Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 grudnia 2018

Czy niemieckie media kombinują jak ZNOWU „odstrzelić” polskiego premiera?


 Czy niemieckie media kombinują jak ZNOWU „odstrzelić” polskiego premiera? Rewelacje jednego z portali na temat rozmów pana Mateusza Morawieckiego w restauracji Sowa i Przyjaciele to bardzo prosta prowokacja. To szokujące, że to znowu zagraniczne, a właściwie niemieckie media w Polsce coś takiego pokazują. Przy czym uwaga – panu premierowi nie dzieje się żadna krzywda. Mówimy o prywatnej osobie, pan Mateusz Morawiecki jak był wówczas tam nagrywany był osobą prywatną, pracował w prywatnej firmie i naprawdę hańbą jest to, że się publikuje jego rozmowy. Czy ludzie prywatni nie mogą prowadzić rozmów prywatnych w tym kraju? Może zapytajmy inaczej, czy niemieckie media będą zawsze robić sztuczne sensacje z prywatnych rozmów Polaków? Czy naprawdę nikt tego nie widzi w jak ordynarny i prymitywny sposób właśnie próbują nas rozgrywać?

Sprawa ma trzy aspekty. Pierwszy to ten kontekstowy – dlaczego w tej chwili, dlaczego w tej formie i w sposób tak niesłychanie jednoznaczny atakuje się polskiego premiera, a tym samym i polskie państwo? Skandalem jest klasyczny hamburger, czyli mówi się już o mięsie, którego nie ma. Pokazano taśmy i je upubliczniono, gdzie nie ma słowa o żadnym kupowaniu nieruchomości przez podstawione osoby. Równolegle na masową skalę upubliczniono właśnie plotki o tym, że jest to „mięso”, tylko jeszcze go nie widać, ale jak się gryzie tego hamburgera, to można je sobie wyobrazić, że ono na pewno tam jest. Próba zarzucenia panu premierowi takich spraw jest poważna i miejmy nadzieję, że jako pomówienie będzie rozpoznana przez właściwe czynniki.

Drugi aspekt to kwestia prezentacji osobowości i charakteru pana premiera, którego ówczesne wypowiedzi stawiają go w jak najlepszym świetle. Uwaga mówimy tylko o tych taśmach, które zostały ujawnione do 3 października do g. 17:00. O innych się nie wypowiadamy, a te oczywiście o ile są prawdziwe – są jednoznacznie korzystne dla pana premiera. Można się tylko cieszyć, że osoba o tak racjonalnym, zdrowym i rozsądnym światopoglądzie pełni tę funkcję. Co prawda trochę zaskakują tezy o tym, że wszystkie banki są pod kontrolą służb, czy też to że najlepszym sposobem na zmiany zawsze była wojna lub że będziemy odpychać pontony z imigrantami. Jednakże, to jest racjonalne spojrzenie na sprawy, a obserwacje dotyczące zasad działania światowej finansjery siedzącej w głębokich fotelach to wspaniałe smaczki pokazujące naturę neoliberalnego systemu kłamstwa i wyzysku.

Jest jeszcze trzeci aspekt tej sprawy, w którym trzeba się zapytać co robią nasze służby specjalne? Jak to jest możliwe, że po doświadczenia z taśmami, jak w wyniku ich ujawnienia upadł rząd – znowu ryzykujemy ten sam scenariusz? Oczywiście Sądowi wolno jest udostępnić materiały ze śledztwa, jak najbardziej mediom wolno jest je opublikować. Jednak kontekst sprawy nakazuje zadać poważne pytania o rolę służb specjalnych pilnujących naszego interesu narodowego. Co jest znowu nie tak w ich funkcjonowaniu, że taka zabawa w odgrzewanie kotletów jest możliwa?

Sprawa jest prosta – w okresie nagrywania pan Morawiecki był osobą prywatną, pracującą w sektorze prywatnym. To jedno sprawa co, z kim i jak omawiał. Ujawnione materiały pokazują, że mówimy o światopoglądzie, charakterze, może temperamencie – jaki każdy może w jakiejś mierze ujawniać. To nagranie jest przestępstwem, a nie rozmowa. Co więcej ujawnienie prywatnej rozmowy osoby fizycznej nakazuje nam się zapytać co jest nie tak z polskim prawem, że Sąd oczywiście w majestacie prawa pozwala na udostępnianie takich materiałów niemieckim mediom? Jakie one mogą mieć w tym interes to nawet nie badamy, bo to nie ma sensu. Smutne, że służby specjalne nie są w stanie antycypować tego typu zdarzeń, naprawdę jest to bardzo smutne, ponieważ pokazuje że nasze państwo nadal jest słabe, gołe i odsłonięte.

To, że opozycja sprawę nadmuchała chcąc powiązać pana Morawieckiego z grzechami swoich liderów sprzeda lat to już normalne następstwo zdarzeń. Jednakże bardzo żałosne i pokazujące klasę tych ludzi, ponieważ mówimy o dwóch różnych sprawach. Tutaj mamy wypowiedzi osoby wówczas prywatnej, korzystającej z prawa do wolności słowa i swobody wypowiedzi. Natomiast tamci panowie i panie, to byli wówczas oficjalni funkcjonariusze naszego państwa i jego agend mający władzę. Jak można dzisiaj udawać, że się nie widzi tej subtelnej różnicy?

Już raz nasze państwo przeżyło wstrząs ze względu na słabość służb specjalnych – wcześniej zniszczonych przez “reformujących” je polityków. Czy historia ma się powtórzyć? Może raczej zapytajmy ile razy ma się powtórzyć? Mamy bawić się w spekulacje – która opcja w partii rządzącej chce wyeliminować premiera “z zewnątrz”? Może zacznijmy zgadywać – kto i z jakiej instytucji wskazał dziennikarzom te a nie inne nagrania w przebogatym materiale dowodowym? Mnożyć pytania? Naprawdę chcemy tym żyć? Ponownie rozdrapywać porażkę naszego państwa?

Tags: , , ,

14 komentarzy “Czy niemieckie media kombinują jak ZNOWU „odstrzelić” polskiego premiera?”

  1. Inicjator
    4 października 2018 at 04:25

    Normalne to wszystko w Naszym Nadwiślańskim Mcondo, że obce Narodowi Polskiemu media – robią co chcą.

    Macondo i wstawanie z kolan.

    Suweren …

    Kpiny.

  2. Krystian Chojnicki
    4 października 2018 at 05:52

    Przejaja. Jak chciał ustawiać zakupy na słupy to będzie upadek rządu… 2 rządy w Polsce załatwi 2 kelnerów 🙂

  3. Zbigniew
    4 października 2018 at 07:16

    Inżynieria społeczna. Autor chcący lub nie przyłączył się do realizacji projektu. Jeśli przyjąć założenie że cel jest taki jak Autor postawił na wstępie to taśma pojawiłaby się w całości a nie w postaci mało znaczących wycinków. Z drugiej strony wycinki pozwalają na spekulacje i tworzenie teorii spiskowych które deprecjonują wartość samych wycinków. Przykład? Premier mówi o bankach, że są “takie” albo “inne”, a skoro są “inne” to też są “takie” – w domyśle jeśli wszystkie są “takie” to kim jest Premier?
    Jak napisałem kiedy bynajmniej nie media ale “ktoś inny” “odstrzelił poprzednią Premier – popcorn.
    Przedstawienie trwa. W końcu to co jest PUBLICZNE to jest teatr dla gawiedzi i wszystko co napisałem w poprzez teatralne analogie nadal obowiązuje.
    Media to tylko rekwizyty, czasem statyści. Główni aktorzy również odtwarzają wyłącznie role. Szukajcie zarządu “teatru”, a nade wszystko właścicieli.
    I kupcie więcej popcornu bo to jeszcze nie koniec.

  4. bob
    4 października 2018 at 07:55

    Morawiecki był chyba wtedy doradcą Tuska więc taką całkowicie prywatną osobą nie był. Służby, które powinny zabezpieczać polityków przed podsłuchiwaniem zostały rozmontowane przez Macierewicza jeszcze za pierwszej dobrej zmiany 2005-7. A ta akcja z nagrywaniem to raczej sprawka ruskiego wywiadu. Wrzutka z Morawieckim pojawiła się gdy Morawiecki ograniczył wpływy Macierewicza w MONie i zbrojeniówce.

  5. wlodek.
    4 października 2018 at 08:42

    On sam się “odstrzeli”,koniunkturalizm, kłamstwa na każdym kroku zgodnie z zasadą “jak żeś wlazł między wrony, kracz jak i one”.Ja tu widzę rękę prokuratury Zbigniewa Z w ujawnianiu taśm. A tak krakauerze przy okazji czy dyrektor Banku, doradca Premiera Tuska to nie osoba publiczna?.

  6. Miecław
    4 października 2018 at 09:18

    Sprawa jest prosta. Niemcy nie chcą pozwolić na wzmocnienie gospodarcze Polski i odzyskanie suwerenności ekonomicznej, a premier gra na interes Polski, a nie interes oligarchii zachodniej, to widać gołym okiem. Choć jego polityka historyczna budzi mój sprzeciw (kwiatki na pomniku NSZ) oraz wiele innych posunięć, to muszę przyznać, że faktycznie chyba po raz pierwszy mamy do czynienia w polskiej polityce z premierem, który publicznie ujawnił stan polskiej gospodarki i jej zależność ekonomiczną od zachodniej oligarchii, a to się nie może zachodowi podobać.

    Ponieważ, jak się wydaje nic na niego gorszego nie mają, z tego względu, że przez wiele lat był to “ich człowiek” robiący z nimi interesy, więc znaleźli taśmy z prywatnej rozmowy, w których co gorsza ujawnia swoje poglądy na politykę tejże oligarchii finansowej i ocenia ją negatywnie.

    Nie ulega wątpliwości, że nie o interes publiczny tu chodzi, a o spowodowanie utraty zaufania przez kręgi biznesowe oligarchii zachodniej do naszego premiera – po tych taśmach, może być oceniony, jako nie “ich człowiek”. To utrudni być może jakieś negocjacje gospodarcze, lobbowanie na rzecz polskiej gospodarki itp.

    Jednak uważam, że te taśmy nie są aż tak straszne, zwłaszcza, że wynika z nich troska o bezpieczeństwo, choć w pewnych aspektach źle też o nim świadczy, takie nonszalanckie bezrefleksyjne traktowanie przeciętnych ludzi. Ale tak się bawią oligarchowie na takich spotkaniach, mając za nic zwykłych zjadaczy chleba, więc nie dziwota, że przesiąkł ich klimatem pracując dla tej oligarchii.

    Chwała mu natomiast za moralną ocenę tej oligarchii. Tak więc, jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i jak dobrze premier to rozegra, to wyjdzie z tej konfrontacji wzmocniony przynajmniej na polskim gruncie.

    A co do działania służb? Niestety w ustroju demokratycznym ich działania są ograniczone, więc nie na wszystko mają wpływ. A ich słabość wynika niestety z faktu ideologicznej weryfikacji po 1989 roku i ich niszczenia sukcesywnego przez polityków. Dawnych funkcjonariuszy SB i WSW należało wtedy wykorzystać do ochrony i wzmocnienia polskiej gospodarki w warunkach tworzącego się wolnego rynku, a nie wyrzucać ich z pracy. To jest jedna z przyczyn patologicznej transformacji złodziejskiej i zniszczenia naszego przemysłu, bo pozbyto się ludzi, którzy mogli “patrzeć na ręce” i nie dopuścić do wrogiego przejęcia szeregu przedsiębiorstw.

  7. Zbigniew
    4 października 2018 at 09:23

    @bob
    Dość jednoznacznie acz deklaratywnie i spekulatywnie wskazujesz sprawców ale jeśli już szukać “zarządu” (bo to jeszcze nie “właściciele”) to “zarządy” ściśle choć niejawnie współpracują ze sobą tworząc sprzeczne publiczne narracje, równie dobrze możesz pomysłodawców szukać nie tylko na “wschodzie” ale i na Gardeschützenweg 71-101 w zachodniej stolicy, tudzież na Heilmannstr. 30 w Pullach, jak również w hrabstwie Fairfax za oceanem, czy również za oceanem u podopiecznych Vincent’a R. Stewart’a, a i nie bezzasadne będzie dołączenie do “korporacji zarządców teatrów” dopisać pracowników Szerut a-Bitachon a-Klali, Agaf ha-Modi’in, Liszka LeKiszrei Mada i oczywiście Ha-Mosad le-Modi’in u-le-Tafkidim Mejuchadim.
    Ludzie ulegają durnowatym kalkom które rozpowszechniane są w przekazie publicznym, w tym teatralnym przedstawieniu, gdy tymczasem rzeczy które nadają sprawom istotnym bieg dzieją się daleko poza sceną i nawet poza budynkami teatrów. Wiara w to że jakiś jeden jasny określony narodowościowo czy państwowo wróg coś zrobił jest jak disneyowska bajka dla dorosłych. Niby wszystko się zgadza bo jest jak w prawdziwym życiu (poza kreską) ale mało kto pamięta że to jedynie bajka, z kategorii tych “dla potłuczonych”, albo prościej “dla plebsu”.
    Nie widziałem nigdzie analizy samego procesu “utaśmiawiania”. No nie było i nie ma. Nikt nie zastanawia się nad metodami, prawdopodobieństwem i wiarygodnością. Jakiś “ćwok” jeden z drugim rzuca kalkę a “ludek głupi to kupi”. No i kupuje podsycany przez narzędzia czasem nieświadome tego że nadal realizują plan uknuty gdzieś powyżej.
    “Zarządcy teatrów” tak jak “właściciele teatrów” są ze sobą “dogadani”. Nie ma miejsca na przypadek. Do klubu “właścicieli” ale i “zarządców” mogą dołączyć jedynie nieliczni którzy posiadają odpowiednio silne “karty”, odpowiednio znaczące “fanty” i wyjątkowo silne “narzędzia”. Kto tego nie rozumie i czerpie narracje z przestrzeni publicznej od “znanych” “lubianych” “ekspertów” (samozwańców?) w rodzaju “wielkich budowniczych centralnych portów” czy “koncesjonowanej opozycji” już przegrał swoją wolność.
    Ludzie którzy trafiają z oceną sytuacji, z faktami, i mają moc coś zmienić zwykle znikają w przypadkowy albo nieprzypadkowy sposób. Pozostali choćby przejawiali najbardziej ekstremalne formy opozycyjności trwają sobie w najlepsze choćby “rzucali mięchem ile wlezie” i głosili największe brednie. Czasem nawet nie wiedzą że uzyskali koncesję (tacy “pożyteczni idioci”) albo że to co robią choćby było emocjonalnie wstrząsające nie jest w stanie nic zmienić a na pewno wpłynąć na wielowątkowy i dopracowany plan prowadzący do konkretnego celu.
    A jeśli już o celu, to samo “odstrzelenie” zupełnie nim nie jest. Nikt tu ani razu nie podjął się się choćby próby znalezienia tego co jest celem, nie jakimś tam mglistym sloganem ale, ale czymś bardzo konkretnym.

  8. Wojciech
    4 października 2018 at 10:17

    Media niemieckie czy amerykańskie to nie wszystko jedno? Ich głównym celem jest pranie mózgów, zapędzanie ludzi do marketów i drogą intryg, kłamstw, manipulacji i pomówień utrzymanie koloni w spokoju. W przyjaźni z banderowską Ukrainą i w stanie wojny z Rosją. Czynią to skutecznie dzień i noc. Poza Rydzykiem i polskojęzycznymi mediami Polacy wyboru nie mają. Autor nie wiadomo czy robi sobie jaja czy kpi z ludzi. Po pierwsze MM nie był wtedy prywatną osobą, a był doradcą ówczesnego premiera Tuska, dziś jego wroga. Był prezesem obcego banku dojącego Polaków i polską gospodarkę. Dziś jako premier znany jako pospolity kłamca, / patrz PRZEGLĄD/ bezwolne narzędzie prezesa, bez talentu i charyzmy, posługujący się knajackim i rynsztokowym językiem czyni odrażające wrażenie.

  9. krzyk58
    4 października 2018 at 11:28

    Intieresno byłoby poznać opinię łowcy szpiegów. “ppłk.
    3 października 2018 at 18:36”.
    Uparcie szuka źdźbła w oku bliźniego swego, natomiast
    nie wadzi belka we własnym. Szpiony, agenci wpływu
    z Zachodu i Bliskiego Wschodu 🙂 hulają w Polszcze, niczym w domu przechodnim (zajezdnym).
    Natomiast ćwierćmózgi, z uporem godnym lepszej sprawy szukają
    mitycznego, “ruskogo szpiona…. https://marucha.wordpress.com/2018/09/19/rozmyslajac-o-jerzym-targalskim-podczas-wizyty-u-fryzjera/

    Wojna z prawdą – wojną o rząd dusz

    Trwa wojna hybrydowa w Polsce w sferze wszystkich typów komunikacji: politycznej, społecznej, kulturowo-cywilizacyjnej. Takim właśnie mianem można określić wytoczoną nam wojnę informacyjną.

    Podobnie jak każda hybryda, łączy ona różne, często nieprzystające do siebie formy informacyjnego oddziaływania na polskie społeczeństwo – uprzedmiotowienie z quasi-upodmiotowieniem.

    Celem wszystkich jest mentalne ubezwłasnowolnienie Polaków.

    Analogicznie do militarnych działań hybrydowych, łączących przeciwstawne formy walki: konwencjonalne z terrorystycznymi, spekulacyjnymi czy kryminalnymi – wojna hybrydowa w sferze informacji wykorzystuje wszystkie dostępne metody manipulacji i propagandy, atakując w sposób bezwzględny tożsamość zarówno osobową, jak i narodową Polaków pod pozorem jej podtrzymywania czy nawet obrony.

    Jej obecny etap jest szczególnie ważny, gdyż idzie w nim o to, co określamy jako rząd dusz. Celem tych, którzy wojnę hybrydową nam wytoczyli, jest takie oddziaływanie w sferze informacji na świadomość polskiego społeczeństwa, aby odczytywało ono panującą rzeczywistość zgodnie z ich antypolską polityką.

    Instrumentami wojny hybrydowej na etapie informacyjnym jest więc perswazja, manipulacja i propaganda. – wszystkie ukierunkowane na ukrycie konkretnej prawdy. Jest to prawda o rzeczywistej sytuacji Polski, nade wszystko o jej zwasalizowaniu wobec USA i automatycznie wobec Izraela, oraz konsekwencjach tego zwasalizowania w polityce zewnętrznej i wewnętrznej Warszawy, widocznych nade wszystko w naszej przynależności do NATO i UE..

    Tę wojnę przeciwko Polsce prowadzą nie Putin i Rosja, ale polskie władze, wspierane przez opozycję – w najmniejszym stopniu przez PSL – i mainstreamowe media, również katolickie.

    https://marucha.wordpress.com/2018/09/16/wojna-hybrydowa-polskich-wladz-z-polska/

    Zachodzi pytanie czy “ppłk.” jest w stanie przyswoić (sobie)
    ‘małe co-nieco”, z płynącego przesłania p. Profesor? Myślę,
    że wątpię…jak krótko spuentował-by “stary szemraniec” (nie mylić
    ze ‘słoikami… – słoikiem”. )

  10. wlodek
    4 października 2018 at 13:05

    Mieclawie, ludzi należy oceniać nie według ich chęci a według rezultatów! Tyle i aż tyle!Pozdro!

  11. krzyk58
    4 października 2018 at 13:06

    @Miecław. I TU, muszę sprowadzić ‘do pionu” twoją wypowiedź
    w kwestii braku szacunku do “soli tej ziemi”. 🙂 Piszesz, “tak się bawią oligarchowie na takich spotkaniach” – nie wykluczam takiej opcji, ba, jestem przekonany o pogardzie dla “soli” wypływającej z…
    no , właśnie….
    Nie inaczej bawi(ła) się druga strona (medalu) – ci zatroskani ciężką
    dola “chłopów i babów” 🙂 wystarczy przytoczyć myśl przewodnią
    czołowego, przedwojennego komunisty,zresztą proweniencji
    kosmopolitycznej (Polacy z reguły “brzydzili się tamtom komunom’)
    Owo powiedzenie wpleciono (jak’że słusznie i proroczo) jako motto do pewnej książki
    rozliczeniowej z “konkretną epoką”…cytuję: (czy czynię to po raz pierwszy? NIE!…)

    “Masa, to bydło, które trzeba prowadzić na mocnym łańcuchu.”

    Alfred Lampe

    Czy trzeba czegoś więcej – jasno, czysto- szczere intencje PRAWDZIWYCH Komunistów.
    Nieprawda’ż “Miecławie”?

    “Choć jego polityka historyczna budzi mój sprzeciw (kwiatki na pomniku NSZ) oraz wiele innych posunięć

    “Żadnej natomiast taryfy ulgowej komuniści nie zastosowali do NSZ i innych zbrojnych organizacji wywodzących się z Ruchu Narodowego: „oni walczyli z oddziałami radzieckimi i mordowali Żydów” – oskarżali komuniści.” 🙂 , 🙁 (Niektórzy formułowcy “do dziś” piepszą podobne, piramidalne BZDETY, w tym i sam “Miecław”. 🙂

    Śladami Alfreda Lampe. http://www.mysl-polska.pl/972

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Lampe

    …Dawnych funkcjonariuszy SB i WSW należało wtedy wykorzystać do ochrony i wzmocnienia polskiej gospodarki w warunkach tworzącego się wolnego rynku, a nie wyrzucać ich z pracy. To jest jedna z przyczyn patologicznej transformacji złodziejskiej i zniszczenia naszego przemysłu, bo pozbyto się ludzi, którzy mogli “patrzeć na ręce” i nie dopuścić do wrogiego przejęcia szeregu przedsiębiorstw.

    🤣 (tarzam się ze śmiechu). Doprawdy – RODZYNEK…

  12. Miecław
    4 października 2018 at 23:54

    @krzyk58. 4 października 2018 at 13:06

    “🤣 (tarzam się ze śmiechu). Doprawdy – RODZYNEK…”

    Widzę, że to jest twój prawacki śmiech przez łzy. 🙂 A jest nad czym płakać, gdy się zrobi bilans strat gospodarczych po tzw. transformacji ustrojowej. Nawet bolszewicy po rewolucji wykorzystali carską agenturę i oficerów, którzy zechcieli dla nich pracować w nowym systemie, dlatego uważam, że należało w większym zakresie wykorzystać wiedzę i doświadczenie służb specjalnych PRL.

    Podejrzewam, że w tamtym czasie niewielu by odmówiło pracy na rzecz nowego systemu z przyczyn ideologicznych. No ale styropianowe prawactwo do spóły ze zdrajcami z PZPR, albo inaczej ze swoją “agenturą” z PZPR, mieli inne plany uwłaszczeniowe, a dawne służby stałyby zapewne temu na przeszkodzie. Tylko tym można racjonalnie wytłumaczyć to co zrobiono, a skutki widać.

    A ty żyjesz jakąś tam przeszłością i wyciągasz Lampego? Przecież ta jego rzekoma wypowiedź – “Masa, to bydło, które trzeba prowadzić na mocnym łańcuchu.” – należy do kanonu zasad realizowanych przez funkcjonariuszy jedynie słusznej religii, jako pasterzy co to owieczki pasą i strzygą. Tym mocnym łańcuchem są wdrukowane od dzieciństwa kanony religijne i strach przed bogiem. Czym to się różni od stwierdzenia Lampego? Tylko łagodniejszą semantyką. @Zbigniew powinien ci wykład z tego zrobić, abyś wreszcie zrozumiał. 🙂
    Nie mam czasu cytować ci wypowiedzi “światłego” kleru, co sądzili o chłopach, czyli tej ludzkiej zniewolonej przez siebie masie. Lampe to przy ich wypowiedziach małe miki.

    Co do NSZ to się lepiej nie ośmieszaj. Skoro odpowiada ci ich współpraca z faszystami, to nie mam więcej uwag. Na szczęście nie mieli szans stać się chorwackimi ustaszami, mimo religijności naszego narodu, bo w całej swej masie Polacy są jednak pokojowo nastawieni i nie dali się wykorzystać na większą skalę do współpracy z faszystami religijnymi i niemieckimi, tak jak Chorwaci.
    http://www.macierz.org.pl/artykuly/nauka/ustasze,_chorwacja_i_faszyzm_-_ante_paveli%C4%87_a_zbrodnie_i_mordy.html

    Jedno jest pewne, że z takim poziomem myślenia, jaki prezentujesz Polska po wojnie nie zostałaby odbudowana i żadnego postępu cywilizacyjnego lud nie miałby szansy osiągnąć pod władzą pana i plebana.

  13. Miecław
    5 października 2018 at 00:02

    @wlodek. 4 października 2018 at 13:05

    To tylko doraźna opinia. Na rezultaty musimy jeszcze poczekać, ale już widać, że miotają się między ogniem a wodą. Coś tam “podpalą”, coś tam ugaszą i jakoś leci. A opozycja to jeden wielki ugór intelektualny i niestety tak będzie, bo żadna partia nie zaneguje obecnego systemu. To tylko gra na przetrwanie i walka o profity z kasy państwa lub korporacji.
    Pozdrawiam

  14. jerzyjj
    27 października 2018 at 04:24

    PRZECIEŻ W ,,POLSCE,, NIE MAMY POLSKIEGO PREMIERA…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up