Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 października 2018

Czy inwestowanie w prysznice dla US Army zwiększy naszą obronność?


 Historia obecności obcych wojsk w Polsce jest bogata, a nawet bardzo bogata i urozmaicona. Terytorium nad Wisłą interesowało już Rzymian, bursztyn był tak poszukiwany, a przez to tak drogi, że opłacało się podejmować ryzyko. Okres wieków średnich to wizyta Tatarów i stała presja rycerstwa zachodniego. Musieliśmy ją powstrzymać w 1410 roku. W okresie gospodarki feudalnej utrzymanie wojska jakoś się sprawdzało, a od czasów Unii z Litwą w kraju pojawiły się większe pieniądze, wynikające z możliwości agregowania olbrzymiego potencjału. Polska żywiła Europę, nie ma w tym przesady.

Jak możnowładcy w Polsce zaczęli mieć pieniądze, to było nas stać nawet na import zaawansowanych usług wojskowych z Zachodu. Kilka razy zachodnie najemnicy się przydali w wojnach z Rosją, jak również w budowaniu twierdz, czy tworzeniu cekhauzów. Import kapitału ludzkiego był bardzo owocny, jak również to były po prostu czasy, kiedy najemni Żołnierze bardzo często po prostu walczyli tam, gdzie się im płaciło. Później było już zupełnie inaczej. Obcy żołnierze przybywali rabować i władać. Do dziś minęło sporo czasu, ale skali szkodliwości najazdu Szwedów tak na prawdę nie udało się nam odrobić nigdy. Ten cios wówczas zaważył na naszych zdolnościach do akumulacji kapitału w gospodarce feudalnej.

Rzeczpospolita wyhodowała sobie na własnym gardle Prusy, które stały się twórcą mechanizmów inicjujących jej zgubę. Wraz ze wzrostem potęgi tego kraju nasze społeczeństwo ponosiło koszty ich rozwoju (fałszowanie monety, ściąganie podatków i ceł, porywanie rekrutów). Jednak cierpieliśmy nie tylko przez zagranicę. Prawdziwym przekleństwem były własne wojska, przeważnie należące do magnatów i Kozacy. To było realne przekleństwo, w kraju bez administracji i silnej władzy zwierzchniej. W każdym innym kraju, gdzie władza miała władzę, a nie fikcję – jak np. w Rosji, Kozacy to była potęga, której potencjał można było bardzo dobrze wykorzystać.

W okresie zaborów to wiadomo, po prostu byliśmy niewolnikami. Płaciliśmy na inne państwa i ich armię. W pewnym sensie było nawet lżej ludności, bo po słabej Rzeczpospolitej każdy chodził jak i gdzie chciał. Aprowizacja obcych wojsk była przez wieki dramatem naszej ludności, miasta stale płaciły kontrybucje (opłatę za odstąpienie od zdobycia i obrabowania). Zaborcy pilnowali swoich podwórek, co było dużą zmianą w realiach przetrwania ludności. Lepiej jest bowiem płacić podatki, nawet duże i mieć ochronę istotnej siły, przepędzającej zbirów, niż ciągle być rabowanym przez kolejnych zbirów. Niestety na to nasi przodkowie wpadli dopiero za Napoleona, kiedy to Księstwo wystawiło imponującą armię i jeszcze utrzymywało wojska Cesarza! Niestety ten cały potencjał poszedł na zmarnowanie, służył pod obcą flagą i mieliśmy z wielkiej awantury tylko kłopoty.

Kolejne Powstania to kolejne dramaty, w których społeczeństwo wytraciło resztki zakumulowanego kapitału, majątki należące od pokoleń i wszystko co udało się zarobić. Koszty Powstań były szokujące, straty są nie do odrobienia w tym te w kulturze i sztuce, ale przede wszystkim w zakresie nie odniesionych korzyści. Inni budowali metro, tworzyli przemysł i zdobywali kolonie – korzystając z przewagi jaką dawały zdobycze rewolucji przemysłowej. U nas była bieda, nieszczęścia i rozwój zależny. Przecież to widać nawet do dzisiaj w rozwoju układu sieci kolejowej. Trzy zabory, to trzy różne rzeczywistości.

Wraz z niepodległością pojawiła się nadzieja, że nowe państwo będzie przywiązywać właściwą wagę do spraw obronnych. Rzeczywiście u kresu istnienia II RP wydawała praktycznie połowę dostępnych środków publicznych na obronność (plus kredyty – niestety głównie przejadane, chociaż kilka osiedli oficerskich w kraju udało się zbudować za francuskie pożyczki). Niestety było to mało wobec potrzeb, zacofany i biedny kraj nie mógł sprostać wyzwaniom swojego otoczenia. Skutek znamy wszyscy.

W okresie PRL nie ponosiliśmy bezpośrednich kosztów utrzymania wojsk radzieckich. Trzeba pamiętać, że teren na którym się zainstalowały same sobie zdobyły, a po okresie użytkowania nam te obszary przekazano.

Na pewno jednak ponosiliśmy koszty w ramach rozliczeń wewnątrz sojuszy – RWPG i Układu Warszawskiego. One nie zawsze były korzystne, jednak faktem jest to że rozwinęliśmy bazę przemysłową dzięki tym zamówieniom. Warto jednak pamiętać, że w okresie jeszcze wojny koreańskiej ponosiliśmy olbrzymie koszty na produkcję wojskową tam przekazywaną. Generalnie ponosiliśmy koszty uczestnictwa w Układzie Warszawskim, tylko pośrednio. Koszty były, ale były też korzyści, w tym realne bezpieczeństwo, oczywiście w ramach ówczesnego układu zależności i odniesienia.

W tej chwili zaś jest mowa o tym, że w ujęciu generalnym wyślemy „czek” do Waszyngtonu, za obecność ich wojsk na naszym terenie? Pamiętajmy słowa pana Trumpa na temat zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce „If they’re willing to do that, it’s something we will certainly talk about (…).” To coś niebywałego. Po prostu kupowanie bezpieczeństwa jako usługi w stylu pamiętającym czasy najemnych kondotierów! W ogóle czy znamy z nowożytnej historii sytuację, w której państwa handlowałyby obecnością wojskową?

Za opcjonalne 2 mld USD o których mowa w dostępnych w spekulacjach komunikatach, można kupić 20 nowych samolotów F 16 na pniu (z podstawowym zapleczem techniczno-eksploatacyjnym). Warto się zastanowić co bardziej zwiększy nasz potencjał obronny? Wybór jest prosty budowa „kilku” baraków i pryszniców dla amerykańskich Żołnierzy, czy zwiększenie potencjału naszego lotnictwa prawie o połowę?

Problem tego, jak pan Andrzej Duda Prezydent RP podpisywał deklarację sobie odpuśćmy, bo elementarny szacunek wobec władzy trzeba wykazywać. Nigdy nie pluje się we własne gniazdo.

Tags: , , , , , ,

15 komentarzy “Czy inwestowanie w prysznice dla US Army zwiększy naszą obronność?”

  1. Inicjator
    20 września 2018 at 05:11

    Dobry przegląd historyczny nt.obecności i kosztów utrzymania obcych wojsk w naszym kraju.

    Co do czasów obecnych i budowy “baraków” dla żołnierzy US Army w Polsce, to musiałaby nastąpić STAŁA ich OBECNOŚĆ, a nie jak to jest nazwane OBECNOŚĆ ROTACYJNA.

    W zasadzie to jest to samo, ale mniej denerwuje Rosjan i nie łamie ustaleń sprzed lat.

    Wychodzenie z propozycją pokrycia kosztów pobytu, jest czymś nowym.

    Ma być zachętą, ale dla wielkiego mocarstwa zza oceanu, to jest drobiazg, bo oni widzą sprawę szerzej.

    Nadal liczą się z reakcją Rosji.

    Dlatego te proponowane 2 miliardy dolarów rocznie lepiej wydać na tworzenie nowych własnych oddziałów.

    A koszty ROTACYJNEGO pobytu i tak są i ciągle je ponosimy.

    Nie ma darmowych obiadów.

    Nawet w Nadwiślańskim Macondo.

    Amen.

  2. ELWRO zniszczona potęga
    20 września 2018 at 05:41

    Baza w Redzikowie to cel pierwszoplanowy dla Iskanderów z głowicami jądrowymi z Kaliningradu i Kalibrów Floty Północnej.

  3. Pozorovatel
    20 września 2018 at 08:20

    Ot Prezydent USA przyjął przysłane z Polski dudy. Wprawdzie bezgłośne, bo z workiem napakowanym miliardami dolarów, ale dudy. Miliardy dolarów, nawet te ukradzione własnemu narodowi, są w Ameryce bardzo cenione, jednak i tam czasem postrzega się też inne wartości i zagrożenia. Jest wielkim wstydem dla naszego kraju, że zabrakło w nim już osoby spolegliwej ( nie uległej, patrz Kotarbiński), mądrej, odważnej i czeszącej się niekwestionowanym autorytetem w kraju i poza granicami. Z tej wizyty będzie tylko jedna korzyść: Przestaniemy się wreszcie dąsać na płynące zza oceanu słowa o “polish jokes”. Od wczoraj wiemy że są one w pełni zasłużone. Jeżeli zaś wypracowano w Polsce koncepcję amerykańskiego poręczenia polityki polskiego awanturnictwa wobec sąsiadów, to musiało nas spotkać rozczarowanie. Amerykanie wolą, by to inni poręczali ich awanturnictwo i nie mają ochoty zostać zostać przez innych wciągnięci w wojnę ewentualnie sprowokowaną przez “polish jokes”. Nie zdziwmy się więc jeżeli za parę tygodni czy miesięcy otrzymamy z ambasady USA odpowiedź sugerującą byśmy za parę miliardów wynajęli sobie firmę ochroniarską, najlepiej amerykańską w standardzie Blackwater. Mamy w tym zresztą doświadczenie z ochrony naszych wojsk przez krajowe firmy ochroniarskie zatrudniające PRL-owskich rezerwistów na emeryturze.

  4. wlodek
    20 września 2018 at 09:29

    Pewien Pruski generał zabronił oficerom karania podwładnych przed upływem 24 godzin,aby emocje opadły i przemawiał rozum.Tak jest i z komentarzem Krakauera ( wczoraj emocje dotyczące wizyty Adriana),dzisiaj wyważony komentarz oparty na analizie historycznej. Tak trzymać! Trudno nie zgodzić się z wnioskami dotyczących obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Ciągle zadaje sobie pytanie”W imię jakich interesów i z kim chcemy Polskę zamienić w pole wojny gdzie nie będzie zwycięzców i zwyciężonych,a USA daleko”.

  5. Wojciech
    20 września 2018 at 10:27

    Do tego dodać należy pospolite zdrady, wolną elekcję przeważnie obcych królów, powstania organizowane przez nieodpowiedzialnych chuliganów, totalną zależność od Watykanu, Solidarność finansowaną przez obce wywiady i forty Dudy w Toruniu, w Częstochowie i w Łagiewnikach, oraz likwidację przemysłu i na końcu zdać pytanie, jak to państwo może jeszcze istnieć? Ofertę Dudy ulokowania i finansowania baz i fortu Trumpa należy uznać jako zdradę narodową i pospolitą głupotę.

  6. krzyk58
    20 września 2018 at 16:48

    “Terytorium nad Wisłą interesowało już Rzymian, bursztyn był tak poszukiwany, a przez to tak drogi, że opłacało się podejmować ryzyko”.
    Zastanawiające, że ‘ryzykowano” jedynie za pomocą wędrownych handlarzy, dziwne że za nimi nie ciągnęły ‘legiony’ rzymskie.
    Granicą nie do przekroczenia na północ był w zasadzie Dunaj…
    Czyżby?? 🙂

    “ale skali szkodliwości najazdu Szwedów tak na prawdę nie udało się nam odrobić nigdy.”
    Wojny szwedzkie, wcześniej nieco Chmielnicki, Rakoczy od tego
    czasu można liczyć umowną datą powolny zjazd Rzplitej a i psucie
    pieniądza przez ‘nowych Prusaków’ z Berlina , którzy masowo uciekali
    z ziem ukrainnych Rzplitej podczas rebelii Chmielnickiego, dużo
    zła uczynili Kozakom i mieszkańcom tamtych ziem. Podstawowe
    żądania zbuntowanego chłopstwa względem Lachów – wydajcie
    nam żyda, “naszego’ ciemiężcę…
    https://demotywatory.pl/4585277/Narod-ktory-nie-chce-karmic-swojej-armii ……panie i panowie – PACYFIŚCI.

    “U nas była bieda, nieszczęścia i rozwój zależny. ‘ Wypisz, wymaluj… a powstania, to skutek uboczny wpływu”oświeceniowego” przechrztów,
    – neofitów Jakóba Franka na kolejne pokolenia młodzieży szlacheckiej… w powietrzu czuć zapach prochu… itd…
    “Rzeczywiście u kresu istnienia II RP wydawała praktycznie połowę dostępnych środków publicznych na obronność. ” Tiaaaaa..
    Musisz to wiedzieć (331) MON chce zorganizować zbiórkę na uzbrojenie armii https://www.youtube.com/watch?v=DaRI3-65AD0&t=435s
    “W okresie PRL nie ponosiliśmy bezpośrednich kosztów utrzymania wojsk radzieckich. Trzeba pamiętać, że teren na którym się zainstalowały same sobie zdobyły, a po okresie użytkowania nam te obszary przekazano.”
    To był złoty czas, “nikt’ niepotrzebnie nie wałęsał (rozbijał) się po Polsce, ‘dalej” to już tylko gorzej (tragicznie).
    Reasumując: PACZ, myśl przewodnia zawarta nieco wyżej w “demotywatorach”…
    Broń Nas Boże, przed (takimi) przyjaciółmi, BO, z ‘wrogami”
    jakoś, NA PEWNO ułożymy się…
    Jeszcze na zakończenie przydługiego posta, sensowna i trzeźwa analiza p. prof. Anny R. zamieszczona na łamach portalu
    “konserwatyzm.pl” – https://marucha.wordpress.com/2018/09/16/wojna-hybrydowa-polskich-wladz-z-polska/

    Wojna z prawdą – wojną o rząd dusz

    Trwa wojna hybrydowa w Polsce w sferze wszystkich typów komunikacji: politycznej, społecznej, kulturowo-cywilizacyjnej. Takim właśnie mianem można określić wytoczoną nam wojnę informacyjną.

    Podobnie jak każda hybryda, łączy ona różne, często nieprzystające do siebie formy informacyjnego oddziaływania na polskie społeczeństwo – uprzedmiotowienie z quasi-upodmiotowieniem.

    Celem wszystkich jest mentalne ubezwłasnowolnienie Polaków.

    Analogicznie do militarnych działań hybrydowych, łączących przeciwstawne formy walki: konwencjonalne z terrorystycznymi, spekulacyjnymi czy kryminalnymi – wojna hybrydowa w sferze informacji wykorzystuje wszystkie dostępne metody manipulacji i propagandy, atakując w sposób bezwzględny tożsamość zarówno osobową, jak i narodową Polaków pod pozorem jej podtrzymywania czy nawet obrony.

    Jej obecny etap jest szczególnie ważny, gdyż idzie w nim o to, co określamy jako rząd dusz. Celem tych, którzy wojnę hybrydową nam wytoczyli, jest takie oddziaływanie w sferze informacji na świadomość polskiego społeczeństwa, aby odczytywało ono panującą rzeczywistość zgodnie z ich antypolską polityką.

    Instrumentami wojny hybrydowej na etapie informacyjnym jest więc perswazja, manipulacja i propaganda. – wszystkie ukierunkowane na ukrycie konkretnej prawdy. Jest to prawda o rzeczywistej sytuacji Polski, nade wszystko o jej zwasalizowaniu wobec USA i automatycznie wobec Izraela, oraz konsekwencjach tego zwasalizowania w polityce zewnętrznej i wewnętrznej Warszawy, widocznych nade wszystko w naszej przynależności do NATO i UE..

    Tę wojnę przeciwko Polsce prowadzą nie Putin i Rosja, ale polskie władze, wspierane przez opozycję – w najmniejszym stopniu przez PSL – i mainstreamowe media, również katolickie……………………….

    Zachęcam do lektury.

  7. daniel
    20 września 2018 at 19:25

    Dla info: deska klozetowa w ameryckich koszarach kosztuje 250 dolców. Stać nas na to ? Stać nas na NATO ?

  8. wlodek
    20 września 2018 at 20:21

    krzyku,czy ty w swoich rozważaniach nie za pętlasz się jak prawica wobec wschodu i zachodu.! Bądź odważny i nie polegaj na “autorytety”, które dzisiaj tak a jutro tak.! Jak Prezes który w Sosnowcu “uznał” E.Gierka za patriotę a parę kilometrów dalej w Katowicach ,Ślązaków uznał za “ukrytą opcję niemiecką”,a PRL za “zbrodniczy ustrój”!Nie idź tą drogą!

  9. krzyk58
    20 września 2018 at 20:56

    @wlodek. Nie. BO jestem konsekwentny i bezkompromisowy
    zwłaszcza wobec lewactwa i kosmopolityzmu – co jedno mają imię. 🙂
    WIZYTA PREZYDENTA DUDY W USA I UPOKORZENIE NARODU POLSKIEGO https://www.youtube.com/watch?v=Q8f8CfsddKA

    CD. dywagacji. Duda pacynką Trumpa. Popiół i gniew. Droga do zatracenia. Grzegorz Braun i Pan Nikt
    https://www.youtube.com/watch?v=mIcR2Y21Axc&t=4s

  10. wieczorynka
    20 września 2018 at 21:36

    Polacy/Słowianie mają wiele sentymentów i to w tym pozytywnym znaczeniu i nie tyle przegrywają, co inni to w bezwzględnie wykorzystują.

    Autorze, być może wyciągam niewłaściwe wnioski ale(to pisze Autor) w okresie zaborów byliśmy niewolnikami i płaciliśmy na inne armie, czy obecne czasy nie przypominają właśnie tych minionych.
    Jestem też całkowitą przeciwniczką kolonizowania innych państw aby się wzbogacić (tak zachowywał się Zachód). Natomiast zgadzam się z opinią dot. wojsk radzieckich. Ci nie “szwędali” się po knajpach, mieszkali w koszarach a lekarze niejednokrotnie pomagali miejscowej ludności. Kwitła też wzajemna wymiana towarów z obopólną korzyścią.

  11. wieczorynka
    20 września 2018 at 21:41

    Włodku, tekst “ukryta opcja niemiecka” doskonale pamiętam, tak samo jak tekst o E. Gierku i PRL. Właściwie to nie nadaje się do komentowania. Pozdro

  12. 21 września 2018 at 11:42

    Bazy amerykańskie w Polsce będę równie skuteczną ochroną jak bazy Rosyjskie w Syrii. Dowolny agresor zwyczajnie je ominie a amerykanie nic nie będą robić, ewentualnie się ewakuują.

  13. Adam
    21 września 2018 at 16:51

    Zbrojenia i te bazy , wszystko co ze zbrodniczym militaryzmem związane , to na dziś bezsens.

    Pan Prezydent Andzrej Duda , zadeklarował natychmiast 2mld. dol na instalację amerykańskich baz w suwerennej Polsce.

    Najwyższym dobrem , jest dobro społeczne, problemy z nim związane , winny byc naczelnym zadaniem dla każdego rządu

    Na cóż tak usilnie chcemy sie i zbroimy? Moze by utrzymywać wraz z innymi dominiami amerykański przemysł zbrojeniowy? A gdzie nasze interesy?
    Niemcy za pobyt na ich terytorium wojsk USA, otrzymują rocznie 5- 7 mld. dol. Co zamierzamy My?

    Bogate państwo , to państwo bogatych , godnie zyjących ludzi . Nasza skala ubóstwa i biedy , sięga aż 80% i tym , likwidacją tego okrutnego zjawiska , przede wszystkim winien zająć się rzad , ktory ma być rzadem , SŁUZBĄ DLA DOBRA SPOLECZNEGO.!!!Zbrojenia w sytuacji tak wielkiej biedy i ubóstwa , a nie NEUTRALNOSC?

    Za wzór proszę wziąc Szweajcarie i tę ksiażeczkę przeanalizowac , chocby tylko pod względem tej neutralnosci , była ona przedmiotem tu pisanego art. , jej tytuł to “: Szwajcarska demokracja szansą dla Polski ?” Dla mnie najjistotniejszy to problem NEUTRALNOŚCI , którego rozwiązanie i zainkorportowanie u nas byłoby tak przepięknie korzystne.

    Wraz z zainstalowaniem chrzescijańskiej wspólnoty , już bez sladów feudalnego wyzysku i ciemiężenia ludu.. Idee , ktore dostrzegam jako piękne w PiS , wkomponowywałyby się w budowę > WSPOLNOTY NARODOWEJ> . Nie widzę w niej i nie widzi każdy chrześcijanin, miejsca na militaryzowanie społeczeństwa. . Dla tej partii jak PiS jak ulał pasuje takie rzadzenie , madre , silne swą madrością władzy i władzy CHARYZMĄ ,Szefa tej parti.

    Zadna Partia nie ma tak pewnych i gwarantowanych sił w wyborach. Kolejna kadencja władzy tej partii , zbrojenia – PRECZ! Tak chciałbym , ale czy tak będzie?

    Te 40mld. zł. przeznaczone na utrzymywanie i modernizowanie , zbędnej nam armii , przy neutralności Państwa, dałoby 0k.40tyś .zł . na rok , nieuprzywilejowanemu Emerytowi . to nie jest jeszcze rozwiązaniem szerszej przecież biedy obejmujacej obszary młodych małżeństw, często z minimalnymi {tzw.}, płacami, istnieja jeszcze inne warstwy społęczeństwa , które sa bardzo zubożone, część stanu nauczycielskiego , rencisci , inwalidzi , ludzie dotknieci różnymi katastrofami , klęskami nieurodzaju , choćby , sa dotąd przeciez dalej sami i porzuceni pracownicy PGR , sa ludzie ze zlikwidowanych zakładów , upadłych firm , sa ludzie bez pracy , sa niezaradni zyciowo w tym neoliberalnym demokratyzmie i kapitalizmie, Są tragicznie nisko opłacani i pracujący niewolniczo , żyjacy wciąż z pytaniem- wołaniem , “JAK ZYĆ?”

    Nikt dotąd nie zdefiniował ustroju w RP , poza politykiem ze Śląska panem dr Migalskim, ktory bodajże w wtfn , wypowiedział się przy debacie profesorskiej na ten temat i nazwał go .

    Poza tym istnieje olbrzymia , nie wiem czy jeszcze podobna w innym jakimkolwiek kraju – Stratyfikacja społeczna. Wazkich dla zycia problemow jest mnóstwo, że nie sposób ich tu wszystkich wymienic.

    Uw3ażam , że miejsca na zbrojenia w tym kraju nie ma . Człowiek jest najwyższym dobrem i o jego los trzeba zabiegać , o godne życie i rozwój { Rozwój to trzy slowa Pani byłej Premier}Kolejna kadencja PiS , pewna jak to , że po nocy przychodzi dzien , da zapewne odpowiedż , czy aby zbrojenia i jeszcze ponad te 2%. , czy GODNE ŻYCIE CZŁOWIEKA .

    Wierzę w mądrość , charyzmę Szefa rządzącej partii i dufam , że w tej kolejnej kadencji , nie zbyteczne zbrojenia , A CZŁOWIEK , WIARA , WSPÓLNOTA i MIŁOŚĆ W NIEJ waszyszystkich I DO WSZYSTKIEGO- Będzie na !-SZYM MIEJSCU ,-W POLU DZIAŁANIA Zwycięskiej Partii!!.

    Normalnie nyślący człowiek , mający na względzie dobro ludzi jak deklaruje słusznie PiS , – NIE ŻYCZY SOBIE OBCEGO WOJSKA < NA SWEJ UKOCHANEJ <KRWIĄ WOLNOŚĆ ZDOBYTĄ ZIEMI < POLSKIEJ < SŁOWIAŃSKIEJ ZIEMI DOBRYMI PRZYMIOTAMI .!

  14. Adam
    21 września 2018 at 17:32

    A te 0k 2,5mln. ludzi , ktorzy wyemigrowali za chlebem to niiby taka ot sobie wycieczka? Czy wielki , wśrod tak wielu innych , -Problem? .To nie tylko utrata często za duże pieniądze wykształconych ludzi , to nie tylko ekomomia. To wielki dramat tych ludzi , zerwanie więzi z ukochanymi rodzinnymi stronami , tęsknota za wieloma sprawami , to rozbite rodziny , to płacz i łzy ,za doznane przez obcych zadane , upokorzenia i ból, żałość i wstyd , na mysl o powrocienp. Bo nie wszystkim się powiodło , wielu zaklamuje przez ambicję smutną , bywa , że i tragiczna sytuację .

    Tym co się powodzi , niech się powodzi , byle nie jak powodzianom.

    ” JAK ŻYĆ” , tego wołania nie da się zagłuszyć zbrojeniami i dawanie priorytetu sprawom , być może , fikcyjnej , obronności tego podstawowego problemu nie rozwiąże.Człowiek jest dobrem Najwyższym i Jego droga przez życie, nie naznaczona męką i wojnami , a piękna , w swej miewqydumanej postaci , a połączona z wiarą miłością i dobrobytem wszystkich. Problemu obronnosci , nie rozwiążemy NIGDY! Szkoda tylko pieniędzy i czasu , ktory w innym kierunku biec winien . Do naprawy tego co zostało zepsute. Chce to naprawic PiS , idzie dobrą drogą i ZYCZYĆ MU W TYM POWODZENIA NALEŻY!!!

    Może te sprawy fikcyjnej obronnosci , wymyslił ktos sobie i nadał taki kierunek działania aby się komus przypodobac i jeszcze inaczej ? Oby był mądry Polak po szkodzie . Kiedy patrzę z podziwem na tak wielkiego człowieka , Jedynego Polityka umiejacego przewidywac , to myślę , że POLAK , nie będzie już głupi

  15. Adam
    21 września 2018 at 18:25

    Do rozpadu ZSRR , Układu Warszawskiego i RWPG istniała do końca aktualna doktryna wojenna , w której zakładano , że w siódmym dniu wojny {z parciiem na Zachód , tym razem} , głownodowodzący wojskami UW , bedzie przyjmował defiladę w Madrycie!

    Dziś pzewalenie sie pancernych zagonów , atak Rosji z powietrza morza i ziemi , konwencjalnymi siłami czy z uzyciem rakiet z glowicami jadrowymi , z uderzeniami rakiet o zasiegu balistycznym w ogóle niewykrywalnym systemie , sprawiłby ,ze nasz wowczas nie daj Boze nieszczęsny kraj przestałby istniec , jak mawiaja bracia Czesi – w oka mżiku.

    Czy na dzis jest to aktualne , włącznie z defiladą w Madrycie? Gdyby chodziło o Polskę to rosyjskie czolgi kąpałyby się po jednym dniu w Odrze. Taki mają zasięg na pelnych zbiornikach paliwa i zapasowych , ich tanki.

    Scenariusz to czy zła wrózba? Otóz nic takiego . TO ZWYKŁE REALIA.! Dlatego tak pragne by marzenia o wszelakiej wojence porzucic , a zając się rozwiazywaniem ludzkich , społecznych , dobra spolecznego problemów.

    Aby na obecne mozliwosci US ARMY , przerzucic n a teren Polski jedną dywizję zmech. , podkreslam jedna , potrzeba aż dwoch tygodni . po prostu takie są mozliwosci transportowe. w dodatku , trzeba założyc , Ze w tym czasie Rosjanie beda sie przygladac przerzeutowi i bic brawo ladujacym na naszej ziemi , dla Jej obrony i dobrze , ale ,czy i to byłoby mozliwe . Nas nie ma po jednym dniu , a po 2óch tyg. pojawia się amerykańska dywizja . a jakim niby cudem i po co co w ogóle?

    Na tym chocby przykładzie widac bezcelowosc wszelkich wysiłków i wydatkowania masy pieniedzy w fikcję , gdy tyle jest priorytetow , w działaniu rządzacych z PiS , słusznie wymierzonych w cele socjalne , a nie w zmitologizowane cele wojskowe.

    Nie tylko urodziły sie naszemu panstwa pytania – JAK ŻYĆ , a zrodziło się mym zdaniem , nowe – PO CO ŻYĆ?

    Chyba nie po to , by się tym supernowoczesnym żelastwem zarzynac. Jako chrzescijanin , wołam tez i PO CO ŻYĆ, , ale wiem ,że przede wszystkim dla drugiego człowieka , dla naszego wspólnego dobra. Idż tak przez życie , aby pozostał po Tobie jakis mądry , trwały ślad, by można było pójść za Tobą {ks. Chrapkowski, bodajże}. Kiedy staniemy przed Bogiem , On nie zapyta nas ile żesmy nagromadzili , tylko zapyta, – Ile dalismy drugim.

    Jednym zdaniem , -BUDOWAI ROZWÓJ TAK_ NISZCZENIE NIE!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up