Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 października 2018

Szaleństwo nie może być lansowane przez słuszność masy krytycznej! Ryzyko wojny hybrydowej!


 Szaleństwo nie może być lansowane przez słuszność masy krytycznej! Sytuacja z tzw. ruchami antyszczepionkowymi jest bardzo trudna, ponieważ skutki proponowanych zmian mogą zrodzić zagrożenie dla całej populacji. To jednak nie pierwszy raz, kiedy dochodzi do skrzyknięcia się masy krytycznej obywateli w celu lansowania wybranego tematu, który uznają za słuszny. Z podobnymi problemami mieliśmy już do czynienia wcześniej, także na poziomie lokalnym, gdzie różnego rodzaju inicjatywy lokalne potrafią być zmorą dla większości, wymuszaną przez krzykliwą mniejszość domagającą się swoich rzekomych praw. Przykład sprzeciwiania się szczepieniom, to jest nic innego jak głupota – zaczerpnięta z Internetu, powstaje pytanie jakiej proweniencji?

Problemem reprezentatywności w demokracji przedstawicielskiej nie zajmuje się już nikt, tymczasem jak widać właśnie na przykładzie problemu przeciwników szczepień, ten problem jest ciągle aktualny. Mamy oto skuteczną i bardzo zwartą pod względem doktrynalnym mniejszość, która chce prawa do wyłączenia z powszechnego obowiązku. Ludzie bardzo skutecznie skrzyknęli się, media społecznościowe pomogły i w efekcie mamy sytuacje, gdzie reprezentacja polityczna w Sejmie (Kukiz `15), zaczęła lansować ich postulaty. Nikt temu nie odmawia zasadności, bo mamy wolność słowa. Jednakże trzeba się zapytać o odpowiedzialność za ogół i skutki tej odpowiedzialności – kto ją będzie ponosił? Przecież nie tylko przeciwnicy szczepień, ale CAŁA POPULACJA. Jak na tą chwilę rząd nie był w stanie skutecznie przeciwstawić się takim pomysłom, chociaż wszyscy specjaliści od epidemiologii są bezwzględnie zgodni, że zmniejszenie obowiązku szczepień spowoduje pojawienie się epidemii. Wynik głosowania w Sejmie jest po prostu hańbą dla rządzących, zagłosowali przeciwko nauce, przeciwko dorobkowi medycyny, praktyki i istniejącym dowodom naukowym. To straszne, nie można tego uzasadniać politycznie – bo ludzie tak chcieli. Ponieważ nie można uzasadniać głupoty, szkodzenia ludziom, nawet jeżeli nie są tego świadomi – nie można na to nigdy pozwolić.

Dlaczego więc w ogóle dopuszcza się do dyskusji na tym poziomie? Przecież to jest mniej więcej tak – jakbyśmy się zgodzili, że można „trochę” bić żony. Wiadomo, że jak „kobiety się nie bije, to jej wątroba gnije” i odrobina przemocy – oczywiście o tym jaka, ma decydować bijący – nie zaszkodzi. Czy wyobrażacie sobie Państwo sytuację, w której pojawiłaby się grupa ludzi domagająca się takich uprawnień? Głupie? Wręcz skrajnie głupie? Cofające nas do średniowiecza? A jednak możliwe. Przecież w niektórych krajach Kobiety mają inny status społeczny, niż Mężczyźni. Bicie – przemoc, gwałt, sprzedaż – aranżowane małżeństwa z dziećmi są nie tylko dopuszczalne zwyczajem, ale po prostu w ogóle nie są penalizowane. To przykład odnośnie paraleli do 20 „normalnych krajów”, gdzie nie ma obowiązku szczepień ochronnych. można znaleźć 20 krajów, gdzie można bić, gwałcić i sprzedawać Kobiety.

Podobnych problemów jest więcej, przeważnie stymulowanych przez osoby lansujące się jako chroniące przyrodę, a w praktyce wymuszające pieniądze od firm i instytucji na działalność organizacji pozarządowych, tą ochroną się rzekomo zajmujących. Te i inne problemy na poziomie lokalnym potrafią sparaliżować nie jedną społeczność, a na pewno mogą być uciążliwymi dla wszystkich użytkowników przestrzeni publicznej. Zwłaszcza jeżeli wchodzimy w kolizję z prawem budowlanym.

Tymczasem problemem jest po prostu konsensualność zakresów w umowie społecznej. Jeżeli pozwalamy na więcej, to tylko tam, gdzie dotyczy to sfery prywatnej jednostki, nie rodząc skutków na sferę wolności innych osób. Jeżeli przedstawiony powyżej przykład z biciem Kobiet nie jest wystarczająco głupi, to wyobraźmy sobie, że mielibyśmy w kraju grupę ludzi, która domagałaby się prawa do nieprzestrzegania zasad Kodeksu Drogowego. Oczywiście każdy ma prawo wyrazić swój pogląd o przepisach ruchu drogowego, ale jeżeli byśmy wyłączyli jakąś grupę, to jej funkcjonowanie w ruchu w relacji z innymi mogłoby spowodować horror – po prostu wypadki. W przypadku szczepień jest jeszcze gorzej, ponieważ mówimy o ryzyku niepełnosprawności, epidemii, zagrożeniach dla zdrowia i życia na masową skalę wedle kryterium doboru losowego. 

W dobie łatwego dostępu do mediów społecznościowych i swobody w przekazywaniu informacji w sposób rozproszony, tego typu inicjatywy w istocie zabójcze dla społeczeństwa będą się powielać. Nie ma sposobu na to, żeby je w ogóle ograniczyć do zera już na poziomie pierwszych interakcji. Przynajmniej bez wejścia w sferę swobody wypowiedzi i prawa do wolności słowa. To oczywiście problem edukacji i kryzysu autorytetów.

W tym zagadnieniu jest jeszcze jeden aspekt, otóż takie działanie jak lansowanie sprzeciwu wobec szczepień w społeczeństwie, może być komponentem wojny hybrydowej. Realizowanej stale w celu rozmiękczania przeciwnika. Chodzi o to, że ruch mógł być w jakiejś mierze inspirowany przez ludzi, którzy mieli inne cele, niż wolność. Nawet najszlachetniejsze pobudki ludzi, którzy tę ideę lansują (każdego trzeba zrozumieć i jego poglądy szanować), nie mogą uzasadniać takiego ryzyka.

Na problem trzeba patrzeć od strony skutków. Gdyby udało się spowodować, że w takim kraju jak nasz, gdzie ludzie żyją w wielkich skupiskach, a ograniczenia infrastruktury wykluczają możliwość izolowania ognisk i zagrożeń – pojawiłyby się ogniska epidemii. W wyniku głupich zmian w prawie! To na pewno byłoby to przedsięwzięcie, o którego inspirację, sterowanie i podtrzymywanie np. poprzez udostępnianie uwiarygadniających zagranicznych źródeł informacji można podejrzewać siły tajne z innego państwa, które nie jest nam przychylne. 

Proszę wziąć do porównania sytuację z zagrożeniem jakie wśród zwierząt rodzi problem różnych chorób zakaźnych, które ostatnio pojawiają się dość często. Analogia jakkolwiek duża i odległa (inna specyfika patologiczna), jednakże zasada działania na próbie całej populacji jest taka sama. Ogniska choroby przenoszą się – powodują chaos i straty, co się wiąże z olbrzymimi kosztami. 

W dobie zagrożeń hybrydowych i wykorzystania po prostu ludzkiej głupoty, naiwności jak i najszlachetniejszych intencji poprzez instrumenty wpływu masowego w mediach. Trzeba być przeczulonym na zagrożenia. Nie można lekceważyć żadnych przesłanek wskazujących chociaż na ryzyko cudzej inspiracji tego typu działań. Powtórzmy ponownie – to hańba, że Sejm RP czegoś tak szalonego nie uniemożliwił już na wstępie! Można zrozumieć i należy dążyć szacunkiem około 120 tyś., ludzi, którzy podpisali się pod projektem ustawy. Jednak Sejm RP reprezentuje pozostałą część 38 mln i w ich interesie musi chronić wszystkich, nawet tych, którzy nie wiedzą co czynią! Zawsze trzeba przeciwstawiać się głupocie. Jeżeli ktoś koniecznie chce popełnić samobójstwo i nie da się go powstrzymać, to naszym obowiązkiem jest chronić go przed nim samym…

Stanowisko rządu RP jest jasne – szczepienia powinny być obowiązkowe, teraz projekt ustawy trafi do Komisji Zdrowia, gdzie mamy nadzieję zostanie raz na zawsze pogrzebany, a rząd RP nie dopuści do tego, żeby to szaleństwo odżyło. Proszę pamiętać, że mamy w kraju około 43000 nieszczepionych dzieci, a za granicami kraju są ogniska chorób nienotowanych w Europie nawet w “mrocznych” latach socjalizmu. Natomiast podnoszenie, że przymus szczepień łamie prawa obywatelskie, jest tak samo głupie jak przykłady o konsensualnym zezwoleniu na bicie Kobiet lub kwestionowanie zasad ruchu drogowego. Głupocie mówmy nie!

Tags: , , , , ,

47 komentarzy “Szaleństwo nie może być lansowane przez słuszność masy krytycznej! Ryzyko wojny hybrydowej!”

  1. Predator
    5 października 2018 at 06:12

    No ale jednak szaleństwo górą…

  2. Zbigniew
    5 października 2018 at 07:12

    Mniej emocji Autorze. Obie strony (niestety to nie są wszystkie strony) są zarówno w błędzie jak mówią o faktach jednocześnie. Wytłumaczyłbym dokładniej ale obawiam się że będzie to równie skuteczne jak tłumaczenie praw fizyki kwantowej a i analogia kwantowa jest całkiem na miejscu. Zwolennicy legalizmu i legislacji powinni zaś wziąć coś na przeczyszczenie bo wziąć coś “na głowę” jest już za późno dla większości. Tak to jest w świecie zindoktrynowanym humanizmem urojonym.

    BARDZO PROSZĘ NIECH PAN NAM TO WYJAŚNI – MAM MAŁEGO WNUKA I SIĘ WŁAŚNIE SAM NAD TYM ZASTANAWIAM. WEB. JÓZ.

  3. CMYK
    5 października 2018 at 07:20

    To głupota ruchu Kukiza nazywajmy to po imieniu bo to głupota jest

  4. krzyk58
    5 października 2018 at 08:04

    @Predator. Powiedz TO np. w Izraelu – szaleńcy??

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/szczepienie-gojow-zagadka-rozwiazana-2013-07
    ……………………….

    W średniowieczu zabobonny motłoch wierzył w zgubną moc szatana i w zbawienną moc chrztu, a dziś zabobonny motłoch wierzy w zgubną moc bakterii i w zbawienną moc szczepień. Dziś śmiejemy się ze średniowiecznej ciemnoty, bo nie widzimy, że przesąd religijny zastąpiony został przez przesąd naukowy. Za 100 lat ludzie będą się śmiać z obecnej nauki tak samo, jak my śmiejemy się z nauki minionych epok. https://astromaria.wordpress.com/szczepienia/
    “Stanowisko rządu RP jest jasne – szczepienia powinny być obowiązkowe, ………..ZWŁASZCZA W PIERWSZYCH GODZINACH PO PRZYJŚCIU NA ŚWIAT – OBOWIĄZKOWA SERIA – NIE WIADOMO CZEGO. Tak naprawdę NIKT nie wie
    co nam serwuje “farma” i jakie ma (będzie miało) przełożenie
    w czasie.

  5. Inicjator
    5 października 2018 at 08:06

    Podejrzenia o zagraniczną inspirację rozsiewania głupoty i zagrożenia w Polsce, mogą być słuszne.

    nawet jak ten głupi projekt “antyszczepionkowy” zostanie oddalony, to pozostanie CHAOS, tzn. jeden z celów ewentualnych działań hybrydowych zostanie osiągnięty.

    Wniosek: nikt nie musi Polski napadać, wykończymy się sami.

    Smutne, bo na głupotę nie ma ratunku.

    Po prostu kolejna erupcja głupoty w Nadwiślańskim Macondo.

    Amen.

  6. wlodek
    5 października 2018 at 08:22

    Czekam jak “grupa obywateli” wniesie do Sejmu projekt Ustawy że”Ziemia jest płaska”,a druga że”Jezus był Polakiem”,a Dojna Zmiana skieruje je do komisji skoro suweren tak chce! Żeby było śmiesznie to i “opozycja”twierdzi że za ruchem antyszczepieniowym stoi Rosja!A sytuacja jak twierdzi Krakauer nie jest śmieszna!

  7. Pozorovatel
    5 października 2018 at 09:05

    Czuję się wciąż młodym człowiekiem. Epidemię “hiszpanki” znam z relacji prababci, natomiast z własnej pamięci epidemie: gruźlicy, kiły, polio, ospy prawdziwej, żółtaczki A. Jednak wtedy nasza dymiąca jeszcze ojczyzna sprostała niewyobrażalnym zadaniom. Jednak to były czasy w których państwo wzięło na siebie najtrudniejsze zadania. a ich realizację powierzało ludziom miary profesora Feliksa Przesmyckiego – dyrektora Państwowego Zakładu Higieny, w których pracujący w USA członek Polskiej Akademii Nauk prof. Hilary Koprowski stworzył pierwszą na świecie szczepionkę przeciwko polio. To intelektualny format i niepodważalny autorytet tych ludzi gwarantowały powszechne zaufanie do państwa, nauki i konieczności podążania wskazywaną drogą w walce z epidemiami, kalectwem i przedwczesną śmiercią. Tym bardziej że ówczesna służba zdrowia i państwowy przemysł farmaceutyczny działały nie dla zysku, lecz zaspokojenia ważnych potrzeb społecznych. Dzisiaj ta czystość intencji nie jest ju z taka oczywista. Ważne stanowiska we władzy państwowej obejmują ludzie bez wiedzy, zasług i dorobku i autorytetu. Posłami, senatorami, premierami, ministrami, kierownikami poważnych państwowych agend; zostają posłuszne partyjne marionetki, dwulicowi hipokryci, ludzie którzy za władzą podążają z prymitywnej chciwości i gotowi dla niej dopuścić się największych nikczemności.
    Karmieni więc jesteśmy fałszowaną żywnością, leczeni fałszowanymi lekami, indoktrynowani fałszywymi ideami sączonymi z telewizyjnych ekranów i głośników. Nawet niegdysiejsi religijni przewodnicy kompromitują się nikczemnością poczynań i motywacji.Jakże więc mamy się dziwić, że w społecznościach przynależnych do takiego państwa rodzą się ruchy wierzące że smugi kondensacyjne na naszym niebie to toksyczne mgły rozpylane na głowy naszych dzieci, a szczepionki to trucizny służące ograniczeniu zbytecznej populacji.
    Ten upadek autorytetów, utrata zaufania do państwa i nauki; to nie choroba. To tylko przejawy choroby toczącej cywilizację zachodu. Cywilizację przemocy, fałszu i zysku za wszelką cenę.

  8. R-G-M
    5 października 2018 at 09:06

    Ooooo. Nie wiedziałem, że pan krakauer jest zwolennikiem NWO i traktowania ludzi jak bydła.
    Człowiek się dowiaduje ciekawych rzeczy. Gdy “szaleńcy” domagają się prawa do broni to autorowi to odpowiada, ale gdy domagają się prawa do decydowania o własnym i swoich dzieci ciele to już nie. Dziwne rozdwojenie osobowości.

  9. Miecław
    5 października 2018 at 09:14

    Gdybyśmy powrócili do ilości obowiązkowych szczepień z okresu PRL i ich jakości, czyli gdy szczepionki były przygotowywane przez nasz przemysł farmaceutyczny, którego podobno już nie mamy, to tezy felietonu są jak najbardziej słuszne.

    Obecnie nie widzę, aby zwiększyło się zagrożenie epidemiologiczne w stosunku do klasycznych zagrożeń sprzed 30-50 lat, a szczepień przebywa w różnych konfiguracjach. Należy zadać pytanie, czy wszystkie są one potrzebne?
    Ja uważam, że nie. Czyli standardem powinny być obowiązkowe szczepienia z okresu PRL, a reszta wymyślona przez FARMĘ tylko na życzenie. Przykładem są szczepionki przeciw grypie, po których ludzie chorują i są nieskuteczne moim zdaniem. Kto wie jakie naturalne metody stosować przy grypie nie ma problemów zdrowotnych i tzw. grypa trwa góra trzy dni. Lekarze od 30 lat nie mają ze mnie żadnego pożytku, tylko składki zdrowotne mi “przepadają”, bo praktycznie nie korzystam z usług służby zdrowia. NFZ powinien refundować przynajmniej zakup ziół i innych suplementów prozdrowotnych w sytuacji, gdy ktoś się leczy poza systemem i nie odwiedza lekarza rodzinnego. 🙂
    Inna sprawa, że dziś w kolejce do specjalisty możesz prędzej umrzeć, niż cię wyleczą. Gdybym żony prywatnie nie zwiózł do specjalisty, to za pół roku na wyznaczoną wizytę u kardiologa mogłaby już nie dojechać.

    Uważam, że ludzie odczuwają intuicyjnie, że tych szczepień jest po prostu za dużo i stąd obawy, które się kumulują i napędzają w dobie mediów społecznościowych.
    Nie jestem specjalistą w temacie, ale czuję, że jest coś nie tak, choć uważam, że anty-szczepionkowcy też przesadzają z blokowaniem niektórych szczepień.
    Warto czytać różne opinie, aby wyrabiać sobie zdanie w temacie:
    https://wolnemedia.net/szczepienia-ochronne-jak-jest-naprawde/
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/dr-jayne-donegan-wygrala-w-sadzie-z-naczelna-rada-lekarska-w-anglii-przez-udowodnienie-ze-szczepionki-nie-sa-konieczne-do-zachowania-dobrego-zdrowia/
    https://wolnemedia.net/biezaca-sytuacja-szczepien-w-polsce/

  10. Anonim
    5 października 2018 at 09:25

    Artykuł został napisany z pozycji osoby nie wierzącej w skuteczność szczepień! Tak, właśnie tak.
    Zanim tego dowiodę, zwrócę najpierw uwagę na przykłady demagogii użytych sformułowań:
    – “skutki proponowanych zmian mogą zrodzić zagrożenie dla całej populacji”,
    – “odpowiedzialność za ogół… – kto ją będzie ponosił? Przecież nie tylko przeciwnicy szczepień, ale CAŁA POPULACJA”,
    – “o ryzyku niepełnosprawności, epidemii, zagrożeniach dla zdrowia i życia na masową skalę wedle kryterium doboru losowego”.

    A teraz wyjaśniam dlaczego uważam, że Autor nie wierzy w skuteczność szczepień.
    Skoro szczepienia zabezpieczają przed zakażeniem, to niepotrzebne są te zmartwienia o swój los i los całej populacji. Wszyscy zaszczepieni będą zdrowi (na nic nie zapadną). Więc w czym problem? Przecież można wówczas przebywać wśród nieszczepionych i potencjalnie zakażonych, i nadal (dzięki skuteczności szczepionek) będzie się zdrowym. Zatem niezaszczepienie się to indywidualny problem tylko tej osoby, bez żadnej konsekwencji dla zaszczepionego. Słuszny zatem okazuje się postulat Autora (rozumiany w odmiennym kontekście), że na wolność wyboru można się zgodzić “tylko tam, gdzie dotyczy to sfery prywatnej jednostki, nie rodząc skutków na sferę wolności innych osób”. Tak właśnie będzie, bo niezaszczepiony jest zupełnie niegroźny dla zaszczepionego.

    Radzę więc porzucić czarnowidztwo, bo (powiem z przekąsem) zakażeni szybko wymrą i tym samym wróci postulowany przez Autora “stan idealny”, czyli będą sami zaszczepieni.
    Ta troska o innych, tj. tylko o tych niezaszczepionych, bo zaszczepionych (z uwagi na skuteczność szczepionek) to nie dotyczy, trąci nieco totalitaryzmem. A może (w tym kontekście) państwo powinno zabronić alkoholu (to narkotyk, który uzależnia), a nie czerpać zyski z jego sprzedaży (akcyza).

    Autor wspierając swoje przemyślenia, odwołuje się również do sytuacji “z zagrożeniem jakie wśród zwierząt rodzi problem różnych chorób zakaźnych, które ostatnio pojawiają się dość często”. Ale w UE, inaczej niż w USA, nie podaje się zwięrzętom hodowlanym (np. krowom) na okrągło antybiotyków. Chore się po prostu wybija. Nie szczepi się, a wybija. Co za brak wiary w szczepionki.
    Także odniesienia do ruchu drogowego są również chybione. Tu nieprzestrzeganie Prawa o ruchu drogowym może skutkować śmiercią innego kierowcy lub własnych pasażerów, a w przypadku kontaktu osoby zaszczepionej z niezaszczepioną (i zarazem chorą) nie skutkuje to natomiast żadną konsekwencją chorobową.

    Tak generalnie, zbytnie zacietrzewienie, nie poparte logiką i rozsądkiem, może niestety prowadzić do błędnych przekonań własnych, a nawet do wymuszeń względem na innych osób, oczywiście w imię “ich dobra”.
    Ali….

  11. Xun Zi
    5 października 2018 at 10:46

    Gdyby nie to, że niemal cała współczesna medycyna jest w rękach korporacji, które są nastawione na zyski, a więc ochrona naszego zdrowia to jedynie REKLAMA, pewnie bym się zgodził ze stanowiskiem autora. A tak mam dylemat, ponieważ istnienie korporacji i ich zysków zależy od sprzedaży lekarstw, a nie od tego, że cała populacja jest zdrowa i tych leków nie potrzebuje!!! Raczej korporacje potrzebują, byśmy chorowali, aczkolwiek może zabić nas nie chcą, ale na 100% zdrowia na pewno nam nie pozwolą. Taki żart na podsumowanie – może należałoby wymusić na korporacjach sprzedaż zdrowia, a nie lekarstw na choroby 🙂

  12. Xun Zi
    5 października 2018 at 10:47

    @Zbigniew
    5 października 2018 at 07:12
    Dołączam się do prośby Józefa, jestem ciekawy twojego stanowiska.

  13. Zbigniew
    5 października 2018 at 11:15

    @WEB. JÓZ
    Jeżeli oczekujesz ode mnie odpowiedzi czy należy czy nie należy szczepić to nie będzie takie jednoznaczne w oparciu o publicznie dostępne informacje. Postaram się uprościć ale będzie długo.
    Wartość samej IDEI szczepień jest bezsporna jednak stopień uogólnienia zarówno przekazu medialnego jak i przekazu komercyjnego nie pozwala na określenie jaki efekt przyniesie szczepienie. Możemy przyjąć że rezultat szczepienia określoną szczepionką jest skwantyzowany przy czym liczba stanów jaki może przyjmować rezultat jest niemożliwa do ustalenia jako że faktyczny skład, określonej szczepionki, jej geometria, jest nieustalona z legalistycznych powodów (ochrona praw wszelakich) za wyjątkiem szczepionek które nazwiemy tu “klasycznymi” a które właściwie przestają być dostępne, również z powodów legalistycznych. Przyjmijmy jednak że znamy to co nazwałem geometrią szczepionki, tej współczesnej. Nie jesteśmy w stanie jednak określić jej mechaniki co powoduje że liczba możliwych efektów jest ograniczona jedynie środowiskiem, tu szczepionego, jego organizmem reagującym na tzw szczepionkę. Ograniczona teoretycznie, jednak w kategoriach kwantowych możliwości praktycznie nieograniczona. Drugim złożeniem jest determinowana genetycznie i rozwojem niepowtarzalność środowiska. Nieokreśloność zamierzona mechaniki szczepionki, tzw współczesnej, wobec nieokreśloności środowiska powoduje że mamy jednoczesną możliwość wystąpienia wszystkich możliwych czynników od faktycznie zamierzonych IDEĄ po dezintegrację układu czyli po prostu śmierć.
    Dlatego odniosłem się może zbyt mało obraźliwie do forsowanego legalizmu w tej materii. Kwestie życia i śmierci nie powinny podlegać pod przepisy (zwane prawem) a tu mamy jawny przykład że jest to obejście tej konwencji (kara śmieci zabroniona ale przypadkowa śmierć po nieznanym zalegalizowanym preparacie już jest ok). Obie strony się mylą i mają rację gdyż ciężar nie leży w tym kto ma decydować o szczepieniu, czy prawo czy ludzie, ale w skuteczności określonego szczepienia szczepionką o znanej geometrii i prawdopodobieństwem skuteczności (wyliczającym mechanikę szczepionki) na tyle wysokim by negatywna cześć pozostała była poniżej możliwego błędu badawczego.
    Część z nas (wnioskują bo semantycznej analizie behawioralnej) poza tzw “gimbazą” mentalną lub faktyczną udająca kogoś z innej epoki (no są tacy – są), była szczepiona w czasach uznanych za zamierzchłe, stosunkowo znanymi preparatami (ze znaną względnie geometrią), z przewidywalną (choć nadal nieznaną) mechaniką, co nie było idealne w rezultatach (nie ma czegoś takiego jak stan idealny) bo zdarzały się jednostkowe powikłania a nawet zgony. Inny był również stan przepisów, ale nie był opresyjny (nie aż tak). Część jednak nie była szczepiona, bądź same szczepienia nie miały sensu (co się okazywało po szczepieniu) jako że organizm okazywał się już odporny. Nie miałbym problemu z powrotem do tamtego stanu i tamtych preparatów (choć z wyjątkami), ale obecna sytuacja jest jak gra w rosyjską ruletkę tyle że z tą modyfikacją że zamiast rewolweru mamy karabin maszynowy a w taśmie jest nieokreślony procent losowej amunicji w losowy sposób włożonej w nieokreślonej długości taśmę amunicyjną.
    Wielbiciele legislacji winni więc skupić się najpierw na tym by coś co podawane jest człowiekowi jest znane składem i znane są wszystkie skutki i wszystkie badania kliniczne które powinny być robione publicznie. Tyle że wtedy podeszłaby pod to również żywność (w Polsce nie cała bo podzielone jest to pomiędzy różne resorty) i sporo kawałek biznesu, niekoniecznie uczciwego wobec ludzkości, upadł by, przynajmniej jeśli chodzi o rynek Polski. Osobiście nie miałbym z tym problemu.
    Obecnie mamy celowo emocjonalnie rozgrywaną sprawę opartą o jakieś poszlaki zupełnie nie na temat oraz jednostkowe przypadki stanowiące same w sobie wyjątek (niepowtarzalność układu).
    Nie rozwinę tego że wobec organizmów niewykształconych obowiązują inne zasady i nic nie jest powtarzalne a używa się jednego preparatu którego skład w produkcji przemysłowej jest odmierzany wiadrami (to nie jest żart). Takie “parówki” w świecie medycznym. Tymczasem koncesjonowany elektorat medyczny zwany żartobliwie lekarzami realizuje procedury (legalzm), promuje (czasem za srebrniki) i używa preparatów o których składzie nie ma pojęcia posiłkując się wyłącznie tym że w ulotce wielka firma która istnieje coś napisała i na pewno nie oszukuje, a jako argument podaje że lepiej aby dziecko /człowiek tylko raz dostał igłą i płakał/cierpiał(?) (odniesienie emocjonalne), zamiast 6 razy (jak w czasach zamierzchłych).
    Po prawdzie to te historyczne 6 razy (dodajmy że na przestrzeni kilkunastu lat) miało sens i było zasadne skutkami i naukowo, potwierdzone na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Te obecne 1 raz (6 w 1) nie ma żadnych podstaw oprócz przesłanek komercyjnych. Reszta jest wielką niewiadomą. Równie prawdziwe wobec tej niewiadomej są tak zapewnienia koncernów o skuteczności produktów i polityków o uczciwości (taki mój żarcik :-D), jak wszystkie teorie spiskowe z depopulacją świata włącznie. To ostatnie wobec kwantowych analogii wobec rzeczywistego świata wcale nie jest takie niedorzeczne, a na pewno dużo mniej niż twierdzenie że brak problemów z płodnością w Afryce to wynik biedy. Ale to już zupełnie inny temat.
    Niezależnie od legalizmu, ostateczna decyzja należy do rodziców albo do Nas samych kiedy szczepimy się jako dorośli i to niezależnie od tego czy przepisy są opresyjne czy nie. Konsekwencje bywają dotkliwe niezależnie od decyzji, ale istotą wszystkiego jest właśnie istota tyle że ludzka, jej życie i zdrowie. Łatwiej mimo wszystko żyć bez “wiodącego” (w ignorancji i indoktrynacji chyba) żłobka, przedszkola czy szkoły które to nie przyjmuje nie szczepionych dzieci niż opiekując się resztę życia kimś kto sam żyć nie potrafi, tym bardziej że to przeciwko czemu się szczepi we współczesnych czasach jest większości przypadków całkowicie uleczalne i nie skutkujące śmiercią, pod warunkiem oczywiście że nie ignorujemy objawów i regularnie się badamy (ale nie tylko przez zmierzenie ciśnienia, i zaglądnięcie w gardło tudzież inne otwory).
    Gorzej bo czasem jest już za późno i ludzie w pewnym sensie (legalizm) podający się za lekarzy bez wiedzy rodziców podają coś najmłodszym, czerpiąc natchnienie chyba od swoich zawodowych przodków pracujących w Auschwitz. Ludzie którzy proponują wprowadzić taki proceder jako przymus są jeszcze gorsi.

  14. Pozorovatel
    5 października 2018 at 14:07

    Czuję się wciąż młodym człowiekiem. Epidemię “hiszpanki” znam z relacji prababci, natomiast z własnej pamięci epidemie: gruźlicy, kiły, polio, ospy prawdziwej, żółtaczki A. Jednak wtedy nasza dymiąca jeszcze po wojnie ojczyzna sprostała niewyobrażalnym zadaniom opanowania epidemii i zapobiegnięcia im na przyszłość. Były to czasy w których państwo wzięło na siebie najtrudniejsze zadania.,a ich realizację powierzało ludziom miary profesora Feliksa Przesmyckiego – dyrektora Państwowego Zakładu Higieny. To pracujący w USA członek Polskiej Akademii Nauk prof. Hilary Koprowski stworzył pierwszą na świecie skuteczną szczepionkę przeciwko polio. To intelektualny format i niepodważalny autorytet takich ludzi gwarantowały powszechne zaufanie do państwa, nauki i konieczności podążania wskazywaną drogą w walce z epidemiami, kalectwem i przedwczesną śmiercią. Tym bardziej że ówczesna służba zdrowia i państwowy przemysł farmaceutyczny działały nie dla zysku, lecz zaspokojenia ważnych potrzeb społecznych. Dzisiaj ta czystość intencji nie jest ju z taka oczywista. Ważne stanowiska we władzy państwowej obejmują ludzie bez wiedzy, zasług i dorobku i autorytetu. Posłami, senatorami, premierami, ministrami, kierownikami poważnych państwowych agend; zostają posłuszne partyjne marionetki, dwulicowi hipokryci, ludzie którzy za władzą podążają z prymitywnej chciwości, gotowi dla niej dopuścić się największych nikczemności. Karmieni więc jesteśmy fałszowaną żywnością, leczeni fałszowanymi lekami, indoktrynowani fałszywymi ideami sączonymi z telewizyjnych ekranów i głośników. Nawet niegdysiejsi religijni przewodnicy kompromitują się nikczemnością poczynań i motywacji.Jakże więc mamy się dziwić, że w społecznościach przynależnych do takiego państwa rodzą się ruchy wierzące że smugi kondensacyjne na naszym niebie to toksyczne mgły rozpylane na głowy naszych dzieci, a szczepionki to trucizny służące ograniczeniu zbytecznej populacji. Ten upadek autorytetów, utrata zaufania do państwa i nauki; to nie choroba. To tylko przejawy choroby toczącej cywilizację zachodu. Cywilizację przemocy, fałszu i zysku za wszelką cenę.

  15. wieczorynka
    5 października 2018 at 15:20

    Zacznę z odwrotnej strony. Dla mnie obowiązkowe szczepienia brzmią jak obowiązkowy abonament za nie manie telewizora.
    Ktoś słyszał aby obowiązkowe było zwiększenie kwoty wolnej od podatku lub podwyższenie kwoty minimalnego wynagrodzenia, renty/emerytury?

    Jeżeli coś jest obowiązkowe tz. , że jest to nakaz lub zakaz i źle się kojarzy biorąc pod uwagę historię.

    Byłam szczepiona tylko przeciw gruźlicy w wieku 10-12 lat. Obecnie raczej unikam lekarzy i leków przez nich serwowanych.

  16. krzyk58
    5 października 2018 at 16:42

    http://bibsy.pl/Lln60ElB/szkoda-ze-u-nas-tak-nie-ma-kiedys-w-chinach-ludzie-placili-lekarzom-comiesiac-cos-w-rodzaju-skladki-zdrowotnejbyla-to-zryczaltowana-oplata-za-zdrowieplacili-wylacznie-wtedy-gdy-byli-zdrowiprzestawali-placic-gdy-zachorowalichinscy

    ——————————————————–

    Zamiast wierzyć autorytetom lub tzw. „wszystkim” (znacie to hasło: „wszyscy to wiedzą / tak robią / tak myślą / zgadzają się z tym”… jedzcie gówna, bo miliony much nie mogą się mylić), wolę osobiście sprawdzić każdy trop…
    (…)
    Powtórzę po raz n-ty: o faktach się nie dyskutuje, fakty przyjmuje się do wiadomości.

    Jeśli coś zostało udowodnione naukowo lub jeśli śledztwo wykazało, że „autorytety” kłamią dla osobistych korzyści (GMO, globalne ocieplenie, szczepienia itp.), to nawet 100, 1000, czy 1000 000 podpisów lub inny konsensus „najwybitniejszych uczonych świata” nie sprawi, że fakty ulegną zmianie!

    Kiedyś nauka oparta była na dowodach. Dziś oparta jest na grantach. I na politycznej (a raczej korporacyjnej) poprawności. Spolegliwy uczony może liczyć na kasę, sławę i wpływowe stanowiska. Dziś światem rządzą korporacje, więc nauka musi dostarczać dowodów, które zwiększają ich zyski, choćby działo się to kosztem zdrowia i życia ludzi. Dlatego „wybitni uczeni” zajmują się dziś fabrykowaniem dowodów na to, że aspartam i margaryna są zdrowe, że klimat się ociepla z powodu nadmiernej emisji dwutlenku węgla, że onkochemia leczy nie tylko raka, ale każdą chorobę z awitaminozą włącznie, że szczepienia ratują zdrowie i życie, że GMO nie tylko jest bezpieczne dla zdrowia, ale jest wielkim postępem naukowym i ratunkiem przed głodem itp. Tak naprawdę te wszystkie „odkrycia” są jedynie dojną krową dla korporacji, które zarabiają na tym miliardy dolarów rocznie. A dla ludzkości to wszystko jest prostą drogą do zagłady. Niestety, lunatycy pogrążeni w śnie hipnotycznym nie są w stanie tego dostrzec, więc muszą się tym zająć przebudzeni…

    Byłam bardzo młoda, kiedy dowiedziałam się, że nauka może popełniać błędy. Dorastałam obok dzieci, których matki przyjmowały Talidomid w czasie ciąży. Kiedy miałam 14 lat, nasz lekarz rodzinny przepisał mi „pigułki odchudzające”, metamfetaminę. Nieomal nieodwracalnie zniszczyły mi zdrowie. W późniejszych latach z telewizyjnego magazynu informacyjnego „20/20“ dowiedziałam się, że propagowana kuracja na nadciśnienie, zalecona mojemu dziadkowi przez Urząd d/s Weteranów, zabiła go. To tylko kilka migawek z życiowych doświadczeń z lekarzami i innymi pracownikami medycznymi, którzy w około 75% przypadków dokonywali nieprawidłowych ocen, zaś pozostałe 25%, kiedy mieli rację, nie dotyczyło sytuacji krytycznych. We wszystkich sytuacjach krytycznych – moich własnych lub moich dzieci – posłuchanie zaleceń lekarza miałoby poważne negatywne konsekwencje. https://astromaria.wordpress.com/2011/10/18/nauka-i-religia/

  17. krzyk58
    5 października 2018 at 16:56

    @wlodek. “5 października 2018 at 08:22 ” Kolejna “kula w płot’ !
    Gratulacje. Jeżeli uważnie nie przeczytałeś wątku https://astromaria.wordpress.com/szczepienia/ ……………………..tzn.
    wiesz, że nic nie wiesz…
    Bądź pozdrowion…
    🙂

  18. fly
    5 października 2018 at 18:14

    Ze szczepionkami jest pewien cyrk . Większość nie wie o co chodzi , nawet lekarze mają wiedzę raczej zerową . Kiedyś byliśmy szczepieni na masowe choroby , ale już w pewnym wieku . Dzisiaj lansuje się szczepienie nawet wcześniaków (!) borykających się z przeżyciem .
    Zgłębiłem wiedzę o szczepionkach na filmach Zięby ( zawsze podaje źródła ) . Jest to rzecz arcyciekawa ! W niektórych szczepionkach operujemy na materiale biologicznym pobranym podczas aborcji lat temu ok. 60 – siąt ! Proces pobierania jest lekkim horrorem ( zeskrobiny z żyjącego płodu po aborcji ) . Szczepionki p-ko grypie są robione na zasadzie prawdopodobieństwa szczepu .

    Pozorovatel wspomniał hiszpankę . Co ciekawe wielu badaczy uważa , że powstała na skutek szczepień ! Sic ! Wyszła z obozu rekrutów w USA . Przed I WŚ pierwszy raz MASOWO szczepiono głownie młodych rekrutów ( na całym świecie ) . Co ciekawe , największe żniwo zebrała hiszpanka właśnie wśród młodych , silnych mężczyzn – co jest zaprzeczeniem pokłosia epidemii , zabijających głownie osoby stare i dzieci !

    Znana , ale zamieciona pod dywan była sprawa włoskich rekrutów przed Pustynną Burzą . Dali im tyle szczepionek jedna po drugiej , że młode silne chłopy np. strzelcy alpejscy zamienili się we wraki !
    Jest w necie z Angory .

    Podobnie dziś jest zadyma z przymusowym szczepieniem młodych dziewczynek p-ko rakowi szyjki macicy . U nas chcą zrobić przymus , a owa szczepionka jest daje masę NOP-ów i większość krajów UE jest przeciwna .

    W materiale @krzyka ( linku ) oprócz sosu antysemickiego jest ciekawa i znana mi ( w moim linku filmowym też jest ) tabelka NOP-ów .
    Zwróćcie uwagę , że Skandynawia ma ogólnie mało szczepień i NOP-ów , co jakby przeczy tezie o nadopiekuńczości i przymusie w tych państwach . USA przoduje i ma MASĘ NOP-ów !

    Nie będąc przeciwnikiem szczepień , starałem się poznać co i jak . Podstawowe są na pewno potrzebne . Jednak jak widać ze statystyk – np. Norwegia , Finlandia vs USA każda przesada szkodzi !

    Tu link do cyklu filmów z potężnym materiałem naukowym . Każdy trwa ok. 20 min. Jest tego kilkanaście . Tu link do pierwszego , potem idą dalsze .
    https://vimeo.com/247596352

  19. krolowa bona
    5 października 2018 at 18:16

    “Cokolwiek nie uczynisz, bedziesz tego zalowal” !!!
    “O tempora, o mores !!!” / “O czasy,o obyczaje !!!”
    Przylaczam sie calkowicie i zupelnie do wywodu:
    *komentatora@krzyk58,05.10’2018, 08:04 lacznie z poleconymi tam linkami (a to tylko fragmenty z wiekszej calosci…)

    ** do komentatora @Mieclaw, 05.10’2018,09:14…no wlasnie, no wlasnie !!! – jakosc szczepionek z PRL wyprodukowanych przez wlasny przemysl podlegly ministerstwu obrony narodowej…itd.,itd…to obowiazek szczepien bylby wysoce wskazany….

    *** do dywagacji komentatora @Pozorovatel i @Xun Zi : daja tu analityczny wzglad w nasze czasy a @Zbigniew przedstawia jak to niewiedza i marketing mydli oczy i powstaja legendy o “cudownej lampie Alladyna i “historii zoltej cizemki”…. tu zadnemu rodzicowi,zadnemu ministrowi nie mozna zazdroscic w podjeciu jakichkolwiek decyzji i zawsze rzuca sie chmara przeciwnikow i zwolenikow…a czlowiek sam nie wie co sobie zyczyc…..
    *****
    Ludzie, na poczatku sierpnia przepisal mi lekarz na 5 dni x 2 dziennie antybiotyk niby na zapalenie przewodow moczowych,gdyz przy ok +40°C to cholera jasna caly dzien czlowiek “siedzi” w mokrym od 10-tych potow ubraniu i tak to ludzie choruja masowo na zapalenie nerek,pecherza,zapalenia pluc i rozne letnie grypy…. na trzeci dzien to ja mialam zapalenie sciegna Achillesa i potworne bole oraz sciegien w lewym ramieniu,z opisu symptomow to zawal serca i udalam sie przy +39°C na pogotowie ratunkowe….antybityk nic mi nie pomogl i leczyl mnie jeden “zastepca urlopowy” lekami przeciwbolowymi i przeciwzapalnymi z grupy salicylatow ( cis PRL-ski Asprokol ) oraz fizjoterpapia, by moc chodzic przy tych bolach sciegna Achillesa to musialam “zakupic” buty na 9 i na 7 cm obcasie,gdyz moje zapalone sciegno Achillesa nie spenia swojej funkcji i np.w butach “plaskich” nie moge odbic sie od ziemi…sa tez panowie w butach na cos 3-4 cm obcasach z chorym sciegnem Achillesa..takie zasrane “design “/manipulowane antybiotyki to zaraza ludzkosci ale producent w swojej 2,5 metra ulotce pisal,ze mozna dostac zapalenia sciegna Achillesa….no ja tu mam bal na 102… i to mimo, ze w 99,99 % lecze sie homeopatyczne i medycyna antropozoficzna , z uwagi na te upaly zrobilam wyjatek…. hallo !!! ten antybiotyk jest tez dopuszczony do sprzedazy w Polsce i wogole w calej UE …..zycze szczescia….bo diabel nie spi i nie swieci garnki lepia…

  20. fly
    5 października 2018 at 18:19

    Jeszcze jedno . W USA jest fundusz dla ofiar NOP-ów , powstały z przymusowej składki firm Big – Pharmy . U nas można najwyżej dostać OPR od lekarza czy personelu medycznego i zostać wyzwanym od ciemniaków !

  21. krzyk58
    5 października 2018 at 18:52

    Musisz to wiedzieć (335) Wywiad z lek.med.Hubertem Czerniakiem cz 1 (05.10.2018)
    https://www.youtube.com/watch?v=YICfvmsBJ9I&t=224s

  22. fly
    5 października 2018 at 18:56

    @Wieczorynko , chyba zapomniałaś o paru szczepieniach . Niżej tabela obowiązująca od lat . Popieram te szczepienia . Zastrzeżenia budzi ta na brodawczaka ( później rak szyjki ) ze wzgl . na NOP-y
    https://szczepieniawpolsce.weebly.com/uploads/8/3/5/4/83546002/tablea-pso-duza.gif

    Przymus do podstawowych i najgroźniejszych MUSI być ! Wolność czyjaś to moja niewola / choroba przez spadek bariery ludzi zdrowych w ujęciu statystycznym .
    Jak siedzisz np. w samolocie i JEDNA osoba ma wszy , liczysz że nie złapiesz . Jak ma wszy np. 20 osób , to w małym samolocie masz już kłopot !

  23. krzyk58
    5 października 2018 at 20:07

    Zażywasz leki? :/ Obejrzyj krótki film / Dr Hubert Czerniak – Służba zdrowia NIE!! dla Polaków? :/

    https://www.youtube.com/watch?v=6STNbTcR4yU&t=31s

    @fly. Odpuść ” se”, – sos antysemicki. No chyba że jesteś “adwokatem diabła” (advocatus diaboli) promotorem “koszernej wiary i zwyczajów”. Jesteśmy Polakami, więc
    dbamy, o dobre imię Polski i Polaków walczymy z polonofobią, antypolonizmem.
    Tzw. antysemityzmem, cokolwiek znaczy “ten” eufemizm” niech
    martwią się Semici czyli Arabowie…. 🙂

  24. krzyk58
    5 października 2018 at 20:20

    @fly. “Pozorovatel wspomniał hiszpankę . Co ciekawe wielu badaczy uważa , że powstała na skutek szczepień ! Sic ! Wyszła z obozu rekrutów w USA . Przed I WŚ pierwszy raz MASOWO szczepiono głownie młodych rekrutów ( na całym świecie ) . Co ciekawe , największe żniwo zebrała hiszpanka właśnie wśród młodych , silnych mężczyzn – co jest zaprzeczeniem pokłosia epidemii , zabijających głownie osoby stare i dzieci !”
    DOKŁADNIE. Szczepienia amerykańskich żołnierzy, no a później
    to “samo już poszło” w Europejczyków, kontakty bezpośrednie
    żołnierzy US z europejskimi prostytutkami itd. itp.
    Winowajca? Szczepienia.

  25. fly
    5 października 2018 at 20:28

    @krzyku , nie każdy z netu jest autorytetem . Oglądałem parę rzeczy Czerniaka , ale gość to tęgi demagog i oszołom w paru sprawach.
    Łączenie wszystkiego w jeden wielki SPISEK jest szaleństwem !

    W każdym razie żydzi / Żydzi się szczepią . Sądzę , że nawet trockiści i chazaria też ! ( smile )

    Poza głównym tematem . Będzie nowe święto 19 .10 uchwalone przez szalone prawactwo . Zwie to się – dzień niezłomnych księży , czy jakoś tak . Mam nadzieję , że nie wolne od pracy !!!
    Proponuję 20.10 zrobić “Święto Polaków , którzy jeszcze nie oszaleli mimo wszechmocy polskiego Krk ” . Oczywiście również będzie to dzień roboczy !

    Czy jest bowiem jakiś kraj na świecie w którym były minister finansów wsławił się JEDYNIE zrobieniem kolejnego dnia wolnego w Trzech Króli i zawierzył swoje rodzinne miasto Łódź niejakiej św. Faustynie ! No niech ktoś znajdzie taki ewenement !!!

  26. krzyk58
    5 października 2018 at 20:28

    RATUJMY DZIECI ! – dr Hubert Czerniak – Gala VTV – © VTV

    https://www.youtube.com/watch?v=yNbY7t9EZEI&t=136s

  27. wlodek
    5 października 2018 at 21:03

    Krzyku, ja w płot a ty pod krzyżem leżysz wraz z twoimi “autorytetami”Uważaj na odleżyny ( w tym i mózgu)! Pozdro.

  28. krzyk58
    5 października 2018 at 21:22

    @wlodek.
    BO, jak to ujął niegdyś, nie wieszcz….a “normalny’ poeta:
    tylko pod krzyżem,
    tylko pod tym znakiem
    Polska jest Polską
    a Polak – Polakiem.
    Nieprawda’ż? 😉

    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem | Polska jest Polską, a Polak Polakiem” – dwuwiersz pochodzący z wiersza Karola Balińskiego Śpiewakowi Mohorta bratnie słowo z 1856 r., o treści patriotyczno-religijnej, funkcjonujący w polskim dyskursie religijnym i politycznym od 2. połowy XIX wieku do czasów współczesnych. Błędnie przypisywany jest Adamowi Mickiewiczowi, w rzeczywistości nie występuje jednak w żadnym z utworów poety. Dwuwiersz ten wyraża pogląd o nierozerwalnym związku pomiędzy tożsamością polską i katolicyzmem (stereotyp Polaka-katolika). Używany bywa zarówno w wypowiedziach o charakterze religijnym, jak i deklaracjach natury politycznej.

    A tak naprawdę, zacytowana fraza ma się tak do ówczesnej rzeczywistości religijnej jak pięść do nosa – zważywszy na fakt , iż I Rzeczpospolita była
    państwem wyznania głównie prawosławnego… ‘nieco’ (!!) rozsadzonym
    prozelityzmem katolików w formie tzw. “unii brzeskiej”…. 🙂
    Pozdrawiam

  29. wieczorynka
    5 października 2018 at 21:29

    @ fly, mam już dużo, lat i naprawdę byłam szczepiona tylko przeciw gruźlicy no i dodam, że piłam jakiś płyn przeciwko chorobie Heinego Medina (obecnie zwana Polio). Jednak to już na prawdę całość.

    Kilka lat temu przeczytałam w “Świecie Nauki” , że wyniki badań naukowych zależą w wielu przypadkach od tego kto za to płaci i pisał to ktoś związany z nauką.

    Podoba mi się przykład z wszami, urodziłam się już w PRL i z tymi insektami nie zdążyłam się zapoznać. Piszą, że ewentualną wojnę atomową przetrwają tylko karaluchy, to może wszy też ?
    Pozdrawiam

  30. krzyk58
    5 października 2018 at 21:59

    @fly. Szczepienia wg dr Jaśkowskiego – https://3obieg.pl/nalezy-szczepic-dzieci-historia-pewnego-obledu/ na pewno uznasz
    że rekomenduję ‘kolejnego oszołoma’, a tu tylko fakty! 🙂
    Zresztą tak jakoś mam że “przemawiają” do mojej wyobraźni “oszołomy”, natomiast jak słucham ‘urzędowych racjonalistów” podpartych
    naukową , uniwersytecką “wiedzą”, z tyłu głowy zapala mi się
    zwykle (czerwona) 🙂 lamka kontrolna czyli, zachodzi podejrzenie “w jaki sposób i w którym momencie z/robią mnie w bambuko”…
    Generalnie to o czym piszesz, to “betka”… pisz o “gławnym”,
    o tym co Nas Polaków RAZI – ktokolwiek by nie rządził……
    razi Nas “odwieczna”, od trzydziestu lat postawa rządzących w pozycji pokornego i uległego szabesgoja, czy
    obżydliwy (ort. popełniona ) filosemityzm….. a u Waści
    w temacie – “dziwna’ cisza….Przestudiuj własny stosunek do Polski, (ot, choćby w poście 5 października 2018 at 20:28)
    Polaków i nad/wrażliwość na tzw. antysemityzm, ‘wyhaczenie” (tam są FAKTY, Drogi Panie – FAKTY).. u “astromarii” Coś nie hallo…coś nie jarzy…. 🙂

  31. krzyk58
    5 października 2018 at 22:29

    Świat jest inny odc. 88 – Jak chemia wypiera naturę
    https://www.youtube.com/watch?v=nvppRrIvDAs&t=236s

  32. Xun Zi
    5 października 2018 at 23:54

    @wieczorynka
    5 października 2018 at 21:29

    “Kilka lat temu przeczytałam w “Świecie Nauki” , że wyniki badań naukowych zależą w wielu przypadkach od tego kto za to płaci i pisał to ktoś związany z nauką.”

    Niestety jest w tym sporo prawdy. Badania naukowe to nie prosta sprawa, pieniądze są na to potrzebne, a kto płaci, ten wymaga. Wielki biznes chce mieć naukę po swojej stronie, skoro żaden bóg nie może stanąć po jego stronie. Jakiś czas temu czytałem, że niedawno powtarzali eksperymenty z dawnych lat i otrzymali odmienne wyniki. Okazało się, że wiele było robionych pod określoną tezę i… tę tezę otrzymano, ponieważ tak te badania były w taki sposób robione. Niestety Naukę sprowadzono obecnie do religii – masz wierzyć we wszystko, co ci mówią, jak nie to potraktują cię jak dawniej heretyków. Ja osobiście otrzymałem na przestrzeni lat swoją porcję obowiązkowych szczepień i jakoś żyję jeszcze, specjalnie na zdrowie nie narzekam, ale w świetle oczywistych faktów dotyczących nauki, jestem za tym, by jakiekolwiek obowiązki wprowadzać dopiero po uwolnieniu nauki ze szponów wielkiego biznesu i po przeprowadzeniu gruntownych badań, niezależnych od tego współczesnego diabła.

  33. krzyk58
    6 października 2018 at 08:56

    “5 października 2018 at 18:52” Cd. Musisz to wiedzieć (335) Wywiad z lek.med.Hubertem Czerniakiem cz.2 (05.10.2018)

    https://www.youtube.com/watch?v=fJHU2Vlt_HY&t=199s

  34. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    6 października 2018 at 17:49

    Kiedyś opisywałem swój przypadek, emocje trochę mną szargały:

    Opowiem Wam co mnie spotkało w ostatnich miesiącach. Ja, moja żona i dzieci jesteśmy w fazie choroby. Trwa ona od 20 września tego roku aż do dziś.

    Na początek wybaczcie długi tekst, na samym dole przepraszam ponownie.

    Dokładnie 20 września, po powrocie z Bułgarii (jeden dzień później) zacząłem kaszleć. Nie czułem kaszlu z płuc. To było “przyduszanie” z głębokiego gardła ewentualnie okolice mostka. Przyduszanie zmuszało do odkrztuszenia. Zaczęło się niewinnie, 10 odkrztuszeń dziennie. W kulminacyjnym momencie po paru dniach miałem już zajęty cały dzień. Budziłem się i kiedy ciało stawało do pionu na łóżku zaczynałem kaszleć. Jeden tzw. “rzut” kaszlu trwał np 20 minut. Po tym czasie miałem 5 minut przerwy…tak cały dzień.

    Po kilku dniach zaczęła boleć głowa, a po tygodniu zaczęła kaszleć moja żona, po następnym tygodniu moja mała córeczka 4 – letnia Nadia. Po kolejnym dołączyła druga córka 11 letnia Julia. Wybiegłem w przyszłość.

    W drugim tygodniu obudził mnie kaszel, tylko że tym razem dusiłem się. Nie chodzi o o zwykłe tzw. ciągnięcie w dół, celem odkaszlenia. Mówiąc duszenie mam na myśli proces odwrotny do tej sytuacji kiedy upadniemy na plecy. Wówczas możemy tylko nabrać powietrza, blokada jest w wydychaniu. Ja miałem kłopot odwrotny, mogłem kaszleć, ale za cholerę nie mogłem nabrać powietrza. Tak więc obudził mnie kaszel, zacząłem się dusić, w panice człowiek robi różne rzeczy, moje ciało biegło do toalety bez mojej świadomości. Czułem że schodzę. Puściło, myślę że na bezdechu byłem jakieś 10-15 sekund.

    Udałem się do lekarza (nie chodzę do lekarzy, ale wujek google mnie wystraszył – mam przecież dzieci), opowiedziałem mu o wszystkim. Także o tym, że wyczytałem, że to może być krztusiec.
    lekarz zlecił badania pod kątem bakterii Bordetella, odpowiedzialnej za krztusiec. Wyniki wujka google zainteresowały mnie ze względu na krztuszenie przecież a diagnoza (moja) okazała się trafna. Tydzień później mam wynik. Normy to chyba 35, ja mam ponad 200 przeciwciał. czyli krztusiec. Antybiotyki oczywiście no i mój słomiany zapał sprawił, że brałem je …..3 dni 🙂 Żona nie poszła do lekarza, też brała.

    Kiedy kaszel obudził mnie o 3 nad ranem ponownie, oczyma wyobraźni widziałem znów jak się duszę. I tak się stało. Znów bieg do kibla, znów bezdech. Wiedziałem jednak że tak naprawdę wdech MOŻNA nabrać, trwa jednak 10 razy dłużej i najlepiej się go bierze na tzw. wstecznym. Ponownie bezdech trwał 10-15 sekund. Znów nie spałem i czytałem. Wujka.
    Pomyślałem że spytam o ten mechanizm duszenia.
    Dowiedziałem się, że jak uczęszczał na kursy ratownika to go uczyli, że człowiek TOPIELEC nie topi się dosłownie, absolutnie. Człowiek ma mechanizm przed zatopieniem. Zaciska mu się gardło z chwilą przekroczenia granicy dopuszczalnej przez wodę, która dostała się do tchawicy? Taka zapadka. To dlatego topielec może wypchnąć z płuc (organizm się broni) a zakazuje wdechu. Kiedy topielcec wypcha całe powietrze z płuc to zaczyna wodę……pić. Pije tak długo, zwyczajnie łyka wodę, aż nie zapełni sobie całego żołądka. To jest akurat czas na tracenie przytomności i tak właśnie topielec umiera, podobno jedna z gorszych śmierci.
    Tak sobie pomyślałem, wypisz wymaluj moja choroba. Zacząłem skrywać jej tajemnice, okazało się, że organizm zakażony Bordetellą produkuje niesamowite ilości śluzu, za dnia w pozycji pionowej po trochę spływa w dół płuc i dlatego po trochę odkrztuszamy. problem robi się w nocy bo przy poziomym trybie wypoczywania nagromadzenie płynów jest tak wielkie że organizm sobie nie radzi, postanawia odkrztusić. Co robi człowiek wówczas? Wstaje. Jak wstaje to płyny lądują głębiej, organizm odbiera stan jako TOPIENIE. Zaciska więc tchawicę. Dodam, ze zgony w dawnych latach krztuśca były od uduszenia. No i jest problem. Wyobraźcie sobie że od tamtej pory aż do dziś stosuje w nocy metodę “nie wstajesz, łeb nisko na podłogę a dupa na łóżku i pozwalasz spłynąć do jamy ustnej” – działa.

    Ciekawe że moja żona i dzieci nie miały zakrztuszeń. Okazało się, że u dzieci jednak jeszcze działa szczepionka (każdy z nas jest szczepiony), działa ona najlepiej przez chyba 7 lat. Jakże pięknie to obrazuje wiek nasz, najmłodsza praktycznie już nie kaszle, starsza córka jeszcze częściej, żona czesto, ja bardzo często. Ciekawe też w trakcie kaszlu są dwa efekty uboczne:

    – cofka, tak po prostu w czasie kaszlu
    – zawroty głowy

    o tych zawrotach jeszcze ponudzę, jechałem autem i dopadł mnie kaszel. Tak mocno kaszlałem, że zaczął przygasać mi świat. Nagle zrobiło się ciemno, a ja nie widziałem drogi, nie widziałem drzew, domów i całego otoczenia. Na czuja cisnąłem pedał hamulca. Myślę, że straciłem przytomność na parę sekund, bo kiedy oprzytomniałem to prawy przód auta był na krawężniku.

    Dziś, 4 listopada mija chyba 45 dzień. Mówi się że jest to choroba 100 dni. Postanowiliśmy się z żoną przebadać ponownie na Bordetellę.

    Dlaczego to wszystko piszę? Łeb urwę tym, co narzekają na szczepionki, Ci co nie szczepią dzieci narażają nie tylko dzieci ale i tych co się zaszczepili! To nie błąd, szczepionki nie zawsze działają, one mają tylko wyeliminować coraz bardziej choróbsko, aż do momentu kiedy to choróbsko zniknie. Paru kolesi postanowiło: “A tak, olać to” – no i efekt jest jaki jest. Krztusiec powraca do Europy. I nie tylko on.

    Na koniec moje przypuszczenia. Jechałem do Bułgarii autobusem, z powrotem również. Ustawiłem sobie klimę prosto na czubek głowy. Najprawdopodobniej, jakiś pieszy przed autobusem (gdzieś/kiedyś) przechodził i zakaszlał. Klima wciągnęła bakterie, ja dostałem największą dawkę prosto do nosa. Przez głupotę, męczymy się juz 45 dni i drugie tyle nas czeka.

    Szczepcie się

  35. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    6 października 2018 at 18:04

    @Krzyk58

    Czerniak efekciarz, słaby lekarz, ubogi zasób słów. Szkoda go cytować, ale zgodzę się, że zaspokaja masy, z reguły niezbyt bystre.

    na marginesie; wszystkim antyszczepionkowcom naprawdę polecam zarażanie chorobami. Ileż to pojechać do biednych egzotycznych krajów i powdychać/wylizać filtr klimatyzacji. No czemu tego nie zrobicie? Przecież jesteście zwolennikami zachorowań prawda?

  36. Myśląca
    6 października 2018 at 20:25

    Drogi autorze, zero logiki w tym, co piszesz.

    Jeśli szczepienia chronią przed zachorowaniem to się zaszczep, a wtedy nawet miliardy śmiertelnie chorych nieszczepionych ci nie zagrożą.

    Jeśli mimo szczepień boisz się, że zachorujesz to znaczy, że sam w szczepienia nie wierzysz!

    A może masz już w mózgu takie ilości rtęci i aluminium ze szczepień, które przyjąłeś ze strachu, że straciłeś zdolność myślenia?

  37. krzyk58
    6 października 2018 at 20:25

    @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej https://demotywatory.pl/4717777/Rodzi-sie-zdrowe-dziecko
    Opiszę mój przypadek – czuję się w obowiązku opowiedzieć
    ‘mój” przypadek związany ze “służbą/opieką’,
    jak zwał tak zwał. Odwiedziła mnie córka
    wraz z dziećmi i zięciem – dzieci:2 latka i 1/2 roku. Chłopcy, starszy
    przejawiał objawy nieco przeziębionego – katar, mokry” kaszel,
    wieczorem duża temperatura, więc udali się następnego dnia do W-wy gdzie dziecko trafiło do lekarza rodzinnego, fachowiec po
    “oględzinach” zastosował terapię zamkniętą – z dzieckiem
    przebywali na przemian ojciec i matka, po kilku dniach pobytu
    wypisano dziecko do domu – wszyscy wrócili chorzy, rozwolnienie,
    wymioty, mdłości itp. – podobnież, ‘jakiś rotawirus”….Wniosek?
    Każdy może wyciągnąć wedle uznania….póki co unikam,
    jak ognia, lekarzy i szpitali….czy mały będzie zdrowy? Czas pokaże,
    wszystko kiedyś przemija (samoczynnie), nawet choroba. A antybiotyki mają swoje
    minusy, nie tylko plusy- ” dodatnie”…
    “6 października 2018 at 18:04” Hmmmmmmm! 🙂 De gustibus…
    “na marginesie’ – Po co szukać wrażeń tam gdzie ich nie ma?
    I cóż to za ekscentryczne rady prozdrowotne?
    “Przecież jesteście zwolennikami zachorowań prawda? I w tym
    momencie poczułem się już ‘nieco osłabiony” przypuszczeniem. Mimo wszystko Zdrowia życzę, BO – jako rzekł był (kto go tam słyszał…?) jeden z mędrców, filar cywilizacji łacińskiej, “niejaki” 🙂 Sokrates… “zdrowie
    to nie wszystko, lecz wszystko bez zdrowia jest niczym”.

  38. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    6 października 2018 at 23:00

    @Myśląca

    Szczepienia podwyższają odporność każdego zaszczepionego BEZ gwarancji, z tym, że jeśli wszystkich tak zaszczepisz to gwarancja wzrasta.

    To jest jakaś podstawa z zakresu dostępnego dla wszystkich. Nie działa to tak, jak myślisz.

  39. krzyk58
    7 października 2018 at 17:28

    DrJerzy Jaśkowski: “Nie ma przypadku aby jakakolwiek szczepionka komuś na coś pomogła”
    https://www.youtube.com/watch?v=8p46NFNujlk&t=1277s

  40. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    7 października 2018 at 21:26

    @Krzyk58

    Jerzy Jaśkowski stracił prawa do wykonywania zawodu, to taki trochę mądrzejszy Czerniak

  41. krzyk58
    7 października 2018 at 22:07

    @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej.
    Czy Sz.Pan zadał sobie pytanie – dlaczego stracił?
    A komu pan wierzy to tylko pański…. problem.

    “krzyk58
    5 października 2018 at 20:07

    Zażywasz leki? :/ Obejrzyj krótki film / Dr Hubert Czerniak – Służba zdrowia NIE!! dla Polaków? :/

    https://www.youtube.com/watch?v=6STNbTcR4yU&t=31s

    Dla zainteresowanych cd. “sagi “Zięba u Roli: Globalny spisek koncernów farmaceutycznych? Jak walczyć z grypą i pewien pozew?
    https://www.youtube.com/watch?v=2bk1477MK_o&t=1240s

    Nieodmiennie – zdrowia życzę.

  42. Zbigniew
    8 października 2018 at 07:32

    @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    “Szczepienia podwyższają odporność każdego zaszczepionego BEZ gwarancji, z tym, że jeśli wszystkich tak zaszczepisz to gwarancja wzrasta”

    Typowy przykład logiki mentalnej bądź faktycznej “gimbazy”. SUMA “bez gwarancji” daje “gwarancje”. Ale jak wspomniałem wyżej, mało kto zrozumie że brak zrozumienia mechaniki szczepionki nie powoduje konkretnego skutku PRZED FAKTEM a rezultat jest skwantowaną sumą wszystkich wyników i zrównoważony do zera, po proces szczepień to nie PKB które choćby był potop nigdy nie będzie zerowe ani ujemne.

    Odporność wzrasta czy tego chcemy czy nie, czy się szczepimy czy nie. Jest od tego jeden wyjątek – jeden jako rodzina podobnych wyjątków, przed którym zaszczepić się nie da i odporność nie wzrośnie. W tym wyjątku są między innym wszelkie szczepy chorób szczepionko odporne oraz atakujące i/lub poszywające się pod system immunologiczny.

    Jest jeden fakt który umyka wszystkim “mądrym inaczej”. Zaszczepić można się tylko przeciw ZNANYM chorobom, których przyczyny są ZNANE i POWTARZALNE. I tu @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej co do krztuśca pełna zgoda ale z pewnymi wyjątkami niestety.

    Nie można się zaszczepić na MOŻLIWE choroby!

  43. krolowa bona
    9 października 2018 at 14:06

    @wieczorynka,05.10’2018,21:29

    Mozliwe, ze jest komentatorka z takiego czy innego powodu wyjatkiem i de facto nie zostala zaszczepiona przeciw ospie wietrznej, jednakze relatywnie wczesniej przy pomocy ONZ, prawie tuz po 2WS az do lat 70-tych szczepiono przeciw ospie wietrznej wszyskich i dzieci i doroslych,.gdyz chciano te chorobe wyplenic, co sie wlasciwie udalo az do teraz gdy neoliberalny przemysl farmaceutyczny z checi zysku zaczyna swoistego rodzaju multiplikacje i wirusow i bakterii, by moc przeciw nim ponownie cos wynalezec i komercjalizowac na calym swiecie…..

    Szczepionka przeciw ospie wietrznej = przeciw wirusowi “hesper zoster ” odpowiedzialnemu takze za wywolywanie polpasca nie byla zastrzykiem ani czyms do lykania lecz takim ostrym “szydelkiem” zakonczonym a’la stalowka glownie wysoko na lewym ramieniu wykonujaca szczepienie pielegniarka “rysowala” raniac skore okrag w srodku z “x”, mozna bylo w lecie czy na plazy widziec ludzi z takim “stemplem” na ramieniu , gdyz zostaje on do konca zycia, mimo ze skora wraz z czlowiekim sie “starzeje” i rozrasta lub kurczy…prawdopodobnie jest Pani takze w ten sposob zaszczepiona, gdyz zmuszano do tego szczepienia w PRL wszystkich i dzieci i doroslych i udalo sie ,podobnie jak gruzlice te chorobe z Polski wyelominowac….az do teraz…

    Podobnie ze szczepieniem na tezca i chyba blonnice, ktore to szczepienie podawala nawet hygenistka w szkole jak jakis dzieciak na boisku upadl i np.rozwalil sobie kolano brudzac sie ziemia czy puszka lub drutem rozcial sobie skore,doroslym podawano to w zakladach pracy czy na pogotowiu po roznych wypadkach podczas pracy lub w czasie wolnym i takze wyelimeniwano zachorowania na tezca….takie byly obyczaje az nowa nedza i neoliberalny komecjalizm oraz hybrydowa wojna te rownowage zniszczyly i jak juz wspomnialam powyzej : “cokowiek nie uczynisz, bedziesz tego zalowal”, gdyz ryzyko szczepien w dobie przekretow przemyslu farmaceutycznego oraz z uwagi na wielkie zmiany srodowiska zycia ludzkiego wraz z manipulowana zywnoscia przemyslowa zmienily oblicze “swiata,ktory nie moze zaginac” zwazywszy,ze istota ludzka sklada sie z 90
    % ze “zlepku” bakterii i wirusow zwanych “mikrobionem”….
    Pozdrowienia

  44. krolowa bona
    9 października 2018 at 15:51

    Hallo komentatorze@Grzegorz z Kotliny Klodzkiej

    Na Balkanach,w tym w Bulgarii i Rumunii, Grecji i Turcji i naturalnie prawie na calym terenie bylej Jugoslawii szaleja rozmaite choroby i nie tylko z uwagi na to, ze to inne srodowisko ekologiczne niz to srodkowo-europejskie ale wlasnie z uwagii na rozklad panstwowosci, biede i nedze i brak profilaktyki leczniczej i szczepienej….

    Obecnie to nie wolno powyzszej tematyki otwarcie rozwazac a juz zupelnie nie wolno mowic ,ze z exodusem emigrantow przywedrowaly do Europy rozmaite choroby, na ktore tamci ludzie moga byc nosicielami ale maja wysoki stan antycial jak po szczepiace i sami nie choruja a ktore dla tutejszych ludzi stanowia wysokie zagrozenie i wyzwanie….jesli ktos zaczyna tematyzowac powyzsze kwestie to political correctniesse z partii zielonych ( “komunisci i zlodzieje”? ) napadna na danego delikweta jako rzekomego rasiste i faszyste…takie oto kwiatki mamy…

    Obecnie pomutowal wirus grypy z przywiezionym z Balkan krztuscem ( “PseudoKrupp “) taki nowy zlepek /”mikrobion “/ i grasowal tu w sezonie 2016/2017, ludzie “przebywali” mocne przeziebienie lub grype i tygodniami walczyli z plaga duszacego kaszlu….mnie tez toto w 2017 dopadlo…zadne atybiotyki na to nie pomagaja,wogole antybityki to maja zastosowanie na zapalenia bakteryjne ale nie wirusowe a juz wyzwaniem sa te munanty z tego i z owego….

    Polece Panu preparat ziolowy,bardzo mocny i do zastosowania w innych dawkach dla doroslych i dzieci( od 1 roku zycia ) i to co najwyzej na 1tydzien leczenia,gdyz moze potem przyniesc szkody, ktory na ten “zlepek” krztusca z innymi “zarazkami” bardzo pomaga,zwlaszcza jak sie go stosuje po raz pierwszy …..nazwa handlowa z dopuszczeniem na terenie calej UE brzmi: “BRONCHIPRET SAFT ( SYROP ) TE”, 100ml Firmy “BIONORICA” ( ok. € 10,00 x4 dla kazdego czlonka rodziny ) zawiera bardzo wysokie stezenie soku z bluszcza,ktory jest wysokotoksyczny ale tu jako lek przeciw krztuscowi czyni cuda oraz bardzo wysokie stezenie soku z tymianku, ktory w tym stezeniu jest na krotki czas lekiem i to o wielokroc skuteczniejszym niz antybityki czy inne produkty farmy, ten preparat przepisal mi lekarz internista z cos ok.40-letnim stazem lekarskim w obliczu tu coraz powszechniejszemu zjawisku, ze antybiotyki & Co nic nie pomagaja…zycze Panu i rodzinie rychlego powrotu do zdrowia…

    A propos ….prosze wprowadzic do potraw tymianek i oregano ( kupowalam to zawsze w “Herbapolu “),ktory doslownie do wszyskiego pasuje, do wszyskich jarzyn i warzyw, mies, ryb, pierogow i pasztecikow oraz zup..min.ja osmazam z tymiankiem i origano kartofle,kabaczki,plastry i kosktki dyni,zuchinie w plastrach,kostkach i filetach ( po dlugosci ciete cieniutkie plastry ), marchew, baklazany, nawet korzen pietruszki smaze z tymi ziolami i ryz z nimi zasmazam, posypuje omlet, krazki pizzy ( kupuje zamrozone ciasto w sklepie i pieke jako pieczywo w domu ),zupy i wszystkie miesa, takze rozerwana torebeczka herbaty ziolowej z pokrzywy sluzy mi jako przyprawa / lek dlugodystansowy / tak to mozna w ten sposob urozmaicic jadlospis i przyspozyc swemu organizmowi nieco odpornosci….smacznego !

  45. krolowa bona
    9 października 2018 at 15:52

    @wieczorynka,05.10’2018,21:29

    Mozliwe, ze jest komentatorka z takiego czy innego powodu wyjatkiem i de facto nie zostala zaszczepiona przeciw ospie wietrznej, jednakze relatywnie wczesniej przy pomocy ONZ, prawie tuz po 2WS az do lat 70-tych szczepiono przeciw ospie wietrznej wszyskich i dzieci i doroslych,.gdyz chciano te chorobe wyplenic, co sie wlasciwie udalo az do teraz gdy neoliberalny przemysl farmaceutyczny z checi zysku zaczyna swoistego rodzaju multiplikacje i wirusow i bakterii, by moc przeciw nim ponownie cos wynalezec i komercjalizowac na calym swiecie…..

    Szczepionka przeciw ospie wietrznej = przeciw wirusowi “hesper zoster ” odpowiedzialnemu takze za wywolywanie polpasca nie byla zastrzykiem ani czyms do lykania lecz takim ostrym “szydelkiem” zakonczonym a’la stalowka glownie wysoko na lewym ramieniu wykonujaca szczepienie pielegniarka “rysowala” raniac skore okrag w srodku z “x”, mozna bylo w lecie czy na plazy widziec ludzi z takim “stemplem” na ramieniu , gdyz zostaje on do konca zycia, mimo ze skora wraz z czlowiekim sie “starzeje” i rozrasta lub kurczy…prawdopodobnie jest Pani takze w ten sposob zaszczepiona, gdyz zmuszano do tego szczepienia w PRL wszystkich i dzieci i doroslych i udalo sie ,podobnie jak gruzlice te chorobe z Polski wyelominowac….az do teraz…

    Podobnie ze szczepieniem na tezca i chyba blonnice, ktore to szczepienie podawala nawet hygenistka w szkole jak jakis dzieciak na boisku upadl i np.rozwalil sobie kolano brudzac sie ziemia czy puszka lub drutem rozcial sobie skore,doroslym podawano to w zakladach pracy czy na pogotowiu po roznych wypadkach podczas pracy lub w czasie wolnym i takze wyelimeniwano zachorowania na tezca….takie byly obyczaje az nowa nedza i neoliberalny komecjalizm oraz hybrydowa wojna te rownowage zniszczyly i jak juz wspomnialam powyzej : “cokowiek nie uczynisz, bedziesz tego zalowal”, gdyz ryzyko szczepien w dobie przekretow przemyslu farmaceutycznego oraz z uwagi na wielkie zmiany srodowiska zycia ludzkiego wraz z manipulowana zywnoscia przemyslowa zmienily oblicze “swiata,ktory nie moze zaginac” zwazywszy,ze istota ludzka sklada sie z 90
    % ze “zlepku” bakterii i wirusow zwanych “mikrobionem”….
    Pozdrowienia

  46. wieczorynka
    9 października 2018 at 17:31

    @ Królowa bona, przechodziłam odrę, koklusz, świnkę i takie tam różne. Był tylko jeden zakaz, nie wolno mi było odwiedzać koleżanek.
    Nie należę do rodziny długowiecznej. Jednak w moim organizmie funkcjonuje system immunologiczny.

    Kto chce niech się szczepi, mnie chodzi tylko o szczepienia przymusowe.
    Z tego co wiem to w Niemczech część szczepień obowiązkowych w Polsce w Niemczech jest dobrowolna.

  47. krzyk58
    15 października 2018 at 19:53

    Szczepionki i promieniowanie anten GSM – redukcja biologiczna ludzi. (5G, 4G, 3G, 2G, Wi-Fi).
    https://www.youtube.com/watch?v=plnErYS6EFs&t=624s

    Więcej:

    https://www.youtube.com/channel/UCp0ALbWvFZuJbYU_h5nCo7A/videos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up