Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2018

Poddaństwem nic nie zyskamy… ale bujaniem w obłokach… (cz.1)


 Poddaństwem nic nie zyskamy – miał sugerować pewien były na szczęście już pan Minister w kontekście polityki Polski wobec Rosji i Niemiec. Jak można interpretować wypowiedzi pana na szczęście już byłego Ministra, nasza dyplomacja ma podejmować starania o odzyskanie wraku Tupolewa oraz negocjacji reparacji za II Wojnę Światową.

Jeżeli mielibyśmy doszukiwać się racjonalności w tych wypowiedziach, to głównie w tym aspekcie, że na szczęście nie mamy się domagać reparacji od Rosji… Mniej więcej tak można podsumować całość reakcji pana na szczęście już byłego Ministra na niedawny wywiad pana Siergieja Andriejewa Ambasadora Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej. Pan Ambasador w bardzo mądrych słowach przekazał niesłychanie prosty komunikat odnoszący się do polsko-rosyjskich relacji, dla których istotną przeszkodą jest trudna polityka historyczna władz Rzeczypospolitej.

Teza wedle której wcześniejsza polityka Polski wobec Niemiec i wobec Rosji miała by być poddańcza jest z gruntu fałszywa. Wobec Niemiec przez lata prowadziliśmy politykę nadążną, często rzeczywiście zbyt uległą, czego widzimy wiele przykładów np. na rynku mediów w Polsce, czy w ogóle w zakresie uzależnienia się naszej gospodarki od Niemiec.

Natomiast wobec Rosji nie było żadnej polityki, do czasów aż to, co mieliśmy partaczyć na Wschodzie, nie zmaterializowało się w postaci wojny domowej na Ukrainie. Przecież nawet nikt nie chciał z nami na poważnie rozmawiać na Kremlu, ponieważ prościej było zadzwonić do Waszyngtonu. Niestety do tego doprowadzono nasze relacje z Rosją, a potem było już tylko gorzej. Agresja Gruzji na Osetię Południową, wielki dramat pod Smoleńskiem, budowa Nord Stream, w końcu tragedia zamachu stanu na Ukrainie – w konsekwencji jesteśmy w takim miejscu w którym jesteśmy. Niestety do tego wszystkiego, co wynika z geopolityki, jeszcze dodajemy niepotrzebną, po prostu elementami haniebną politykę historyczną wobec Rosji i oto efekty. Tymczasem jeszcze pod koniec lat 90-tych była szansa na to, żebyśmy nasze relacje opierali na kombinowaniu jak zamienić jak najwięcej jabłek lub maszyn dla górnictwa na jak najwięcej ropy i gazu itd. Przecież, nikt nie zmusza nas do miłości do Rosji! Wielką niewiadomą naszej polityki jest to, dlaczego przez lata wmawia się nam, że nie powinniśmy wykazywać minimum racjonalności i zwykłego zdrowego rozsądku, nie mówiąc już o klasycznym szacunku, jaki jest podstawą wszelkich relacji międzypaństwowych!

Ktoś się dziwi, że płacimy za gaz więcej, niż Niemcy którzy zniszczyli zachodnią część ZSRR i zabili dziesiątki milionów ludzi? Powyżej są odpowiedzi, nie ma mowy o normalnych relacjach, nie ma nawet mowy o sprzedaży przysłowiowych, czy rzeczywistych jabłek, ponieważ zachowujemy się w taki sposób, że nie da się z nami współpracować. Problem polega jednak na tym, że już nie da się nie zauważać w Moskwie, że w Polsce są dewastowane pomniki ich Ojców i Dziadów, którzy oddali życie, żeby Polacy mogli żyć na tej ziemi!

Jeżeli dzisiaj, przy całej świadomości złożoności spraw w naszym regionie i na świecie, ktoś zupełnie na poważnie zgłasza jako dwa wiodące postulaty dla naszej dyplomacji… Odzyskanie wraku samolotu oraz żądanie reparacji od kraju, od którego jesteśmy uzależnieni gospodarczo mniej więcej w 60% i politycznie w stopniu interesu narodowego (Unia Europejska), to sam sobie wystawia świadectwo. W zasadzie, to nawet nie wiadomo jak to nazwać? Tymczasem w Dubaju pojawiają się latające taksówki, sztuczna inteligencja wkracza do życia codziennego, nie wiadomo czy nie będzie nowej wojny w Zatoce Perskiej, Chiny wypychają USA z otaczających je mórz, to co pozostało z państwa ukraińskiego jest w totalnym kryzysie, na Zachodzie dochodzi do przewartościowania dogmatów politycznych, w USA dzieją się dziwne rzeczy związane z buntem „głębokiego państwa” wobec decyzji Prezydenta.

Mało było porażki i upokorzenia wynikającego z awantury z Izraelem? Nauczka zamrożenia relacji przez Waszyngton poszła w las? Nie zrozumieliśmy gdzie jest nasze miejsce? Pozycja kliencka w Gabinecie Owalnym to „robienie łaski” w praktyce? Może mamy przypomnieć „ustawę 447” (Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017)? Przypadki można wymieniać, zwłaszcza że sytuacja w Unii Europejskiej, gdzie jesteśmy rozwalcowywani po linii proceduralnej jest już po prostu czymś więcej, niż nękaniem…

(c.d.n w dniu jutrzejszym)

Tags: , , , , , , ,

16 komentarzy “Poddaństwem nic nie zyskamy… ale bujaniem w obłokach… (cz.1)”

  1. Inicjator
    11 października 2018 at 04:58

    Reparacje od Niemiec pójdą na wypłatę odszkodowań dla społeczności Żydowskich w USA – Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017.

    Zwrócony wrak Tu-154 posłuży do wyprodukowania kilku milionów aluminiowych medalików, które po poświęceniu będą sprzedawane (z certyfikatem!) przez NBP.

    Nastąpi ruch w interesach.

    Kraj się wzbogaci i będzie już za co uruchomić produkcję latających samochodów elektrycznych dla Polaków – bo na nie po prostu zasługują.

    Latające, bo NIEKTÓRE drogi ekspresowe będą dopiero oddane za rok – przed wyborami do Sejmu w 2019 roku …

    Poza tym należy doprowadzić do tego, żeby te drogi naprawdę komunikowały duże miasta ze sobą, a nie kończyły się na przedmieściach Radomia, Kielc czy daleko od Krakowa.

    Jechałem niedawno – to wiem jak jest i nic nie wskazuje na poprawę.

    Macondo trwa.

    Amen.

  2. Zigniew
    11 października 2018 at 08:09

    “… od którego jesteśmy uzależnieni gospodarczo …” – Autorze! raz że w obie strony, dwa że przeczy to wcześniejszym akapitom o poddaństwie.
    Świat, ten realny to system naczyń połączonych więc może zdecydujmy się i nie mieszajmy w jednym przekazie medialnej “maskirowki” dla gminu z faktami. Niespecjalnie rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę że coś jest nie tak. Bo z jednej strony serwuje się papkę o kolejnych wrogach a z drugiej bez rozgłosu jest pełna współpraca na najwyższych szczeblach. Dyplomacja to nie to co się robi przed kamerami ale to co dzieje się pod stołem.
    To przed kamerami to tylko kanalizacja wszystkich intelektualnie wątpliwych grup i angażowanie ich czasu na bezproduktywne ględzenie i krzykactwo. Żadna to tajemnica i można to powtarzać w kółko. Od “gadania” (pisania, krzyczenia, podskakiwania) jeszcze nic nie “urosło”.
    “Poddaństwo” i “bujanie” to tylko dwa z wielu kanałów dla różnych grup które sprawiają że ludzie groźni głupotą są zajęci czymś nieszkodliwym w co WIERZĄ.
    Bo taka jest “new modern religion”, – WIARA w “bzdury” co by “owce” wierzyły w “barana” a “wilki” mogły jedne i drugie “strzyc” gdy te zajęte będą pisaniem poematów humanizmu urojonego w tematach które mają uchodzić za Naukę, opisując otaczającą rzeczywistość i TERAŹNIEJSZOŚĆ dawno obalonymi DOGMATAMI z PRZESZŁOŚCI.

  3. wlodek
    11 października 2018 at 08:26

    Nic dodać nic ująć, może tylko warto przypomnieć że “Polak mądry po szkodzie jak i przed szkodą”.Nawet USA obawia się naszej”polityki”odwlekając budowę bazy w Polsce!Jednocześnie skazując nas na rolę Konia Trojańskiego swojej polityki. A my “Polacy nic się nie stało”,oj stało się stało!

  4. bob
    11 października 2018 at 08:47

    Rosjanie po prostu chcą skorumpować Niemcy, zamienić je w rodzaj narzędzia w geopolityce. Bez atrakcyjnych cen gazu Niemcy nie zgodziliby się na wspieranie Rosji. Z drugiej strony Niemcy naiwnie uważają, że Rosja już zawsze będzie surowcowym dodatkiem do niemieckiej gospodarki oraz, że dzięki uzależnieniu Europy od Nord Stream Niemcy uzyskają większy wpływ zwłaszcza na państwa Europy Centralno-Wschodniej. Cóż, to zwykła powtórka z rozrywki. Niemcy i Rosjanie już nie jeden raz naiwnie budowali sojusze przeciw innym a kończyło się to zawsze katastrofą. Szczęście, że dziś to jednak za słabe państwa aby mogły doprowadzić do katastrofy. Gdy zaczną zbyt bardzo się rozpychać to Amerykanie a nawet Chińczycy szybko sprowadzą ich na ziemię. Przecież łączne PKB Rosji i Niemiec jest mniej więcej na poziomie PKB Japonii. W 1939 gdy ZSRR i III Rzesza utworzyły sojusz przeciw Polsce ich łączny potencjał gospodarczy ale i ludnościowy oznaczał najpotężniejszy sojusz na świecie. Dziś jest kompletnie inaczej. Rosja jest nikim bez Niemiec a Niemcy są nikim bez Europy. Czy ktoś jest w stanie sobie wyobrazić Rosję bez eksportu surowców do Europy a zwłaszcza do Niemiec albo Niemcy bez dostępu do rynków UE(a także USA)? Przecież to byłaby bida z nędzą.

  5. wlodek
    11 października 2018 at 10:14

    Bob,twoje wynaturzenia są jak wystąpienia Mateusza kłamczucha. Budowaleś sojusze z Turcją, Szwecją, upadek Rosji, wielkość Ukrainy i znaczenie Międzymorza. Teraz co słowo to kłamstwo. Kogo ty na tym forum chcesz przekonać do bajdurzeń małego Boba po dużym piwie.? Nie pij,odrzuć dopalacze bo skończysz jak Polska w 1939r!

  6. Wojciech
    11 października 2018 at 10:52

    Artykuł ujawnia w sposób drastyczny ponurą rzeczywistość i głupotę polityczną złogów solidarnościowych. W niektórych szczegółach Autor winien wrażać swoje opinie bardziej precyzyjnie. Na Ukrainie nie ma wojny domowej. Tam przebiega wojna USA z Rosją przy pomocy nazistowskich i banderowskich odłamów głównie zachodnich Ukraińców. W wojnie tej USA dostarcza broń, pieniądze i instruktorów. Podobną rolę odgrywa tam niestety także Polska, wspierając finansowo i militarnie, a także szkoli w Legionowie terrorystów i szpiegów.
    Na Ukrainie nie było zamachu stanu. Dokonano tam normalnego puczu finansowanego i organizowanego przez tajne służby i NGO USA przeciwko Rosji. W ostatnim momencie udało się Putinowi wsadzić im nogę w drzwi, przejmując Krym i odrywając bogaty Donbas. Jaki będzie koniec Ukrainy, trudno przewidzieć. Nie obejdzie się jednak bez polskich kłopotów.

  7. krzyk58
    11 października 2018 at 12:30

    https://marucha.wordpress.com/2018/10/08/grecja-wystawi-niemcom-rachunek-na-setki-miliardow-euro-za-zbrodnie-popelnione-podczas-ii-wojny-swiatowej/ Komentarze.

    Czyżby Grecy doznali większych szkód na skutek
    wdrażania przez Niemców podczas II wojny, planów wspólnej przestrzeni
    od Atlantyku po Ural? A może(Grecy) tylko udają Greków?

    ” …w USA dzieją się dziwne rzeczy związane z buntem „głębokiego państwa” wobec decyzji Prezydenta. https://meditation539.com/?s=Benjamin+Fulford

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Fulford

  8. krzyk58
    11 października 2018 at 12:32
  9. 50-parolatek
    11 października 2018 at 12:42

    “Tymczasem w Dubaju pojawiają się latające taksówki, sztuczna inteligencja wkracza do życia codziennego, nie wiadomo czy nie będzie nowej wojny w Zatoce Perskiej, Chiny wypychają USA z otaczających je mórz, to co pozostało z państwa ukraińskiego jest w totalnym kryzysie, na Zachodzie dochodzi do przewartościowania dogmatów politycznych, w USA dzieją się dziwne rzeczy związane z buntem „głębokiego państwa” wobec decyzji Prezydenta”
    A ja dodam tak na marginesie:
    – a w Czechach spowrotem wprowadzono naukę j. rosyjskiego do szkół…

    @Bobek
    – czy ktoś jest w stanie sobie wyobrazić Krowoland bez eksportu broni do Europy a zwłaszcza do krajów “zagrożonych” ?, albo Krowoland bez dostępu do nowopowstałych rynków BRICS? Przecież to BęDZIE bida z nędzą.

  10. Rozdziobią nas kruki wrony
    11 października 2018 at 19:05

    OT
    Na takie multi-kulti to ja bym się zgodziła 🙂
    Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać od pokazania Wam tego kanału – powiew świeżości po naszych ponurych rozważaniach 🙂

    https://youtu.be/FGahS2LNTxU

  11. krzyk58
    11 października 2018 at 20:42

    Konferencja “Czego Ci lekarz nie powie” Poznań , 7 październik 2018 cz. 1- Jerzy Zieba
    https://www.youtube.com/watch?v=YPlnrf2Fvq0

    Konferencja “Czego Ci lekarz nie powie” Poznań , 7 październik 2018 cz. 2 – Jerzy Zieba
    https://www.youtube.com/watch?v=DKganWGUYU0

    Część druga wystąpienia p. Zięby poświęcona szczepionkom,
    gdzieś tak od 15 min. warto…poświęcić trochę czasu by odsłuchać od deski do deski, jeszcze taka dygresja, smutno
    robi się jak czytam przemyślenia – wymienię ‘z nazwiska” Kom.
    @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej doprawdy nie wiem z czego wynika
    ufność kom. w dobre intencje decydentów, niewiedzy czy tkwienia
    w układzie…??? NO, BO raczej nie ignorant………….?!
    Przypominam sobie że WEB. JÓZEF z racji dziadkowania,
    zainteresowany jest tematem, tak naprawdę nr.1 w Polsce….
    Końcowe sekwencje prelekcji p. Zięby poświęcone modelowi
    szwajcarskiej demokracji w analogii do “naszej” formy sprawowania (nie)rządów nie wiadomo dlaczego nazywanych
    oficjalnie już kilka dziesięcioleci jako “demokratyczne państwo
    prawa…………………………………………………………………………….” !
    Takie “lokalne” curiosum….? 🤣

  12. krzyk58
    11 października 2018 at 22:02

    @Rozdziobią nas kruki wrony.Zapewne powrót do źródeł, nie zaszkodził by nikomu – jednak, 😟 dużo
    prościej jest udać się do supermarketu, po plastikowa wędlinę
    i takiż chleb po to by “zapchać kałdun”……jako memento proponuję
    lekturę: https://infra.org.pl/nauka/natura/1325-kto-kontroluje-ywno-ten-kontroluje-wiat

  13. Rozdziobią nas kruki wrony
    11 października 2018 at 23:49

    @Krzyk
    A wiesz, @Krzyku, że tu gdzie mieszkam gospodynie wciąż jeszcze ręcznie robią makaron? Tu hitem są placki ziemniaczane, ziemniaczana babka i czarnina. Nie jestem wielką zwolenniczką tej ostatniej, przez grzeczność zjem, ale gospodarze specjalnie hodują kaczki na czarninę. Można kupić zamrożoną krew w sklepie, ale mało kto z tego korzysta. Tu jest tradycja, że jesienią wszyscy siadają do robienia przetworów, choć gotowe można kupić. Wszyscy taszczą wory papryki, gruszek do octu, buraków na ćwikłę, ogórki już zasłoikowane, przecier pomidorowy w milionie wariantów stoi w spiżarniach. Na wiosnę wciąż zbierają szczaw. Mirabelki na kompoty też 🙂

    W tym filmiku fascynuje mnie wprawa, z jaką babcia używa tego dziwnego noża. Ja bym sobie od razu paluchy poobcinała i chyba każdy Europejczyk też. Babcia i filmujący wnuczek żyją w Sri Lance.

  14. krzyk58
    12 października 2018 at 10:08

    @Dziobiąca…. . Tzn. nie wszyscy zatracili instynkt przetrwania , jest nadzieja
    na przetrwanie “jeszcze o pokolenie”?. A produkty wykonane z owoców i warzyw zwłaszcza z własnej działki smakują wybornie
    BO jest tam “włożone serce”, no, i na pewno nie ma E-ileśtam…
    W tym roku wróciłem do tradycji robienia kompotów z mirabelek,
    – smakują wybornie zwłaszcza z kilkoma gałązkami mięty lub melisy- jednak do owego kompotu
    ‘wrzucę kamyczek”…. 🙂 kompot nie komponuje mi się kolorystycznie
    dlatego do słoika dodajemy nieco owoców aronii, również ‘prosto
    z krzaka”.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzwoni%C4%85ce_cedry_Rosji

    http://www.anastazja.org/

    http://kresowazagroda.blogspot.com/

  15. Rozdziobią nas kruki wrony
    12 października 2018 at 20:05

    @Krzyk
    Nie słyszałam o tych Dzwoniących Testach Rosji, dzięki za linki, idea jest mi bliska. Niestety Putin ziemię na Syberii daję tylko młodym Rosjanom.
    Na innym krańcu Ziemi, parę lat temu grupa ludzi rzuciła pracę w korporacji czy w nauce, wydzierżawili kawał ziemi w samym Rzymie i uprawiają warzywa, które sprzedają potem na rynku i z tego żyją.

  16. krzyk58
    12 października 2018 at 21:58

    @Dziobiąca……. .. Cedrach. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up