Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 października 2018

Podkarpacie jak Bawaria a Polska jak Japonia czyli zielona wyspa oblewana ciepłą wodą z kranu


 Podkarpacie jak Bawaria, a Polska jak Japonia – czyli zielona wyspa oblewana ciepłą wodą z kranu. Politycy mają wybitną skłonność do komparatystyki, ponieważ ciągle mamy wielki kompleks bycia biedną, smutną i czarną dziurą na mapie Europy i Świata. Czy to się nam podoba, czy się to nam mniej podoba – ale tak jest i w ten sposób postrzegamy rzeczywistość, chociaż wystarczy odwiedzić Lwów, żeby zobaczyć o jakie lata świetlne oddaliliśmy się od tego jak kiedyś wyglądała Polska. 

Politycy sprytnie wykorzystują nasze marzenia o życiu jak na Zachodzie. Pierwszy była pan Lech Wałęsa, który widział w Polsce drugą Japonię. Ale to była piękna bajka! Gdyby chociaż udało się wprowadzić japońskiego ducha pracowitości, wzorce stosunków międzyludzkich, modę na oszczędzanie. Niestety nie wyszło, nie jesteśmy drugą Japonią, nawet w wymiarze technologiczno-produkcyjnym, ponieważ głównie skręcamy śrubki do niemieckich produktów.

Pan premier Donald Tusk stworzył mit zielonej wyspy oblewanej ciepłą wodą z kranu, który był pięknie lansowany w mediach głównego nurtu i wyśmiewany w prawicowych ośrodkach opinii. Polska miała się rozwijać w kontrze do całej Unii Europejskiej i szarych plam na Wschodzie, które w ogóle nie były objęte statystyką. Ludność ze szczęścia puszczała sobie ciepłą wodę z kranu, ciesząc się że płynie. Jednak, żeby za nią zapłacić bardzo wielu musiało zieloną wyspę opuścić i pojechać do pogrążonego w kryzysie Zachodu pracować jako nowocześnie niewolnicy.

To przerażające, że nawet w okresie największego prosperity od lat i pełni szczęścia, kiedy to gospodarka rzeczywiście się rozwija, nadal żyło się nam i żyje – gorzej, niż na pogrążonym w recesji Zachodzie. Jednak tego w Polsce nie przyzna otwarcie żaden polityk. Ponieważ musiałby powiedzieć Narodowi prawdę, że każdy kto mógł, a nie wyjechał zrobił błąd życiowy. Ponieważ, ci co wyjechali i umieli się ustawić, po 5 latach wracają do Polski i kupują mieszkanie lub budują dom za gotówkę. Dodatkowo mają unikalną kompetencję – znają rzeczywistość jaka jest na Zachodzie oraz oczywiście język, a jak wiadomo bez języka obcego w Polsce trudno jest znaleźć pracę. 

Retoryka dobrej zmiany, w tym samego pana prezesa jest niesłychanie ciekawa. Ponieważ porównywanie Podkarpacia do Bawarii, to mniej więcej tak, jak byśmy porównywali Polskę do Niemiec. Nijak, w żaden sposób nie da się naszych krajów porównać, różnica potencjałów to 7:1 na korzyść Niemiec, a do tego dochodzi jeszcze majątek nagromadzony przez Niemców przez lata prosperity, który pozwala im patrzeć spokojnie w przyszłość. 

My jesteśmy krajem na dorobku, który finansuje swoje funkcjonowanie kredytami z zewnątrz. W związku z tym wypłacamy rentę kapitałową na zewnątrz, z tej prostej przyczyny u nas nigdy nie będzie tak dobrze jak na Zachodzie, bo zanim ich dogonimy już się coś takiego wydarzy, że od nowa będziemy się odbudowywać. 

Trzeba to dokładnie zrozumieć – gdybyśmy byli w stanie się utrzymać z dochodów bieżących, czyli gdybyśmy nie wydawali więcej na funkcjonowanie państwa, niż ściągamy z podatków. A pożyczki wydawali tylko i wyłącznie na inwestycje, to by miało sens. Wówczas moglibyśmy mówić o rzeczywistym gonieniu Zachodu i odrabianiu wielkich zapóźnień jeszcze z czasów, kiedy sąsiedzi nas sobie podporządkowali kolonialnie i różnych późniejszych tragedii. Niestety w wyniku wielu lat poronionej, złej i błędnej polityki neoliberalnej mamy już tak wielki nawis zadłużenia, że spłacamy go głównie nowym zadłużeniem. Do tego dochodzi nowe zadłużenie, które pan specjalista od przekształcania Podkarpacia w Bawarię pozwala przeznaczać na rozdawnictwo socjalne. Pytanie więc z czego mamy inwestować w rozwój?

Bawaria dokonała wspaniałego rozwoju od czasów wojny, jednak ten rozwój nie byłby możliwy, gdyby nie to, że funkcjonowała w ramach niesłychanie wysoko produktywnego państwa, które postawiło na przemysł i to we wszystkich dziedzinach, gdzie tylko mogło odnotować korzyści z intelektualnej wartości dodanej. Połączenie tego z produkcją masową – np. w motoryzacji, która jak wiadomo w Bawarii ma wspaniałe tradycje, dało niesamowite efekty. Dzisiaj Bawaria to jedno z najbogatszych miejsc na świecie. Jednak Niemcy pracowali na to lata, a do tego jeszcze mieli bardzo dobre fundamenty z wcześniejszych okresów i co jest bardzo ważne – spokój i stabilizacje. 

Małpowanie pomysłów na rozwój jest bardzo dobre, jednak trzeba mieć świadomość, że każdy kraj ma swoją własną specyfikę. Ma ona kilka wymiarów – jak np. dziedzictwo, jak mentalność, jak możliwości organizacji powiązań społecznych i gospodarczych, jak również i co jest chyba najważniejsze, nic się nie dzieje w próżni. 

Niemcy przez lata powojenne rozwijały się najpierw jako zaplecze dla amerykańskiej armii, potem w ramach Wspólnoty Europejskiej i cały czas miały nieograniczone możliwości eksportu produktów przemysłowych, na czym opierały swoją przewagę komparatywną nad otoczeniem. Dzisiaj jeżeli chcemy zrobić z Podkarpacia nową Bawarię, to należy się zapytać, kiedy zaczniemy produkować chociaż w połowie tak dobre samochody jak BMW?

Właśnie tyle jest warta komparatystyka polityków i ględzenie o ciepłej wodzie, czy przenoszeniu wzorców z innych krajów na Polskę. Realia są brutalne, prawie nie mamy tradycji przemysłowych, a ciągłość rozwoju naukowo-technicznego w oparciu o własną bazę przemysłową została przerwana w imię neoliberalnych reform na początku lat 90-tych. Od tego czasu wszystko, co się nam udało to odrobina kooperacji z Zachodem w ramach ich koncernów i ich powiązań w łańcuchach wytwórczych. 

Realnie zamiast myśleć o budowie krainy szczęśliwości i wszelkiej pomyślności, powinniśmy pomyśleć w jaki sposób zabezpieczyć obecny stan posiadania, tak żeby udało się nam utrzymać poziom życia przy starzejącej się i kurczącej populacji. Realnie, to jest wyzwanie z którym musimy się zderzyć. Mało medialne, niewygodne dla polityków, ale realne. Już to widać w wielu samorządach, których nie jest stać na utrzymanie przewymiarowanych inwestycji. Będzie gorzej, chyba że wydarzy się jakiś przełom technologiczny lub chociaż zaczniemy umiejętniej zarządzać całością spraw państwowych. Na obecnym modelu daleko nie pojedziemy. Czekamy więc na “Podkarpackie Motoren Werke AG”…

Tags: , , , , , , , ,

12 komentarzy “Podkarpacie jak Bawaria a Polska jak Japonia czyli zielona wyspa oblewana ciepłą wodą z kranu”

  1. Dobra zmiana
    9 października 2018 at 05:11

    Nikt tak nie potrafi wyśmiać głupoty władzy jak wy….

  2. Zbigniew
    9 października 2018 at 07:53

    Dużo dziwnych i kategorycznych stwierdzeń. Ja ma prostsze wymyślone na potrzeby opisywania rzeczywistości w kategoriach humanizmu urojonego: mitomania 😀
    To taki “wynalazek” ludzkości (jeden z wielu) który powoduje że “życie jest znośniejsze”.

  3. krzyk58
    9 października 2018 at 08:42

    Wszystko już było – Japonia, Irlandia., BA, jeszcze wcześniej ZSRR,twierdzono nawet że… “Dla nas, dla partyjniaków, Związek Radziecki jest naszą Ojczyzną”. 😁
    Czy Zachód musi być zawsze naszym obiektem westchnień?
    Czy chciałbym żyć na Zachodzie – tak jak na Zachodzie? NIE!
    Zdecydowanie nie. Pomijam już kontekst nachodźczy…
    “Niemcy przez lata powojenne rozwijały się najpierw jako zaplecze dla amerykańskiej armii,” Czyżby jednak? …. ciepło…ciepło….??? 🙂
    Gdy jeszcze dołożymy “start-upy” (Pan Nikt) napływające do nas niczym
    fale tsunami z maleńkiego kraiku położonego ‘gdziestam’, w Azji (Mniejszej) to mamy wszystkie atuty by w roku 2050
    stać się nową Ziemią Obiecaną – w wynędzniałym przez lata
    lewicowych rządów europejskim kołchozie. Martwi ‘nieco”
    status rdzennych tubylców w rzekomej oazie przyszłego dobrobytu.
    Gra o dominację – żydowski soft power. Pan Nikt – Tomasz Gryguć
    https://www.youtube.com/watch?v=IKb2WAgR5e4&t=298s
    Końcowa mowa przesłania p. Grygucia nieźle wpisuje się w temat wałkowany w dniu wczorajszym
    …………………………………………………

    Aleksander Jabłonowski, DOBRY WILK BO ZŁY

    https://www.youtube.com/watch?v=QumFK92VQkY&t=738s

  4. Inicjator
    9 października 2018 at 09:10

    Dobry artykuł i słuszne porównania.

  5. Wojciech
    9 października 2018 at 11:08

    Z tym, że Bawaria nigdy nie była kolonią. Polska natomiast według Morawieckiego płacąc co roku “rentę neokolonialną” w wysokości 82 miliardów złotych stała się w rzeczywistości kolonią. Te 82 miliardy to według szacunków zaledwie połowa kwoty dojonej z Polski przez kolonistów. Nie wliczając w to kwot na zakup starej amerykańskiej broni i stałego haraczu na Watykan. Dla przypomnienia załączam cytat wypowiedzi Morawieckiego.

    „Polskie spory o wydatki na służbę zdrowia, edukację czy wojsko są śmiesznie groszowe na tle problemu notorycznie nieanalizowanego i niedyskutowanego, jakim jest drenaż kraju z kapitału przez zagraniczne firmy. Tylko w zeszłym roku wyniósł on blisko 82 mld złotych, równowartość 5 proc. PKB. Te horrendalne sumy są, że pozwolę sobie na pewną innowacje pojęciową, rentą neokolonialną. Skutkiem grabieżczej prywatyzacji, przypominającej jako żywo łupienie indiańskich miast ze złota przez europejskich konkwistadorów, w trakcie której najlepsze polskie firmy sprzedano za bezcen lub łaskawie pozwolono zniszczyć w nierównej konkurencji.”

  6. wieczorynka
    9 października 2018 at 15:40

    Można odwrócić poniekąd słuszne aczkolwiek nierealne rozważania Autora. Polska nie jest smutną i czarną dziurą, zamieniając: w naszym regionie najweselej.
    Nie wiem ile osób tęskni do życia na Zachodzie ja akurat nie.

    Japończycy pracują mniej aniżeli Polacy. Wolno się im też zdrzemnąć w pracy i szef to docenia, uznając, że pracownik intensywnie pracował.

    Najkrócej w Unii E. pracują Niemcy (dane z sieci).

  7. Miecław
    9 października 2018 at 17:00

    Należałoby zacząć od tego, ilu Polaków pracowało przymusowo w Bawarii w czasie wojny i ilu Bawarczyków wzbogaciło się dzięki wojnie? Ilu żołnierzy III Rzeszy wysyłało tam zrabowane mienie z okupowanych ziem? Dopiero, gdy się zrobi taki bilans i nałoży na to pewną kalkę prawdy, można zrozumieć podłoże tego bogactwa. Potem wystarczy tylko nie przepić lub nie przegrać w karty i dostawiać cegiełki.

    No ale pogadanka polityczna dla wykluczonych intelektualnie operująca prostymi schematami może być skuteczna.

    @Wojciech. 9 października 2018 at 11:08

    Możesz podrzucić źródło tej cytowanej wypowiedzi? Przyda mi się.
    Pozdrawiam

  8. Anonim
    9 października 2018 at 19:14

    Hmm…felieton to asumpt do dyskusji i prezentacji przez komentatorow wlasnych tez czy spostrzrzen…ale z tymi Niemcami to mocno zalkamane, gdyz.bogactwo ideowe,organizacyjne i materialne pochodzi z przestepstwa 2WS ,z wynalazkow zydowskich naukowcow wszelakich branz, z wymuszonej strachem i peicza wydajnosci wiezniow obozow koncentracyjnych reprezentujacych bodaj wiekszosc nacji swiata choc nawiecej bylo tam Zydow,Ukraincow,Polakow,Francuzow, Holendrow …i robotnokow przymusowych lapanych na ulicach Francji,Holandii,Polski,Ukrainy i Rosji,ktorzy umierali masowo z wyczerpania i glodu.lub byli bedac niezdolnym do.pracy zagazowani i ktorym wyrywano zlote zeby,scinano wlosy na sienniki, zrywano skore na produkcje papieru do pisania , abazurow do lamp oraz wszelkiej galanterii skorzanej jak porfele i buty,paski i torebki damskie czy teczki czy bizuterie a z kosci wyrabiano klej, z tkanki tluszczowej mydlo i inne kosmetyki i substancje np.smar do maszyn,silnikow czy nart…po 2WS Niemcy mialy nigdy sie nie odnowic i juz bron boze nigdy nie stac sie miejscem produkcji artykulow przemyslu ciezkiego i zbrojeniowego….niestety Zw. Radziecki byl za silny i tak wujek zza wody i era McCarthy uczynily z Niemiec “StossStangen” = Zderzaki przed rzekoma zaraza komunizmu i tak zostaly odbudowane supermilitarne Niemcy uzbrojone po dziurki w nosie a ich waluta Marka Niemiecka / DM / by nabrala znaczenia na swiecie miala nitke z platyny, nie scigano w mysl traktatow po 2WS zbrodniarzy wojennych i gdyby nie Izrael i troche Francja to nikt z nich nie byl by ukarany a wszyscy zbrodniarze z wyprodukowanymi przez Watykan paszportami wywedrowali quasi legalnie masowo do Ameryki Lacinskiej, w samej Argentynie bylo wrecz zageszczenie od ilosci zbrodniarzy niemieckich i bardzo czeste wypadki, ze z cudem ocalali wiezniowie obozow koncentracyjnych spotykali swoich dreczycieli juz na ststkach z Europy do Argentyny czy innych tam panstw…wszyscy zbrodniarze z Niemiec byli na liscie plac cia i doradcami rzadow.militarnych w Brazylii, Chile,Argentynie,Peru,Urugwayu,Paraguayu i zreszta wszystkich po koleji, bylo tez mnostwo sekt niby to religinych a tak naprawde to byly dalej nieco zmodyfikowane obozy koncentracyjne z ekserymentami na ludziach,wspierane przez niemieckie ambasady, najbardziej znana byla “Kolonia Trinidad” z.jej guru Schärfer’em, po jego niedawnej stosunkowo smierci ofiary,glownie Niemcy ubiegaja sie o rzadu federalnego.o odszkodowania a rzad z cesarzowa robi sobie latami draki i uniki,mimo,ze wsperal organizacyjnie i finansowo te sekty i ich esperymenty na ludziach…. komu Niemcy zapacily reperacje i odszkodowania wojenne..Polsce ?, Wlochom ?, Grecji ? czy wogole komukolwiek ? Tylko pogorada do wszyskich z pomoca Ameryki placili dookola wszyskich obrazajac…UE ich troche trzyma za morde i wogole ich ucywilizowalo bo nie szlo z nimi zyc a bogactwo koncernow niemieckich jest zalane krwia i okrucienstwem 2WS oraz sila i moc Zw. Radz. pozwolila wogole na ich rozwoj, gdyz Niemcy mieli tworzyc zapor przez “zaraza komunizmem” radzieckim…… porownania z innymi panstwami czy z Niemiec z Polska to jak diabeski ,bolesny zart….

  9. krolowa bona
    9 października 2018 at 19:24

    @Mieclaw….
    … no komentator “ujal” , wlasnie przed sekunda wyslalam moj komentarz na dokladnie ten temat….

  10. Xun Zi
    9 października 2018 at 20:31

    @wieczorynka
    9 października 2018 at 15:40

    “Nie wiem ile osób tęskni do życia na Zachodzie ja akurat nie.”

    Jako emigrant mogę powiedzieć, że z moich obserwacji i rozmów zarówno z rodakami jak i emigrantami innych narodowości wynika, że większość tęskni nie tyle do życia, co do zachodnich zarobków, bo gdyby większość z nas mogła zarobić te same pieniądze w Polsce, problem emigracji praktycznie by nie istniał. Moglibyśmy żyć wówczas tak jak na Zachodzie we własnym kraju.

  11. Miecław
    9 października 2018 at 20:51

    @krolowa bona. 9 października 2018 at 19:24

    No właśnie przeczytałem twoje słuszne uwagi. Czasami tak sobie myślę, że po wygraniu wojny i tak niezwykle humanitarnie zostali potraktowani. Inny zwycięzca zrównałby ich z ziemią i nie pozwolił na żadne odrodzenie, cofając ich za dokonane ludobójstwo do ery kamienia łupanego. Mieli dużo szczęścia, że powstała linia zgniotu politycznych idei i każda strona chciała z Niemiec zrobić swój bufor odbudowując ich potencjał. Ale w przyszłości gdyby im coś odbiło i chcieliby nowego “Hitlerka” wynieść do władzy, to niech pamiętają, że drugi raz mogą tego szczęścia nie mieć. Co za naród, który idzie w ciemno na rzeź pod hasłami ludobójstwa, a w dodatku z boską inwokacją? Nigdy nie mogłem tego zrozumieć?

  12. Anonim
    9 października 2018 at 21:18

    Miecław
    9 października 2018 at 17:00
    Powiem na ucho. Cytat był z sobotniej GW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up