Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 listopada 2018

Miseczka ryżu czyli o sprzecznościach


 O tym że elita ma społeczeństwo za „nic” wiadomo od dawna. W tej chwili dzięki kilku „kelnerom” mogliśmy o tym wszyscy usłyszeć. Usłyszeliśmy co dyrektor wielkiego banku może myśleć o swoich klientach. Usłyszeliśmy co tenże sam dyrektor wielkiego banku, bardzo zamożny człowiek myśli o poziomie płac w gospodarce. Miska ryżu na zawsze już będzie się kojarzyła z tym panem.

Straty wizerunkowe jakie poniosła dobra zmiana w związku z nagraniami pana Mateusza Morawieckiego są nie do odrobienia bez jego dymisji. Z tego prostego powodu ponieważ obecny wizerunek pana premiera jest czymś zupełnie przeciwstawnym do obrazu człowieka, który wyłania się z taśmy. Pytanie o to który pan Morawiecki jest autentyczny? Ten dzisiejszy którego znamy czy też może ten z restauracji? Jest pytaniem istotnym dla kształtu naszej sceny politycznej. Nie wiemy kto puszcza te taśmy, ale na pewno miały zaszkodzić premierowi i zaszkodziły.

Wiadomo że każdy może się zmieniać, może zmieniać swoje poglądy a jeżeli grzeszył to należy mu wybaczyć. Tylko to nie działa w kwestii polityków. ponieważ coś takiego jak pogarda wobec zwykłego człowieka, wobec ludzi którzy codziennie w trudzie i znoju pracują za nieco więcej niż miska ryżu – bo taka jest prawda o większości Polaków. To śmierć polityczna, co więcej trzeba byłoby się również zastanowić nad zdolnościami towarzyskimi człowieka, który pozwala sobie na takie komentarze wobec potencjalnie setek tysięcy ludzi. Nie wiemy ile osób skorzystało z oferty kredytowej banku w którym wcześniej pracował pan premier nie wiemy również ile osób zachęciło się właśnie tą reklamą. Jeżeli na to wszystko się dołoży jeszcze słowa o wypadku pewnego polskiego kierowcy który złamał jego karierę sportową, to pozostaje co najmniej niesmak.

W zbiorowości ludzkiej zawsze tak było, że masy ludzkie poddają się władzy wybranych. Wybrani byli silniejsi, mądrzejsi i bogatsi. Przez wieki gruntowania swojej pozycji  – agregowania zasobów i co chyba ważniejsze, praw do dysponowania nimi – przekształcili się w elitę. Dopiero Rewolucja we Francji zrzuciła ze społeczeństwa kajdany arystokracji i zakwestionowała stary ład na Zachodzie. Później Karol Marks pokazał bramy wolności, niestety przekłamano jego ideę. Polaków z poddaństwa uwolnił dopiero Car i pozostali zaborcy. Warto o tym pamiętać, w tym sensie że nasza własna elita i to pomimo tak światłych umysłów jak Tadeusz Kościuszko – pomimo chęci nie była w stanie się zdobyć na myślenie tak rewolucyjne.

Najdziwniejsze jednak w słowach pana Morawieckiego jest to, że autentycznie bardzo trafnie podsumował wielkie kłamstwo neoliberalnej – kapitalistycznej gospodarki. Odwołanie do „miski ryżu”, to wskazanie beneficjentów alokacji. Pan premier zrobił naprawdę wielką rzecz pięknie obnażając neoliberalne kłamstwo. Pokazał wprost, to o czym pisał Marks, później Lenin.

Otóż, kapitalizm opiera się na sprzecznościach, które rozgrywa na rzecz kapitału poprzez WYZYSK i przemoc. Nasza „miseczka”, to nic innego jak dowód na to, jakiej alokacji oczekują neoliberalni kapitaliści. Proszę się zastanowić nad tą sprzecznością, prawie wszystkie modele ekonomiczne bazują na równowadze popytu i podaży. Jeżeli masy mogą konsumować tylko swoje „miseczki”, to co się dzieje z suto zastawionymi stołami? Gdzie idą efekty pracy mas ludzkich? Proszę spojrzeć do ankiety osobowej pana premiera, tam jest modelowa odpowiedź w załączniku jaki stanowi oświadczenie majątkowe. Uwaga proszę tego nie brać za wytyk, zarobił i ma. Tylko powstaje pytanie, dlaczego tak wielu w tym samym okresie, nie miało szans zarobić więcej, niż przysłowiowa „miska ryżu”? Jakie panują w tym kraju realia płacowe oraz jakie są proporcje kosztów utrzymania do dochodów – dla większości zarabiających każdy wie.

Jeżeli ktoś dzisiaj uważa za dobry system ekonomiczno-społeczny, w którym wielu pracuje, ale niewielu konsumuje to jest (tutaj mocne słowo). Chyba, że mamy do czynienia z tzw. wyższa koniecznością np. wojną. Wówczas wiadomo, nie ma dyskusji należy bezwzględnie zmienić priorytety.

Liczne media emocjonują się słowami pana premiera, one w części autentycznie są trudne. Osoba piastująca taką godność nie powinna mieć takich wpadek. Jednak , to co powiedział tak wspaniale obnażając skalę neoliberalnego kłamstwa i istotę natury kapitalizmu, którą jest WYZYSK, czyni jego wypowiedź bardzo użyteczną. W zasadzie należy mu się podziękowanie za powiedzenie prawdy na temat naszej rzeczywistości w kajdanach neoliberalnego kapitalizmu.

Dlatego zapamiętajmy słowa pana Morawieckiego o misce ryżu. Jeżeli beneficjent neoliberalnego kapitalizmu mówi coś takiego, należy mu wierzyć. Swoim życiem udowodnił, że to, co zrelacjonował jest prawdą. Za tą szczerość temu panu należą się podziękowania i uznanie, bo oto potwierdził to o co upominali się Komunardzi, o czym pisali Marks, Engels, Lenin i wielu, naprawdę wielu innych filozofów i politologów. Ustrój który jest oparty na wyzysku wielu przez grupkę wspierających się cwaniaków musi upaść. Pomysł na zastąpienie jednych cwaniaków, jeszcze innymi za pomocą przemocy państwowej nie jest rozwiązaniem problemu.

Zbiorowość ludzka wkracza właśnie na nieznane wody wszechoceanu jakim jest rzadkość dóbr – ich ograniczona dostępność.

Tags: , , , , ,

30 komentarzy “Miseczka ryżu czyli o sprzecznościach”

  1. Inicjator
    17 października 2018 at 04:55

    Doskonały i niezajadły artykuł, a Autor mógł sobie pozwolić na więcej.

    Widzimy, że Pan Prezeso-Naczelnik ma duży problem ze wskazaną przez siebie Gwiazdą.

    Teraz są wybory i nie można wiele zrobić.

    Ale skoro i Pan Prezes-Naczelnik Państwa i cała ekipa “dobrej zmiany” chcą być wiarygodni – to muszą coś z tym zrobić.

    Nie można głosić prosocjalnych i równościowych haseł, posiadając w swoich szeregach SUPERLIBERAŁA gardzącego biednym społeczeństwem.

    To się nie utrzyma.

    Z drugiej strony Pan Premier zanim w cudowny sposób stał się bogatym Prezesem dużego banku – był zwykłym średniakiem.

    Czyli typowe zachowanie NEOFITY na salonach, gdzie też pełno nowobogackich.

    Te nowe “elity” nie mają po prostu klasy.

    Dopiero co zgromadzili pierwszy milion (który podobno trzeba było ukraść) i już się puszą, jakby byli od pokoleń elitą pieniądza i władzy.

    A tu słoma wyłazi z butów, nawet bardzo eleganckich i drogich.

    To razi i ich ośmiesza.

    Wniosek: Nasze Nadwiślańskie Macondo ma się dobrze.

    No i Amen.

  2. ELWRO zniszczona potęga
    17 października 2018 at 05:06

    kapitalizm opiera się na sprzecznościach, które rozgrywa na rzecz kapitału poprzez WYZYSK i przemoc. Nasza „miseczka”, to nic innego jak dowód na to, jakiej alokacji oczekują neoliberalni kapitaliści. Proszę się zastanowić nad tą sprzecznością, prawie wszystkie modele ekonomiczne bazują na równowadze popytu i podaży. Jeżeli masy mogą konsumować tylko swoje „miseczki”, to co się dzieje z suto zastawionymi stołami? Gdzie idą efekty pracy mas ludzkich?

    jak to gdzie:

    Proszę spojrzeć do ankiety osobowej pana premiera, tam jest modelowa odpowiedź w załączniku jaki stanowi oświadczenie majątkowe

  3. Das Boot!
    17 października 2018 at 06:25

    W samo sedno, widać jacy to kłamcy.

  4. Zbigniew
    17 października 2018 at 07:17

    “… światłych umysłów jak Tadeusz Kościuszko …” – coś chyba inne dokumenty czytaliśmy jeśli chodzi o “światłość”.

    “W zasadzie należy mu się podziękowanie za powiedzenie prawdy na temat naszej rzeczywistości w kajdanach neoliberalnego kapitalizmu” – tylko że on jej nie powiedział obywatelem a kolegom. “Prawda” została ujawniona, mniejsza o pobudki, ale chyba warto złożyć i przyjąć właściwe złożenie perspektyw.

    A co do reszty oraz faktycznego przekazu to: “robta co chceta”, “polewajmy się szampanem” i popcorn.
    W końcu to tylko “przedstawienie”.

  5. Xun Zi
    17 października 2018 at 07:42

    Cytując klasyka – politycy to żebracy. Żebrzą o poparcie wyborców i jako żebracy będą świetnymi aktorami, obiecają wszystko, co tylko mogą, żeby przypodobać się wyborcom. I tak będzie dopóki nie dostaną tego, co chcą. Potem już żebrać nie muszą, więc… może prawa zakazujące żebractwa, jakie istnieją w niektórych państwach, powinny dotyczyć innych grup osób niż żebracy z ulicy.

    “Polaków z poddaństwa uwolnił dopiero Car i pozostali zaborcy.”

    Tak to z nami jest, obcy muszą uwalniać nas od nas samych…

    “Zbiorowość ludzka wkracza właśnie na nieznane wody wszechoceanu jakim jest rzadkość dóbr – ich ograniczona dostępność.”

    Głupcy widzą w tym stratę, mądry widzi możliwość przestawienia się z “mieć” na “być”. A to byłaby prawdziwa rewolucja w dziejach ludzkości, pierwsza prawdziwa rewolucja.

  6. Miecław
    17 października 2018 at 08:46

    Świetny felieton. Czysta prawda o naszych dawnych i obecnych styropianowych “elitach” oraz systemie zniewolenia. Pogarda dla zwykłego człowieka jest wpisana w “jaśnie pańskie” geny i religijne sofizmaty. Ale czy Polacy tak zmanipulowani to zrozumieją? Czy nastąpi jakikolwiek przebłysk świadomości społecznej?

    Polecam wszystkim do przeczytania niezwykle wnikliwe komentarze “NANY” pod artykułami z KIP w linkach. Wali prawdą na odlew wszelkiej maści ignorantom intelektualnym.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/10/polski-aspekt-upadku-zachodu/
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/10/nie-ma-wyjscia-polska-musi-sie-zwrocic-w-strone-rosji/

  7. Pozorovatel
    17 października 2018 at 09:11

    Niestety, pokolenie przystępujące do Solidarności w 1980 roku było pierwszym które w (w swojej większości) posiadło sztukę czytania i pisania. Wykształceni naprędce nauczyliśmy się wprawdzie: chemii fizycznej, teorii obwodów i mechaniki technicznej. Potrafiliśmy wykonać obliczenia z wykorzystaniem liczb zespolonych i rachunku różniczkowego, lecz nasze rozumienie historii wciąż pozostawało na poziomie “Boga Honoru i Ojczyzny”. O filozofii, teorii państwa, słyszeliśmy że istnieją, zaś o istnieniu Machiavellego, Savonaroli cz Monteskiusza nawet nie mieliśmy pojęcia. To dlatego tak nam spodobało się owych 21 postulatów wypisanych na robotniczych transparentach. Dlatego z zamkniętymi oczami poszliśmy, jak w dym, poszliśmy zniszczyć podstawy ustrojowe naszego państwa. Część spośród nas (ja również) w 1990 roku dostrzegliśmy że jesteśmy w pułapce i właśnie zaczyna się demontaż świeżo zbudowanych, niedoskonałych jeszcze podstaw naszego bytu materialnego. Niestety było już za późno. Jesteśmy więc rezerwuarem taniej siły roboczej, dostawcą surowców naturalnych i buforem na potrzeby przyszłej wojny. Co jednak najsmutniejsze połowa z nas jeszcze nie uświadamia sobie, że z Polski pozostała Nadwiślańska Republika Macondo, bez własnego kapitału, za to z długami niemożliwymi do spłacenia. Amen.

  8. wlodek
    17 października 2018 at 09:53

    Co prawda na tym portalu na palcach jednej ręki można policzyć zwolenników”dojnej zmiany”,ale tekst ( nawiasem mówiąc b.dobry) zmusza i do myślenia zwolenników”ciepłej wody w kranie”.Istota kapitalizmu się od czasów Marksa się nie zmieniła! Reszta to “ciemny lud to kupi”.Tragedia w tym że “lewica” albo milczy albo mówi nie swoim głosem. Odebrano ludziom dumę z osiągnięć PRL,a historię jak i prawa ekonomiczne pisze się na nowo.Nie dajmy się zwariować!

  9. Wojciech
    17 października 2018 at 11:15

    Nie siał nie orał, a w ciągu kilku lat zarobił ponad 33 miliony. To i tak niewiele w porównaniu z prezesem mojego banku, w którym tracę oszczędności, zarabiającym dziennie 54 tysiące złotych. I nikogo to nie wzrusza, nie razi, nikt nie protestuje. Według profesora Szahaja, kapitalizm neoliberalny to system zorganizowanego oszustwa. A posiadamy go w ramach zdobytej wolności w nadmiarze, dzięki Sachsowi, Sorosowi, tajnym służbom i naszym cwaniakom typu Balcerowicza. Nie razi także to, co było za tymi drzwiami, zza których biskup Gajos w filmie Kler przynosił paczki banknotów. On też nie siał i nie orał. Według modnego dziś powiedzenia wszystkie te świństwa premiera, biskupa i innych dostojników zostaną zamiecione pod dywan. Znikną. Bo taka jest atmosfera i naród tego chce. Naród chce i popiera niewydarzonego i kompromitującego prezydenta ponad 60 procentowym poparciem, premiera kłamcę podobnym i tłumnie wali do kościoła. Naród poczuł się wreszcie wolny i robi co mu się podoba. A że kiedyś prowadziło to do katastrof, to wina komunistów. O czym młodzież naucza IPN i dzielni profesorowie typu Nowaka lub Zybertowicza.

  10. krzyk58
    17 października 2018 at 12:22

    Od ilu pokoleń rodziny “tych panów”. należą do elity – “tego narodu”?
    Pamiętajmy że frak ‘leży dobrze” dopiero co najmniej w trzecim
    pokoleniu…
    I jeszcze jedna uwaga, z chama – pan… nie ma gorszego tyrana
    jak z chama zrobić pana. …. to powiedzenie zawsze będzie
    na czasie w “takich” systemach. 🙂
    “Pomysł na zastąpienie jednym cwaniaków, jeszcze innymi za pomocą przemocy państwowej nie jest rozwiązaniem problemu.”
    To prawda ale, TU koło domyka się… ” Masa, to bydło, które trzeba prowadzić na mocnym łańcuchu.”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Lampe

    Dyzma – Chama nie Pana https://www.youtube.com/watch?v=sc-xgFAXPKE – “kuników”ci u nas dostatek, na eksponowanych
    stanowiskach.. 🙂

    ….światłych umysłów jak Tadeusz Kościuszko. Światlejszych
    punktów odniesienia nie było w naszej przeszłości?
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=47126

  11. Marynarz
    17 października 2018 at 14:35

    ?

  12. wieczorynka
    17 października 2018 at 14:36

    @ Xsun Zi, bardzo słuszna uwaga “przestawić się z mieć na być”.

    Ponieważ polityków trudno zaliczyć do inteligencji (chyba, że ktoś jest bardzo uparty), zatem politycy będą mieli zgryz, gdyż ta kasta społeczna jest nastawiona na “mieć”.

  13. Rozdziobią nas kruki wrony
    17 października 2018 at 15:34

    @Wieczorynka
    Członkom tej kasty dać miseczkę ryżu dziennie i w pięć minut zmieni im się perspektywa. Notabene większość naszych polityków pochodzi z nizin społecznych.

  14. krolowa bona
    17 października 2018 at 16:17

    Hallo, nasuwa mi sie pytanie natury formalnej :

    czy w Polsce i w Warszawie jest tylko jedyna restauracja,mianowicie “Sowa i przyjaciele”, gdzie notorycznie jak podczas afery WaterGate za Nixona wszystkich podsluchuja i wkrotce publikuja rzekomo tajemne wypowiedzi i opinie stanowiace tak wysoka kompromitacje i takze dowody do postepowan kanych,przynajmniej teoretycznie przy deklarowanej w konstytucji praworzadnosci ustroju..?
    Jaki ma to cel… ten rodzaj exibicjonizmu i dlaczego “elitom” zalezy na takim przekazie, czy brakuje im odwagi glosic swoje opinie w oficjalnych wystapieniach i szukaja polskiego “Hyde Parku” by wyrazic swoje skryte mysli i opinie….a ustroj polityczny i ten caly system to maskarada i maszynka do fantastycznych dochodow fundowanych przez tlumy zubozalych i ogoloconych z wszelkich praw obywateli, ktorymi by przyjac tak uzyskane bogactwo trzeba gardzic…?

    Pogarda to typowa cecha “elit”…pogarda, o czym na lamach “OP” pisalam wielokrotnie stosowana do Polakow i w stosunku do PRL byla tak wlasciwie przyczyna dlaczego ludzie pragneli obalenia ustroju PRL, gdyz nie byla to bieda czy.inne braki natury materialnej lecz czysto mentalna nadbudowa ponizenia i pogardy i pragnienie stania sie “czlowiekiem zachodu” siedzacego w McDonaldzie z plastykowa, elastyczna bulka i kawalkiem goracej podeszwy twanej hamburgerem oeaz brazowa lemoniada z wulgarnego kubka plastykowego….”to bylo to” i wznosilo ludzi na wyzyny dobrego samopoczucia, mimo ze w domu mieli talerze z pierwszorzednej porcelany cmielowskiej lub innego fantastycznego wytworcy oraz najprzedniejsze puchary i lampki krysztalowe do win,wody i kompotow…siedzieli i spali na meblach z prawdziwego drzewa, czesto najszlachetniejszych gatunkow.jak np.pachnaceho drzewa z wisni i innych…potrawy gotowano z naturalnych produktow a wszystko z elitsrnej obrcnie polki zywnosci “bio” i slowfood….na polkach staly dziela polskiej.i swiatowej klasyki w swietnym wydawaniu lektiralnym oraz popularne teksty tzw.”kieszonkowe” z.kiosku “Ruchu”, kosmetyki byly tylko przedniego gatunku,podobnie polskie leki z “Polfy” i innych producentow z calym bogactwem wiedzy i oferty “Herbapolu”, oferta prasowa i teatralna siegala najwyzszej swiatowej czy tam wyobrazalnej jakosci od klasyki do sztuk nowoczesnych i eksperymentalnych….skad wiec taka wysoka pogarda do samych siebie i do ustroju,ktory to wszysko umozliwial…

    Chce tu nadmienic, ze neoliberalne “elity” to obecnie wszedzie “z tej maki” a zrodla ich bogactwa to zorganizowane neoliberalne zlodziestwo i indoktrynalne klamstwo prowadzace do niewyobrazalnego wyzysku i mydlemia oczu …ludzie sa zdalnie sterowani przez social-igeniering i sa zakuci w dyby, wierzgaja nogami na wszystkie strony ale sie.z tej niewololi wydostac.nie moga, wiekszosc to tak jakby w narkozie,pol na jawie pol we snie wegetuje tak z dnia na dzien podczas gdy inni pakuja worki pieniedzy..taki cyrk…

    W sobote 06.10’2018 w “3Sat” TV ( telewizja kulturalna tzw.niemieckiego obszaru jezykowego z Austrii,Szwajcarii i Niemiec ) w programie kulturalo-spolecznym telewizji austryjackiej “LebensArt”, (cos a’la “Pegaz” z czasow PRL) sa prezentowane ostanio”kartki z pozdrowieniami” z calego obszaru UE ,wlasnie 06.10 byly pizdrowienia z Warszawy, rzekomo (mlody) architekt to takie glupoty i propagandowy stek wyglasil i to co do architektury i kultury i co ustroju a pogardzie do PRL nie bylo konca, no nie bylo konca, zreszta nie mogl PRL wogole znac, gdyz byl bardzo maloletni,moze co najwyzej mial 30.lat ale taki ,jak mowi @wieczorynka “wyksztalciuch”…. i tacy oto “intelelektualisci “robia” Polsce “morde” a dla tych z “zachodu” ,dla kapitalu zachodniego to instrukcja deptania i pogardy i tak oto kolo sie zamyka i pozostaje reserwuar taniej sily roboczej,gdzie nie wszyscy maja miske ryzu…wlasnie ONZ obublikowala raport i kazdy co 10-ty obywatel Ziemi w tym dzievi i seniorzy gloduja …w Niemczech jest ich przynajmniej 12 mln….przed wyborach regionalnymi w Bawarii ( 14.10’2018) to wrecz wrzeszczano jaki ma rzekomo wysoki standard zycia Bawaria a np. pewien aktor bawarski z Monachium ( niby miasto przrbigate ) w TalkShow “Maischberger”
    mowil: “a ja jak mam wolne w teatrze to spolecznie pomagam w “Tafel e. V.”(organizacja charytatywna rozdzielajaca za 4,00 €/torba stare produkty zywnosciowe wyrzucone przez sklepy.lub ze zbiorek ) w wydawaniu zywnosci potrzebujacym….ile tam osob przychodzi i to wyksztalconych i nawet z wyzszych.lub srednich “sfer” ale glodnych, nawet 1x w tygodniu nie stac ich na cieply posilek po.zaplaceniu mieszkania i swiatla oraz ogrzewania…albo mieszkanie i swiatlo albo normalne odzywianie…..ludzie ja to tez osobiscie przerabialam….a faszysci wylaczyli mi swiatlo, mimo ze mialam bardzo wsoka nadplate bo wygralam w sadzie z zarzadem.miasta ale oni chcieli moja “niepokore” ukarac by.inni nie probowali podobnej drogi….i nie wiem co tu dalej bedzie, bo cesarzowa sie rozsiadla i jak w transie duma sobie w jakims polsnie i nie.chce zejsc z tronu a ludnosc podupada i klepie nedze i glod, rodzice sami maluja szkoly i reperuja toalety,gdyz dzieci nie chodzily by wogole.do szkoly….taki dziwny stan trwania sie wytworzyl i nie kszdy ma miske ryzu….n

  15. wieczorynka
    17 października 2018 at 17:35

    @ Rozdziobią nas kruki wrony, przyjęłaś bardzo sympatyczny nick, gdyż krukowate należą do bardzo inteligentnych ptaków. To, że rządzący Polską w większości należą do tych z nizin społecznych sugerują ich wypowiedzi. Ludzie prezentujący wysoki poziom intelektualny nie używają takiego słownictwa.

    Aby nie było zmyłki w moim komentarzu, pochodzę z ubogiej rodziny, jednak PRL umożliwiła mi kształcenie się i chyba za to najbardziej cenię PRL, pomijam inne zasługi tamtego okresu, już o nich pisałam.

  16. krzyk58
    17 października 2018 at 18:19

    Miecławie, Na ile beknie MSWiA ,jeżeli zarzuty potwierdzą się
    ‘na wadze- brudnyharry” w związku z …zatrzymali sierżanta z wydziału ruchu drogowego w Jaworznie. Jest podejrzany o molestowanie, a potem zgwałcenie sześcioletniej dziewczynki. Funkcjonariusz został w środę aresztowany.

    Nakaz zatrzymania policjanta z jaworznickiej drogówki wydała Prokuratura Rejonowa w Tychach. Od kilku miesięcy prowadzi ona śledztwo w sprawie seksualnego wykorzystywania sześcioletniej dziewczynki.”
    Moim zdaniem, ‘bańka” to mało przynajmniej 2 (słownie: dwie)
    trafiło na “niebiedny” resort…no i ‘jakaś” stosowna renta wszak…sam rozumiesz – trauma….wszak jest precedens!
    a swoją drogą ma przes…ne, ‘zajeżdżą go pd celą” do rozprawy.
    Skoro nie strzelił sobie w łeb w stosownym czasie, winien
    przynajmniej “wyhuśtać się”…. czekam na stosowne oburzenie
    lewaków, i złodziei, a może i p. Smarzowski
    uzupełni fakty w “Drogówce2″- Glina2” – jak myślisz? 😉
    Takie to sut’by…

  17. Rozdziobią nas kruki wrony
    17 października 2018 at 19:06

    @Wieczorynka
    Dziękuję za miłe słowa 🙂💐
    Uboga rodzina i niziny społeczne to zupełnie dwie różne sprawy. Jak się okazało, PRL nie podobał się cwaniakom, kombinatorom, szabrownikom i szmalcownikom. Wnioski pozostawiam Czytelnikom.

    @królowa bona tak, cały ten system to maskarada, dokładnie, jak napisałaś.

  18. Miecław
    17 października 2018 at 19:43

    @krzyk58. 17 października 2018 at 18:19

    Oczywista niech MSWiA płaci. Tu akurat pokrywa to skarb państwa. Jesień średniowiecza z d-py ma zapewnioną. Kogo w tej Policji już zatrudniają? Masakra. Takiemu dziecku zrobić krzywdę 🙁

    A swoją drogą, jak się wydaje, jest to efekt obniżenia wymagań przy przyjęciach do Policji. Jak ćwierkają wróble na mieście, podobno biorą już wszystko, prawie jak leci. Ostatnio rzeczpospolita pisała, że będą przyjmować też z tatuażami. Niestety braki kadrowe wymuszają zejście z wymagań i takie są prawdopodobnie tego efekty, a zapewne będzie jeszcze gorzej, bo młodzież mimo formalnej religijności ma nieźle zryte berety.

    Jest jedna różnica, on już jest skończony i na pewno dostanie przykładny wyrok, nie jakieś tam zawiasy i przesunięcie na inną plebanię, albo zamknięcie w klasztorze na jakiś czas na medytacjach.:-)

    Ja nie chcę nic sugerować, ale może będzie miał dobrą linię obrony, no bo jeżeli był wcześniej przykładowo ministrantem i ewentualnie sam był obiektem seksualnym wiadomo dla kogo, to teraz może powtarzać nabyte w dzieciństwie schematy. Psychologia zna takie przypadki, kiedy to wykorzystywane seksualnie dzieci, gdy dorosną robią to samo innym dzieciom. Więc jakaś skaza na umyśle ograniczająca poczytalność jest możliwa. No ale w takich przypadkach to kastracja chemiczna i przymusowa powinna być konieczna.

    Strach dzieci wypuszczać z domu na mieście, skoro nawet z mundurach zaczynają chodzić zboczeńcy.

  19. wieczorynka
    17 października 2018 at 20:36

    @ królowa bona, w Polsce też przychodzą rachunki za prąd (podobno gaz też) zawyżone. Ja również takowy otrzymałam. Gdy zgłosiłam reklamację to przyszli, sprawdzili, twierdząc, że wszystko się zgadza.
    Dodali również, że następnym razem obciążą mnie również kosztami reklamacji. Rachunek opłaciłam wraz z karnymi odsetkami.
    To, że w Niemczech, Szwecji, Holandii, Belgii dzieje się coraz gorzej czytam na różnych portalach.
    I teraz niech każdy z nas odpowie sobie na pytanie, skąd biorą się rewolucje, odpowiedź raczej nie jest trudna.

  20. krzyk58
    17 października 2018 at 20:43

    @dziobiąca… “Jak się okazało, PRL nie podobał się cwaniakom, kombinatorom, szabrownikom i szmalcownikom.”
    He-he-he… ‘naszedł mnie” w tym momencie, nie wiem z jakiego powodu taki mało inteligentny, rubaszny ‘śmich”… CHYBA, że masz na myśli dzieci notabli komunistycznych, mających ‘ciche błogosławieństwo” – wysoko partyjnych “oćców’?

  21. Miecław
    17 października 2018 at 20:48

    @krzyk58. 17 października 2018 at 12:22

    Czym się różni rzekome stwierdzenie Lampego od “jaśnie pańskich” przekonań? No i ktoś tych chamów stworzył, prawda?

    „Dziedzic zawsze mawiał: “Władza należy do nas, do nas należy wojsko, policja i … pieniądze. A wy chamy macie robić i słuchać nas, bo na to was Pan Bóg stworzył” –
    ŹRÓDŁO: M. Jędrzejczak, L. Staszyński – Na cudzym i na swoim. Wspomnienia, Wyd. LSW 1970, s. 346.

    Ale tak naprawdę, te chamy niczym się nie różnią od “jaśnie państwa”. Poczytaj sobie mości panie @krzyk58 różne opisy stanu szlacheckiego z I RP, a nawet i II RP, to się panie włos na głowie jeży. To dopiero “chamy” tylko trochę w swoim mniemaniu lepiej urodzone. Taki krótki przykład z ostatniego Przeglądu, bo nie mam czasu szukać i cytować ci ze źródeł. Oto Stanisław August Poniatowski, gdy kandydował na posła z ziemi łomżyńskiej w 1752 roku z wyraźnym obrzydzeniem tak opisywał szlachtę, której musiał nadskakiwać: “Wprawdzie z urodzenia mogli się nazywać szlachtą posesjonatami, ale z których połowa zaledwie umiała czytać, a daleko większa część służyła dawniej lub pozostawała obecnie na usługach u tych samych magnatów, którzy ubiegali się o ich wota dla siebie albo swoich dzieci. Trzeba było przed sejmikiem przez kilka dni z rzędu rezonować od rana do nocy z tą ciżbą, podziwiać ich brednie, zachwycać się ich kiepskimi dowcipami, a nade wszystko ściskać ich brudne, zawszone osoby”. Przegląd nr 42/2018, s. 38.

    Z braku czasu oszczędzę ci dalszych cytatów z posiadanych książek historycznych. Jedno jest pewne – winę za ten stan rzeczy ponosili Jezuici i magnateria, że niejednokrotnie szlachcic niczym się nie różnił od chłopa, a chamem był często podwójnym bo jako zubożały szlachcic ludzi niższego stanu traktował gorzej niż wynikało to z kastowego systemu, chcąc podbudować swoją wątpliwą reputację na służbie magnaterii. Sponiewierany przez chama magnata, szedł na swoje i wyżywał się na parobkach. Tacy podobno byli najgorsi. Bo chłop, jak to chłop, od niego nie można było wiele oczekiwać skoro robił za bydło robocze w feudalnym systemie, żyjąc w analfabetyzmie i bez nadziei na lepszy los. A jak los mu się poprawił, to od razu chciał być takim samym panem od którego baty dostawał, bo to był jedyny dostępny wzorzec kulturowy.
    No i niektórym w genach tak pozostało do dziś z braku odpowiedniego oświecenia.

    @Rozdziobią nas kruki wrony. 17 października 2018 at 15:34

    “Członkom tej kasty dać miseczkę ryżu dziennie i w pięć minut zmieni im się perspektywa”.
    Celna riposta. Gratuluję. Musimy to upowszechnić, aby Polacy zaczęli przemawiać politykom do rozumu, strasząc tą miseczką ryżu. 🙂
    Popieram, wtedy od razu wojny im się odechce 🙂

    Po nacjonalizacji i reformie rolnej w PRL “jaśnie państwu” też się perspektywa od razu zmieniła i wielu wzięło się za solidną budowę Polski Ludowej i systemu sprawiedliwości społecznej. Teraz jakby tak biznes postraszył nacjonalizacją, to też może by poskutkowało i od razu znalazłyby się środki na zapewnienie godziwych warunków pracy i płacy na wzór PRL-u. Prezes musi to przemyśleć.

  22. wlodek
    17 października 2018 at 21:05

    krzyku, radze tak jak Bobowi zmień płytę bo cześć już ciebie omija jak”zatruty owoc”a w kwestii twoich sądów o kościele i lewicy wzbudzasz moj śmiech i politowanie.A może przed pójściem do Kościoła warto przypomnieć słowa Jezusa o fałszywych prorokach!

  23. krolowa bona
    17 października 2018 at 21:10

    @Mieclaw,17.10’2018, 08:46

    Ten drugi artykul z KIP o koniecznosci zwrotu Polski w strone Rosji i wnikliwy komentarz @NANNY SAYS juz przeczytalam i to z niezwykla uwaga i doslownie przychylam sie w kazdym slowie do analizy @NANNY SAYS… ten sabotaz i niszczenie kazdego przejawu polskiego panstwa z roku 80-ego i dalszych mrozi mi do dzis krew w zylach, takze te komiczne przypisywanie winy Zydom za robote kk i Watykanu, gdyby nie bylo tak tragiczne, rozmieszalo by mnie do lez, tragedia zawsze lezy blisko komedii, czego Polacy, jak pisze @NANNA SAYS tego nie chca zauwazac mimo,ze widza i slysza i ciagle powoluja sie na zydowski spisek…w tworzeniu tego mitu tez macza rece kk….
    W poprzednim tygodniu papiez chcac ratowac swoja skore, wypowiedzal takie brednie o morderstwie z premedytacja mowiac o aborcji…gdy tu tymczasem na calej kuli ziemskiej arcytragiczne afery z pedofilia i gwaltami seksualnymi dokonanymi przez ksiezy i wysokich dygnitarzy koscielnych,ktorzy calymi epokami wytworzyli system doslownie sodomy i gomory z perfekcyjnym kamuflazem ciezkich przestepstw, wrecz z samoobrony czlowiek nie chce w te wysokokryminalne fakty wierzyc, choc tu zadnego wyboru nie ma a papiez nawet nie usiluje zajac stanowiska w tej sprawie…..na zniesienie celibatu ksiezy, ktory by znacznie wplynal na zaniechanie tych kryminalnych praktyk i ktory to celibat wprowadzo tylko dla ochrony praw spadkowych i gwarancji ,ze cale majatki duchownych wzbogaconych przez odpusty i darowizny rodzin po smierci osob bliskich w zamian za rzekome wieczne zbawienie po smierci przypadna kk… papiez nawet nie chce nic slyszec….i tak to krwawa krucjata idzie dalej a akta koscielne i koscioly korzystaja z ” imunitetu nieskazitelnosci” i prokuratura tam nie wkracza….a wiec szyderczo powiem:”milo szalec poki czas ku temu…..” ..”ucz sie i pracuj a garb sam ci wyrosnie..

  24. krzyk58
    17 października 2018 at 22:03

    @Miecław. …no bo jeżeli był wcześniej przykładowo ministrantem i ewentualnie sam był obiektem seksualnym wiadomo dla kogo, to teraz może powtarzać nabyte w dzieciństwie schematy.
    E! Raczej nie. Mój (niemały) kinol podpowiada mi że być może,
    to tylko wysnuta moja teza jest synem esbeka albo innego
    obywatelskiego milicjanta – sam rozumiesz tradycje rodzinne
    w nektórych korporacjach rodzinnych są żywe, tzn. kontynuowane,
    co na jedno wychodzi …syn sędziego-sędzią, konfidenta – konf.
    milicjanta – policjant. Takie prawiła.

    Miecław w “swoim” czasie takich “Lampów” czy ‘Okrentów” było
    cała ściana (lampę wieszało się na ścianie, uprzednio podcinając
    knot i dolewając do pełna nafty… kto TO pamięta?) i morze… 🙂
    Dramatycznie kończy się “mój’ czas. Więc kończę, życząc dobrej
    nocy, wszak zbliża się godz./ 22:00 🙂

    Jeszcze dojrzałem w tłumie Włodka, wiec uprzejmie, acz krótko
    odpowiem: Włodku czy musisz (ogonem) na Mszę dzwonić?
    Dobrej Nocy

  25. krzyk58
    17 października 2018 at 22:06

    @Miecław. …no bo jeżeli był wcześniej przykładowo ministrantem i ewentualnie sam był obiektem seksualnym wiadomo dla kogo, to teraz może powtarzać nabyte w dzieciństwie schematy.
    E! Raczej nie. Mój (niemały) kinol podpowiada mi że być może,
    to tylko wysnuta moja teza jest synem esbeka albo innego
    obywatelskiego milicjanta – sam rozumiesz tradycje rodzinne
    w nektórych korporacjach rodzinnych są żywe, tzn. kontynuowane,
    co na jedno wychodzi …syn sędziego-sędzią, konfidenta – konf.
    milicjanta – policjant. Takie prawiła.

    Miecław w “swoim” czasie takich “Lampów” czy ‘Okrentów” było
    cała ściana (lampę wieszało się na ścianie, uprzednio podcinając
    knot i dolewając do pełna nafty… kto TO pamięta?) i morze… 🙂
    Dramatycznie kończy się “mój’ czas. Więc kończę, życząc dobrej
    nocy, wszak zbliża się godz./ 22:00 🙂

    Jeszcze dojrzałem w tłumie Włodka, wiec uprzejmie, acz krótko
    odpowiem: Włodku czy musisz (ogonem) na Mszę dzwonić?
    Dobrej Nocy

  26. Xun Zi
    17 października 2018 at 23:02

    @wieczorynka
    17 października 2018 at 14:36

    Ogólnie termin Inteligencja jest nadużywany, ponieważ samo to słowo z małej litery oznacza co innego. Powinno być Intelektualicja, bo bliżej im do terminu intelekt.

    Co do samego “być czy mieć” to ostatnio doszedłem do wniosku, że wszystkie dominujące systemy stworzone przez człowieka od początku jego procesu cywilizowania były nastawione na to drugie. Marks i reszta spółki nie są wyjątkami, cała lewicowość jest nastawiona na “mieć”, tylko w przeciwieństwie do prawicy rozszerza to na większą grupę społeczną, a główna myśl Marksa koncentruje się wokół tego, kto posiada i ile środków produkcji. Podobnie religie bardziej nastawione są na “mieć zbawienie, łaskę, wiarę itd.” niż na “być dobrym chrześcijaninem, judaistą czy muzułmaninem, poganinem”, o byciu człowiekiem najpierw nie wspomnę.

    Ilu ludzi na świecie jest gotowych na poważnie rozważyć takie zdanie:
    https://www.browngirlmagazine.com/wp-content/uploads/2016/11/nanak.jpg

  27. Miecław
    17 października 2018 at 23:59

    @krzyk58. 17 października 2018 at 22:03

    Dodaj jeszcze żołnierza z LWP, bo przecież to też beneficjenci PRL-u i bywało że zawód praktycznie z ojca na syna przechodził. Ba pierwszeństwo taki miał do szkoły oficerskiej bo tatuś załatwił. A rozpieszczone te dzieciaki były i rozwydrzone, że pożal się boże. Z jednym takim do szkoły średniej chodziłem. Gdybym takie numery odstawiał jak on, to na milicji bym wylądował, a jemu nikt nie podskoczył, bo synek jakiegoś pułkownika był.

    Mi tylko podchorążówkę ewentualnie proponowali, gdy ja miałem cichy zamiar wstąpić do zawodowej służby. W WKU przyjęto mnie bardzo chłodno, bo pewnie wcześniej telefonu nie dostali od znajomego, a jak się dowiedział oficer, że jestem synem zwykłego rolnika, to jakoś mu tak dziwnie z oczu zaczęło patrzeć. Musi posanacyjny jakiś potomek był z “jaśnie pańskimi” korzeniami. 🙂

  28. krolowa bona
    18 października 2018 at 09:40

    Ludzie,czy mi sie cos nie pokickalo ?, ale w PRL 17 pazdziernika to byl Dzien “Ludowego Wojska Polskiego”, czy to sie zgadza ? A obecnie to co sie obchodzi 17.10…?

  29. krzyk58
    18 października 2018 at 18:04

    @Miecław. “W WKU przyjęto mnie bardzo chłodno….zapewne z wizytą udałeś się pora zimową. 🙂

    Wraz z trójką kolegów z liceum, złożyłem do WAM-u, papiery. Było nas czterech „muszkieterów”.
    Oczywiście przyjąłem rolę d’Artagnana. Egzaminy miały się odbyć za miesiąc, były bardzo trudne,
    a jak podała łódzka prasa, na jedno miejsce w uczelni – pretendowało ponad 20-tu kandydatów.

    W dodatku koledzy poinformowali mnie (po cichu tak w sekrecie), że mają w bliskiej rodzinie wojskowych w randze generałów, że właściwie mają już miejsca zapewnione. A ja… według nich, nie miałem raczej żadnych szans. Przyjmowano zresztą do tej uczelni wojskowej, akurat w 1967 roku tylko 50 osób… (…)

    Pierwszy raz w życiu zdawałem pisemne egzaminy, w formie testów. Okazało się, że zdałem je super dobrze. Drugi najlepszy. Zostałem dopuszczony do ustnych, które też zakończyły się dla mnie pomyślnie.
    A moi koledzy z „rodzin generalskich”, pożegnali się z WAM – już po pisemnych.
    Kilka tygodni później dostałem powołanie do wojska. https://ryszard-opara.neon24.pl/post/145947,amen-autobiografia-naukowa-odc-7
    ………………………..

    Celowo i świadomie zaś nie przypomina się, że to dzięki akcji zapoczątkowanej właśnie pod Lenino zostało ostatecznie powstrzymane i pomszczone ludobójstwo dokonywane systematycznie na narodzie polskim przez okupanta niemieckiego.

    Zamiast tego, kierownicy propagandy i polityki (anty)historycznej III RP idą szlakiem tych niepolskich stalinistów, którzy z premedytacją i w zbrodniczym zamiarze podzielenia i osłabienia Polaków wdrażali system segregacji na „słusznych” i „niesłusznych” kombatantów i weteranów. Proces ten udało się powstrzymać po 1956 r., a zwłaszcza w latach 60-tych – właśnie i także dzięki kościuszkowcom (oraz partyzantom AL) najpełniej odczuwającym jedność z wszystkimi walczącymi o Polskę. I choć rzeczywiście, pełne uszanowanie wszystkich zasług oddanych w tym dziele nastąpiło dopiero w latach 80-tych, a jeszcze w 90-tych trzeba się było upominać o cześć części przynajmniej narodowego podziemia niepodległościowego – to od tamtej pory jesteśmy świadkami bolesnego regresu, ponownego dzielenia polskiej pamięci historycznej, a następnie jej kastrowania i cenzurowania z elementów odrzucanych dla bieżących gier politycznych i cudzych interesów geopolitycznych. https://chart.neon24.pl/post/145944,dlaczego-trzeba-rozwalic-pomniki-kosciuszkowcow

  30. Miecław
    18 października 2018 at 22:32

    @krzyk58. 18 października 2018 at 18:04

    A jakim cudem Ty, taki pobożny i z korzeniami, się znalazłeś w szeregach LWP? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up