Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Brak II-giej tury w Warszawie to cios w twarz dla dobrej zmiany


 Jeżeli w Warszawie nie będzie II-giej tury, to poważny cios w twarz dla dobrej zmiany. nawet przy zastrzeżeniu, że znany nam wynik opiera się na prezentowanych sondażach. To bardzo dużo! To wielkie osiągnięcie pana Rafała Trzaskowskiego, Platformy Obywatelskiej i całej Koalicji Obywatelskiej. Nic nie wskazywało na zwycięstwo pana Trzaskowskiego w I-szej turze. Zobaczymy czy sondaże przełożą się na realne wyniki. Z sondażami u nas bywa różnie…

Pan Patryk Jaki zrobił doskonałą kampanię wyborczą, ale nie da się zmienić elektoratu. Wielkomiejski elektorat „wykształciuchów” wie swoje lepiej. Chociaż prawdopodobnie to właśnie wysiłki pana Jakiego przyczynią się do zwycięstwa dobrej zmiany w Województwie Mazowieckim.

Pan Patryk Jaki zdobył się na wspaniały gest pogratulowania panu Rafałowi Trzaskowskiemu już w pierwszych słowach swojego wystąpienia. To wspaniale, że uznaje w ten sposób zwycięstwo przeciwnika. Wielka szkoda, że tam nie będzie II-tury. Zdecydowała słabość pozostałych kandydatów, bo głosy się nie rozłożyły.

Jak powiedział pan prezes – kampania wyborcza trwa do maja 2020 roku. To był pierwszy akcent, dla Prawa i Sprawiedliwości wygrany. Masowo i skutecznie się promowali na skalę ogólnopolską, ale widać że ludzie powiedzieli im NIE w takich miastach jak Warszawa, czy Łódź. Tam głosowano przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, podobnie w wielu innych miastach głosowano na sprawdzonych Prezydentów, którzy udowodnili przez lata że są najlepszym wyborem. To widać po wynikach, 70% w Łodzi wręcz szokuje, to oczywiście wynik oparty na sondażach, jednak to po prostu bardzo dużo. Czy Prezydent Łodzi będzie mogła być zaprzysiężona to się okaże, na tym casusie może się wywrócić nasza demokracja. Należy spodziewać się, że będzie tam Komisarz rządowy, ponieważ pani Hanna Zdanowska jest skazana prawomocnym wyrokiem Sądu, a to w kwestii zdolności do objęcia mandatu jest rozstrzygające.

Polskie Stronnictwo Ludowe, to partia dobrego wyboru. Pan Władysław Kosiniak-Kamysz pokazał siłę. Wspaniały człowiek, lekarz, powszechnie lubiany i szanowany – okazał się doskonałym strategiem politycznym, a jeszcze lepszym przywódcą. Polskie Stronnictwo Ludowe pomimo wielkiego ataku, który został na tę partię przeprowadzony w środowiskach lokalnych – pokazało siłą, zjednoczenie i silne zakorzenienie w społeczeństwie. To wielki sukces – trzeci wynik w skali kraju, to oznacza że zostaną utrzymane koalicje w Sejmikach. W konsekwencji zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości zostanie zniwelowane. To wielki osobisty sukces pana Władysława Kosiniaka-Kamysza, człowieka który miał, ma i będzie miał bardzo dużo do powiedzenia w naszej polityce.

Bardzo ciekawa sytuacja będzie w Gdańsku i w Krakowie. Jeżeli nie będzie II-tury w Warszawie i w bardzo wielu innych miastach, to właśnie na te miasta będzie położony największy nacisk dobrej zmiany – to znaczy pieniądze, działacze, politycy no i inne czynniki. Jakie, możecie sobie Państwo bardzo łatwo dopowiedzieć. Prawdopodobnie najłatwiej będzie wziąć Kraków, gdzie partie anty-pis, skupione wokół kandydującego wieloletniego Prezydenta po prostu się nie spisały. Nie widać przełożenia elektoratu głosującego na PO, Nowoczesną czy SLD. W Gdańsku jest jeszcze ciekawiej, bo różnica pomiędzy kandydatem dobrej zmiany, a urzędującym Prezydentem jest minimalna. Zdecydują głosy pana Wałęsy, a to stwarza naturalną szansę dla obozu przeciwników dobrej zmiany.

Sytuacja robi się bardzo ciekawa, nawet jeżeli PiS odpuści wielkie miasta, to jednak będzie starał się przejąć władzę w Sejmikach. Zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości może być skonsumowane poprzez koalicje, przecież najwyżsi politycy dobrej zmiany nie bez powodu mówili przez wyborami o tym, że mogą zawierać koalicje. Wiadomo jak się to robi – dobro mieszkańców jest najważniejsze, a dla mieszkańców to już w ogóle, jak wiadomo wszystko. A jak wszystko, to znaczy że jest potrzeba i wszystko staje się możliwe. Jak wiadomo PSL ma długą tradycję wchodzenia w koalicję, można powiedzieć jeszcze z czasów jak pierwsza literka była na „Z”.

Cieszy również dobry wynik Sojuszu Lewicy Demokratycznej, szału nie ma, jednak jest szansa na to, że przejdą próg w wyborach parlamentarnych. Doskonale, że pojawił się akcent narodowy, jednakże bardzo słaby. Wynik ruchu pana Kukiza dowodzi, że inicjatywy oparte na charyzmie lidera, nie żyją dłużej niż jedne wybory. Wie o tym pan Korwin-Mikke, jak również pan Palikot, wie o tym już i pan Kukiz.

Zobaczymy, czy dobra zmiana uruchomi swoje psy gończe – to będą bardzo ciekawe dwa tygodnie, na pewno napięte i na pewno niesłychanie emocjonujące w kilku miastach. Bardzo niefortunny jest termin II-giej tury wyborów. Trzy dni, po tak ważnym dla naszego społeczeństwa święcie to najgorszy możliwy wybór, to może mieć znaczenie dla frekwencji. Wówczas zwycięża bardziej betonowy elektorat.

Smuci frekwencja. Około 50% to mało, to bardzo mało – to niesłychanie niska partycypacja w naszej demokracji. Połowa z nas nie interesuje się życiem publicznym? Proszę teraz nie narzekać…

Tags: , , , , , , ,

33 komentarze “Brak II-giej tury w Warszawie to cios w twarz dla dobrej zmiany”

  1. Mieszkaniec Polski Powiatowej
    22 października 2018 at 05:05

    Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale urny nie były opieczętowane – jak ta na zdjęciu. Nie było pieczęci papierowych ani sznureczkowych…

  2. Inicjator
    22 października 2018 at 05:13

    W Krakowie to raczej PO “uwiesiła się” Wielkiego Prezydenta Miasta i grzeje się ciepłem Jego Blasku, stąd taka koalicja Go wspierająca.

    Przynajmniej nie psuli.

    A co będzie dalej?

    Dalej zobaczymy jazgot przegranej “dobrej zmiany” i próby oczerniania “wrogów”.

    Taka przygrywka do następnych z serii wyborów.

    Widać że balon propagandowy rządzących – pęka i zaczyna z niego uchodzić powietrze.

    Ludzie się w tych wyborach “policzyli” i zobaczyli, że rządzący “król” jest nagi, albo i nawet i goły …

    Dochodzą sprawy Polski w UE i szereg kłamstw.
    “Mateuszek” – co nałapał w butelkę muszek powoli staje się “idolem” tylko dla Prezesa.

    Prezes już nie czuje śmieszności całej sytuacji, którą wykreował.

    Właśnie widzimy początek końca “ich” władzy.

    To trochę potrwa, ale zaczyna się ZJAZD.

    Tak to bywa w Naszym Nadwiślańskim Macondo.

    Ale kabaretowa JAZDA trwa jeszcze, choć nastąpił przełom.

  3. Janusz Biznesu
    22 października 2018 at 06:02

    nieźle dostali po ryju – Warszawa, Łódź… oj w Łodzi będzie komisarz, oj będzie – ale będzie się działo!

  4. ELWRO zniszczona potęga
    22 października 2018 at 06:04

    Duże miasta głosowały przeciwko PIS-owi. Druga tura to będzie plebiscyt odrzucający pisowską zmianę. Media zagraniczne straszą że wychodzimy z Unii, media narodowe straszą imigrantami będzie rzeźnia. Wszystkie chwyty dozwolone.

  5. Zbigniew
    22 października 2018 at 08:17

    Plebiscyt jak plebiscyt bo to nie wybory, ale nie da się tego wytłumaczyć ludziom którzy pitolą o “wyznają” Naukę a zajmują się gusłami. Przegraliśmy wszyscy i patrząc na jakość pierwszych komentarzy po BADANIU (niekontrolowanym i niesprawdzalnym) to chyba chcemy przegrywać, bo nadal mamy tryumf nienawiści i warcholstwa nad kulturą i dbaniem o własny dom. Takiej ilości negatywnych emocji niezależnie od strony dawno nie było. Przegraliśmy, bo nadal nikt nie zauważył że kliki prywatnych interesów (własnych i partyjnych) zdominowały coś nadzwyczaj ważnego, czym jest SAMORZĄD. To zupełnie wypacza ideę SAMORZĄDU który ma należeć do ludzi, a nie do pankrajowych grup interesów zwanych partiami. No ale wyznawcy (w rozumieniu sekty) kodeksu wyborczego (regulaminu sekty) nie zauważyli, że mimo larum jakie to wielkie zmiany wprowadzano, nic zupełnie się w onym kodeksie nie zmieniło. Faworyzacja grup interesów, których wewnętrzne regulaminy nie podlegają sprawdzeniu przez SUWERENA, mają wsparty przepisami (zwanymi jak zwykle żartobliwie “prawem”), faworyzujący siebie kodeks, który SUWERENOWI daje “figę z makiem”. Jak nisko trzeba upaść by z nienawiści pluć na tych których ZUPEŁNIE nie znamy i jak nisko by oddać głos w PLEBISCYCIE na ludzi których ZUPEŁNIE się nie zna, a wiedzę o nich czepie z emocjonalnie dobranych przekazów, które w starych dobrych czasach zwano propagandą.
    Świat (tu Polska) się nie zmienił. Świat ewoluował. Odrobił lekcję i pojął by rządzić wieloma za tych wielu przyzwoleniem, trzeba jednego (jedną grupę interesów) zaprezentować jako kilka i to najlepiej w ostrym (acz nieprawdziwym) sporze. Taka inżynieria społeczna. Przegraliśmy wszyscy.
    Zresztą… trudno wygrać grając w nie swoją grę, prowadzoną podług nie swoich reguł, a reguł ustalanych przez tych co to grają w nią od dawna, tudzież grają ich dzieci czy wnuki, również ustalające reguły. Nie sposób wygrać takiej gry.
    Polecam tedy wszystkim niestabilnym emocjonalnie, w nadziei że choć jeden na kilku uwolni się z tych narzuconych emocjonalnych kajdan zadanie sobie pytań, takich prostych: Czy mimo zmian (“dobrych” czy “nikczemnych”), tych ostatnich, ale i tych poprzednich przez te wszystkie lata, czy kogoś oskarżono? Czy kogoś skazano, osadzono albo wybatożono przy pręgierzu na rynku? I nie pytam się o padlinę rzuconą jako niby świerzo upolowany zwierz.
    Przegraliśmy.
    A jak już patrzeć na stolicę i przyjmując że badanie jest blisko wyniku PLEBISCYTU, a sam wynik będzie prawdziwy, to pomimo że nie znamy obsady (a więc podziału “tortu”) WSZYSTKICH “wybieralnych” stanowisk, to czy ktoś tak rzeczowo odpowiedział sobie, czy też odpowiedziano mu na pytania np. o edukację, w tym “genderyzację”, bo przesłanki “koalicyjne są dość jasne i dają prawo przypuszczać że dzieci w stolicy będą “genderyzowane” bardziej i indoktrynowane w zakresie takim że warto jest być “homosiaczkiem” lub “transikiem”, warto “się puszczać” i nie ma nic złego w “dawaniu dupy za młodu” bo to akcentowanie swojej “seksualności”, ew “to też jest praca”. (może dobór słów kogoś obrażać ale to są cytaty z obiegu, a nie moje)
    To były “trochę” spekulacje i “gdybanie”, ale pytania, jak najbardziej aktualne, nie słyszałem żeby zostały zadane, a i “obiecanek” w tej materii też jakoś nie było (zbyt wiele). Tylko jakieś fantasmagorie typu podziemne “rury”, w ujęciu ilościowym (“wincej, wincej”): parkingi, parki, ścieżki dla furiatów na kołach, szkoły, żłoby i żłóbki, kładki, nakładki, mosty i wodorosty, drogi, pierogi oraz dotacje i laudacje. Oczywiście więcej będzie tez “podatków” od czego się da bo przecież z czegoś UPARTYJNIONY samorząd musi fundować (nie za swoje) te wszystkie “tak bardzo potrzebne rzeczy”.
    Tylko gdzieś umknęło i nieprzerwanie umyka kryterium jakościowe.
    Dlatego przegraliśmy i z tego powodu przegrywamy. Pewnie tez będziemy jeszcze długo przegrywać o ile nie zawsze.
    Bo przecież ważniejszy jest “humanizm urojony”, jego złożona z szyldów szopka (jako przedstawienie) w której narracje opiera się o nienawiść, nikczemność, chciwość i przeplata refrenem z haseł iluzorycznych (bez desygnatu) “demo-k-racja”, “koń-zły-tur-cja”, “pra-wor-zą-dność”, “s-prawie-dliwości”, bla bla bla wincej wincej bla bla bla…. “róbta co chceta” i “polewamy się szampanem”.
    A frekwencja pokazuje że choroba psychiczna skutkująca życiem urojonym (w “humanizmie urojnonym”) postępuje.

  6. winetu
    22 października 2018 at 08:39

    To cios złodziej w twarz uczciwym Polakom.

  7. jerzyjj
    22 października 2018 at 09:01

    PiS nie przejął wsi i definitywnie stracił duże miasta. To się zemści już w przyszłym roku.

    Już za 7 miesięcy wybory do parlamentu europejskiego, a za około rok – do parlamentu krajowego. Wczorajsze wyniki to dla PiS-u zdecydowanie sygnał ostrzegawczy. Dotychczasowa linia grania na wielu frontach politycznego sporu przy topornym medialnym wsparciu ze strony TVP nie przyniosły rezultatu w średnich i dużych miastach, czego najlepszym przykładem była spektakularna porażka Patryka Jakiego w Warszawie(słoik przegrał) już w pierwszej turze (mimo prowadzenia dość dobrej, pod względem marketingu politycznego, kampanii wyborczej).
    ŹRÓDŁO:
    http://niewygodne.info.pl/artykul9/04593-PiS-nie-przejal-wsi-i-stracil-duze-miasta.htm

    BARDZO DOBRZE,ŻE WRESZCIE ,,DOBRA ZMIANA” dostała
    po d… .

  8. jerzyjj
    22 października 2018 at 09:16

    Warunkiem koniecznym do tego, aby PiS mogło wygrać wybory jest zwolnienie Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP i radykalna zmiana narracji stosowanych w serwisach info. Innej opcji “pośredniej” obecnie nie ma. Kolejnymi warunkami są odpuszczenie “reformy” sądownictwa w wydaniu Zbigniewa Ziobry i złagodzenie sporu z Brukselą itd.itp. …
    PS…
    OBIECANKI CACANKI – audyt był i co ? …

  9. Prawa Boli
    22 października 2018 at 09:29

    1. PiS “robi dobrze” innym kosztem mieszkańców wielkich miast
    2. Jak to świadczy o Polakach, że wybrali przestępcę na prezydenta miasta! To będzie głośne na świecie.
    3. PiS-owi bardzo zaszkodziło sprowadzanie imigrantów a zwłaszcza Ukraińców.

  10. Wojciech
    22 października 2018 at 10:26

    Wielu krzyczy. że wygrali. Wygrali najbardziej ci co nie głosowali. I wstyd dla Krakowa. Majchrowski nie wygrywa w I turze z taką nędzą intelektualną jak Wasserman. i może przegrać. Elity królewskiego miasta pokazały co potrafią

  11. krzyk58
    22 października 2018 at 13:52

    Głosowałem. Czy będę zadowolony z wyniku wyborczego?
    Na pewno NIE, ale też zero rozczarowania, gdyż “ustawka” toczy się
    TYLKO pomiędzy “republikanami a demokratami” … 🙂 Mój głos napędzał tylko frekwencję..”.Ameryka bis’?

  12. wieczorynka
    22 października 2018 at 15:03

    Gdyby wybory mogły coś zmienić były by zakazane.

    Nie ja to wymyśliłam, jednak całkowicie zgadzam się z opinią.

  13. krzyk58
    22 października 2018 at 19:14

    Sumliński i Rola o wyborach samorządowych, porażce PiS, Tusku i komunistycznej Polsce!
    https://www.youtube.com/watch?v=2DrgBzIcWIU&t=1328s

  14. Xun Zi
    22 października 2018 at 20:36

    @krzyk58
    22 października 2018 at 13:52

    “zero rozczarowania, gdyż “ustawka” toczy się
    TYLKO pomiędzy “republikanami a demokratami” ”

    Pod tym względem to wybór był jak zawsze między dżumą a cholerą. Tal to już jest kraju kolonialnym.

    @wieczorynka
    22 października 2018 at 15:03

    “Gdyby wybory mogły coś zmienić były by zakazane. ”

    Nic dodać, nic ująć. A tak raz na kilka lat ludek myśli, że ma jakiś wpływ na politykę. Ten cytat to najlepsze podsumowanie całej szopki.

  15. wieczorynka
    22 października 2018 at 20:59

    @ Xun Zi , zgadzam się z tym co piszesz. Niektórym wydaje się, że coś tam zmienią, ja z tego dawno się wyleczyłam.

    Dodam, że z zainteresowaniem czytam teksty, które zamieszczasz na łamach OP. Pozdrawiam

  16. jerzyjj
    22 października 2018 at 21:31

    WRESZCIE WARSZAWIACY ZMĄDRZELI I POWIEDZIELI DOŚĆ MAMY TYCH PRZYWOŻONYCH W TECZKACH ,,SŁOIKÓW”!!!
    PS…
    ,,Słoik warszawski” – to dobrze już ugruntowane w naszym języku określenie osoby, która pracuje, mieszka w Warszawie, ale nie pochodzi z tego miasta i najczęściej nie jest zameldowana w stolicy.

  17. krzyk58
    23 października 2018 at 08:31

    @jerzyjj “22 października 2018 at 21:31” Hmmmmm!!!!
    Gdzie TU widzisz mądrość? Moim zdaniem ten konkretny wybór jest
    skutkiem i konsekwencją tego że w W-wie jest mało Polaków, a dużo tych , których
    ojcowie i dziadowie przyjechali podczepieni na ruskich tankach.
    Niektórzy “wracają ponownie’ z polskimi paszportami wydawanymi lekką ręką…
    Rzekomy zwycięzca w W-wie, już w dniu wyborczym nie omieszkał
    złożyć hołdu lennego HGW za jej dokonania na ‘niwie stołecznej”,
    zaiste żenujący spektakl – najlepsze akty jeszcze przed nami….

  18. jerzyjj
    23 października 2018 at 10:38

    DO krzyk58
    Mózg ma każdy a nawet kura (po to oczywiście by nie kalała swojego gniazda) ale rozum jako produkt wysoce zarganizowanej materii czyli mózgu to miałeś mieć ale tylko w założeniach tych co Ciebie spłodzili.Ale zrobiłeś im psikusa co?…
    JARUZELSKI (wyjaśniam Tobie rusofobie to ten co się przyczepił do ruskiego tanka) POPEŁNIŁ NIEWYBACZALNY BŁĄD WPROWADZAJĄC STAN WOJENNY PRZEZ TO URATOWAŁ TWOJĄ DU…Ę I NIE TYLKO TWOJĄ PRZED MROZEM BO DZISIAJ Z SIEKIERĄ BYŚ GANIAŁ BIAŁE NIEDŹWIEDZIE ZA POLARNYM KRĘGIEM.
    Polska rusofobia i Twoja warte są opisu. Jeżeli jednak do tej pory często argumentem uzasadniającym polską i Twoją niechęć do Rosji jest odwoływanie się do wydarzeń historycznych, to w chwili, w której Rosja zaczęła odzyskiwać swoją pozycję na świecie, głównym kierunkiem medialnego ataku stała się Rosja współczesna pod rządami Putina jak i on sam.
    Twoją rusofobię, jak każdą fobię, należy traktować w kategoriach medycznych, chorobowych zatem. Choroba jako taka nie podlega oczywiście wypowiedziom ocennym, z dowolnym znakiem. Natomiast skutki społeczne, jakie wywołuje a i owszem. Zatem fobia to zaburzenie o charakterze nerwicowym, chrakteryzujące się uporczywym lękiem przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związane z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniające racjonalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Nie ma jednej rusofobii. Łączy je jedynie obiekt wspomnianej fobii — Rosja,Rosjanie i Putin, oraz ów właśnie lęk, o którym wspominają podręczniki medyczne.
    PS…
    TY JAK WSZYSTKIE WAM PODOBNE MA…OŁY ZATRZYMALIŚCIE SIE W LATACH SIEDEMDZIESIATYCH UBIEGŁEGO WIEKU I DALEJ W SWOIM ROZWOJU INTELEKTUALNYM JAK ONI TAK I TY NIE POTRAFILIŚCIE POSUNĄĆ SIE NAWET O KROK A TWOJA I ICH ZWIERZECA, BEZMYŚLNA RUSOFOBIA JEST NA TO DOWODEM…
    (Bez wyzwolenia Polski przez Armię Czerwoną i walczącą u jej boku I i II Armią LWP \\ to ci co na ruskich tankach przyjechali // taki dyletant jak Ty nie miałby szans na urodziny a więc na kolana przed tymi, którym zawdzięczasz życie.)

  19. wlodek
    23 października 2018 at 12:03

    Jerzy,i taki jeszcze służył w LWP.A tam też byli “ruskie tanki”.Twoje argumenty przekonały by każdego, ale czy krzyk ?

  20. krzyk58
    23 października 2018 at 12:43

    krzyk58
    Do jerzyjj.
    Pomijam milczeniem zdecydowaną część posta. Odniosę się jeno,
    do imputowanej mi rusofobii, w którym momencie “odkryłeś Amerykę”? TO, że nie potrafisz myśleć analitycznie, to już nie moja wina. 🙂
    Wy, “jerzyjj” miast pisać bzdury, przeczytalibyście, choćby “Wspomnienia” Z. Berlinga
    Tom I – “Z łagrów do Andersa”.
    Tom II – “Przeciw 17 republice”.
    Tom III – “Wolność na przetarg”.
    Odrobicie zadaną pracę domową, być może (kiedyś)
    “skrzyżujemy pióra”… tymczasem wasze uwagi nic nie wnoszą,
    jak nie wnoszą i “u bruska” , wicie, rozumicie kogo mam na myśli.
    Paka.

  21. krzyk58
    23 października 2018 at 13:10

    Powyborcze reminiscencje… Redaktor Maciej Maciak komentuje wyniki wyborów we Włocławku … słuszna diagnoza dotyczy “całej’
    Polski. NIESTETY.
    https://www.youtube.com/watch?v=RiC66xOITtQ

  22. wieczorynka
    23 października 2018 at 15:14

    @ krzyk, wysłuchałam Macieja Maciaka, którego zresztą lubię.

    Wybory tak samo jak przetarg wygrywa ten co ma wygrać ( to moje zdanie oraz pewnego przedsiębiorcy). Zatem po raz kolejny nic nowego.

    To, co piszą inni komentatorzy ich sprawa, ja nie zwracam na to uwagi.
    Odniosłam wrażenie, że niektórzy dyskutanci opacznie rozumieją to co czytają, ale to też ich sprawa.

  23. jerzyjj
    23 października 2018 at 18:17

    do krzyk58

    nie ,,MI,, tylko ,,MNIE,, RUSOFOBIE …

  24. Miecław
    23 października 2018 at 20:13

    @krzyk58. 23 października 2018 at 13:10

    “…słuszna diagnoza dotyczy “całej’
    Polski. NIESTETY.”

    Ano NIESTETY tak jest, gdy ludziska się modlą, zamiast myśleć. Więc myślą życzeniowo i emocjonalnie będąc podatnymi na fałszywy polityczno-religijny język sofizmatów. Nie myślą racjonalnie i odpowiedzialnie, jak to czyni Maciej Maciak. Szkoda go, bo jest rozgoryczony, a to nie jest dobrze, bo wielu młodych ludzi się poddaje i wycofuje z walki o normalność po różnych porażkach. Mam nadzieję, że się nie wycofa i nadal będzie budował świadomość lokalną i krajową, a kiedyś to zaowocuje.

    Znam Włocławek, bo spędziłem tam część swojego młodego życia i wiem w jakim opłakanym stanie stał się w III RP. Dawno temu, chyba z 10 lat będzie, jak przejeżdżałem i patrzyłem na ruiny dawnych PRL-owskich przedsiębiorstw. Łza się w oku zakręciła.

    Panie Maćku proszę się nie poddawać tylko robić swoje, od was młodych zależy przyszłość, ale jeszcze trzeba trochę poczekać z ratowaniem Polski, aż większość styropianów wymrze w kolejkach do lekarza, oczywiście o ile będzie co z tej Polski zbierać. NIESTETY.

  25. Xun Zi
    23 października 2018 at 20:58

    @krzyk58
    23 października 2018 at 12:43

    “Wspomnienia” generała Berlinga to bardzo ciekawa lektura, zresztą tak jak postać samego generała.

    A tak swoją drogą to nazywanie ciebie rusofobem jest śmieszne 🙂

    @wieczorynka

    “Odniosłam wrażenie, że niektórzy dyskutanci opacznie rozumieją to co czytają, ale to też ich sprawa.”

    Tak niestety działają uwarunkowania naszych umysłów. Jak już staną się zwolennikami takiej czy innej idei, natychmiast wszędzie wyszukują analogie “za” danym zjawiskiem. Stąd np. niektórzy lewicowcy widzą w Jezusie pierwszego komunistę. O sztuczkach umysłu można sporo przeczytać w literaturze jogijskiej, tantrycznej czy buddystycznej. Bardzo ciekawa sprawa, odkąd zacząłem się z tym zapoznawać sam zaczynam dostrzegać takie zjawiska w swoim umyśle. Ciekawa zabawa. Polecam.

  26. krzyk58
    23 października 2018 at 21:55

    @Xun ZI. “Jak już staną się zwolennikami takiej czy innej idei,.. ”
    “Parę słów o antyklerykalizmie. Lubuje się w nim polakatolik lewy. Katolicyzmowi, którego istoty nie ogarnia, usiłuje przeciwstawić swoją bezkostną etykę świecką. Zwalcza zbyt nachalną obecność Kościoła w życiu codziennym kraju; razi antyklerykała konkordat, zawieszanie krzyży w szkołach itp. Kto już pamięta, że wydawał Błyski Wolnomyślicielskie, Wolnomyśliciela Polskiego, Głos Wolnych, dotowane Argumenty, wierząc naiwnie, że argumentem pokona katolicki zabobon. Ten typ umysłowości zdradza się od razu, gdy powie: „Ja, proszę pana, nie wierzę, ale moim dzieciom niczego nie narzucam.” Za: “przemex.wordpress.com”

  27. wieczorynka
    23 października 2018 at 21:58

    @ Xun Zi, zbyt mało wiem na temat buddyzmu aby podjąć dyskusję. Uważam jednak, że jest to filozofia warta zapoznania się z nią.

    Według mnie Jezus nie tyle był pierwszym komunistą co istotą o lewicowych poglądach czyli osobą pełną empatii. Ponieważ nie mogę poddać w wątpliwość istnienie Jezusa (obraza uczuć religijnych), zatem ostatnie zdanie jest nieaktualne, dla tych co poczują się obrażeni.

  28. Xun Zi
    24 października 2018 at 07:52

    @krzyk58
    23 października 2018 at 21:55

    Konkordat jeszcze mnie razi i wtrącanie się tych wszystkich religii w prywatne życie każdego, a krzyż niech tam sobie wisi. Ot, symbol jak symbol. Ale co by było, gdyby Jezus żył współcześnie i został stracony np. na krześle elektrycznym?

    Osobiście uważam, że jakakolwiek duchowość powinna być prywatna, ale wszystkie religie zawsze znajdowały się w pobliżu władzy – czy to monoteistyczne czy politeistyczne. A to już o czymś świadczy. Konkordat jest tylko jednym z wielu przykładów. Cytując przyjaciela jednego z komentatorów:
    “Polityka i religia to ten sam diabeł, o dwóch twarzach.”

    @wieczorynka
    23 października 2018 at 21:58

    Staram się zapoznać z każdą możliwą ideą, żeby wyrobić sobie o niej zdanie. Czytałem już Biblię, teraz zacząłem czytać Koran. Mam w bibliotece wszystkie najważniejsze książki Dmowskiego, Piłsudskiego i wielu innych autorów, zarówno polskich jak i zagranicznych, starożytnych i tych bardziej współczesnych też. “Kapitał” Marska czeka jeszcze na rozpoczęcie.

    Ogólnie jako osoba, która idzie w kierunku rozwoju swojej świadomości z jednego poziomu na kolejny uważam, że wszystkie idee stworzony przez ludzi są “moje”. A z tego wszystkiego wybieram to, co sprawdza mi się w praktyce. A jeśli w trakcie jednak okaże się, że popełniłem błąd – nie mam oporów ich zmienić. Cokolwiek przyswoję lub odrzucę, jest to tylko przystankiem na drodze rozwoju mojej świadomości.

  29. jerzyjj
    24 października 2018 at 22:10

    DO WŁODEK…
    JAK BYŁEM W WOJSKU TO TEN CAŁY KRZYK Z GOŁĄ PATELNIĄ ZA ORKIESTRĄ BIEGAŁ.

  30. krzyk58
    25 października 2018 at 08:23

    JAK DOBRY WOJAK SZWEJK BYŁ W WOJSKU TO TEN CAŁY
    “jerzyjj” NIE BYŁ BRANY JESZCZE POD UWAGĘ..tak można by licytować się w nieskończoność, czy ma TO sens?
    Odnoszę wrażenie czytając niekiedy posty “jerzyjj”,
    iż kom. jest znacznie starszy od “wyngla”.. .
    Wyjaśniam ponownie, w moim nicku człon cyfrowy oznacza datę urodzenia – co nie jest
    tajemnicą,więc nawet dla średnio rozgarniętego nie stanowi problemu umiejscowienie- mnie w ‘czasoprzestrzeni” .

    @Xun Zi. “Konkordat jeszcze mnie razi….” E,eeeeeeeeeeeeeee,
    Wiem że razi no, prawie każdego komuniste i lewaka, pozwolę (sobie) na rzucenie w przestrzeń pytania – a, czy TEN konkordat
    panowie- ‘towarzyszy” was razi ? Myślę , że wątpie… 🙂
    Musisz to wiedzieć! (293) Wiedzieliście, że jest “konkordat” polsko-żydowski i co z niego wynika?

    https://www.youtube.com/watch?v=yqGeh0ODiF0&t=98s
    To takij wopros….

    ““Kapitał” Marska czeka jeszcze na rozpoczęcie.” Nieodzownym
    uzupełnieniem do lektury Marksa będzie ‘słowo wstępne” p. K. Karonia ‘Historia
    antykultury”. …”Czy zastanawiałeś się kiedyś, kim jest Altiero Spinelli, którego nazwisko wyryto nad wejściem do Parlamentu Europejskiego”? Nie? No właśnie.

    Książka K.Karonia to nie kolejna książka z serii political fiction, to nie nowy Orwell (który notabene przewraca się w grobie widząc, że jego “Rok 1984″ nie jest żadnym sci-fi). Karoń precyzyjnie i krok po kroku opisuje otaczającą nas rzeczywistość. Pokazuje fakty takimi, jakie są – bez ideologicznej oprawki, bez politycznopoprawnej grzeczności. Każdą rzecz nazywa po imieniu, a przy tym nie ma w nim pychy, charakterystycznej dla wielu komentatorów, którym wydaje się, że posiedli jakąś tajemną wiedzę o świecie.

    Bo książka Karonia nie jest tak naprawdę o niczym niezwykłym, nie odkryje przed wami rzeczy, o których kompletnie nic nie wiedzieliście. A jednak dopiero jej lektura sprawi, że wiele ze znanych wam spraw zobaczycie w innym świetle.” To taka dygresja, kom. Xun propozycji nie powinien traktować
    jako normy obowiązującej. 🙂

  31. Xun Zi
    25 października 2018 at 20:46

    @krzyk58
    25 października 2018 at 08:23

    Nie, o żadnym “konkordacie” polsko-żydowskim nic nie wiem. Ale jeśli rzeczywiście istnieje to razi mnie on tak samo jak polsko-watykański, Oto się nie bój. Ja z tych Polaków, co by wykopali wszystkie monoteizmy na Antarktydę i niech się tam nawzajem wymrożą, wytłuką, wymordują itp. Akurat w tym te religie są najlepsze. A że Marks chciał być takim świeckim mesjaszem, pochodził z narodu źródłowego, więc cóż innego mógł stworzyć jak nie świecką wersję monoteizmu z którego się wywodził? Skumulowany efekt nie jest więc niczym zaskakującym. Z twoich komentarzy wnioskuję, że Biblii to ty nigdy nie przeczytałeś (co jest raczej typowe dla 99,9% katolików), więc raczej nie będziemy mieli okazji na ten temat popolemizować.

    Tytułem uzupełnienia – kiedyś czytałem sporo tej literatury, w której ty tkwisz. Książki Henryka Pająka, gazety Leszka Bubla itd. Ale zawsze wkurzała mnie tam ta cała nachalna katolicka propaganda. Ale teraz już wiem czemu tam obecna – słowo “konkurencja” jest tu kluczowe. Generalnie żadna religia nie znosi konkurencji – czy to jest judaizm czy chrześcijaństwo czy jakiś inny poganizm. Więc jak to w propagandzie – wzajemne obrzucanie się błotem. Kościół zawsze wielce pokrzywdzony – Żydzi zaś to najgorsze demony jakie stąpają po ziemi. Ale ich propaganda jest dokładnie taka sama – Żydzi anioły, reszta antysemici. A prawda leży między wami i jest dobijana nogami.

    Książkę p. Karonia może kiedyś nabędę i przeczytam, bo mnie nie obowiązuje indeks ksiąg zakazanych. Niestety to już nie te czasy, kiedy miałem mnóstwo czasu na czytanie, jest to jeden z powodów dla których Marks kurzy mi się na półce. Dlatego teraz jakoś unikam zobowiązywania się do czytania tego czy owego. Koncentruję się na najciekawszych tytułach.

    A Spinelli to taki włoski Ratinger – sprawdziłem na wikipedii, nie kojarzę bowiem tej postaci, może i się mi gdzieś kiedyś przewinął w jakiejś książce, ale nie zwróciłem na niego uwagi. W Brukseli byłem, ale pod Parlament Europejski nie dotarłem.

  32. krzyk58
    26 października 2018 at 08:40

    @XunZi. Replikuję ‘od tyłu”… tytułem wyjaśnienia, wszystko jest
    na swoim miejscu, poukładane, pomimo lewicowych wybryków
    (dziś jest piątek) w przybytkach zwanych placówkami ‘oświaty i wychowania” he,he,he.
    Dowcip polega na tym że tylko wtajemniczeni przekraczający progi
    ‘tego parlamentu” znają prawdziwe intencje nowego świętego ue,
    już tam, niektórzy “antykomunistyczni” posłowie (J.B.) – mają świadomość co do obiektu westchnień, czemu dali wyraz
    pielgrzymując do grobu nowego świętego…jak można określić człowieka deklarującego antykomunizm – a zarazem, prawie
    na kolanach, pielgrzymującego do grobu (miejsce nowego kultu)
    komunisty, tym bardziej że ów człowiek z tytułem profesorskim
    raczej nie jest ignorantem w temacie? Więc?

    https://wolnosc24.pl/2017/07/09/oto-wstrzasajace-ideowe-podstawy-unii-europejskiej-komunisci-z-brukseli-wreszcie-pokazali-prawdziwa-twarz-wideo/

    https://www.salon24.pl/u/izaluka/713748,unia-europejska-superpanstwo-bez-narodow-bez-granic-i-bez-tozsamosci

    Deklaracją zapoznania się z pracą p. Karonia potwierdzasz
    że jesteś otwartym umysłem, czego nie mogę powiedzieć
    np. o kom. Miecławie, p. Karonia jak i dr Przybyła traktuje
    wyjątkowo nieprzychylnie – czyżby na zasadzie iż “prawda w oczy kole’? Niewykluczone… 🙂
    Pająka jak i Biblii nie czytałem, póki co nie zamierzam – zwłaszcza
    że tłumaczona była już tyle razy, iż zatraciła a na pewno posiada
    mocno zmieniony pierwotny sens.Czytanie Pająka ma sens
    o ile posiadamy przygotowanie merytoryczne i ‘nieco” krytyczny umysł. 🙂 podobny przypadek zachodzi przy lekturze H. Piecucha.
    ‘Konkordat” polsko-żydowski, to taki sam ‘dziwny” przypadek
    jak casus Spinellego, jest a jakby go nie było, zwłaszcza w przestrzeni publicznej – po cichu “róbmy swoje”, po co denerwować motłoch – obudzi się z ręką w nocniku…kiedy będzie już
    pozamiatane.

  33. Miecław
    26 października 2018 at 14:11

    @krzyk58. 26 października 2018 at 08:40

    Xun Zi ci odpowiedział jak wygląda kwestia walki propagandystów religijnych z konkurencją. Mam umysł otwarty, ale wybacz, słuchanie fantazmatów ludzi pozbawionych elementarnej wiedzy i stosujących zmanipulowany przekaz propagandowy na rzecz dominującego okupanta religijnego jest obrazą dla mojej inteligencji.

    Kiedy dojdziecie na tej prawicy do wniosku, że idee Spinellego nie są niczym nadzwyczajnym, bo już wcześniej Polak miał pomysł na zjednoczoną Europę i konstytucję europejską, aby nie było więcej wojen.

    Druga sprawa to fakt, iż obecna polityka UE z ideami socjalistycznymi Spinellego ma niewiele wspólnego, a w zasadzie nic wspólnego, a sam Spinelli po wojnie wykorzystał swoje atuty, jako opozycjonista wobec faszyzmu do zrobienia kariery zawodowej, przy czym przeszedł na stronę kapitalizmu zmodyfikowanego, czyli połączenie własności prywatnej z państwową i w tle z państwem opiekuńczym, aby robotnicy nie wywracali systemu i nie byli podatni na bolszewickie wpływy z ZSRR.

    Jego idee zostały zmodyfikowane i wykorzystane przez oligarchię zachodnią do poszerzania wpływów ekonomicznych i pozbawiania suwerenności państw narodowych w interesie międzynarodowego kapitału tworzącego nowoczesne formy feudalnej zależności, co z tzw. wyzwoleniem mas proletariatu, a więc komunizmem nie ma nic wspólnego.

    No ale narodowym katolikom w interesie kosmopolitycznej okupacyjnej religii wygodnie jest przypinać łatkę komunizmu UE w walce z jej wpływami, bo liczą, że ludzie zmanipulowani propagandą antykomunistyczną staną się antyunijni. Niestety to wielka bzdura, bo ludzie wybiorą koryto a nie idee, a że UE zapewnia jakieś koryto, to i poparcie Polaków dla UE w sondażach nie słabnie. W zasadzie nie ma różnicy, czy teraz Polak pracuje dla zachodniego kapitalisty w UE, czy w Polsce dla polskiego biznesmena czy plebana. Wszędzie jest wykorzystywany na maksa wydajnością pracy w celu osiągania zysków przez kapitał. Eta wsio.

    Nie mam czasu ci pisać szerzej, więc krótka puenta. Z dwojga złego, czyli zamiast narodowo-religijno-faszystowskiego ustroju wybieram jednak UE, która zapewnia prawna ochronę wolności, a przed “dewiacjami” będę się bronił sam wyższą świadomością, ze swoją rodziną i nikt mi nie będzie narzucał mi jedynie słusznej okupacyjnej religii popierającej kiedyś faszyzm, niewolnictwo, handel ludźmi, prostytucję i krucjaty wojenne w celu poszerzania swoich wpływów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up