prawa do oporu. To nie było przestępstwo, za które ktoś mógł go ukarać czy piętnować. To była zwyczajna rzecz, którą każdy akceptował i która zdarzała się w niezliczonych domach. Żonom mogło to się nie podobać, ale nie protestowały, bo taki był porządek rzeczy, do którego je wychowano. Zresztą, zdarzało się, że to panie domu same wybierały służące tak, by były odpowiednimi partnerkami seksualnymi dla ich dorastających synów. By ci nie musieli chodzić na prostytutki, zamiast tego wyżywając się w domowym zaciszu.
    Taki porządek rzeczy w prostej drodze prowadził do dzieciobójstwa. Zdesperowane kobiety w ciąży, tracące posadę z dnia na dzień, zazwyczaj pozbywały się nowonarodzonych dzieci, nie mając szans utrzymania siebie i dziecka. Podaje Pan parę przypadków takich zabójstw, czyli topienia noworodka w ustępie.
    Takich przypadków były setki. Do nas dotarł jedynie skromny ułamek spraw, wiele umarzano, jeszcze więcej nigdy nie trafiało nawet na policję. Liczba i charakter historii, które można odtworzyć i tak przerażają. Dzieci wrzucane do ustępów, topione w przydrożnych rowach, palone w domowych piecach… Do dzieciobójstwa podchodzono wręcz jak do metody antykoncepcji. A jeśli ktoś ponosił konsekwencje, to rzecz jasna tylko zrozpaczona matka, a nie pracodawca, który ją zgwałcił, a następnie wyrzucił na bruk.”
    ŹRÓDŁO: https://kobieta.onet.pl/kamil-janicki-napisalem-te-ksiazke-nie-po-to-zeby-udowodnic-jakimi-grzesznikami-byli/91n7yts

    Chyba to wystarczający obraz zdziczenia obyczajów posiadaczy kapitału, którzy co niedziele chodzili na mszę, prawda mości panie? 🙂

  35. Rozdziobią nas kruki wrony
    4 listopada 2018 at 11:15

    Bolsaro rozwali BRICS, czyli usunie zagrożenie dla USA. Dlaczego zakładamy, że wybory w Brazylii były krystalicznie czyste-przejrzyste? Może były lekko inspirowane, jak to w dojrzałych (przejrzałych?) demokracjach się zdarza? Brazylia stała się kolejnym Stanem, kolejną “gwiazdą”, tfu! Najgorsze, co mogło się stać od czasów Chile.

  36. Rozdziobią nas kruki wrony
    4 listopada 2018 at 11:25

    @Krzyk
    《Miecławie
    dożyliśmy czasów gdzie lewactwo, (neo)komuniści i złodzieje (co na jedno wychodzi) trzymają z “Ameryką”, Zachodem – natomiast ci co cenią
    wartości konserwatywne, PRAWICOWE,
    z Federacją Rosyjską…zdaję sobie sprawę, iż ‘niektórych” kom.
    w związku z moim postem spotka dziś ‘ból doopy” (…)》

    No,@Krzyku, to żeś wykonał salto mortale 🤣
    Właśnie napisałam o tym – prawica zaczyna popłakiwać i szukać winnych. Neokoni niepostrzeżenie zmieniają się w neokomuchów, gdzieś się zawieruszyła niewidzialna ręka rynku, w ogóle sam rynek przepłynął się we mgle? Oj, oj…Ale się narobiło.

  37. Miecław
    4 listopada 2018 at 12:37

    @Rozdziobią nas kruki wrony. 4 listopada 2018 at 11:25

    Nie dziw się, że prawica robi “salto mortale” 🙂
    Nie żebym się zgadzał z tą opinią, ale może coś jednak w tym jest?
    Reżyser Kazimierz Kutz wyraził kiedyś taki pogląd w „Angorze”: „Prawica jest głupia z natury, a w naszym kraju wręcz kwitnie głupotą” – źródło: Przegląd nr 6/2016, s. 3

    Więc sama rozumiesz, dlaczego nie byli w stanie zrozumieć socjalizmu, a o komunizmie nie wspominając. 🙂 Gdy już spowodują skrajną katastrofę gospodarczą i puszczą kraj w niewolę, gdy nie będzie co do garnka włożyć, to i tak niektórzy będą psalmy śpiewać, ale za chiny nie załapią czyja to wina. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up