Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 grudnia 2018

Narodzie wybrany przez prezesa! Szable w dłoń i ojkofoba goń, goń, goń!


 Narodzie wybrany przez prezesa! Szable w dłoń i ojkofoba goń, goń, goń! Żyliśmy sobie pokojowo przez tyle lat od początku transformacji, w pełnej nieświadomości że nasz dom rodzinny jest zawłaszczany przez podstępnych, zdradzieckich i wrogich naszym umiłowanym wartościom narodowym ojkofobów! Jak to dobrze, że jest z nami pan prezes i tenże otworzył nam oczy! Dziękujemy panu panie prezesie!

Ojkofobowie to osoby odcinające się od własnej kultury, domu rodzinnego państwa i narodu. Są szczególnie niebezpieczni ponieważ to najczęściej elita, uznająca się za wybrańców i przyznająca sobie sama specjalne uprawnienia do przebywania w kręgu własnej adoracji.

Ten problem dotyczy wielu kraju, gdzie elita odrywa się i izoluje od reszty społeczeństwa w przekonaniu własnej wyjątkowości i odrębności na płaszczyźnie relacji. Lepiej wykształceni, mający pieniądze, władzę i pozycje – zamykają się w swojej kaście, bacznie pilnując swojej pozycji. Przekleństwo arystokracji jest znane na całym świecie od jego początku – grupa ludzi mająca przewagę uważa się za lepszych i robi wszystko, żeby tę przewagę utrzymać.

W naszym przypadku ojkofobów zdemaskował sam pan prezes, a pan prezes jak wiadomo ma w tym kraju ostatnie słowo, jeżeli tylko milczy pewien nazwijmy to oficjalny przedstawiciel pewnego kościoła, oddający posługę w jednym ze zgromadzeń. Więc pan prezes zdemaskował ojkofobów wśród prawników, a konkretnie wśród Sędziów! Poszło o nie byle co, ale o linię orzeczniczą, wedle której ojkofobiczne sądy wydają wyroki niezgodne z interesem Polaków. Problem dotyczy mienia przesiedleńczego, które ludzie wyjeżdżający z Polski pozostawili w kraju. Władza ludowa nie szczególnie zadbała o wyprostowanie spraw prawnych i dzisiaj te osoby dochodzą swoich praw, często doprowadzając do wywłaszczania mieszkających w ich domach Polaków.

W krajach mających długą i nieprzerwaną tradycję państwową, takie sprawy jak linia orzecznicza organów wydających orzeczenia jest wynikiem edukacji. W naszym kraju, gdzie prawo nie uznaje precedensów – Sędziowie bardzo często po prostu kopiują rozstrzygnięcia od kolegów i koleżanek. Nie z lenistwa! Absolutnie nie! Dlatego, ponieważ jest przyjęte, że jeżeli w sprawie o określonym stanie faktycznym wydano wyrok danego typu, to jego powtarzanie mieści się w normie orzeczniczej i jest walidowane przez instancje odwoławcze. Ewentualnie problemem niezależności i orzekania poza systemem zajmują się służby specjalne, które W KAŻDYM KRAJU mają swoich ludzi, we wszelkich organach orzekania. W krajach demokratycznych sprawy ustala się przy kawie lub w zaciszu domowym, a w krajach niedemokratycznych robi się to na telefon. Docelowo jednak zawsze dba się o to, żeby linia orzecznictwa zarówno Sądów jak i organów administracji w sprawach ważnych była jak najbardziej w interesie danego państwa.

To nie jest tak, że Sądy są jakimś ultra niezależnym tworem, który nadzoruje to, co się dzieje w przestrzeni ich właściwości – w tym działalność organów państwowych. Trójpodział władzy musi się ograniczać do wypełniania przez Sądy ich funkcji orzeczniczej i niczego więcej. Jeżeli Sądy uzurpują sobie prawo do działań w sferze politycznej, np. poprzez oddziaływanie na nią lub Sędziowie zajmują się działaniem publicznym nakierowanym na masowy odbiór, to już nie jest trójpodział i na pewno nie można mówić o ich niezależności. Każdy ma jakieś poglądy, a państwo płaci Sędziom za to, żeby ci nie ujawniali swoich publicznie.

W Polsce to się rozeszło. Sędziowie mieli się świetnie w swoim świecie, sami się wybierali i sami decydowali o sobie. To się nie podobało części społeczeństwa, kto był w Sądzie i został potraktowany w suchy, bezduszny sposób – wie o czym mówimy. W konsekwencji więc Sądy stały się przedmiotem zainteresowania polityków, którzy są wyrazicielami woli politycznej większości społeczeństwa. Wiele można w tej sprawie zrozumieć – w tym potrzebę demontażu starego systemu i stworzenie nowego. Jednak nie da się zrozumieć sytuacji, w której człowiek będący w istocie przywódcą politycznym obozu rządzącego mówi o ojkofobii.

Jeżeli jest faktem, że jakaś grupa tak niezwykle ważnych funkcjonariuszy państwowych jakimi są Sędziowie, rzeczywiście nienawidzi własnej Ojczyzny i działa na szkodę naszego społeczeństwa, to powinien się tym zająć system ochrony państwa. Nie ma bowiem większego zagrożenia dla społeczeństwa, niż poddanie go władzy ludzi, którzy go nienawidzą. To nie są żarty, to bardzo poważna sprawa – jeżeli jest prawdziwa powinna oznaczać działania Prokuratury i służb specjalnych, jak również natychmiastowe odsunięcie tych ludzi od orzekania.

Jeżeli jednak jest inaczej i mamy do czynienia jedynie z pustym oskarżeniem ze strony pana prezesa, to trzeba się zastanowić nad jego odpowiedzialnością. Sprawa jest bowiem śmiertelnie poważna, wręcz graniczna. Tu nie można milczeć lub przeczekać. Jako społeczeństwo jesteśmy zupełnie bezbronni przez ludźmi w togach. Jeżeli władza jest w stanie udowodnić, że istnieje jakaś grupa kierująca się nienawiścią do Polaków i jednocześnie z podatków tych Polaków pobiera dość spore uposażenia. To należy ją zidentyfikować, nazwać i wyrugować z życia zawodowego. Dla dobra wymiaru sprawiedliwości i państwa, którego jest on częścią.

Może pan prezes rozwinie swoje przestrogi? Może powie nam jak można ojkofoba zidentyfikować? Piętnujmy patologię, jednak róbmy to w sposób odzwierciedlający, a nie kreujący rzeczywistość!

Tags: , , , , ,

10 komentarzy “Narodzie wybrany przez prezesa! Szable w dłoń i ojkofoba goń, goń, goń!”

  1. Dobra zmiana
    24 września 2018 at 09:30

    W istocie to wcale nie jest śmieszne tylko straszne

  2. wlodek
    24 września 2018 at 10:55

    ” Komuniści i złodzieje,ukryta V kolumna Ślązaków, sędziowie”. Kto następny?

  3. wieczorynka
    24 września 2018 at 16:14

    Autor: “Narodzie wybrany przez prezesa” dotychczas czytałam, że Naród wybrany pochodzi z zupełnie innego kraju i nie jest to Liban.
    Pozwoliłam sobie zakpić, zresztą nie pierwszy raz (dorastałam czytając “Kisiela”, Janusza Głowackiego, Jerzego Urbana i.t.d. zatem przesiąkłam).
    Zgadzam się co do określenia “ojkofobia” sprawdziłam, co na ten temat mówi prof. Bralczyk i wszystko jest tak jak pisze Autor.

    Artykuł dynamiczny, zatem czytałam z przyjemnością.

  4. wmw
    24 września 2018 at 18:12

    Biedny sędzia Tuleya…..
    Odszczeknął się L. Kaczyńskiemu.że on sądzi według obowiązującego PRAWA, a nie według bliżej niezdefiniowanej polskiej racji stanu…
    Patrz- wyrok w sprawie Trawny.

    Kaczyński zdaje się uważać, że tak jak jego dwór zgaduje jego myśli, tak cała reszta- w tym sędziowie- powinni robić t samo.
    Kto nie zgadnie, do kozy?

  5. krzyk58
    24 września 2018 at 18:17

    Dość delikatne przypomnienie iż 80% ‘tego środowiska” wywodzi się z pomidorokomuny która nienawiść do Polski i Polaków wyssała z – mlekiem swoich matek – parafraza z pomidorowego ‘klasyka”. 🙂
    Z drugiej strony patrząc na problem prezes (PiS) jest za, jak i przeciw,BO “walczy” z nimi a zarazem – korzy się niczym (pokorny sługa).
    Za-STANAWIA, za-DZIWIAJĄCA czołobitność wobec hucpiarzy –
    ‘mycaków”.
    ZA-STANAWIA, dziwna cisza na forum OP kom. m.in. Włodka wobec piętrowej prowokacji Pomidorów w Syrii… (a,aaa zemsta najlepiej
    smakuje na zimno – czekam w jaki sposób W.W.PUTIN
    przeczołga ‘Pomidory”….) Włodku, nie zauważyłem Twoich wyrazów
    współczucia….czyżby, “DLATEGO że…?” Jeszcze odnośnie,Turcji
    p. Erdogan również stara się jak może.. gdzie nie spojrzy
    syjoniści, atlantyści więc ponownie ‘uruchomił mietłe”…jak widzą owe czystki – ruskije ‘mycaki??
    Ano – tak… “Владимир Познер: “Массовые чистки, проводимые Эрдоганом, напоминают мне фашизм”. Woot,woot…. 🤣
    Niech szczekają, a p.Putin ( i tak) – (z)robi SWOJE………… AMEN.
    A! Zapomniał-bym! Clou …Podczas wystąpienia Jarosław Kaczyński mówił o reformie sądownictwa. Przy okazji nawiązał do „pojawiających się na ziemi warmińsko-mazurskiej roszczeń ze strony dawnych właścicieli”. – I są sądy, które nie stają po stronie Polaków, tylko po stronie tych, którzy Polakami nie są, w każdym razie z tej polskości zrezygnowali – stwierdził prezes PiS. – Niechęć, nawet nienawiść do własnej ojczyzny, własnego narodu to jedna z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść…
    Podpisuję SIĘ – OBURĄCZ- ‘TAK CZYMAĆ” z czego wynika taka a nie inna postawa ‘ludzi w śmiesznych szmatach” ( cytuję,za klasykiem)? Pacz- wyżej… “Dość delikatne przypomnienie…”
    Pozdrawiam…jesiennie
    “błatniakiem po duszy”… Михаил Круг – Осенний дождь

    https://www.youtube.com/watch?v=ZGaC7TExlrU

  6. wieczorynka
    24 września 2018 at 21:02

    W Warmińsko – Mazurskim znam przynajmniej jeden przypadek gdy dawna “spadkobierczyni ” odzyskała swoje włości. Ile się jeszcze takich spraw toczy nie wiem.
    Czyli co ? , zabrakło ZSRR to i wzrosła odwaga roszczących pretensje do swoich włości w Prusach Wschodnich.
    Politycy rządzący Polską źle się bawią.

  7. wlodek
    24 września 2018 at 21:24

    Krzyku,mój stosunek do tego co się dzieje wokół Rosji wyraziłem na tych łamach wielokrotnie i to nie podpierając się”autorytetami”z prawicowo- klerykalnej stajni.Dla których i Rosjanie i Żydzi, ateiści, inowiercy to tacy sami wrogowie! A jak chcesz to w sposób jednoznaczny powiem.! Ksenofobiczna, rusofobiczna Polska to nie moja ojczyzna! Moja ojczyzna Polska to kraj przyjazny dla innych bez wzgledu na wiarę, narodowość, kolor skóry!A taką twoja i Pisu Polska nie jest!Wyciągnij wnioski pisomatołku!

  8. krzyk58
    24 września 2018 at 21:38

    Kim są obecne autorytety?

    Ludzie nie pozwalają już grać na swoich emocjach i wymyślać nieprawdziwych opowieści, ale sięgają po statystyki i źródła historyczne. Profesor Terje Tvedt z uniwersytetu w Bergen napisał książkę o całej historii migracji, o planach rządowych, o postępowaniu, myśleniu i argumentacji polityków, zatytułowaną „Międzynarodowy przełom. Od jednorodnego państwa do stanu wielokulturowego”.

    Teraz już się nic nie ukryje. Profesor Tvedt udowodnił, że w latach 80. partie lewicowe ostrzegały imigrantów przed posyłaniem dzieci do przedszkoli i namawiały do nieuczenia się języków, aby uniknąć integracji. To nasza historia!

    Ówczesna elita należała do pokolenia 68, romantyzującego Trzeci Świat, głoszącego, że nie powinniśmy wierzyć w to, że nasza kultura jest lepsza niż inne. Ci ludzie wyznawali wartości komunistyczne, spoglądali z góry na własny kraj i nie szanowali kultury europejskiej, obwiniając nas za wszystkie problemy trzeciego świata. Wzbudzali w nas poczucie wstydu za czasy kolonialne i nazistowskie. Trwało to przez ostatnich 30-40 lat. A teraz wszystko zostało opublikowane i przestało być tajemnicą.
    https://marucha.wordpress.com/2018/09/23/musicie-wyciagnac-nauke-z-naszej-katastrofy/

    Niemcy wysyłają swoje dzieci do Polski, aby ich chronić!

    https://www.youtube.com/watch?v=lkgccgw_xf8&t=192

    Musisz to wiedzieć(333) Narody w trumnach. Będziecie zaskoczeni statystykami II wojny światowej

    https://www.youtube.com/watch?v=3_UqQOwsj0o&t=183s

    Ps. Panie JÓZEFIE – ….dziękuję, gdyż zapomniałem (się).

  9. wlodek
    24 września 2018 at 22:03

    Krzyku,zapomniałem się spytać czy wybierasz się na film Smarzewskiego “Kler”,czy czekasz na instrukcje z tej demokratycznej instytucji? Czy po oczernieniu AL,GL i BCh szykujesz się wraz z potomkami “Wyklętych” skończyć z legendą A K,którzy po Wyzwoleniu zamiast niszczyć wzięli się za budowę naszej Odrodzonej!

  10. krzyk58
    25 września 2018 at 08:52

    @wlodek. Zdecydowanie – NIE. Powiem więcej, już po premierze
    filmu “Wołyń” nasunęły mi się ‘pewne” wątpliwości co do obiektywizmu
    reżysera… nieco później przekonałem się iż nie byłem/jestem odosobniony
    w ‘ostrożnym sceptycyzmie”…
    https://marucha.wordpress.com/2018/09/23/wojciech-smarzowski-prawdziwy-hejter/#more-72161

    “Wojciech Smarzowski to mało spostrzegawczy dureń”-Stanisław Michalkiewicz https://www.youtube.com/watch?v=Y_ETe9pc2F8&t=8s

    A propos – “konstytucji” p. Michalkiewicz zaznacza 7:08 – 7:50 granice których UBywatele na pewno nie przekroczą – jakaś niewidzialna siła nie pozwala ubierać….🤣 Czyż nie prościej (i bezpieczniej) dokopać Polakom??
    Nikogo nie oczerniam – stwierdzam jedynie fakty, wiesz dobrze
    że w PRLu (analogicznie jak w którejś RP) obowiązywały różne narracje dotyczące “niedawnej przeszłości”, urzędowa i na użytek
    prywatny…każdy wiedział gdzie i kiedy, co ma myśleć i mówić.
    A różnica jest taka że DZIŚ możesz pisać,mówić przeciwko władzy,
    za to samo kiedyś, ba, nawet za wysłuchanie dowcipu z wątkiem ‘godzącym w pryncypia”, połucził-byś miejsce odosobnienia i
    na przyszłość status – niepewnego politycznie….przypomnę jakże
    wymowną scenkę rodzajową z tamtych (ponurych) czasów…
    ……….. do więzienia można było trafić bardzo łatwo.

    Przychodzi nowy więzień do celi i słyszy pytanie:

    – Ile dostałeś

    – Dziesięć lat!

    – Ale za co?

    – A za to, że byłem zbyt powolny.

    – Jak to?

    – Siedzieliśmy z kumplem w gospodzie i opowiadaliśmy dowcipy polityczne. W nocy sprawę przemyślałem i powiedziałem sobie, że muszę na niego rano donieść. Ale wyobraź sobie on był pierwszy i doniósł już wieczorem.

    “Moja ojczyzna Polska to kraj przyjazny dla innych bez względu na wiarę, narodowość, kolor skóry’ 🙂 Jedź za Odrę….. 🙂

    “A taką twoja i Pisu Polska nie jest!Wyciągnij wnioski pisomatołku!’

    No, NIESTETY, nie jest, dlatego ze pomimo stale obecnej (na pozór) narracji
    patryjotyczno-bogoojczyźnianej …jest dokładnie odwrotnie!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up