Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 października 2018

Od palmirskiego lasu do katyńskich dołów


 Od palmirskiego lasu do katyńskich dołów, gazowanie, mordy, prześladowania, przymusowe prace, wyzysk, przemoc, ciągła presja, jak również przepędzanie ludności i wywożenie do miejsc zesłania. To było przeznaczenie pokolenia Kolumbów. Taki był los Polaków, którzy sięgnęli niespełna dwadzieścia jeden lat wcześniej niepodległość.

Polska okresu międzywojennego nie była ideałem, jednak była to taka Polska na jaką było nas stać. Oczywiście z wielkim wsparciem Zachodu, w tym ówczesnej największej globalnej potęgi jaką była Francja – supermocarstwo kolonialne. Zapłaciliśmy za to wsparcie przekleństwem elit, mających dwa lub więcej paszportów i dbających o to, żeby przez lata umieścić pieniądze na Zachodzie. Niestety nie były to tylko ich pieniądze, duża część z nich, jeżeli nie większość to były pieniądze społeczeństwa. Ludzie, którzy doprowadzili do katastrofy we Wrześniu 1939 roku nie ponieśli za to żadnej odpowiedzialności. Państwo upadło, społeczeństwo zostało wydane na bezwzględną przemoc okupantów. Elity próbowały odzyskać kontrolę nad krajem, tworząc potężne struktury podziemne, jak się to skończyło wszyscy pamiętamy.

Palmirski las to miejsce Außerordentliche Befriedungsaktion – AB, akcji mordowania Polaków przez Niemców. Długotrwały proces terroru miał na celu pozbawienie Polaków inteligencji, wyrwanie z Narodu ludzi, którzy tworzyli jego warstwę kierowniczą i twórczą. Mówimy o terrorze państwowym organizowanym przez niemieckie państwo, posiadające władzę okupacyjną nad zlikwidowanymi pozostałościami państwa polskiego i społeczeństwem, które po nim pozostało. Obozy koncentracyjne, łapanki, mordy i wielki dramat. Nie da się inaczej podsumować tego okresu.

Z drugiej strony nowej granicy mieliśmy do czynienia z wielkim dramatem ludności polskiej, prześladowanej przez nowe władze ZSRR. Również tam likwidowano na masową skalę polską inteligencję, dodatkowo pojawiły się jeszcze masowe wywózki na Wschód. Pakowano ludzi do wagonów i tych, którzy przeżyli wysadzano na stepie lub daleko na Północy.

Dramat Katynia i innych masowych mordów na obywatelach polskich, to inny znak tamtych czasów. Nie ulega wątpliwości że mieliśmy do czynienia z ludobójstwem. Zamordowano wielu ludzi, ponieważ nosili polskie mundury, ponieważ byli lojalni wobec państwa które uznawali za Ojczyznę.

Symbolika dramatu Września przekracza nasze możliwości poznawcze, to nie są daty, które można sobie po prostu wspominać. Niestety historia na naszej szerokości geograficznej ma tą parszywą właściwość, że lubi się powtarzać. Dlatego trzeba umieć wyciągnąć wnioski z historii. Ponieważ ciągłość państwa została przerwana, a państwo które odtworzono nie było państwem, w którym decydowało społeczeństwo polskie na zasadzie wolnego wyboru, to nie miał kto rozliczyć składowych polityki, która doprowadziła do tych dramatów. Warto pamiętać, że mówimy o całych seriach nieszczęść, gdzie krew świeża, zastygała na krwi już zakrzepłej.

Biorąc pod uwagę skalę traumy Września, samo przypominanie sobie tych dramatów jest bardzo trudne. Chociaż co jest w tym wszystkim nadzwyczajnie ciekawe, to jedynie pamięć o pomordowanych na Wschodzie ma wpływ na naszą współczesną rzeczywistość. Dlaczego nie chcemy pamiętać o Palmirach, jeżeli tak chętnie pamiętamy o Katyniu? Istota, mechanika i sam sens tych mordów był niesłychanie podobny.

W czym więc krew Polaków pomordowanych w Palmirach i na Zachodzie jest gorsza dla naszej współczesnej dyskusji politycznej, od krwi Polaków pomordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni na Wschodzie? Co takiego powoduje, że nasi politycy milczą o mordach i krzywdach jakich doznaliśmy od Niemców, dzisiaj nazywając ich sojusznikami. Tymczasem równolegle słyszymy pełne rusofobii przypominanie o dramacie jakiego doznaliśmy na Wschodzie?

Nie możemy być ślepi na jedno oko w pamięci o dramacie własnego Narodu. Podobnie przecież jak niemieckie zbrodnie na Polakach, przez lata próbowano przemilczeć na temat zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów.

Wszystko wymaga pewnej równowagi. Również polityka historyczna. Jej istotą musi być prawda, nie ma nic przeciwko użyteczności dla potrzeb bieżącej polityki. Nie może ona jednak polegać na przemilczaniu prawdy. Ponieważ to prowadzi zawsze do zatracania równowagi. Ci, którym zależy na tym, żebyśmy byli podporządkowani ich optyce, a nawet ją przyjęli – zawsze będą dążyć do tego, żeby pozbawić nas wiedzy o prawdzie.

Trzeba jak co roku przetrwać przez traumatyczny Wrzesień, a przed nim jak wszyscy wiemy jest sierpień…Nikt niczego nie relatywizuje, nikt nie zaprzecza żadnej zbrodni. Jednak niektóre ofiary przypomina się częściej i bardziej intensywnie. To nie jest polityka historyczna, to jest wykorzystywanie krwi naszych przodków do potrzeb uzasadniania tez bieżącej polityki.

Trwajmy w zadumie nad zamordowanymi w okresie II Wojny Światowej.

Tags: , , , ,

20 komentarzy “Od palmirskiego lasu do katyńskich dołów”

  1. I
    17 września 2018 at 05:25

    No to TRWAJMY w zadumie nad POLEGŁYMI i zamordowanymi obywatelami Polski w okresie II Wojny Światowej!

    A równowaga w polityce historycznej jest ZAWSZE niezbędna.

    No i wnioski z tych tragedii i nieszczęść powinny być STALE wyciągane i przypominane.

    Amen.

  2. Inicjator
    17 września 2018 at 05:26

    Doskonały tekst.

    Na 17 września i nie tylko.

  3. Jan T.
    17 września 2018 at 05:54

    Dobre upamiętnienie ofiar dramatu, szkoda że politycy są ślepi na zachodnie oczko. Ale jak pan napisał o zbrodniach Ukraińców też milczano… Natomiast wobec Rosjan, którzy sami byli ofiarami stalinizmu wyciąga się najgorsze przekleństwa.

  4. awkzim
    17 września 2018 at 07:45

    “Dobra (droga) zmiana ma bardzo wybiórczą pamięć nie tylko nie pamiętamy, lecz usiłuje się Nam wybić z głowy wiele miejsc. Takich jak Palmiry, obozy śmierci na Kaszubach, Wołyń, Litwa i szaulisi. Mój Dziadek, Mam poszukiwała jego przez całe swoje życie, został prawdopodobnie zamordowany właśnie przez szaulisów. Tłucze mi się po głowie stwierdzenie, iż na terenie obecnej Litwy, Łotwy i Estonii zamordowano około 100 tys. Polaków. To też chce się wymazać z pamięci.

  5. Xun Zi
    17 września 2018 at 08:18

    Nie trzeba tych dni wymazywać z pamięci, ale Polacy, jeśli chcą budować swoją przyszłość, powinni zmienić swoje podejście do historii z osobistego na faktyczne. To, co było, się skończyło. Zamykamy te dni, budujemy nowe.

    Gdy Gautama Budda został opluty przez pewnego bramina i ten na następny dzień chciał go przeprosić, Budda odpowiedział:
    “Zapomnij o tym. Tego człowieka, który został opluty, już nie ma, ani nie ma tego człowieka, który pluł. Ty jesteś nowy i ja jestem nowy. Popatrz- słońce, które wschodzi także jest nowe. Wszystko jest nowe. Wczorajszy dzień nie istnieje. Zakończ go wreszcie! Jak miałbym ci coś wybaczyć? Nie naplułeś na mnie, tylko na kogoś, kogo już nie ma.”

    Gdyby te słowa Jezus wypowiedział, Polacy już by myśleli inaczej. Ale na szczęście powiedział też – “Badajcie wszystko, co szlachetne, zachowujcie”.

  6. bob
    17 września 2018 at 08:57

    @Jan T. Pewnie dlatego, że pzynajmniej oficjalnie niemieckie państwo i jego obywatele odcinają się od III Rzeszy twierdząc, że to było panstwo zbrodnicze. Większość zaś Rosjan uważa Stalina za wielkiego przywódcę, który uczynił wiele pozytywnego nie tylko dla Rosji. Trudno nie mieć pretensji do ludzi, którzy nie są w stanie potępić zbodniarza.

  7. Wojciech
    17 września 2018 at 10:52

    Pamiętam dobrze 1 Września 39 roku. Tym bardziej dalsze losy narodów tutaj żyjących. Planową i systematyczną eksterminację. O czy dobrze wiedział tzw wolny świat i zachodnie demokracje. I nikt nie protestował. Nikt nie kiwnął palcem, licząc że Hitler załatwi Stalina. A było tyle możliwości obrony Polaków, Żydów i innych narodów. W wojnie “demokraci” widzieli biznes, zysk, grabież i panowanie. Znane biuro wywiadu USA w Szwajcarii kierowane przez Allana Dullesa wiedziało wszystko o losie milionów ludzi w niemieckich obozach. Dane te ukrywano, nie informując nawet swojego prezydenta. A obok w Bazylei w najlepsze funkcjonował bank rozrachunków międzynarodowych handlujący z Niemcami bronią i surowcami, płacąc często żydowskim złotem. Bank w najlepsze funkcjonuje do dziś. Jest to historia wielkiej zdrady i zbrodni, niestety dziś z powodzeniem powtarzana.

  8. krzyk58
    17 września 2018 at 18:45

    @Xun Zi. …ale Polacy, jeśli chcą budować swoją przyszłość, powinni zmienić swoje podejście do historii z osobistego na faktyczne. To, co było, się skończyło.
    BZDURA.
    Czy tylko – Polacy? A jeśli już, dlaczego?
    Zaproponuj takie podejście do przeszłości np. ‘Żydam…”
    Motto : Naród bez przeszłości, nie ma przyszłości…jest tylko
    goownianym nawozem dla tych co to “szybko przeliczają dulary
    i inne – takie tam”.

    @Jan T. Nie stalinizmu a LENINIZMU i TROCKIZMU………….
    p.Jan wiernie trzyma pion komunistycznej (trockistowskiej) wersji przyjętej
    oficjalnie na XX Zjeździe KPZR a nieoficjalnie jeszcze pod koniec życia STALINA.
    A to gorzej niż zbrodnia – BO, BŁĄD! 🙂 Stalin -jak by się do niego nie odnosić jest jedną z bardziej znaczących postaci światowej historii.Miejsce Stalina w rosyjskiej historii jest tragiczne i pełne sprzeczności.
    Z jednej strony za udział w przestępstwach żydowskich nazistów w Rosji w 20-stych i na początku 30-tych lat ,nie ma dla niego przebaczenia
    Z drugiej strony jego wielką zasługą jest zniszczenie działającej na terenie ZSRR żydowskiej mafii pragnącej zbudować na terytorium Rosji Nową Chazarię opartą na Talmudzie i Szulchan Aruch.
    Wojna jaką prowadził Stalin przeciw żydowskiemu faszyzmowi w połowie lat 30-stych i dzisiaj jest dla nas pouczajaca .To bezcenne doświadczenie powinno być pożądane i oczekiwane w nowej ,odrodzonej Rosji uwolnionej od zydowskiego jarzma.
    TO, (37’) boli różnych kosmopolitów i innych komunistów… 🙂
    Nieprawda’ż?

    @bob. Pierdu, pierdu…. Se poczytaj i posłuchaj, możesz “wkluczyć” napisy “po polsku”Stalin-tu i teraz https://www.youtube.com/watch?v=isdjmCJj-SA

    Anatolij Wasserman o Stalinie bez cenzury
    https://www.youtube.com/watch?v=-0yXKmRuLBs

    https://pandoraopen.ru/2017-05-11/pochemu-protiv-stalina-odni-evrei-pismo-solovyovu/

  9. wieczorynka
    17 września 2018 at 19:37

    Tym razem będę tylko i wyłącznie subiektywna. Moja najbliższa rodzina pochodziła z ówczesnej Generalnej Guberni. Jedni przeżyli inni nie. Politycy II RP już w 1938r. działali tak aby w Polsce rozegrała się tragedia II światowej, sami natomiast uciekli zostawiając Naród.
    Nie było by 17 września gdyby nie poczynania ówczesnego polskiego rządu. Kto wspomagał Niemcy w II światowej wszyscy wiedzą, zatem nie będę pisała.

  10. Xun Zi
    17 września 2018 at 20:27

    @krzyk58
    17 września 2018 at 18:45
    Czemu tylko Żydom? To przydałoby się zaproponować wszystkim. No i pomyśl dlaczego niektórzy “szybko przeliczają dulary
    i inne – takie tam”, a narody są ich nawozem.

  11. krzyk58
    17 września 2018 at 21:57

    – Zaznaczyłem, na przykład….
    Dlatego że – Ony (świat syjonistyczno-euroatlantycki, protestancki) przedkładają MIEĆ nad Nasze – BYĆ. ( Wszak jesteś “tam” w oku cyklonu). Znasz temat… 🙂

    Moim zamierzeniem było podkreślenie bezsensu Twoich
    dywagacji w konkretnym poście.
    Mam nadzieję że nie jesteś obrażony… 🙂 NO, BO, widzisz – nie
    ma Miecława ( rok szkolny) nie ma emeryta Włodka… ( buja się na jachcie klasy posiadającej wokół ‘rudej Irie”) 🙂
    Na “kogoś” musiało trafić…

  12. Miecław
    17 września 2018 at 23:05

    WARTO POWTÓRZYĆ NIEZWYKLE WAŻNĄ I OBIEKTYWNĄ OPINIĘ HISTORYKA IPN:
    Prof. Wojciech Materski – w publikacji wydanej przez IPN „Polska 1939-1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami”, IPN Warszawa 2009, s. 201 – pisze „Generalnie represje okupanta niemieckiego miały podłoże narodowościowe, a sowieckiego – klasowe. Obu łączyło świadome niszczenie polskiej inteligencji – w Generalnym Gubernatorstwie głównie cywilnej (akcja AB), na anektowanych terenach wschodnich – głównie wojskowej (zbrodnia katyńska). Zasadnicza różnica sprowadza się do tego, że pod okupacją na Wschodzie nie było eksterminacji wymierzonej przeciwko całym kategoriom narodowościowym społeczeństwa II Rzeczypospolitej (Żydzi, Cyganie), nie było zadawania śmierci na skalę masową metodami przemysłowymi (obozy zagłady). Stąd bierze się kolosalna różnica w bilansie strat ludzkich, sięgających pod okupacją sowiecką 150 tyś., a pod okupacją niemiecką idącą w miliony”.

    INNE SPOJRZENIE NA ZBRODNIE W KATYNIU:
    http://www.israelshamir.net/Polish/Polish13.htm
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/08/23/23-sierpnia-europejski-dzien-pamieci-ofiar-stalinizmu-i-nazizmu/

    SĄ TEŻ I TAKIE OPINIE:
    “Czy ZSRR napadło na Polskę?
    WYWIAD – z dr Groverem Furrem, profesorem Monclair State University, New Jersey, USA (“The Georgian Times”, 20.09.2010).

    JD: Wielu uczonych i polityków, w tym wielu w Gruzji, twierdzi, że poprzez podpisanie paktu Ribentropp-Mołotow 23 sierpnia 1939 roku, ZSRR wyraziło zgodę na zaatakowanie Polski wraz z Hitlerem i z tego powodu uważa ZSRR za agresora. Czy tak było rzeczywiście?

    GF: Nie. W 1939 żaden kraj na świecie nie uważał Związku Radzieckiego za agresora. Wszyscy alianci i Liga Narodów zaakceptowali radzieckie wyjaśnienie, że ZSRR broniło własnych granic oraz pozostawało neutralne w wojnie Niemiecko-Polskiej. Polska i jej lud zostały porzucone przez polityczne i wojskowe przywództwo.

    Stanowisko rządu radzieckiego mówiło, że polskie państwo załamało się i przestało istnieć. Nawet jeśli ktoś odrzuci to sformułowanie, sprawa radziecka jest w dalszym ciągu dość dobrze uzasadniona. W 1958, w samym sercu Zimnej Wojny, amerykański ekspert w dziedzinie prawa międzynarodowego, George Ginsberg, osoba bardzo negatywnie nastawiona do ZSRR, ale – będąca uczciwym i obiektywnym uczonym (co dziś jest rzadkością) – ustaliła, że działania rządu radzieckiego nie były sprzeczne z prawem międzynarodowym (American Journal of International Law, styczeń 1958). Ci, którzy twierdzą, że ZSRR nie miała prawa wysłać swoich wojsk do Polski mówią tym samym, że Związek Radziecki powinien pozwolić armii niemieckiej podejść pod swoją zachodnią granicę z 1939 roku. Żadne państwo na świecie nie zachowałoby się w taki sposób. I prawo międzynarodowe tego od nikogo nie wymagało.”
    Niestety link do tego artykułu już nie działa.

  13. Miecław
    17 września 2018 at 23:20

    @Xun Zi. 17 września 2018 at 08:18

    Widzisz, jak jesteś potrzeby. Te aforyzmy są jak azymuty.

    Dlatego nie mam wątpliwości, że w czasach PRL, właśnie temu służyła cenzura, aby nie rozdrapywać ran, bo chodziło o zbudowanie nowego słowiańskiego porozumienia. Aby narody zaczęły życie od nowa w nowym systemie sprawiedliwości społecznej. Może trochę z tą cenzurą przesadzali, bo ludzie, którzy przeżyli piekło mieli prawo do wspomnień i ich publikacji, ale w polityce powinna obowiązywać zasada – pamiętamy, aby się to nie powtórzyło, ale to co się stało kiedyś nie powinno teraz określać naszej współpracy. Oczywiście stosowanie tej zasady jest możliwe tylko wtedy, gdy istnieje wzajemność i w tamtym czasie tą wzajemność politycznie i ideologicznie wymuszano. Obecnie niestety odżywają upiory przeszłości, a wielu na tym robi interesy.

    A z punktu widzenia naukowego, niestety Budda się mylił, istnieje coś tak silnego, jak pamięć epigenetyczna i wszystko co nam się przydarzyło wczoraj wpływa na nasze późniejsze zachowania dziś, jutro i pojutrze, na wybory i decyzje. I niestety nad tym nie panujemy. Chyba, że staniemy się Buddą, ale nawet on nie był ws tanie przeskoczyć ograniczeń biologicznych.

    Tak trzymaj z komentarzami. Pozdrawiam

    @krzyk58. 17 września 2018 at 21:57

    Widzę, że ci się nudzi beze mnie? 🙂

  14. Xun Zi
    18 września 2018 at 07:51

    @Miecław
    17 września 2018 at 23:20

    Jak będę miał coś sensownego, moim zdaniem, do dodania, to się odezwę. Mimo wszystko od czasu do czasu warto tutaj zajrzeć, bo OP ma wartościowe publikacje i jeszcze wartościowsze komentarze. Ostatnio zrozumiałem, że nie ma fałszywych dróg do prawdy, ponieważ nawet te fałszywe prędzej czy później stają się nasieniem prawdy, po ich przemieleniu i sprawdzeniu. W przyrodzie nic się nie marnuje, nawet kupa staje się nawozem dla pięknego kwiatu.

    “istnieje coś tak silnego, jak pamięć epigenetyczna i wszystko co nam się przydarzyło wczoraj wpływa na nasze późniejsze zachowania dziś, jutro i pojutrze, na wybory i decyzje. I niestety nad tym nie panujemy.”

    Wierzysz w Naukę jak w krzyk w Boga. Ostatnio gdzieś czytałem, że powtarzano stare eksperymenty i otrzymali wyniki inne, niż ci, co je wcześniej robili i okazało się, że wiele badań robili pod tezę i otrzymali wyniki zgodnie z tezą, jaką na początku założyli. Niestety Nauka obecnie nie zawsze jest w godnych jej rękach i podobnie jak religie jest wykorzystywana do manipulowania ludźmi. Dlatego ja wolę przyjąć postawę mojego ulubionego bohatera Biblii, niewiernego Tomasza.

    Ten eksperyment mówi sporo na temat współczesnej Nauki:
    https://joemonster.org/art/37231/Szczurzy_Park_historia_zapomnianego_eksperymentu_ktorego_wyniki_zmienia_twoj_sposob_patrzenia_na_uzaleznienia

    A Krzykowi nudzi się bez ciebie tak jak tobie bez niego. Jesteście jak Tom i Jerry.

  15. krzyk58
    18 września 2018 at 08:42

    @Miecław. “17 września 2018 at 23:05” ..https://forum.historia.org.pl/topic/13226-tezy-grovera-furra/
    Mam nadzieję że uważnie zapoznałeś się co w temacie mają do przekazania Fursow i Wasserman. Linkowałem wczoraj,
    “Widzę, że ci się nudzi beze mnie? 🙂
    No, BO zdrowo jest ‘kopać” powyżej kostek… 🙂

  16. Miecław
    18 września 2018 at 14:14

    @Xun Zi. 18 września 2018 at 07:51

    No ja też jestem taki niewierny Tomasz, dlatego zawsze szukam alternatywnych wyjaśnień, nawet rzekomo naukowo dowiedzionych tez. Ale wolę wierzyć w naukę, bo dzięki niej mamy rozwiniętą cywilizację i humanistyczny postęp, niż w boga utrwalającego niewolnictwo człowieka i ograniczającego nasze perspektywy poznawcze. I to jest faktycznie zasadnicza różnica między mną a krzykiem.
    Tom i Jerry – niezłe, podoba mi się. 🙂

  17. Miecław
    18 września 2018 at 14:26

    @krzyk58. 18 września 2018 at 08:42

    “No, BO zdrowo jest ‘kopać” powyżej kostek…” 🙂

    Tak lubisz się “kopać”? 🙂
    To wiedz, że kopiesz się z koniem!!! 🙂
    A później domagasz się tolerancji, jak już ci neurony przenicuję? 🙂

    A co do tez Furra i innych to wiele rzeczy się pięknie układa tylko trzeba naprawdę dużo czasu poświęcić na przestudiowanie tego wszystkiego i porównanie. Ja póki co mogę powiedzieć, że prawie coś wiem, i prawie do pewnych tez jestem przekonany, ale mam jeszcze wiele do wyjaśnienia. Wiele archiwów jest jeszcze zamkniętych i tajemnic z tym związanych, może za sto lat historycy będą musieli napisać historię od nowa.

  18. krzyk58
    18 września 2018 at 20:57

    @Miecław. Ja, przyznam skromnie za pewnym mędrcem i napiszę,
    że “wiem że nic nie wiem” – i dobrze mi w takim błogostanie..
    niech trwa “chwila (błogostanu)” do końca świata i jeszcze dzień dłużej. “A co do tez Furra i innych to wiele rzeczy się pięknie układa tylko trzeba naprawdę dużo czasu poświęcić na przestudiowanie tego wszystkiego i porównanie”. Ano… 🙂 rzucam fragmentami pod prąd. Czyżbyś ‘łapał” ?
    Niestety, narracja komunisty-trockisty niejakiego Chruszczowa wciąż obowiązuje. Zauważ że “sam” A.I. Sołżenicyn – na stare lata
    przemodelował poglądy na wierne opcji stalinowskiej, przez co
    stracił na zachodzie ‘nimb ałtoryteta”, a przyczynkiem też było
    opracowanie pt. “Dwieście lat razem” https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%B2%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B8_%D0%BB%D0%B5%D1%82_%D0%B2%D0%BC%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B5 ‘”U nas” przeszło bez (większego) echa. Jest dostępne na necie…
    Casus Aleksandra Zinowjewa… poszukaj jakiej dokonał volty i metamorfozy….
    Za link z “WPS1″ – dzięki, odkurzyłem to co czytałem duużo wcześniej – ‘gdziestam” w przepaściach netu.
    Zgoda również co do wiarygodności historii…dlatego m.in. podrzuciłem ci opinie G. Brauna o najnowszych podręcznikach ‘dobrej zmiany” . 🙂

    @Xun Zi “Wierzysz w Naukę jak w krzyk w Boga.” Również jesteś wierzący (na swój sposób) czyli – wierzysz
    w “himalajskie czy zabajkalskie, buriackie bożki”. Wyjaśnijmy, co znaczy “wierzę czy nie wierzę”? Jeśli ateista twierdzi że – nie wierzy, to oczywiście kłamie, bo przecież wierzy, tyle że w coś przeciwnego, niż człowiek religijny. Człowiek religijny wierzy w Boga, tzn. że Bóg jest itd.
    Nie twierdzi bynajmniej że WIE, iż Bóg jest. Twierdzi tylko że w to WIERZY – i to jest w porządku, to jest racjonalne, ścisłe i uczciwe.
    Tymczasem ateista, twierdząc, że “nie wierzy”, sugeruje posiadanie jakiejś wiedzy o tym, że Boga nie ma. JAKIEJ??! 🙂
    Amen! 🙂

  19. Xun Zi
    18 września 2018 at 21:25

    @krzyk58
    18 września 2018 at 20:57

    “Również jesteś wierzący (na swój sposób) czyli – wierzysz
    w “himalajskie czy zabajkalskie, buriackie bożki”.”

    W buddyzmie nie ma pojęcia boga, jakiegokolwiek. Na Zachodzie ludziom się to w głowach nie mieści, że religia może istnieć bez boga, ale SĄ takie religie. Tylko inną już zupełnie kwestią jest, że Gautama Budda nie był twórcą buddyzmu, lecz kapłani pazerni na kasę, którzy wykorzystali jego nauki. W Tybecie nawet ustanowili sobie Dalajlamę jako takiego buddyjskiego ala papieża. I w tej religii też mają problem z molestowaniem seksualnym podobnie jak w innych religiach:
    http://niedziela.nl/index.php?option=com_content&view=article&id=17864:dalajlama-spotka-si-w-holandii-z-ofiarami-molestowania&catid=77:holandia&Itemid=128

    Dlaczego?

    A wiara i niewiara to są dwie strony tego samego medalu. Teista nie może istnieć bez ateisty i odwrotnie, podobnie jak dobro i zło, zimno i gorąco. Wiara jednak jest zaprzestaniem zadawania pytań, ateizm też zdaje się w niektórych przypadkach zmierzać w tym samym kierunku i dlatego ja się bardziej skłaniam w kierunku nieteizmu:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Nonteizm

    Każdą religię (i doktrynę) powinno się przetestować w praktyce, tak jak testuje się mosty przed oddaniem ich do użytku, najlepiej na izolowanym obszarze. Chrześcijaństwo już testowałem. Nigdy więcej nie mam zamiaru wracać do podobnych religii (smak tej jednej mówi mi o smaku jej bliźniaczych religii).

  20. Miecław
    18 września 2018 at 23:12

    @Xun Zi. 18 września 2018 at 21:25

    Brawo.
    „Religie powstały w odmętach myśli, pozbawionych piękna i rozumu” – Ratu. Strażnik wiary i tradycji Zoroastian Słowiańskich.
    https://www.youtube.com/watch?v=N7c_IXZAn0s
    https://www.youtube.com/watch?v=6FMtuc7rfWQ
    https://www.youtube.com/watch?v=H9p7bV48xE8
    https://www.youtube.com/watch?v=JC70O_6kmpk

    @krzyk58. 18 września 2018 at 20:57

    „My, ateiści, mamy jedną przewagę nad wierzącymi.
    Nie martwimy się tym, co będzie z nami po śmierci” – Jerzy Vetulani

    „W obliczu ogromu zła na świecie byłoby bluźnierstwem posądzać Boga o istnienie” – Tadeusz Kotarbiński.

    “Przekonania bez dowodów nie są cnotą, otwierają śluzy dla wszelkich form przesądów, uprzedzeń i szaleństwa” – filozof Walter Kauffman.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up